3

Zastanawiam się czemu nikt nie patrzy na Ter Stegena przez pryzmat zawodnika predysponowanego do gry w absolutnie topowym klubie. Problemem naszego bramkarza nie jest to, że nie ma zmiennika (Neto to nie ogórek), problemem też nie jest nagły spadek jakości bramkarskiej, a fakt że nie gra już w klubie, który jest topowy.
Przypomnijmy sobie jego najlepsze okresy w bramce Barcelony - w tamtym czasie nasz zespół grał niezły futbol, dominował na boisku, a Ter Stegen przez całe spotkania wykazywał się olbrzymim poziomem koncentracji, gdzie miał co mecz 2-3 bardzo trudne sytuacje do obrony i zazwyczaj wychodził obronną ręką.
W dzisiejszych czasach problemem jest zarządzanie poziomem koncentracji poprzez przykładowo irytację wynikającą ze zdarzeń boiskowych. Bardzo możliwe że ten sam problem miałby Oblak, Neuer czy Ederson - bo to jest ten typ bramkarzy. Ter Stegen predysponowany jest do gry na najwyższym poziomie - jeśli klub go by sprzedał oznaczałoby jedno - że nie widzi szans na poprawę poziomu sportowego zespołu i szybkiego powrotu na top.

1

@Rewolucja123 dzięki wielkie!

2

5pkt @Janiama
3pkt @Rewolucja123
1pkt @Woland10
Powodzenia i pozdrawiam!

1

@Mat97 Uważam że może być problem, ale to problem, które teoretycznie z tygodnia na tydzień może zostać rozwiązany. Co godne uwagi problem nie dotyczy tylko Gaviego. Jako psycholog sportowy widzę, że delikatnie mówiąc nie ma chemii pomiędzy Xavim, a takimi zawodnikami jak właśnie Gavi, Araujo, Mingueza czy Dest, a różne moje źródełka to potwierdzają. Trudno powiedzieć czy tych zawodników jest więcej. W praktyce kilka dobrych rozmów może rozwiązać problem, ale to trener bądź jego otoczenie musi wyciągnąć rękę w tym przypadku do zawodników i utwierdzić ich że każdy zawodnik jest równy sobie bądź utwierdzić w przekonaniu że będą pracować nad ich rozwojem jak było wcześniej bo to są najbardziej prawdopodobne dwa powody problemu o których piszę.

7

Patrząc na komentarze mam pytanie - czy ktoś tu czyta te artykuły? Może tytuł jest mylący, ale porusza bardzo poważny problem.
Brawa dla Gaviego za zdolność do adaptacji na różnych pozycjach, ale biorąc pod uwagę wiek i ograniczoną ilość cech piłkarskich jakie może jednocześnie rozwijać to powinien grać na pozycji do której nominują go cechy fizyczne, które posiada.
To bardzo istotne aby Xavi nie bawił się w testy na wielu pozycjach jeśli wiadomo że w przyszłości nie będzie na nich grał bo spowalnia to jego rozwój. Być może to też jeden z powodów, przez które od odejścia Koemana rozmowy na linii klub-zawodnik na temat przedłużenia umowy właściwie zamarły (podobnie jak u Araujo).

4

Chińskie stare przekleństwo mówi "Obyś żył w ciekawych czasach".
Matko Bosko Częstochowsko, ale aż tak ciekawych?
Zlatan spotyka się z papieżem, Benaiges oskarżony o pedofilię, Sport jawnie śmieje się z Barcelony, a Laporta zastanawia się czy idealnym sponsorem na koszulkach powinna być kryptowalutowa firma z siedzibą w Antigua i Barbuda.
Ciekaw jestem co jeszcze się ciekawego dowiemy do rozpoczęcia zimowego okna transferowego...

32

Jak widzę informacje medialne o sprzedaży takich zawodników jak Dest to śmiać mi się chce. To że Barcelona nie ma szerokiej kadry wartościowych zawodników to nie znaczy że młodzi zawodnicy jak Dest muszą być przychodząc do klubu jakimiś gigantami futbolu w pierwszych sezonach gry.
Jak młody zawodnik trafia do Bayernu, BVB, PSG, Juve, Interu, MU, MC, Chelsea czy jakiegokolwiek wielkiego klubu to w 90% przypadków w pierwszym roku swojej przygoty w nowym klubie często nawet nie jest powoływany na mecze, a nie mówiąc już o graniu. Do Barcelony przyszedł bardzo utalentowany zawodnik z wielkimi szansami na bycie w przyszłości jednym najlepszych na świecie na swojej pozycji utraofensywnego bocznego obrońcy/wahadła. Nie sprowadziliśmy cracka za 80mln czy zawodnika który ma być liderem zespołu na teraz - to nuta przyszłości. To nie wina Desta że kibice i dziennikarze mają rozdmuchane do granic absurdu wyobrażenia o jego grze.
Bayern też chciał Desta i nadal go obserwuje do dnia dzisiejszego - ale różnica pomiędzy naszymi zespołami polega na tym że jakby trafił do Niemiec to pierwsze 2 lata byłby szkolony i przygotowywany do gry na najwyższym poziomie, a jakby zaczął grać to dopiero będąc przekotem. W Barcelonie przychodzi świeżak i nagle zdziwienie że nie dościga legendy Daniego Alvesa, albo że nie gra na przyzwoitym poziomie jak pewnie musi trenować na 2 fronty - na rolę jaką może odgrywać w przyszłości oraz rolę jaką realizuje w dzisiejszym zespole.
PS: wypożyczenie Desta nic nie da - on potrzebuje odpoczynku i planu na rolę w drużynie z indywidualnym podejściem podnoszenia umiejętności. Jeśli klub tego nie chce robić to od razu sprzedajmy go do Bayernu lub City bo szkoda aby się marnował.

1

@Rhaan z jednej strony oczywiście zgadzam się, ale mówimy o Europie - w USA sponsor kryptowalutowy musi wyłożyć kasę z góry i ją zdeponować, a w Europie nie ma tej ochrony. Klub z dnia na dzień może stracić finansowanie bez ochrony zgodnej z prawem UE. Nie ma nawet czego porównywać na płaszczyznach ochrony finansowej, ochrony wizerunkowej czy ochrony marketingowej klubu, dlatego kluby piłkarskie w Europie unikają takich rozwiązań. Kasa pociąga, ale obarczone jest to ryzykiem.

3

W sumie wszystko sprowadza się do tego co pisałem latem:
1. Rakuten za grosze (te 60mln to chyba z wygranym trypletem - jak bez Messiego wycenili kontrakt na 30mln kwoty stałej pół roku temu to teraz bez wyników sportowych nie dadzą więcej nawet w przypadku wieloletniej współpracy). Jeśli Laporta jeszcze walczy o Rakuten to znaczy że walczy o wizerunkową i medialną kwotę (ze zmiennymi które są nie do zrealizowania).
2. Firmy zajmujące się handlem kryptowalutami - nie oszukujmy się - dają najwięcej bo większość klubów nie chce z nimi współpracować ze względów wizerunkowych. W odróżnieniu od pieniędzy z półwyspu arabskiego wyobraźmy sobie sytuację krachu na giełdzie kryptowalut lub upadek w wyniku działań przykładowo politycznych dla kluczowych kryptowalut - logo na koszulce w takich sytuacjach może palić i ryzyko wizerunkowe i straty marketingowe mogą być gigantyczne. Dla zespołów drugiej ligi francuskiej taka współpraca jest kusząca, ale globalne marki na przykładzie Barcelony powinny trzymać się z daleka.

Podsumowujac - Laporta powinien wybrać ofertę nie najlepszą marketingowo (Rakuten), nie najlepszą finansowo (kryptowaluty), ale rozwiązanie pomiędzy - np. TikTok, który zapewni dużo większą gwarantowaną, stałą kwotę dofinansowania, ale bez zabawy w absurdalne i niemożliwe do spełnienia zmienne. Tak jak interesuję się europejskim rynkiem reklamowo-sponsorskim wierzę że Barcelona jest w stanie wyciągnąć do 50mln euro rocznie bez szukania lewizn w krajach trzeciego świata i jest to zdecydowanie więcej niż daje realnie Rakuten (chociaż obawiam się że Laporta walczy o swój wizerunek wielkiego negocjatora i dla niego to jest ważniejsze niż realna kwota jaka trafi do Barcelony).

11

Prawdę powiedział, ale w bardzo dyplomatyczny sposób - dla ludzi że świata piłki jedno jest pewne - w dzisiejszych czasach - jeśli kibice Barcelony będą się niecierpliwić, a zarząd nie będzie mógł ogłaszać sukcesów na płaszczyźnie finansowe, sponsorskiej lub sportowej to na Xaviego spadnie medialny lincz jak na Koemana.
Zapamiętajcie tę słowa - odwracanie uwagi od nieudolności zarządzania klubem to nie sposób na rozwiązywanie jego problemów. Trzymam kciuki że Xavi da radę, ale ta decyzja Laporty kosztuje naszą młodzież spowolnienie rozwoju na pół roku, co widać na boisku bo nie wiedzą co grać, a komunikacja na linii trener-mlodzież jest delikatnie mówiąc słaba. Koeman powinien mieć wsparcie klubu do końca sezonu, a Xavi powinien przyjść w lipcu 2022 i mieć możliwość posiadania własnego okresu przygotowawczego. Pamiętajmy że połowa składu to niedoświadczeni piłkarze - takie roszady to dla nich gigantyczna różnica - szkoda że Laporta wyżej stawia swoje ego i wizerunek niż dobro klubu czy naszych piłkarzy.

1

@grubiorz amen, dlatego bardzo zasmuciło mnie odejście Planesa - on jako jedyny ściągał nikomu nieznanych piłkarzy za grosze i niemal każdy ma dzisiaj szansę mieć wielką karierę przed sobą. Wiem że osobiście śledzi rynek francuski szukając talentów, bardzo jestem ciekaw w jakiej klubowej potędze piłkarskiej niebawem go zobaczymy i na jakim stanowisku.
Odnośnie Muaniego to świetnie się chłopak zapowiada, miałem okazję kilka razy z nim rozmawiać - ma głowę na karku i wielkie ambicje - bardzo by się nam przydał taki zawodnik.

2

@grubiorz Jest bardzo wielu ciekawych, przyszłościowych i wpisujących się w trendy futbolu tanich lub niebawem za darmo zawodników - przykładowo:
1. Boubacar Kamara - prawdziwy komunista z krwi i kości i co się z tym wiąże to wielki fan Barcelony i zawodnik o przeolbrzymim talencie - latem do wzięcia za darmo. Idealny następca Busiego.
2. Kolo Muani - kolejny skrajny lewak wielbiący Barcelonę - jeden z najbardziej niedocenianych piłkarzy w całej Francji - wielki, silny, styl gry Haalanda ale jest szybszy i lepszy od niego technicznie - musi poprawić celność strzałów, ale i tak w tym sezonie widać że pracuje nad tym i jest progres. To może być w Barcelonie środkowy napastnik na lata.
3. Jest bardzo wielu tanich zawodników, którzy lada dzień mogą być wielkimi piłkarzami i można pozyskać ich za grosze - Barcelona musi przestać sprowadzać zawodników na modłę profilu sprzed 10-15 lat, a zacząc brać zawodników zgodnych z trendami futbolu. W samym Rennes tacy zawodnicy jak Mathys Tel czy Lesley Ugochukwu są bardzo tani, a przecież cały piłkarski świat wie że będą gigantami futbolu za kilka lat. To normalne bo mamy świetną szkółkę, ale takich szkółek jest wiele - Liefering, Royal Antwerp czy Nordsjaelland - tam Barcelona powinna szukać wzmocnień, a jest z czego wybierać bo mają genialne pokolenia młodych piłkarzy w nowoczesnym stylu gry (szybkim, siłowym i technicznym jednocześnie).

20

Litości - przypomnijmy sobie sytuację Liverpoolu, gdy Jurgen Klopp przejął klub i jakie miał problemy ze sprowadzaniem zawodników o topowej jakości piłkarskiej.
Dopiero gdy LFC pokazał jakość na boisku i szedł z tym także wynik sportowy zespołu to zawodnicy z wielkimi ambicjami sportowymi bardziej przychylnie zaczęli patrzeć na ten klub.
Sytuacja finansowa Barcelony jest kiepska, sytuacja na rynku sponsorkim Barcelony zaczyna być przerażająca (powrót do negocjacji z CVC), a transparentnego dla wszystkich kibiców projektu sportowego jak nie było widać od przejęcia sterów przez Laportę to do dnia dzisiejszego nie widać. To nie są warunki na namówienie jakiegokolwiek topowego piłkarza na przyjście do Barcelony, a Haaland to jest topowy piłkarz i to jest tak samo pewne jak to że u Mino Raioli kasa zawsze musi się zgadzać bez względu na przyjaźnie (może ze swojej prowizji lekko zejdzie, ale inne koszta są nie do ruszenia).
MD produkuje miliony klikalnych treści i tak należy traktować ten artykuł. Musimy patrzeć pozytywnie na przyszłość klubu ale patrzmy racjonalnie - odpoczynek od Europejskiego topu piłkarskiego Barcelony potrwa lekko 2-3 lata - to dobry czas na dojrzewanie naszej młodzieży, ukształtowanie drużyny oraz dokończenie zmiany pokoleniowej i kontraktowej, a nie na sukcesy sportowe.

0

@Greenalley Dlatego napisałem że u Xaviego widać próby poprawy gry w kilku elementach gry i z tym co napisałeś oczywiście się zgadzam, ale nie możemy porównywać siebie do sytuacji Realu.

Aktualny skład Barcelony to największy w historii futbolu na tym poziomie gry eksperyment z tak dużym napływem młodych zawodników, którzy nie mają ani doświadczenia i co się z tym wiąże jakości piłkarskiej. Nijak ma to się do kadry Realu.

Absolutnym priorytetem Barcelony powinien być rozwój tych zawodników i tutaj jest największy problem, bo z mojej perspektywy nie ma chemii pomiędzy trenerem a młodymi zawodnikami. W niektórych przypadkach (np. Gavi, Araujo, Dest) ja dostrzegam nawet zachowania bierno-agresywne, w dużym uproszczeniu bardzo negatywne emocje w stosunku do trenera - jakiś problem z pewnością jest - nie wiem czy wynika to z irytacji młodych zawodników że obiecane mieli że klub całe siły poświęci na ich rozwój a teraz jest inaczej bo zeszło to na plan dalszy bo trener musi się pokazać. Być może Xavi ich nie szanuje w ich rozumieniu jak Koeman, a o sprawach zespołu rozmawia tylko z weteranami - coraz liczniejsze sygnały otrzymuję z wielu źródeł, że problem się nasila coraz bardziej.

1

@grubiorz Nawet jeśli się przyjaźnią to kasa musi się zgadzać - nawet jeśli byśmy mieli atrakcyjny projekt sportowy (tego nie wiemy niestety) to klubu nie będzie stać na wydatek 400mln euro na zawodnika który nie jest przynajmniej marketingowym absolutnie światowym topem. To zawodnik który może dać nam coś sportowo ale nie spłaci się finansowo jako inwestycja.

4

Gola oczywiście należy pogratulować, nie da się ukryć że występ z Boca to nagroda za bardzo dobrą postawę w Barcelonie B, ale nie oszukujmy się - na 99% historia Reya Manaja jest do powtórzenia w jego przypadku - jak pojawi się okazja to klub go sprzeda po sezonie.
W pierwszej kolejności musimy brać pod uwagę profil zawodnika jakiego pierwszy zespół Barcelony potrzebuje z perspektywy dzisiejszej i co najważniejsze najbliższych kilku lat.
Futbol jest brutalny, ale zakładając że Jutgla nie będzie powoływany do gry w pierwszym zespole w tym sezonie to miejsce w składzie na mecz towarzyski zostało odrobinę zmarnowane w stosunku do innych młodych bardziej perspektywicznych zawodników - wg mnie to nie jest materiał ani na środkowego napastnika ani na prawego atakującego na tym poziomie gry Barcelony jaką chciałbym oglądać. Biorąc pod uwagę te okoliczności mam nieco mieszane uczucia w stosunku do meczu towarzyskiego z Boca - uważam że więcej czasu na boisku powinni dostać tacy zawodnicy jak 5 lat młodszy Ilias Akhomach czy inni nieobecni zawodnicy pokroju Moussa Ndiaye. To tacy zawodnicy w niedalekiej przyszłości będą stanowić o sile pierwszego zespołu i już teraz mają cechy piłkarskie, które mogą pozwolić im na walkę o skład w pierwszej drużynie (mają talent oraz co istotne nie unikają walki fizycznej z przeciwnikami i są bardzo dynamiczni) oraz mogą być zdecydowanie bardziej kompatybilni z zawodnikami pierwszego składu ze względu na nieprzeciętne czytanie gry.

3

@Przemas8411 Ja zawodowo zawsze patrzę z pierwszej perspektywy na rozwój młodych zawodników - Koeman nigdy nie był wielkim taktykiem, ale miał cechę, która z punktu widzenia dzisiejszej Barcelony miała niepodważalną wartość - potrafił budować i kształtować młodych zawodników. Ja często go broniłem patrząc głównie przez ten pryzmat, gdyż największe nadzieje pokładałem i pokładam do dnia dzisiejszego w naszej młodzieży, ale jest to bardzo długi i niewdzięczny proces z perspektywy walki o wynik sportowy pod przeciętnego kibica Barcelony. Olbrzymia ilość zawodników, która trafiła do pierwszego zespołu dobrze sobie radziła, ale nie brało się to z nikąd - to nie działa na zasadzie "ty i ty - grajcie" - to olbrzymia praca każdej ze stron i moment w którym zawodnik wchodzi na boisko i wie co ma grać oraz jest gotowy na to psychicznie i fizycznie.
Biorąc pod uwagę pierwze mecze Xiaviego w roli trenera Barcelony powiedzmy sobie szczerze - wyniki i styl gry jest bardzo mizerny. Mało kto zwraca uwagę na ten aspekt, ale efekt nowej miotły to też często lepsze wyniki sportowe, powiew świeżości i entuzjazmu w zespole itp - tutaj jest problem że tego nie ma. Analizując komunikację niewerbalną na linii zawodnicy-trener gołym okiem widać że młodzi zawodnicy jak przykładowo Araujo, Gavi, Dest i wielu innych młodych mają złe lub absolutnie żadnych relacji z Xavim (co tylko potwierdzają plotki że Xavi prawie wogóle z nimi nie rozmawia i nie tworzy relacji opartych na zaufaniu - komunikuje się głównie z doświadczonymi zawodnikami). Ja ze swojej strony bardzo doceniam i jestem pod wrażeniem ambicji młodych zawodników, że tak bardzo się starają pokazać Xaviemu aby im zaufał i traktował poważnie jak Koeman, ale nie będzie to trwało wiecznie - jak do końca roku Xavi nie zmieni swojego podejścia do nich to będą większe problemy z przedłużeniem umów Araujo, Gaviego i innych nadziei Barcelony niż nam się wydaje.
Podsumowując na dzień dzisiejszy nie wiemy jeszcze jakim trenerem jest lub będzie Xavi - być może potrzebuje więcej czasu aby zbudować więź z zawodnikami. Być może to też kwestia nawyków z ławki trenerskiej z Azji, gdzie miał dobre relacje z kolegami których sobie sprowadzał z Europy, a reszta piłkarzy była tylko dodatkiem. Z punktu widzenia rozwoju młodych zawodników nie widzę w jego pracy niczego dobrego na dzień dzisiejszy, ale z punktu widzenia prób poprawy gry zespołu w kilku elementach już zdecydowanie tak. Z praktycznego punktu widzenia widać też że na siłę chce grać inaczej niż Koeman, aby zaakcentować swój pozornie inny pomysł na grę, ale wg mnie popełnia błąd. W piłce nie powinno się robić nic na siłę bo mamy problem młodych zawodników, którzy nie wiedzą co mają grać, ale walczą serduchem (kibice to doceniają ale widzą pozorną walkę a nie bezsilność), a żeby było śmieszniej doświadczeni zawodnicy zatrzymują się bo sami obserwują nieprzewidywalne zachowania boiskowe swoich młodszych kolegów. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko - inaczej się trenuje zespół jak wchodzi do niego 1-2 młodych zawodników, a inaczej jak połowa składu to dzieciaki i nagle trzeba grać poważny futbol - trener musi wyraźnie zaakcentować że zespół gra albo na szybki rozwój młodych zawodników albo na wynik sportowy - to dla wszystkich zawodników musi być jasne. Bardzo jestem ciekaw co dalej się wydarzy, ale na ten moment gra i wyniki nie są zadowalające, młodzi zawodnicy przestali się rozwijać bo nie wiedzą o co chodzi Xaviemu, ale mamy nową nadzieję w pierwszym zespole w postaci Abde. Za szybko ten czas leci - pozostaje trzymać kciuki aby sytuacja się poprawiła.

@anxted - podpiąłem Cię do mojej wypowiedzi abyś zobaczył o co mi chodzi z Koemanem oraz co najważniejsze - jaki problem mają młodzi zawodnicy.

1

@Guevara dzięki wielkie!

28

I po tryplecie (Puchar Gampera, Puchar Maradony i Puchar Króla), a tak na poważnie to wynik tego meczu towarzyskiego jest całkowicie drugorzędny - mnie martwi że młodzi zawodnicy nie wiedzą co mają grać. Za czasów "złego fuj niedobrego rudego akysz" Koemana każdy młody zawodnik miał jakąś rolę do spełnienia na boisku - nie zawsze wychodziło ale wyraźny był zamysł tego co dany zawodnik ma grać. Teraz to wolna amerykanka i radosna twórczość jak na zasadzie "grajcie sobie".
Podkreślam - problemem tego meczu nie jest słaba gra konkrentych piłkarzy czy brak zgrania zawodników, a totalny chaos bez żadnej myśli przewodniej.

4

Powiem szczerze że przez cały dzień w pracy tak się nie zmęczyłem jak przez ostatnie 45minut. Absolutnie nie rozumiem takiego ustawienia zespołu - to jakieś nieporozumienie. Ja rozumiem nagradzanie za grę w rezerwach, ale na litość boską niech to chociaż ma sens taktyczny biorąc pod uwagę że chłopaki nie są zgrani.
Pytam się gdzie jest Ilias Akhomach - jak zespół nie jest zgrany to ktoś musi szarpać i robić przewagę indywidualnymi akcjami.

0

@Catalanian1991 dzięki wielkie!

10

Tym bardziej warto docenić świetną pracę jaką wykonywał Ramon Planes i jego last dance w postaci Abde. Świat piłki z pewnością bardzo ceni jego jakość pracy oraz niezwykły talent do wyszukiwania bardzo wartościowych piłkarzy za grosze. Aż strach pomyśleć jakie nazwiska mogłyby trafić do Barcelony jakby mógł wybierać z nieco droższych zawodników.
Bardzo mi żal jego odejścia z Barcelony. Liczne plotki mówią że może zastąpić Leonardo w PSG, ale wg mnie w styczniu może go czekać największe wyzwanie życia - uczestnictwo w budowej nowej potęgi ligi angielskiej - Newcastle United. Życzę mu jak najlepiej i dużo sukcesów.
Chcę wierzyć że jego następca w Barcelonie będzie równie skuteczny, ale bardzo obawiam się że po prostu nie był człowiekiem Xaviego i Laporty, a zimą przyjdzie 1-2 zawodników z łapanki i nie będą to zawodnicy, których nazwiska przewijają się w mediach.

0

@Reginsmal dzięki wielkie!

0

@swiergol2 dzięki wielkie!

0

@Medium dzięki wielkie!

1

@grubiorz mi się wydaje że żeby Barcelona mogła współpracować z Mino musi być mowa o zawodniku który będzie dostępny za darmo - tutaj mamy piłkarzy którzy w 2022 i 2023 mogą być za darmo. Innej opcji nie widzę - to nie czas na szastanie pożyczanymi pieniędzmi.

0

@DonMarcino87 dzięki wielkie!!!

0

@maroon Nic bardziej mylnego - mówimy o wielkim talencie, który ma świadomość swojej wartości piłkarskiej i perspektyw.
Chłopak nie poszedł za pieniędzmi i fejmem większej marki klubu - wybrał ciężką pracę i trenerów specjalizujących się w prowadzeniu młodych napastników. W pierwszej kolejności wybrał rozwój i to się szanuje.
W Barcelonie masz jednego trenera wspierającego wszystkich napastników w pierwszym zespole - w BVB ma indywidualny tok szkolenia i stałego trenera z którym będzie rozwijał krok po kroku swoje umiejętności. Kiedyś napiszę o tym więcej bo nie mam czasu - ale nie porównujmy możliwości rozwoju z BVB bo to jest przepaść. Mniejsza presja oczywiście jest na plus w BVB, ale w Barcelonie nie ma szkolenia młodych napastników - klub od kilkunastu lat jechał na wybitnym talencie swoich genialnych napastników - teraz piłkarze jak Fati czy Dembele niemal w pojedynkę przełamują swoje bariery jadąc właśnie na talencie, a nie pracy rozwojowej zespołu. Od paru miesięcy się to lekko zmienia ale w sekcjach młodzieżowych. W pierwszej drużynie obserwując BarcaTV nadal jest tak samo.

6

Prawdę powiedziawszy kontakty z Mino Raiolą są najciekawszym elementem dzisiejszego przeglądu prasowego i jestem w 100% przekonany że nie chodzi o Haalanda. Dziennikarze powinni chociaż w minimalnym stopniu szanować swoich czytelników i nie wymyślać aż tak nieracjonalnych doniesień - potencjalny następca Haalanda stawia BVB przed Barceloną, a Haaland może trafić do Barcelony? Serio?

Ja rozważyłbym pozostałych zawodników których reprezentuje - przykładowo:
1. Ryan Gravenberch - wielu wskazuje go jako następcę Busiego.
2. Alessio Romagnoli - przewija się jego nazwisko jeśli Araujo zdecyduje się odejść.
3. Owen Wijndal - przewija się jego nazwisko w sytuacji gdyby Balde nie wypalił.
4. Xavi Simons - o jego powrocie do Barcelony też sporo się mówi.
Nie spodziewam się rozmów z Raiolą w kontekście zimowego okna transferowego - najwcześniej z pewnością mowa o lecie 2022. Piszę częściowo na podstawie plotek, a częściowo biorąc pewne realia na logikę. Temat Haalanda nie istnieje moim zdaniem - tylko dziennikarze to podsycają i tyle.

PS: oczywiście gratulacje dla Pedriego:)

4

Boże jaki wniosek... temat mokrego snu Pereza został zgaszony jak pet wiele miesięcy temu (bez najważniejszych klubów Europy nie ma o czym gadać).
Sam fakt że Barcelona negocjuje z CVC może budzić dziesiątki różnych wątpliwości - od stanu finansów klubu po upadek na płaszczyźnie sponsorskiej czy szczerość intencji Laporty... wniosek wysunięty przez dziennikarzy z RAC1 jest conajmniej śmieszny i niepoważny.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?