Takie żywioł na ławce to coś kapitalnego dla drużyny. Teraz porównajcie sobie takiego trenera do Benka, który wp...lał bułę podczas gdy Barca gniotła jego Real na Bernabeu :D Być może ,,zajadał " smutki...
ps. Dzięki za linka.
Podbijam. W jednym zdaniu gasi tych co liczą, co rusz, na rekordy. OK, są fajne, wręcz super i sam je lubię, ale dziś cieszy wygrana z zespołem który jest pod ścianą, 3 pkt mimo tego, że nie gramy ostatnio super piłki (mecz z Valencią był kosmiczny, ale nieco zakłamał obraz). Do tego Ronaldo nie odskoczył za bardzo Messiemu, nie doskoczył do Suareza, ten strzelił gola, obyło się bez kontuzji. No i mamy 3 pkt mimo niewygodnej pory i tego, że gramy tak cholernie ciężki terminarz, że nie ma co oczekiwać supr piłki w każdym meczu. Zgadzam się, dziś była wręcz nuda momentami, nerwy pod koniec, mamrotanie pod nosem - niech się to wreszcie skończy... ale koniec końców idziemy naprzód, nie cofamy się, wygrywamy ;)
Jeszcze bym rozgrzeszył jakby prowadzili pewnie, kilkoma bramkami, ale gra była nudna, bądź w przypadku jakby było lanie i grali padakę, a ktoś nie mógł wytrzymać nerwowo (słabe serce), ale nie w przypadku gdy wynik był na styku, jednak bez jakiejś wielkiej tragedii w grze ;) Mnie się zdarzało wyłączać przegrane mecze na kilka sekund przed końcem, jak piłka była już wykopana przez bramkarza przeciwników i wiadome było, że zaraz gwizdek - wtedy już nerwy mi puszczały, ale było i tak pozamiatane. Jeżeli mi się to jeszcze zdarzy to mam nadzieję, że kiedyś tego pożałuję i poleci jakaś bomba z połowy boiska, ale to w przypadku Barcy niestety mało prawdopodobne, bo u nas z dystansu gole wpadają tak rzadko jak wolne Ronaldo. A może, jednak przesadziłem, bo jemu w ogóle one nie wpadają... ;)
Tylko i wyłącznie próba wyolbrzymienia byle czego, bądź całkowite udawanie czegoś czego nie było, w celu oszukania sędziego, wyciągnięcia jak najwięcej dla drużyny, może też by ,,ukarać przeciwnika" kartką za faktyczny faul, który jednak aż tyle nie zrobił. ale to chyba już wiesz.... Ośmieszające ten sport zachowanie, tym bardziej, że kobiety tak nie robią, choć to trochę też tak na przekór by pokazać, że... nie są babami jak piłkarze ;) Oczywiście często tak właśnie jest i nie tylko na boisku, że to kobitki są twardsze od nas. Przy okazji mogę polecić serial na Discovery Channel, pt: ,,Przetrwać na wyspie z Bearem Gryllsem". W drugim sezonie 14 Brytyjek ląduje na bezludnej wyspie gdzie przez miesiąc mają przetrwać bez żadnej żadnej pomocy (Grylls jest tylko pomysłodawcą i narratorem oraz przeprowadził ,,aż" jednodniowe szkolenie przed tym eksperymentem). Nawet te co chodzą z kamerami to właśnie jedne z nich. W pierwszej serii było to 14 mężczyzn, ale nie zdradzę jak sobie poradzili oni czy kobitki, bo zepsułbym niespodziankę, ale mogę zapewnić, że warto zobaczyć jak ludzie się potrafią zmienić w tak trudnych warunkach.
ps. Serial leci co poniedziałek, w najbliższy będzie 5 odcinek, prawdopodobnie z 6 (6 to podsumowanie), ale może gdzieś da radę znaleźć drugi sezon i obejrzeć, albo można poczekać na powtórki. Pierwszy sezon bez problemu da się znaleźć.
Tak czy siak wypowiedź bez sensu, gdyż gość pisze o porównywaniu do Ronniego, a potem pisze o ,,symulach", tak jakby Ronaldinho był symulantem. Poza tym u Neymara nie ma tego tyle ile było kiedyś.
Twoją wypowiedź też nie do końca rozumiem - piszesz, że bronią go warunki fizyczne, jakby przy symulkach było to usprawiedliwieniem, a potem sam sobie przeczysz, że to on jest sobie winien ;) Ale w takim razie czego: że jest chudy, czy że symuluje (ale przecież chudość go niby broni...). Wiem, czepiam się, ale po prostu nie do końca się z wami zgadzam, a tym bardziej z próbą argumentacji, która lekko kuleje ;P Wyręczę Cię (taki będę;) - winien jest takiej łatki po akcjach z Santosu, po samych początkach Barcy gdy ciepali nim po boisku jak szmatką na wietrze (po czym zbyt długo się zbierał), najbardziej po jednej odwalonej akcji w reprezentacji, gdzie zachował się co najmniej jak Ronaldo, czyli został dotknięty gdzieś w okolice szyi i nagle (po chwili) wystrzelił jak z procy i zaczął się turlać... Tak żenujące zachowania ciągną się potem za zawodnikiem jak słynne oko Busquetsa, którego nie trzeba nikomu przypominać...
A co to to ,,symuly" ? To coś jak ,,brokuły" ? Ney jest mistrzem patelni, to chciałeś napisać ? I skoro w tym można go jedynie porównywać do Ronniego to także i on był/jest mistrzem tego warzywa ? Skąd te informacje ?
On będzie zarabiał więcej niż Iniesta, bo realia są takie, że są kluby, które stać na wydanie 190mln € na wykupienie go, na danie mu 35mln € pensji i to Barca mu zaproponowała wyższe zarobki, bo nie może ryzykować odejścia takiego diamentu, a co ma zrobić Neymar ? Odmówić ? Tja, jasne. Że Inieście się należy więcej to inna sprawa i w sumie się nie zdziwię jak niedługo zaczną pracę nad nowym kontraktem.
Chciałbym żeby wszystko było tak proste jak Ty to opisujesz, ale niestety tak nie jest
Bardziej spodziewałbyś się wytykania słabości Ronaldo na stronie Realu ? Ostatnio się zdarzyło, ale to raczej wyjątek więc nie wiem z czego to zdziwienie (pomijam komentarze, w których jadą po CR jak po burej suce). W ogóle bez sensu podejście, bo tekst jest o napastnikach, o ich skuteczności, o tym jak strzelali, a ty wytykasz jeden z argumentów dowodzących wyższości Suareza nad innym konkurentem do zdobycia Złotego Buta.
Zdrowie to 75% sukcesu. Ważne by cała Barca miała formę. Jeżeli tak się stanie to jest największa szansa na obron LM , byle tylko pobić RM w LM, a tak si ę to skończy raczej, że na nich trafimy w tym sezonie LM ;) Po prostu czuję tow w kościach,,,
Rozumiem przekaz i oczywiście biorę w ciemno taki wynik, jednak ja pójdę dalej i biorę kilka remisów, oraz przegranych, byle efekt był taki sam ;) Rekordy są zaje....fajne, ale ważne by na koniec wyszło tak jak sobie marzymy, ja marzę o obronie LM ;)
Życzyłem dobrze Barsie przed Tobą, Ronnie, ale to Ty sprawiłeś, że tylko Barca jest dla mnie na pierwszym miejscu. Kibicuję także MU, ale to Blaugrana zdobyła moje serce, to jej kibicem, fanem, a wreszcie wręcz fanatykiem się stałem.
Pisałem, że to nie był bandytyzm, ale też wskazałem, że był to idiotyzm, debilizm, brak wyobraźni, amok. Za brak myślenia na boisku gościu dostaje 1 mecz zawieszenia, co jest śmieszne. Za słowne ,,przestępstwo" (nawet domniemane) Suareza, ten dostał 2 mecze kary, za ugryzienie dostał 4 miechy i 10 (chyba) meczów w reprezentacji (tak, wiem, recydywa, ale jednak jest różnica), za ciągłe kopanie czy uderzanie po twarzy przeciwników Ronaldo dostaje żałosne kary, a Pique za znieważenie sędziego aż 4. Co do k....wy ? Hiszpania, i jej wszystkie struktury sportowe, robią z siebie pośmiewisko, są wręcz żałosne. Oczywiście kara dla Suareza za gryzienie nie od nich wyszła, ale także pokazuje jak pochrzaniony jest świat piłki. Nawet nasz wychowanek, Fabregas, za jedno wejście wyprostowaną nogą przy linii końcowej, nic nie dostał kary, z tego co pamiętam (nie wiem co to za mecz był ale sytuację pamiętam jak dziś). Podsumowując - poziom piłki w Hiszpanii jest OK, sędziowanie, kary - dno, amatorszczyzna i żenada po decyzjach.
Nie dość, że zjada to jeszcze robi to 100 razy :D Wyobraziłem sobie to i nie był to ładny widok - taki recykling żywności, fuj ;) Do tego tego biednego (apetycznego) Rakiticia nawet Samper zjada :D
Vidala umieszczać wśród wychowanków to ogromne nadużycie. Już w szkółce Realu dłużej grał (u nas rok, u nich dwa), a jakoś nikt go takim mianem nie ma zamiaru tutaj nazywać.
Marnuje co drugi więc nie gadaj, że nie ma o czym mówić. Jego karne są słabe, żeby nie powiedzieć żenujące (albo z metra, albo na 2,3 tempa), Messi jest w tej materii lepszy, ale też niezbyt dobry i o co tu się spierać ? Fakty są faktami, obaj marnują za dużo karnych. Wszystko jest w statystykach , a te, w przypadku ,,wapna", ciężko oskarżyć o kłamstwo. Wolałbym żeby do jedenastek zawsze podchodził Suarez, drugi Messi, trzeci Iniesta (bądź nawet jako drugi), któremu tez się coś od życia za zasługi należy, że tak to ujmę... ;)
Na miejsce Douglasa Vidal, do przodu Turan, lub w pomocy, a w ataku jeden z MSN, ten który najmniej sobie nastrzelał w PK. Reszta może być, może tylko tego Sampera nie do końca tu widzę, ale tak naprawdę, z małymi poprawkami, taki skład jest dość realny, choć nie zdziwię się jeśli Lucho da kilku podstawowych graczy, a nie tylko wspomnianego przeze mnie, jednego z tridente.
Bussiego nigdy nie chciałem sprzedawać, a co do Iniesty to on szukał formy ponad 2 lata więc wcale mnie nie dziwi, że niektórzy mieli dość jego gry. Na szczęście jego magia wróciła, a on nadal gra dla nas.
ps. Co to w ogóle za ,,WY" ? (chcieliście sprzedawać) To jesteś Ty i reszta świata, czy może mówisz do mnie w liczbie mnogiej, jak w wojsku, lub jak za komuny, towarzyszu ? To jak to wyjaśnicie, kamracie ? ;)
Pomijając ,,graczów" (graczy), co aż koli w oczy, co do reszty masz nieco racji, ale nie do końca- Ronnie i Leicester wiedzą, że on nie jest już w stanie grać na pełnych obrotach więc jeżeli Lisy go chciały to do roli jokera (choć może daliby mu szansę na coś więcej), a jeżeli Ronaldinho odmówił to pewnie dlatego, że czuje się na siłach i chce grać więcej, ale nie w topowej lidze. Albo po prostu liczy na wielką kasiorę z Chin, czego też nie można wykluczyć, gdyż wiecznie grać nie będzie.
Gdzie widzisz wyolbrzymianie ? Chcesz mi powiedzieć, że jest na świecie ktoś kto dorównuje Busquetsowi czy Inieście na ich pozycjach ? To szczera prawda, zero przesady, a nie wyolbrzymianie. Może różnice nie są wielkie, ale ci dwaj w formie są najlepsi na świecie.
Teraz jest rok po roku, ale robienie CA (bo chyba o tym piszesz) dwa razy w jednym wydaje się tak irracjonalne, że aż chcę się dowiedzieć więcej żeby uwierzyć, gdyż nie znałem tego faktu. Teraz jest rok po roku, ponieważ w zeszłym odbył się normalnie, a teraz jest okrągła rocznica, choć moim zdaniem to nie wszystko usprawiedliwia, gdyż wolałbym (dla zdrowia ludzi, piłkarzy, którzy są strasznie eksploatowani), by przesunęli zeszłoroczny na 2016, ale kto to widział, żeby rezygnować z takiej kasy, takiej możliwości promocji Ameryki Południowej i jej krajów, z takiego prestiżu i w ogóle jak to ? Mniej, nie więcej ? W tych czasach ? Nie ma opcji. Niestety, ale tak się myśli w obecnych czasach.
Za każdym razem koszulki na zdjęciach, które wyciekły Bóg wie skąd, wyglądają właśnie mniej więcej podobnie - staro, brzydko, niedbale. Obecne koszu trykoty (pomijając poziome pasy, bo to już inna kwestia, jak i gust), wyglądają naprawdę super, przynajmniej jeżeli chodzi o kolorystykę i jakość, a na pierwszych zdjęciach wyglądało jakby ściągnięte z ,,hipka" Lego i to takiego z kolejki z lat 80tych ;)
...a ja te żarty: co to jest: z przodu Pepsi, z tyłu Messi ? Trykot Barcy.
Tak, wiem, że suchar, ale pewnie coś podobnego by krążyło ;) Mimo to też nie miałbym nic przeciwko, tym bardziej, że lubię Pepsi i na pewno lepiej mieć tak krótki napis, niż Coca-Cola...
Czemu uogólniam ? Może zamiast tego powinienem napisać ,,uśredniając" ? O to mi chodziło, może odbiór nie byłby tak negatywny. Czemu niesprawiedliwe ? No, tak już jest z uogólnianiem i uśrednianiem. Warto przypomnieć, że tak jak ja mam prawo tak uważać, tak wy macie prawo mieć zdanie odmienne, a wszyscy mamy prawo się pospierać ;)
Zgadzam się, że Dani dostawał dobre oceny i byłem przy tym. Pod koniec piszesz żebym nie wchodził w retorykę Paxa, i może masz rację, ale i on miał często rację, a że w tą retorykę wszedłem to nieco Wasza ,,zasługa" - nagrabiliście sobie ocenianiem Daniego i Alby w przeszłości, i to się może jeszcze ciągnąć, nawet jeżeli jest poprawa, choć akurat tutaj tego nie widzę. Sorry, ale ciężko Wam będzie się całkiem pozbyć tej opinii, tak jak tej, że nie pilnujecie porządku na forum, gdzie netykieta praktycznie nie obowiązuje i ludzie piszą jak analfabeci, bez żadnych konsekwencji, a bany dajecie za mniejsze winy; tak jak często macie opóźnienia w artykułach względem konkurencji (Blaugrana online), choć co do reszty to ją na szczęście przerastacie (i tego gratuluję) o kilka długości (właściwie żadna sportowa strona w Polsce nie ma startu do Was).
ps. Nie twierdzę, że występ Alvesa był kapitalny, dałbym mu ocenę o pół większą, a Bussiemu o pół mniejszą. Niby niewielka zmiana dla nich oddzielnie, ale bez niej oceny pokazują jakoby Bussi dość pokaźnie lepszy, zdaniem wielu zagrał cienkie zawody (szczególnie jak na siebie)
Dziwne to wasze ocenianie. Sztuczne i zakłamujące obraz gry, a sadziłem, że oceniacie bardziej sprawiedliwie. Szkoda, że tym jednym wyjaśnieniem mi otworzyliście oczy. Jak wielu uważam, że ocena Daniego za ten występ zbyt surowa, natomiast Bussiego zbyt pobłażliwa (to był jeden z najsłabszych jego występów a dostaje 7,5 ?). Schemat waszych ocen (od zawsze) wygląda tak - dowalić Daniemu, pogłaskać Bussiego, oszczędzić Messiego, zapomnieć o błędach Alby. To tak uogólniając, co oczywiście sprawiedliwe nie jest, ale to tak trochę po waszemu.
4
Takie żywioł na ławce to coś kapitalnego dla drużyny. Teraz porównajcie sobie takiego trenera do Benka, który wp...lał bułę podczas gdy Barca gniotła jego Real na Bernabeu :D Być może ,,zajadał " smutki...
ps. Dzięki za linka.
1
Podbijam. W jednym zdaniu gasi tych co liczą, co rusz, na rekordy. OK, są fajne, wręcz super i sam je lubię, ale dziś cieszy wygrana z zespołem który jest pod ścianą, 3 pkt mimo tego, że nie gramy ostatnio super piłki (mecz z Valencią był kosmiczny, ale nieco zakłamał obraz). Do tego Ronaldo nie odskoczył za bardzo Messiemu, nie doskoczył do Suareza, ten strzelił gola, obyło się bez kontuzji. No i mamy 3 pkt mimo niewygodnej pory i tego, że gramy tak cholernie ciężki terminarz, że nie ma co oczekiwać supr piłki w każdym meczu. Zgadzam się, dziś była wręcz nuda momentami, nerwy pod koniec, mamrotanie pod nosem - niech się to wreszcie skończy... ale koniec końców idziemy naprzód, nie cofamy się, wygrywamy ;)
1
Jeżeli księdza to dwa kieliszki wina, bardziej pasuje ;) Ale z Lucho taki ksiądz, jak ze mnie zakonnica ;)
1
Jeżeli bramkarz popełni 20 baboli to ciężko, żeby wyszło na 0 z tyłu ;)
1
Jeszcze bym rozgrzeszył jakby prowadzili pewnie, kilkoma bramkami, ale gra była nudna, bądź w przypadku jakby było lanie i grali padakę, a ktoś nie mógł wytrzymać nerwowo (słabe serce), ale nie w przypadku gdy wynik był na styku, jednak bez jakiejś wielkiej tragedii w grze ;) Mnie się zdarzało wyłączać przegrane mecze na kilka sekund przed końcem, jak piłka była już wykopana przez bramkarza przeciwników i wiadome było, że zaraz gwizdek - wtedy już nerwy mi puszczały, ale było i tak pozamiatane. Jeżeli mi się to jeszcze zdarzy to mam nadzieję, że kiedyś tego pożałuję i poleci jakaś bomba z połowy boiska, ale to w przypadku Barcy niestety mało prawdopodobne, bo u nas z dystansu gole wpadają tak rzadko jak wolne Ronaldo. A może, jednak przesadziłem, bo jemu w ogóle one nie wpadają... ;)
1
Tylko i wyłącznie próba wyolbrzymienia byle czego, bądź całkowite udawanie czegoś czego nie było, w celu oszukania sędziego, wyciągnięcia jak najwięcej dla drużyny, może też by ,,ukarać przeciwnika" kartką za faktyczny faul, który jednak aż tyle nie zrobił. ale to chyba już wiesz.... Ośmieszające ten sport zachowanie, tym bardziej, że kobiety tak nie robią, choć to trochę też tak na przekór by pokazać, że... nie są babami jak piłkarze ;) Oczywiście często tak właśnie jest i nie tylko na boisku, że to kobitki są twardsze od nas. Przy okazji mogę polecić serial na Discovery Channel, pt: ,,Przetrwać na wyspie z Bearem Gryllsem". W drugim sezonie 14 Brytyjek ląduje na bezludnej wyspie gdzie przez miesiąc mają przetrwać bez żadnej żadnej pomocy (Grylls jest tylko pomysłodawcą i narratorem oraz przeprowadził ,,aż" jednodniowe szkolenie przed tym eksperymentem). Nawet te co chodzą z kamerami to właśnie jedne z nich. W pierwszej serii było to 14 mężczyzn, ale nie zdradzę jak sobie poradzili oni czy kobitki, bo zepsułbym niespodziankę, ale mogę zapewnić, że warto zobaczyć jak ludzie się potrafią zmienić w tak trudnych warunkach.
ps. Serial leci co poniedziałek, w najbliższy będzie 5 odcinek, prawdopodobnie z 6 (6 to podsumowanie), ale może gdzieś da radę znaleźć drugi sezon i obejrzeć, albo można poczekać na powtórki. Pierwszy sezon bez problemu da się znaleźć.
0
Tak czy siak wypowiedź bez sensu, gdyż gość pisze o porównywaniu do Ronniego, a potem pisze o ,,symulach", tak jakby Ronaldinho był symulantem. Poza tym u Neymara nie ma tego tyle ile było kiedyś.
Twoją wypowiedź też nie do końca rozumiem - piszesz, że bronią go warunki fizyczne, jakby przy symulkach było to usprawiedliwieniem, a potem sam sobie przeczysz, że to on jest sobie winien ;) Ale w takim razie czego: że jest chudy, czy że symuluje (ale przecież chudość go niby broni...). Wiem, czepiam się, ale po prostu nie do końca się z wami zgadzam, a tym bardziej z próbą argumentacji, która lekko kuleje ;P Wyręczę Cię (taki będę;) - winien jest takiej łatki po akcjach z Santosu, po samych początkach Barcy gdy ciepali nim po boisku jak szmatką na wietrze (po czym zbyt długo się zbierał), najbardziej po jednej odwalonej akcji w reprezentacji, gdzie zachował się co najmniej jak Ronaldo, czyli został dotknięty gdzieś w okolice szyi i nagle (po chwili) wystrzelił jak z procy i zaczął się turlać... Tak żenujące zachowania ciągną się potem za zawodnikiem jak słynne oko Busquetsa, którego nie trzeba nikomu przypominać...
0
To Twoje porównanie to dopiero nie miało sensu... Ale zgadzam się, że ich porównywanie także go zbyt wiele nie ma.
1
A co to to ,,symuly" ? To coś jak ,,brokuły" ? Ney jest mistrzem patelni, to chciałeś napisać ? I skoro w tym można go jedynie porównywać do Ronniego to także i on był/jest mistrzem tego warzywa ? Skąd te informacje ?
2
On będzie zarabiał więcej niż Iniesta, bo realia są takie, że są kluby, które stać na wydanie 190mln € na wykupienie go, na danie mu 35mln € pensji i to Barca mu zaproponowała wyższe zarobki, bo nie może ryzykować odejścia takiego diamentu, a co ma zrobić Neymar ? Odmówić ? Tja, jasne. Że Inieście się należy więcej to inna sprawa i w sumie się nie zdziwię jak niedługo zaczną pracę nad nowym kontraktem.
Chciałbym żeby wszystko było tak proste jak Ty to opisujesz, ale niestety tak nie jest
1
Bardziej spodziewałbyś się wytykania słabości Ronaldo na stronie Realu ? Ostatnio się zdarzyło, ale to raczej wyjątek więc nie wiem z czego to zdziwienie (pomijam komentarze, w których jadą po CR jak po burej suce).
W ogóle bez sensu podejście, bo tekst jest o napastnikach, o ich skuteczności, o tym jak strzelali, a ty wytykasz jeden z argumentów dowodzących wyższości Suareza nad innym konkurentem do zdobycia Złotego Buta.
1
Zdrowie to 75% sukcesu. Ważne by cała Barca miała formę. Jeżeli tak się stanie to jest największa szansa na obron LM , byle tylko pobić RM w LM, a tak si ę to skończy raczej, że na nich trafimy w tym sezonie LM ;) Po prostu czuję tow w kościach,,,
1
Rozumiem przekaz i oczywiście biorę w ciemno taki wynik, jednak ja pójdę dalej i biorę kilka remisów, oraz przegranych, byle efekt był taki sam ;) Rekordy są zaje....fajne, ale ważne by na koniec wyszło tak jak sobie marzymy, ja marzę o obronie LM ;)
7
Życzyłem dobrze Barsie przed Tobą, Ronnie, ale to Ty sprawiłeś, że tylko Barca jest dla mnie na pierwszym miejscu. Kibicuję także MU, ale to Blaugrana zdobyła moje serce, to jej kibicem, fanem, a wreszcie wręcz fanatykiem się stałem.
6
Pisałem, że to nie był bandytyzm, ale też wskazałem, że był to idiotyzm, debilizm, brak wyobraźni, amok. Za brak myślenia na boisku gościu dostaje 1 mecz zawieszenia, co jest śmieszne. Za słowne ,,przestępstwo" (nawet domniemane) Suareza, ten dostał 2 mecze kary, za ugryzienie dostał 4 miechy i 10 (chyba) meczów w reprezentacji (tak, wiem, recydywa, ale jednak jest różnica), za ciągłe kopanie czy uderzanie po twarzy przeciwników Ronaldo dostaje żałosne kary, a Pique za znieważenie sędziego aż 4. Co do k....wy ? Hiszpania, i jej wszystkie struktury sportowe, robią z siebie pośmiewisko, są wręcz żałosne. Oczywiście kara dla Suareza za gryzienie nie od nich wyszła, ale także pokazuje jak pochrzaniony jest świat piłki. Nawet nasz wychowanek, Fabregas, za jedno wejście wyprostowaną nogą przy linii końcowej, nic nie dostał kary, z tego co pamiętam (nie wiem co to za mecz był ale sytuację pamiętam jak dziś). Podsumowując - poziom piłki w Hiszpanii jest OK, sędziowanie, kary - dno, amatorszczyzna i żenada po decyzjach.
3
Nie dość, że zjada to jeszcze robi to 100 razy :D Wyobraziłem sobie to i nie był to ładny widok - taki recykling żywności, fuj ;) Do tego tego biednego (apetycznego) Rakiticia nawet Samper zjada :D
14
Vidala umieszczać wśród wychowanków to ogromne nadużycie. Już w szkółce Realu dłużej grał (u nas rok, u nich dwa), a jakoś nikt go takim mianem nie ma zamiaru tutaj nazywać.
0
Marnuje co drugi więc nie gadaj, że nie ma o czym mówić. Jego karne są słabe, żeby nie powiedzieć żenujące (albo z metra, albo na 2,3 tempa), Messi jest w tej materii lepszy, ale też niezbyt dobry i o co tu się spierać ? Fakty są faktami, obaj marnują za dużo karnych. Wszystko jest w statystykach , a te, w przypadku ,,wapna", ciężko oskarżyć o kłamstwo. Wolałbym żeby do jedenastek zawsze podchodził Suarez, drugi Messi, trzeci Iniesta (bądź nawet jako drugi), któremu tez się coś od życia za zasługi należy, że tak to ujmę... ;)
1
Na miejsce Douglasa Vidal, do przodu Turan, lub w pomocy, a w ataku jeden z MSN, ten który najmniej sobie nastrzelał w PK. Reszta może być, może tylko tego Sampera nie do końca tu widzę, ale tak naprawdę, z małymi poprawkami, taki skład jest dość realny, choć nie zdziwię się jeśli Lucho da kilku podstawowych graczy, a nie tylko wspomnianego przeze mnie, jednego z tridente.
3
Tak czy siak powinno wylądować w ,,SUCE" :D
1
Bussiego nigdy nie chciałem sprzedawać, a co do Iniesty to on szukał formy ponad 2 lata więc wcale mnie nie dziwi, że niektórzy mieli dość jego gry. Na szczęście jego magia wróciła, a on nadal gra dla nas.
ps. Co to w ogóle za ,,WY" ? (chcieliście sprzedawać) To jesteś Ty i reszta świata, czy może mówisz do mnie w liczbie mnogiej, jak w wojsku, lub jak za komuny, towarzyszu ? To jak to wyjaśnicie, kamracie ? ;)
4
Pomijając ,,graczów" (graczy), co aż koli w oczy, co do reszty masz nieco racji, ale nie do końca- Ronnie i Leicester wiedzą, że on nie jest już w stanie grać na pełnych obrotach więc jeżeli Lisy go chciały to do roli jokera (choć może daliby mu szansę na coś więcej), a jeżeli Ronaldinho odmówił to pewnie dlatego, że czuje się na siłach i chce grać więcej, ale nie w topowej lidze. Albo po prostu liczy na wielką kasiorę z Chin, czego też nie można wykluczyć, gdyż wiecznie grać nie będzie.
2
Może to tylko błąd ? Jeżeli to z Wikipedii to może tak być, bo tam w każdej chwili każdy może zmienić treść i jest to banalnie proste ;)
1
Gdzie widzisz wyolbrzymianie ? Chcesz mi powiedzieć, że jest na świecie ktoś kto dorównuje Busquetsowi czy Inieście na ich pozycjach ? To szczera prawda, zero przesady, a nie wyolbrzymianie. Może różnice nie są wielkie, ale ci dwaj w formie są najlepsi na świecie.
2
Teraz jest rok po roku, ale robienie CA (bo chyba o tym piszesz) dwa razy w jednym wydaje się tak irracjonalne, że aż chcę się dowiedzieć więcej żeby uwierzyć, gdyż nie znałem tego faktu. Teraz jest rok po roku, ponieważ w zeszłym odbył się normalnie, a teraz jest okrągła rocznica, choć moim zdaniem to nie wszystko usprawiedliwia, gdyż wolałbym (dla zdrowia ludzi, piłkarzy, którzy są strasznie eksploatowani), by przesunęli zeszłoroczny na 2016, ale kto to widział, żeby rezygnować z takiej kasy, takiej możliwości promocji Ameryki Południowej i jej krajów, z takiego prestiżu i w ogóle jak to ? Mniej, nie więcej ? W tych czasach ? Nie ma opcji. Niestety, ale tak się myśli w obecnych czasach.
0
Liczę na wrzutkę foty w koszulce w poziome pasy po sezonie ;) I cierp człowieku, cierp ;P
2
Za każdym razem koszulki na zdjęciach, które wyciekły Bóg wie skąd, wyglądają właśnie mniej więcej podobnie - staro, brzydko, niedbale. Obecne koszu trykoty (pomijając poziome pasy, bo to już inna kwestia, jak i gust), wyglądają naprawdę super, przynajmniej jeżeli chodzi o kolorystykę i jakość, a na pierwszych zdjęciach wyglądało jakby ściągnięte z ,,hipka" Lego i to takiego z kolejki z lat 80tych ;)
2
...a ja te żarty: co to jest: z przodu Pepsi, z tyłu Messi ? Trykot Barcy.
Tak, wiem, że suchar, ale pewnie coś podobnego by krążyło ;) Mimo to też nie miałbym nic przeciwko, tym bardziej, że lubię Pepsi i na pewno lepiej mieć tak krótki napis, niż Coca-Cola...
2
Czemu uogólniam ? Może zamiast tego powinienem napisać ,,uśredniając" ? O to mi chodziło, może odbiór nie byłby tak negatywny. Czemu niesprawiedliwe ? No, tak już jest z uogólnianiem i uśrednianiem. Warto przypomnieć, że tak jak ja mam prawo tak uważać, tak wy macie prawo mieć zdanie odmienne, a wszyscy mamy prawo się pospierać ;)
Zgadzam się, że Dani dostawał dobre oceny i byłem przy tym. Pod koniec piszesz żebym nie wchodził w retorykę Paxa, i może masz rację, ale i on miał często rację, a że w tą retorykę wszedłem to nieco Wasza ,,zasługa" - nagrabiliście sobie ocenianiem Daniego i Alby w przeszłości, i to się może jeszcze ciągnąć, nawet jeżeli jest poprawa, choć akurat tutaj tego nie widzę. Sorry, ale ciężko Wam będzie się całkiem pozbyć tej opinii, tak jak tej, że nie pilnujecie porządku na forum, gdzie netykieta praktycznie nie obowiązuje i ludzie piszą jak analfabeci, bez żadnych konsekwencji, a bany dajecie za mniejsze winy; tak jak często macie opóźnienia w artykułach względem konkurencji (Blaugrana online), choć co do reszty to ją na szczęście przerastacie (i tego gratuluję) o kilka długości (właściwie żadna sportowa strona w Polsce nie ma startu do Was).
ps. Nie twierdzę, że występ Alvesa był kapitalny, dałbym mu ocenę o pół większą, a Bussiemu o pół mniejszą. Niby niewielka zmiana dla nich oddzielnie, ale bez niej oceny pokazują jakoby Bussi dość pokaźnie lepszy, zdaniem wielu zagrał cienkie zawody (szczególnie jak na siebie)
3
Dziwne to wasze ocenianie. Sztuczne i zakłamujące obraz gry, a sadziłem, że oceniacie bardziej sprawiedliwie. Szkoda, że tym jednym wyjaśnieniem mi otworzyliście oczy. Jak wielu uważam, że ocena Daniego za ten występ zbyt surowa, natomiast Bussiego zbyt pobłażliwa (to był jeden z najsłabszych jego występów a dostaje 7,5 ?). Schemat waszych ocen (od zawsze) wygląda tak - dowalić Daniemu, pogłaskać Bussiego, oszczędzić Messiego, zapomnieć o błędach Alby. To tak uogólniając, co oczywiście sprawiedliwe nie jest, ale to tak trochę po waszemu.