0

@MaroBrd Modelowo fajne rozwiązanie ale chyba obecnie mało prawdopodobne. Dobre podsumowanie dziś w felietonie wrzucił Karol Chowański - chyba trochę ciężko całą sytuację odkręcić. Na dziś trochę wypiął się na szatnię, a sytuacja narasta od jakiegoś czasu. Komentarz Gundo zniósł kiepsko, zrzucał z siebie odpowiedzialność. Później też niewiele porządnie pograł, kontuzja, w międzyczasie zadyma na trybunach w trakcie Copa America, teraz w zasadzie nakręcanie zamieszania świeżo po kiepskim okresie drużyny na krótko przed walką o pierwszy puchar która może dać kopa na zespołowi na resztę sezonu - no generalnie cenię jego umiejętności ale mam wrażenie, że formuła się chyba wyczerpała

0

@MaroBrd Trafnie - na pewno nie przychodzili jako goście z którymi Araujo będzie musiał rywalizować tylko raczej z założeniem, że któryś go uzupełni jako drugi stoper i w tym kontekście rzeczywiście kwestia kontraktu jak piszesz. Pozostaje kwestia jakie warunki przedłużenia kontraktu mu proponować. Biorąc pod uwagę ustępstwa 3 lata temu należałoby mu dać trochę więcej niż dziś mu się należy ale chyba jednak mniej niż oczekuje bo jednak nie wszedł na poziom TOP5 na swojej pozycji. Może jakaś wersja bonusów stosownie do rozegranych spotkań pozwalająca osiągnąć pułap jakiego oczekuje Araujo ale sama podstawa bardziej zrównoważona

0

@MaroBrd Kierunkowo się zgadzam z drobnymi zastrzeżeniami:
1) w tym czasie był zaskoczeniem, że gra tak dobrze bo wchodził do drużyny bez najmniejszych kompleksów, miewał mecze absolutnie świetne ale TOP3 na swojej pozycji to może być gość który taki poziom pokazuje regularnie i w dłuższym okresie czasu - pamiętam jednak głosy (w tym swój własny), że ma zadatki na zostanie absolutnie najlepszym stoperem - na dziś uważam, że ciężko byłoby w TOP10 ale to oczywiście subiektywna ocena;
2) nie znam szczegółów kontraktów Christensena i Inigo ale początek zeszłego sezonu (do kontuzji) i obecny sezon w wykonaniu Baska + jego rola w szatni i wpływ na młodzież usprawiedliwiają dla mnie wyższy kontrakt; jeśli chodzi o Duńczyka, to w sezonie co Xavi robił mistrza na mnie większe wrażenie robiła gra Christensena - spokojna, wyważona, elegancka i wisienka na torcie w postaci wyprowadzenia piłki - Araujo nawet w tamtym sezonie to było głównie serducho i fizyczność i to tylko jak nie było kontuzji (to też elementy ważne i potrzebne ale jednak prostsze do zastąpienia);
3) wiarygodność do wyrzuciliśmy do kosza i konsekwentnie pilnujemy żeby jej stamtąd nikt nie wygrzebał już od dawna - wcale obietnice dla Araujo nie są tu czymś na co zwracam uwagę.
Jeśli Araujo chce odejść, czuje, że ciężko będzie mu tu wejść na wyższy poziom, uważa że gdzie indziej będzie mu lepiej to nie mam z tym problemu. Tym bardziej, że komunikuje to dziś a nie przed końcem umowy. Fair będzie zatem ostateczna decyzja między nim a Barcą, a jeśli brak porozumienia to nie robić mu przeszkód bo na szacunek klubu i kibiców zasłużył - w moich oczach niezmiennie jest gościem na takie uznanie zasługującym

0

@yzyr Absolutnie nie - widzę sensowność rozwiązań z FFP i jego rolę w piłce hiszpańskiej gdzie jeszcze początek lat 2000 to były bankructwa niektórych klubów, zarządy komisaryczne itd. Tylko, że zasady powinny być jednakowe dla wszystkich tzn. niezależnie czy jesteś klubem hiszpańskim, angielskim czy polskim a tak nie jest. A przypadku hiszpańskim dodatkowo inaczej regulamin ocenia dźwignię pod nazwą CVC (bo tu Tebas w dealu uczestniczy) a inaczej każde inne rozwiązanie, szczególnie klubów które podpisać CVC nie chciały. A jakby tego było mało to jeszcze zasady są zmieniane w trakcie sezonu/ okresu rozliczeniowego. I to mi przeszkadza. A jak jeszcze czytam, że Espanyol z Las Palmas i Sevillą piszą jak to wszystko pomaga się rozwijać to nie wiem czy to ponury żart czy groteska - dwa pierwsze ledwo wyszły z drugiej ligi, a Sevilla z seryjnego triumfatora pucharów europejskich przeistoczył się w klub szorujący po dnie LaLiga, w dodatku taki co to nie ma kasy kompletnie na nic. Kluby oddają zawodników do ligi angielskiej za drobne, nie są w stanie oferować pensji konkurencyjnych choćby do włoskich czy niemieckich to chyba takie świetne te zasady LaLiga to chyba nie są. Barca i Real sobie poradzą bo to największe marki na rynku piłkarskim i chyba żaden klub nie ma do nich podjazdu względem atrakcyjności. Ale że pozostałe kluby muszą oddawać zawodników do średniaków włoskich czy angielskich to chyba świadczy o tym, że coś nie działa w tych zasadach

0

Może i mu coś obiecali ale była rozmowa jak był rozwijającym się i rokującym zawodnikiem. W międzyczasie sporo się łamał a progresu nie zrobił. Jeśli rzeczywiście taki jest poziom dyskusji to szukajmy kupca. Jeśli to tylko burza podnoszona na potrzeby negocjacji to jestem w stanie to przyjąć.
Z suchych faktów tak zerknąłem w jego statystyki - zaczął piąty pełny sezon (w pierwszym, w którym bywał włączany do kadry rozegrał raptem 6 spotkań) i ma za sobą dopiero 150 spotkań (z czego w lidze raptem 107), co potwierdza tylko jak często wypada z powodu urazów. Może oczywiście to efekt zaniedbań jakie były w klubie w tej materii (co pośrednio potwierdza przykład dembusia) ale mimo wszystko nie jest to gość na którego można liczyć i jeśli jest opcja wymiany go na zdrowszy egzemplarz to wolę sprzedać Araujo i dać wyższy kontrakt zawodnikowi na którego w trakcie sezonu można liczyć

6

Te całe zasady LaLiga pozwoliły się tak "rozwinąć" klubom hiszpańskim, że dziś na rynku transferowym nie konkurują nawet z włoskimi średniakami, dwa kluby które stać na zakup zawodników to Real i Barca (bez śmieszkowania - stać nas bo kasa jest tylko ciężko było upchnąć te limity płac w FFP). O ile jeszcze jakiś czas temu puchary europejskie to była wewnętrzna sprawa hiszpańskich drużyn to dziś Real się liczy ale gdzie pozostali? Sevilla szoruje po dnie ligi, Valencia jeszcze gorzej, Atletico do ćwierćfinałów i styka, Betis przegrywa z Legią, Villareal nawet w pucharach nie gra i tak można wymieniać dalej. Dla mnie, nie umniejszając winie Lapcia i zarządu, to o niesprawiedliwym funkcjonowaniu mówić należy w kontekście zmieniania zasad i regulaminów przez LaLigę w trakcie okresu rozliczeniowego. Bo może było ok latem (nie wiem) ale Tebas zmienił w listopadzie kolejny punkt regulaminu i już nie było ok i stąd całe zamieszanie.
A już Espanyol z tym rozwojem to niech nie szaleje. W dużej mierze obrywamy bo nie chcieliśmy lipnej umowy z CVC w którą wszyscy "szczekający" są uwikłani na 20 lat do przodu... I taka "dźwignia" była ok?

0

@Hadim Oczywiście że Fati czy Langlet do sprzedania - problem taki, że nikt ich nie chce kupić. A Araujo ma 1,5 roku kontraktu więc 80 mln to marzenie ściętej głowy - jak ktoś położy 60 mln to i tak uznam, że mega deal, szczególnie w wykonaniu Barcelony. Do tego on chyba już od dłuższego czasu wcale nie chce tu grać, częste kontuzje, regularnie wypada na dużą część sezonu, sporo głupich błędów regularnie powtarzanych - chyba nie jest to gość, którego nie da się zastąpić

1

Wypożyczenie dziś byłoby problematyczne bo dalej ciągnęlibyśmy wózek dwójką stoperów. Jeśli jednak rzeczywiście rozważa odejście to trzeba sprzedać - na dziś uważam, że w sytuacji finansowej Barcy nie jest to gość którego warto obdarzyć szczodrym kontraktem. W zasadzie co sezon traci kilkanaście meczy, często jednak powiela głupie błędy, a co gorsza nie widzę u niego progresu tzn. eliminowania tych błędów. Pisałem już jakiś czas temu, że skoro kontraktu nie przedłuża to sprzedać póki da się za niego wycisnąć kasę, najlepiej z 80-100 mln.
Z drugiej strony doniesienia trochę mi się kłócą z informacjami jak to jesienią organizował spotkania drużyny bo mimo kontuzji czuł się w obowiązku jako kapitan konsolidować zespół. A kompletnie nie wierzę, że boi się rywalizacji z Inigo i Cubarsim bo jeśli to prawda to mentalnie jest jakimś przedszkolakiem

0

Na dziś w kadrze jest on, Christensen, Martinez, Cubarsi i Garcia. Jeśli odejdzie to dalej gramy dwoma stoperami licząc że wyleczy się Duńczyk i jeszcze uda się go zarejestrować... Z drugiej strony jeśli nie przedłuży kontraktu to w tym miesiącu można temat rozstrzygnąć tzn. albo przedłuża i wtedy Juve na drzewo, a jeśli nie przedłuża to negocjujmy transfer - dziś sprzeda się go drożej niż latem na rok przed końcem kontraktu.
Jest świetny jeśli ma kogoś odpowiedzialnego przy boku i jest zdrowy dłuższy czas. Niestety, taka modelowa sytuacja w jego wykonaniu rzadko się zdarza. Pół sezonu mielibyśmy koszmarne kadrowo na ŚO gdyby odszedł zimą, ale jeśli latem przyjdzie Tah to już dramatu nie ma i dobry punkt wyjścia do dalszych decyzji. Inna sprawa, że planowanie kadry w tym klubie w zasadzie nie istnieje od czasu odejścia duetu Cruyff/ Alemany

0

Jak czytam plotki transferowe to przypominam sobie dlaczego wcale nie wyczekiwałem powrotu do zasady 1:1 - Diaz, Leao, Rashford i Son... Póki nie mamy dyrektora sportowego który ma w ręku jakiś plan transferowy to lepiej jakbyśmy nie mieli cashu na transfery. Bo jak Deco już wróci z urlopu (kolejny hit - mamy niezarejestrowanych piłkarzy a gość odpoczywa w Brazylii, on zawsze ma urlop w najbardziej gorących okresach swojej pracy co świetnie pokazuje jak dużą rolę w tym klubie odgrywa..), to znów przeprowadzi transfer który będzie grubo kosztował bez gwarancji że zawodnik będzie mógł grać. Rzeczywiście, jak to ostatnio czytałem, Deco ściągnął nam dwóch zawodników: Roque, którego już nie ma w klubie (za min. 30 mln) i Olmo (za 55 mln + ewentualne odszkodowanie za chwilę), którego po rozegraniu kilku spotkań już grać nie może

1

@PJ777 absolutna zgoda - za transfer jest odpowiedzialny wyłącznie Lapcio i to jego działanie doprowadziło do tej sytuacji którą mamy z Olmo. Jak rejestracja nie była pewna to trzeba było sobie transfer darować

0

Moim zdaniem cytowana wypowiedź pokazuje, że potrafi rozdzielić bycie kibicem od pełnienia określonej funkcji i gdzie potrzeba to być obiektywnym.
A clue problemu jest takie, że za sprawę zabraliśmy się w ostatniej chwili i teraz jest dyskusja czy wyrobiliśmy się w terminie czy nie. Jeśli papiery wysłane w terminie a same pieniądze wpłynęły to teoretycznie nie powinno być problemu ale może w przepisach hiszpańskich jest inaczej.
I w tych wszystkich pomyjach wylewanych (w pełni zasłużenie na Laportę) biorę poprawkę na dwie okoliczności: raz, że po Barto przejął Barcelonę w opłakanym stanie, z odroczonymi kontraktami, z brakiem kasy, z przepłaconą kadrą pełną kwiatków w stylu Langlet, Braithwait i inne tego typu wynalazki (do których zaliczę również gwiazdorski kontrakt Fatiego który wygląda na dziś miernie na tle czwartoligowca), dwa, że musi się mierzyć z Tebasem który dowolnie zmienia i interpretuje przepisy. Przecież to nasze przechodzenie do zasady 1:1 było tak utrudniane że szok - według wcześniejszych regulacji bylibyśmy tam już poprzedniego lata, ale tak były modyfikowane zapisy w regulaminach, że już nawet kontrakt z Nike nie wystarczał - finalnie się udało ale jeżeli coś jest planowane, realizowane a na koniec dnia Tebas mówi, że skoro się nam udało to on zmienia dziś przepisy i odmawia nam rejestracji/ zgody/ uznania czegoś bo według nowego brzmienia przepisu to nie spełniamy jakiegoś warunku to też ciężko w całości winić Laportę. W przypadku kontraktów Olmo można temat było załatwić przed świętami i wtedy te kilka dni starego roku wystarczyłoby na zaksięgowanie pieniędzy (przypominam, że w trakcie chrześcijańskich świąt banki arabskie czy katarskie pracują i księgują normalnie), a jak się za sprawę zabrano 30/12 to i przelew w terminie nie wpłynął

0

Jezu - gdyby nie hiszpański prima aprilis to brzmiałoby to jeszcze bardziej niesamowicie. A tak wiemy, że to dalsza część kpin z Barcelony - najpierw Berbastro, teraz Atleti niby jakiegoś gostka od nas kupuje. I to kwota jeszcze jak z kosmosu - no żart trochę przeholowany

0

I zaczyna się napędzanie okienka bo meczy nie ma. A tu prawda taka, że Barca to nawet nie jest w stanie rejestrować zawodników których już ma....
Co do nazwisk to niech zaczną od sprzedaży FdJ - lepszego momentu już nie będzie. Z jednej strony jesteśmy pod bramką bo wchodzi w ostatni rok kontraktu. Z drugiej jest przed nami ostatni sezon przed MŚ więc nie sądzę by FdJ chciał siedzieć na ławce tyle ile obecnie. Transfer to opcja win-win dla obydwu stron. Czy w jego miejsce akurat Partey to nie wiem - jeśli Hansi tak uzna to spoko ale generalnie są pozycje pilniej wymagające wzmocnień. Jonathan David jako napastnik (dubler czy rotacja czy zastępstwo Lewego - opcja do uznania trenera). Boczny obrońca - wcale nie twierdzę, że propozycja z artykułu jest jakaś zła - Balde najlepiej grał jak miał solidny oddech zmiennika, a Martin to raczej żaden konkurent. Skrzydło - czy to Nico czy Sane ale jest konieczność. No i najważniej to transfery out: Langlet, Fati, FdJ, i ewentualnie - jeśli nie przedłuży kontraktu - Araujo. Ja bym szukał bramkarza - bo ani Pena ani MAtS to nie są bramkarze na walkę o najwyższe laury.
Jakby nie patrzeć wszystko jednak zaczyna się od możliwości rejestracji zawodników bo za chwilę to zniknie Olmo i nie będzie ani zawodnika ani 60 mln które wydaliśmy na jego transfer. A wtedy to już nawet nie klub-mem - wtedy to już totalna kompromitacja i pośmiewisko

2

oburzenie środowisk Barcelony to po prostu żenada. Raz, że pucharowy rywal robi świetny marketing. Dwa, że inteligenty dowcip zawsze w cenie. Śmiech to sytuacja Barcelony, która wykłada na gościa 60 mln i nie jest go w stanie zarejestrować. I całkiem realny scenariusz jest taki, że 60 mln trzeba będzie płacić, a piłkarz zniknie z klubu po 3 miesiącach grania (z czego i tak sporo czasu miał kontuzje). A cała sytuacja skłoniła mnie do pomyślenia o takim Nico, którego namawialiśmy do wpłaty klauzuli - w środowisku Bilbao byłoby to równoznaczne ze spaleniem wielu mostów, odebrane jako wypięcie się na rodzinę. Gość by się zgodził, a w styczniu dowiedziałby się jak Olmo, że głupio wyszło ale nie może grać do lata...
Tak swoją drogą - my tu o Olmo, ale czy Christensen nie jest do ponownego zarejestrowania?

0

Biorąc pod uwagę jak wyglądał okres listopad - grudzień to myślę, że wypożyczenie go nie byłoby złym pomysłem. Na dziś mamy jednego skrzydłowego, który akurat jest kontuzjowany i ma 17 lat. Ja nie mówię, że to ma być dla nas zbawienie ale umówmy się, że poważnego transferu zimą to my nie przeprowadzimy i uzupełnienie składu na skrzydle by się przydało. Z dostępnych opcji ta wydaje się rozsądna. Jeśli odpali to super - niech zaklepią opcję (nie przymus) wykupu. Jak nie to bez żalu się żegnamy. Ja bym zimą dogadywał jeszcze Davida - albo przyjście po sezonie za darmo albo za niewielką kwotę już zimą. Prawda jest taka, że potrzebujemy napastnika, skrzydłowego i bocznego obrońcy. Ja osobiście wzmacniałbym też pozycję bramkarza ale to nie FM żeby tak się rozpędzać :)

1

@Szklaner ciężko się nie zgodzić. Ciekawe jak będzie dalej z ten Haagiem ale o przy najmniej ma jeszcze szansę udowodnić, że to po prostu ManU jest w ostatnich latach toksyczny. A piłkarze - gwiazdy były i się rozmyły. deLigt, FdJ, de Beek - naprawdę fajna ekipa tam była ale pozostali takimi wiecznymi talentami, które nie wskoczyły poziom wyżej

1

@Marcelinho132 Tenas to nawet teraz nie wszedł jak Donnaruma musiał być zmieniony. A Aaron - musi szukać najlepszych dla siebie rozwiązań. Z jednej strony kandydatów wielu. Z drugiej - MAtS wcale nie musi być taki niezbędny i nie jest powiedziane że klub nie będzie się starał go wypchnąć. Poza tym jest już leciwy więc wcale nie musi być taki pewniak do grania. Pena dla mnie dalej średni - nie widzę w nim materiału na jedynkę w zespole co celuje w LM. Może to kwestia doświadczenia ale na dziś jest średni. Astralagi nie widziałem - bazując na tym co czytałem na stronie i słuchałem w podcastach to raczej nie jest to bramkarz na pierwszą drużynę. Wojtek albo zakończy przygodę po sezonie albo dalej będzie w roli mentora, taki odpowiednik Pinto sprzed lat. W perspektywie 2-3 lat zostaje zatem jako realny rywal wyłącznie Kochen. Ponoć mocny potencjał więc dla jednego z nich mogłoby zabraknąć miejsca. Czy jednak 18-letni bramkarz naprawdę musi szukać grania w seniorach? Nie wiem czy rzeczywiście kopanie się w słabej lidze to jest najlepszy kierunek a na dziś raczej słabo widzę, żeby wzięła go na jedynkę czołowa drużyna z mocnej ligi

1

Ja gościa uwielbiam. Na boisku nogi nie odstawiał, miewał gorszą formę ale nigdy nie czarował, że zagrał super. Ale absolutną klasyką jak dla mnie zawsze były jego dyskusje z Espanyolem w których zachowywał się jak z popularnej definicji dyplomacji czyli mówiąc im spadajcie powodował, że czuli ekscytację przed nadchodzącą podróżą. Teraz podobnie, ten "przeciwnik na naszym poziomie..." to absolutny hit. Ciekawe czy podejmą wyzwanie, w sumie mają wolne

9

może wymiana na Fatiego? ;)

0

Krzywdą dla takich chłopaków jest właśnie ciągłe porównywanie. Nie dość, że sami mają problem z utrzymaniem ciśnienia (masz 18-19 lat, wchodzisz do takiej Barcy czy Realu, zarabiasz pieniądze w miesiąc większe niż twoi rodzice w rok, kręcą się laski - może się w głowie zakręcić), to jeszcze zewnętrzne oczekiwania są przez to tak duże, że ciężko im sprostać i szybko zaczyna się krytyka i rozczarowanie. Wtedy spirala się nakręca bo dzieciak nie ma jak się zbudować, wypracować własnej tożsamości i wejść na jakiś wyższy poziom. Może taki Cassado odpalił bo nikt nie miał w stosunku do niego wielkich oczekiwań i nie nazywał drugim Busim?

0

Ferran ma jakiś moment ale bez przesady. Jak dla mnie to niech Deco dogaduje na lato Tah'a, Davida i Nico - potrzebujemy ŚO, zawodnika do rywalizacji z Lewym (i jego potencjalnego następcy) oraz skrzydłowego (bo dziś wszystko w tym elemencie zawiesiliśmy na 17-latku). Pozbyć się Garcii i Fatiego to i środki się znajdą. Ferran też jak dla mnie jednak jako potencjalny zarobek a nie zawodnik do rotacji - powinniśmy cały czas podnosić poziom, a nie się jarać że do pustaka dobił strzał po trzech latach gry tutaj

0

Mourinho już się nie zmieni - jedynie kluby coraz słabsze. Nie będę bronił Guardioli bo mam wrażenie że ogólnie z Katalończykami to jest coś nie tak z taką - nazwijmy to - moralnością. Xaviemu nie przeszkadza Katar i chciał tam być ambasadorem mundialu, Guardiola stwierdza, że co tam 150 zarzutów i gołym okiem widoczne "rywalizowanie" na innych zasadach. Ja nie odbieram Guardioli że jest świetnym trenerem, gościem który miał jeden z największych wpływów w historii na kształtowanie sposobu gry, jakiś czas temu Lewy powiedział, że jakby Guardioli dać jakiś zespół dzieciaków to wyszkoli niepokonany Dream Team. Ale bajki o równych szansach Man City to niech sobie daruje. Co do Mourinho - ja tylko przypomnę, że o budowaniu przez niego Chelsea dałoby się powiedzieć dokładnie to samo co o dzisiejszym City - różnica polega na tym, że wtedy jeszcze nie obowiązywało FFP. Ale to przecież Czerwony Roman wyciągał Weyne'a Bridge za 30 mln funtów, a po przyjściu Mou to już całkiem hamulce puściły. Więc niech teraz nie sapie bo trochę hipokryzją trąci

2

Jak tak tęsknisz to była spoko okazja z tydzień temu, może coś Ci się obiło o uszy? Podobno nawet zaproszenie miałeś w ręku, można było wpaść, powspominać... Ale spoko, miałeś zobowiązania w Arabii czy gdzie tam było akurat bardziej po drodze. Zawodnik wspaniały, niepowtarzalny, zdecydowanie nr 1 - jako człowiek chyba jednak już taki super nie był/ nie jest. Nawet rozumiem, że ma wąty do Lapcia ale wypiął się na klub i kibiców - ewidentnie słabe to było

0

no szok normalnie - pan piłkarz Dembuś spóźnił się na trening i jeszcze obraził się, że ktoś brak profesjonalizmu nazwał po imieniu i konsekwencje z tego wyciągnął. Lata lecą, a on niemalże jak Dorian Gray - nie starzeje się. Jeden zatrzymał upływ czasu we własnej fizyczności, a Dembuś mentalnie ciągle w przedszkolu

1

@SnieguPlock był w Barcelonie - nie grał

0

@Dracco Cześć z nas traktuje ten klub i osoby z nim związane jako społeczność. Tak też stara się robić klub (w myśl hasła mes que un club). Regularnie na stronie przypominane są losy naszych byłych zawodników. Rubryka o zawodnikach na wypożyczeniach czy informacje o naszych byłych zawodnikach są ciekawe. Może spodziewałeś się czegoś więcej i Twoje prawo ale w sumie dokładnie jest jak w odpowiedziach - nie interesuje Cie to nie czytasz. Ja nawet sporej części o obecnych w klubie zawodnikach nie czytam ale to nie znaczy, że mają się artykuły nie pojawiać. Twój wybór i Twoja swoboda w doborze treści z jakimi się zapoznajesz. To nie lektury szkolne które czytać trzeba było.
A o Ruiqim chętnie przeczytałem - widać odnalazł swoje miejsce w piłce. Nie uważam też że to brak ambicji bo te drużyny nie grają jakoś dramatycznie. To nie to co było jak wyjeżdżał tam Becks czy Gerrard. Czy poradziłby sobie w średniaku LaLiga? Pewnie tak ale czy to jakiś obowiązek?! Gra tam, robi to nieźle, ma też spokojną głowę od tego ciśnienia jakie jest w Europie i spoko. Mnie to nie boli

2

Ja bym zaczął od zmiany bramkarza. Ja wiem, że Pena nie odpowiada za brak kreowania sytuacji ale zmiana na Szczęsnego: 1) podniesie jakość w bramce, 2) doda pewności siebie w obronie, a co za tym idzie spokoju w rozgrywaniu 3) impuls mentalny - znacząca zmiana jest jak silny strzał czyli powoduje efekt wybudzenia z letargu.
Z transferów Nico - Olmo wybraliśmy mniej potrzebny. Olmo jesst naprawdę fajny, lubię go ale nie powiększa nam wachlarza rozwiązań tylko dubluje istniejące. Nico dałby nam wiatr na skrzydle, a koszty transferu pewnie zbliżone. Z Olmo problem jest taki, że on co chwila ma jakiś dyskomfort. W zasadzie nie pamiętam choćby 4-5 meczy pod rząd w których wystąpił

11

Ronniego to mogę oglądać ciągle. Ten gość to takie uosobienie słowa "radość" - patrzenie na niego powoduje pojawianie się uśmiechu. Chyba nie było drugiego takiego zawodnika który wprowadzałby tyle magii i pozytywnych emocji na boisku

0

@Rupert_Haubica może i trochę działa ale to się wydarzyło już w trakcie sezonu a on od początku jest tragiczny

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?