Sawik_10
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
9 obserwujących
3 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Po meczu czytałem jakieś sugestie, że Iniesta powinien dostać czerwoną kartkę i wylecieć z boiska? Z tego co się orientuję, to czerwona kartka mogłaby być za celowe zagranie, a gołym okiem widać, że Iniesta się poślizgnął (widać na 36. sekundzie tego filmiku
0
Moje kilka opinii po tym spotkaniu.
1. Brak środkowego obrońcy. Jeremy Mathieu doznał kontuzji, więc dalej stawiamy w środku na Mascherano, który jest świetnym graczem, ale jest po prostu niski.
2. Brak ławki rezerwowych. W ubiegłym sezonie przez cały czas mieliśmy do dyspozycji Xaviego, który potrafi zagrać ostatnią piłkę oraz Pedro Rodrigueza, który potrafi zdobywać kluczowe bramki. Arda nie jest Xavim, a zarząd nie kupił napastnika, o którego prosił Lucho.
3. W mojej ocenie najważniejsze - zmiana stylu gry. W ubiegłym sezonie Messi zagrywał masę piłkę w pole karne, za obrońców. Tutaj znajduje się link: [Zobacz link: http://oi67.tinypic.com/2s8jty8.jpg]. Tylko wtedy Neymar był najbardziej wysuniętym zawodnikiem, a Luis Suarez był odgrywającym napastnikiem. Obecnie to Luis Suarez gra najbardziej wysuniętego napastnika, który schodzi do prawej strony boiska, Leo gra jako rozgrywający, a Neymar jest cofnięty i stara się więcej dryblować. Tutaj jest link: [Zobacz link: http://oi63.tinypic.com/nq23yx.jpg]
Musimy wrócić do założeń z poprzedniego sezonu, tylko trzeba sobie zadać pytanie, czy Neymar się na to zgodzi, bo pełniłby funkcję takiego schodzącego napastnika jak Ronaldo w Realu Madryt. Czyli ma wykorzystywać swoją szybkość i drybling blisko pola karnego, a nie z głębi pola. Może to nie będzie widowiskowe, ale skuteczne.
0
Ale póki jest mistrz nie może tego robić, bo tracimy na jakości i przegrywamy mecze. Nie potrzebujemy dwóch graczy, którzy grają tak samo.
0
Panowie, problem polega na tym, że Barca musi wrócić do swojego stylu gry sprzed sezonu. Nie może być tak, że Messi, jak i Neymar próbują rozpoczynać akcje z głębi polu. Brakuje Brazylijczyka, który wbiegał w pole karne, dzięki czemu Messi mógł zagrać piłkę za plecy obrońców. Tego niestety nie ma, a jak do tego nie wrócimy, to nie wróżę sukcesów.
Zwycięskiego składu się nie zmienia, dlatego Neymar musi wrócić do stylu z ubiegłego sezonu. Nie potrzebujemy go w głębi pola. Potrzebujemy go blisko pola karnego.
0
Moje kilka opinii po tym spotkaniu.
1. Brak środkowego obrońcy. Jeremy Mathieu doznał kontuzji, więc dalej stawiamy w środku na Mascherano, który jest świetnym graczem, ale jest po prostu niski.
2. Brak ławki rezerwowych. W ubiegłym sezonie przez cały czas mieliśmy do dyspozycji Xaviego, który potrafi zagrać ostatnią piłkę oraz Pedro Rodrigueza, który potrafi zdobywać kluczowe bramki. Arda nie jest Xavim, a zarząd nie kupił napastnika, o którego prosił Lucho.
3. W mojej ocenie najważniejsze - zmiana stylu gry. W ubiegłym sezonie Messi zagrywał masę piłkę w pole karne, za obrońców. Tutaj znajduje się link: http://oi67.tinypic.com/2s8jty8.jpg. Tylko wtedy Neymar był najbardziej wysuniętym zawodnikiem, a Luis Suarez był odgrywającym napastnikiem. Obecnie to Luis Suarez gra najbardziej wysuniętego napastnika, który schodzi do prawej strony boiska, Leo gra jako rozgrywający, a Neymar jest cofnięty i stara się więcej dryblować. Tutaj jest link: http://oi63.tinypic.com/nq23yx.jpg
Musimy wrócić do założeń z poprzedniego sezonu, tylko trzeba sobie zadać pytanie, czy Neymar się na to zgodzi, bo pełniłby funkcję takiego schodzącego napastnika jak Ronaldo w Realu Madryt. Czyli ma wykorzystywać swoją szybkość i drybling blisko pola karnego, a nie z głębi pola.
0
Zwróć uwagę, że nie gramy tak od dłuższego czasu. Więc wybór jest prosty: albo aspiracje Neymara, albo gra o najwyższe laury.
0
Wystarczyłoby, abyśmy wrócili do taktyki z zeszłego sezonu.
Neymar grałby schodzącego napastnika, który czaiłby się koło pola karnego.
Luis Suarez pełniłby pozycję odgrywającego, który jako pierwszy zaczyna pressing.
Messi grałby na skrzydle, ale często schodziłby do środka, szukając długimi piłkami, czy to Neymara, czy to Luisa Suareza.
Problem polega na tym, że Neymar jest bardziej cofnięty, szuka dryblingów. Z kolei Luis Suarez jest najbardziej wysunięty i nie ma miejsca na jakieś fajne zagranie do niego.
1
Słuchajcie uważnie, moi kochani.
Mnie nie dziwi to, że nie awansowaliśmy, a wytłumaczę Wam dlaczego.
W tym sezonie brakuje ważnego elementu gry z zeszłego sezonu, który dawał nam ogromną przewagę. Czyli zagrań Messiego za plecy obrońców do Neymara. Problem polega na tym, że Brazylijczyk chce grać jak Messi i gra bardziej z tyłu, próbuje dryblingami wchodzić w pole karne, więc nawet jakby Leo chciał zagrać tam piłkę, to Neya tam nie ma.
Rozumiem jego aspiracje, że chce zdobyć Złotą Piłkę, ale potrzebujemy, aby grał podobnie jak Ronaldo, czyli często czaił się w tym sektorze boiska.
0
Od początku sezonu mieliśmy Xaviego Hernandeza, czy Pedro Rodrigueza. Ten pierwszy potrafił wprowadzić spokój i zagrać ostatnią piłkę. Z kolei Pedro to był gracz od kluczowych bramek. Widać różnicę?
3
Jest w piłce nożnej takie powiedzenie: "Pokaż mi swoją ławkę rezerwowych, a ja powiem Ci jaki masz zespół".
1. Arda Turan - świetny zawodnik, ale bez formy.
2. Sergi Roberto - dobry gracz, ale wszedł do składu jako prawy obrońca.
3. Claudio Bravo - świetny bramkarz, ale tu by się nie przydał.
4. Douglas Pereiera - tego gracza zostawię bez komentarza.
5. Marc Bartra - 5 środkowy obrońca, który prawie w ogóle nie gra.
6. Munir El Haddadi - nie przypominam sobie, aby zdobywał kluczowe bramki.
7. Adriano Coreira - bez fajerwerków.
0
Za co czerwona? Dostał żółtą kartkę za zagranie rękę.
0
Nic nowego. Dwa lata temu w meczu z Atletico Madryt sędzia okradł nas z bramki na wagę mistrzostwa. Teraz sędzia okradł nas z karnego, który mógłby dać dogrywkę.
3
Zostaliśmy okradzeni z karnego i szansy na dogrywkę. Brawo sędzio, wielkie brawo. A mówili, że UEFAlona. Prawda wyszła na jaw.
0
Mówili UEFAlona. Brawo sędzia, okradłeś Barcelonę z karnego.
0
Gdzie jest karny?
0
Atletico na czas
0
Obrona popełniła błąd przy bramce, bo tam powinien znajdować się Pique, ale gdyby Mats znajdował się na linii bramkowej, to nie miałby problem z obronę tego uderzenia.
0
Kryzys polega na tym, że podczas tego maratonu Barca nie miała meczu, w którym mogłaby się wystrzelać i zyskać pewność siebie.
4
Nie spinajcie są zbyt mocno. W ostatnich trzech spotkaniach to za każdym razem Atletico wychodziło na prowadzenie, a potem wygrywaliśmy. Mecz trwa ponad 90 minut, a nie 45. Poczekajmy :)
2
Zapomniałeś o Neymarze, który ciągle się potyka
0
Gdyby MATS stał na linii, to poradziłby sobie z tym uderzeniem.
0
Wiele osób twierdzi, że Ronaldo zagrał swój mecz życia i nie ma w tym nic akurat dziwnego. Gdyby teraz odpadł Real Madryt, to praktycznie nie miałby szans na Złotą Piłkę. To znaczy miałby, ale musiałby z Portugalią zdobyć ME, więc chyba sami rozumiecie dlaczego dał z siebie 110% :)
1
Nie znam osobiście piłkarzy Realu Madryt, więc nie wiem jakie mają nastawienie psychiczne. Mimo wszystko przypuszczam, że nawet jeśli Wolfsburg zdobędzie bramkę w tym meczu jako pierwszy, to i tak będą walczyć do końca o awans, bo się bardzo spinali na Ligę Mistrzów.
A jak nie uda im się awansować, to zapewne powiedzą, że walczą o mistrzostwo Hiszpanii, bo sytuacja punktowa uległa zmianie. Coś muszą mówić :)
0
To, że ktoś opiera się na faktach i na statystykach nie oznacza, że ma się ból dupska. Ból dupska jest wtedy, gdy ktoś hejtuje, ale bez argumentów. Tutaj masz wszystko na tacy :)
0
"Po pierwsze, większość bramek zdobywają w drugich połowach meczu, a po drugie, jakoś w okolicach ostatniego kwadransu". Potem postawiłeś przecinek, co jasno symbolizowało, że zaczynasz nową myślą, bo rozpocząłeś ją od czasownika :)
0
Większość bramek zazwyczaj pada w drugich połowach spotkań, więc ta teza nie jest niczym szczególnym w przypadku większości drużyn. A możesz mi przedstawić statystykę ile bramek zdobyli w ostatnich kwadransach spotkań?
Bo ja Ci mogę przedstawić. W bieżącym sezonie Premier League zdobyli 57 bramek, z czego 12 goli w ostatnim kwadransie, czyli 21%. Nie jest to wybitny wynik, wbrew temu co piszesz. Dla porównania Tottenham ma ten wskaźnik na poziomie 23%. A przypuszczam, że jest jakiś zespół, który częściej strzela bramki w ostatnim kwadransie.
Tak więc wychodzi na to, że jednak słabo oglądasz mecze w ich wykonaniu, bo twierdzisz, że sporo w okolicach ostatniego kwadransa.
PS. Na przyszłość nie stosuj metody - nie znam się, to się wypowiem, bo podając statystyki można szybko coś zweryfikować, a ja należę do grona ludzi, którzy lubią wyprowadzać innych z błędów, czy utartych opinii :)
1
Chelsea Londyn zagrała 7 meczów w fazie pucharowej i nie grała tam meczów regularnie. Na dodatek grała przeciętnie w lidze, więc ktoś mógłby stwierdzić, że skupili się w 100% na rozgrywkach, gdzie gra się dwa razy w miesiącu i ciężej trafić z formą.
Ma takie znaczenie, bo może się okazać, że będą znajdować się w środku tabeli. Uważam, że to piękna historia, ale drużyny, jak i zawodnika nie ocenia się po jednym genialnym sezonie.
Nie wydaje mi się, aby grali jak na mistrza przystało. Wygrywają i to się ceni, ale nie potrafią deklasować swoich przeciwników. Tylko w pięciu meczach udało im się zdobyć o trzy bramki więcej od rywala. Od mistrza w jakiejś dziedzinie oczekuje się, że znajduje się poziom wyżej od innych na wielu płaszczyznach.
0
Problem Premier League polega w główniej mierze na tym, że tam większość drużyn nie robi transferów pod drużynę, tylko pod zawodników. Spójrzcie na Manchester City, Manchester United, czy Liverpool, jaki zlepek graczy mają w tym zespole. Mam wrażenie, że najpierw kupują gracza, a potem zastanawiają się, gdzie taki zawodnik będzie grał.
Po części podobna sytuacja wygląda w Arsenalu Londyn, gdzie Arsene Wenger miał takie pomysły jak wystawianie na skrzydle Mesuta Oezila, Aarona Ramsheya, czy Theo Walcotta, jako wysuniętego napastnika.
0
A jak jesteśmy przy Chelsea Londyn, to przypomnij sobie ich szczęście podczas historycznego sezonu 2011/2012, kiedy to zdobyli Ligę Mistrzów.
W kolejnej edycji nie wyszli z grupy.
Tak naprawdę klasę Leicester City będziemy oceniać w przyszłym sezonie. Będą musieli potwierdzić, że poprzedni sezon, to nie przypadek.
0
"Nie może być to przypadek" - a kto powiedział, że nie może? Zwróć uwagę jakie w wyniki notowała Chelsea Londyn w ostatnich 10-15 kolejkach ubiegłego sezonu, a jak przełożyło się to na formę w tym sezonie. Po prostu limit szczęścia się wyczerpał :)
Podobna analogia.