0

Ja wciąż uważam, że Gomesa nie należy skreślać. Jak w kolejnym sezonie będzie grał tak samo (i pod innym trenerem) to OK, ale ja to widzę trochę tak, że na takiego zawodnika trener musi mieć pomysł. A Enrique nic nie zmienia. Nie rozumiem też, jak może wystawiać Portugalczyka, który ewidentnie jest pod formą, zamiast Denisa, który w kilku meczach w sezonie zrobił różnicę, Naprawdę - on sobie najzwyczajniej w świecie nie radzi z bogactwem składu. Dotychczas go broniłem, bo wymyślił taktykę, która zadziałała z tymi piłkarzami, ale też nie miał za bardzo kim grać. Myślałem, że przy tych transferach Lucho dopiero rozwinie skrzydła - wymyśli kilka wariantów taktyki, w końcu każdy piłkarz wszechstronny. A on nic nowego nie wniósł. Mam tego szczerze dosyć i to nie od meczu z PSG, a od jakiegoś czasu w tym sezonie. Po prostu teraz coraz bardziej widać jego indolencję. Tak to można grać w FM-a.

0

Spoko. I co nam z tych 3 punktów. Kolejny mecz z DUŻO, DUŻO SŁABSZYM zespołem wygrany ledwo. I każdy w obozie Barcelony znowu będzie myślał "takimi meczami zdobywa się mistrzostwo, najważniejsze są 3 punkty". To jest bzdura przy tak kiepskim sezonie. Wiadomo, że są słabsze momenty, ale my gramy po prostu beznadziejnie, czytelnie, bez pomysłu - to nie jest problem piłkarzy, to jest problem taktyki czytelnej, jak lektury dla pierwszaków w podstawówce.

1

Za co dałbyś Messiemu 2,5? Bo przez niego padłą bramka na 2-0, do tego nie zrobił absolutnie nic. Suarez przynajmniej biegał, pracował, jak zawsze. A Leo chodził. Wg mnie oceny idealnie oddają formę, jaką nasza drużyna pokazała w tym meczu.

0

No też tego nie rozumiem i też mnie to wkurza, bo Denis i Rafa w tym sezonie grają lepiej. Ale to już kwestia Lucho i jego ulubieńców - przykład Vidala jest wyjątkowo transparentny.

0

Zgadzam się - Gomes jest bez formy, podobnie Alcacer, a Denis i Rafinha grają w kratkę. Masz rację - Messi ma póki co kapitalny sezon. Mi chodzi jedynie o to, że to jest ich pierwszy sezon w klubie znacznie lepszym, niż mieli do tej pory. Z ogromną presją, z trudną taktyką (chociaż teraz to już sam nie wiem, jaka ta taktyka jest). To normalne, że potrzebują sporo czasu, aby się zaaklimatyzować. A co do trenera - Pep umiał wyciągać z niezłych piłkarzy wielkie rzeczy, więc myślę, że z tych chłopaków wyciągnąłby światowy poziom. I choć Pep nie wróci, to wierzę, że kolejny trener też to będzie umiał.

0

Nie. Chodziło mi o to, że patrząc na ten jeden konkretny mecz, Messi zagrał nie lepiej od Gomesa (a w moim odczuciu nawet gorzej). Więc argument "lukasik17", który napisał, że oglądając wczorajszy mecz ponownie zobaczy się, jak słaby jest Gomes, jest bez sensu. O to mi chodziło :P

0

Który? Wczorajszy? Po wczorajszym meczu równie dobrze to Messi powinien opuścić ten klub, bo więcej zepsuł od Gomesa. Ja wiem, że idea kozła ofiarnego istnieje, ale czy naprawdę trzeba tak wieszać na nim psy? Jak dla mnie odpowiedni trener z każdego z tych chłopaków wykrzesałby maksimum.

0

Napoli gra tragicznie. Oddają piłkę za darmo

0

Choć bardzo, bardzo chcę, aby Barcelona dokonała tego cudu (i z przyjemnością odszczekam swój brak wiary), to muszę odpowiedzieć racjonalnymi argumentami na Twój post:

Barca 5:0 Real - Real był zaskoczony taktycznie. Podobnie jak cały świat, Barcelona wtedy szokowała rywali swoją tiki-taką. Poza tym Mourinho pogrążyła zbytnia próżność i pewność siebie - Emery jest skromnym i pokornym facetem - jego słowa po wczorajszym meczu o tym świadczą. Poza tym 2010/11 - to był wielki sezon Barcelony, wtedy byliśmy na fali, a nie tak jak teraz, kiedy gramy w kratkę. No i tamten Real przerżnąłby z wczorajszym PSG jeszcze wyżej.

Barca 4:0 Milan - OK, to było nieprawdopodobne i cudowne (i bezprecedensowe), ale jest zdecydowana różnica między odrabianiem 2:0, a 4:0. Przede wszystkim dlatego, że kiedy Barca prowadziła z Milanem 3:0, to Włosi wiedzieli, że tracą ten dwumecz. Musieli zacząć atakować, otworzyć się, ryzykować. A my to wykorzystaliśmy, strzelając bramkę 4:0. Nawet strzelając 3 gole przeciwko PSG, ci wciąż będą mieli awans pod kontrolą, wciąż jeden gol nas pogrąży, bo nagle z jednej potrzebnej bramki zrobią się 3. Więc mogą się zupełnie zamurować. Pomijając fakt, że ponownie - PSG > Milan (nawet tamten).

Barca 4:0 City - City grało w 10, do tego czasu mecz wcale nie wyglądał tak dobrze dla nas.

Barca 7:0 Valencia - wtedy Valencia grała gorzej, niż obecna Legia w piłkę. A my byliśmy na cudownej fali wznoszącej. Poza tym czym innym jest dla naszych rywali kolejny mecz, w którym tracą tyle bramek (bo Valencia wtedy nie potrafiła wygrać meczu od kilkunastu spotkań), a czym innym jest przegrywanie nawet 3:0 takiego PSG, które ma piłkarską jakość, aby się obronić przed tym i nie są załamani psychicznie od kilku miesięcy.

Ponownie - mam nadzieję, że Barcelona dokona cudu, ale w tym wypadku wiara w awans jest iluzoryczna i naiwna. Przykro mi, ale nie ma żadnego racjonalnego przesłania, że mamy szanse na ten awans.

69

Uważam się za prawdziwego kibica Barcy, ale nie wierzę w ten awans, ponieważ nie lubię naiwnej wiary. Wiara ma sens wtedy, kiedy można za nią stanąć murem. Ja nie mogę - PSG zagrało tak bezbłędnie, że chyba tylko uraz u połowy drużyny, a wylew u reszty piłkarzy mógłby nam pomóc. Barcelona może i strzeli 3, nawet 4 bramki (choć to bardzo, bardzo mało prawdopodobne), ale przede wszystkim nie chce mi się wierzyć, że nie straci żadnego gola. Ja myślę, że ten frazes "prawdziwy kibic zawsze wierzy" jest troszkę nietrafiony. Prawdziwy kibic zawsze wspiera drużynę, niezależnie od tego, jak jej idzie i rozumie, że klubu nie reprezentuje obecna forma piłkarzy czy trenera, a ponad 100-letnia tradycja. I za tym jestem gotów stanąć murem o każdej porze dnia i nocy.

1

Denis, Rafinha ? Paco i Gomes pokazali w Valencii, że tak. Wg mnie mają ogromny. Kto z nas, gdy zobazył pierwszy raz Busquetsa lub Pedro wierzył w tych chłopaków? Ja się bez bicia przyznam - nie wierzyłem. Ale Pep umiał wydobyć z nich absolutne maksimum. Tego brakuje Enrique. Udało mu się z Roberto - za to wielkie brawa, ale poza tym marnuje takich chłopaków jak Denis.

1

Po prostu - Enrique się wypalił, nie ma świeżego pomysłu na grę. Przez pierwsze dwa sezony zawsze go broniłem, bo też przegrywaliśmy przez indywidualne błędy częściej, niż przez jego decyzje. Ale w tym sezonie dostał 6 nowych zawodników i nie potrafi z nich wykrzesać pełnego potencjału. Niech dociągnie ten sezon, wygra co ma wygrać lub przegra co ma przegrać - ja nie mogę się doczekać, co zrobi inny trener z taką drużyną. Ponad wszystko potrzeba nam świeżości.

1

Ależ ta porażka boli. Ale trzeba oddać PSG, że grali perfekcyjnie. Mieli też dzień, w którym wszystko im wychodziło, ale ileż takich dni my mieliśmy. Brawa dla Neymara, pokazał, że może być liderem w przyszłości. Messi z kolei udowodnił, że jest człowiekiem, do tego takim, który podejmuje czasem decyzje nie dla drużyny, a pod siebie. Brawo dal Marciniaka - nie był to trudny mecz dla niego, ale i tak spisał się świetnie. No i cóż - od początku sezonu to widać, ale dziś to już dobitnie - Enrique nie ma pomysłu, brakuje mu elastyczności, nie potrafi poradzić sobie z nadmiarem bogactwa w składzie, wprowadza fatalne zmiany i tyle. Wszystko to zostało dziś obnażone. Wciąż możemy obronić dublet i to wciąż może być udany sezon dla nas, ale niezależnie od tego, ile trofeów wygramy - niech Enrique idzie w swoją stronę. Nam potrzeba świeżości.

0

Bardzo rzadko mam pretensje do trenera, ale dziś to on jest ewidentne głównym winowajcą takiej gry Barcelony. Wystawia Gomesa, który ostatnio prezentował się niezle, ale w defensywie. I gdybyśmy wyszli na ten mecz ustawieni typowo na grę z kontry to ten wybor bym doskonale rozumiał. Ale Barcelona ustawiała się w defensywie tak, aby moc od razu przejąć kontrole nad spotkaniem. Jeśli chciał grać ofensywnie, to czemu nie wystawia Denisa? A jeśli już widzi, jak doskonały dzień ma środek pola PSG, to od razu trzeba przestawić drużyne pod lepszego rywala. Nie mam pretensji do żadnego piłkarza (największe do Messiego-drepcze i podejmuje bezsensowne decyzje), bo indywidualnie każdy gra na 100 %. Ale nawet geniusze nie uratują kiepsko dobranej taktyki.

0

Nie będzie łatwo, PSG nie idzie w lidze tak jak zwykle, co u takich drużyn zawsze wzmacnia motywację.

0

Może w tym układzie lepiej przyspieszyć transfer Cancelo z Valencii? Co myślita ?

0

Tak tak :D Zwłaszcza Ivana w nierównej formie, bo gdy Rakitić jest w gazie, to moim zdaniem jest na zbliżonym poziomie.

0

Fakt, PO i jeden pomocnik.

0

Niby na każdej pozycji mamy delikatnie lepszych zawodników, ale i tak czuję, że w tym roku mecz z PSG nie będzie należał do łatwych i przyjemnych.

1

Wg mnie jak już do tego stopnia przekonał do siebie Lucho, to po kontuzji będzie grał normalnie. Vidal udowodnił siłę charakteru, a to ta jest najważniejsza przy powrocie z kontuzji. Oczywiście może być też tak, że to ostatni sezon Enrique, a wtedy każdy piłkarz ma czyste konto. Ja czekam na jego powrót do formy.

23

I też źle nie wybrał, Messi dzięki niemu (Guardioli) stał się najlepszy na świecie i pewnie w historii. Poza tym wydaje mi się, że mimo wszystko Suarez i Neymar są znacznie, znacznie skromniejsi niż Ibra. Ten musi być główną gwiazdą drużyny i kropka. Co nie zmienia faktu, że to geniusz.

25

Ogrywanie chłopaków Barcy B brzmi jak plan. Ewentualnie Mascherano. Rafinha, jak dla mnie, to jednak kiepski pomysł na tej pozycji.

3

Panie sędzio, było czysto, prawda? Chorzy ludzie, co to za wślizg był w ogóle. Cholera, w najlepszym momencie dla niego i dla Barcelony.

0

No nieźle. Mimo wszystko myślę, że wygramy ten finał. Alaves z nami wygrało, to prawda, do tego na Camp Nou, ale Barcelona w finałach gra zawsze maksymalnie skoncentrowana. Szkoda tylko, że nie mamy Suareza, bo Paco nie daje takiej gwarancji z przodu. Przynajmniej jeszcze nie.

6

Ja i tak uważam, że Denis, to nasz największy potencjał obecnie. Pamiętam przez mgłę (bo dopiero od 2003 roku śledzę piłkę), że Xavi na początku był dosyć przeciętnym piłkarzem, odpalił solidnie u Rijkaarda, nawet troszkę później. Dlatego i tak bardzo cieszy mnie forma Denisa, zwłaszcza jak na pierwszy sezon.

0

Ja się cieszę, dobrze, że chociaż tyle wyciągnęliśmy. Przez 3/4 meczu był piach.

1

Masz absolutną rację, to wołało o pomstę do nieba, jak anemicznie dziś się prezentowaliśmy. I w ogóle smutne było to, że drugą połowę zagraliśmy gorzej, niż pierwszą. Co do wyzwalania cech piłkarskich (a nawet bardziej wolicjonalnych) przez trenera - zgadzam się, od początku sezonu widać u Enrique ogromne zmęczenie. Ne mam do niego pretensji o nic, uważam, że dał nam wiele, ale też uważam, że dobrze, jakby odszedł po tym sezonie i to niezależnie od ilości trofeów.

2

Trzeba to przyznać - zagraliśmy fatalnie. Fakt - strzeliliśmy dwa gole i w tym sensie przez sędziego mamy tylko remis. Ale szczerze? Betis nas stłamsił, jakbyśmy byli jakimś drugoligowcem. To sędziego wina, że Rakitić nie potrafi podać celnie? Albo że Arda nie potrafi opanować piłki? Albo że Neymara zatrzymuje każdy obrońca? Albo że Suarez traci każdą piłę, jaką dostaje? No to jest żałosne, taki Betis nie powinien być dla nas problemem. Inna sprawa, że naładowani byli niesamowicie, pewnie drugiego takiego meczu by już nie zagrali, ale nie zmienia to faktu, że w tym sezonie wystarczy wystawić na nas wysoki pressing i się gubimy jak piłkarze z Ekstraklasy.

1

To nie jest tak, że się nie zgadzam, ale "brak ambicji, zaangażowania i czystych chęci", to właśnie cechy piłkarzy na boisku, nie sztabu trenerskiego czy myśli szkoleniowej.

0

Ale na nas siedzą. Tylko jakiś cud (Messi) może to odwrócić.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?