0

Dobrze, że pojawiają się takie artykuły. Unaoczniają one, iż świat to nie tylko cules ale także miliony innych fanów, którzy z nadzieją czekają na sukces swojej drużyny, latami, czasami nawet dekadami.

Tym bardziej jako fani Barcelony powinniśmy być dumni, że przyszło nam żyć w czasach tak historycznych. Zamiast marudzić, narzekać, jątrzyć i pieprzyć od rzeczy po prostu kibicujcie i cieszcie się chwilą!

1

W jedym zdaniu zawarłeś sedno problemu z którym boryka się Barca. Dodałbym, że czasami warto oddać inicjatywę przeciwnikowi i przy odpowiednim pressingu zaskakiwać z kontry. W pierwszej części sezonu wychodziło to nam znakomicie.

0

Ja widzę chamstwo, mnóstwo chamstwa i Barca na jego tle jakoś szczególnie się nie wyróżnia. Należy potępić drobne incydenty ale i mieć na uwadze fakt, że Barca jako mistrz musi się zmierzyć z ogromną dawką niesportowego zachowania a chłopaki to jednak ludzie i też puszczają im nerwy.

0

Co do braku lidera to zgoda ale tylko połowiczna gdyż obserwując mecze Barcy dostrzegam, iż Javier Mascherano pokazuje serce na boisku i swoją postawą powinien służyć jako dobry przykład. Podobnie rzecz się ma w stosunku do Andresa i Leo. Nie muszą oni "strzelać plaskaczy" aby wybijać głupoty młodszym kolegom. Na tym poziomie każdy jest profesjonalistom i należy oczekiwać, że każdy bierze odpowiedzialność za swoją grę.

Jak już wspomniałem w jednym z komentarzy sprowadziliśmy bestię na Camp nou w osobie Suareza i musimy liczyć się z konsekwencjami. Dla mnie liczy się aby strzelał jak najwięcej i grał dla dobra drużyny. Potępiam wszelkie niesportowe zachowania aczkolwiek oceniam za całokształt a nie wyłącznie za niedojrzałość emocjonalną.

Neymar i Suarez bardzo chcą pomóc zespołowi ale w tej "chwili zadyszki" tracą kontrolę nad swoim zachowaniem - bo po prostu nic nie wychodzi. Potrzebują teraz wsparcia jak nigdy dotąd i tego się oczekuje od prawdziwego fana Barcy. Zamiast chłostać chłopaków za niesportowe wybryki doceńmy fakt, ile zrobili dla Barcy w tym sezonie i ile mogą jeszcze zrobić jeśli "zacznie wychodzić".

0

O czym Ty piszesz? Przecież doskonale znamy temperament Brazylijczyka i wiedzieliśmy o jego przypadłości do wylewania frustracji na boisku jeszcze przed sprowadzeniem go na Camp nou. Podobnie rzecz ma się z Suarezem. To są piłkarze, którzy oprócz geniuszu posiadają swoje słabości - ot czysto ludzka przypadłość.

Zgodzę się, że powinni się bardziej kontrolować szczególnie dla dobra drużyny jednak nie jesteśmy w stanie zmienić człowieka i jego inteligencji emocjonalnej z dnia na dzień. Ty to byś chciał pewnie Suarezowi smoczka w gębę wsadzić a Neymarowi kazał sudoku rozwiązywać? Proszę Cię!

Jeżeli nie zauważyłeś, że inne kluby mobilizują się na tysiąc procent aby wygrać z legendarną Barcą, stosując wszelkie środki aby odnieść sukces i wywierając dodatkową niesportową presję na bordowo-granatowych to radzę spojrzeć na futbol właśnie z lotu orła, a nie ze swojego wzgórza fair play.

5

To jest po prostu śmieszne. Gdyby Barca wygrywała a Ney przejawiał takie zachowanie nie byłoby aż tylu hejtów na niego. Jednak w obecnym stanie rzeczy trzeba się na kimś wyżyć i sięgając najbliżej może to być Neymar - czemu nie?

Może byście najpierw byli bardziej obiektywni i stanęli w obronie Brazylijczyka, który w tym jak i w kilku poprzednich meczach był prowokowany mnóstwo razy? Ktoś mi zaraz napisze, że to jest Barca i tutaj obowiązują pewne standardy, wartości itd. A ja uważam, że taka argumentacja to hipokryzja i brak empatii, bo wyobraźcie sobie, że podczas gdy Wy przeżywacie przed TV i na stadionach oni (mowa o piłkarzach Barcy) przeżywają mecze 1000x bardziej intensywnie, przy pełnym wysiłku fizycznym i adrenalinie.

Jeżeli ktoś nie widział, że Neymar był kilkukrotnie faulowany, popychany i słownie prowokowany to cierpli na krótkowzroczność. Wy nieskalani! może byście tak stanęli w obronie chłopców ze swojego podwórka?

0

Kolego. Podzielam część wypocin z Twojego pierwszego komentarza, głównie tych dotyczących faktu, iż graliśmy dobrze ale nieskutecznie a Nietoperze mieli mnóstwo szczęścia. Jednak nie rozumiem przymiotników w stylu "ogry" używanych w kierunku forumowiczów i tej Twojej prowakacyjnej frustracji. Więc w Twoim stanie polecam lekarza neuropsychiatrę. Pozdr.

0

Końcówka sezonu a nasza gra jest zbyt przewidywalna.

Przez większą część sezonu nasza przewidywalność łączyła się ze skutecznością i świetnym zgraniem el tridente. Pisząc przewidywalność nie mam na myśli niczego pejoratywnego, chodzi o utrzymywanie się przy piłce na połowie rywala z którego w ostatnim okresie nie mamy zbyt wiele pożytku. Przez te wszystkie lata trenerzy nauczyli się jak murować dostęp do bramki i niektóre ekipy np. Atletico robią to perfekcyjnie.

W takich momentach, gdy brakuje nam szczęścia i skuteczności a przeciwnik parkuje autobus, powinniśmy się trochę cofnąć, oddać przeciwnikowi inicjatywę i próbować grać z kontry. Zaskoczyć przeciwnika i zagrać może nie autobus ale uśpić czujność rywala i kontrować.

Do końca sezonu 5 kolejek i oczywiście nadal jako lider idziemy po mistrza.

Visca el Barca!!!!

0

1

Lecz się człowieku.

0

Oglądam mecz i to bardzo uważnie. Brakuje piłek prostopadłych na Suareza i Neymara tzw. podań otwierających. Do tego jak widzę np. Roberto grającego do tyłu to mnie kur*&^ STRZELA!

0

Nie potrafimy wykorzystać swoich sytuacji a zmobilizowani na 1000% przeciwnicy wykorzystują nasze proste błędy.

Ponadto za mało prostopadłych piłek i indywidualnych akcji. Ciągłe nieudolne próby wejścia z piłką do bramki mszczą się właśnie w ten sposób. Gdzie strzały z dystansu? Gdzie pressing w środku pola i rozciąganie gry?

Zauważyłem też, że bramkarze bronią jak zaczarowani przeciwko Barcy. Po prostu fatum, które trzeba przełamać!! Mam nadzieję, że w drugiej połowie!

1

Najważniejsze aby zagrać agresywnie w środku pola i umieć oddać inicjatywę Atletico tak aby zrobić więcej miejsca i ukłuć z kontry. Nie możemy powtórzyć niemocy strzeleckiej z Anoeta. Swoją drogą się tak bardzo o brak bramek nie martwię bo Luisito wraca xD

0

Ma takie samo prawo wyganiać jak silva8834 żeby tutaj zostać.

0

Myśl racjonalnie a nie "realnie". Pryyyyyk.

1

Ja rozumiem, że można wyrażać swoje opinie czy też przedmeczowe odczucia ale prawdziwy kibic Barcy powinien zawsze pamiętać, że specjalnością tego klubu są rzeczy niemożliwe.

Jeżeli ktoś myśli "realnie" przed meczem Barcy w LM i stawia ją w pozycji przegranej to niech się przeniesie na tą "realną" , której adresu tutaj ze względów estetycznych nie będę podawał.

Wszystko zrozumiem, ale brak wiary w swój zespół - w sytuacji gdy jest on liderem ligi, gra w finale CdR i ćwierćfinale LM - jest po prostu bezczelny.

Nie musimy przecież zagrać remontady, nie odrabiamy strat, nie gramy w osłabieniu, nie mamy problemów w szatni - więc o co niektórym realistom chodzi? Przegraliśmy dwa mecze i już chwila zwątpienia? Ma perche?

Kibicuję Barcy od 93/94 i nigdy, ale to nigdy nie miałem chwil zwątpienia, nawet na kilka sekund przed końcowym gwizdkiem - nigdy nie wątpiłem bo na tym opiera się podstawowa więź realacji budowanej z tym klubem, jego historią i wartościami, które prezentuje.

Apeluję zatem do rozsądku tych kibiców, którzy zbyt realnie myślą! Pomyślcie sobie jaki jest sens oglądania dzisiejszego meczu z tym waszym "realnym" podejściem. Odbieracie sobie oprócz godności kibica Barcy, przyjemność oglądania i emocjonowania się tym piłkarskim spektaklem!

1

Masz rację. Oglądając dzisiejszy mecz też przez chwię popuściłem wodzy fantazji i się zastanawiałem : "a jakby tak Lewy przyszedł do Realu a z drugiej strony megahit transferowy do Barcy w postaci Ronaldo?". Pewnie rzadko kto z Was potrafiłby ich sobie wyobrazic grających razem w jednym zespole? A czy to właśnie nie jest argument aby do takiego transferu doprowadzić? Odebrać Realowi Ronaldo byłoby niezłym odwetem np. za Figo.



Po chwili jednak wróciłem na ziemię i zdałem sobie sprawę, że Ronaldo i Messi grający tylko innych klubach są najlepszą wersją siebie. Zatem grając razem zrobili by tylko zbyt wielkie show. Tak poza tym to naprawdę obaj już zapisali się w historii piłki nożnej. Może jednak Ronaldo chciałby udowodnić w Barcy, że jest bezdyskusyjnie najlepszy ?



W skrócie zgadzam się z duchem Twojego posta. Uważam, że Ronaldo zasługuje za uznanie i szacunek jako piłkarz. Show must go on!

1

No ja swojego posta nie odnosiłem do tych co typują, tylko do tych co lekceważą oraz do tych co typują w sposób lekceważący nie podając żadnych argumentów a wyłącznie ten jeden: "królewski".

0

Nasi dzisiaj nie grają, więc póki co skupiam się na pozostałych "potencjalnych" rywalach Barcy ;)

0

Dobrze wiedzieć, że są też tutaj jakieś wilkołaki :D

0

Nie rozumiem dlaczego wszyscy skreślają Wilki w potyczce na Bernabeu. Pisałem już o tym przed pierwszym spotkaniem i podkreślam ponownie: nie lekceważcie przeciwnika!

Wilki pokazały, że solidny, poukładany, niemiecki zespół z kilkoma naprawdę światowej klasy piłkarzami jest w stanie rywalizować z każdym, szczególnie na poziomie ligi mistrzów gdzie w grę wchodzą: prestiż, ogromne pieniądze i osobista motywacja każdego z zawodników.

O tym, że same nazwiska nie grają już się przekonaliśmy nie raz. Mam nadzieję, że tak będzie i tym razem. Na forum tzw. królewskich wszyscy zwiastują pogrom, więc fajnie by było jakby ktoś im utarł nosa. Jeżeli tak będzie, podejrzewam, że zaczną się pojawiać posty o nowych, niezbędnych transferach (vide. Lewandowski) w celu wzmocnienia tej tzw. królewskiej drużyny..

0

Wydaje mi się, że nie dadzą rady. To czysta dywagacja ale intuicja podpowiada mi, że Srealowcy nic nie wygrają w tym sezonie xD

0

Po prostu wyolbrzymiasz. Widać, że leży Ci na sercu dobro i wizerunek naszego klubu jednakże krytyka, której poddajesz zachowanie Suareza jest przesadzona.

Piszesz, że jest chory na łeb, że psuje wizerunek klubu. A ja dosyć ironicznie podkreślam, że "widziały gały co brały". Wzięliśmy byka i chcemy aby stał się barankiem? Oczywiście, że Suarez ma z kogo brać przykład i generalnie środowisko Barcelonismo wyznacza pewne standardy, ale według mnie Luis ich nie przekracza. Powiem więcej, swoją postawą na boisku tylko udowadnia, iż zasłużył na bordowo-granatowy trykot jak nikt inny.

Sztab szkoleniowy z pewnością z nim rozmawia, klub dysponuje szerokim gronem specjalistów odpowiedzialnych za psychologię na boisku - spokojna Twoja rozczochrana. Ciesz się grą Luisa a nie marudzisz jak stara dewotka ;)

0

Powtarzam, sprowadziliśmy bestię na Camp nou i trzeba się liczyć z konsekwencjami xD

Mógłbyś się dwa razy zastanowić zanim napiszesz, że ktoś jest chory na głowę. Suarez wyraził skruchę, publicznie przeprosił za swoje błędy i od ostatniego razu jeszcze nie ugryzł. Mam jednak nadzieję, że ostrzy zęby na finał LM bo trzeba zrobić wszystko żeby ten puchar zawitał w naszej gablocie.

0

Swoją wypowiedzią nie chciałem autoryzować nagannego często zachowania Suareza. To jednak należy - za każdym razem - do indywidualnej oceny i decyzji sędziego. Pojawia się jednak tutaj pytanie o proporcje karania za przewinienia. Za ugryzienie Chielliniego pauzował kilka miesięcy, podczas gdy w międzyczasie widziałem mnóstwo brutalnych fauli (vide. kop show Ronaldo, Felipe Luiz na Messim itd.) za które albo to nie było kartek albo maksymalnie 1/2 mecze zawieszenia.

Chciałem raczej wyrazić swój podziw dla kunsztu piłkarskiego Suareza. Jest bestią, genialnym piłkarzem z drobnymi problemami emocjonalnymi, które to jednak powodują, że zostawia serce na boisku i strzela bardzo ważne bramki. Widać, że kocha ten klub i za każdym razem gryzie trawę dla nas.

Więc pozdrawiam środkowym palcem wszystkich tych, którzy chcą Luisito zamknąć w szpitalu psychiatrycznym. To Wy tam powinniście trafić :P

0

Czytając co niektóre komentarze można dojść do wniosku, że Luis powinien grać w kaftanie i z gumowym smoczkiem w japie..

Ludzie, przecież taka jest charakterystyka tego zawodnika. Nie od dziś wiadomo, że ciężko mu kontrolować emocje, szczególnie gdy gra na 100% z adrenaliną na poziomie wściekłego byka. Nie od dziś wiemy, że sprowadziliśmy na Camp nou bestię, której tak bardzo ten zespół potrzebował.

W poprzednich sezonach, było mnóstwo meczów gdy nie mogliśmy wejść z piłką do bramki i brakowało właśnie kogoś kto będzie gryzł trawę, słupek - wszystko dookoła - aby piłka była w bramce. Brakowało Suareza.

Ostatnio złapałem się kilka razy na sytuacji w której na głos komentowałem, że Suarez nic nie gra, po czym strzelał bramki dające nam ważne zwycięstwa. Podczas niemocy Messiego i Neymara mamy jeszcze tą uśpioną bestię, którą faktycznie łatwo podrażnić. Uwielbiam tego zawodnika xD

5

I wilk syty i owca cała xD Na śledzonych przeze mnie fanpejdżach RM można było wyczuć, iż oto Tyrannosaurus Rex przyjeżdża na Volkswagen Arena (Wolfsburg) i zamierza zjeść sobie watahę wilków na deser. Otóż Tyrannosaurus ten prawdopodobnie cierpi teraz na jakiegoś rodzaju niestrawność , którą najprawdopodobniej wywołał pojedynek na Camp Nou. Chłopaki się nabiegali za Messim, Neymarem i Suarezem i teraz nie dali rady watasze wilków...

Zawsze mnie śmieszą Ci fanboje Realu, tak zapatrzeni w nazwiska, że zapominają o faktach. A one są takie, że teraz Zidane będzie musiał stare korki założyć aby w rewanżowym meczu na Bernabeu przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

2

2-2 na Parc des Princes (75minuta) - City, jedyny słuszny klub z Manchesteru wyrównuje i aż Francuzom kaszkiety pospadały z głów. Czy to wszystko co Ibrahimović ma do powiedzenia w tym meczu? Czy główny strzelec PSG i najlepszy obecnie snajper w Europie jest w stanie nas czymś zaskoczyć?



z kolei Real Madryt nadal ulega Wilkom 2-0 i wydaje się, że niemiecka drużyna dopiero się rozkręca :D


8

Niech wyrazem postawy Realu w tym meczu będzie nokaut przyaktorzony przez Marcelo :D

0

Zidane kompletnie wyłysieje w tym Madrycie.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?