2

Nie da się patrzeć tylko na najbliższy mecz. Barca rozegra 4 mecze w 2 tygodnie, a zbliża się też mecz z Atletico. Trzeba unikać kontuzji i zbytniego przemęczenia, dlatego liczę na rotacje w każdym meczu. Nie musi być cały skład, ale jednak będą potrzebne. Mniej chodzi mi o takiego Deulofeu, Dembele, Umtitiego czy Semedo, ale już Iniesta, Suarez, Messi czy Busquets na pewno. Na papierze, najmniej wymagający jest mecz z Eibar u siebie. Wyniki gorsze, niż Getafe i Girona, a do tego właśnie na swoim stadionie. Na Gironę w miarę możliwości też nie powinni wychodzić pierwszym składem, bo 4 dni pózniej grają ze Sportingiem, a to nie będzie łatwy mecz. Liczę na to, że w najbliższym meczu odpoczną Pique, Alba, Iniesta i Suarez, a minuty dostaną Mascherano, Digne, Roberto i Denis lub Paco. Czekam też na Paulinho od pierwszej minuty, może w którymś z tych meczów.

3

Skąd wiesz już jakie zmiany będą potrzebne?

0

Abstrahując od formy i argumentów, Dembele zachował się jak pała i nigdy nie przyznam, że dobrze zrobił. Walka o marzenia to jedno, a bycie profesjonalistą to drugie. Chociaż mam wielkie nadzieje i generalnie on budzi moją sympatię, to koleś ma 20 lat, a za sobą już 2 takie akcje. Szczerze mówiąc boję się, że w przyszłości wywinie coś takiego Barcelonie.

0

No i super, właśnie szczególnie tej dwójce dałbym szansę w najbliższym meczu. Ponadto, posadziłbym Suareza, bo jest w fatalnej dyspozycji i to może być powód do tego, żeby dać minuty komuś innemu. Skoro Alby miałoby nie być na lewej stronie, a Suarez byłby na ławce, lewy skrzydłowy będzie potrzebny. Może to dobry moment, żeby Denis wyszedł w podstawowym składzie. Na pewno nie kazałbym też znowu grać Inieście. Jego trzeba oszczędzać, a kiedy jak nie w takich meczach? No i może w końcu Paulinho od początku? ;) Moim idealnym ustawieniem na najbliższy mecz było : Ter Stegen; Semedo, Mascherano, Umtiti, Digne; Rakitić, Paulinho, Roberto; Deulofeu, Messi, Denis. Niby zmian dużo, a z drugiej strony 6 zawodników podstawowej jedenastki i dwóch, którzy daleko do niej nie mają. Przecież w razie czego, zawsze można wpuścić Suareza, Busquetsa, Pique czy Iniestę.

0

Wiadomo, Barcelona obserwuje, Real zaczyna się interesować. Pomoc Barcelony to ciągle burzliwy temat, bo nie wiadomo czy inwestować w młodych czy jednak skupić się na jakimś już klasowym graczu. Tak patrząc przyszłościowo, w rezerwach jest kilku przyszłościowych graczy, jak Aleña czy Vitinho, ale Maxime już gra w Ligue 1 i ma szansę na duży skok jakościowy w najbliższym czasie, a obaj chłopcy z rezerw najbliższy sezon spędzą jednak na zapleczu La Ligi. Nie mniej, wszystko jest kwestią tego kto będzie potrzebny, a kto powinien odejść. Na ten moment w pomocy Barcelony jest za dużo zawodników. Czy tak będzie za rok? Iniesta prawdopodobnie odejdzie po tym lub następnym sezonie, Turan, Rafinha i Gomes są pierwszymi kandydatami do opuszczenia Barcelony, a nie wiadomo co z Roberto i Denisem, bo jeśli nie będą dostawać szans, też pewnie nie będą chcieli zostać. Obserwować takie talenty trzeba i może warto się nawet o niego pokusić, ale czy on stanie się z miejsca wybawcą pomocy Barcelony? Wszystko zależy od tego jak będą prezentowali się Roberto, Denis i Gomes i czy będą w stanie wzbić się na poziom pierwszej jedenastki Barcelony. Powinni też obserwować Van de Beeka, Thaigo Maię i może Dardera. A z trochę starszych i którzy już pokazali trochę więcej, może Brozović, Kondogbia, no i nie skreślałbym jednak tego transferu Seriego.

0

No i gdyby BVB doszło do półfinału Ligi Mistrzów i wygrało ligę, to nie mówionoby o czarnym koniu, nie sądzisz? ;) Zgadza się, Monaco na razie bez wodotrysków, bo i drużyna w przebudowie, dlatego pewnie mistrza nie wygrają. A PSG jest jak najbardziej mocniejsze, ale dyskusja wyszła od tego, czy PSG jest głównym faworytem w Lidze Mistrzów i moim zdaniem daleko im, na ten moment. Fakt, mecz z Barceloną to był absurd, ale potem w Lidze PSG dalej delikatnie mówiąc nie zachwycało, a wnioski trzeba wyciągnąć nie z jednego meczu, a z całego sezonu. Jak dla mnie, w tamtym sezonie Emery nie wprowadził do PSG nic nowego, a teraz oprócz zmian na skrzydłach (jakościowo na plus) dalej ciągnie to samo. Są lepsi, zgadzam się, ale nie wierze w taki skok jakościowy PSG, że po tamtym, słabym sezonie, teraz nagle mają być faworytami do zdominowania Europy. A tak wracając do doświadczenia Emery'ego z Ligi Europy, długi temat, ale po krótce, sprawdź sobie z jakimi drużynami mierzyła się Sevilla np. w sezonie 2014/15 i w jakich okolicznościach. To oczywiście duży sukces, ale nie ma porównania, jakie są wymagania i trudności w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Wystarczy porównać zaangażowanie drużyn i spojrzeć na nazwiska trenerów, którzy w większości w CL są dobrymi taktykami i wiedzą jak rozgrywać puchary, Mourinho czy Ancelotti to chyba najlepsze przykłady.

0

Ale strasznie wszystko upraszczasz. I Leicester i Monaco wygrało, bo na przestrzeni całego sezonu byli w lidze najlepsi. Dlaczego? Powodów jest wiele! Fakt, obie drużyny były czarnymi końmi, Leicester tego nie wytrzymało, odszedł prawdopodobnie najważniejszy gracz dla drużyny (Kante) i nie udało się go zastąpić Mendym. Problemy z trenerem, gorsza forma kluczowych w poprzednim sezonie zawodników, poza tym, za dużo meczów. Nie wytrzymali gry na każdym froncie, więc dobry wynik w Champions League kosztował ich słaby w Premier League. Z Monaco nie wiadomo jak będzie. Na pewno stracili wielu ważnych zawodników, jak Mendy, Bakayoko, Mbappe, Bernardo, ale wielu też zostało, kupili też dobrych zawodników i kto wie jak to będzie hulało jak wszystko się ładnie zazębi. Poza tym, oni są przygotowani na grę na wszystkich frontach i są dużo bardziej stabilni, przede wszystkim s relacjach z trenerem, niż Leicester. Poza tym, ich zwycięstwo nie było az takim zaskoczeniem, w końcu co roku o mistrzowstwo walczyli i w tym roku, jeśli tak się wydarzy, że powtórzą ten wyczyn (choć wątpię), to będzie to oczywiście porażka PSG, ale jednocześnie znów nie będzie to wielkie zaskoczenie. Poza tym, też bym nie przesadzał z tym czarnym koniem, na pewno nie w takim stopniu jak Leicester. Monaco w ostatnich 5 sezonach, 2 razy wygrali ligę, raz byli drudzy, a 2 razy trzeci, plus raz byli w ćwierćfinale, raz w półfinale, grali w Lidze Europy, więc jakieś tam zaplecze mieli. Chętnie powiem Ci jak widzę rewanż z Barceloną. Wygrali wysoko pierwszy mecz i trener uznał, że najrozsądniej będzie pilnować wyniku, grać bezpiecznie i czekać na ewentualną kontrę lub po prostu bramkę z akcji, która zamknęłaby mecz. Bardzo słusznie i tak się nawet stało. Problem w tym, że PSG dlatego wygrało z Barceloną tak wysoko pierwszy mecz, bo pokonali och szybkością, intensywnością, bieganiem i organizacją gry, z czego w zasadzie w rewanżu zrezygnowali. I nie wmówisz mi, że trener nie maczał w tym palców. Widać było, jak inaczej ustawiona była drużyna. Do pewnego momentu nawet dobrze wykonywali te zalecenia, tak do drugiej bramki. Potem co? Plan na mecz przestał działać! Spokój dała im ich bramka, ale zamiast próbować zdominować, wykorzystywać ofensywne ustawienie Barcelony, co? Wykonali 2 ataki i znowu cała drużyna na własnej połowie. Taki mieli plan, a że się nie powiódł, cóż przegrana PSG była do przewidzenia. Nie taka wysoka i nie awans Barcelony, ale nie trzeba być wielkim analitykiem, szczególnie po pierwszym meczu, żeby wiedzieć, że łatwiej jest nie dać Barcelonie zaatakować, niż wytrzymać 90 minut ich szturmu, szczególnie, kiedy wiesz, że Barcelona wychodzi zmotywowana do granic możliwości, a w składzie mają Messiego, Neymara, Suareza czy Iniestę. Emery musiał brak poprawkę na to, że stracą bramki i coś wtedy trzeba będzie zrobić, a kiedy PSG dostawało kolejną, w ich grze niewiele się zmieniało. To prędzej jemu brakuje doświadczenia na takim poziomie, niż zawodnikom.

2

Lepiej mądrze stać, niż głupio biegać. I dobrze, może ten mecz nie kosztował ich tyle fizycznie, ile się spodziewaliśmy. A wynik cieszy dalej tak samo!

12

Schodzący do środka Suarez, zostawiający przestrzeń Albie, który mógł operować na całej długości boiska, jakby był wahadłowym. Mniej więcej to samo, co robi Real z Marcelo i Ronaldo na lewej stronie. :)

0

Przegrali przez wszystko po trochu. W rewanżu piłkarze PSG nie dali z siebie minimum zaangażowania, ale to tylko jeden mecz, a trener ustawia drużynę przez cały sezon. Myślisz, że gdyby ich dobrze ustawił to byłoby inaczej? Że wszystko jest winą deoswiaczenia? O jakim braku doświadczenia mówimy? Przecież zdecydowana większość była ograna na poziomie ligi francuskiej, ligi mistrzów, grają w reprezentacjach, wielu z nich ma też przeszłość w innych, też bardzo dobrych ligach, mówimy tu o Trappie, który zagrał w Bundeslidze 80 meczów, Thiago Silvie, Marquinhosie, Verrattim, Di Marii, Draxlerze, Cavanim, Thiago Motcie, Pastore, Matuidim, Maxwellu. To są piłkarze, którzy na prawdę dużo już mieli za sobą i we Francji i w Europie. Przyszło doświadczenie w postaci Alvesa i Neymara? Ale w pierwszym składzie gra Mbappe, który ma go dużo mniej, niż Di Maria i Draxler, gra Rabiot, który ma go mniej, niż Pastore czy Matuidi, którego sprzedali, odszedł Maxwell, który też przez ostatnie kilka lat był dla PSG ważny. Nawet Krychowiak, gdyby jego kariera w PSG nie potoczyła się tak słabo, miał do zaoferowania dużo, właśnie też doświadczenia Francji i Hiszpanii. Jasne wzmocnili się, ale nie podawałbym braku doświadczenia jako powód przegranej sezonu, bo jeszcze mniej miało go Monaco, a jednak grali lepiej. Zespół Barcelony miał go więcej, a i tak dali ciała, bo trener nie miał pomysłu, a już na pewno skutecznego. A z resztą, co to znaczy "brak stabilności"? Kupili Emery'emu kogo chciał, kadrę miał szeroką, wielu dobrych piłkarzy, a jednak "byli niestabilni"? Naciągane. Może i byli, ale nie z powodu braków kadrowych, przynajmniej moim zdaniem.

0

No i to właśnie chciałbym zobaczyć, albo przynajmniej sprawdzić czy są w stanie ;) ale wiem, że najprawdopodobniej zagra Suarez i nie mam z tym większego problemu, oprócz tego, że ktoś przez to nie dostanie minut, a to akurat szkoda.

0

Ja np. jestem bardzo ciekawy, od samego początku, jak wyglądałby atak z Deulofeu/Dembele na prawej stronie i Denisem na lewej, a Messim w środku. Szczególnie teraz, przy tak słabej formie Suareza, to dobry moment na taką rotację i tak chyba widziałbym w ogóle ten skład : Ter Stegen ; Semedo, Mascherano, Umtiti, Digne ; Rakitić, Paulinho, Roberto ; Deulofeu, Messi, Denis. A w razie czego, przecież Vidala, Albę, Dembele, Suareza czy Iniestę zawsze można wpuścić.

5

Alba się ewidentnie odnajduje w nowym systemie i mam nadzieję, że utrzyma wysoką formę, bo niestety u niego zawsze była spora huśtawka. Chyba tam coś między Albą i Valverde zażarło ;)

0

A moim zdaniem trochę prawdy w tym może być, ale tylko pod warunkiem, że Valverde będzie głupi i zajedzie ten zespół. Jeśli będzie teraz eksploatował pierwszy skald to może być tak jak za czasów Pepa, czyli styczeń i luty słaby z powodu zmęczenia. Ale jeśli będzie stosował rotacje, jest szansa, że utrzyma zespół na wysokim poziomie przez cały sezon. Zniżka formy będzie na pewno, ale pytanie w jakich okolicznościach i jak wtedy będą grać rezerwowi. Jeśli będą ciężko pracować i będą wykorzystywać swoje minuty, tacy zawodnicy jak Vidal, Roberto, Deulofeu, Denis, Mascherano, Paco czy nawet Paulinho mogą być bardzo przydatni. Mówię, wszystko zależy do tego jak Valverde będzie dysponował siłami zespołu.

0

Zgadza się, Barcelonę mimo bardzo dobrego początku dalej można tak wypunktować, dlatego też nie jest głównym faworytem do wygrania Ligi Mistrzów. Za dużo niewidomych, a 4 dobre mecze nie naznaczą przecież całego sezonu. ;)
PSG jest bardzo dobrą drużyną, zgadza się, ale nie przesadzałbym z takim podniecaniem się ich kadrą. Jeszcze raz to powtórzę, Barcelona miała jeszcze lepszą kadrę w tamtym roku, a po prześlizgnięciu się przez 1/8 właśnie z PSG, dała ciała w 1/4 z Juventusem. To pokazuje jak ważna jest stabilność drużyny, powtarzalność i jak ważny jest trener, który potrafi wszystko poskładać. Zobacz, które 4 drużyny były w półfinale w tamtym roku? Nieprzewidywalne i chwiejne, czy grające swoją piłkę, regularne przez cały sezon i poukładane? Real, Bayern, Juventus, Monaco. Mistrzowie swoich krajów, pewnie przechodzący przez wcześniejsze etapy Ligi Mistrzów. PSG nie jest dla mnie drużyną takiego kalibru, na ten moment. Być może sezon to zweryfikuje.
Tak Emery wygrał Ligę Europy z Sevillą, ale to właśnie jak dla mnie jest ta półka. Tam nie grały najmocniejsze drużyny Hiszpańskie, Włoskie, Niemieckie, a Anglia od lat słynie z tego, że na Ligę Europy ma wywalone, bo dla nich to tylko puchar pocieszenia. Dopiero Mourinho potraktował to poważnie, jako bilet do Ligi Mistrzów. Emery nie walczył tam z drużynami na najwyższym poziomie i przeciwko najlepszym w Europie trenerom, a poprzedni sezon w PSG, czy to w Lidze Mistrzów, czy przede wszystkim w lidze, pokazał, że ma braki i być może nie jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. I to nie tylko moja opinia, a wielu dziennikarzy sportowych czy środowiska kibiców PSG, którzy szczególnie w drugiej połowie sezonu mocno go kwestionowali. Jeśli faktycznie Emery nie jest wystarczający, Liga Mistrzów tego nie przepuści. Nie w walce z Ancelottim, Mourinho, Zidanem, Allegrim, Conte czy Simeone.

0

Ja bym tak za bardzo z rotacjami nie kombinował. Wpuścić trzech rezerwowych do linii obrony na jeden mecz to trochę dużo. Jak dla mnie odpocząć powinien Pique i Alba, ale Semedo i Umtiti niech grają. Ale zgadzam się, że Valverde powinien wypróbować inaczej ułożoną linie pomocy i może nawet Paulinho i Roberto obok Rakiticia od pierwszej minuty meczu to nie byłby zły pomysł. No i ciągle czekam na minuty dla Denisa, w niego też trzeba inwestować.

4

Muszę powiedzieć, że jestem bardzo optymistycznie nastawiony do przyszłości defensywy Barcelony. Semedo świetny transfer, w rezerwach ucą się Palencia i Morer, po drugiej stronie świetny Alba, w rezerwach Cucurella, a na środku Pique, Umtiti, a do tego w Nicei rozwija się Marlon. Jeśli jeszcze kogoś kupią po tym sezonie, a pewnie tak będzie, bo raczej nie bez powodu interesują się Miną czy De Ligtem, o obronę będzie można być spokojnym. Jeszcze oczywiście Semedo dużo do Alvesa brakuje, ale też pamietajmy okoliczności, Alves miał 25 lat i 175 meczów w Sevilli za sobą, to też robi swoje. Semedo swoją piłkarską młodość będzie miał w Barcelonie i to też może mu bardzo pomóc.

3

Nie przeginaj. Drażni mnie ta chorągiewkowość użytkowników. Jak zaliczył asystę w 22 minuty to "będzie z niego super piłkarz", a jak rozegrał pierwszy mecz w podstawowym składzie i to jeszcze z Juventusem w Lidze Mistrzów i nie zagrał na poziomie Neymara, to od razu wszyscy cienko widzą go w drużynie. Radzę sobie przypomnieć pierwszy sezon Neymara w Barcelonie. Dembele ma czas, musi się zgrać z kolegami, nauczyć się języka. Ma na swoim koncie 93 minuty w Barcelonie, to raczej za mało, żeby coś o nim powiedzieć, nie sądzisz?

0

Ok, ja patrzę na to trochę inaczej. Thiago Silva ma już 33 lata i ciało inaczej reaguje na trudy sezonu. Problemy z kontuzjami już się u niego zaczęły jakoś 2 sezony temu, a w tamtym roku zagrał w 27 meczach ligowych, na 38 możliwych. To nie jest jakiś super wynik. W dodatku, obniżył loty, bo to już nie ten zawodnik co 3-4 lata temu. Dani Alves też nie wiadomo jak będzie grał. Nie mówię, że nie mają dobrej obrony, ale tak patrząc na to jak wyglądają te formacje w innych wielkich klubach europejskich, niczym nadzwyczajnym się wyróżniają, szczególnie, że za nimi stoją Areola albo Trapp, czyli nie bramkarze z najwyższej półki. Jeśli mówisz o ich pomocy, to fakt, Verratti + Rabiot to dobre połączenie, ale ja już nie jestem tak bardzo przekonany do Motty, a jeszcze większym ich problemem jest ławka. Trzeba pamiętać, że w czasie sezonu mogą zdarzyć się kartki, kontuzje, słabsza forma, a dla ten trójki realnym zmiennikiem może być tylko Pastore, bo reszta to nie grający Ben Arfa, a Lo Celso czy Nkunku to na razie żadne realne wzmocnienie tej drużyny, a raczej ich ewentualna przyszłość. Poza tym, wymieniasz na ławce jeszcze Draxlera i Lucasa, którzy są na wylocie, jako ich siłę, a średnio chce mi się wierzyć, że będą wzmocnieniem bez regularnej gry. Moim zdaniem atak jest ich największą siłą, tu ciężko ich skrytykować, bo mają świetnych zawodników wpierwszym składzie, do tego dochodzi Di Maria, ale to dobry moment żeby wrócić do innego aspektu. Trener i pomysł na zespół. PSG dominuje ligę francuską, bo w większości nie jest ona w ogóle wymagająca dla takich zawodników jak Neymar który przyszedł z La Ligi, jak Cavani, Dani Alves czy Verratti, ale Liga Mistrzów to coś innego, tu nie prześlizgniesz się na luzie bez pomysłu i taktyki. To pokazał tamten sezon, kiedy Barcelona z jeszcze lepszą przecież kadrą, niż PSG aktualnie, natknęła się na Juventus i nie była w stanie zrobić dosłownie nic. A nie wierzę w Emery'ego i to, że w kilka miesięcy nagle stał się trenerem na światowym poziomie. Tamten sezon dużo pokazał o tym jak prowadzi zespół i szczerze mówiąc, kiedy widziałem dwa ich mecze tego sezonu, poza hulającym na boku Neymarze i Mbappe, zespół nie pokazał nic poza tym co już było. To moja opinia, ale ani zespół, ani tym bardziej trener nie robią jakiegoś piorunującego wrażenia, jeżeli w Lidze Mistrzów zestawiamy ich z Realem, Juventusem, Bayernem, czy nawet Barceloną, a są też United, Chelsea i City, które też mogą zaskoczyć. Na pewno PSG trzeba wymieniać wśród grona faworytów, ale nigdy nie powiedziałbym, że są głównym. Jak dla mnie, półfinał w ich wypadku będzie ogromnym sukcesem, ale realnie widzę ich w ćwierćfinale. I tak wszystko zależy od tego na kogo trafią.

0

Skoro Dembele gra na prawym skrzydle jako typowy skrzydłowy, czyli rozciągający grę i dodający akcjom tempa, to zgaduję, że właśnie taką rolę ma do spełnienia. Nie ważne po której stronie. To by się nawet wiązało z tym, że jego profil to bardziej asystent i sprinter. Gracz schodzący do środka to raczej strzelec, a skoro Dembele kimś takim nie jest (przynajmniej na razie) to jaki sens ma przeniesienie go na lewy bok? W tym momencie Suarez to typowa "9", Messi to "10", a skrzydła dla siebie mają Dembele i Alba. Suarez czasem gra na lewej stronie, jak widzi, że nikogo tam nie ma, a jest wolna przestrzeń, ale umówmy się, to dalej snajper i teoretyczne ustawienie go z boku tego nie zmieni. Kto w takim razie miałby grać na prawym skrzydle, skoro wiemy, że raczej nie Messi?

5

Obrona ma szansę być silnym punktem tej ekipy. Semedo dobrze się ustawia, jest szybki i waleczny, Pique to po prostu Pique i mam tylko nadzieję, że nie będzie mu odcinało prądu zbyt często, Alba też dużo daje, przede wszystkim potrafi się szybko wrócić i być tam gdzie trzeba, ale najbardziej napawają optymizmem postawy Umtitiego i Ter Stegena. Francuz na prawdę się wyrabia, jest silny i pewny, a Niemiec jakby włączył myślenie i zaczął być odpowiedzialny za to co robi. Może to się utrzyma trochę dłużej. Wtedy myślę, że na prawdę będzie można mówić o tym, że Ter Stegen to bramkarz wysokiej klasy.

2

Eh, pisanie o słabej formie Suareza i Dembele to śmiech na sali. Nie żebym bronił Luisa, wręcz odwrotnie. Raczej nie rozumiem jak tę dwójkę można ze sobą zestawiać. Dembele dopiero przyszedł do tego klubu, nie jest zgrany z drużyną, a przed tym meczem miał zaledwie 22 minuty w lidze, przeciwko Espanyolowi. Wymagać od niego "dobrej formy" i bycia ważnym zawodnikiem w tym momencie byłoby głupotą. Szczególnie, że mimo tego, że nie zachwycił, pokazał kilka razy swoją szybkość i dobre ustawienie się w grze ofensywnej. Myślę też, że przeszkadzali sobie trochę z Semedo. Dublowali swoją pozycję i jeszcze nie nauczyli się grać obok siebie. To wszystko kwestia czasu, zgrania i pewności siebie w nowej drużynie. Natomiast dla Suareza nie ma w tym momencie usprawiedliwienia. Dzisiejszy mecz w jego wykonaniu był po prostu słaby. Bardzo mało dawał drużynie, był nieskuteczny i fizycznie odstawał od reszty. Nie jestem wcale pewny, czy w tym momencie powinien wychodzić w podstawowym składzie. Deulofeu i Denis dużo lepiej wykorzystują minuty, które dostają od Valverde. Niech się lepiej weźmie w garść, bo jego forma jest tylko w jego rękach, a Pistolero w formie może bardzo przydać się drużynie w tym sezonie.

0

Ale drużyna gra lepiej i nie widzę sensu na ten moment ustawiać wszystkich pod niego. A to, że jest w słabej formie i nie potrafi się odnaleźć to niestety wina nikogo innego, jak jego samego.

0

Gościu, Dembele rozegrał 22 minuty w Lidze i odbył kilka treningów. Bariera językowa, brak zgrania z drużyną, to robi swoje. Ale spokojnie, ma świetny drybling, jest szybki i potrafi dobrze dograć, co już zdążył pokazać. Po jednym meczu, i to jeszcze z takim rywalem, mało można o nim powiedzieć. A powinien być na prawej, żeby Alba miał otwartą całą przestrzeń po swojej stronie. Dlatego gra tak skutecznie i tyle daje drużynie i niech na razie tak zostanie.

0

Serio uważasz, że są największym faworytem? Ta kadra, a szczególnie ich pomoc, nie jest tak silna, jak się może wydawać, moim zdaniem. Poza tym, mam spore wątpliwości co do Emery'ego i tego, czy to trener takiego kalibru. Zeszły sezon uwydatnił u niego brak alternatyw i często pomysłu, a to, że dobrze sobie radzą teraz w lidze francuskiej nie może zatrzeć tego obrazu. Jak dla mnie to zespół zbudowany na kilku nazwiskach, ale w zeszłym sezonie widać było momentami grał jedności w drużynie, a tak duża dowolność, jaką ma Neymar może tylko pogłębić ten problem. Nie żebym uważał, że Barcelona jest od nich wyżej, bo myśle, że na ten moment są na równi, ale jednak Real, Juventus na przestrzeni sezonu, Bayern, to drużyny które są dla mnie bardziej pewne i regularne, a jeśli miałby typować kogoś spoza tej stałej ekipy, która dochodzi do ćwierćfinału czy półfinału, to raczej dorzuciłbym United czy Chelsea, niż PSG. No ale to już sezon wszystko pokaże. Mogę się mylić. :)

0

Ciężko oczekiwać, że 24-latek, który dopiero się jakoś stabilizuje, będzie grał w pierwszej drużynie Barcelony. Musiałby mieć furę szczęścia, szczególnie, że obok niego są też sporo młodsi Aleña czy Vitinho. Ale może pomóc rezerwom swoim doświadczeniem i poziomem, który reprezentuje i z czasem tacy młodzi zawodnicy będą coraz lepsi, przyzwyczajeni do większej konkurencji, a i kto wie, może w naszych rezerwach się wypromuje i za rok czy dwa będziemy go oglądać w La Liga. Z drugiej strony, 24 to nie tak strasznie dużo. Trzeba pamiętać, że taki Seri ma teraz 26, a w piłce na wyższym (bo nie najwyższym) poziomie jest dopiero drugi, no może trzeci sezon. Głupio by było, gdyby odszedł do jakiegoś klubu ze środka La Liga, zagrał 2 super sezony i będziemy chcieli takiego 26-latka za grube pieniądze odkupić. Może dostanie szansę w pierwszej drużynie, kto wie, będę się starał go obserwować, tak jak całe rezerwy, bo fajna ekipa tam się zbiera.

0

Właśnie Marchisio, Chiellini i Mandžukić to wiem, ale czemu Rugani, Howedes i Khedira? Oni są przecież zdrowi.

0

A co się stało, że nie są powołani Howedes, Rugani czy Khedira? Tak czy siak kadra jest mocna, Barzagli i Benatia to dalej bardzo dobrzy i doświadczeni stoperzy, a Sandro na bank się zmobilizuje na ten mecz. A bez Khediry chyba sobie poradzą, skoro jest Pjanić, Matuidi i Asamoah. Na bank będzie ciekawy i trudny mecz dla obu ekip.

0

Aaa, co ja piszę! Superpuchar Hiszpanii oczywiście! :)

0

Z wczorajszym. Vidal 90 minut w Pucharze Króla i 75 w Lidze, a Semedo 180 w Lidze i 40 w Pucharze Króla.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?