Los_Dawidos
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Jelenia Góra
4 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Mistrz Polski gra z Wisła Płock, która jest co najwyżej ligowym przeciętniakiem. Co mamy w statystykach? Wisła więcej strzela, więcej miała piłkę, więcej różnych, więcej podawała... to wszystko na stadnionie mistrza kraju. I jak ta liga ma być normalna, skoro Legia nie potrafi zdominować rywala na własnym stadionie.
0
Ale czy naprawdę Legii nie stać, żeby powyciągać najlepszych z pierwszej ligi albo wyróżniających się z przeciętniaków Ekstraklasy? Ja wiem, ze Legia to nie Bayern i nie rozkupi np. Lecha tak jak Bayern rozkupuje rywali, ale bez przesady... czy Legii naprawdę nie było stać, żeby z Lubina kupić Swierczoka? Przecież taki Swierczok nosem wciąga paralityka Eduardo.
0
No krew by ich zalała. Mam nadzieje, ze Legia jednak na koniec nie zdobędzie tytułu, bo tylko w ten sposób ten dziwny twór, składający się z bandy zagranicznego szrotu ma szanse się rozpaść. Czy naprawdę polska drużyna nie może mieć polskiego trenera i kilku przyzwoitych polskich grajków?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Do Paulinho akurat większych pretensji bym nie miał. Valverde ma jakiś tam pomysł na niego, w pewnych momentach jest przydatny, a, ze nie jest to żaden wyjatkowy technik ani inny maestro futbolu... cóż, nie taka jego rola.
Z minusów na pewno Busi. Bardzo przeciętny mecz, sporo beznadziejnych zagrań. Na minus tez Sergi Roberto - za głowę i słaba grę w defensywie.
1
Osoba pałętająca się po boisku z gwizdkiem myliła się w obie strony, wiec każdy czuje się pokrzywdzony i nic w tym dziwnego. Pytanie jak całość wpłynęła na wynik jest mało zasadne, bo tych błędów było po prostu zbyt dużo. Może byłoby 2:2, a może byłoby 3-1 lub 1-3. Prawda jest taka, ze Hernandez kompletnie stracił panowanie nad tym spotkaniem...
Abstrahując od samych błędów... zastanawia mnie co się dzieje z Sergim Roberto, bo to zachowanie i czerwona kartka kompletnie do niego nie pasuje. Ponadto dzisiaj pokazał, ze o ile jego gra do przodu fajnie wyglada i jest się z czego cieszyć, o tyle w defensywie bardzo marnie to wyglądało.
I zastanawia mnie tez Bale, bo jemu tez najwyraźniej coś złego dzieje się z głowa. Chłop w dalszym ciągu grać potrafi, ale nie wiem czy to frustracja czy jeszcze co innego, ale w paru momentach grał jak zwykły bandyta. Tylko beznadziejne sędziowanie sprawiło, ze Bale nie skończył tego meczu z czerwona kartką.
3
Jak na razie to dla mnie zawodnik z trochę innej bajki, a i tez mam wrazenie, ze Valverde nie specjalnie ma na niego pomysł.
Ogólnie rzecz ujmując to ten transfer został przeprowadzony zbyt pochopnie, przez odejście Neymara.
1
Ale akcja naprawdę bardzo ładna. Jest na co popatrzeć. Szkoda tylko, ze jest tego tak mało w ostatnim czasie...
0
Wymowna statystyka. Depor ma więcej strzałów.
1
Tez mnie to zastanawia...
1
Moim zdaniem to rozwiązanie nad którym warto pomyśleć. Po pierwsze jest młody, wiec ma sporo lat grania przed sobą i może się sporo rozwinąć. Po drugie to Hiszpan, a w Barcelonie ostatnio Hiszpanów coraz mniej. Po trzecie tego typu piłkarz to zawsze alternatywa, inne rozwiązanie. Valverde to nie Pep, jego Barca jest inna i pewnie potrzebuje tez grajków o innej charakterystyce niż mały magik w stylu Iniesty, Xaviego czy Thiago. Po czwarte nie bez znaczenia jest tu cena, która jak na aktualne warunki jest stosunkowo przystępna, a ponadto nie będzie to chłopak która nadzwyczajnie obciąży i tak już mocno nadwyrężony budżet pod względem wynagrodzenia. I na koniec, skończmy już z argumentem, ze będzie to drugi Gomes... może będzie, może nie będzie, ale idąc taka logika nikogo się nie kupi, bo praktycznie każdy transfer to jakieś ryzyko. Ważne tylko, żeby chłopak w razie transferu dostał szanse tak jak Paulinho na początku, który szybko większości z nas zamknął usta. Ważne, żeby nie skończył jak np. Alcacer, który praktycznie ciagle pilnuje ławki.
0
Powiem więcej ;) LFC po puchar!!!
0
Raczej bym się nie nastawiał ;) odnoszę wrażenie, że Bayern dostanie od Realu w trąbę aż miło... Obym się mylił, bo chciałbym finał niemiecko-angielski, ale Bayern po prostu nie ma zbyt wielu argumentów po swojej stronie.
1
Czyli losowanie ustawione :D Roma wszystko wiedziała, haha :)
Tak więc finał najprawdopodobniej Real - LFC :)
1
W Realu różnica jest taka, że jak nie Bale czy Benzema to Isco, Asensio albo Vazquez, a czasem nawet i brak Ronaldo nie sprawia, że Real wygląda jakby był niepełnosprawny. Jakoś to działa, jakoś to się sprawdza i Real nie jest już uzależniony i BBC i ma cały wachlarz alternatyw.
Barcelona z kolei jest bardzo mocno uzależniona od Messiego to raz, a druga rzecz jest taka, że ciężko powiedzieć, aby Barcelona miała jakąkolwiek alternatywę w ataku. Alcacer prawie nie gra, to samo Vidal. Dembele w wielu spotkaniach pilnuje ławki. Valverde, nie próbuje nowych rozwiązań, jego Barcelona gra nudno, często siermiężnie, polegając tylko na geniuszu Messiego.
Transferów dużo, ale co z tego, jak jakości z tego mało. Dzisiaj czytamy o sprzedaży Alcacera - no ok, jeśli ma nie gra to trzymać chłopaka bezsensu, ale z drugiej strony sprzedać go i co dalej?
Valverde na ciężkie czasy, kontuzje Dembele wydawał się być idealny - przetrwał trudne chwile, znalazł rozsądne ustawienie, wyprowadził zespół na prostą, ale dziś trzeba iść dalej, krok do przodu, a Barcelona stoi w miejscu. Do tego Valverde okazał się bardzo mocno asekuracyjny w dwumeczu z Romą i bardzo mocno się to na nim zemściło... Zresztą podobnie jak na Emerym w PSG.
0
Na zwalnianie jeszcze za wcześnie, sezon jeszcze trwa i w dalszym ciągu można go skończyć z dwoma pucharami. Prawda jest taka, że jeśli udałoby się skończyć rozgrywki z mistrzostwem i pucharem to koniec końców należy to uznać za bardzo dobry sezon - podejrzewam, że większość z nas przyjęłoby dwa trofea i 1/4 LM przed sezonem z pocałowaniem ręki.
Valverde poskładał do kupy drużynę po klęsce na początek sezonu i odejściu Neymara, więc za to należy go bardzo docenić. Dobrał do tego wszystkiego rozsądną taktykę, długi czas dobrze to wszystko wyglądało, chociaż fajerwerków w tym sezonie raczej nie uświadczyliśmy. Często gra była mocno pragmatyczna, czasem nawet toporna, trzeba sobie też szczerze przyznać, że w obecnych wynikach sporo jest zasługi Ter Stegena.
Nie jest to na pewno trener, który były kontynuacją poprzedniej Barcelony, ale z drugiej strony koniec końców to wynik jest najważniejszy, a nie styl, więc może i bez zbytniej przyjemności oglądam tą Barcelonę, ale wyniki wiele rekompensowały. Inna rzecz, że w drugiej części sezonu Barcelona naprawdę wyglądała co najwyżej średnio.
Pytanie co dalej. Valverde ze względu na przyzwitość, zwyczajnie należy się druga szansa, żeby miał okazję naprawić swoje błędy i w spokoju dalej budować drużynę. Nie wydaje mi się jednak, żeby był to trener, który będzie w stanie zbudować taki walec jakim Barcelona potrafiła być w ostatnich latach.
1
Dla mnie styl też jest ważny, ale z drugiej strony historia pamięta wynik, a nie styl. Jeśli taka gra da Barcelonie puchary to również będę szczęśliwy. Owszem, fajnie gdyby to wszystko dodatkowo pięknie wyglądało, ale czy powinniśmy się aż tak obrażać na styl, jeśli koncepcja Valverde, póki co się sprawdza? Masz rację, czasy się zmieniają i trzeba się z tym pogodzić, a wydaje mi się, że koniec końców wszystko, co wydarzyło się do tej pory, przewyższa przedsezonowe oczekiwania większości z nas.
1
Przeglądam Wasze komentarze i nasuwa mi się pare spostrzeżeń. Pierwsza rzecz, jestem nieco zaskoczony stwierdzeniami, ze mecz przechodzony i Barcelona zagrała na pol gwizdka, bo moim zdaniem zagrali słabiutko. Było mnóstwo niedokładności, sporo strat, piłkarze Eibaru swoją gra, pressingiem nie pozwalali dzis na zbyt wiele. Przez dłuższy czas można tez było to zauważyć w statystykach, gdzie po parunastu minutach było np. 4-1 w strzałach dla Eibar czy minimalnie niższa skuteczność podań Barcelony, choć sam, ze było to poniżej 70% tez daje wiele do myślenia. Oczywiście statystyki nie grają i cieszy zwycięstwo mimo tego, ze był to bardzo ciężki mecz, który w zeszłym sezonie pewnie skończyłby się mniejsza ilością punktów, natomiast samo zwycięstwo to chyba jedyny plus tego meczu. Nie powiem jednak nigdy, ze to przechodzony mecz, bo Barcelona w żaden sposób nie kontrolowała tego meczu i nie był to mecz, gdzie mamy piłkę i gra toczy się od podania do podania, aż w końcu ktoś strzeli, a rywal czeka w obronie.
Druga rzecz to skład, ustawienie taktyczne... cóż, wiele zmieniło się przez przyjście Valverde. Ma swój pomysł na drużynę, odszedl od 4-3-3 do którego się przyzwyczailiśmy i które jest dla nas naturalne, często są to mecze zwykle, brak w nich magii, która czarowała Barca Pepa czy ogólnie czarują drużyny Guardioli, ale z drugiej strony zwycięzców się nie sądzi i prawda jest taka, ze dopóki będą tak dobre wyniki jak są do teraz, to raczej nikt nie będzie podnosil larum z tego powodu. Pytanie czy ten system będzie domyślny czy stworzony głównie na potrzeby tego sezonu - odejście Neymara, kontuzje Dembele, pomysł na Coutinho, który zreszta i tak nie może być w pełni wykorzystany - to sprawia, ze Valverde nie ma tego trzeciego do tridente. Z kolei skład, tez zdziwiło mnie to, iż zagrał Roberto, który pewnie i tak zagra w Londynie, zamiast Semedo. Podobnie sytuacja wyglada z Iniesta, który zagrać musi i Coutinho, który zagrać nie może w Londynie.
Na koniec luty i Londyn. Luty często bywał dla Barcelony trudnym miesiącem i liczę, ze to po prostu chwilowo zniżka formy. Londyn z kolei mimo wszystko trochę mnie martwi, bo o ile sam mecz pewnie będzie pod większa kontrola niż ten z Eibar, to trzeba będzie zagrać naprawdę solidnie w obronie i skutecznie w ataku, żeby nie skończyło się tak, jak zdaje się w ostatnim sezonie Pepa, gdzie Barca dominowała, miała piłkę, ale to Chelsea strzelała bramki. Ogólnie dzis może nie najlepszy prognostyk przed wtorkiem, ale koniec końców sezon jest ponad oczekiwania i tym należy się cieszyć i wierzyć, ze tak dobry pod względem wyników sezon będzie trwał nadal.
0
Tak by to wyglądało. Z takim podejściem Neymar nigdy nie osiągnie poziomu Messiego czy Ronaldo. Ma ogromne umiejętności, fajnie się go ogląda, ale z taka głowa będzie jednym z wielu świetnych piłkarzy swojego pokolenia, ale nigdy nie zostanie wybitny.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Masz racje i zgadzam się, ze podejście np. Mourinho w wielu wypadkach jest skuteczniejsze, bo koniec końców to wynik daje sukcesy.
0
Mam świadomość
5
Nieco zmieniając temat, muszę powiedzieć, ze niesamowicie podoba mi się ten Liverpool. Sporo bramek tracą, jeszcze więcej strzelają, naprawdę super się to ogląda, zero autobusów i czekania w okopach. Z całego serca życzę im wicemistrzostwa Anglii i jeszcze wielu meczów w LM, bo banda Kloppa potrafi stworzyć kapitalne widowiska
1
Pieniądze można wydawać, tylko co z tego jak nie z nich nie wynika. Myśle, ze ten mecz kolejny raz pokazał jak wiele znaczy trener. Guardiola tez wydał cała taczkę pieniędzy na transfery, ale efekt jest zgoła inny. A Emery to zwyczajnie słaby trener.
11
Emery kolejny raz pokazał, ze jest dobry do średniaka, ale do klubu z absolutnego topu kompletnie się nie nadaje. Kolejny raz został skompromitowany w przeciągu niespełna 2 lat pobytu w PSG, gdzie ma facet praktycznie nieograniczone środki, a LM to jedyne rozgrywki na których tak naprawdę powinien się skoncentrować. Powiem szczerze, ze ja po dzisiejszym meczu nie widzę specjalnie sensu dla dalszej pracy Emeryego w Paryżu.
A Neymar dzisiejszym meczem pokazał, ze jeśli chce być najlepszym piłkarzem świata to jeszcze bardzo długa droga przed nim. Prawda jest taka, ze Messi czy Ronaldo w jego wieku byli o lata świetlne przed reszta, a Neymar? Jest dobry, ale takich jak on jest obecnie jeszcze kilku. Ronaldo kolejny raz ciągnie drużynę za uszy i sprawia, ze Real awans do kolejnej rundy ma na wyciągnięcie ręki. Neymarowi bliżej było do czerwonej kartki niż strzelenia bramki.
PSG tak naprawdę w niczym nie zdominowało Realu i uważam, ze Real całkowicie zasłużenie wygrał mecz. Jeśli w rewanżu nie wydarzy się jakaś katastrofa to Real bez najmniejszych problemów powinien awansować do 1/4 finału.
2
Niesamowicie śmiać mi się chce z PSG. Emery po raz kolei pokazał, ze nie nadaje się do prowadzenia klubu z topu. Idiotyczna zmiana Cavaniego, która nie wiadomo co miała wnieść. Miliony wydane, a druzynie dalej brakuje jaj i odwagi. Generalnie jak dla mnie to pobyt Emeryego w Paryżu to jedna wielka porażka. Co więcej, zastanawiałem się dlaczego na PdP gwiżdżą na Neymara, dzis zaczynam to rozumiem, bo dzis był bardzo egoistyczny, naburmuszony, nie zrobił, w porównaniu do Ronaldo nic, co mogłoby go przybliżyć do upragnionej ZP. Ogólnie rzecz ujmując taki Neymar jak dzis jest w dalszym ciągu, mimo statystyk, całe lata za Messim i Ronaldo, bo nie sztuka jest nastrzelać bramek w ogórkowej lidze francuskiej albo innym amatorom w fazie grupowej LM. Wydaje mi się, ze nie po to kupowano Neymara, tylko właśnie dla takich chwil jak dzis, gdzie Brazylijczyk miał zrobić różnice, rąbnąć ze dwie bramki i pociągnąć drużynę za uszy do przodu, tak jak kolejny raz robi to Ronaldo.
0
Podoba mi się ten skład. Myśle, ze na ten moment byłoby to najrozsądniejsze rozwiązanie.
2
Szkoda mi Vermaelena, bo chłop był w sztosie, a tutaj od nowa zacznie się lecznie, powrót, co znów zajmie mu trochę czasu. A prawda tez jest taka, ze Belga ciężko przez to traktować jako poważna i długoterminowa alternatywę, chociaż umiejętności na bycie solidnym stoperem w klubie ze ścisłego topu ciagle ma.
Z drugiej strony cała kariera Vermaelena została w dużej mierze zniszczona przez kontuzje, bo ostatnie lata jego kariery to ciagle kontuzje przeplatane krótkimi fragmentami gry.
1
Vidal niezbędny nie jest, ale na pewno jest kilku piłkarzy, którzy powinni mieć zdecydowanie wyższy priorytet w kontekście sprzedaży. Vidal w porównaniu do Deulofeu czy Tirana wnosi coś do drużyny, wiec to ich w pierwszej kolejności na odstrzał, a dalej trzeba przewietrzyć pomoc, gdyż z trójki Gomes, Denis i Rafinha co najwyżej jeden powinien pozostać, żeby mieć jakieś realne szanse na trochę minut na boisku niż takie dzielenie włosa na czworo. I dopiero na koniec zająłbym się sprzedażą Vidala.
0
O to, ze Coutinho odpali rac zej możemy być spokojni. Chłopak przychodzi za konkretna kasę i ma konkretne umiejętności, żeby z miejsca wejść do gry, choć oczywiście zawsze mała nutka niepewności jest. Pytanie jeszcze jaki pomysł na cały biznes ma Valverde, jak poukłada skład, w jakim ustawieniu będzie chciał grać.
Powiem jednak szczerze, ze kompletnie nie spodziewałem się tak szybkiego końca tego transferu, sądziłem, ze jeszcze trochę to potrwa, a tu taka niespodzianka.