Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Kreegen Dla uporządkowania – na dany karnet jest wydawany bilet imienny, tak? Czy tylko karnet jest imienny, a wydany na jego podstawie bilet jest już bez danych osobowych?
0
@ninja81 Nie wprowadzisz biletów imiennych jednym ruchem ręki. Do tego trzeba pozmieniać przepisy, przynajmniej wewnętrzne. Tego się nie robi w jeden dzień, a już zwłaszcza w czasie trwania sprzedaży.
1
Barcelona odrobi sześć punktów w jednym zaległym meczu? :P
1
@Magicc89PL Nawet nie na niekorzyść instytucji, którą ponoć chce się wspierać. Na niekorzyść instytucji, której jest się WSPÓŁWŁAŚCICIELEM. Przecież za to teoretycznie mogłaby nawet grozić paka.
Kolejny potężny głaz do ogródka samego funkcjonowania klubu w takiej formie własnościowej.
0
Ja też [@Herbert].
0
@Kreegen Ale bilety z otwartej sprzedaży nie są imienne. Czyli tylko te dla socios są imienne? To dlaczego sam Laporta dopiero co powiedział, że... nie są imienne, bo to byłoby „uciążliwością” dla socios? Nie kumam.
1
@sokot Nie mam zielonego pojęcia, jak Laporta czy ktokolwiek inny mógł to stwierdzić. Przecież nikt w otwartej sprzedaży nie podaje przy kupnie, czyim jest kibicem. Brzmi to zupełnie niewiarygodnie i jestem zdziwiony, że nikt prawie tego nie podnosi.
0
@AxelF Tak, tak, o to mi chodziło, o dobrowolne zgłaszanie klubowi przez karnetowiczów chęci odstąpienia miejsca na dany mecz. Czyli wychodzi z tego, że odsprzedać to na lewo musi być wyjątkowo łatwo.
Cóż, niestety nie jestem zaskoczony... ale naprawdę takie tysiące biletów dostały się Niemcom tak łatwo przez „zdrajców” z karnetami? To jest zgroza w takim razie i za to klub też ponosi pośrednio odpowiedzialność, skoro jest zbyt łatwo to zrobić.
Te różne firemki oferujące bilety, gdy klub ich już nie ma, to też swoją drogą sprawa do głębokiego przeanalizowania przez „odpowiednie organy”.
0
@AxelF „W komunie”, przynajmniej naszej, to akurat z grubsza takie sprawdzane mieli przeważnie w d... ;)
Nie trafiłeś na imienny bilet na tramwaj, serio? Większość biletów okresowych w Europie (jak nie na świecie) jest imiennych. Jak i cała masa innych biletów. Nie wiem, co w tym skomplikowanego.
„Mając bilet zupełnie legalnie na mecz nie wejdziesz”. W Polsce nie możesz wejść na imprezę masową z biletami imiennymi bez dokumentu tożsamości, po prostu jest traktowany jak nieważny. I zwykle jest o tym mowa wprost na samym bilecie, więc nikt się nie wymówi, że nie wiedział, albo że zapomniał. Trudno. Chyba że po prostu nikt Cię nie zapyta o ten dokument, ale to już jego „problem”.
Już pomijam to, że mieć dzisiaj przy sobie dokument tożsamości w jakiejkolwiek formie jest łatwiej niż kiedykolwiek. Dla mnie, chodzącego np. na mecze, to „wiecznie legitymowanie się” to może dwa-trzy razy na miesiąc. Czy to dużo – możesz ocenić, jak uważasz. Dla mnie nie. Wiecznie legitymować to się muszą w KRLD. ;)
0
@AxelF W jaki sposób wydrukowanie na bilecie imienia i nazwiska socio, który ma to imię i nazwisko wydrukowane na swojej karcie socio, miałoby być uciążliwe? Imienne bilety FIFY i UEFY też są uciążliwością? Bilety imienne na tramwaj, prom czy samolot to tylko w „narodzie cwaniaków”?
0
@Scross Trochę słabo, bo Niemcy czy Anglicy są znani z naprawdę masowych wypadów, choćby i wejściówek nie mieli. Ale skoro w Hiszpanii 500 osób to „potężna ekipa wyjazdowa”, to cóż...
0
@mm1986 Na to wychodzi. Przecież dopiero co był mecz z Sevillą i aż byłem w szoku, jak w kilkanaście dni można przejść z takiego kotła do takiej ciszy.
1
@stepkovski Dlatego trzeba raczej założyć, że to bzdury mające przykryć niefunkcjonalność systemu sprzedaży. Chyba nikt w to nie wierzy.
1
@MatiFCB2000 No ale tych różnych egzotycznych przybyszy też nie brakowało na trybunach, było ich widać. Nie byli to raczej zakamuflowani kibice Eintrachtu, nie byli to też chyba zakamuflowani socios. :)
Swoją drogą nie wiem, skąd klub, nie sprzedając nawet biletów imiennych, nagle stwierdza, że 100% tej czy innej puli kupuli akurat kibice Eintrachtu. Skąd wiedzą, że jakiś koleś XYZ albo inny ABC jest kibicem Eintrachtu? Wygląda mi to na nieudolną akcję maskowania ewidentnych wad systemu sprzedaży.
0
@adi7adi8 Może nie zdążyli. ;)
3
@Sulimo Wiesz, tylko nie oddzielisz nijak tych, którzy faktycznie nie mogli się pojawić na meczu, od tych, którzy sprzedali to z czystej chciwości.
Swoją drogą jednej rzeczy nie rozumiem – czy wszystkie miejsca zajmowane przez karnetowiczów i niewykorzystane przez nich nie powinny trafiać do puli klubu i to nie klub powinien je sprzedawać? Bo wychodzi na to, że sprzedają je też bez pośrednictwa klubu. A to już jakiś żart.
0
Przepraszam, czyli ci różnej maści Azjaci i inni egzotyczni przybysze bez koszulek Eintrachtu to z jakiej niby puli mieli bilety? Z udostępnionych karnetów? Z zaproszenia UEFY? Czy jeszcze z jakiejś innej mafii?
7
Kurza twarz, teraz doczytałem, że bilety imienne byłyby „uciążliwe dla socios”. Ja pierniczę, co to jest za cyrk. Banda leni i obiboków.
1
@mm1986 Coś w tym jest, ale oni nawet nie potrafili jakoś choćby w małym stopniu zaklaskać czy zakrzyczeć kibiców Eintrachtu gwiżdżących przy rozgrzewce. To jest dramat.
1
@ToreTToOO Pewnie było jeszcze jakieś inne POTĘŻNE zabezpieczenie w stylu kodu CAPTCHA. :P
2
@JarekS Aż mam wrażenie, że Laporta chciałby nas przekonać, że wszyscy ci Niemcy mieli bilet na trzeci poziom, a później „nielegalnie” wchodzili gdzie indziej. Ale może ugryzł się w język, bo to byłaby żenada podobnego kalibru...
8
@Elvisek Kiedy ten nowy będzie jeszcze większy. ;)
0
@Rust_Cohle Na razie powiedział, że zareaguje. Dobrze, tak powinno być, ale poczekajmy. Młyny w FC Barcelonie mielą czasem bardzo wolno.
0
@Scross Nie no, pytanie było ogólne, nie do Ciebie. I też w sumie nigdzie Cię nie skrytykowałem. :)
0
@Scross No to skoro i tak muszą poświadczyć swoją tożsamość przy nabywaniu karnetów/biletów, to dlaczego nie jest to na nich później napisane? I dlaczego bilety nie są imienne też dla wszystkich innych?
Toż u nas trzeba spisać dane wszystkich kibiców gości w „klatkach” na poziomie jakiejkolwiek imprezy masowej (czyli czasem nawet w okręgówce), a tam cyrk.
Pewnie jeszcze nawet ci kupujący za pośrednictwem Eintrachtu z oficjalnej puli dla gości nie byli do zidentyfikowania. Nie do wiary.
0
Nie no, przecież zaraz Laporta nas przekona, że wszyscy kibice Eintrachtu siedzieli tylko na trzecim poziomie. :P
0
„Mimo to na stadionie było około 20 tysięcy wolnych miejsc, choć bilety nie były już dostępne w sprzedaży, co dobrze pokazuje, jak fatalnie zaplanowany jest cały system”.
No tu już zostaje tylko XDDD.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Donio Bo tam się niby nic złego nie dzieje. Ale przecież nie tylko po to są bilety imienne, bo coś się złego dzieje... Chyba ich to przerasta.
Chociaż w sumie jak na własne oczy zobaczyłem bramy wejściowe na Camp Nou, które u nas nie spełniłyby chyba wymogów I ligi, a kasy przy stadionie przypominają – z całym szacunkiem – chlewiki lub kurniki, i to z czasów generała Franco, to mnie już nic nie dziwi.
0
No i trzeba przypomnieć jedno. To jest mimo wszystko nie do wiary, że 20–30 tysięcy przyjezdnych jest w stanie zagłuszyć 50–60 tysięcy miejscowych. Ja wiem, że różni „przypadkowi” ludzie trafiają się na takich meczów, a stadion to w Katalonii teatr, ale bez jaj! Nawet ambicji zagłuszyć gości nie mają.