Rok temu Munir El-Haddadi wkraczał do pierwszej drużyny jako zwycięzca młodzieżowej Ligi Mistrzów i rodził wielkie nadzieje na eksplozję talentu na najwyższym poziomie rozgrywek. Kilkanaście miesięcy później w niczym nie przypomina zawodnika, który jawił się jako prawdziwe objawienie z cantery.
Kataloński Sport wyliczył, że 20-letni napastnik nie strzelił bramki dla Barcelony od 431 dni, mimo że od tego czasu rozegrał 26 meczów. Zadebiutował 24 sierpnia 2014 roku w spotkaniu z Elche, w którym zdobył jedną z bramek. Wydawało się wtedy, że Munir ma wszystko, by odważnie rozpychać się łokciami w pierwszym zespole. Grał w reprezentacji U-21, a Vicente del Bosque myślał o powołaniu go do swojej kadry, by tym samym "zablokować" tę możliwość reprezentacji Maroka. Talent El-Haddadiego jednak nie eksplodował, a kolejne minuty spędzone na boisku na początku obecnego sezonu nie poprawiły sytuacji. W tej kampanii uzbierał łącznie 527 minut i zanotował tylko jedną asystę. Wystąpił w 10 meczach.
Drugi z napastników, którzy pod nieobecność Messiego mają szansę na grę, Sandro Ramírez wcale nie prezentuje się lepiej. W tym sezonie piłkarz zagrał w 12 meczach pierwszej drużyny, nie ma na koncie żadnej bramki i tylko jedną asystę. Ostatniego gola zdobył w pucharowym spotkaniu z Huescą w grudniu 2014 roku, 317 dni temu. Warto zaznaczyć, że w poprzedniej kampanii w zespole Luisa Enrique rozegrał tylko 261 minut i wpisał się na listę strzelców cztery razy. W obecnym sezonie ma na koncie już 464 minuty i ani jednej bramki.
Komentarze (54)