Hmm, stanowisko niecodzienne. Rozumiesz jego sytuację, ale nie lubisz tego typu piłkarza ? Niby ma to ręce i nogi, ale jedno (co zrobił) nie usprawiedliwia drugiego (frustracji)... Typowy Cesc, który z biegiem sezonu gra co raz gorzej. Żałowałem jego odejścia, ale po tym wszystkim co wyszło później przestałem. Forma nadal w sinusoidzie, gadanie, że był blisko realu, przejście do wroga Arsenalu... Sorry, ale w tej chwili nie żal mi w ogóle, że go u nas już nie ma.
Cesca szkoda ? Z jakiego powodu ? U nas grał w kratkę, w Chelsea gra w kratkę, a do tego już nawet mówienie, że średni Cesc byłby dobry do naszej pomocy przestało być aktualne bo ona zaczęła grać lepiej i nie widziałbym dla niego już u nas miejsca. O tym, że facet poszedł do Chelsea Mourinho, do odwiecznego rywala jego ukochanego (kiedyś) Arsenalu, po tym jak powiedział, że nie wykluczał transferu do Realu (był tego nawet bliski), Ty mówisz ,,szkoda Cesca" ? A kij mu w... nieważne. Nie chce typa oglądać nawet, a co dopiero widzieć ponownie w naszych barwach.
Zobaczycie, jeszcze się Real wykpi i będzie grał dalej w PK. Sam nie wiem co lepsze dla kibica Barcy - dalszy spadek opinii o Realu w przypadku pozostania w pucharze Króla, czy ich odpadnięcie. W środowisku kibiców klubu z Madrytu zdania są podzielone, ale z tego co wyczytałem (na ichniej stronie) przeważa zdanie, że powinni odpaść, bo w innym przypadku smród będzie się ciągnął latami. Z trzeciej już strony my w takiej formie, a oni w takiej dyspozycji, z takim trenerem, to kolejna okazja do dodania następnej wygranej do historycznego worka z bilansem wygranych, remisów i porażek z królewskimi ;) Przed Pepem brakowało nam kilkanaście wygranych by im dorównać w El Classico, a teraz ? O ile dobrze pamiętam zaledwie 2, czy 3 ;)
Żeby aż prostacki to nie napisałem, ale niskich lotów na pewno. Jeżeli komentatorzy o tym wspominali to co to zmienia ? Podnosi Cię to na duchu, czy też może oni są jakimiś guru, że zawsze mają rację ? I nie, nie zepsułeś mi humoru, a zwyczajnie zwróciłem uwagę, bo co raz więcej ludzi woli humor rynsztokowy i cieszy się ze słowa ,,k**wa'' (gdy ktoś z kabaretu na scenie przeklnie), a co raz mniej ludzi doceniających inteligentny humor, z TV już dawno zniknęli mann i Materna (choć w tym przypadku jeden z nich bardziej na własne życzenie), co raz mniej kabaretów oraz programów na poziomie z, może i czasem, też i dosłownym, ale błyskotliwym i subtelniejszym humorem, a nie jakieś same Mariolki czy inne przebierańce robiące debilne miny na scenie i wtrącające na bezczela co drugie słowo ,,kuwa"...
Nie napinam się, nie moralizuję, nie spieprzyłeś mi wieczoru - ot, po prostu zwróciłem uwagę. Nic więcej ;)
A ja bym się nie zdziwił jakby kiedyś wyszło (o ile to w ogóle możliwe), że gdy Messi się buntował (znowu ,,o ile" - o ile tam w ogóle było ;)) w styczniu zeszłego roku to Lucho postawił go do pionu, ale także wziął sobie do serca co też mądrego miał do powiedzenia Leo. Później, jak gentleman, przed kamerami, nic o tych faktach nie wspomniał. Zauważcie, że nie tylko Enrique po feralnym meczu z Sociedadem, zaczął inaczej kombinować za taktyką i składem, ale też atmosfera w drużynie się poprawiła oraz nastawienie do samego trenera. W dużym stopniu to efekt wyników, ale te nie tak szybko się przekładają na poprawę nastrojów, a przynajmniej nie tak diametralnie.
To nie jest takie proste. Ronaldo także ma ogromny talent (nie, nie tylko do przewracania), a Messi to z kolei nie tylko ten talent właśnie. Jak gra ostatnio Leo ? Czy to ten sam co sprzed kontuzji ? Zdecydowanie nie. Ile zmarnował okazji w ostatnich meczach ? Zbyt dużo jak na niego. Na tą chwilę Neymar i Suarez są lepszymi strzelcami co było widać w ostatnim spotkaniu gdy oni potrzebowali pół okazji, a Messi zmarnował ich chyba 4 czy 5 i potem potrzebował wręcz pomocy od kolegów by coś wbić. Ney, Suarez i reszta pracowali by La Pulga coś wbił do siatki. To było fajne, ale z drugiej strony gdyby sami dalej strzelali skończyło by się na wyższym wyniku niż 4:0. Do czego zmierzam ? Leo także potrzebuje treningów, czasu, także tego zgrania o którym wspomniałeś. Już się boję o przeciwników co to będzie jak wejdzie na swój najwyższy poziom i całe trio będzie wymiatać :)
Liderem może być i Messi, i Neymar, i Suarez, i Iniesta, i Bussi. Jakby trzeba było to także i Mascherano, a wydaje mi się, że zadatki na takiego ma również Roberto.
A ja tam wierzę, ze to nie jest szczyt formy, a tym bardziej możliwości, Neymara. Nierzadko jeszcze się jakby zawiesza i stoi przed rywalem zastanawiając się co zrobić, albo podejmuje zbyt szybko decyzje. Dzisiaj także w paru momentach gdzieś się zagapiał, piłka mu odskoczyła, ale jak tu mieć do niego jakieś pretensje skoro i tak gra na takim poziomie do jakiego zdecydowana większość napastników nigdy się nawet nie zbliży. Nic tylko się cieszyć, że mamy super gracza na wiele lat.
Iniesta wraca (WRESZCIE !) do wysokiej formy, mamy kapitalnie ostatnio grającego Roberto, dojdzie Turan, potem także Rafinha, a i Halilović w przyszłości, może Denis Suarez (choć, nie wiem czemu, jakoś wątpię). Każdy z nich jest dobrym (albo i kapitalnym) pomocnikiem i choć także każdy z nich nie jest Busquetsem to jednak też nie będzie tragedii gdy Sergio będzie musiał odpocząć na ławce.
Pieprzysz głupoty. Po pierwsze to jego prywatna sprawa na kogo głosuje, po drugie nie on pierwszy i nie ostatni wybierał kogoś z własnej ekipy, czy to z klubu czy też z reprezentacji. Nie wiem czy nawet Messi kiedyś nie obsadził tam Mascherano, choć mogę się mylić, ale też już na pewno nie dawał na pierwszym miejscu Ronaldo, a przecież (bądźmy obiektywni) po Messim to CR7 przeważnie był tym najlepszym... Więc nie bądź hipokrytą, no chyba, że i Leo, oraz wielu (jak nie większość) innych głosujących kapitanów, także nazywasz tchórzami... Z drugiej strony patrząc - ma prawo mieć nadzieję na podium, ba!, ma prawo marzyć o wygraniu ZP, więc kto rozsądny głosowałby na głównych konkurentów ? Nie przesadzajmy z tą poprawnością, bo zacznę rzygać tęczą, jak to dzieciaki teraz mawiają...
Chciejstwo chciejstwem, ale rynek rynkiem ;) Pewnie, że życzę sobie oferty rzędu 100 baniek ,,jurków", lecz zejdźmy na ziemię. Barca, być może, jakby się uparła, dostałaby nawet nieco więcej niż te wspomniane 65, ale wiesz, że jak się chce za dużo, czasem dostaje się jeszcze mniej, więc nie ma co być chciwym i na bank odpowiedzialni ludzie podobnie myślą. Jeżeli zażądają zbyt dużej kwoty mogą się znaleźć w ręką w nocniku, z ofertą o wiele niższą od tej z Kataru, a tego nikt nie chce.
Haha, dobry tekst :D Swoją drogą jakie to się powoli robi żałosne, że tak wielki gracz, który kiedyś (dawno, dawno temu, za siedmioma górami....), był uważany za dobrego dryblera, teraz potyka się o własne nogi, a mimo to nadal uważa się za najlepszego i jeszcze macha łapkami jak mu ktoś nie poda...
jesteś pewny, że im się to nie zdarzało w jego wieku ? Jeżeli tak to przepraszam, nie pamiętam dokładnie tamtych występów, ani nawet się wtedy specjalnie nie przyglądałem tej wielkiej dwójce, ale z tego co wiem to podstawowymi graczami to jeszcze wtedy nie byli więc wydaje mi się, że nie masz zbyt wielkich powodów do obaw. Inna sprawa to zachowanie zdrowego rozsądku i nadal rotowanie składem i dawanie mu odpocząć bo nikt (tfu, tfu) nie chciałby żeby po jakimś gorszym meczu znów nabrał jakichś wątpliwości co do swojej osoby. Jednak mam nadzieję, i na to liczę, że ten etap ma za sobą.
Kiedyś mówienie prawdy było największą z zalet ? Nie odwracaj kota ogonem, bo to dopiero jest żałosne. To teraz mamy czasy kiedy gówniarze, usprawiedliwiając swoje prostactwo, klną, wyzywają, rapują jakieś gówniane teksty (lubię hip-hop, ale nie wszystko jak leci) i potem pie...lą, że największą cnotą jest mówienie prawdy prosto z mostu. To nie jest cnota, to zwykłe buractwo, chamstwo i prostactwo. A Pique ? Sam napisałeś - jest szczery do bólu, a to wcale nie jest zaleta, bo czasem powinien się ugryźć w język. A Ty ? Pewnie brzydkiej dziewczynie powiesz, że jest brzydka prosto w twarz, bo przecież inaczej stracisz szacunek do samego siebie... Jedno to nie kłamanie, a drugie to mówienie całej prawdy jak leci, nawet kiedy to niepotrzebne.
Resztą swojej wypowiedzi pokazałeś, że nijak nie skapowałeś o czym piszę.
,,Nie krytykuję tego, bo sam ich wyzywam aż wstyd przed matką by był, ale skoro on to robi publicznie to musi się pogodzić z tym, że będą gwizdać." Musi się z tym pogodzić w tym sensie, że to nie jest powodem do tego by wszyscy tu pisali, że on sobie może gadać co chce ale jak gwiżdżą na niego kibice (bo sam ich prowokował) to teraz ma szczególne prawa na strzelanie bramek, większe od Munira... Pięknie by było gdyby strzelił, mnie też by się morda ucieszyła, ale robienie z tego wszystkiego takiej sprawy jaką się zrobiło, jaką on sam robi... Żarty żartami, ale bez przesady...
Miałem pisać o tym samym co Ty. Pique ma większe zasługi, ale nadal, do k... nędzy, jest TYLKO obrońcą i niech skończy jęczeć bo te żarty są nie na miejscu. Kiedy, do jasnej cholery, Munir ma się odblokować jak mu taki zarozumiały gość chce odbierać prawo na dobicie piłki ? Jaki Haddadi jest, każdy widzi - w słabej formie, ale to nie znaczy, że nie powinien próbować. Póki jest w Barcelonie będzie dostawał szanse i należy się tylko z tym pogodzić.
Pisałeś, że Pique przez lata wyrażał się z szacunkiem o Realu. Dobre sobie. Gerard to największy antymadridista w szatni, a jego szpileczki są na porządku dziennym od dawna. Nie krytykuję tego, bo sam ich wyzywam aż wstyd przed matką by był, ale skoro on to robi publicznie to musi się pogodzić z tym, że będą gwizdać.
Ba ! Choćby miał tryliard meczów z Neymarem, Messim, Suarezem, Eto'o, Ronaldinho i Villą na raz to i tak by nie trafił, a najsłabszy to on jest nie od 1899 a od 988 !!! Tak trzeba było napisać, bo to co napisałeś nie oddało w pełni tego jak sfrustrowany jesteś...
Gdzie ? jakoś sobie nie przypominam obiektywnych mediów tak określających BBC, a jeśli nawet to raczej było w krótkim okresie (nie zweryfikowane całym sezonem), lub też baaardzo na wyrost, bądź nawet było to myślenie życzeniowe.
0
Hmm, stanowisko niecodzienne. Rozumiesz jego sytuację, ale nie lubisz tego typu piłkarza ? Niby ma to ręce i nogi, ale jedno (co zrobił) nie usprawiedliwia drugiego (frustracji)... Typowy Cesc, który z biegiem sezonu gra co raz gorzej. Żałowałem jego odejścia, ale po tym wszystkim co wyszło później przestałem. Forma nadal w sinusoidzie, gadanie, że był blisko realu, przejście do wroga Arsenalu... Sorry, ale w tej chwili nie żal mi w ogóle, że go u nas już nie ma.
0
Cesca szkoda ? Z jakiego powodu ? U nas grał w kratkę, w Chelsea gra w kratkę, a do tego już nawet mówienie, że średni Cesc byłby dobry do naszej pomocy przestało być aktualne bo ona zaczęła grać lepiej i nie widziałbym dla niego już u nas miejsca. O tym, że facet poszedł do Chelsea Mourinho, do odwiecznego rywala jego ukochanego (kiedyś) Arsenalu, po tym jak powiedział, że nie wykluczał transferu do Realu (był tego nawet bliski), Ty mówisz ,,szkoda Cesca" ? A kij mu w... nieważne. Nie chce typa oglądać nawet, a co dopiero widzieć ponownie w naszych barwach.
2
,Samobujcza" ortografia.
1
I jak w ogóle można coś takiego pamiętać... Mam nadzieję, że zaraz o tym zapomnę :-/ Brr...
1
Pisałem niedawno, że jest bez formy i niestety te słowa się potwierdzają. Trochę potrwa zanim znów wskoczy na odpowiedni dla siebie poziom.
2
Mówiąc tak jak teraz młodzież - ,,gównoburzę".
Zobaczycie, jeszcze się Real wykpi i będzie grał dalej w PK. Sam nie wiem co lepsze dla kibica Barcy - dalszy spadek opinii o Realu w przypadku pozostania w pucharze Króla, czy ich odpadnięcie. W środowisku kibiców klubu z Madrytu zdania są podzielone, ale z tego co wyczytałem (na ichniej stronie) przeważa zdanie, że powinni odpaść, bo w innym przypadku smród będzie się ciągnął latami. Z trzeciej już strony my w takiej formie, a oni w takiej dyspozycji, z takim trenerem, to kolejna okazja do dodania następnej wygranej do historycznego worka z bilansem wygranych, remisów i porażek z królewskimi ;) Przed Pepem brakowało nam kilkanaście wygranych by im dorównać w El Classico, a teraz ? O ile dobrze pamiętam zaledwie 2, czy 3 ;)
1
Żeby aż prostacki to nie napisałem, ale niskich lotów na pewno. Jeżeli komentatorzy o tym wspominali to co to zmienia ? Podnosi Cię to na duchu, czy też może oni są jakimiś guru, że zawsze mają rację ? I nie, nie zepsułeś mi humoru, a zwyczajnie zwróciłem uwagę, bo co raz więcej ludzi woli humor rynsztokowy i cieszy się ze słowa ,,k**wa'' (gdy ktoś z kabaretu na scenie przeklnie), a co raz mniej ludzi doceniających inteligentny humor, z TV już dawno zniknęli mann i Materna (choć w tym przypadku jeden z nich bardziej na własne życzenie), co raz mniej kabaretów oraz programów na poziomie z, może i czasem, też i dosłownym, ale błyskotliwym i subtelniejszym humorem, a nie jakieś same Mariolki czy inne przebierańce robiące debilne miny na scenie i wtrącające na bezczela co drugie słowo ,,kuwa"...
Nie napinam się, nie moralizuję, nie spieprzyłeś mi wieczoru - ot, po prostu zwróciłem uwagę. Nic więcej ;)
1
A ja bym się nie zdziwił jakby kiedyś wyszło (o ile to w ogóle możliwe), że gdy Messi się buntował (znowu ,,o ile" - o ile tam w ogóle było ;)) w styczniu zeszłego roku to Lucho postawił go do pionu, ale także wziął sobie do serca co też mądrego miał do powiedzenia Leo. Później, jak gentleman, przed kamerami, nic o tych faktach nie wspomniał. Zauważcie, że nie tylko Enrique po feralnym meczu z Sociedadem, zaczął inaczej kombinować za taktyką i składem, ale też atmosfera w drużynie się poprawiła oraz nastawienie do samego trenera. W dużym stopniu to efekt wyników, ale te nie tak szybko się przekładają na poprawę nastrojów, a przynajmniej nie tak diametralnie.
1
Gratuluję wysmakowanego poczucia humoru. Brzmi to jakby się wyzywały dzieci w piaskownicy, a Ty piszesz ,,śmiechłem". Brawo :/
1
Popieram.
2
Nie tak, a przynajmniej nie bez jakiegoś komentarza ;)
3
To nie jest takie proste. Ronaldo także ma ogromny talent (nie, nie tylko do przewracania), a Messi to z kolei nie tylko ten talent właśnie. Jak gra ostatnio Leo ? Czy to ten sam co sprzed kontuzji ? Zdecydowanie nie. Ile zmarnował okazji w ostatnich meczach ? Zbyt dużo jak na niego. Na tą chwilę Neymar i Suarez są lepszymi strzelcami co było widać w ostatnim spotkaniu gdy oni potrzebowali pół okazji, a Messi zmarnował ich chyba 4 czy 5 i potem potrzebował wręcz pomocy od kolegów by coś wbić. Ney, Suarez i reszta pracowali by La Pulga coś wbił do siatki. To było fajne, ale z drugiej strony gdyby sami dalej strzelali skończyło by się na wyższym wyniku niż 4:0. Do czego zmierzam ? Leo także potrzebuje treningów, czasu, także tego zgrania o którym wspomniałeś. Już się boję o przeciwników co to będzie jak wejdzie na swój najwyższy poziom i całe trio będzie wymiatać :)
2
Już zapomniałeś jak nam zawiesili zakaz ? Zalatuje lekko hipokryzją...
0
Liderem może być i Messi, i Neymar, i Suarez, i Iniesta, i Bussi. Jakby trzeba było to także i Mascherano, a wydaje mi się, że zadatki na takiego ma również Roberto.
3
A ja jestem szczęśliwy gdy oni są szczęśliwi, bo wiadomo co to oznacza ;)
2
A ja tam wierzę, ze to nie jest szczyt formy, a tym bardziej możliwości, Neymara. Nierzadko jeszcze się jakby zawiesza i stoi przed rywalem zastanawiając się co zrobić, albo podejmuje zbyt szybko decyzje. Dzisiaj także w paru momentach gdzieś się zagapiał, piłka mu odskoczyła, ale jak tu mieć do niego jakieś pretensje skoro i tak gra na takim poziomie do jakiego zdecydowana większość napastników nigdy się nawet nie zbliży. Nic tylko się cieszyć, że mamy super gracza na wiele lat.
2
...chyba żeby zaprzeczał, że nie jeden a dwóch ;) Taki to ten nasz język, że raz się pisze tak, a drugi siak :)
2
Nic dodać, nic ująć :) Sam bym tego lepiej nie podsumował i można sobie (w tym przypadku także Barsie) tylko życzyć: oby tak dalej !
1
Iniesta wraca (WRESZCIE !) do wysokiej formy, mamy kapitalnie ostatnio grającego Roberto, dojdzie Turan, potem także Rafinha, a i Halilović w przyszłości, może Denis Suarez (choć, nie wiem czemu, jakoś wątpię). Każdy z nich jest dobrym (albo i kapitalnym) pomocnikiem i choć także każdy z nich nie jest Busquetsem to jednak też nie będzie tragedii gdy Sergio będzie musiał odpocząć na ławce.
0
Pieprzysz głupoty. Po pierwsze to jego prywatna sprawa na kogo głosuje, po drugie nie on pierwszy i nie ostatni wybierał kogoś z własnej ekipy, czy to z klubu czy też z reprezentacji. Nie wiem czy nawet Messi kiedyś nie obsadził tam Mascherano, choć mogę się mylić, ale też już na pewno nie dawał na pierwszym miejscu Ronaldo, a przecież (bądźmy obiektywni) po Messim to CR7 przeważnie był tym najlepszym... Więc nie bądź hipokrytą, no chyba, że i Leo, oraz wielu (jak nie większość) innych głosujących kapitanów, także nazywasz tchórzami... Z drugiej strony patrząc - ma prawo mieć nadzieję na podium, ba!, ma prawo marzyć o wygraniu ZP, więc kto rozsądny głosowałby na głównych konkurentów ? Nie przesadzajmy z tą poprawnością, bo zacznę rzygać tęczą, jak to dzieciaki teraz mawiają...
2
A ja, że będzie to któryś z wymienionych powyżej, albo ktoś z reszty... ;)
3
Chciejstwo chciejstwem, ale rynek rynkiem ;) Pewnie, że życzę sobie oferty rzędu 100 baniek ,,jurków", lecz zejdźmy na ziemię. Barca, być może, jakby się uparła, dostałaby nawet nieco więcej niż te wspomniane 65, ale wiesz, że jak się chce za dużo, czasem dostaje się jeszcze mniej, więc nie ma co być chciwym i na bank odpowiedzialni ludzie podobnie myślą. Jeżeli zażądają zbyt dużej kwoty mogą się znaleźć w ręką w nocniku, z ofertą o wiele niższą od tej z Kataru, a tego nikt nie chce.
1
Uważasz, że to za dużo, czy też dziwisz się, że zapłacili tak mało ?
4
Haha, dobry tekst :D Swoją drogą jakie to się powoli robi żałosne, że tak wielki gracz, który kiedyś (dawno, dawno temu, za siedmioma górami....), był uważany za dobrego dryblera, teraz potyka się o własne nogi, a mimo to nadal uważa się za najlepszego i jeszcze macha łapkami jak mu ktoś nie poda...
1
Ta lista jest jeszcze bardziej żałosna od tej w której nie ma Busquetsa, mimo że tutaj się pojawił.
2
jesteś pewny, że im się to nie zdarzało w jego wieku ? Jeżeli tak to przepraszam, nie pamiętam dokładnie tamtych występów, ani nawet się wtedy specjalnie nie przyglądałem tej wielkiej dwójce, ale z tego co wiem to podstawowymi graczami to jeszcze wtedy nie byli więc wydaje mi się, że nie masz zbyt wielkich powodów do obaw. Inna sprawa to zachowanie zdrowego rozsądku i nadal rotowanie składem i dawanie mu odpocząć bo nikt (tfu, tfu) nie chciałby żeby po jakimś gorszym meczu znów nabrał jakichś wątpliwości co do swojej osoby. Jednak mam nadzieję, i na to liczę, że ten etap ma za sobą.
4
Kiedyś mówienie prawdy było największą z zalet ? Nie odwracaj kota ogonem, bo to dopiero jest żałosne. To teraz mamy czasy kiedy gówniarze, usprawiedliwiając swoje prostactwo, klną, wyzywają, rapują jakieś gówniane teksty (lubię hip-hop, ale nie wszystko jak leci) i potem pie...lą, że największą cnotą jest mówienie prawdy prosto z mostu. To nie jest cnota, to zwykłe buractwo, chamstwo i prostactwo. A Pique ? Sam napisałeś - jest szczery do bólu, a to wcale nie jest zaleta, bo czasem powinien się ugryźć w język. A Ty ? Pewnie brzydkiej dziewczynie powiesz, że jest brzydka prosto w twarz, bo przecież inaczej stracisz szacunek do samego siebie... Jedno to nie kłamanie, a drugie to mówienie całej prawdy jak leci, nawet kiedy to niepotrzebne.
Resztą swojej wypowiedzi pokazałeś, że nijak nie skapowałeś o czym piszę.
,,Nie krytykuję tego, bo sam ich wyzywam aż wstyd przed matką by był, ale skoro on to robi publicznie to musi się pogodzić z tym, że będą gwizdać." Musi się z tym pogodzić w tym sensie, że to nie jest powodem do tego by wszyscy tu pisali, że on sobie może gadać co chce ale jak gwiżdżą na niego kibice (bo sam ich prowokował) to teraz ma szczególne prawa na strzelanie bramek, większe od Munira... Pięknie by było gdyby strzelił, mnie też by się morda ucieszyła, ale robienie z tego wszystkiego takiej sprawy jaką się zrobiło, jaką on sam robi... Żarty żartami, ale bez przesady...
4
Miałem pisać o tym samym co Ty. Pique ma większe zasługi, ale nadal, do k... nędzy, jest TYLKO obrońcą i niech skończy jęczeć bo te żarty są nie na miejscu. Kiedy, do jasnej cholery, Munir ma się odblokować jak mu taki zarozumiały gość chce odbierać prawo na dobicie piłki ? Jaki Haddadi jest, każdy widzi - w słabej formie, ale to nie znaczy, że nie powinien próbować. Póki jest w Barcelonie będzie dostawał szanse i należy się tylko z tym pogodzić.
Pisałeś, że Pique przez lata wyrażał się z szacunkiem o Realu. Dobre sobie. Gerard to największy antymadridista w szatni, a jego szpileczki są na porządku dziennym od dawna. Nie krytykuję tego, bo sam ich wyzywam aż wstyd przed matką by był, ale skoro on to robi publicznie to musi się pogodzić z tym, że będą gwizdać.
2
Ba ! Choćby miał tryliard meczów z Neymarem, Messim, Suarezem, Eto'o, Ronaldinho i Villą na raz to i tak by nie trafił, a najsłabszy to on jest nie od 1899 a od 988 !!! Tak trzeba było napisać, bo to co napisałeś nie oddało w pełni tego jak sfrustrowany jesteś...
1
Gdzie ? jakoś sobie nie przypominam obiektywnych mediów tak określających BBC, a jeśli nawet to raczej było w krótkim okresie (nie zweryfikowane całym sezonem), lub też baaardzo na wyrost, bądź nawet było to myślenie życzeniowe.