1

Trudna sytuacja. Z jednej strony ciężko mi sobie wyobrazić, że on jeszcze wróci do wielkiej piłki w Barcelonie, jeśli problemy natury psychicznej powodują jego nieobecność. To będzie nierozsądne dla obu stron, aby Araujo pchać do gry, kiedy strach i presja będą go paraliżować w trakcie gry. Z drugiej strony nie spodziewałbym się, że Araujo jest tak kruchym psychicznie piłkarzem - jeszcze parę lat temu widziałem go jako silnego chłopa, który na lata zostanie liderem defensywy Barcelony. Tak czy inaczej szkoda, bo to przykra historia.

0

Jako opcja na tu i teraz to względnie rozsądny ruch. Z drugiej strony to znów rozwiązanie na dwa, góra trzy lata, bo za chwilę będziemy mieć napastnika, który nie nadaje się już na 90 minut i trzeba będzie kombinować. Wszystko też zależy od kosztów. Z drugiej strony napastnik w wieku 26-28 lat to będą gigantyczne koszty, na które Barcelona nie może sobie pozwolić. Jest jeszcze bramka nr trzy - ktoś młody, rozwijający się, ale potencjalnie perspektywiczny. Tu jest szansa na niższe koszty, ale znów kupuje się trochę kota w worku. Pamiętajmy też, że klub potrzebuje i to praktycznie „na już” klasowego stopera, bo obecna obrona nie stanowi muru nie do przejścia.

8

Problem w tym, że po zerwanych więzadłach niewielu piłkarzy wraca do formy sprzed kontuzji. Nie chce być złym prorokiem, ale wygląda na to, że Gavi raczej nie będzie jednym z tych nielicznych pozytywnych przypadków.

1

Marzyć możemy o każdym, ale prawda jest taka, że w obecnych warunkach możemy zapomnieć o topowym napastniku. Jeśli uda się ogarnąć Rashforda to moim zdaniem Barça powinna dążyć do zatrzymania go na kolejne lata, bo to także alternatywa na pozycję 9. Generalnie sytuacja nie jest zbyt kolorowa.

0

Legendą pewnie nie, bo zaraz pół drużyny można byłoby określić mianem legend, chociaż gdyby strzelił dla klubu jeszcze 30 bramek to myślę, że można byłoby zacząć Lewego w ten sposób rozpatrywać. Na pewno jest jednak piłkarzem, który w istotny sposób zapisał się w historii klubu, który dał nadzieję na lepsze czasy, w momencie kiedy klub znajdował się w fatalnej sytuacji. Z drugiej strony to wspaniała historia, że Lewy ma szansę stać się 5. najlepszym strzelcem Barcelony w historii i to właśnie w tak trudnym dla klubu momencie.

2

Brawo… zostaniemy z fochatym i elektrycznym Araujo oraz kontuzjowanym przez cały sezon Duńczykiem.

10

Obrońcom Ter Stegena polecam przyjrzeć się odejściu Wojtka z Juventusu, bo te sytuacje są bardzo podobne. I pokazuje ile klasy, ale też honoru miał w sobie Wojtek i jak na jego tle wypada Ter Stegen.

17

@kpiarz albo sam jesteś dzieckiem, które nie miało jeszcze styczności z brutalną rzeczywistością dorosłego świata albo jesteś głęboko naiwny. W normalnej firmie, gdzie byłby zatrudniony na UoP dostałby wypowiedzenie albo rozwiązaliby umowę za porozumieniem stron i tyle byłoby fikania pracownika. Nie byłoby żadnych dyskusji, zastanawiania czy pracodawca przypadkiem nie wyciągnął ile się da, a później nie potraktował jak niepotrzebną rzecz. Nie są to pojedyncze przypadki, lecz to norma w korporacjach. Nie sprawdzasz się, nie wiążemy z Tobą przyszłości, masz tu kwit, podpisz go, i od jutra nie musisz przychodzić do pracy. Owszem, pracownik może pewne rzeczy przesiedzieć, uciec na zwolnienie, ale to rozwiązanie doraźne, bo taki pracownik już do pracy nie wróci. A tu mamy jakieś dziwne postawienie sprawy na głowie. Firma uznaje, że nie potrzebuje pracownika, ale absolutnie nie może go zwolnić, bo przecież umowa… to ja życzę każdemu, żeby jego pracodawca był tak cierpliwy i wyrozumiały jak jest FC Barcelona.

Jak pracownik, czyli piłkarz chce odejść to może postawić pracodawcę pod ścianą i wtedy umowa nie ma znaczenia. Jak pracodawca chce się pozbyć pracownika to nagle okazuje się, że nie można, bo przecież umowa…

I na koniec - każdą umowę da się rozwiązać, ponadto umowa na czas określony nie oznacza, że pracownik tyle będzie pracował, tak samo jak umowa na czas nieokreślony nie oznacza, że pracownik będzie w jednym miejscu siedział do emerytury.

2

Jak ta liga ma być konkurencyjna, kiedy kasę wydaje Real, Atletico i ew. Barcelona, a reszta ogranicza się przede wszystkim do sprzedaży piłkarzy do Anglii. Tak naprawdę to gdyby nie potężne marki Realu i Barcelony to La Liga byłaby dzisiaj za Serie A, która obecnie ma jednak więcej klubów na poziomie niż Hiszpanie (tyle, że brak im takiego konia pociągowego jak Real i Barça), którzy przez swoje rygorystyczne zasady sprawili, że takie kluby jak Sevilla, Betis, Valencia czy inny Villarreal zupełnie nie są konkurencyjne.

4

@pep71 czy nas wydymal? Pewnie trochę tak, ale odnoszę wrażenie, że najbardziej wydymał sam siebie. Masz możliwość grać w Barcelonie, Bayernie, które umożliwią ci wejście na zupełnie inny poziom, które dadzą ci trofea i zostajesz w Athletic, który dostaje 7 bramek od Man UTD. To ja mam wątpliwości kto lepiej wyjdzie na tej decyzji.

1

@kamillek88 z całym szacunkiem, ale Mekambe to jest mega kot, gość ma liczby, osiągnięcia, ciągnie grę. A Nico? On przy Mekambe to zwykły naleśnik. Fajnie jakby był, ale nie róbmy z niego zbawiciela, bo takim nie jest. Ot, dobry, przebojowy skrzydłowy, ale patrząc na same liczby to Savinho grając w Girona potrafił wykręcić lepsze liczby niż Nico w którymkolwiek z sezonów.

0

@Bernard777 przecież on nigdzie nie pójdzie. Jakby chciał odejść to by odszedł.

2

Ale tak całkiem serio - czy Nico to jakiś gamechanger, piłkarski geniusz, żeby się o niego zabijać? Nie chce to nie chce, woli mieć bezpiecznie w Bilbao, tyle w temacie. Gość rozegrał w lidze 132 mecze, strzelił 16 bramek. To gol raptem co 8 mecz. Do Neymara brakuje mu wiele. Dla porównania Yamal ma 14 bramek w 73 meczach. To Savinho w Gironie w jeden sezon ustrzelił 9 bramek, a chyba nie powiemy, że Savinho to jakiś obłędny grajek.

0

Z jednej strony jak mu płacić to lepiej trzymać takiego bramkarza, bo różnie w życiu bywa. Z drugiej strony z takim charakterem to nic dobrego z tego nie wyjdzie. I z jednej strony rozumiem Ter Stegena, że chce kasy, bo ma kontrakt, ale z drugiej strony większość z nas dostałaby w takiej sytuacji wypowiedzenie (w najlepszym wypadku bez świadczenia pracy i z trzymiesięcznym wynagrodzeniem) i tyle. A tutaj ogon merda psem.

2

Zawsze darzyłem jakąś sympatią Ter Stegena, ale ostatnie doniesienia to dla mnie zbyt wiele. Pamiętałem historię z Claudio Bravo, gdzie pierwszy raz Niemiec pokazał swój charakterek, ale wtedy sytuacja była jednak nieco inna, bo Niemiec walczył o siebie, o grę, bo był młodym chłopakiem. Teraz jego zachowanie jest bardzo słabe, egoistyczne (szczególnie jak na kapitana), bo w najważniejszym momencie sezonu Ter Stegen zaczyna mącić, psuć atmosferę. Rozumiem, gdyby zamiast Wojtka w bramce był gość, który jest dużo młodszy, który stanowi realne zagrożenie, ale tutaj? Czy nie warto było postawić interesu drużyny na pierwszym miejscu? Ter Stegen wróciłby w przyszłym sezonie i on to miejsce i tak by dostał. Tymczasem swoim zachowaniem doprowadził do tego, że z tekstu w stylu o ile wiem, mamy dwóch bramkarzy, zaraz się okaże, że tych, których miał na myśli Niemiec w klubie na przyszły rok nie będzie.

1

Ja się obawiam, że jemu szybko odbije i poczuje się większy niż klub jak nabierze przekonania, że jest niezastąpiony. Wiem, że to młody chłopak, wielki talent itd, ale u niego już pojawia się gwiazdorzenie, granie pod siebie, pretensje… wiem, że dla niego niespecjalnie jest alternatywa, ale uważam, że on za szybko przeszedł drogę od wonderkida do gracza podstawowej 11 i wielkiej gwiazdy bez której nikt sobie Barcelony. To się kiedyś obróci, bo wszyscy staną się zakładnikiem fochów jednego chłopaka. To zupełnie inne podejście do życia, piłki niż np Pedri, po którym widać, że jest grzeczny, pokorny.

2

Robimy jakąś bezsensowną pokazówkę z VARu. Skoro był spalony to w jakim celu cały ten cyrk z podbieganiem do monitora, ocenianiem ręki itd., skoro spalony kończy sytuację?

0

@Gregor1899 w Niemczech, zdaje się, też ostatnio widziałem jak sędzia informował kibiców na stadionie o decyzji.

2

Ta? I kogo wezmą? Xaviego? Czy pójdą drogą rywala zza między, który ciągle trenerów zmienia, a od odejścia Fergusona z roku na rok jest coraz gorzej. Guardiola przespał czas na zmiany i to główny problem, dodatkowo wypadł Rodri i jest co jest. Prawda jest taka, że przyjścia Pepa trzon drużyny jest mniej więcej podobny. De Bruyne, Ederson, Bernardo, Walker (który teraz odszedł), Gundogan, Stones. Do tego brak bocznych obrońców - o ile Gvardiol świetnie się odnalazł na lewej stronie, o tyle miejsca po Walkerze nie ma komu wypełnić i tam jest tragedia. Ederson często wygląda jakby na murawie znalazł się przypadkiem i nie wiedział co się wokół niego dzieje. KdB widać, że jest fizycznie słaby, podatny na kontuzje, Gundo kompletnie bez formy, a przecież też nie jest on najmłodszy. Najlepiej z nich wygląda Bernardo, ale on też może nie mieć już tej motywacji, bo z City wygrał wszystko, a też nie jest już młodzieniaszkiem. Teoretycznie najlepiej wygląda sytuacja z przodu - Doku, Haaland, Foden, Savinho - wszyscy młodzi, część na dorobku. Doszedł Marmoush, a w razie czego jest Grealish. Niemniej pomoc wymaga kompletnej przebudowy, w obronie również potrzebne są zmiany, a bramkarz także nie jest już pewnym ogniwem. Czy tego chcemy czy nie to drużyna zawsze potrzebuje świeżej krwi, młodości, przebojowości i ambicji. W przeciwnym wypadku robi się ekipa tłustych kotów, których na wiele stać, ale którym często się nie chce.

0

Głupoty… jak chcemy coś zmieniać to zmieńmy przepis o spalonym, bo dzisiaj dochodzi do sytuacji, gdzie gwiżdżemy spalonego ze względu np. na ramię atakującego. Linia spalonego powinna się tyczyć wyłącznie stóp - mielibyśmy mnóstwo zaoszczędzonego czasu i łatwy do interpretacji przepis.

1

Myślę, że nie ma co się nastawiać na jakieś wielkie transfery. Kluczowe, aby pozyskać skrzydłowego, który obstawi lewą stronę, a przy okazji dałoby to szansę lekkiego odciążenia Yamala - nie ukrywajmy, że Yamal jest bardzo mocno obciążony meczami. Jednocześnie przydałby się prawy obrońca, bo chyba Fort nie spełnia oczekiwań. Dodatkowo dużym transferem będzie Olmo, jeśli uda się go na tyle wzmocnić, żeby nie łapał kontuzji jak tylko wiatr mocniej zawieje. Co więcej? Pożegnanie z Fatim to największe wyzwanie dla Laporty i Deco.

0

@niepijpiotrek tak by to wyglądało. Po co ma się gdzieś ruszać.

1

Za parę lat będzie szansa, aby zobaczyć Fatiego na boiskach Ekstraklasy. Tu chyba na powrót Fatiego do poważnego grania nie ma co liczyć - to nie przypadek, że gra u Flicka, nie grał u Xaviego, De Zerbi w Brighton też nie opierał o niego składu. Pewnie przez Turcję wyląduje na Cyprze albo w Polsce.

1

Problem jest taki, że z jednej strony Peña niby niczego spektakularnie nie zawalił i oczywiście jest to bramkarz wyjątkowo pod styl gry Barcelony ze względu na grę na przedpolu, ale gdyby Flick wiązał z nim większe nadzieje to po co była cała akcja ze Szczęsnym? Trudno sobie wyobrazić, że Peña pójdzie grać do słabszej drużyny w La Liga, bo tam wszystkie jego atuty będą nieprzydatne, gdy przyszłoby do gry w drużynie, którą przez większość meczu musi się bronić. Przecież on był w Galatasaray i jednak nie grał. Z drugiej strony Wojtek zaliczył parę klopsów, jest mocno elektryczny przy wyjściach, ale może ma jakiś wyjątkowy wpływ na drużynę, o czym nie wiemy? Nie da się ukryć, że ostatnie wyniki w lidze były tragiczne i może ta drużyna potrzebowała jakiejś zmiany, głównie mentalnej? Inna sprawa, że Wojtek jeśli złapie rytm meczowy czysto bramkarski jest dużo lepszym zawodnikiem niż Peña. Możemy zaklinać rzeczywistość, ale jednak z jakiegoś powodu przez wiele lat grał w topowych ekipach, a nie kopał gdzieś w Turcji czy innej Grecji. Szczerze mówiąc nie wiem co bym zrobił na miejscu Flicka, bo obaj bramkarze nie prezentują na razie wysokiego poziomu i nie dają pewności w bramce - Szczęsny daje mnóstwo powodów, aby go od składu odsunąć, ale Peña to jednak nie jest zmiennik pokroju Ortegi z City czy Kellehera z LFC i nikt się o niego zabijał nie będzie, co też dużo mówi o jego poziomie.

0

@mr Barca problem jest taki, że za bardzo nie ma innego wyjścia. Camp Nou do czasu meczu nie zostanie zrobione na tyle, aby na nim grać. Montjiuc będzie zajęte. Można próbować grac na Montilivi, ale to malutki stadion, więc trochę wtopa grać El Clasico na stadionie mającym ledwo 15 tys miejsc. Ostatecznie jest Cornella, ale… no właśnie. Nie ma dobrego rozwiązania, każde wiąże się z koniecznością wyjazdu.

0

@Greenalley rzecz w tym, że problem wynikał z głupich błędów i braku zrozumienia, a nie braku czysto bramkarskich umiejętności. I na tym poziomie to jednak dość duży kamyk do ogródka Wojtka, a przy okazji w znaczący sposób ograniczył swoje szanse na grę. Co by nie mówić to Peña wykazuje zdecydowanie większe zrozumienie z drużyną, bardziej pasuje do stylu Barcelony i jest bardziej przewidywalny - wiadomo, że pomoże w rozegraniu, wyjdzie z bramki i nie odstawi takich akcji jak Szczęsny, ale wiadomo też, że nie ma co oczekiwać cudów i tego, że wybroni coś więcej niż to, co leci w niego.

2

@fotohobby taka nasza cecha narodowa. Mamy Lewego, gościa, który osiągnął absurdalnie dużo jak na poziom z którego startował i jak późno zaczął poważną karierę. Tymczasem w Polsce co chwilę słyszymy, że Lewandowski to drewno… ale to samo tyczy się Szczęsnego czy innych sportowców. Czy z tym samym nie zmagał się Małysz, który po słabszych występach zmagał się z falą krytyki? Czy tego samego nie doświadcza Świątek? My sobie nie zdajemy sprawy, że jesteśmy krajem z małymi tradycjami sportowymi, dla nas większość sukcesów to wyjątek od reguły, a nie norma. My nie jesteśmy Anglikami, ani innymi Portugalczykami, który seryjnie produkują wielkich piłkarzy. Nie jesteśmy Czechami, którzy mają kilka mocnych, solidnych tenisistek w czołówce, nie jesteśmy Austriakami, którzy jednego skoczka podmieniają drugim bez straty w jakości. My drugiego Lewandowskiego, Świątek, a nawet Stocha czy Małysza nie będziemy mieć przez lata. Mając Kubicę równie często go krytykowaliśmy, a dziś? A dziś nie istniejemy w sportach motorowych, bo nawet jak trafi się ktoś jak Sztuka czy Wiśnicki w F3 to okazuje się, że są przeraźliwie słabi.

0

@Lewangoooolsky dlatego nie wiem czy nie lepiej, żeby on jednak został na linii, czyli tam, gdzie czuję się lepiej niż na siłę wychodził, narażając drużynę na tak duże ryzyko.

1

@QwerQwerty na pewno plus dla Flicka, że zaryzykował, zmienił formacje, co się opłaciło. Wojtek? Brakuje mu ogrania, choć na linii, czysto bramkarsko ja wiele mu zarzucić nie mogę. Pytanie co dla Flicka jest ważniejsze - bramkarz lepiej grający na linii i 1 na 1, ale średnio pasujący do systemu czy bramkarz dość przeciętny w sytuacjach 1 na 1, ale dający więcej w rozegraniu. Wydaje mi się, że gdyby Szczęsny dostał więcej sytuacji to byłaby większa szansa na złapanie zgrania, wypracowanie automatyzmów.

2

Obawiam się, że Szczęsny może mieć problem, żeby jeszcze pograć i zaraz wytłumaczę co mam na myśli. Wygląda na to, że dużym problemem jest to, że w wielu momentach widać brak komunikacji, brak zgrania pomiędzy Wojtkiem i obroną. Nieporozumienie z Balde przy bramce (choć wyjście Wojtka w tej sytuacji nie było specjalnie konieczne) - to był przede wszystkim błąd w komunikacji, bo gdyby komunikacja nie zawiodła to jeden lub drugi poradziłby sobie z tą piłką. Brak komunikacji, ale także brak zaufania widać również w wielu sytuacjach, kiedy obrońcy nie rozgrywali piłki z bramkarzem, co przecież normalnie naturalnie czynią. Końcówka i sytuacja z Marcinem - także marna komunikacja. Oczywiście problemem też jest to, że Szczęsny aż nazbyt próbuje grać wbrew swojemu stylowi, a gra na przed polu nigdy nie była jego najmocniejszą stroną. Pewnie jest to poniekąd też konsekwencją braku gry, a co za tym idzie problemami z oceną sytuacji. Z drugiej strony Peña - gra na przedpolu, wychodzenie do piłek - tu nawet nie ma co porównywać, bo zdecydowanie wygrywa z Wojtkiem. Lepiej wygląda to komunikacyjnie, jest większe zaufanie drużyny. Do gry Barcelony są to jednak kluczowe atuty. Inna sprawa, że Peña, jako bramkarz ma marne liczby, a Barcelona z nim traci mnóstwo goli i nie jest to przypadkiem. A Wojtek? Paradoksalnie, z nim w bramce Barcelona wygrała 4 mecze na 4 rozegrane ;)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?