0

@Janas11224 W sumie racja. ;)

0

@Janas11224 A kto tu napisał, że się go pytali? Sam z siebie pewnie doradzał...

0

Drodzy pismacy, macie jeszcze jakieś świeże „newsy” w zanadrzu? Może coś nowego o tym, jak Wenger chciał ściągnąć Messiego do Arsenalu?

0

@tomgron Przyjść do ośrodka zawsze sobie mogą i nieraz przychodzą w wolne dni...

3

Szykuje się potężna walka o to, czy będziesz na 10. miejscu, czy jednak na 23. miejscu. :P

2

@MatiFCB2000 A podpisał? Musiałem zupełnie przegapić potwierdzenie. A jeśli nie ma potwierdzenia, to jak dla mnie są to na razie domysły.

2

„Zakontraktowanie Andreasa Christensena otworzyło Francuzowi drzwi do odejścia z Barcelony”.

Jakie „zakontraktowanie”? Takie jak Wijnalduma? Coś przegapiłem?

10

Kolejny tekst z cyklu „Barça śledzi go od dawna i w sumie jest chętna, piłkarz nawet chce, tylko pieniędzy brak”. Niekończące się pseudookienko transferowe i niewnoszące nic bajki pismaków.

0

@waletpl A to dlaczego? Chyba lepiej dostać 50% z jakiejkolwiek kwoty niż okrągłe zero po wygaśnięciu kontraktu. ;)

0

@KrwawiaceoczyVEB Jakie przepisy i jakiego każdego klubu? Przecież choćby na Camp Nou nikt tego nie stosuje. Wszędzie w Hiszpanii na każdym meczu widać koszulki kibiców rywali rozsiane po stadionie. W Polsce też nie ma takich przepisów, co najwyżej zwyczaj (ale też zależy gdzie).

Może klub ma rację, ale w Hiszpanii zwyczaje są zupełnie inne i stąd zdumienie w tej konkretnej sprawie.

1

@AxelF Dziękuję za kolejną owocną i sensowną dyskusję!

3

Niestety wygląda to na bezprawne naginanie własnych i ogólnych regulaminów co do imprez masowych i samego obiektu. Jeśli tak ma wyglądać próba uniknięcia „drugiego Eintrachtu”, to chyba ktoś się pomylił...

A już tym bardziej dziwi to w warunkach hiszpańskich, gdzie jest powszechna akceptacja dla noszenia cudzych barw na wszystkich „normalnych” trybunach i sektorach.

0

@Pstryk To jest jednoznacznie niewykonalne w systemie kołowym ligi. Zresztą... to byłoby na korzyść słabszych, bo lepsi traciliby punkty wyłącznie między sobą. Absurd zupełny.

No chyba że chcesz od pewnego momentu podzielić ligę na grupy jak Ekstraklasę kilka lat temu, ale to też niewykonalne przy 20 drużynach z powodu terminów.

0

@AxelF Ja nie mam pojęcia, na co tak naprawdę UEFA przejada aż tyle kasy. Niby to wszystko jakoś tam raportują, ale zupełnie do mnie nie trafia.

Natomiast to, że chodzi o „próbę wyautowania biednych”, to akurat zasadniczo się zgadza. UEFA oczywiście bawi jako „obrońca biednych”, bo sama płaszczyła się od lat przed możnymi i w zamian za betonowanie pucharów rzuciła maluczkim jakieś ochłapy w piłce reprezentacyjnej (Liga Narodów i łatwiejszy awans do finałów ME czy finały w Tiranie czy innym Belfaście). Ogólnie coś na głowie stoi.

2

@Chunjae To nie ma żadnego znaczenia w rozstawieniu. Osobno rozstawiani są tylko mistrzowie najsilniejszych lig, obrońcy tytułu i zwycięzcy LE.

Dla Barcelony nie ma znaczenia, czy zajmie 2, 3 czy 4 miejsce – wtedy decyduje współczynnik klubu. A ten Barça ma wysoki. Drugi koszyk dla Barcelony jest już pewny, ma 6. współczynnik w Europie.

0

@AxelF Po prawdzie nie widzę też racjonalnych przesłanek za tym, że to nie byłaby nowa mafia. Więcej – obawiałbym się tego, że po jakimś czasie z tego wszystkiego powstałyby kolejne podziały, bo silniejsi uznaliby, że słabsi są dla nich kulą u nogi, a ci słabsi czuliby się wykorzystywani przez silniejszych. Tu też nie musiałyby wchodzić racjonalne przesłanki, tylko ambicje i zwykłe osobiste animozje.

„W ciągu lat nikt ich próśb i negocjacji poważnie nie traktował” – ale tylko, jeśli brać pod uwagę wyłącznie podział pieniędzy. Bo co do tego, że ostatnich 30 lat to cykliczne i niekończące się płaszczenie UEFY przed najsilniejszymi ligami i klubami przy zmianach formatu LM, to chyba nie można mieć wątpliwości. Trochę to na zasadzie „dostali palec, a teraz chcą całą rękę”, bo i przecież bez tego nieustannego zmieniania reguł gry i utrącania większości Europy te kluby nie miałyby takich przychodów. To nie jest zero-jedynkowe.

Problemem Superligi jest też to, że do opinii publicznej i środowiska nie przebił się całkiem zrozumiały postulat zmiany podziału zysków. Wielokrotnie bardziej przebiło się hasło stworzenia kółka wzajemnej adoracji, betonującego samozwańczy zestaw „najsilniejszych” na wieki wieków. To jest kompletna porażka komunikacyjna promotorów Superligi, po prostu niewytłumaczalna i nieakceptowalna dla milionów europejskich kibiców. Zresztą sami się chyba zorientowali, że to ślepa uliczka i zaczęli coś tam przebąkiwać o tym, że jednak aż tak zabetonowane by to nie było.

Ale ogólnie moim zdaniem nie było prawdziwej woli do rozmowy od lat z obu stron. Ścierały się jeszcze przed ogłoszeniem Superligi dwie opcje – bezczelni niekiedy szantażyści z niektórych klubów (do tego grający czasem do obu bramek) i w kółko ustępliwa – ale nie w najważniejszej sprawie, czyli podziale kasy – a jednocześnie przejadająca kupę forsy banda mniej lub bardziej zgniłych i skorumpowanych „działaczy” z Nyonu.

„UEFA jeśli się nie zreformuje, przegra” – a tu zgoda. Tylko jeśli to ma iść w kierunku zaproponowanym przez Superligę, to jest to droga do pogłębianie neokolonialnych stosunków piłkarskich w Europie, gdzie 5/6 klubów czy krajów zostałoby z jakimś skrajnym ochłapem. I to jest dziś prawdziwy ochłap, a nie to, co dostają najgłośniejsze kluby. Tyle że nie mam złudzeń – Superliga w ogóle nie mierzy już w rynek europejski. Nawet taka Polska jest dla nich marketingowo pyrtkiem w porównaniu ze średnim krajem azjatyckim. Ja się z tym nie zgadzam, ale zdaję sobie sprawę, że jestem w mniejszości także tutaj.

2

@prodigy Każdy nosi jak chce. Inny butów nie wiąże, tak że tego. ;)

0

@AxelF Poniekąd z tymi gildiami to dość trafne, tylko te kluby w nich są i jednocześnie chcą robić im konkurencję. To jednak bardziej przypomina mi sytuację, gdy część mafii tworzy nowy gang, bo czuje się „niedoceniony” przez matecznik.

A hipokryzja swoją drogą, tylko ona jest po obu stronach, bo Superliga też nie wykonała cienia kroku, żeby nie iść na noże z UEFĄ. Ani cienia kroku. Do tego ten słoweński pajac jest ewidentnie do bólu dotknięty zdradą Agnellego i zalewa mu to mózg.

Być może jakoś się dogadają za kilka lat, ale skoro wyraźnie zabrakło samym klubom Superligi determinacji już na starcie i kompletnie przestrzelili z przekazem, to mają spory problem. Z drugiej strony mamy nawet w Polsce doświadczenie z cyrkiem, jaki PZPN zrobił przed wojną, gdy część klubów zbuntowała się i powołała własną ligę. Dyskwalifikacje, klątwy i inne cuda na kija, a po kilku miesiącach buntownicy zwyciężyli. Tyle że oni nie chcieli ligi zamkniętej i monopolu w podziale przychodów, tu jest główna różnica.

0

@talizmo Eintracht też może być tylko w pierwszym jak City/Liverpool, więc nie da rady.

3

@ZwyklyKibicBarcy04 Potężny Riqui nie mógłby być pewny pierwszego składu nawet wtedy, gdyby miał rywalizować z Neto i Tenasem. :P

0

Borussia raczej będzie w drugim koszyku, a nie w trzecim.

0

@kejdzi Jest tak, tylko Barça nie będzie w pierwszym. ;)

1

Połowy drużyn nie znamy, a ci pismacy już się wyrywają z takimi artykułami. :P

0

@sebsbastiams.fcb.fan92 Nie no, oczywiście, tylko Superliga to miał być już zupełny odlot w kółko wzajemnej adoracji. Nawet w porównaniu z obecną, a nawet przyszłą LM. Dla mnie samego już ta obecna jest błędnym kołem, niemal betonowym. Superliga zaproponowała za to stuprocentowy beton.

0

@VbamboeB A to swoją drogą.

0

@cyron1 Sezon tak różnorodny, że można mieć wrażenie, że trwa już ze trzy sezony. ;)

Ale też jest sporo szczęścia w tym wszystkim. Od kilkunastu lat nie było w Primera División wicelidera z tak małym dorobkiem punktowym. W zeszłym sezonie nie byłoby też szans na LM. Tylko szczęściu trzeba pomóc – i chwała za to!

0

@AxelF No mogą grać, gdzie chcą. Jeśli opuszczą struktury związane z UEFĄ. Przecież są kluby i federacje niezrzeszone, nawet jakieś tam swoje mistrzostwa rozgrywają, więc tu akurat Čeferin ma po prawdzie rację. Monopolu nie mają. Dlaczego mieliby móc grać naraz w rozgrywkach podległych UEFIE i w rozgrywkach konkurencyjnych? Albo tu, albo tam – od początku o tym mowa. Chyba że się dogadają.

Nie ma obowiązku podlegania FIFIE, UEFIE, RFEF i komu tam jeszcze, temu rzeczywiście nikomu nie zabronią.

1

@Kacper1305 Nawet jeśli ma, to przedstawia ją w sposób niegodny nawet żuli spod budki z piwem. Absolutna i wielokrotna kompromitacja tego całkiem normalnego (zdawało się) kiedyś człowieka.

0

@AxelF Przecież od początku UEFA i federacje krajowe (FA, RFEF itd.) stawiały sprawę jasno – albo gracie w naszych pucharach i ligach, albo nie. A oni by chcieli grać i tu, i tu, a na to UEFA i federacje krajowe sobie nie pozwolą. O ile się nie dogadają. Čeferin i jego banda po prostu chcą zablokować tę schizofrenię.

1

@sebsbastiams.fcb.fan92 No nie, w porównaniu z tym, co proponowała Superliga, to obecna LM jest rozgrywkami wręcz egalitarnymi.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?