SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Niech Deco szybciutko kręci numer do Tah'a czy się nie rozmyślił i ciągle chce do nas przyjść. A jak temat aktualny to jeszcze przed niedzielą bym poleciał dopiąć kontrakt i nawet specjalnie się nie stawiał w negocjacjach...
1
Jeśli Inigo miałby nie zagrać to oby Hansi ustawił duet Cubarci - Christensen. Ogólnie myślę, że na PO to mógłby Araujo wrzucić - jeśli ktoś się ma z Vinim ścigać to w obecnej sytuacji kadrowej nikogo innego nie mamy. A na boku mniej szkód będzie powodował. No i podobne typy by się ścierały. Myślę, że najgorzej co mogłoby się zdarzyć to znów wrzucenie go w niedzielę na ŚO
0
Oczywiście słabe te komentarze i nie powinny mieć miejsca. Z drugiej strony Araujo - jak ktoś już trafnie zauważył - ciągle widzi problemy wszędzie tylko nie u siebie. A to niestety nie rokuje na poprawę. Wczoraj kolejny raz słabo w ważnym momencie. Czwarta bramka to ja nie wiem co on wyczyniał z asystującym a na koniec zasłonił kompletnie Wojtkowi pole widzenia. Przegrała drużyna, ale każdy jej zawodnik powinien też wyciągać wnioski w stosunku do siebie a nie obarczać winą wszystkich wkoło
2
Punkt drugi - obrona to temat rzeczywiście do głębokiej analizy. Najlepiej funkcjonowała w tym sezonie w zestawieniu Kounde/Cubarsi/Inigo/Balde. Ale też nie zawsze tyko jak przed sobą miała Casado. Bo wtedy cała gra obronna wygląda inaczej - płynnie i z wzajemnym zabezpieczaniem. Środek pola Pedri/ FdJ nadaje płynności grze ale od momentu kiedy jest taki zaczęliśmy więcej tracić. Do tego strasznie wygląda przemodelowanie gry obronnej jak wpuszczamy Araujo który wyprowadzić piłki nie potrafi a w obronie kompletnie nie ogarnia jakichkolwiek systemów. To jest obrońca jak trzeba się pościgać z rywalem, jak system polega na takiej trochę walce wręcz.
Z bramkarzem bym nie dramatyzował - kilka piłek Wojtek wyciągnął bo wcale nie musiało być tak stykowo do końca.
Problemem jest u nas krótka ławka i nieudolność Deco, który już asekuracyjnie wskazuje, że w zasadzie to my wzmocnień nie potrzebujemy. A jest dokładnie odwrotnie - potrzebujemy skrzydłowego (ja upieram się przy Nico bo myślę, że u nas zdecydowanie zrobiłby krok naprzód ale oczywiście nie jest tak, że nikt inny), uważam, że warto wykorzystać kończący się kontrakt David'a i Tah'a. Napastnika potrzebujemy bo kolejny mecz w którym Torres nie dźwiga ataku a Lewandowski też potrzebuje rotacji. A w ŚO potrzebujemy lewonożnego zawodnika - Cubarsi traci trochę przesunięty na lewą stronę centrum. Jeśli ktoś będzie odchodził to wtedy myśleć nad uzupełnieniem
0
Oni robią swoje (typowe gierki), a nasi niech zrobią swoje i ograją ich po raz trzeci - taki swoisty hattrick
1
I tak powiem WOW - po tak marnej pierwszej połowie podnieśli się i naprawdę brakło baaaardzo niewiele. Szkoda ale wielkie brawa.
Na analizy przyjdzie czas - na gorąco to wyszła bokiem krótka ławka. Lamine super ale może jakby miał z 500 minut mniej w nogach to mógłby z raz urwać się nieco szybciej. Raphinha od miesiąca gra słabo i to że jeszcze dorzuca liczby to i tak cud ale dziś poza bramką nie miał chyba ani jednego dobrego zagrania. I na koniec wchodzi Fort i Victor. Araujo kolejne bramki do kolekcji może dopisać sobie. Tak Panie Deco - potrzebujemy skrzydłowego i Williamsowi żaden pociąg nie odjechał. Potrzebujemy zmiennika dla Lewego (a w zasadzie kogoś kto będzie grał co najmniej tyle samo minut). Potrzebujemy PO i potrzebujemy lewonożnego ŚO bo jak przemodelowujemy całą obronę bo ma wejść Araujo to słabo to wygląda.
Na duży plus dziś Martin - nie jest to super zawodnik od którego będzie się zaczynało ustalanie składu w Barcelonie ale solidne uzupełnienie składu. Dziś dwie asysty a i w obronie często dawał radę.
Szkoda ale jeszcze trzeba odzyskać mistrza
0
@dge21 niestety myślę, że gdyby kasa była to kupowalibyśmy różne gwiazdy jednego sezonu w ich piku cenowym. Ogólnie jakiś czas temu słyszałem opinię o Barcelonie, że jak kulejemy organizacyjnie to gra zespołu to przykrywa. I teraz chyba też tak jest - za transfery miałby odpowiadać Deco to ja jednak trzymałbym się tych wychowanków. Bo on na takie negocjacje pojedzie, opłaci klauzulę a media obtrąbią wielki sukces negocjacyjny - z Olmo wywalił 60 mln czyli tyle ile chciał Lipsk i już wielki sukces
1
@yoli no inaczej być nie chce bo limity FFP z tego co pamiętam zliczane są z trzech sezonów - mogę się mylić ale tak kojarzę, wyjaśnienia były już kilkukrotnie na stronie. Do tego reguły FFP LaLiga zmieniają się w trakcie sezonu stosownie do tego jak czuje się ego Tebasa po porannej kawie
0
@kejdzi zgadzam się ale na tym etapie roku mogę jeszcze marzyć. Po prostu za MAtS'em ani nie przepadam ani nie uważam go (ani w przeszłości nie uważałem) za jakiegoś wybitnego fachurę na swojej pozycji. Dodając wiek i pensję to najchętniej po sezonie bym się z nim pożegnał a płakał nie będę - tyle co on nam zawalił to ze świecą szukać. Albo inaczej - czego nam nie uratował. Wpadki miewał ale ogólnie nie dawał nam nigdy czegoś ekstra. Taki Valdes miewał wpadki może i bardziej spektakularne ale on regularnie nam wyciągał sporo (np. finał z Arsenalem w LM 2006) więc bilans był na jego korzyść
0
Ja mam ciągle problem z MAtS'em - jak dla mnie to się szykuje na brak rywalizacji o miejsce w składzie które Mareczek dostanie "za darmo" bo popłakał trenerowi. Mam nadzieję, że się mylę bo przydałaby się prawdziwa rewolucja w bramce na nowy sezon tzn. sprzedaż Mareczka, Wojtek zostaje ale z pierwszeństwem dla nowego bramkarza np. tego typa z Espanyolu albo wyciągnięcie gościa z Porto
2
Jeśli chodzi o bramkarzy to ja bym dał szansę Flickowi ocenić na starcie, żeby wiedzieli bramkarze na czym stoją. Bo po wypowiedziach MAtS'a to ma wrażenie, że jakby miał być dublerem to może przeć na transfer. Wtedy może tego Garcię byśmy wyciągnęli. Albo tego Portugalczyka z Porto? Bardzo chętnie już bym więcej MAtS'a w bramce nie oglądał
8
Goście co wywiad robili to choć jeden mecz MAtS'a widzieli? Bo jak w pytaniu rzucają, że przed kontuzją był w dobrej formie to ręce opadają... Nie cieszę się z kontuzji ale drużynie na pewno wyszła na dobre - zyskaliśmy bramkarza, który coś broni, daje coś ekstra drużynie i do tego mental bez porównania, tak potrzebny w ogólnie młodym zespole
1
Powinien jeszcze dodać - wiecie, opowiadam sytuację z 2016 r. żeby nikt za te kilka tygodni nie był zaskoczony. Bo czuję pismo nosem, że Tek łatwo z bramki nie zejdzie... Słabe to było w 2016 r. i w sumie słabe jest od jakiś 2-3 tygodni jego - póki co delikatne - stękanie, że w sumie to on jest jedynką, za chwilę będzie gotowy do gry i w LM by sobie popykał
Nie robię sobie wielkich nadziei ale - w Bayernie może by szukali zastępstwa dla Neuera, z City odchodzi Ederson, sytuacja Donnarumy w PSG podobno też taka klarowna nie jest. Może jakby MAtS kilka telefonów wykonał to by Barca specjalnie nie oporowała bo mnie się widzi, że u nas to by chętnie Aarona i Kochena przy Teku szkolili jeszcze z sezon - dwa
1
@Koriolan Z oceną Realu się zgadzam. Po prostu raczej kibicuje "ZA" Barceloną niż przeciwko komuś. A po Barcelonie zwykle klubom hiszpańskim (szczególnie w starciach z klubami angielskim w ramach tego sterydowego pakowania Wysp kasą i oporu przeciwko temu)
1
Mecz Arsenalu naprawdę mocny - w zasadzie Real niech jakąś pielgrzymkę zaplanuje, że tylko trzy sztuki w sieci znaleźli. Ale też zgadzam się, że są w stanie to odrobić. Inna sprawa, że grają bardzo przeciętnie, tracą mnóstwo, gra szarpana i Kylian przeniósł zwyczaje z ligi francuskiej tzn. przód nie pracuje w obronie. Do tego Vini przyjął, że skoro sam się uznał za najlepszego to też już wiele robić nie musi.
Może zaskoczę ale jednak mam nadzieję, że jednak awansują - inaczej, w przypadku naszego awansu, my gramy co 3 dni a oni odpoczywają. Jeszcze niejasne czy ta głupia liga nam nie uwzględni odwołania Osassuny i nie dość, że w lidze stykowo to przed finałem Pucharu Króla my gramy półfinał LM a Real odpoczywa
0
@wasylinho1 rzeczywiście - mój błąd. Teraz rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie
0
@wasylinho1 to teraz chyba zaprzeczasz sam sobie. Przychód jest wtedy kiedy następuje wpływ kasy czy wtedy kiedy wydajemy przedmiot sprzedaży? Pisałeś wcześniej że wtedy kiedy wpływa kasa. A jak przedmiot sprzedaży wydamy (loże zbudowane i przekazane) a klient nie zapłaci to też mamy przychód? Moim zdaniem nie ale Twój ostatni komentarz w zasadzie to dopuszcza
0
@rodineusz rzeczywiście ma on swoją specyfikę. Ale w sumie jak każdy tylko oryginalność/ odmienność jednych zaskakuje innych. Działa to jednak w dwie strony
0
@wasylinho1 czyli tu się zgadzamy - rozróżniając sprzedaż od przychodu z lożami mamy casus taki jak opisaliśmy tzn. nastąpiła sprzedaż i natychmiastowa zapłata. Dlatego nie rozumiem dlaczego audytor stwierdza, że przychód to my możemy mieć dopiero wtedy jak loża powstanie i będzie użytkowana. Przychód już powstał i wiąże się z wpłatą pieniędzy. Dlatego nie rozumiem opinii audytora. Chyba że są jakieś odmienne przepisy w Hiszpanii (LaLidze) w tym zakresie i wtedy ok
3
Katalońskie media co jakiś czas próbują budować pozycję i rolę Deco. Po takim artykule jak ten czekać tylko jak stwierdzą, że w sumie to sam Deco nam wystarczy a Flick tylko odtwarza co mu nasz dyrektor mówi... Doceniam dokonania Deco piłkarza ale w roli dyrektora jak tych wybitnych osiągnięć póki co nie widzę. Transfer Olmo? Sportowo nie wygląda to źle ale raz że chcieliśmy go od dawna, a dwa że kupienie go za 60 mln to nie jest jakiś majstersztyk biznesowy. Przedłużenie kontraktu z Araujo na takim poziomie jak to uczyniono jest ogólnie słabe. Transfer Roque? Pal licho czy za 30 mln czy za 60 mln - niewypał do kwadratu bo ani szans nie dostał, ani czasu na adaptację ani pomysłu na niego tak naprawdę nie mieliśmy. Zanim wylądował to już szukaliśmy gdzie go spylić. A tu co chwila wrzutka jaką to on rolę w budowaniu drużyny ma
2
Ta liga to jest stan umysłu - reguły i rozliczenia zmieniane w trakcie sezonu, zawodnicy raz są raz ich nie ma w rejestrach, nie jest jasne kto i jakie decyzje ma wydawać, a już kompletnie na podstawie jakich przepisów, taka Barca ma płynność finansową, żeby po dwóch miesiącach usłyszeć (ustami tego samego organu), że w sumie to jej nie ma, loże sprzedane, kasa wpłynęła i została wydana ale w sumie to przychodu nie było, telewizja klubowa decyduje kto jest godny sędziowania, szef sędziów dyskutuje z prezesem jednego z klubów jak sędziowanie ma wyglądać, pozostałe kluby spotykają się z komitetem sędziowskim żeby szukać rozwiązania systemowego, VAR działa ale w sumie nikt jego zasad nie rozumie i jest zły bo uznaje nawet minimalne spalone, goal line nie ma bo kosztuje całe 2 mln / sezon, zawodnicy między meczami mają mieć 72 godziny przerwy ale nikt LaLidze nie będzie takich kocopołów narzucał więc w sumie to tylko taki żart z tymi 72 godzinami, jeden zawodnik myli bramkarza bo próbuje skoczyć do piłki zawieszonej 5m nad ziemią więc jest spalony ale inny co ewidentnie bierze udział w akcji będąc na spalonym to już bramkarza nie myli... uffff. A najlepsze jest to, że piłkarze mimo tego i mimo braku możliwości transferów (wiadomo, dbamy o finanse) rozstawiają innych w pucharach
0
@wasylinho1 Wydaje mi się (specjalistą od podatków nie jestem więc w razie czego wyprowadź mnie proszę z błędu) ale przychód jako sprzedawca będę miał wtedy kiedy klient mi zapłaci - w Twoim przykładzie jeśli umowę na sprzedaż i montaż drzwi (celowo rozbijam to na dwie umowy co w praktyce raczej się nie zdarza ale żeby to zbliżyć do kwestii sprzedaży lóż) zawarłem w grudniu, klient zapłacił w grudniu to raczej nie ma znaczenia kiedy drzwi zamontuję - pieniądze trafiły do mnie w grudniu. Jest to inne od sytuacji gdy sprzedaję coś w grudniu, towar wydaję w lutym i klient płaci po wydaniu towaru. Z lożami chyba właśnie tak jest - miejsca sprzedaliśmy w grudniu, klient zapłacił w grudniu to nie ma dla mnie znaczenia (i księgowo chyba również?) kiedy mu kluczyki do loży damy. Bo hipotetycznie - jeśli nigdy z tych miejsc nie skorzysta to przychodu nie będziemy mieli mimo że kasa już dawno zapłacona (i Lapcio już nawet uwinął się z jej wydaniem)?
0
Jeśli nie można zaliczyć bo loży jeszcze nie ma to jakaś głupota - pytanie jak to widnieje w prawie hiszpańskim bo w Polsce sprzedać coś czego jeszcze nie ma można.
Gdyby Tebas nie zmieniał reguł gry w środku meczu (w trakcie rozgrywek) to pewnie bajzel byłby też mniejszy. Klub dokłada swoje bo ciągle kombinujemy ale punkt wyjścia też był niekomfortowy.
No i do tego wszystkiego mamy zespół i piłkę - nieco tradycyjnie w naszym wykonaniu jest tym lepiej sportowo im gorzej organizacyjnie
15
Jest Jonathan David do wzięcia z kartą na ręku to po co szukać? Dusan niech wróci do Fiorentiny i tam będzie ok ale do Barcy to nie wiem gdzie miałby grać. Victor to proszenie się o problemy, fajnie że szukają ale negocjacje z Napoli ... Można lepiej spożytkować czas w okienku
1
Araujo, niestety widać, że im drużyna staje się bardziej uporządkowana, tym ciężej znaleźć dla Ciebie w niej miejsce
6
"rzuca się do obrony strzałów trenera bramkarzy" - to jakaś nowość w wykonaniu MAtS'a, przy najmniej od kilku sezonów tego nie robił...
1
Dajcie już spokój z tym "głupio powiedział". Jezu, piłkarze teraz muszą dukać pierdoły jak z czata GPT?! Kurde, grają z Argentyną, emocje największe z możliwych, wywiad o charakterze rozrywkowym - gość leci na emocjach z tematem. Przecież nie uraził nikogo (albo nikt tak czuć się nie powinien) a tu tylko "głupio gada". Piłkarz nie musi być amebą która nie ma nic do powiedzenia. Jak w Polsce co mecz z Niemcami robimy "powtórkę Grunwaldu", a gadki motywacyjne odwołują się do mrocznego okresu wojny czy zaborów to jest ok?! Dajcie spokój - dla mnie i spoko jego wypowiedź i fajne adekwatne reakcje Scaloniego i di Marii.
2
Borek - swego czasu naprawdę dobry komentator - teraz co występ to nie wiadomo gdzie wbić wzrok. Wczoraj ciekawe zestawienie czytałem - o kapitanach takich piłkarskich potęg jak Polska - Vidic, Berbatow, Giggs i jeszcze kilku innych. Jak to szybciutko poświęcali się grze w klubach. A Lewy prawie 37 lat, opluwany przy okazji każdego występu w kadrze, przyjeżdża mimo, że pewnie jak patrzy to nie wie czy śmiać się czy płakać. Na co dzień Guardiola, Klopp, Ancelotti, Flick - a tu jak nie Brzeczek to Czesio, jak nie Czesio to teraz paździerz a'la Probierz. To jeszcze dostaje po głowie za to, że trener w meczach z teoretycznymi ogórkami sprawdza wariant gry bez Lewego. Nie Panie Borek - poważne reprezentacje właśnie takie niepoważne mecze wykorzystują na sprawdzanie wariantów gry, przegląd kadr itd. A jak my musimy na Maltę wychodzić najmocniejszym garniturem i ciągle drżymy o wynik to nie wciskajcie z kumplami na antenie bajek jak jest super, że dziś już nie ma słabeuszy, a Probierz gra ofensywnie. Nie jest super, reprezentacja nie gra ofensywnie bo na połowie przeciwnika gości z przypadku a ofensywny podań (w ostatniej tercji) jest jak na lekarstwo, a słabeusze są - np. nasza reprezentacja. I czepta się od Lewego bo ja to naprawdę jestem w szoku że jemu się jeszcze chce tu przyjeżdżać i tych mądrości ludowych zwanych polską "myślą" szkoleniową wysłuchiwać
0
Szkoda, że Hiszpania musi grać dalej w turnieju o złote galoty - wygrana Holandii skutkowałaby dodatkowym meczem wyłącznie FdJ, a tak to pół naszej drużyny będzie się pociła w gierce o nic
0
Naprawdę w Hiszpanii nie ma dwóch stoperów że musimy ryzykować zdrowiem 18 - latka?! Trener stwierdza, że trzeba się przyglądać ale w sumie to może jechać do Valencii i będzie dostępny do gry. Czy temu gościowi olej z głowy wyparował po ścięciu włosów?!