Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Czasami człek nie jest w stanie wszystkiego ująć w swoim comento,bo mnie raczej chodziło o to,że Robben nie zrobił wielkiej kariery na SB z przyczyn niezależnych od Niego,czyli nieprawdopodobny pech z kontuzjami.Przecież aż do przejścia Arjena na Allianz Arena to Holender był jak szklanka und filiżanka,dopiero sztab medyczny ekipy z Bawarii to postawił Go do pionu,tak jak do pionu postawili konika "Karino" w naszym już kultowym serialu.Co się tyczy Robinho to gdy przechodził z Santosu,to był okrzyknięty i obwołany dwunastym Garrinchą czy czterdziestym Pelé, być może za dużo było nadziei i szumu medialnego wokół jego osoby...ale chyba sobie przeputał swoją tak świetnie zapowiadającą się karierę, zresztą jak niejeden Brazylijczyk,troszku gościa szkoda.
7
Nie chcę być grubo ciosany i niedelikatny, ale ja zawsze przepadałem za piłkarzami,którzy nie byli chodzącymi ideałami,lubiłem takich gigusiów i ancymonków jak Vinnie "Nocny pociąg z mięsem" Jones,Eric "Kopa na maskę kibica Crystal Palace" Cantona czy Roy "Ścięcie z powierzchni gleby" Kean i wielu,wielu innych świrów."Marlboro Man" to zajefajny gość, bo lubi zajarać,pewnie lubi w gardziołko cosika chlupnąć a i dziewoje zapewne nie są Mu obce,a co to Barça musi być ekipą ministrantów i samych aniołków, trza prowadzić sportowy i higieniczny tryb życia,ale bez przesady,bo życie jest krótkie, tak więc trza korzystać z życia i brać to,co najlepsze i co komu pasi.Wg mnie to Jérémy dobry i solidny defensor,to czegóż chcieć więcej?
7
Nie chodzi o jakikolwiek hejt z mojej strony wobec Illary,bo co on tam rozegrał raptem parę meczyków, przecież od razu było wiadomo, ża Asier to nie będzie jakąś megagwiazdą światowego formatu,ale żeby grał chociaż przyzwoicie i solidnie to pół biedy,ale te parę meczyków, w których to grał,to była istna komedia i tragedia. No,ale czego wymagać od Illary jak w blancos nie sprawdzili się tacy świetni gracze,jak chociażby Owen,Robben,Sneijder,Robinho czy Kaka,a na temat Cassano czy Fauberta to szkoda nawet cośkolwiek pitolić.Floriana ruchy transferowe to czasami wyglądają tak,jakby nie znał wartości pieniądza i de facto jakby przepłacał za każdego zawodnika,no ale FC Hollywood musi być,nawet Becks mógł zostać na Old Trafford i zostać taką ikoną klubu jak Giggs czy Scholes,a czy Becks zrobił jaką wielgaśną i kolosalną karierę na SB,można by z tym długo polemizować. Ale Barça ma też swoje wielgaśne wtopy transferowe,tylko że wg mnie to blancos mają jeszcze większe niewypały seksualne, ale wg mnie.
2
Alberto jest wielki,wiadomo że jako jeden z nielicznych kolarzy to wygrał trzy wielkie Toury,czyli Giro "Wielką Pętlę" czy Vueltę,ale Mu jeszcze daleko do Induraina,zresztą niech Majka tylko poprawi jazdę indywidualną na czas i może śmiało rywalizować z Contadorem w największych Tourach.Ja się najbardziej jarałem rywalizacją pomiędzy LeMondem z Fignonem,gdzie przewaga Grega na Polach Elizejskich wyniosła bodajże 8/10 sekundos albo LeMond contra Hinault,no i oczywicha że nasze orły Jaskuła czy Piasecki.
2
Najbardziej niedoceniany trenejro w historii futbolu rodem z Arhentiny to był Alfio Basile ew.Hector Raúl Cúper,no ale Hector nie miał zaszczytu prowadzić reprę Albicelestes a wielka szkoda bo to,czego dokonał w Los Ches to przechodzi ludzkie pojęcie...Lio to powinien zaśpiewać to,co kiedyś zaśpiewał Michael Jackson,czyli "Leave Me Alone".
2
Zgadza się, to ja jeszcze mogę dodać Alego,Foremana czy Fraziera,nawet Mark Spitz kosił niezłe sianko,ale tak naprawdę to wszyscy obecni sportowcy to powinni być bardzo wdzięczni Jordanowi,ponieważ od Niego zaczął się prawdziwy hajs w sporcie. To Jego agenci sportowi wywalczyli piękne i niewyobrażalnie sumki od sponsorów, nie mogę podać od kogo,bo nie wolno zapodawać jakichkolwiek reklamodawców...ale co tu dużo mówić i pitolić,jak świat światem to topowi i wspaniali sportowcy zawsze żyli sto razy lepiej niżby przeciętny Kowalski np.Max Schmeling,Joe Louis, Jędrzejewska,Kusociński czy Paavo Nurmi...a Garrincha umarł w biedzie,ale prawdę powiedziawszy to wszystko przepił i przeputał na dziewoje,podobnie jak Best etc.
3
Dobra,ja nigdy nie psioczę i narzekam kiedy Barça wygrywa,a tym bardziej na wyjździe,gdzie każdy punkcik trza psu z gardła wyrwać,zresztą casus RSSS contra blancos. Tylko te kontuzje!Ja pierdzielę - z tymi kontuzjami zaś się kuźwa zaczyna. Non stop co mecz, ja pierdzielę. Przed chwilą Neymar, wcześniej ter Stegen, teraz Messidona,Iniesta i Munir też do paki(na szczęście nic wielkiego ) Po następnym meczu zaś będzie ktoś? Czy nie da się kurczę pograć z 3 mecze w pełnym składzie? Do tego jeszcze Hannibal-Kanibal Suárez gryzie (przenośnia, żeby nie było). Nie mamy ataku i to było widać w tym meczu. Pomoc da sobie radę, obrona jest wg mnie solidna. "Marlboro Man" zagrał wg mnie dobry mecz, miał bardzo pewne interwencje, tylko przylepiły się do niego te obrazki, gdzie próbując wybić to walnął w słupek i prawie swojakiem się skończyło, potem podał napastnikowi, co zakończyło się na szczęście dla Francuza i Barcy strzałowym fiaskiem i jeszcze później próbował sprytnie nabić, żeby piłka wyleciała poza linię bramkową, żeby Bravo zaczynał grę, ale pech chciał, że piłka odbiła się w odwrotnym kierunku i znów trafiła pod nogi atakujących. 3 poważne błędy, które mogły kosztować. Reszta - w grze jest pewny, zawsze jest tam, gdzie powinien i nie jest taki ciężarny i mało zwrotny jak Pique ogólnie, bo w tym akurat meczu Pique zagrał bardzo pewnie. Alba też mi się w defensywie podobał. Obrona wyszła na +, atak na - z wyjątkiem Mesjasza, który grał sam ze sobą,bo Pedrito i Munir to byli w tym meczyku stojakami pod choinkę, niestety. I zaś geniusz i arcymistrzostwo Messidony dały nam bezcenne 3 punkciki,tuz nad tuzami,asior nad asiorami...WoW.Wg mnie nareszcie fajne i sprawiedliwe oceny,nie ma żadnych powodów do napierdalanka i naparzanka, a malkontenci byli,są i będą :)
2
Diego Maradona pierwsze pieniądze zaczął zarabiać jako ulicznik...ale dzięki swojej pracy i wielgaśnemu talentowi, to się wspiął na sam Olimp światowej piłki.Jako pierwszy piłkarz w historii zarabiał gigantyczne sianko na sprzedaży swojego wizerunku,czyli tak pi razy oko to wyniosło ok.1,5 melona baksów rocznie ,wówczas to było nieprawdopodobne wynagrodzenie. Gdy przeszedł do Barçy w 1982 za sumę 7 melonów baksów,to Jego miesięczne wynagrodzenie wynosiło 70 tys.baksów,to jak się to ma do tygodniówki Falcao,która wynosi 190 tys.£...chciałem to ująć w moim poprzednim komentarzu,te kolosalne różnice odnośnie ówczesnych czasów i zarobków do teraźniejszości.
2
No co Ty!To tylko taka przenośnia, bo ja pamiętaju jak Tomaszewski czy Lato to za zdobycie 3 miejsca na globie dostali cudowny wynalazek Sowietów,czyli Rubin 102 lub Moskwicza ew.M-4 w blokowisku,albo świętej pamięci Jerzy Kulej to za złotko olimpijskie w Meksyku to dostał w podzięce 93 bony towarowe,to było 93 dolarki,powaga,bez jakiegokolwiek kitu z mojej strony.Chciałem to uwzględnić w miom comento, ale bym musiał rozpisywać się do usranej śmierci, a nikt nie lubi obszernych elaboratów czy exposé. Prawdziwy hajs w sporcie zaczął się od czasów Carla Lewisa,a zwłaszcza sportowca wszech-czasów - Michaela "Air" Jordana,ale to już inna bajka,na inny newsik.Dla mnie Lio to może zarabiać miliardy jak Bill Gates czy Ramirez,ja nikomu do kieszonki nie zaglądam,każdy jest kowalem swego losu...ot,co!
2
Wiadomo, że dla każdego sportowca to reprezentantowanie swojego kraju to powinno być ogromnym zaszczytem i wielgaśną chlubą,ale niestety teraz rządzi piłka klubowa.Przecież to kluby płacą astronomiczne i horrendalne apanaże, Dżizas Krajst, jak przeczytałem, że Falcao za swoją tygodniówkę może sprawić sobie Lamborghini,to mi szczena opadła na kolana,ja za swoją tygodniówkę to mogę raz na tydzień pohasać jak aspirant Rysio z "Drogówki ",czyli tete-a-tete z dewizówką.Tak więc kluby płacą,kluby wymagają,a poza tym to topowi gracze przyjeżdżają na kadrę przemęczeni,wyczerpani czy z niedoleczoną kontuzją,czyli ogólnie po to,żeby odfajkować i odbębnić by tak rzec. Messidona to największa megagwiazda światowej piłki,to na kij Messiaszowi jakieś meczyki z King-Kongiem,Hong-Kongiem czy Bhutanem-Propanem,na Lio trza dmuchać i chuchać, bo to jest skarb i perła Barçy,dla mnio Lio to 8 cud świata, powaga.Żeby tylko Lio nie był tak szczuty i obrzucany gównem przez mass media jak wtedy,kiedy ponoć nie zrobił cieszynki po strzale Bolattiego,które to golazo dało awans Albicelestes do MŚ w RPA w meczyku z Urusami.Czekam na wypowiedź Vanessy Paradis-Sabelli?
2
No co Ty!Najważniejsza jest to,żeby Leo nie grał w tych sparingach,bo córuchna Sabelli,Vanessa Paradis to dalej będzie pociskać takie brednie, niedorzeczności i banialuki, że Lionel kładzie lachę i się wymiguje od gry w reprze Albicelestes? No,ale Vanessa to się cieszy istnym autorytetem, poważaniem i posłuchem w świecie futbolu, chociaż Alejandro nie jest już trenerem Arhentiny, to Lio musi mieć baczenie i się dobrze pilnować, bo Mu paparazzi klikną fotkę,że trenuje...i zaś się zacznie cyrk na kółkach,że repra Albicelestes walczy z Krzyżakami,a Lio wali w balona i w Karola :)Fajna sprawa z tymi meczykami,bo dla Suáreza to każda minuta gry w Barçie to lepsza adaptacja,wpasowanie i wkomponowanie się w ekipę, a poza tym to zapewne Luis czuje niesamowity głód piłki,tak więc takie meczyki to woda na młyn dla Urusa.
3
Niebywały i niesamowity sukces ekipy Sociedad spowodował to,że chińska grupa z Nankinu (jeden ze sponsorów drużyny z kraju Basków) postanowiła sięgnąć do kieszeni i wybulić premię w wysokości 100 tys.ejro.Nie jest to jakaś horrendalnie wysoka sumka,jak na dzisiejsze czasy,gdzie się operuje monstrualnymi i astronomicznymi kwotami,ale zawsze coś.Ciekawe ile by wybulili za zwycięstwo nad Barçą (co nie daj Boże ),stawiam nad kwotę rzędu pół melona ejro wzwyż? Można tak bez ustanku i chronicznie pierniczyć o pozbyciu się przez blancos Alonso i Di Marii,a czy to coś da?Wiadomo, że Florian poszedł o jeden most z daleko, przeca nie wierzę w to,że Carletto maczał w tym palce,przecież to niegłupi i rezolutny trenejro, a czy jest kukłą i marionetką w rękach Péreza?To niech każdy sam sobie odpowie na to pytanko,wcale a wcale nie dziwię się,że Ceerek jest rozgoryczony i rozczarowany, bo Xabi potrafił uruchomić Portugalczyka 40 metrowym crossem,naprawdę ale świetnie rozsyłał i ekspediował piłeczkę wręcz z chirurgiczną dokładnością. Z kolei El Fideo to istna torpeda,w okamgnieniu, chwila moment,szast-prast i już był pod bramką przeciwnika,szybki jak Gento.Ekipa madrycka całą swoją grę bazuje i opiera na szybkim przejściu do kontrataku, bo w grze pozycyjnej i kombinacyjnej to grają ciapowato i niezdarnie ,tylko Zizou czy Özil to potrafili jakimś nieszablonowym i niekonwencjonalnym zagraniem rozpruć obronę przeciwnika.Ale z Henką to przegięcie pały,zaraz Sandro będą porównywać do Linekera czy Simonsena,nie mówiąc o takich lisach pola karnego jak Mueller,Super-Pippo czy Seeler.
4
No co Ty Ziomuś,tak sobie pitolę,ale dziękować za to,że czytasz moje wypociny,taki mam jakiś styl,ale nie wiem jaki.Może taki jak powiedział Bruce Lee w "Wejściu Smoka" - styl walki bez walki,czyli nie mam stylu jeno od łopaty.Pozdrówko dla Miłego Ziomala DJ 600V...pozdro 600 :)
3
Zgadza się Panie Wojciechu,ale przyuważ na to,jakie mają długie nazwiska np.Manuel Francisco dos Santon,czyli Śpiewający Ptak,a jeszcze inaczej "Garrincha ",już nie mówiąc o jeszcze dłuższych nazwiskach.Po prostu uwielbiają wszelakie ksywy i pseudonimy, tak jak w mafii np.Teflonowy John-Gotti czy Charles "Lucky" Luciano ew.Don-Corleone! :)
5
Pewnie, że to jest afront, despekt i policzek wymierzony w Cholo,no i co z tego?Czy ktoś zauważył, że El Pelusa to nigdy nie jest zapraszany na wszelakie gale organizowane przez FiFa czy UEFA, a dlaczego?Bo "Dziesiątka" jest enfant terrible i persona non grata,bo powiedział dosadnie i dobitnie co myśli na temat tychże organizacji, nie powiem na głos o tym,co zapodał Diego, ponieważ szkoda oberwać banikiem po cojones.Hehe słynna zadymka pomiędzy Diego i João Havelange ówczesnym sternikiem FiFa :)A co tam taki szczyt,popitolą,nakreślą jakieś gryzmoły na tablicy,po czym zerwią jakieś fajne dupencie i będą z nimi szczytować w nocy...i po szczycie. Się uwzięli na Albicelestes najpierw Diego,teraz Cholo!Ale gratki dla Lucho,bo jest to jednak prestiż i uznanie dla Jego pracy,na razie jako trenejro to za wiele nie osiągnął, no ale jak można by było nie zaprosić trenera,który prowadzi najlepszy klub na globie, no ba!
2
Bo El Fenomeno był w szczytowej swojej formie,grał bajkę i zayebisty kosmos.Sammer?Co z tego,że zdobył tytuł majstra Europy,zresztą babola Kouby po strzale Bierhoffa (szampon do włosów ),to nie zapomnę do końca swej marnej egzystencji. Sammer był dobrym defensorem,taki libero by tak rzec, ale gdzie mu tam do magii i wirtuozerii Nazario,to co wybieramy grajka za zasługi i tytuły,czy za grę jaką prezentuje?
4
Oczywicha,że mass media mogą bezzasadnie i bezpodstawnie wykreować jakąś gwiazdeczkę,albo bezzasadnie zniszczyć jakiegokolwiek człeka na świecie,a tym bardziej ludzi na świeczniku.Słynne motto niektórych gwiazdeczek brzmi "Przecież nieważne jak,byleby mówili ",te parcie na szkło to przechodzi ludzkie pojęcie. Dla mnie niektóre brukowce i szmatławce, to jak V kolumna...w dupę jeża,ale człek sam niekiedy łyka wszystko jak pelikan. Taaa,teraz blancos to jak chippendalsi i ciacha nie z tej planety,nie wiem czy gryzipiórki i pisarczyki to wzięli pod uwagę grę Hamesa w Monaco,czy na MŚ (a nie powinni),jeżeli wzięli pod uwagę grę w AC Rainieri-Grimaldi ew.w AC Rybołowlew,to dali ciała i dupy na maksiora. Pzdr :)
2
Musiałem to gruntownie sprawdzić, tak więc "Chicharito" to znaczy groszek,bo jego tatko,który również ciupał w piłkę to miał pseudonim "Chicharo",czyli "Groch",bo miał bardzo zielone oczy,a w Meksyku to wielgaśna rzadkość...ale można też tłumaczyć jako fasolka,tak więc w blancos gra obecnie Jaś Fasola Chicharito.
4
Aleś zmaścił z tym rajdem a'la Maradona,nieświadomie zbezcześciłeś dobre imię Diego oraz Lio (bramka z Getafe).Diego wziął w obroty i zrobił z nich pośmiewisko na cały świat,a jakich Angoli wziął na swe barki?A takich jak chociażby Fenwicka,Stevensa,Butchera,Reida i na koniec Schiltona.Dramat i katastrofa Anglosasów rozegrał się w 10,8 sekondos,a w tym czasie EL Pelusa przebiegł dystans sześćdziesięciu trzech metrów, w czasie którego trzynastokrotnie dotknął piłkę swa bozią nóżką!Lio potrzebował troszku więcej czasu,by zrobić leszczy z Getafe,bo dystans przebiegł w 11,9 sekundos.Dobra,bramka Owena piękna i czaderska,chociaż wolę zdecydowanie bramkę zdobytą przez Baggio w meczyku przeciwko Pepiczkom na MŚ w '90 r.Chciałbym, Żebyś luknął na moje comento z przymrużeniem oka,ale żadnej bramki nie można porównać do wyczynu Diego czy Lio,bo to jest obrazoburstwo i nieposzanowanie świętości :)Tylko bez urazy i spiny,grzecznie proszę :)
7
Widzisz, Panie Kolego , teraz to się patrzy na piłkarzy, nie na jak sportowców i piłkarzy, którzy to kopią futbolówkę, tylko jak na jakiś cyborgów czy gwiazdeczki kina. Kibice przestają dostrzegać piękno gry tylko czasami liczy się kto ma lepszą fryzurę, lepsze stroje czy lepsze public relations. Zobacz,chociażby ostatni plebiscyt, chudziaczek i chudeusz Hames jest przed Suarezem czy Di Marią,bo sypnął 9 bramek w takiej śmiesznej lidze jak Ligue 1,no przecież to największa kapa i blamaż jaki dotąd widziałem na oczy,toć to kuźwa skandal nad skandalami ,nawet większy niż przyznanie Złotego Ballona dla Sammera czy Biełanowa.Ktoś powie;a na kij jakiś bezsensowny plebiscyt,a jednak idzie w curriculum vitae zawodnika i podnośi jego prestiż oraz wartość rynkową.Suárez - Złoty But,Di Maria - główny architekt Decimy i PK,a gdzie Ramos?Ale hejt jest z każdej strony,nawet wśród dziennikarzy, czym się te kiepy i gryzipiórki kierowały przy wyborze,no czym?Tak samo jest na naszej stronce, gdzie w sumie to jest tak,jakbyśmy spotykali się na piwie i pierdzielili o futbolu. Ale jak można sensownie porazmawiać,jak lepiej bez przerwy sadzić hejty w Lio czy w Daniego lub Ney'a. Lio zdobywa najlepszego grajka MŚ,zamiast się cieszyć, że Lio gra w naszym klubie to co poniektórzy pierdzielą wszem i wobec ,że teraz lepiej im się podoba gra CR7 niż Lio...no to koniec tematu.Przecież od maja to Ceerek (ja chyba mam obsesję na punkcie CR7,tylko że negatywną)gra taką dętkę i kichę,że głowa boli.Nawet nie ma co porównywać Hamesa do Suáreza,bo to jest tak,jaby porównywać Gortata do Jordana,z tym że Jordanem jest Hannibal Lecter-Suarez.Pzdr.
4
Włacha,ale bardziej mi chodzi o styl w jakim ekipa ze stolicy Hiszpanii wpipcyła,chociaż trza przyznać szczerze,że błędy Piketa i Jefecito były astronomiczne i monstrualne, zdarza się nawet najlepszym...summa summarum to futbol jest grą błędów.
4
Ja walczę z jeszcze gorszym badziewiem niż Ty,a jakoś daję radę..to i Ty sobie poradzisz w życiu!Dobra,bo nas dupną za spam,a po co dostać banikiem po jajach.3maj się :)
5
Życzę zwycięstwa z tą chorobą,powaga!Pozdrówko :)
8
My również prowadziliśmy na Anoeta 2:0,by przegrać 2:3 i rekordzik Barçy został w tak bezczelny i kretyński sposób zastopowany,ale blancos dali bardziej dupy niż My,to cieszy jak cholera: )
6
Co Ty gadasz,stoczył to się Gazza,Sócrates, Best,Garrincha Mueller (który przez kilka lat walczył z chorobą alkoholową,na szczęście wygrał z tą bestią) czy Pérez,który to wysprzedaje swoich najlepszych grajków...ale nie Ty! :)
14
Nie chodzi o to,żeby się człek znęcał na Hamesem,bo było z góry wiadome,że to będzie niewypał seksualny,zresztą Hames to musi rozegrać kilkanaście /kilkadziesiąt meczyków, żeby się jakoś zintegrować i zakorzenić w ekipie blancos. Albo "Biały cesarz",Beckenbauer to chyba kładzie i leje ze śmichu,że ktoś miał czelność nazwać takim pseudonimem,jaki to był przyklejony do Franza od kilkudziesięciu lat,czyli Kaiser,to tak,jakby nazwać Pedrito drugim Garrinchą hehe.Ale najlepsza lambada jest z Karimkiem,jeszcze nigdy nie widziałem tak słabej szpicy u blancos, może się równać tylko do Baptisty,a być może Julio był lepszym grajkiem niż Benzinho, kto wie?Przeca Karimek sadził po 25/30 golazo w Lyonie,a tu widać,że brak mu animuszu, werwy,zatracił instynkt strzelecki,żeby to chociaż był takim lisem pola karnego jak Super-Pippo,Solskjear czy van Nistelrooy to pal sześć,a gdzie mu tam do Morientesa, Blanco czy nawet walczącego z nadwagą Nazario.Czymże sobie zaskarbił taką przychylność Karimek,że na dodatek to Florian mu przedłużył kontrakt, to nie mam zielonego pojęcia?Carletto w ubiegłym sezonie również zaliczył falstart na początku rozgrywek, a jak to się skończyło,ale wątpię żeby się powtórzył taki scenariusz z takim happy endem...bez Xabiego,Fideo i tak słabymi zmiennikami, ale to już big problemik ekipy madryckiej.
4
Tak,to prawda,bo gdyby nie genialny i fenomenalny Deyna to by nie było tak wspaniałych sukcesów naszej rodzimej repry zwanej jako "Orły Górskiego".Deyna był głównodowodzącym i architektem gry naszej repry,co za cudowny przegląd pola,nienaganna technika,a zwłaszcza cudowne rogale czy croissanty jakie to posyłał na bramkę rywali.Biły się o Niego najlepsze drużyny Europy, był już jedną nogą w los blancos, ale ówczesne władze komunistyczne odmówiły Mu wyjazdu, chamiory i żule pokazały Mu faka.Natomiast pozwolili na wyjazd Gadosze (do FC Nantes ),który był pupilkiem czerwonych khmerów i pająków,ponoć Robert wziął w łapę 18 tys.baksów( jak na ówczesne czasy to była gargantuiczna i horrendalnie wysoka sumka) od Ayali,czyli argentyńskiego grajka za to,żebyśmy zaliczyli wtopę z reprą Italii,ale nic z tego,bo po cudownych golach Szarmacha i Deyny to odprawiliśmy ówczesnych wiecemistrzów świata do domu,a genialny bramkarz Squadra Azzurra,czyli Dino Zoff to chciał iść na linę. Zajefajnie,że zapodałeś o tym wspaniałym i rewelacyjnym piłkarzu,gratki...ale chociaż zaliczył epizod w City,dobre i to.Miałem to szczęście, że byłem na wielu meczykach z udziałem m.in.Kazia Deyny.
4
Dzięks Pax za sprawdzenie info: )3maj się!
4
Pozdrówko dla Was: )
4
Jak to?W newsiku pisze, że Lio idealnie obsłużył Sandro,to chyba ma uznaną asystę,ja już nie czaję i nie kumam?