Los_Dawidos
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Jelenia Góra
4 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zastanawia mnie tylko czy ten transfer ma sens, jeśli zostanie przeprowadzony teraz w zimie, skoro w LM Coutinho i tak zagrać nie może. Wydaje mi się, że nie ma co cudować i kombinować, tylko spokojnie przeprowadzić ten transfer latem.
1
Badz poważny i nie mów mi, ze komuś przed obecna Barcelona trzęsą się nogi, bo mimo fajnych wyników w lidze, Barcelona nie miażdży rywali tak, jak potrafiła to robić. Nie przypadkiem to Ter Stegen jest jednym z głównych autorów takich wyników w obecnym sezonie.
0
Jeśli nic się nie zmieni to ciekaw jestem, kiedy Perez poświęci legendę i zwolni Zidane'a.
3
Ciekaw jestem zimowych wzmocnień Barcelony, ciekaw jestem Dembele... na te chwile mistrzostwo jest w zasięgu i będę zadowolony, jeśli Barca zakończy sezon tylko z tym trofeum.
W kwestii LM trzeba sobie szczerze powiedzieć, ze cała Hiszpania mocno oklapła, pierwszy raz od ładnych paru lat, ja nie dostrzegam w żadnej z hiszpańskich ekip nie dostrzegam głównego faworyta do tytułu. Na dzis szykuje się wyjątkowo wyrównana edycja LM.
0
Szkoda, bo Javier w dalszym ciągu mógłby sporo wnieść do gry, choć głównie jako zmiennik. Z drugiej strony jeśli dzięki temu będzie mógł pograć na koniec w innym klubie na swojej ulubionej pozycji to nie wypada nic innego, tylko podziękować za to, co zrobił i życzyć powodzenia.
0
Bez przesady. To jest dopiero 1/3 sezonu, jeszcze długa droga przed nami. Na razie jest dobrze pod względem wyników i oby tak zostało do końca, ale za wcześnie na obwieszczanie mistrzostw. Barcelona jest skuteczna i to cieszy, ale jest tez wiele do poprawy, bo w obecnych wynikach dużo tez zasługi Ter Stegena...
0
Raczej bym się nie łudził. Barcelona nie ma specjalnych szans na transfer, bo Liverpool doskonale wie, ze są pod ściana, wiec jeśli nie zaoferują czegoś szalonego to Anglicy sprzedawać nie musza.
1
Skoro mieliby nie wyjść z takiej grupy to raczej nikłe szanse, ze zwojuja coś więcej w LM, gdy przyjdzie grać z mocnymi w fazie pucharowej.
0
Jak dla mnie Monaco, Barcelona, Napoli i Lipsk albo Sporting byłoby Ok.
0
Ja myślę, że to nie będzie plan B, C, ani nawet D, tylko wzięcie ochłapów, które zostały na rynku.
Kto miał kupić, kupił. Kto nie chciał sprzedać, dalej nie chce. A Barcelona w akcie rozpaczy weźmie co popadnie, a nie to, czego rzeczywiście potrzebuje i tyle w temacie. Miał Verratti, będzie w najlepszym wypadku Seri, był Neymar, za niego mieli być Dembele/Coutinho, a zagra może Di Maria, który od odejścia z Realu jest zwykłym przeciętniakiem, a poza tym chłop ma lada moment 30 lat...
1
Owszem, musi, ale tu jest właśnie pies pogrzebany, że Barcelona oddaje decyzję w ręce zawodnika i właśnie dlatego teraz Neymar jest w Paryżu. Jaka jest gwarancja, że zawodnik zostanie? Żadna. Odszedł Thiago, odszedł Neymar, w podobnych sytuacjach odejdą także kolejni. I tutaj rolą klubu jest doprowadzenia do takiej sytuacji, że sprzedajemy dopiero w momencie, kiedy sami chcemy.
PSG zostało upokorzone w LM, ale w te wakacje zakpili sobie z Barcelony w inny sposób i pokazali wszystkim jak mało dzisiaj znaczy Barcelona na rynku transferowym. Barcelona dzisiaj w które drzwi nie zapuka, okazuje się, że każde są zamknięte, bo klub nie ma jakichkolwiek argumentów.
Możemy sobie zaklinać rzeczywistość, możemy się śmiać z Realu (chociaż obecnie nie ma z czego), ale prawda jest taka, że Perez doskonale prowadzi klub i jest wybitnie skuteczny. Spójrzmy na klauzule - Isco dostaje 700 mln euro - dzisiaj to jest faktycznie kwota nie do zapłacenia za piłkarza, a jednak Isco, choć dobry, tak półkę niżej od Neymara. I jak przyjdzie potencjalny kupiec to ten Isco może odejść, ale jego odejście zależne jest od widzimisię Realu, a nie chęci piłkarza. W drugą stronę jest podobnie, jak Real idzie to piłkarza to Real go ma. I to w tym wszystkim jest najbardziej przykre, że gdyby rzecz działa się w Madrycie to Real miałby Verrattiego i nie sprzedał Neymara.
Zresztą o czym my mówimy, skoro na tyle podejść pod różnych zawodników, żadnego nie udało się kupić...
1
A mnie boli, bardzo boli... jest mi cholernie przykro, ze chłopak, który dawał mi tyle radości przez ostatnie lata odchodzi z Barcelony. Neymarowi daleko do skuteczności Messiego czy Suareza, często irytował swoją gra, ale dla mnie to największy magik obecnych czasów, w jego grze jest tyle radości, uśmiechu, entuzjazmu i to właśnie z tego powodu był dla mnie genialny. Kto wyjdzie na tym lepiej, czas pokaże. Ja z jednej strony chciałbym życzyć Neymarowi jak najlepiej, ale ja wciąż nie wierze i nie mogę się pogodzić z tym, ze już nie doswiadcze tyle szczęścia, radości za sprawa jego gry...
0
Zawodnika, który zastąpi Neymara nie ma i to trzeba sobie szczerze powiedzieć. Barcelona, żeby wyjść jakkolwiek z twarzą z tej sytuacji musi negocjować bardzo twardo i próbować za jak najniższe pieniądze wyszarpać Verrattiego albo trzymać się wersji z klauzulą i róbcie sobie co chcecie, ale 222 mln muszą być na koncie i koniec.
Pytanie co z przodu - ja skłaniałbym się mimo wszystko najbardziej rozwiązaniu z Coutinho i trzeba byłoby mieć nadzieję, że chłopak szybko się zaadaptuje i ogarnie temat.
I w dalszym ciągu nie mogę pojąć jak, chcąc być najlepszym, można przejść do klubu znajdującego się co najmniej półkę niżej i ligi, która jest co najwyżej średnia... Wybór któregoś z Manchesterów lub Chelsea jeszcze byłby względnie logiczny, bo świetna liga, uznani szkoleniowcy, ale PSG?
0
Powiem szczerze, że już mnie denerwuje ta cała historia... Barcelona wyszła na frajera poprzez tak niską klauzulę (wystarczy popatrzeć jakie klauzule mają zawodnicy Realu), ale skoro Neymar źle się czuje w Hiszpanii to niech idzie szukać nowych przygód.
1
Wydaje mi się, że stawianie na wychowanków, tylko dlatego, że są wychowankami mija się z celem. Niestety nie każdy rocznik będzie obfitował perełki. Guardiola trafił na fantastyczne pokolenie, reszta nie miała aż takiego szczęścia, choć oczywiście ktoś musi też dać szansę takiemu chłopakowi i za to chwała Pepowi. Z drugiej strony w Monachium czy Manchesterze nawet Guardiola nie bardzo miał lub ma na kogo stawiać, i tam już nie ma hurtowego wprowadzania wychowanków. Ba, tam nie ma żadnego wprowadzonego przez Pepa chłopaka, który dziś stanowiłby o sile drużyny.
0
To trochę inne sytuacje. Ja sobie w ostatnim czasie nie przypominam sytuacji, że zawodnik pierwszego składu Barcelony został sprzątnięty przez inny klub.
Sanchez wiedział co się może święcić, a Barcelona nie była w stanie zagwarantować gry przy trio MSN, więc odszedł. Podobnie rzecz wyglądała z Pedro, z tym, że on przeżył ławkę przy MSN. Henry w momencie odejścia miał 33 lata. Villa był po ciężkiej kontuzji i w sezonie 12/13 grał mało.
Z Neymarem sytuacja jest taka, że to chłopak młody, przed którym wiele lat gry, nie musi się martwić o skład, każdy koło niego skacze, a jednym minusem całego biznesu jest Messi, bo zanim Messi zejdzie ze szczytu to Neymar jeszcze ze 3 lata co najmniej będzie musiał czekać.
10
Pieniądze pieniędzmi, ambicje ambicjami, ale ta sytuacja pokazuje jak słaba w tym momencie jest Barcelona.
W ostatnich latach było tak, że to Barcelona i Real sprowadzały najlepszych jeśli takich potrzebowali, to Hiszpanie wyciągnęli od Anglików Ronaldo, Bale i Suareza, Neymar także wybrał Hiszpanię... Nie dochodziło do sytuacji odwrotnych i mimo kasy nikt nie potrafił wyciągnąć najlepszych grajków Barcelony i Realu do siebie. Jeśli ktoś odchodził to tylko dlatego, że nie był już potrzebny.
Dziś Real działa dalej tak samo, a Barcelona coraz częściej ma problemy, żeby kupić przyzwoitego zawodnika z topowego klubu... Dziś PSG po prostu kpi sobie z Barcelony - najpierw sprawą Verrattiego, a teraz jeszcze dodatkowo Neymarem.
0
Nie wierzę, po prostu nie wierzę... To okienko to prawdziwa kompromitacja dla Barcelony - miał być Bellerin, miał być Azpilicueta - obu nie będzie... Już okazuje się, że trzeba szukać tańszej alternatywy, bo z Semedo prawdopodonie nic nie wyjdzie, a co śmieszniejsze, klub jest przygotowany, że z tańszej alternatywy w postaci Sidibe też nic nie będzie. Może coś spróbują z Henrichsem, ogólnie spoko, młody chłopak, ale to jest mało śmieszny żart, żeby Barcelona decydowała się nie na plan B czy C, tylko na gościa, który był dopiero 5 w hierarchii.
3
Najsłabsze w obecnej sytuacji jest to, że rywale do zwycięstwa w LM się wzmacniają, a Barcelona z każdej strony odsyłana jest z kwitkiem. City kupuje, United kupuje, Chelsea kupuje, Liverpool kupuje, Bayern mocno się zbroi, PSG robi transfery, Real uzupełnia kadrę, Juventus coś działa... Większość tych transferów jest mega rozsądnych, a Barcelona zagięła parol na emeryta z Chin... To tylko pokazuję skale degrengolady, która ma obecnie miejsce na Camp Nou.
2
Sytuacja z Paulinho jest po prostu upokarzająca dla tego klubu. Barcelona, która ma ambicję wrócić na szczyt, wojuje z Chińczykami o jakiegoś wyjątkowo przeciętnego gracza, który przebywa na emeryturze w Chinach... Ja wręcz nie wierzę w to, co się dzieje. Nie wierzę, że zarząd Barcelony to osoby tak nieudolne, tak krótkowzroczne... Messi nie będzie grał wiecznie, podobnie jak Suarez, Busquets czy Pique, a jakie są perspektywy na przyszłość? Tych praktycznie nie ma.
Trochę przykre jest to, że Barcelona walczy o jakiegoś naleśnika z Chin, który nie interesuje kompletnie nikogo z poważnej europejskiej piłki, bo nie potrafi przeprowadzić jakiegokolwiek rozsądnego transferu. Transferu, który będzie realnym wzmocnieniem tu i teraz albo dobrą perspektywą na najbliższą przyszłość.
Gdzie te czasy, kiedy Barcelona potrafiła kupić takich zawodników jak Villa, Henry, Sanchez, Fabregas, Alves, Alba, gdzie takie transfery jak młodego Pique? Większość ostatnich transferów i planów transferowych Barcelony to jedno wielkie pasmo nieudolności i nieszczęść.
0
Ja wiem, że ciężko to przyznać, ale na chwilę obecną transfery wyglądają na bardzo przemyślane i dobrze rokujące na przyszłość. Barcelona z kolei zaczyna się coraz bardziej miotać i przypomina trochę boksera po knockdownie, który chwieje się na nogach i lada moment, w akcie desperacji, zacznie atakować na oślep z nadzieją, że uda się trafić.
Prawda jest taka, że Barcelona miała jakiś podstawowy plan, którym było sprowadzenie Verrattiego i Bellerina, ale kompletnie nie ma planu B, na wypadek fiaska planu A. O ile w przypadku Bellerina, są robione jakieś podchody pod Azpilicuete, o tyle jeśli dla Verrattiego alternatywą ma być Paulinho to są to kpiny. Sprowadzać chłopa z Chin do poważnej piłki, który nie poradził sobie w Tottenhamie?
0
W przypadku Verrattiego nie chodzi o kasę, podobnie jak nie pomoże włączenie w ten transfer Turana czy Gomesa, bo i na co im taki naleśnik? Dla PSG to kwestia ambicji, honoru i jeśli Verratti nie zdecyduje się na otwarty bunt to ja bym specjalnie nie liczył na ten transfer.
Ja w działaniach Barcelony nie widzę żadnego planu, logiki i obawiam się, że może się to skończyć kupnem jednego czy dwóch pomocników w akcie desperacji, tylko po to, żeby kogoś kupić.
0
Żeby stawiać na wychowanków trzeba też mieć na kogo. To też nie jest tak, że Pep był dobry, bo stawiał, a Lucho zły, bo nasprowadzał dziadostwa z zewnątrz. Być może bez Guardioli nie byłoby tego, co dziś, bo jednak trzeba mieć w sobie odwagę, żeby wprowadzić do składu Pique, Sergio czy Pedro w jednym czasie. Nie zmienia to faktu, że Pep miał do dyspozycji wspaniałe pokolenie, a dziś nie widać, żeby chłopcy z La Masii robili wielkie kariery w innych klubach.
0
Wydaje mi się, ze linie pomocy trzeba znacząco odchudzić i sprowadzić jednego konkretnego zawodnika, zamiast dokupować kolejnych przeciętniaków. Dużo nie oznacza dobrze, a to właśnie jakości najbardziej brakuje w pomocy Barcelony.
3
Niestety, ale z Deulofeu w Barcelonie nic nie będzie i czas się z tym pogodzić. Dzisiaj mam wrażenie, że jedynym jego atutem jest szybkość, dużo samolubności, taka trochę gra jak z podwórka... i chyba w punkt określił go Michniewicz, mówiąc, że Deulofeu jest szybki, ale wolno myśli i to zdecydowanie widać na boisku. Jak widać to nie przypadek, że nie potrafił przebić się w Evertonie, Sevilli, że został odstrzelony z Barcelony.
A Asensio wyglądał jak chłopak z gimnazjum pomiędzy dzieciaczkami z podstawówki. Jak nic mu się nie stanie i dalej będzie się tak rozwijał to chłopak przez wiele lat będzie cieszył kibiców Realu, niestety...
Jeszcze przy okazji polityki transferowej, odnoszę wrażenie, że błędem Barcelony w chwili obecnej jest to, że kupuje bez ładu i składu, trochę na tu i teraz, tak jak Real kiedyś. Cały czas nie da się bazować tylko na wychowankach, czasem trzeba kupić kogoś starszego, w takim wieku jak właśnie Asensio... Takich chłopaków właśnie w stylu Ceballosa, Asensio czy Denisa Suareza. Może nie każdy z takich transferów wypali, ale wydaje mi się, że to w takich chłopcach trzeba dużo szukać.
3
Może i były momenty, kiedy wyglądało to jakby CR przeszkadzał tej drużynie, ale gdyby nie Ronaldo to Real w LM zatrzymałby się na 1/4 finału i tyle. Wiele można mu zarzucić, ale to, co robił od ćwierćfinału w LM - czapki z głów. 10 goli w 5 meczach, gdzie były to bramki, które zmieniały stan rzeczy, a nie farfocle na 4:0, gdzie dawno było po meczu.
Właśnie dlatego nie sądzę, żeby Real wypuścił Ronaldo, bo nikt o zdrowych zmysłach nie urwie kurze złotych jaj. Sprzedaż Ronaldo musiałaby się wiązać z całkowitą rewolucją w ataku Realu i zakupem Lewego, bo na tę chwilę nie ma innego (względnie dostępnego) piłkarza, który zapewniłby porównywalny do CR poziom.
3
Nie wiem za bardzo jaki cel ma ten ranking. Jakie znaczenie w kontekście umiejętności stricte trenerskich mają strona internetowa, relacje z mediami czy komunikacja niewerbalna? Najważniejsze kwestie przede wszystkim osiągnięty wynik, jaką kasą na transfery się dysponuje i jakich piłkarzy posiada, kogo ma się za rywala, jak się reaguje kiedy drużyna jest w kryzysie albo nie idzie jej w pojedynczym meczu... Ciężko przyrównać mistrzostwo Niemiec zdobyte przez Bayern, co jest dla tej drużyny niemalże obowiązkiem, do mistrzostwa zdobytego przez np. Chelsea, gdzie Conte co chwilę musiał tłuc się z rywalami pokroju Tottenhamu, MU, MC, Liverpoolu czy innego Arsenalu. Ancelotti specjalnych rywali w Niemczech nie miał.
0
Ciekawe będzie to okno transferowe, sporo zmian się szykuje. Większe zakupy szykują się w Monachium, Manchesterze, w Barcelonie też przyda się świeże spojrzenie i przewietrzenie kadry. Z całą pewnością nie będzie łatwo o dobrego piłkarza w atrakcyjnej cenie tego lata, szczególnie jeśli Barcelona będzie mieć mocno ograniczony budżet.
W mojej opinii są dwie pozycje są kluczowe - prawy obrońca i środek pomocy. Lewa obrona jest solidnie obsadzona, środek stosunkowo też - jeśli Mascherano nie odejdzie to na razie nie powinno być specjalnego parcia. Problemem jest prawa strona, ale tutaj (również w zależności od dalszych ruchów) wystarczy jeden klasowy zawodnik.
Idąc dalej - w pomocy jest Busquets, Iniesta, Rakitić i Roberto i tego bym się trzymał. I tutaj potrzebne jest jedno mocne nazwisko, zawodnik, który weźmie na siebie odpowiedzialność i w dużej mierze na nim będzie oparta nowa pomoc. Najważniejsze, by nie powtórzyć błędów z tego sezonu, gdzie pomocników mnóstwo, ale zero konkretów. Zostawiłbym mimo wszystko jednego z czwórki Gomes, Arda, Denis i Rafinha, bo Roberto częściowo będzie zapchajdziurą, w razie potrzeby zagra w obronie, innym razem bliżej ataku, a jednak klasyczny pomocnik byłby potrzebny.
Atak bez większych zmian, bo tam nie ma co zmieniać, ale tutaj zostawiłbym jeszcze Vidala, który również w razie potrzeby pogania na skrzydle, w razie potrzeby może zagrać w obronie.
Reszta zmian, transferów byłaby uzależniona od tego, co będzie dziać się z obecną kadrą i sytuacji na rynku transferowym.
Na razie najważniejsze cele to prawy obrońca i odzyskanie kontroli w środku pola.
3
Nie ma się co podniecać. Czas pokaże co z tego wyjdzie. Lucho przed Barceloną też nie miał żadnych sukcesów, a jednak te trzy lata jakieś były. Rijkaard co prawda doprowadził Holandię do półfinałów Euro, ale ponadto jego CV nie rzucało na kolana. Guardiola kompletnie rzucony na głęboką wodę.
Nie ma reguły - Ancelotti z Realem nie zdobył mistrzostwa, choć chłop doświadczenie i sukcesy ma, z kolei Zidane wszedł i dał drużynie LM, mistrzostwo i szansę na obronę LM.
Jeśli czegoś bym się bał to głównie tego, że ta drużyna może stać się nieco bezpłciowa i nawiązać do czasów Martino.
0
Wydaje mi się, że najlepsze dla Barcelony byłoby Monaco. Z Monaco mielibyśmy ładny otwarty mecz, choć oczywiście tutaj również trzeba byłoby zagrać naprawdę świetnie w obronie, bo ASM przypadkiem tylu bramek nie strzela. Z drugiej strony nie chciałbym trafić na Leicester. Wszystkim się wydaje, że Leicester to sieroty, ale oni ze swoim stylem gry mogą niespecjalnie leżeć Barcelonie.