Beztroskii
Dołączył/a: luty 2018
Piaseczno
4 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@cudak321 Sancho jest zdecydowanie bardziej wszechstronny wiec poradziłby sobie.
2
@Bartek22 Nasza obecna bolączka jest brak świeżości i to totalnie widać od dłuższego czasu. Nawet jeśli jedna polowe zagramy dobrze, to na druga brakuje paliwa.
I to jest wina Koemana, bo nagle po drugim meczu z PSG odrzucił kilku zawodników, tak jakby kalendarz się zmienił i miał co spotkanie tydzień czasu na przygotowanie zawodników. A nie zmieniło sie nic, gramy co trzy dni i na tym etapie, zdecydowana większość zawodników jest zajechana.
17
Ale się nasz sztab obsrał przed tym meczem. Odliczałem kolejne minuty, kiedy w końcu ruszymy i wyjdziemy wyższym pressingiem, 45 minuta, 60, 70, 80 i nic, nieźle się kurde przeliczyłem.
Tak żyłem nadzieją, że może nie dostrzegam jakiegoś kunsztu taktycznego w naszym wykonaniu, ale chyba po prostu jesteśmy tacy beznadziejni.
1
@kamiVeB Hmmm może "etc.", ale wszystko mi siedzi jako jedna wspaniała całość.
1
@JordiElNino Piękna płyta :)
3
@wojopancer Wygraliśmy z Sevilla na wyjeździe.
0
@Criss18Barca piłka do siatkówki.
1
@JANEK777 Cała płyta wyszła o tym samym tytule.
0
@adambądkowski93 Ale zauważ, ze to wymaga pracy od całej drużyny. 11 zawodników musi pracować na pełnych obrotach, by ci w środku mieli łatwiej.
Chelsea jako zespół wyglada po prostu wspaniałe.
0
Przepraszam za lekki spam, ale chciałbym zamknąć już ten temat, dlatego po raz ostatni proszę tych, którzy jeszcze nie wypełnili, a chcieliby to zrobić o zajrzenie do ankiety i poświęcenie jej dosłownie kilku chwil :))
Dziękuje tez osobom, które wykazały zainteresowanie tematem i udzieliły informacji.
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScPNEdLark1Ovaan5MJdUKz_E-VdLK_SBcWjtEuah-ovrzYsA/viewform
Miłego wieczoru przy meczu, oby se Madryt głupi ryj rozwalił!
2
Moi drodzy !
Ponawiam prośbę o wypełnienie ankiety potrzebnej mi do pracy licencjackiej. Wasza pomoc będzie nieoceniona.
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScPNEdLark1Ovaan5MJdUKz_E-VdLK_SBcWjtEuah-ovrzYsA/viewform
P.S. Krążą słuchy, ze jak wypełnicie to Barca zdobędzie mistrzostwo, także wiecie co robić :))
0
@graco14 Dzięki!
0
@Whudi To prawda, przynajmniej w moim przypadku samo zabranie się było problem, później już idzie jak Mbappe po skrzydełku i miło się przy tym spędza czas.
Dzięki!
1
@Vane @Kgorecki2500 Dzięki wielkie!
2
Drodzy rodacy, chciałbym was poprosić o wypełnienie ankiety do pracy dyplomowej. Tematyka związana bezpośrednio z Barcą, więc do kogo miałbym się zgłosić po pomoc, jak nie do Was :))
Z góry dziękuje za poświęcony czas!
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScPNEdLark1Ovaan5MJdUKz_E-VdLK_SBcWjtEuah-ovrzYsA/viewform
2
@Nocturno Ojciec ma Leona w 1,4 125km i to jest fantastyczne auto. Ładne z zewnątrz, ładne w środku, całkiem zrywne, bo tych koników to tam jest więcej w rzeczywistości. Polecam!
0
@Volcano Odkładam telefon z dala ode mnie i to w sumie tyle.
0
@QUNJ Będę aktywował tryb hejterski kiedy mi się tylko spodoba, tym bardziej, ze zawsze swoją opinie popieram argumentami, które wydają mi się trafne.
- Ter Stegena pominę.
- W przypadku Messiego nie chodzi o liczbę wykonanych sprintów w pressingu, to czy wraca do obrony, a o jego reakcje po stracie. Kiedyś, czy w czasach Guardioli i później Enrique, po swojej stracie i często po stracie kolegów z drużyny brał czynny udział w próbie odzyskania piłki, czyli wykazywał chęć odbioru w pierwszych kilku sekundach i to często wystarczało, bo piłka wracała do nas. Oczywiście, ze człapał i zdarzało mu się nie pressowac, ale nie w tym leży problem i nikt tego nie zauważa.
Teraz jego reakcja praktycznie nie istnieje, czasami w meczach o najwyższa stawkę, wykaże się determinacja i wróci pomoc zespołowi w obronie albo pressingu, ale jeśli chodzi o aspekt reakcji po straci to zatracił go niemal całkowicie i to rodzi problem całej drużynie.
Poświęciłeś czas, żeby poszperać w moich komentarzach, a i tak go nie zrozumiałeś. Raz odniosłem się do Viniciusa i porównałem do tylko pod względem pracy w obronie W TYM KONKRETNYM MECZU. Wiec jeśli porównuje jego prace w obronie i zerkając w statystki widzę 3 odbiory, to jest to wartościowa informacje i w tym przypadku nie obchodzi mnie ile ma bramek i asyst.
Wywalczony wolny po indywidualnej akcji to wciąż więcej niż Dembele zrobił w tamtym meczu.
No nie sadze, ze przyczynami kompromitacji w Europie było to, ze nie mieliśmy ławki. W dwóch przypadkach , w pierwszych meczach potrafiliśmy tymi samymi zawodnikami, z tym samym rywalem wygrać i to zdecydowanie. Ba, z Liverpoolem, pierwsza polowe zagraliśmy całkiem niezle. A to co później sie stało to tylko i wyłącznie wina zawodników, którzy zamiast wyjść skoncentrowani na druga polowe, dają sobie szybko wbić druga bramkę.
Mecz z Bayernem to już jest kompletnie inna bajka, bo Barcelona leżała pod każdym możliwym względem.
Tylko co w tym wszystkim jest istotne. Czy Real został upokorzony w taki sposób w ostatnim czasie? Okej, można wspomnieć o meczach z nami, ale na decydująca fazę sezonu oni zawsze są gotowi i to z tymi samymi personaliami jako trzon zespołu. Dlaczego oni potrafią przezwyciężać kryzys jeszcze w tym samym sezonie, a my od czterech sezonów musimy patrzeć na drużynę zawodząca w najważniejszym momencie sezonu?
W 2018/19 na ławce Realu w sumie było trzech trenerów, nie zrobili żadnych solidnych transferów, a trzon zespołu był zajechany. Nie śledziłem głosów z Madrytu w tamtym czasie, ale akurat tamten sezon wyglądał na typowy sezon przejściowy, ale to nie jest w ogóle powiązane z tematem dyskusji.
Sam niedawno zwracałem uwagę, ze Real miał swego rodzaju sezon przejściowy i ich wyniki było dużo gorsze od naszych obecnych. Ja podziwiam to, w jakim miejscu znajdujemy się teraz, bo nie spodziewałem się tego, ale to nadal nie o to chodzi.
Chodzi o utrwalającą się od kilku sezonów zależność, ze gdy ważny mecz nie układa po naszej myśli, to tracimy głowę i kończymy na tarczy. To jest słynny gen frajerstwa.
Przede wszystkim ja nikogo nie wyzywam. „Przegrać we frajerski sposób” to nie to samo co „jesteście frajerami”. Kibic swojej ukochanej drużyny ma całkowite prawo się zezłościć, po meczu, w którym wszystko sie układało, zależało od nas i można było zrobić wielki krok w stronę tytułu, a oni ponownie zawiedli. Na te frustracje ma wpływ dużo rzeczy: od powrotu do przeszłości, przez dobra formę zespołu, na słabym rywalu kończąc.
Guzik mnie obchodzi Atletico i ich podwórko, nie zamierzam komentować ich wyników, bo mało mnie to interere. Ich wynik punktowy i tak jest ponad stan, bo druga runda w ich wykonaniu różni się od pierwszej po prostu tym, ze w rundzie jesiennej wszystko im wpadało, a my byliśmy słabi. Tyle.
Dalszej części nie chce mi się komentować, bo widzę, ze nawet nie próbujesz zrozumieć innego punktu widzenia. Tylko jedna porażka, to tak niewinnie brzmi. Elo.
2
@WiernyDoKoncaFCB Z tym, ze ludzie wola trenerów po studiach przynajmniej w moim środowisku jest nieprawda. Przynajmniej połowa trenerów z siłowni na która uczęszczam była po zwykłych kursach i dopiero, gdy klientów zaczęło przybywać dokształcali się, ale tez niekoniecznie studiami. Sadze, ze masa osób w tej branży nie ma w ogóle studiów, a zarabiają dobrze. Gównostudia tez są wyjściem, bo po nich możesz iść na podyplomowe z jakiejkolwiek dziedziny (w tym sportu) i wyspecjalizować swoją wiedzę.
W tym zawodzie główna role odgrywa osobowość, kontakt z ludźmi, umiejetność promocji. Ilu jest gostkow, którzy wiedzę maja ograniczona, a swoim zaangażowaniem i uśmiechem przekonali do siebie dużo klientów.
Możesz zacząć od bycia trenerem personalnym pracując dla siłowni, pokazywać otwartość na ludzi, wiedzę, zbierać bazę potencjalnych klientów i później przejść na własna działalność. Zaoferujesz się znajomym, ich rodzicom itd. i marketing szeptany w przypadku tego zawodu może zdziałać cuda.
Także na twoim miejscu postawiłbym na to co podpowiada ci intuicja. Myśle, ze zdecydowanie warto robić to o czym się marzy, a skoro byłeś świetnym uczniem, to na pewno masz tez wielki potencjał by zostać kozackim trenerem personalnym.
0
@Felipe_PL Ale co miało nie zagrać w przerwie?
Wyszliśmy dobrze nastawieni. Griezmann i Roberto mieli sytuacje, a później to już błędy indywidualne.
2
@Jakchcesz Wiele osób jest sfrustrowanych przez wczorajszy mecz, w tym ja, ale w ogólnym rozrachunku, bez względu na którym miejscu skończymy, będę zadowolony z tego co udało się stworzyć i pracy jaka wykonała drużyna.
0
@QUNJ W meczu Realu z Getafe, w podstawowym składzie wybiegło 10 zawodników pierwszej drużyny i niejaki Victor Chust. Na ławce ze znanych nazwisk siedzieli Benzema i Kross. To mi wyglada jak 12 na krzyż.
Jeśli Real wygrałby z Sevilla, a w następnym meczu wtopił, z o nic nie grająca Granada to owszem byliby frajerami.
Wszyscy grają w tym samym sezonie, na tych samych warunkach i borykają się z tym samym problemem - zmęczeniem. To nie jest żadna wymówka dla nas, bo w tym sezonie Granada gra dokładnie tym samym rytmem, tez byli do niedawna w europejskich pucharach.
Nie lubię takiego gdybania, choć tez jeszcze na początku tego sezonu to praktykowałem.
Zmęczeni, zmęczeni, zmęczeni, no jak każda drużyna z która walczymy.
Nikt tu nie oczekiwał wygrania 20 meczów z rzędu, bo kompletnie na taka możliwość nie wskazywała gra zespołu i to co pokazuje Barca w 2021 jest naprawdę miłym zaskoczeniem i nie można przejść obok tego obojętnie.
Natomiast, naturalna rzeczą u kibica piłkarskiego jest, ze apetyt rośnie w miarę jedzenia i gdy człowiek widzi zespół na fali, któremu dużo wychodzi, który z naprawdę solidnym Villareal, mimo utraty bramki idzie po swoje, to nie wyobraża sobie, ze przy sprzyjających okolicznościach, nie ma w sobie tyle determinacji i dojrzałości, by zająć pozycje lidera.
Mecz z Granada był dobry w pierwszej połowie, dobrze tez weszliśmy w druga, ale pokazaliśmy nieskuteczność. No tylko co, to obliguje zawodników Barcelony do tego, by piłka przechodziła im pod noga, by stać jak słup w bramce i nie pomoc zespołowi, gdy rywal ma dwie okazje na mecz, które wpadają do bramki? Od kogo tego oczekiwać jak nie od liderów w osobie Ter Stegena, Pique, jakby nie było Roberto? No tak, ale jak można oczekiwać czegoś od zawodników, którzy 4 lata z rzędu się kompromitowali na arenie europejskiej.
Mając wszystko idealnie ułożone pod siebie, grając z rywalem w polrezerwowym składzie, w pełni kontrolując mecz przez 60 minut - przegrywamy.
To tylko potęguje irytacja, bo gdyby obraz gry był inny, myśle ze łatwiej byłoby przełknąć te porażkę i wszyscy wypowiadaliby się w innym tonie.
To nie ja jestem dobrym przykładem tylko nasi zawodnicy, którzy trzy dni wcześniej rozgrywają fajny mecz, by w następnym ulec półrezerwowej Granadzie. Przyjacielu, to ze o czymś nie pisze tydzień w tydzień, nie znaczy, ze nie mam swojego zdania, a oczywistym jest, ze hejterski głos uaktywnia się po przegranych.
- Roberto jest za słaby na ten klub i to zdanie większości użytkowników,
- Ter Stegen, w ostatnim czasie ani trochę nam nie pomaga, dwa mecze do zapamiętania to Sociedad w Superpucharze i Sevilla w Pucharze Króla, wiec rzeczywiście trochę mniej niż 2 lata. Nie zmienia to faktu, ze teraz nie bardzo jest z niego pożytek. Ktoś tu wrzucił statystykę, ze na 8 strzałów w światło naszej bramki padło 6 goli. Dość wymowne prawda?
- Messi się nie poświęca - w defensywie. Co z tego ze ma 34 lata? Benzema ma tyle samo, a Modric jest prawie dwa lata starszy. Oni mogą, a Leo nie?
- Dembele - a jest odpowiedzialny taktycznie? Między innymi przez niego padła bramka na 1:1 z PSG. Co zrobił w meczu z Realem? Bo ja go pamietam z dwóch zmarnowanych okazji i bezproduktywności.
Tymczasem Vinicius:
- wywalczył rzut wolny po którym padł gol
- 3 kluczowe podania
- 8 wygranych pojedynków (przy 2 Dembele)
- 3 ODBIORY
To jest odpowiedzialność i praca Viniciusa.
Za dużo gdybasz, gdyby Barcelona wygrała - ale nie wygrała
Śmiechy chichy z Viniciusa - ale są z Dembele, bo przez 4 lata w klubie wygrał nam jedno trofeum.
Nie mówiło się o genie frajerstwa, bo zawodnicy nie byli po 3 kompromitacjach z rzędu. Nasi obecni weterani są i trudno nie odnieść wrażenia po zachowaniu takiego Alby, ze to jest w nich głęboko zakorzenione. Jak idzie to jest wszystko super, ale zostaną wyprowadzeni ze swojej strefy komfortu i zaczynaja się kłopoty.
Sezon 2014/15 - remis w 31 kolejce z Sevilla, po tym meczu same zwycięstwa, oprócz ostatniej kolejki.
Sezon 2015/16 - przegrana z Realem, po tym meczu same zwycięstwa aż do ostatniej kolejki, a graliśmy z nożem na gardle bo Real był cały czas bardzo blisko.
Sezon 2016/17 - przegrana w 31 kolejce z Malaga, od tego meczu same zwycięstwa, ale Real okazał się niedościgniony.
2013/14 - to sezon, w którym nasi piłkarze dali ciała, choć tez zostali oszukani z Atletico.
My tez jesteśmy klubem, który zszedł poniżej progu. Jeden półfinał ligi mistrzów na przestrzeni 5 lat, to tragedia jak na standardy Barcelony.
Strasznie dziwne jest to co piszesz.
Szczególnie przed tym sezonem, nikt nie oczekiwał cuda-wiankow, ale gdy nadarzyła się okazja na wygranie ligi to przecież kibic nie będzie mówił „aaaaa niech grają chłopaki i tak zrobili super robotę”, każdy oczekuje zwycięstwa, bo to Barcelona i gdy finisz sezonu jest blisko, jesteśmy zależni tylko od siebie, zespół jest w gazie, to drużyna powinna temu podołać, a nie potykać się na pierwszej, lepszej przeszkodzie.
Gdyby polegli z Atletico, to potwierdziłoby się, ze zespół nie jest jeszcze gotowy na sukces, ale stało sie to szybciej, z XD Granada.
1
@DonMatteo901 Jak ma znać ich program skoro on nie istnieje.
Tylko nie pokazujcie mi proszę jakiegoś 20 - stronnego PDF z 5 hasełkami, bo to by było dość śmieszne.
4
@itmustbejoke Pique > Roberto > Ter Stegen
14
Sergi Roberto - wahadłowy 2021
Dostaje piłkę -> przyjmuje do środka boiska -> oddaje najbliższemu
Wybiega na pozycje -> ma szanse dołożyć nogę i podać wzdłuż bramki do swojego kolegi -> piłka zatrzymuje się na pierwszym obrońcy
Sergi Roberto w sytuacji 1vs1 na skrzydle -> (jako wahadłowy) schodzi do środka i odgrywa do najbliższego
Świetnie wchodzi w pole karne -> ma piłkę na swojej lepszej nodze -> uderza nad bramka
Granada wychodzi ze swoją trzecia akcja w tym meczu -> podanie prostopadle -> piłka przechodzi pod noga obrońcy i przyjmuje ja zawodnik -> Sergi Roberto spóźniony o 2 metry.
A najśmieszniejsze jest to, ze ciężko mieć jakieś super pretensje do chłopaka. Przecież on jest za słaby na ten klub, ograniczony piłkarsko i nie dojeżdża motorycznie. Ktoś na niego w dzisiejszym meczu postawił, pomimo ze od czasu powrotu po kontuzji wyglada w każdym meczu bardzo bardzo zle.
0
@Pilka_jest_okragla Granada wielki rywal.
Weź przynajmniej sparafrazuj tekst, bo nie da się czytać tej wypowiedzi Pana Dziennikarza.
0
@QUNJ Ale co Ty porównujesz Real z 12 zawodnikami na krzyż do naszej sytuacji.
Jesteśmy na fali, rozbijamy Athletic w finale, pakujemy 5 bramek Getafe, któremu Real nie strzelił żadnej, gramy dobry mecz z Villareal, które w tej chwili prowadzi 2:0 z Arsenalem.
Nagle tli się szansa na wyprzedzenie Atletico i co robią piłkarze Barcelony? To co widzieliśmy.
Jak inaczej to nazwać niż frajerstwo?
Wypadek przy pracy?
W takim momencie?
Real ma przed sobą szanse na wygranie ligi mistrzów, nam zostało skupic się na robocie w lidze, a przy pierwszej lepszej okazji, z drużyna nie walczącą o nic, bez połowy składu, dajemy ciała.
Ale klepmy chłopaczków po plecach, bo oni chcieli tylko te bramki dla przeciwnika to jakoś same wpadały.
1
Dla mnie jeszcze jedna, niesamowita rzeczą jest to, jak łatwo grając z nami wykreować sytuacje.
Przecież dzisiaj Granada dwa razy kopnęła przed siebie i miała pozycje strzelecka.
Z Villareal, obrońca sobie biegnie 30 metrów nieatakowany, gra celna piłkę za linie obrony i gol.
Getafe - jakaś tam wrzutka co ledwo dolatuje do pola karnego, ale głupi faul i karny.
Real - dwa podania i wyjście z przewaga na naszej połowie.
Żenująca jest nasza postawa w defensywie.
0
@arasz1819 Chłopie, ale nie w tak frajerski sposób...
7
Wrócił nasz wspaniały talizman Roberto i znów prawa strona hula aż miło. 7 razy nie potrafi trafić celnie w piłkę, marnuje sytuacje i nie wraca za swoim zawodnikiem.
Mingueza - nasz nowy Pique i w sumie analogia się zgadza, bo co z tego, ze chłopak waleczny, gra dobrze 60 minut jak w jednej, istotnej sytuacji piłka przechodzi mu pod stopa.
Ter Stegen to nam meczu nie wybronił chyba od 2 lat. Boi się wyjść z bramki, wybiera zle decyzje. No jest w tej bramce, bo jest, ale wartości dodanej to nie wiem kiedy się w końcu doczekamy.
Nienawidzę ich za to jak potrafią wprowadzić emocje człowieka w taka skrajność. Rozbudzić nadzieje i nagle jebnac z przytupem. Oni nie maja godności.
Nasi młodzi zawodnicy to trafili najgorzej jak mogli. Istne autorytety, tytani mentalu. I w rzeczywistości mamy skład z zawodnikami niedoświadczonymi i starszymi -
przeżartymi przez presję, których siła psychiczna jest poniżej dna.