0

@ForcaBarca12 Ja to rozumiem, bo to jest świeże. A już zwłaszcza pod tekstem „Podnieść się po klęsce z Eintrachtem”. Trzeba jeszcze trochę czasu, dopiero co obie ekipy wróciły do ligowej młócki.

1

@KrwawiaceoczyVEB O widzisz, zapomniałem, że był wtedy formalnie w rezerwach, bo prawie w nich już nie grał przed odejściem.

1

@ForcaBarca12 No nie wszyscy wiedzą, niektórzy piłkarze twierdzą, że rozegrali dobry mecz, jeden nawet raczył powiedzieć, że Eintracht miał trzy okazje i strzelił trzy gole. ;)

Spokojnie, dopiero minęły cztery dni. I tak mogło być znacznie gorzej i byłoby to wymieniane w jednym szeregu z Romą, Liverpoolem, PSG i Bayernem, wypominanymi średnio 50 razy w roku.

3

@Greenalley Poza Moribą to chyba nikt z rezerw nie został sprzedany za cenę powyżej 10 mln euro, więc to byłoby wielkie wydarzenie. Wątpię, czy jest tyle wart.

2

Bawi mnie serdecznie skala zniesmaczenia Bayernem we wszystkich powyższych komentarzach – a to tylko „Sport” napisał, nie powołując się oczywiście na nikogo (bo pewnie nie ma na kogo) i wrzucając w obieg jako „petardę” 1792. pudelkowy news w tym miesiącu. :)

11

@VanBarca Jak w czym? W dwóch podstawowych sprawach – jak to niby walczą o prawa człowieka w Arabii Saudyjskiej (a przecież i Piqué to jeden z piewców demokracji i czego tam jeszcze) i jak to niby Kosmos nie zarabia na tym nic. Inna rzecz, że „problemu” to nawet tutaj „El Confidencial” nie robi, tylko skupił się na konkretnych liczbach.

Ogółem Ameryki tutaj nie odkrywają, to swoją drogą.

10

„Luis Rubiales zapewniał, że firma nie pobrała za to żadnych pieniędzy” – a ktokolwiek w ogóle w to kiedykolwiek wierzył? :)

Tylko swoją drogą, skoro „El Confidencial” tak już wszystko wie, także to, że Kosmos nie dostaje kasy bezpośrednio od RFEF, to mógłby się łaskawie podzielić informacją, od kogo dostaje pośrednio. A jak nie, to znaczy, że jednak aż tyle nie wiedzą. Albo się boją procesów...

3

„Wszech czasów” piszemy osobno. ;)
A Busquetsowi stu lat i co najmniej 700 meczów!

0

@maroon A ktoś mu pistolet do głowy przystawił, żeby takie rzeczy opowiadać? Wszystkie poprzednie zdania z tej odpowiedzi wystarczyłyby, ale na koniec Xavi walnął petardę. ;)

0

„Wy wszyscy Portugalczycy jesteście kupcami. Kupczycie piłką w Europie...”

0

@AxelF Sorry, ale nie ma szans, żeby policzyli co do sztuki trzydzieści kilka tysięcy luda. ;)

0

Panowie Goldman i Sachs ponoć potwierdzają. Co prawda obaj nie żyją pewnie już ze sto lat, ale czy nie było już w tej czy innej prasie wywiadów z nieboszczykami?

0

@waletpl Ale oni nie jeżdżą na wyjazdy. :P

1

Biedny Puć. Wcześniej nie grał, bo trzeba było odrabiać straty w lidze. Teraz nie zagra, bo... trzeba skupić się na lidze, gonić Real i uciekać przed resztą. A jak idzie, to też nie gra, bo szkoda wsypywać piach w tryby dobrze działającej maszyny.

Oj, biedny Puciu, ileż to jeszcze lat ambitnego grzania ławy? Te przepisy o powiększeniu ławek z powodu COVID-u to ci z nieba spadły. Możesz grzać fotel na ławce zamiast krzesełka na trybunie.

0

@Azi A to wiem, zawsze są tacy, co mają pożywkę z gracza X przy jakiejkolwiek okazji (od newsa o urazie po newsa o nowym psie wuja szwagra babki Klotki). Tylko piszesz „dlaczego ludzie nie dadzą zdecydować Xaviemu”, a to przecież z Xavim nie ma nic wspólnego. ;)

2

@Azi No to na tej zasadzie nie powinno być tu żadnych komentarzy o jakichkolwiek ruchach kadrowych. Co ma jedno z drugim wspólnego? Xavi może uważać swoje, a Maniek czy Czesiek swoje. Ale ten Maniek czy Czesiek ma przecież dokładnie zerowy wpływ na Xaviego...

PS. Z reklamami to już tu jest odlot poza Drogę Mleczną. W 10 minut chyba z 15 razy wyłączałem reklamę tego samego pieprzonego odkurzacza, z czego z pięć razy i tak nie trafiłem w ten maluteńki krzyżyk i odesłało mnie gdzieś tam do niego. Do jasnej cholery, ile można?!

9

Protest będzie pewnie tak potężny, że wystarczy palców obu rąk na policzenie demonstrantów. ;)

0

@HarveySpecter No i w Polsce każdy taki jednorazowy widz pokazuje w kasie dowód osobisty czy prawo jazdy i wszystko śmiga. Na Legii, Lechu, Odrze Opole czy Kotwicy Kołobrzeg. Przecież u nas też jest wielu widzów, którzy pojawią się na danym stadionie raz czy dwa razy w życiu i jakoś sobie radzimy bez problemów.

Bilety na finały MŚ czy ME też są imienne, a ogromna większość widzów będzie tam raz w życiu. I jakoś też to działa.

0

@slayer Niemcy czy Anglicy mają w zwyczaju to, że i tak tysiącami jeżdżą do miasta wyjazdowego meczu, choćby wielu z nich miało 1% szans na bilet. Po prostu jadą po przygodę. Ale oni w Hiszpanii tego chyba nie kumają, sami ledwo gdzie jeżdżą na mecze wyjazdowe (najlepiej, żeby w ogóle klub podstawił im wszystko pod nas, to może rozważą), „stadion to teatr” i w ogóle zdają się być oderwani od rzeczywistości w innych krajach.

Ja się nie dziwię, że od lat w Barcelonie nie było nawet próby goszczenia finału LM, a sama Hiszpania ostatni raz gościła jakiekolwiek mistrzostwa piłkarskie 40 lat temu (EURO 2020 nie liczę).

Skądinąd z tym karnetem to i dzisiaj nawet na KSZO byś pewnie nie wszedł. Chyba że sprawdzanie biletów i karnetów na młyn byłoby przez palce, bo tam i tak zrobiliby „selekcję” sami ultrasi.

1

@ramon59 A jęczą? Pewnie kilku graczy poruszyło to w dniu meczu, może następnego dnia, a resztę cyrku dorabiają już i rozdmuchują tylko pismacy. Jakoś wątpię, że dzisiaj przy świątecznym obiadku Busi czy Alba biadolą o inwazji Eintrachtu na Camp Nou albo wydzwaniają z płaczem do pseudodziennikarzy. ;)

0

@SommelierVeB I to jest problemem?

0

Kija zrobią, przynajmniej jeśli chodzi o zamknięcie czegokolwiek poza „sektorem gości”.

0

On chyba dopłaca mediom, żeby w ogóle o nim pisać tak często. Jeszcze brakuje dzisiaj jakiegoś tekstu o Puciu – może tamtejsi wyrobią się przed północą...

0

@AxelF Inna rzecz, że to chyba mogliby podpiąć pod działanie na szkodę spółki, chyba że w Hiszpanii są zupełnie inne przepisy. Bo przecież ci karnetowicze są też... współwłaścicielami klubu, który w zasadzie w ten sposób okradają.

Taki burdel był kwestią czasu przy takim systemie sprzedaży i aż trudno pojąć, że to trwa tyle lat. Masę spraw w klubie po prostu odkładano na później albo dawano im żyć własnym życiem (tak jak też np. z olewaniem doraźnych prac na Camp Nou, aż się okazało, że jest cieniutko). Naprawdę wiele roboty przed Laportą, oby nie zbyt wiele.

0

@AxelF Ale klub nie ma zupełnie jak tego stwierdzić, kto jest kim, bo na jakiej podstawie? Oni nie bardzo nawet wiedzą, kto wszedł, a co dopiero kto konkretnie miał bilet z takiego źródła, a nie z innego. Procent rzucony znikąd.

0

@AxelF Ale pani Gienia nie zna wszystkich, którzy wchodzą na zwykłych biletach, a tych jest zawsze większość, nawet jeśli to tysiąc luda.

A z tym wpuszczaniem sprawnie i tak bywa cyrk, nawet przy tak „liberalnej” obecnej selekcji na bramkach. Dopiero jakoś w tej rundzie był mecz, co to znacząca część widowni weszła pod koniec pierwszej połowy czy nawet w przerwie. Ja jestem ogólnie załamany tym, że prawdopodobnie nic się nie zmieniło od mojej ostatniej tam wizyty parę lat temu.

0

@Kreegen Dzięki. To ja się takim przewałom nie dziwię. Nie do wiary, w polskiej II lidze to by nie przeszło.

12

Nie no, ta instrukcja w kilku akapitach dosłownie masakruje klub i całego jego „procedury”. Dramat.

„Przy pierwszej bramce ostrzega się, żeby się nie zatrzymywać”. Toż trudniej chyba wejść na teren stadionu Puszczy Niepołomice albo Wisły Puławy.

0

@tkankowski Ta kartoniada miałaby chyba solidne wyrwy przy takiej inwazji, chyba że przyjezdni też by się przyłączyli. ;)

0

@talizmo Według klubu WSZYSTKIE bilety z kas trafiły do kibiców Eintrachtu, co jest kompletnie niewiarygodne. Przepraszam, ale nikt mi nie powie, że 100% ze stojących do kas pod stadionem, którzy akurat załapali się na bilety, byli kibicami Eintrachtu. Ktoś tu coś solidnie namieszał. To jest po prostu niemożliwe.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?