29

Wracając na chwilę do tematu Kubo. Ilu z Was oglądało jego mecze, widziało go regularnie w akcji? Czasami odnoszę wrażenie, że zdecydowana większość La Rambli opiera się w sprawach młodzików na komentarzach @ViscaBarca123 , który opisuje, że w La Masii i na świecie jest bardzo dużo kilkunastoletnich talentów, posiadających drybling, przegląd pola, szybkość, pressing, podania, technikę. A skoro jest ich aż tylu, to nie widzę żadnego problemu. Będą następni. Czym się przejmować? Tłumy żółtodziobów czekają na założenie koszulki pierwszej drużyny FC Barcelony.

0

@Skaramuczi Za, a nawet przeciw.

2

@KamQiX Moje pytanie miało być kontrowersyjne, trochę tendencyjne, aby skłoniło pozostałych do rozmowy. Każda odpowiedź jest ważna. O to mi chodziło.

1

@Lamora Fajna odpowiedź. Jak często, mądrze. Dziękuję :)

0

@masq Spoko. Nic nie jest powiedziane, że Barcelona doszłaby do dalszych faz rozgrywek. Jak dla mnie, co już kiedyś Ci pisałem, nie ma problemu z wprowadzaniem wychowanków, bo jestem kibicem klubu od dawna i przeżyłem już wiele, w tym wzlotów i upadków, ale czy ta nadająca na brak "sukcesów" część, byłaby się w stanie pogodzić z sezonem-dwoma przejściowymi?

0

@Avada Kedavra Czy mógłbyś zagwarantować, że młodzi wpłynęliby na poprawę jakości widowiska?

0

Mam pytanie do wszystkich naszych barcelońskich sióstr i braci (bez oceniania). Czy gdyby klub mocno postawił np. na Puiga, Alenię, Wague, Ruiza, Oriola, Mirandę, Cucu i sinusoidalnie kilku innych młodzików, a drużyna traciłaby przez to punkty w lidze hiszpańskiej i pogrzebała szansę na mistrzostwo, to adorowaliby trenera (nie ważne którego), czy może byliby jego zaciętymi przeciwnikami? Czy liczą się tytuły, czy z niegwarantowaną nadzieją o lepszą przyszłość stawianie na wychowanków? Czy jednocześnie pożegnaliby piłkarzy, którzy pobierają spore gaże, tym samym blokując narybkowi miejsce w składzie, czy jednak chcieliby w tym okienku transferowym przyjścia gwiazd światowego formatu jak Real? Fakt iż nie da się połączyć tych dwóch sfer jest chyba oczywisty. Suwak idzie w prawo lub lewo i kosztem innych wypluwa pozostałych. Czekam na opinie.

21

Kubo to wielki talent, nie ma dwóch zdań. Wychowywał się w Barcelonie, to prawda. Fajnie, gdyby znowu do nas wrócił i za parę lat odgrywał znaczącą rolę w klubie, jasne. Jednak trzeba też zrozumieć pewną sprawę. Barcelona ma przeciążony budżet pod względem płac. Wciąż chce przedłużyć kontrakty z wieloma wychowankami, którzy faktycznie prezentują bardzo dobry poziom. W negocjacjach jest tak, że jeżeli dasz młodzieniaszkowi wypłatę na pułapie rezerwowego, obiecującego zawodnika pierwszej drużyny, od razu agenci-hieny piłkarzy z Barcy B i młodszych sekcji upomną się o więcej. Być może zarząd zabrnął w ślepą uliczkę po Neymarze, z płacami Dembele, Coutinho i innych. Następnie ustawiali się w kolejce Alba, Umtiti itp. Gdzie to wszystko pomieścić? Każdemu juniorowi dawać ogromne zarobki? Czekać, aż kolejny talent będzie chciał więcej? A jak się nie sprawdzi? Kto za to zapłaci? Może nastąpić odpływ tych graczy, bo klub nie może zagwarantować większości minut w pierwszej drużynie oraz podwyżek. Na pewnych etapach powinien istnieć konkretny komin płacowy. Jest w tym pewna logika. Istnieje szansa, że Barcelona w przypadku Japończyka popełniła błąd, ale również może on zginąć w natłoku transferów Realu. Nie wiadomo. Ważne, że adepci La Masii wiedzą, jak podchodzić do rozmów o nową umowę. W tym Ansu i inni. Barcelona może stracić potencjalną gwiazdę, ale w tym samym czasie, mogła całkowicie zniszczyć politykę wypłat wobec graczy Barcy B. A stąd już bliska droga do szantażu i transferów na zewnątrz innych. Szkoda, że nie przyszedł Kubo, ale dostrzegam pozytyw. Liczy się przyszłość. Tyle.

0

@Kidd Z tego co pamiętam, Obama w Białym Domu przyjmował przedstawicieli Iranu i wraz z nimi obchodził ich święta, a więc zależało mu na ociepleniu wizerunku z Persami, jednak jak to się później okazało, był to ruch bezskuteczny. Najważniejsze dźwignie amerykańskiej polityki (które nie są Prezydentami) doszły do wniosku, widząc konkretne ruchy geopolityczne, że nie tędy droga. Stąd wygrana Trumpa i stąd takie podejście do spraw międzynarodowych i mocarstwowości. Dlatego się nie zdziwię, jeśli Trump ponownie wygra. On jest korzystny dla obecnej sytuacji USA. Do podniesienia państwa z kolan. Te jego hasło jest w stuprocentach prawdziwe. On to dobrze prowadzi i jest konkretnym gościem na konkretnym stanowisku. Dla nich. Nie mówię o innych. Jeśli demokraci chcą wrócić do łask, muszą zmienić swój kompas. A czy będzie z tego jakaś wojna, to inna śpiewka.

0

@Kidd Zgadzam się z Tobą, że Trump stosuje taką retorykę, aby trafić do największej grupy wyborców i jest to populizm, ale tutaj nie chodzi o to, że on w to wierzy, tylko że dzięki temu wygrywa. Na tym polega demokracja, głos głosowi równy. A jego wygrana jest potrzebna do tego, żeby on i ludzie, którzy stoją za nim, mieli wpływ na konkretną politykę geopolityczną, której nie miał Obama, i który dopuścił do tego, że USA zbyt późno rozpoczęli "walkę" z Chinami. Trump po prostu wykorzystał ludzi i uzyskał władzę. Obama był słaby międzynarodowo, jeśli chodzi o wewnętrzną politykę Amerykanów. Dlatego demokraci przegrali. Odpowiednie dźwignie zadziałały. Stwierdzono że jego dotychczasowa koncepcja doprowadzi do upadku państwa. Trump działa inaczej. Nie mówię - dobrze czy źle. Inaczej. Bardziej agresywnie, władczo. Chce utrzymania hegemonii.

0

@fart Bardzo mądre słowa. Popieram.

1

@Lamora Polska jeśli stawia na USA, tak jak Izrael, powinna starać się o środki finansowe na modernizację armii oraz solidne gwarancje bezpieczeństwa. W tym momencie kiedy potęga Stanów jest zachwiana, Amerykanie widzą na świecie trzy ważne punkty swojej polityki: Zachodni Pacyfik, Nizinę środkowoeuropejską oraz Zatokę Perską. To są główne szlaki komunikacyjne. Ciekawe jest też to, że na razie Niemcy nie podejmują decyzji co do F-35, a więc nie wiadomo, po której stronie się opowiedzą. To jest istotny sygnał dla Polski. To jak i Nord-Stream 1 oraz Nord-Stream 2. Tak samo jak atakowanie roli Centralnego Portu Komunikacyjnego, który mocno im nie leży. Żadnej nienawiści, żadnych uprzedzeń. Czysta kalkulacja interesów i geopolityki. Trzeba dbać o swoje. I RP tego nie robiła i skończyło się to widowiskowym upadkiem oraz rozbiorami.

@Kidd Zgadzam się z Tobą pod względem stosunków gospodarczych. W moim wpisie bardziej chodziło o te militarne. Albo jeszcze inaczej. Będąc języczkiem u wagi, w sensie ekonomicznym można się licytować i jak pokorne cielę ssać dwie matki.

EDIT: Dodam jeszcze, że dlatego wybory wygrał Trump. I najpewniej wygra następne: z powodu słabnącej siły USA. On próbuje coś z tym zrobić. A że gra na dość populistycznych hasłach światopoglądowych - dzięki temu wygrywa kampanię. Jednak to jest pestka. W tym wszystkim chodzi o geopolitykę i amerykański think-thank wie, że Obama pod tym względem był słabym politykiem. Szkodliwym dla interesów Stanów Zjednoczonych.

8

Ostatnio głośno jest o F-35. Jeśli ktoś myśli, że chodzi tylko o samoloty to jest naiwny. Chodzi o opowiedzenie się po stronie jednej z sił. USA jest hegemonem, który traci władzę. Pozycję przeciwnika zajęły Chiny. Dlatego też idą tarcia o 5G. Nizina wschodnio-europejska jest bardzo ważnym punktem tej rywalizacji, ponieważ Chińczycy chcą przeprowadzić Jedwabny Szlak 2.0, który ma dojść do Niemiec i dalej. Amerykanie swoją mocarstwowością kontrolują oceany i morza. To jedyny wyłom by Chińczycy mogli dotrzeć do Europy. Dla Stanów jest to problem, stąd też wspierają Polskę, strategicznego partnera. Oczywiście nie robią tego, bo nas kochają, ale mają w tym własne korzyści. W ich interesie leży to, żeby Polska nie flirtowała z Chinami. Jeśli utracą po rozkładzie II WŚ i upadku komunizmu Polskę, mogą też utracić resztę Europy, bo my jesteśmy buforem i szlakiem komunikacyjnym pomiędzy Niemcami, Rosją, Chinami, a oceaniczną Ameryką. Przesyłem ważnych ścieżek handlowych. To również wiążę się z Centralnym Portem Komunikacyjnym oraz Nord-Streamem. Różne ideologie światopoglądowe to może i istotne sprawy, ale są wykorzystywane jako środki do zwalczania działań geopolitycznych. W odpowiednim momencie wspiera się media i wysadza daną próbę dywersyfikacji. Z tego co wiem samoloty F-35 są tak skonstruowane, że oprócz bycia narzędziami V generacji broni (potężnej, nowoczesnej), również przesyłają informację do Pentagonu. Walka idzie o strefy wpływów, a nie o to czy akurat ta broń jest bezkolizyjna, droga, potrzebna. Nie oceniam, czy to jest dobre, czy złe, bo jestem zbyt mało poinformowany, ale jednak warto zagłębić się mocniej w temat i rozumować szerzej.

1

@Lamora Niedawno sprzedałem stare mieszkanie z bardzo dużym zyskiem i kupiłem nowe. Ceny poszły w górę z różnych powodów, także dlatego że materiały mocno podrożały oraz brakuje specjalistów-majstrów z sektora budowlanego. Ich stawki niesamowicie poszybowały. Aż byś się zdziwił, ile dobry fachowiec zarabia. Za wykończenie mieszkania zapłaciłem krocie...

@Ghotti Moje osiedle jest nowe i wciąż się szybko rozbudowuje. Wszystkie mieszkania są sprzedane, nawet te z powstających dopiero bloków. Nie zostało ani jedno wolne.

5

@Janiama Mnie nie interesują Twoje pieniądze. Jeśli je masz to fajnie, bo zapracowałeś na nie. Tylko w ogóle się nie odnosiłem do czyjejś prywatnej kieszeni, w tym i Twojej. Atakujesz jedną partię, która rozdaje pieniądze, a ja Ci pokazałem, że praktycznie wszystkie mają w swoich programach 500+. Wyborcy tych ugrupowań narzekają na 500+, po czym idą i głosują na tych, którzy chcą utrzymania tego bądź rozszerzenia. Gdzie tu logika? Wiem, jak działa gospodarka i jestem za umiarkowanym systemem liberalnym, ale nie widzę nikogo, kto mógłby go realnie wprowadzić, więc nie zamierzam iść do urny wyborczej i swoim głosem legitymizować władzy. Im więcej ludzi pójdzie, tym oni mocniej będą uważać, że stanowią tubę narodu. O nie, nie przyłożę do tego palca. PiS to nie moja bajka, ale na nich też głosuje wielu normalnych Polaków. I każdy ma ku temu swój powód. Mam w rodzinie i wśród znajomych parę takich osób. Są to dobrzy, fajni obywatele naszego kraju, wykształceni, posiadający dzieci, pomagający innym, ciężko pracujący, płacący podatki, więc nie życzę sobie, aby ktoś ich obrażał. Szczególnie gdy nie ma o nich zielonego pojęcia. To nie są żadni imbecyle ani debile, jak tutaj połowa La Rambli pisze. Gdzie Twoja tolerancja, gdzie dobre maniery? Są tylko wtedy, gdy obraża się mniejszości? Nieładnie.

6

@Janiama Poruszasz temat nienawiści, a używasz okropnego słownictwa, które wylewa się z Ciebie strumieniami. Śmieszne. Z obecnych partii i PiS, i Wiosna, i Platforma Obywatelska, i PSL, i SLD są za rozdawnictwem pieniędzy. W swoich programach mają rozszerzenie 500+. Zatem w sprawach gospodarczych mocno wybiórcza jest Twoja inwokacja. Najwyraźniej chodzi Ci tylko o światopogląd, więc nie wycieraj sobie ust przedsiębiorcami, bo nijak ma się to do rzeczywistości.

Nie byłem na wyborach i prawdopodobnie nie pójdę też jesienią, bo NIE MA na kogo głosować. Rozumiesz? Te wszystkie ugrupowania myślą tak samo, to populiści, chodzi im tylko o władzę nad rzędem dusz, mają podobne postulaty, jedynie różnią się sztandarami i personaliami. Jeśli nie narodzi się jakaś nowa siła polityczna, to nie zamierzam brać udziału w tym cyrku i własnym głosem legalizować ich poczynań. Ty to robisz. Bierzesz udział w grze, która nie ma zwycięzcy, a karmi się ludzkimi złudzeniami. I do tego jak widać, wprowadza niezdrowe emocje, bo atakujesz pozostałych Polaków, którzy nie pasują pod Twoją linijkę. Właśnie pokazałeś, że wygrali. Gratuluję!

1

@Lamora "Koniec dzieciństwa" przeczytaj koniecznie. Obiecuję Ci, że będziesz zadowolony i jeszcze mi podziękujesz :P

Mogę Ci jeszcze polecić:
Roger Zelazny - "Kroniki Amberu"
Philip K. Dick - "Ubik" (jedna z moich ulubionych książek), "Człowiek z Wysokiego Zamku"
Ray Bradbury - "Kroniki marsjańskie", "451 stopni Fahrenheita"
Anthony Burgess - "Rozpustne nasienie"

0

@Lamora Znam. Vonneguta przeczytałem prawie wszystkie książki i opowiadania, jakie wydał :)

0

@Lamora Clarke'a polecam również "Miasto i gwiazdy". Heinleina czytałem też "Władcy marionetek", "Kawaleria kosmosu", "Między planetami", "Drzwi do lata", "Dubler" i "Wkładaj kombinezon i w drogę". Poluję jeszcze na "Obcy w obcym kraju", "Luna to surowa pani" oraz "Kot, który przenika ściany".

1

@Lamora Arhtur C. Clarke - "Koniec dzieciństwa"
Robert A. Heinlein - "Hiob: Komedia sprawiedliwości"

Ta pierwsza jest kapitalna. Masa rozkmin. Polecam.

0

@Colon Nie, nie słyszałem, ale rzucę okiem na tę sprawę.

4

Interesowaliście się tematem Zełeńskiego, nowego Prezydenta Ukrainy? W trakcie kampanii wyborczej zastosowano niesamowite programowanie społeczne. Wołodomyr w serialu politycznym występował jako... Prezydent Ukrainy, który odsuwa od władzy dotychczasowego. Ponoć 3 sezon, a więc odbywający się w trakcie kampanii, był atakiem i wytykaniem błędów Poroszence. W trakcie ciszy wyborczej w telewizji puszczono dokument o Reaganie, w którym głos podkładał... a jakże Zełeński! W rzeczywistości, Zełeński nie stosował czarnego pijaru, w tej sprawie wszystko za niego robił serial. Sam kandydat miał się skupiać na pozytywnym przekazie. Jakby było tego mało... nie miał PROGRAMU!!! Poprosił, aby internauci wysyłali do niego propozycje, a on wybierze te najczęściej się przewijające. Ponoć nie uczestniczył w briefingach, rozmowach z dziennikarzami, budując swój wizerunek w internecie, w live'ach ze sztabu. Zdobył 72% głosów. Socjotechnika górą! Czyżby Ukrainę potraktowano jako forpocztę i poligon doświadczalny dla wyborów w innych, większych i ważniejszych państwach?

22

Jak się już dzisiaj rozpisałem, to też zahaczę o postać Lewandowskiego w ostatnich dwóch meczach w kadrze. Moim zdaniem Robert jest wielkim kapitanem. Nie chodzi mu tylko o indywidualne statystyki i strzelanie bramek. A przecież w poprzednich dwóch eliminacjach był najlepszy strzelcem w historii, lecz przede wszystkim w Reprezentacji Polski stał się ostoją, poniekąd planmakerem. Potrafi się cofnąć do drugiej linii, wraz z Krychowiakiem zapoczątkować akcję, uruchomić podaniem kolegę. Widać też, że walczy, przepycha się z obrońcami, nie odstępuję nogi. Po akcjach/bramkach zgłasza uwagi do zespołu, motywuje piłkarzy. O to chodzi. On ma niesamowity respekt w kadrze. Jest czołowym napastnikiem na świecie. Każdy liczy się z jego zdaniem. A do tego posiada spokojną, zrównoważoną osobowość. Pamiętam jak potrafił wytykać błędy po ważnych zwycięstwach za na Nawałki. Jemu chodzi o ciągły o rozwój, o poprawę. Bardzo się cieszę na jego współpracę z Piątkiem. Tego mu brakowało, killera, absorbującego uwagę rywali gościa, który przy wybiciach zgarnia na siebie piłkę i potrafi odegrać na pierwszy kontakt. Robert jest wielki i nie ma na ten temat dwóch zdań. Pogra jeszcze z 5-6 lat w kadrze, wyśrubuje kolejne rekordy i stanie się najlepszym polskim piłkarzem, czego mu serdecznie życzę, bo jest wspaniały.

38

Ostatnio na Rambli przewijały się tematy, że - kiedyś to było - napastnicy, obrońcy, pomocnicy wyróżniali się na przestrzeni dziejów piłki nożnej, a obecnie cierpimy na deficyt takich sążnistych grup. Trochę jest w tym racji, ale ogólnie się nie zgadzam z takim podejściem. Już wyjaśniam. Lata temu poziom futbolu był o wiele bardziej zróżnicowany. Istniały potężne ośrodki klubowe czy reprezentacyjne, charakteryzujące się talentami piłkarskimi lub zamożnością finansową i zderzały się z kopciuszkami. Wtedy te gwiazdy mogły pokazywać pełnię swoich umiejętności i świeciły najjaśniej. Obecnie pułap się wyrównał. W większości państw treningi poszły w górę, swoją rolę odgrywa przygotowanie fizyczne, pomeczowa regeneracja, analitycy. Przypominam sobie, jak przed mundialem i w trakcie eliminacji '74 Reprezentacja Polski jeździła i obserwowała rywali, zbierała o nich dane. To był ewenement, absolutna nowość. Dzisiaj - chleb powszedni. TŁO. Tło jest hasłem kluczem. Poziom podskoczył, rywale poszli w górę. Grając z niezorganizowaną grupą, gorzej przysposobioną, prościej jest błyszczeć. Wraz z rozwojem technologii i jakością futbolowego życia, ci, którzy stali na dnie, niewiarygodnie się podciągnęli, a ci, którzy szczytowali, obecnie muszą mierzyć się z taktyką, siłą fizyczną, wybieganiem, coraz lepszą techniką. Uważam, że van Basten, brazylijski Ronaldo, Stoiczkow, Platini, Boniek i inni, wciąż byliby wiodącymi postaciami w piłkarskim świecie, jednak już nie w takiej dysproporcji wobec reszty, jak to było w ich czasach. Dlatego fenomenem jest Messi, i Ronaldo. Obecnie liczą się ułamki sekund, decyzje, nagła kreatywność, wywodzenie w pole rywala ruchem do piłki i wiele, wiele innych. Poziom przygotowania fizycznego i taktycznego się wyrównał. Kiedyś istniały ogromne dziury między formacjami, przepaści większe niż teraz w budżetach, różnice medialne. Nie było telewizji, internetu. Z w połowie sprofesjonalizowanej piłki od xx lat przeszliśmy w futbol zaawansowany, stuprocentowo zawodowy, nawet na niższych szczeblach. Lepiej opłacany. Dlatego Geniusze mają o wiele ciężej niż w poprzednich latach. Dlatego potencjalnie jest ich mniej, i dlatego tym mocniej powinno się ich doceniać. Są to magicy tej dyscypliny.

12

Fabiański czy Szczęsny?

Moim zdaniem Wojtek ma nieco większe umiejętności, ale jednocześnie potrafi wykazać się babolem. Z kolei Łukasz jest bardziej doświadczony i ustabilizowany w formie. Jak często byłem za Szczęsnym, tak teraz uważam - na chwilę obecną, jeśli nic się nie zmieni - że pierwszym bramkarzem kadry powinien być Fabiański.

7

@norbi77 Był. Gra z biżuterią jest bezwzględnie zakazana i jest to akurat dobry przepis. Z tego co się orientuję, nie można występować nawet z obrączką na palcu, bo to może doprowadzić w sytuacjach stykowych do niepotrzebnych urazów.

18

@norbi77 Wolność wyznawania religii, w tym na boisku, nie powinna być kontrowersją. Wczoraj przed rozpoczęciem drugiej połowy, widziałem jak niektórzy piłkarze Izraela się modlili i czynili swoje wyznaniowe gesty. Mają do tego pełne prawo, tak jak i chrześcijanie czy muzułmanie. Jak dla mnie sprawa bezdyskusyjna. Szanujmy różnorodność i przekonania innych, szczególnie wtedy, gdy nikogo nie obrażają, nie prowokują.

16

@klemens100 Akurat problem stosunków polsko-izraelskich jest bardzo delikatny. Czarny humor lubię, i to bardzo, jednak w tym temacie, aby nie dawać do rąk oręża Żydom i wytrawnym tropicielom antysemityzmu, powinien on pozostawać w sferze prywatnej, czyli w domu, między kolegami, lub na witrynach nieoficjalnych jak np. FCBarca.com. Z drugiej strony nie można też dać się zwariować i ograniczać wolności słowa, kiedy wypowiedzi nie są jednoznacznie nacechowane nienawiścią. Trudny temat. W żaden sposób nie jest zero-jedynkowy.

P.S. Pogrom jest często używany w spotkaniach piłkarskich, a Piątek celowo nie użył swojej cieszynki, więc na kanwie oficjalnej, Polacy i tak zachowali się z klasą, czego nie można powiedzieć o kapitanie Reprezentacji Izraela, nawiązującym do zagłady i poniekąd chęci odegrania się na naszej ojczyźnie.

0

@Colon Myślę, że warto przyjrzeć się składowi Knesetu (ichni Parlament). Liczy on 120 członków. Partia Likud określana jako prawicowa, najconalistyczno-konserwatywna ma 35 reprezentantów. Szas - partia religijna ma 8. Zjednoczony Judaizm Tory - religijna ma 8. Nasz Dom Izrael - nacjonalistyczna partia - 5. Unia Partii Prawicowych - 5. W sumie daje to radykalnej narodowo-religijnej prawicy aż 62 głosy, więc ponad połowę. Jeśli się nie mylę, w Parlamencie zasiadają także rabini (kiedyś na pewno). To tak jakby w Polsce do izby dostali się księża. Chyba mamy odpowiedź na ich politykę historyczną.

18

Chciałbym zarzucić dwa tematy odnośnie wczorajszego meczu Polska - Izrael.

1) Na konferencji prasowej przed meczem kapitan Reprezentacji Izraela wypowiedział takie słowa: "Pochodzę z rodziny, która wie, co to zagłada. Jesteśmy świadomi przeszłości i będziemy starali się wygrać to spotkanie." Moim zdaniem niepotrzebny kontekst polityczny, a łącznik "i" już szczególnie był nie na miejscu.

2) Angielscy komentatorzy uważali, że podyktowanie rzutu karnego było niesłuszne i skrzywdziło piłkarzy Izraela. Co prawda, nie wiem, jak się wypowiadali w finale Ligi Mistrzów, ale czy tam nie było podobnej sytuacji? Piłka najpierw trafiła zawodnika Kogutów w pachę, a dopiero później w rękę? Tak tutaj pierwszy kontakt był w bok obrońcy, a następnie w rękę.

Co uważacie?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?