1

No tak, tylko że miejsce w Barcelonie czy Realu miałby jedynie Bonucci. Reszta to dobrzy piłkarze jak na Serie A, ale LM nimi nie wygrasz. Także to nie jest tak, że tylko w Katalonii zarząd jest do d*** - za Verrattiego czy Coutinho trzeba wybulić 2x więcej...

2

No i mamy odpowiedź dlaczego Neymar chce odejść - sprzedają jego kolegę Douglasa, wcześniej puścili Alvesa, a jak wiadomo Brazylijczycy to naród trzymający się razem ( i łasy na kasę).

To oczywiście tak z przymrużeniem oka ;)

0

Też pytanie co będzie za 5 lat, jeżeli PSG nie osiągnie sukcesu w LM - Czy szejk nadal będzie inwestowal w klub? Co będzie gdy na najwyższy poziom wróci Milan? Bo nie można wykluczyć, że takie kluby będą systematycznie wykupywac najlepszych zawodników La Ligi.

0

No to Perez będzie miał łatwiej niż 17 lat temu ;)

0

Kiedyś o Figo sądzono tak samo :) zobaczymy co przyszłość przyniesie. Mam nadzieję, że masz rację.

0

A kto 5 lat temu sądził, że czekają nas transfery za 222mln?

0

Wierzyłes jeszcze w jego transfer? Na dobrą sprawę gość nigdy nie był nawet blisko Barcelony. Swoją drogą lepiej mieć 2 zawodników w sumie za 150mln niż jednego za 200, no nie? (Myślę tutaj o Coutinho i Paulinho)

0

Boję się, że za 3-4 lata, gdy Ronaldo skończy (lub będzie blisko zakończenia) karierę, to Perez kupi Neymara za astronomiczne pieniądze.
Na odejściu Brazylijczyka Barcelona tylko zyska - za 222mln można kupić 3 piłkarzy na bdb poziomie. Skoro FCB potrafiło wygrywać z Pedro czy Bojanem w składzie, to brak Neymara raczej nie załamie waszego klubu.

0

Jak to mówią - "starość nie radość" ;)

A tak na poważnie, to znałem ludzi, którzy 2 razy łamali sobie tą samą nogę lub rękę, ale żeby zerwać więzadło w obu, to już trzeba mieć niesamowitego pecha...

1

Znajomy miał całkiem niedawno, podobno jakiś tam ból przez pierwsze 24 godziny po zabiegu jest, ale nie ma się czym przejmować. Poza tym miesiące rehabilitacji przed Tobą.

Pochwał się, jak zerwałeś więzadło? ;)

0

Prędzej za próbę pozyskania Verrattiego.

0

ad.1
Ribery i Robben wciąż grają w Bayernie, a o ich następców się nie martwię, bo szkoda mi na to życia.
ad.2
Nigdzie nie napisałem, że Bayern wygrywał w Europie tyle co Real i Barcelona. Po prostu Bawarczycy od 2010r. aż 3 razy grali w finale. Żaden inny klub (oprócz Realu, bo Barca grała w 2) nie miał takich statystyk. Co by nie mówić, to BM był blisko poziomu Blaugrany i Królewskich. Zabrakło mu szczęścia w meczu z Chelsea, a z Interem byli po prostu słabsi.
ad.3
Nie oglądam Bundesligi, także trudno mi stwierdzić czy gra Bayernu na krajowym podwórku jest faktycznie aż tak dobra jak niektórzy mówią. Może to po prostu brak konkurencji.

0

Nigdzie nie porównałem City czy PSG pod względem sportowym do klubów z Chin...

0

No i właśnie to jest ten wyższy poziom sportowy. Lepiej jest grać w Realu, zarabiać trochę mniej, ale wygrywać Champions League niż np. przejść do Chin za 30mln/na sezon.
Problem w przypadku Neymara jest taki, że nie ma szans na transfer do Królewskich, więc w przypadku odejścia z Barcy będzie zmuszony iść do słabszego klubu. w Hiszpanii wygrał już wszystko, a kasy na wyżywienie rodziny widocznie brak, także zapewne gość nie odczuje negatywnych aspektów tego dealu (brak szans na CL, ZP itp.) tak mocno jak co niektórzy tutaj by tego chcieli.

0

Podoba mi się Twoje podejście :)

0

Na pewno Bayern jest bliżej Realu czy Barcelony niż kluby angielskie, francuskie czy włoskie. Niektórzy zaliczają do wyżej wymienionej trójki jeszcze Juve, ale według mnie ta drużyna to śmiech na sali. Jeszcze w zeszłym sezonie mieli naprawdę dobrych zawodników (Bonucci, Chellini, Buffon, Alves, Marchisio), ale obok nich grali przeceniani średniacy typu Cuadrado, Lemina, Khedira, Higuain czy Mandzukić. Kadry RM, FCB i BM są dużo bardziej wyrównane.

0

Nie martw się. Przedłuży zaraz po powrocie z USA.


Prędzej zobaczymy Neymara w Realu (broń Boże przed tym) niż Isco w Barcelonie ;)

2

"Tam piłkarzy motywują tylko pieniądze a u nas tradycja, historia, zwyczaje, miłość do klubu. "

Ty serio w to wierzysz? Po prostu Real, Barcelona i Bayern mają najlepszych piłkarzy i dlatego wygrywają. Po co dorabiać jakieś teorie o tym, że "miłość" do klubu (a raczej wypłaty) czy "zwyczaje" (cokolwiek masz na myśli) zapewniają wygraną w LM. Gdyby tak było, to Buffon już dawno by wygrał 2-3 razy, a Totti pewnie pobiłby rekord Paco Gento w ilości zwycięstw w Pucharze Europy.

1

Co nie zmienia faktu, że takie rozwiązanie jest chore. Jeżeli jesteś niesamowicie bogaty, to możesz sobie wziąć każdego piłkarza z La Ligi o jakim tylko marzysz. W żadnym innym kraju tak nie ma.

0

Czym jest "odroga"? Szukałem definicji takiego słowa i nie znalazłem. Jeżeli to literówka i miało być słowo "droga", to również muszę postawić Ci pytanie, czy sugerujesz możliwość gry Neymara w Realu (pojawiły się tutaj takie komentarze)? Bo jak rozumiem, transfer do PSG miałby być drogą Brazylijczyka do Madrytu?
W każdym razie sądzę, że Neymar odejdzie za rekordowe 222mln, chociaż opieram się tylko na tym co mogę przeczytać w Marce, na tej stronie czy na AS.com. Równie dobrze może być to samo co z Cristiano miesiąc temu, ale najpierw musimy zobaczyć co po dzisiejszym treningu zrobi Barca. Dla Realu lepiej by było gdyby Neymar został, gdyż wtedy FCB zostanie z gwiazdami typu Andre Gomes i Alcacer, a największym transferem będzie Paulinho za 30-40mln. Gorzej, jeżeli za te 200mln kupią Coutinho, Dembele i jeszcze kogoś, bo wtedy Twój klub miałby lepszą kadrę od Realu (moim zdaniem).

0

Neymar z pewnością gra w Barcelonie z miłości do klubu ;)

1

Z ciekawości - podasz źródło?

0

Różnica w stosunku do lat 60 jest taka, że teraz piłkarze są świadomi swojej popularności i mają wokół siebie całe grupy ludzi (agentów itp.), którzy potrafią to wykorzystać, dlatego np. taki James może zażądać od Bayernu kilka milionów euro na sezon, ponieważ przełoży się to na zainteresowanie klubem w Kolumbii. Nie wiem czy to prawda, ale gdzieś widziałem statystykę, że kilkanaście minut po ogłoszeniu wypożyczenia ponad pół miliona Kolumbijczyków polubiło konto FCB na twiterze, a kolejne kilka tysięcy kupiło koszulkę Jamesa.
Pewnie te kwoty będą tylko rosnąć, gdyż kluby zarabiają coraz więcej pieniędzy i po prostu teraz wydanie 100mln przychodzi łatwiej niż wydanie 50mln w 2000 roku. Wystarczy spojrzeć na Premier League albo Championship - w jakim kraju W 2 LIDZE(!) kluby mogą sobie pozwolić na wydanie 18mln euro na transfer? Tylko na Wyspach, bo tam nawet spadkowicze dostają coś w granicach 100mln funtów za sezon.

0

A nie Andre Gomes przypadkiem?

BTW: Neymara sprowadził Rossell, który teraz siedzi w więzieniu (jeśli się nie mylę).

3

Człowieku, przecież sam ich oglądasz co tydzień :) A ty myślałeś, że skąd niby wyciągają tyle hajsu? Ludzie płacą grubą kasę, aby pójść na stadion obejrzeć swoich idoli. Teraz pytanie - ilu fanów mają lekarze, naukowcy, sprzątacze ulicy? Żadnego. Nikt nie wątpi, że praca lekarza jest nieporównywalnie pożyteczniejsza od piłkarza, ale postronna osoba nie wyciągnie żadnej przyjemności z oglądania jak ktoś pełni dyżur w szpitalu czy wypisuje receptę. Tak wygląda marketing. Chcesz dobrze zarabiać? Stwórz swoją markę i "sprzedaj się" (w sensie dotrzyj do) jak największej ilości osób.

0

Fani teorii spiskowych też "czytają między wierszami" i "obserwują". Jak mnie cholernie mocno bawi takie szukanie dziury w całym. Nigdy bym nie wpadł, że Barcelona 6 lat temu mogła mieć jakikolwiek związek np. z ustawianiem meczów czy jakimiś łapówkami, chociaż niektórzy głośno krzyczeli o uefalonie itp. Dlaczego więc, kiedy to Real jest na fali, co niektórzy muszą narzekać na Tebasa, "niewidzialną rękę" i inne zmyślone głupoty?


Na końcu to i tak tylko piłka nożna. Szkoda, że niektórzy traktują ją zbyt...osobiście(?).

0

To może wytłumaczysz dlaczego "Real nie jest świety" i podasz przekonywujące dowody?

0

Nie będę dalej drążył tematu, bo ta dyskusja nie przynosi rezultatów. Powiem tylko tyle: Luis Figo, prawdziwy symbol Barcelony lat 90, też miał swój honor, zarabiał miliony i zarzekał się, że nie przejdzie do Realu. Resztę historii znamy :)

0

Pewnie, że by przeszedł. Każdy chciałby zarabiać miliard za głupia grę w piłkę nożną. Przy takiej kasie sympatie klubowe czy opinia kibiców się nie liczą, bo już po sezonie ustawiles nastepne 5 generacji swojej rodziny na życie w luksusie i możesz przejść na emeryturę.
Zresztą skończysz szkole, studia i pójdziesz do pracy to sam się przekonasz jak wygląda rzeczywistość :)

1

Ten tego...
http://www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id=45782
http://www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id=45799

Możecie sobie dalej wierzyć w miłość piłkarzy do klubu. Gdyby Barcelona nagle przestała płacić zawodnikom pensje, to ŻADEN nie miałby nic przeciwko przejściu do Realu (analogicznie w drugą stronę). Piłka nożna to przede wszystkim biznes, a piłkarze to ludzie. Każdy człowiek chce zarabiać jak najwięcej i mieć możliwość rozwoju. Jeżeli jej nie ma, to zmieniasz miejsce pracy. Tyle.

0% złośliwości, po prostu mówię jak to widzę.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?