Pięć wniosków po debiucie Valverde

Dariusz Maruszczak

24 lipca 2017, 16:05

Sport

56 komentarzy

Na podstawie jednego meczu, zwłaszcza towarzyskiego, nie można wyciągać zbyt poważnych wniosków. Jednak w pierwszym spotkaniu Barcelony podczas przygotowań do sezonu 2017/2018 można było zauważyć kilka aspektów, którymi może kierować się Ernesto Valverde w zbliżających się rozgrywkach.

Pressing po stracie piłki

Widać go było zwłaszcza podczas pierwszych 30 minut meczu z Juventusem. Valverde jest świadomy, że Barcelona znacznie mniej cierpi, gdy ma piłkę, więc 53-latek chce, by zespół odzyskiwał ją od razu po stracie. W podobny sposób grał pod jego wodzą Athletic. Pojedynek z Juventusem potwierdził preferencje Valverde w tym zakresie.

Piłkarze muszą grać bliżej siebie

Po meczu z Juventusem Valverde przyznał, że jego obsesją jest, aby zawodnicy nie zostawiali zbyt dużych przestrzeni między liniami. Ten aspekt gry był jednym z największych problemów Barcelony w poprzednim sezonie i nowy trener chce to poprawić. „Jeśli atakujemy pressingiem, cała drużyna musi się w to angażować” – powiedział 53-latek po spotkaniu z Juve.

Wyższe tempo gry

Valverde chce, żeby pomocnicy grali szybko i prosto. W środku pola powinni mieć jeden lub dwa kontakty z piłką, a prowadzić ją głównie w szybkim ataku. Barcelona chce dominować rywali, a żeby to robić, musi grać w szybszym tempie. W przeciwnym razie będzie jedynie bezproduktywnie utrzymywać się przy piłce.

Pozytywny występ Sampera

„Dzisiejszy mecz był dla niego testem i myślę, że poszło mu bardzo dobrze” – powiedział na temat Sergiego Sampera Valverde. Przyszłość pomocnika jest wielką niewiadomą. Nie jest wykluczone, że odejdzie z klubu na zasadzie wypożyczenia, ale w konfrontacji z Juventusem potrafił pokazać swoje umiejętności i szybko zaczął przekonywać do siebie trenera. Podczas pierwszych 20 minut meczu zaliczył około 4-5 odbiorów i nie tracił piłki.

Valverde nie liczy na Douglasa, Vermaelena i Munira

Jedyni trzej piłkarze, którzy nie zagrali ani minuty na MetLife Stadium to Douglas, Thomas Vermaelen i Munir El Haddadi. Valverde nie liczy na nich, co potwierdziło się w starciu z Juventusem. Jeśli nie odejdą z Barcelony, będzie im bardzo trudno otrzymywać szanse na grę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze