Tasde
Dołączył/a: grudzień 2018
14 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
@Recha_0684 Po co się łapiesz za czytanie rzeczy, których nie rozumiesz? Uprawnienia się nadaje a nie odbiera, to oznacza, że prezydent może robić tylko to, na co pozwalają mu ustawy.
A teraz wskaż ustawę, która pozwala mu pominąć rząd i wykonywać politykę zagraniczną z pominięciem rządu.
Wypisałeś też uprawnienia prezydenta i dalej nie rozumiesz co czytasz.
Wskaż na liście uprawnienie, do stanowienia polityki.
Prezydent jest głównym reprezentantem, twarzą kraju, wyższą jednostką nad ambasadorem. Ale tak samo jak ambasador, jego uprawnienie ogranicza się do wykonywania stanowiska rządu a nie stanowienia własnej linii dyplomatycznej.
Nie może z nikim rozmawiać o rzeczach, do których nie upoważnił go rząd, nie może załatwiać żadnych spraw, do których nie upoważnił go rząd.
Nie może zrobić niczego wbrew stanowisku rządu, bo - jak sam zacytowałeś - to rząd prowadzi politykę wewnętrzną oraz zewnętrzną.
3
@Recha_0684 Ty rozumiesz tekst pisany czy nie rozumiesz? Prezydent ma obowiązek pytać się rządu, nie ma prawa załatwiać nic samemu, konstytucja zabrania mu tego robić więc tak, łamie prawo.
Podałem w pierwszym poście, że artykuł 146 konstytucji bez żadnej wątpliwości wskazuje, kto odpowiada za politykę wewnętrzną i zewnętrzną i nie jest to prezydent.
Jedyne uprawnienia Dudy opisane są w artykule 133 konstytucji, wszystkie sprawy muszą i tak być uzgodnione z rządem, więc jeszcze raz powtórzę: Duda prowadząc jakieś rozmowy bez wiedzy rządu, łamie konstytucje.
3
@Recha_0684 O tym NIE MÓWI się publicznie. To, że oni to robią, nikogo nie dziwi, ale mógł sobie to robić za pozwoleniem swojego rządu.
Obecnie NIE MA TAKIEGO POZWOLENIA, robi sobie coś na własną rękę, coś czego konstytucja mu zabrania, działa w imieniu innej władzy i rozmawia z inną władzą w USA niż w 2020.
Druga kwestia, że czym innym jest powiedzieć, że Polska chce Nuclear Sharingu, czym innym jest potwierdzić, że trwają rozmowy na ten temat.
Nawet departament obrony USA zapytany o to o czym Duda gadał będąc u nich powiedział, że oni nie ujawniają informacji o tym czy dana broń gdzieś jest czy jej nie ma, tymczasem Duda publicznie wygłasza, że działa na rzecz obecności broni w Polsce.
3
@Commando Choćby dlatego, że kwestie rozlokowania głowic nuklearnych są informacją tajną. Do tego ogłaszanie publicznie starania daje pole do popisu agentury oraz innych działań, żeby utrudnić bądź zablokować taki manewr.
Sikorski wczoraj tłumaczył, że takie rozmowy odbywają się na takich poziomach niejawności, że on po 4 miesiącach nawet nie jest dopuszczony na ten poziom, bo nie ma jeszcze wszystkich certyfikatów, tymczasem Duda bierze sobie taki temacik i bez wiedzy rządu wypluwa go na konferencji prasowej.
11
Duda byłby świetnym sportowcem, to zacięcie, zapał i głód wyniku jest niebywałe.
Jest samotnym liderem w rankingu bycia najbardziej skompromitowanym prezydentem, ale on szlifuje rekord i się nie zatrzymuje.
Dziś mu się przypomniało, że poza Wąsikiem i Kamińskim w pace siedziału też kilku innych "szarych" agentów służb, którzy brali udział przy nielegalnych działaniach i procederze nadużywania władzy. To ich ułaskawił.
Dwa dni temu gadał o negocjacjach programu Nuclear Sharingu, gdzie takich rzeczy nie ogłasza się publicznie.
Do tego prowadzi własną dyplomacje, choć nie ma ustawowego prawa do tego.
Rozmowy w USA, spotkanie z Trumpem... W co on gra? To jest już zaburzanie funkcjonowania państwa dla partyjnych celów.
Przypomnę, że zgodnie z 146 art. Konstytucji, za politykę zewnętrzną odpowiada rząd, prezydent jest przedstawicielem kraju, ale nie ma prawa samemu dyktować kierunku dyplomacji, nie ma prawa działać sprzecznie z rządem, nie ma prawa załatwiać żadnych spraw dyplomatycznych, na które nie ma zezwolenia od premiera.
Ilość uprawień dyplomatycznych prezydenta jest ściśle określona konstytucją, są to 3 punkty i żaden nie upoważnia prezydenta do tego co robi Duda.
0
@Foton Wietnam im nie wyszedł, natomiast mówienie o Afganistanie i Iraku, że im nie wyszedł? Przecież Irak przestał istnieć po miesiącu wojny, Afganistan też został podbity a ty mówisz o potędze militarnej a masz na myśli misję stabilizacyjną, która już z militariami nie ma wiele wspólnego.
Gdyby USA działało na tych samych zasadach co ruscy, to by wszystkie te wojny wygrali w bardzo krótkim czasie, na szczęście USA jest cywilizowanym krajem, gdzie opinia publiczna nie dopuszcza do aktów barbarzyństwa a zbrodnie wojenne są antagonizowane.
Bo tylko to sprawiło, że te gówno-kraje nie uległy, chowając bojowników między cywilami.
1
Jeżeli nie będzie wyników, to Xavi właśnie zmarnował ostatnią szansę na godne odejście.
Mógł to zrobić na własnych zasadach, powiedzieć, że się nie sprawdził i odejść.
Tymczasem wraca stary scenariusz, drużynie nie pójdzie, wizja pucharów będzie odległa i Xavi zamiast odejść, zostanie wypieprzony w środku sezonu a my na gwałt będziemy załatwiać byle kogo do prowadzenia drużyny.
1
@michal26 W teorii prawdopodobieństwa szansa nigdy nie jest zerwo, ale sądzę, że jest tak mała, że wręcz homeopatyczna.
W zeszłym sezonie jakoś nie powtarzali meczów które przypieczętowały degradacje Esponyolu.
3
@ranger3120 Walaszek to człowiek który zrozumiał życie i zwariował.
1
@BorzyKrzys Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani.
Częste mycie rąk to jest mania, też na nią cierpię, mam fobie brudnych łap i często muszę się kontrolować, bo zdarzało mi się myć łapy po każdym rozbitym jajku podczas robienia jajecznicy xD
1
@Herato Duży wpływ może mieć jednak chaos jaki się w tym klubie dzieje. Zmiany właściciela, odcięcie budżetu. Klimat szatni może nie być taki sam.
Z drugiej strony drużyny z Premier League to są memy, które potrafią z sezonu na sezon wywrócić swoją grę o 180 stopni.
United w jeden sezon robi wicemistrza a w drugi ledwo się łapie na Ligę Europy.
Liverpool w jednym sezonie robi 92 punkty a w drugim do maja męczył się choćby o Ligę Konferencji.
Leicester w 2014 awansuje do PL, w 2015 wygrywa mistrzostwo z solidną zaliczką a w 2023 spada z ligi.
Więc kogo dziwi, że Chelsea raz wygrywa Ligę Mistrzów a raz walczy z West Hamem o ósme miejsce.
0
@pt9 Masz możesz sobie poczytać z opcją tłumacza
https://archivovar.es/laliga-easports/clasificacion-laliga-easports-sin-errores-var-32/
Oni analizują każdą kolejkę i jak mniemam wszystkie mecze.
Link który ci podesłałem prowadzi prosto do tabeli, która pokazuje ile punktów drużyny powinny mieć, gdyby sędziowie nie popełnili błędów w ocenie bramki.
Zaskakuje, że powinniśmy remisować z Realem a mamy 11 punktów różnicy?
1
@FCB24 Nasza gówniana gra nie jest w ogóle tematem dyskusji, bo jak powtarzałem już wielokrotnie - wyniki nie biorą się tylko z dobrej gry.
Tak, śmieje się z białych gdy płaczą na sędziego, bo płaczą na sędziego w sytuacjach kompletnie nie związanych z sędziowaniem (bo narzekali nawet na sędziowanie w tym klasyku, według nich powinniśmy do zera przegrać). Tak samo nie narzekam na sędziów za każdym razem gdy przerżniemy.
Ale jeżeli przeczytałeś treść mojego wpisu, to chyba powinieneś wyciągnąć troszkę więcej, niż narzekanie na sędziów.
Bo narzekać to możesz, jak są debilami i wychodzą ci losowe wyniki całej ligi.
A ja właśnie wskazałem dwa sezony mistrzowskie Realu, gdzie w jednym dostali absurdalne 5 karnych w 10 meczach czy jak w tym sezonie, gdzie mają 11 punktów przewagi nad nami, a w najlepszym razie powinni mieć tylko 3 punkty (zakładając, że ten klasyk wygrali zasłużenie, choć wiemy jak to wyglądało).
Tak, możesz mówić, że wystarczy podnieść nasz poziom gry o "n" poziomów i by nie było problemu.
Nie zmienia to faktu, ze nie trzeba grać idealnie i strzelać po 5 bramek, żeby wygrać mecz, można grać źle i wygrywać, przepisy to dopuszczają.
Czego natomiast nie dopuszczają, to wypaczania wyników przez sędziów.
Wypaczony wynik to wypaczony wynik i nie ma ABSOLUTNIE żadnego znaczenia, czy gralismy dobrze czy źle. Zła gra nie jest usprawiedliwieniem na ruchanie przez sędziów.
1
Oczywiście można powiedzieć, że przecież 21/22 wygrali i bez kontrowersji.
Tak było, ale to nie jest dowód, gdy w sumie nie było żadnej walki. Real miał dobrą kadrę, Atletico cudowną formę gówna a my wisieliśmy na granicy bankructwa.
19
Ciekawe czemu z tych 3 mistrzostw 2 były otoczone bardzo dziwną aurą wokół sędziów.
Mistrzostwo 19/20 - Barca prowadzi do przerwy COVIDowej, potem była dobitka sezonu, 10 meczów w miesiąc.
I tu zaczęły się dziać cuda, każdy nawet najmniejszy powód był gwizdany na korzyść Realu, dostali 5 karnych w 10 meczach z czego 4 karne zmieniły wynik meczu.
Niektóre karne były tak abstrakcyjne jak w meczu z Bilbao, gdzie obrońca Athleticu miał piłkę w posiadaniu i nagle z zza pleców wbiegł w niego Marcelo. Doszło do skrobnięcia (gdzie to obrońca został zaatakowany od tyłu) co dało prześcieradłom karniaka.
Chwilę później była akcja Bilbao, gdzie Ramos po prostu przekopał napastnika oczekującego na dośrodkowanie, sędzia tego nie widział.
Był też karny za to, że Carvajal zderzył się z obrońcą i to dłuższą chwilę po wykonaniu podania.
W drugą stronę nigdy to nie zadziałało i żadne przewinienie nie było na tyle istotne, by sędzia je zobaczył.
W tym okresie był nawet magiczny gol Benzemy po przyjęciu piłki ręką, gdzie sytuacja była tak kuriozalna, że IFAB po tym wydarzeniu musiał w podręczniku umieścić obrazek jak dla debila, gdzie jest ręka xD
I ciekawy wątek który - jak zwykle przy Madrycie - przeszedł bez echa. W lipcu 2020 Javier Tebas skarżył się jak niestosownym jest, by władze Realu dzwoniły do federacji 20 minut po meczu, żeby popłakać na sędziowanie. Określił, ze to jest brzydkie wywoływanie napięcia i presji na sędziów.
Wstawcie sobie ten kontekst do tego co się działo w czerwcu. Tylko ślepy by nie dostrzegł, że coś bardzo śmierdzi, jeżeli w 10 spotkaniach dostajesz 5 karnych, większość drużyn tyle w całym sezonie nie dostaje.
Sezon 23/24 - tutaj mamy kontekst z sezonu 22/23, Real od początku 2023 roku zaczał dużą kampanię przeciwko sędziom, akcja trwa do dziś. SzmadytTV zaczyna produkować swoje paszkwile, chwilę później władze Realu wraz z Ancelottim zaczynają żądać czegoś kuriozalnego, zaczynają żądać żeby VAR mniej ingerował w mecz.
Odklejenie płaczów jest zasadne, wszak to Real by był mistrzem, gdyby VAR nie poprawiał błędnych decyzji głównego.
Ale abstrakcja zaczyna się w wakacje 2023, gdy przed startem ligi na zebraniu trenerów z federacją padłą informacja, że od tego sezonu VAR będzie mniej ingerował w mecz (?!).
Chwilę potem zaczął się cyrk, bo już na początku sezonu zarówno my jak i Girona dostawaliśmy dziwne decyzje arbitrów przez które traciliśmy punkty, tymczasem Realowi płazem uchodziły nawet sanki wyprostowaną nogą Bellinghama (mecz z Atletico i Sevillą).
Podsumowaniem pierwszej rundy według Archivo VAR było to, że Real był liderem ilości punktów po błędach sędziów. Real miał 7 punktów na plus, gdy jego bezpośredni konkurenci mieli na minus.
Kulminacją był mecz z Almerią, gdzie wszyscy widzieli ten wał, goręcej zrobiło się po wycieku nagrać z VAR, gdzie każdy usłyszał jak główny podjął dobrą decyzję, którą potem VAR mu na siłę zmieniał na błędną, dopuszczając się nawet takiej manipulacji jak nie pokazanie dostępnej powtórki udowadniającej rękę Viniciusa.
Dalszą historię już znamy, mecz decydujący o mistrzostwie nie obył się bez filmiku RządowaTV a kończący się bardzo bardzo dziwnym i kontrowersyjnym sędziowaniem.
1
Cały czas mi się na Instagramie pokazują powtórki tego "karnego" z niedzieli.
I tak się zastanawiam, czy gdyby Cubarsi nie zatrzymał się podczas interwencji tylko poleciał dalej, wpadł w trybunę, przejechał po całej trybunie do wyjścia, wypadł za stadion, przesunął po parkingu, wpadł do autobusu, ten by go wywiózł na lotnisko a tam samolot zabrałby go do Barcelony, to czy Lucas Vasquez pobiegł by za nim, żeby potknąć się o jego nogę.
1
@Herbert Jaki poważny mecz? Każdy mecz w LM jest poważny, nawet faza grupowa i jakoś LL ma to w dupie i nie przekłada spotkań a teraz nagle przełożyli.
I jeszcze gdyby Real grał w niedziele o 21 ale oni mieli grać w sobotę.
Według Tebasa La Liga jest najważniejsza a tutaj 3 drużyny są poszkodowane, tysiące euro strat tylko po to, żeby przescieradła miały kilka godzin odpoczynku więcej.
A przypomnę, że raptem 2 miesiące temu LL po prostu oszczała prośby Atletico o przełożenie meczu z Realem z powodu półfinału Pucharu Króla i materace nawet 72 godzin nie mieli na odpoczynek.
0
@pasjonat A tak, sprawa Negreiry, łącznie kropek.
Tylko których? Tych w których po 1,5 roku od ujawnienia nie pojawił się kompletnie żaden dowód?
Bo strzelasz kapiszonami teraz, nic nie udowodniono, nic nawet nie potrafią zarzucić a przecież przez 18 lat powinno się przewinąć tyle osób, ktoś by coś zeznał, chociaż jedna osoba. Nic?
16
Dobra postawa Laporty, nie chodzi o to czy cokolwiek się wydarzy, ale chodzi o wywieranie presji i rozgłos.
To co się dzieje w tym sezonie przechodzi wszelkie pojęcie, powinniśmy mieć równą ilość punktów z Realem, ale na skutek błędów sędziowskich oni mają 11 punktów więcj.
I nie można tu nie doszukiwać się łączenia kropek, przecież Real naciskał na zmiany funkcjonowania VARu od zeszłego sezonu i jak się dowiedzieliśmy - udało im się i komitet sędziowski narzucił inne wytyczne na VAR, te zgodny z wizją Realu.
A czemu naciskali? Bo rok temu VAR dał nam mistrzostwo kraju. Gdyby tego systemu nie używali i stosowali tylko decyzje arbitra głównego, Real byłby mistrzem.
Nie bez znaczenia jest też presja jaką Real robi za pomocą mediów.
Po prostu nie może być żadnego przypadku w tym, że drużyna z największymi wpływami, robiąca to co robi od dwóch lat, tylko kwestią przypadku uzyskała taką korzyść.
Z resztą wypłynęły przecież zapisy rozmów z VARu, wszyscy widzieli jak z Almerią VAR celowo wprowadzał głównego w błąd i doprowadzając do zmiany wyniku meczu.
Mam wierzyć, że to był przypadek?
Dlatego popieram Laportę w tym co robi, tak jak i inne kluby, które w końcu zaczęły głośno mówić o tym, co się w tej lidze dzieje.
0
@tbas No co ty, Cubarsi też gówno, przecież karnego sprokurował.
1
@Chaoss Ile tysięcy razy można powtarzać: Nie musisz grać dobrze, żeby wygrywać mecze.
To, że popełniliśmy błędy które kosztowały nas w rezultacie porażkę nie oznacza, że sędziowie mogą nas walić w kakao i że porażka jest w całości winą zepsołu.
Bo się składa, że Real też dobrze nie grał, nie był stroną dominującą, nie był faworytem z przebiegu meczu.
Wynik meczu został wypaczony i to jest fakt.
2
@Aragorn33 Pisałem o tym wczoraj, że te błędy VAR wyliczane przez Archivo to tylko twarde sytuacje gdzie bramka jest/nie ma. A nie mówimy o innych sędziowskich przewałach "miekkich" gdzie już trzeba gdybać jakby Real sobie poradził w dalszej grze.
Wystarczy wspomnieć, że Nacho powinien pauzować dużo dłużej, ale z niewiadomych przyczyn komitet go uniewinniał (bo choć gościa znieśli na noszach i nie grał w następnym meczu, to lekarz nie wypisał mu L4).
To samo z Bellinghamem, ktory na początku sezonu ratował Real raz za razem a przynajmniej 4 mecze powinien pauzować za bezpośrednie czerwone kartki bo brutalnych faulach z meczu Atletico i Sevilli, tam też VAR podjął błędne decyzje.
Xavi miał rację, że od sierpnia znany jest mistrz.
0
Ja mówiłem już pół roku temu, że skandalem jest brak Goal-line przy okazji innego błędu oceny VAR, który wypaczył wynik meczu (bo sędziowie spojrzeli nie na tą linię na którą powinni).
Co sezon dochodzi do skandalicznych decyzji i nie mówimy tu nawet o "małych" punktach, w zeszłym sezonie taki skandal był na wagę spadku do niższej ligi.
Teraz taki błąd był na wagę walki o mistrzostwo kraju i co? Ta gruba świnia potrafiła wstawić jedynie tweeta z błędem goal-line z innej ligi...
Argument, dlaczego nie ma tej technologii? Bo droga.
GÓWNO A NIE DROGA
Mówimy o 3-4 milionach euro za sezon.
Ile to jest 3-4 miliony euro w tej lidze? NIC, kompletnie całkowicie NIC.
Wiecie ile zarabia ten grubas Tebas? Ponad 3 miliony euro rocznie. Tylko z pensji tego szkodnika i nieroba dałoby się pokryć koszt technologii która z 99% skutecznością oceniałaby prawidłowość bramki.
1
@FabianekMrozek Mylisz się. To jest bardzo tanie narzędzie. Goal-line jest standardem w dużo biedniejszych ligach, tu mówimy o 3-4 milionach za sezon.
Drogo? Tebas zarabia ponad 3 miliony rocznie.
3
@AxelF Nie był dobrze prowadzony. Może nie da się go ocenić na 0/10 ale 4/10 to maks co da się wyciągnąć.
Nieuznanie bramki to nie wina sędziego tylko grubasa Tebasa i tu się nic zrobić nie da, ale reszta meczu nie była przecież sędziowana prawidłowo.
Jak inaczej by wyglądało starcie, gdyby Modrić od samego startu grał z żółtą kartką za atak od tyłu na achillesa? To nie było niewidoczne skrobnięcie w biegu, sędzia miał obowiązek to zobaczyć. Gdyby nie to, potem Modrić nie mógłby już tak agresywnie wychodzić do obrony a robił to jeszcze wiele razy, kartkę dostał dopiero za faul taktyczny pod koniec meczu.
Jak inaczej by grał Rudiger, gdyby miał na karku żółtą kartkę? A chłop po prostu zaatakował Yamala, skasował go i to w przerwie gry a sędzia tylko palcem kiwa, bo się Rudiger uśmiechnął.
Jak gorzej działała nasza obrona gdy Kounde dostał żółtą kartkę za to, że ten głąb z faweli się na niego rzucił z ryjem? Sędzia w ramach rozjemczości dał kartkę obu a nie niesprowokowanemu agresorowi a kogo bardziej boli kartka, napastnika czy obrońce?
Takich mikrodecyzji było bardzo dużo w tym meczu, ale one wpływają na jego przebieg w sposób znaczący. Przecież tu nawet doszło do sytuacji bramkowej Realu po tym jak Modrić zablokował ręką drybling Yamala a sędzia stojąc kilka metrów od tego nic nie widział.
WIem, że patrzymy na to przez pryzmat poziomu sędziów LaLiga, ale to dalej jest seria błędów.
No i karny a potem brak karnego, tu już jest wielbłąd i wypaczanie wyniku.
Jest umowa o karniątkach a sędzia łapie się na padolino, w drugą stronę już to nie działa i Camavinga kasuje Yamala a karnego nie ma, bo nie wiem czemu, czy za lekko czy bez szansy na bramkę.
Albo kontakt to kontakt, albo nie. Dwie interpretacje zależne od tego w którą stronę biegną piłkarze to już jest tragedia.
2
@Chlebek23391 I to jest obrzydliwe, dwa mecze pod rząd sędziowie stosują dwie różne interpretacje.
Jak po naszej stronie boiska to kontakt to kontakt, faul i karny/czerwona kartka.
Zgodnie z podręcznikiem? Tak, co do słowa.
A w drugą stronę? Z PSG brak karnego po oczywistym faulu na Gundoganie, czemu? Nikt nie wie, kontakt to jednak nie był kontakt.
I to samo z Realem, zależnie w którą stronę sędzia odwróci głowę, kontakt to kontakt albo nieistotne wydarzenie.
0
@madl1l3nho Ale ty wchodzisz w gdybanie i to takie z założeniem, że Real jak strzeli tą jedną błędną bramkę to potem już nie gra dalej xD
Że w rzeczywistości to wyglądało tak, że sędzia im w 74 minucie uznał nieuczciwą bramkę po której zeszli z boiska czy co?
Mecz trwał 90 minut, sędzia uznał nieprawidłową bramkę i tylko dzięki niej wywieźli punkty, bo więcej już nie strzelili - koniec tematu.
Dalej to ty już próbujesz tu narzucić historię alterantywną, że jakby im anulowali to by się wzięli w garść i mocą przyjaźni wygrali mecz uczciwie. Uciekasz w fantazje, w co by było gdyby.
Może by się inaczej mecz potoczył a może nie, tego nie dowiesz się nigdy a fakt pozostaje faktem, w tym sezonie wywieźli masę punktów, która im się nie należała.
0
@madl1l3nho No logika idzie w niebyt z tym co mówisz bo zaczynasz gdybać.
Nie mówimy o gdyby, gdyby nie uznano im bramki może by strzelili inną a może by nie strzelili.
Wiem, że z tobą dyskusja nie ma sensu, ale jak chcesz choć trochę obiektywności zachować, to wejdź w link i porównaj tabelę z innymi zespołami.
0
@axegrinder Ale otwórz link który ci wstawiłem i sobie zobacz ile punktów Real powinien mieć, gdyby sędziowie wraz z VARem nie popełnili błędów.
To jest przewał i to jawny przewał.
Real drugi sezon naciska na sędziów swoim mediami, po zeszłym sezonie wymuszali, żeby VAR mniej interweniował i to dostali a teraz zobacz na tabelę i porównaj z rzeczywistą. Nawet uznając, że w tym meczu wszystko było dobrze (a nie było, choćby nieuznana bramka z dostępnych powtórek jest na naszą korzyść) to Real powinien mieć 76 punktów a my 73, tymczasem my mamy 70 a Real 81.
0
@madl1l3nho To bezpośrednie błędy sędziów, nie biorą pod uwagę "co by było gdyby".
Możesz sobie próbować w to wcisnąć bramkę po gwizdku, żaden podręcznik nie zakazuje sędziemu gwizdać równo z zegarkiem.