0

Oj tak zdecydowanie za głupi, to wcale nie była ironia. " Albo dużej arogancji żeby z taką pewnością prawić o tym, że Bóg z pewnością nie istnieje". Przecież ja gdzieś napisałem, że Bóg z pewnością nie istnieje, wcale nie wepchnąłeś mi nic w usta. Cała biblia to metafora i bardzo mądry, egzystencjalny tekst, można się nad tym rozwodzić godzinami. Chciałem powiedzieć, że niezależnie od tego czy wyższy byt istnieje, jesteśmy tylko małymi mrówkami nie zdającymi sobie sprawy z tego jak bardzo zawiłe i kręte jest życie. Mimo wszystko fajnie podyskutować z kimś kto ma jakieś argumenty, a nie urywa dyskusji i nie ma z nim kontaktu, co wielokrotnie mi się tu zdarzało.

0

Czyli, że nauka dopuszcza zmartwychwstanie? Kurde, muszę ci przyznać, że jeszcze o tym nie słyszałem, huh, ale ten postęp pnie się do góry, aż ciężko nadążyć. Może byś się tak nauczył czytać uważnie i zaprzestał nie wpychania komuś w usta słów, których nie napisał/powiedział, bardzo przydatna umiejętność. Pfk, arogancja to moje trzeci imię, a inteligencja i polot to kolejno pierwsze i drugie.

0

Tak samo jak nie wyklucza tysiąca innych rzeczy, o których nawet nie pomyślimy, takie gadanie nie ma sensu. To, że ludzie stworzyli, kiedyś bóstwa aby wyjaśnić sobie pewne zjawiska i można nawet powiedzieć, że w jakimś sensie poszukiwanie ich jest częścią naszego instynktu, nie znaczy że ów bóstwa trzeba teraz łączyć z nauką. I nie, nie powołuje się na naukę, ja tylko dostrzegam subtelną różnicę, a ty odpływasz mi tu z "ciekawą" teorią, jakoby to Bóg siedział w 11 wymiarze, gościu cziluj. Nauka nigdy prawdopodobnie nie wykluczy albo nie potwierdzi istnienia Boga, ponieważ on siedzi w naszych głowach, nie na obłoczku w niebie, nie w 11 wymiarze, ale w twoim wewnętrznym labiryncie przez, który musimy podróżować po omacku ze zgaszoną pochodnią. Cytujesz mi "Hamleta", też bardzo lubię ten cytat, co prawda wersji z fizjologami nigdy nie słyszałem, ale okej, niech ci będzie.

0

Ja nie mówię, że ma temu zaprzestać, wskaż to zdanie w moim tekście. Mówię tylko, że lepiej jest być bardziej świadomym tego co nasz otacza, no dobra, z pewnego punktu widzenia gorzej, bo wtedy jaskółczy niepokój potrafi osiągać wartości krytyczne. Uważam, że kontestowanie istnienia Boga i dążenie do jak największego poznania to klucz do drzwi, których nie ma, tak jak robił to Jakub aka Izrael czy Faust, tyle że bez szczęśliwego zakończenia. Życie to droga i warto żyć dla podróży samej w sobie, a nie dla jakiegoś konkretnego celu.

1

Tak samo jak nie zaprzecza, że możemy być projektem obcej , bardziej zaawansowanej cywilizacji i tysiąca innych zmyślonych, ale w jakimś stopniu prawdopodobnych rzeczy. Takie gadanie jest bez sensu.

12

Najpierw powiedzmy sobie jedno. Trzeba wreszcie skończyć z wpychaniem Boga do nauki. Wiara odpowiada na pytanie w jakim celu, po co, zaś nauka to ciągi przyczynowo skutkowe. Czy ktoś jeszcze ma jakiekolwiek złudzenie, że w 21 w. z całą naszą wiedzą kognitywistyczną pomodlenie się do Bozi pomoże nam w kwestiach ściśle związanych z działaniem naszego ciała i aparatów zawartych wewnątrz? Może to tylko stworzyć pewnego rodzaju placebo, w którym człowiek przekonany o wyższej sile, będzie miał podwyższoną koncentrację itp. Na litość Boga (heh ironia), ludzie, ja już nie wiem co jest lepsze, zawarcie w swoim komentarzu trochę ironii i zmuszenie gościa do myślenia czy utrzymywanie go w przekonaniu, że siła wyższa i różaniec pomogą mu zdać maturę, dostać się na studia i osiągnąć życiowy sukces. Ja rozumiem, że wiele osób na tym portalu zawdzięcza dużo Bogu, ale zastanówcie się tylko co by było, gdybyście urodzili się w innym kręgu kulturowym, wasze przeświadczenie o nieomylności waszej wiary i religii byłoby takie same jak teraz z tym, że np. byłby to szintoizm. Życie bywa przewrotne i na pewno nie można rzucać wszystkiego na jedną kartę. Trzeba być wiecznym badaczem, poddawać wszystko pod wątpliwość, być jak najbardziej otwartym i patrzeć na świat, tak aby zawsze widzieć wielowymiarowość odcieni szarości. Dobranoc wszystkim :------)

3

Dzisiaj brakowało Neymara jak nigdy.

0

https://www.reddit.com/r/soccerstreams/
Nie musisz dziękować.

2

Dla mnie 4-2-3-1 byłoby idealnym rozwiązaniem. Raz - Ernesto jest już obyty z tym ustawieniem taktycznym. Dwa - mieścimy wszystkie gwiazdy, a jednocześnie obstawiamy tyły Busim i Rakietą. Trzy - dajemy odpocząć Iniescie przed LM, wpuszczając go w drugich połowach ligowych spotkań.

A wyglądałoby to tak:

Ter Stegen - Alba - Pique - Umtiti - Roberto/Semedo - Busquets - Rakitic - Coutinho - Messi - Dembele - Suarez

0

Kiedy dokładnie Dembele wraca?

2

Mordeczko, ale co nam da dozbrajanie? Jedyną groźbą jaką bylibyśmy w stanie postraszyć Rosjan to system antyrakietowy, a także możliwość posiadania własnych głowic. Nigdy nie osiągniemy potencjału militarnego chociaż minimalnie zbliżonego do naszych sąsiadów ze wschodu. My tylko utrzymujemy pozory państwa, które jest w stanie się obronić, aby obywatele nie byli cały czas obsrani o swoje bezpieczeństwo. Myślisz, że Rosjanie tylko dlatego nas nie zaatakowali, bo mamy 50 tys. żołnierzy w gotowości , 100 tys. w rezerwie i kilka F16? Nie. Nie zrobili tego, bo zwyczajnie nie chcieli. W dzisiejszych czasach silna gospodarka to podstawa. Okres, w którym powiedzenie: "wojna to najlepszy interes" prawdopodobnie bezpowrotnie minął.

0

Przełęcz Ocalonych. To jest mocne 10/10, jeśli chodzi o filmy wojenne.

2

Ja nadal stoję twardo za Serim.

0

Ciekawe co tam u Perchała? :----D

0

De Vrij za darmo, więc...

0

Spoczko.

1

To chociaż na ławkę dałbyś jakieś mocne opcję w razie niewypału. Aż mi się mecz z Celtą przypomniał, bodajże z sezonu 14/15, kiedy wówczas nazywany "wuefista" na pierwszą połówkę nie wystawił Messiego i Suareza i dostaliśmy ostry oklep.

145

Mordo, ale wiesz, że Celta to nie ogóry?

0

Napisałem, że nikt nie odebrał "Cloverfield Lane 10" miana horroru, a film "Get out"? Cóż, jakoś go trzeba było sklasyfikować, moim zdaniem najbliżej ma do horroru, ale to tylko kwestia przypisania mu jakiejś łatki. Każdy film reprezentuje sobą co innego. Jak w takim razie nazwałbyś dziesiątki tysięcy niskobudżetowych horrorów, które bardziej przypominają komedię?

1

Ja przepraszam bardzo. Ten film właśnie ukazuje nasze, można by nawet powiedzieć wrodzone uprzedzenia, obśmiewa je, próbuje im nadać trochę inny wymiar i podejść do nich łagodnie. Może zaproponujesz jakiś nowy gatunek, bo komedia też to na pewno nie była. Cloverfield Lane 10 też ma groteskowe zakończenie, a jakoś nikt nie śmiał odebrać temu filmowi miana horroru, chociaż i tak podział na kategorię to podział na kategorię, każdy seans trochę wykracza poza przypisane mu ramy. Dla mnie zakończenie było zaskakujące i śmieszne w kontekście całego filmu, bo takie miało być. Ten film ma przede wszystkim demaskować. Co prawda więcej niż 7/10 bym mu nie dał, ale nazywanie go najgorszym filmem roku jest po prostu śmieszne. Ludzie lubią mieć swoje zdanie, czasami skrajne, bo takie jest najbardziej zauważalne, ale opinia, a przynajmniej rzetelna, musi być wykreowana na podstawie jakiegoś rozeznania, a nie sądzę, żeby ktokolwiek z tej nitki komentarzy obejrzał w tym roku ponad 25 filmów z 2017, a to i tak byłoby mało, żeby wystawiać jednoznaczny osąd. Niestety jak ktoś obejrzał tylko dwa filmy, hiperbolizując, to wybór najgorszego i najlepszego jest dość łatwy.

2

Co ty gadasz? "Get out" mnie nie zachwyciło,ale bardziej widziałem tam kontrę do rasistowskiego myślenia niż sam rasizm. Właśnie tak lewactwo odbiera wszystko co ma w sobie jakiś kontekst, który w jakikolwiek sposób traktuje i zestawia ze sobą czarnych, białych czy żółtych. Może powiesz mi jeszcze, że zachowanie Griezmanna było nieodpowiednie?

0

Świetnie dzisiaj środek obrony.

1

Największa różnica miedzy zawodnikami to różnica między Busquetsem, a Casemiro. Sergio nie nadąża za akcjami rywala.

4

No tak, najlepiej zamknąć się na jedną opcję, przecież od dawna wiadomo, że to najbardziej rozwija. Nie ma to jak usiąść z piwerkiem o 19:30 i delektować się obiektywnymi informacjami TVP na temat sytuacji w Polsce i na świecie

1

Ty no nie wiem gościu, jak czytam to forum od lat, a była już tu dyskusja na ten temat, to dużo ludzi miało zdanie o największej mistyfikacji w naszych dziejach, więc...

5

Ty przeczytałeś ten artykuł, czy tylko wyjąłeś zdanie z kontekstu?

8

Naprawdę myślicie, że Amerykanie potrzebowali zabijać swoich obywateli w jednym z najbrutalniejszych ataków terrorystycznych, żeby mieć pretekst do ataku? Mam nadzieję, że masz tyle lat, aby wyrosnąć z tego, a jak nie to szczerze współczuję. Wisienką na torcie są wszystkie teorię spiskowe, jakoby w filmach i serialach umieszczano przesłanki, które miały świadczyć czy przestrzegać przed atakiem. Ludzie, takie historię to ja słyszałem od upitego w 3 dupy gościa, który w życiu nie miał nic więcej do roboty niż opowiadanie takich farmazonów, może wy też nie macie. Zdajesz sobie sprawę ile przypadkowych liczb przewija się przez tysiące produkcji filmowych? Chyba nie. Amerykanie mogliby wymyślić jakikolwiek inny argument, aby wejść na wrogi teren, ale nie... Po co to komu... Lepiej przecież powiedzieć, że upozorowali największy atak terrorystyczny w historii, taki news będzie się na pewno dobrze sprzedawał, najlepiej jeszcze wyszukać gówno-przesłanki, że atak był zaplanowany doszukując się liczb 9 11 w liczniku Pana Janusza na działce w miejscowości Zamachów Mały. Wam się chyba za bardzo nudzi. Wyszlibyście na świeże powietrze, pokopali w piłę, a nie próbowali udowadniać na forum poświęconym swojej ulubionej drużynie, że 2+2 nie równa się 4. Pozdro.

4

Czyli mówisz, że przyjęcie oczywistego faktu, że ziemia jest bryłą jest hipokryzją? Ludzie zlitujcie się. Nie ma kalki do wszystkiego, nie ma czegoś takiego jak uniwersalna prawda, jedna droga. Trzeba dopasowywać elementy do siebie, a nie szukać drogi na skróty.

2

Może kolega podzieli się wywiadem, w którym Miller mówi dokładnie te słowa co kolega napisał?

0

Ja to się bardziej boję o Pique niż o Verme. Jak będzie zobaczymy w sobotę. Myślę, że tragedii nie powinno być.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?