Tasde
Dołączył/a: grudzień 2018
14 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@kuz Ja wierzyłem bo nie oglądałem meczów Liverpoolu tylko kompilacje. Jak zobaczyłem jak u nas mieli przeanalizował sobie jego postawy w Liverpoolu i straciłem jakąkolwiek nadzieję bo niczym się nie różniło. Typowy brazol z kondycją na maks 60 minut (tak też ściągał go Klopp), zero jakiejkolwiek elastyczności bo Klopp próbował go na kilku pozycjach i wszędzie poza lewym skrzydłem kończyło się tragedią czyli tak jak u nas (czego uparcie nikt nie chciał zauważyć i sobie wmawiał, że powinien grać za Inieste). A do tego wystarczy spojrzeć jak wybuchła forma Liverpoolu chwilę po tym jak odszedł a w jego miejsce wszedł Mane i Liverpool 4 miesiace później zameldował się w finale LM.
0
@kuz Zobaczymy, czy zaraz nie wyjdzie, że piąty trener nie potrafi Coutinho ustawić, dlatego słabo gra. A tyle gadania na Valverde było
0
@Chaoss Jak bez Baśki jak nagrali dwie wersje tej reklamy i wypuścili tego samego dnia
0
@MSN30 Xylometazolin. Bez recepty w aptece. Tylko ostrożnie, bo uzależnia (na serio) a nadużywanie prowadzi do uszkodzenia śluzówki nosa.
3
Czyli co, koniec tych tragicznych kadr i wracamy do poważnej piłki. Na dalszą część sezonu życzę sobie, żeby Barca utrzymała się przynajmniej w TOP3 a Getafe spadło z ligi i najlepiej nigdy więcej nie wróciło.
0
@against_modern_football Vettel jeszcze trochę lat pojeździ, a pojawiają się pogłoski o wykupieniu F1 przez arabów, więc przypał by był, jakby się odzywał. Czarnego pana jak nie szanuje za hipokryzję i totalne odklejenie, to przynajmniej ma jaja powiedzieć arabom na ich własnej ziemi, żeby się ogarnęli.
3
@maroon Denne, to są kocopoły matołów, którzy bronią łamania prawa. Moje przykłady były idealne do twojej wizji, jest sytuacja nienormalna, więc dowolnie sobie łammy prawo, przecież ono do niczego nie służy bo ci się tak wydaje.
Zakładam, że tak samo broniłeś rządu na początku 2020 roku, jak całkowicie nielegalnie zabronił wychodzić ludziom z domu? Też ci się pewnie to podobało i też ubolewałeś, nad biednymi policjantami, którzy zamiast być w domu z dziećmi to musieli uganiać się za ludźmi chodzącymi po ulicach?
Bo te sytuacje są dokładnie identyczne, ktoś łamie prawo i się zlatują matoły które tego bronią, bo im się wydaje, że "wypada" bo sytuacja nie jest normalna.
Ale ja nie jestem zawistny, więc bardzo mocno trzymam kciuki, żeby tobie się w życiu nie przytrafiło, gdy państwo będzie miało w dupie prawo w twoim przypadku.
A te emocjonalne brednie to sobie odpuść, biedni żołnierze... Jakby ich siłą i przymusem zaciągnęli do wojska i jeszcze im nikt za to nie płacił, co nie?
Serio, twoje komentarze są IDEALNYM podsumowaniem dyskusji, to jest właśnie to o czym napisałem i dlaczego będziemy żyć w gównie nie kraju, bo połowa społeczeństwa jest zbyt głupia, żeby rozumem objąć koncepcje państwa prawa i że rzeczy się załatwia zgodnie z przepisami i procedurami a nie na krzywy ryj. Najgorsze, że takie głupie jednostki nie rozumieją, że dziś to dotyka jakichś znienawidzonych dziennikarzy, bo mózg za słabo pracuje, by wyjść poza doczesność i uświadomić sobie, że jutro to ty jutro możesz narazić życie w wypadku z nieprzepisowo jadącym konwojem rządowym, za co nie dostaniesz odszkodowania a będziesz ciągany po sądach przez lata. Nie pozdrawiam.
2
@maroon A gdzie mieli być? Na teren jednostki nie weszli, baza nie mieści się w strefie zamkniętej, to gdzie niby być mieli?
A czy prowokowali czy nie - absolutnie nie ma to żadnego znaczenia. Choćby sam Putin stanął tam z aparatem, żołnierz nie ma żadnego uprawnienia do takich działań, jest to zwyczajnie nielegalne a my żyjemy w państwie prawa a nie Somalii.
I fajnie, że rozumiesz, że sytuacja nie jest normalna. Bardzo miło z twojej strony, czyli rozumiem, że byś bił brawo, jakby teraz do ciebie wjechało wojsko, zerwali by ci podłogi, zniszczyli ściany, rozpruli łóżko i kanapę szukając uchodźców, bo przecież sytuacja nie jest normalna? Nie miałbyś też żadnego problemu, jakby cie zawinęli na ulicy, żeby na komendzie sprawdzić, czy nie jesteś przypadkiem jakimś szpiegiem? Przecież sytuacja nie jest normalna i takie rzeczy mogą się zdarzać.
Zgadzasz się, tak?
1
@LS To niech se zmienią prawo, obecne jest jakie jest i każdy działa w jego granicach a nie "na czuja".
1
@jeyx77x 1.1 to akurat jest przyrost ujemny. Każdy przyrost mniejszy od 2 to utrata obywateli a nie ich przyrost, bo na 2 rodziców przypada średnio te 1,1 dziecka, czyli tracisz 2 obywateli a zyskujesz 1.
3
@Urban08 Ja mam podać ustawę? xD Ustawę na co, na to, że nie ma ustawy pozwalającej dotykać cywilów poza obszarem stanu nadzwyczajnego?
3
@maroon Wysunąłem na podstawie obowiązującego prawa. Dziennikarze nie byli na terenie jednostki wojskowej, nie byli też na terenie objętym stanem nadzwyczajnym. Nie ma prawa zakazującego kręcenia się przy jednostce wojskowej, nie ma prawa zakazującego robienia zdjęć jednostce wojskowej z zewnątrz, więc de jure i de facto ci dziennikarze nie złamali żadnego prawa (co potwierdziła policja, która pojawiła się na miejscu po godzinie i wypuściła przetrzymywanych dziennikarzy).
Inną sprawą jest, że poza obszarem stanu nadzwyczajnego wojsko nie ma absolutnie żadnych uprawnień do jakichkolwiek działań w stosunku do cywilów, nawet żandarmi nie mogą cywila zatrzymać, jeżeli nie pracuje w wojsku. Jeżeli popełnili przestępstwo, to tylko policja mogłaby ich zatrzymać, nie jakiś trep co nie zna regulaminów.
0
@Shapiro Stanoski to są się okazuje pseudodziennikarzem, jeżeli podoba mu się, że jego koledzy po fachu są nielegalnie zatrzymywani siłą przez wojsko pod patronatem rządu. Cytując klasyka "A kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było". A do tego prowadzą bezrefleksyjne i wynurzenia jednak dość opiniotwórczej postaci jaką Stanowski jest.
9
Czemu nie ma dla tego kraju przyszłości? Dowód najnowszy: ludzie cieszą się z faktu, że żołnierze zatrzymali dziennikarzy. Cieszy się z tego nawet - o ironio - dziennikarz, człowiek który myślałem, że ma trochę intelektu, niejaki Krzysztof Stanowski...
Zdania na temat sytuacji na granicy można mieć różne, ale jak ktoś się cieszy, że wojsko NIELEGALNIE zatrzymuje cywilów którzy nie złamali żadnego prawa a MON ku uciesze tłumu jeszcze legitymizuje takie działanie zamiast ukarać żołnierzy za nieznajomość przepisów i procedur które znać obowiązek mają, to po prostu ten kraj jest skończony i nie zabija go rząd. Zabijają go obywatele.
0
@Chaoss Nie doczepiam się tego w Mercedesie (choć akurat to dość ironiczne i śmieszne, że Lewis jakoś już nie walczy o ratowanie świata gdy chodzi o wielkie marnotrawstwo w walce o pucharek), tylko w FIA. Organizacji, która nakazuje wsadzanie silników od kosiarek do bolidów, nakazuje używania syntetycznych paliw, chcą nawet zniszczyć widowisko sportowe poprzez zmniejszenie ilości dostępnych kompletów opon od przyszłego sezonu w ramach tak zwanej "ekologii", gdy drugą ręką kompletnie nic nie robią jak jeden z zespołów tylko dla osiągów zmienia silnik co wyścig. Co też się podpina pod trend oszczędności który narzucili, miało być równo, limity budżetowe i inne bzdety i nic z tego nie wynika, Mercedes wydał z 15 milionów na wymiany silników w ciągu ostatnich 3 miesięcy.
Nie, dla widowiska żadna dominacja nie jest dobra i dobrze, że inne zespoły w historii były uwalane, ale ewidentnie nie zrozumiałeś, jak napisałem, że jakoś innych uwalali dość szybko, niektórych nawet z sezonu na sezon a Mercedes dominuje od 7 lat i dominować będzie jeszcze kolejne 5 i z tym FIA nic już nie robi. W tym sezonie była zacięta walka, RBR dominacji żadnej nie ma, po prostu Verstappen i zespół popełnili mniej błędów na torze niż Mercedes, dlatego prowadzą. A Hamilton przyspieszył tak, że nie ma żadnej rywalizacji, podoba ci się, jak przed wyścigiem wiesz kto wygra jak w 2020 roku? Bo mnie nie.
0
@mercurial2000 Redbull tego nie zrobi.
@hardmind pod wrażeniem, to można być jaki przewał tam musiał pójść. Od dawna głośno mówi się o tym, że Mercedes wiedział jak będą silniki ery hybrydowej i pracował nad nimi lata przed tym, jak pojawiła się specyfikacja dla reszty zespołów a potem ukrywali realną moc. FIA polega na konkurencji, stąd przepisy ograniczające osiągi. Kiedyś tak uwalali zespoły ze zbyt dużą przewagą jak ABS w Williamsie, F-duct w McLarenie, dominację Ferrari czy dominację Redbulla. To wszystko było uwalane bardzo szybko, jedynie Ferrari przez długi czas potrafiło pociągnąć dominację ale to głównie ze względu na Schumachera a nie bezkonkurencyjność bolidu, ale też to nie trwało tyle lat. Tymczasem generacja hybrydowa to już jest 7 lat kiedy Mercedes ma niedoścignioną przewagę technologii silnika, dopiero w przyszłym roku następuje istotna zmiana bolidu, która może wywrócić stawkę, ale z pierwszych opinii wynika, że to też nic nie zmieni, więc najbliższy termin uwalenia silników Mercedesa to 2026, czyli 12 lat dominacji... To po prostu niszczy ten sport i mocno dziwi, że FIA do tego dopuszcza, co widać choćby po Brazylii. Mercedes nie był tam faworytem, to wysoki tor pod Redbulla, silniki się nie zmieniły a Hamilton przyspieszył tak, że żaden bolid na torze nie mógł konkurować na prostych mimo że przez większość sezonu nic takiego nie miało miejsca i Mercedes nie odstawał choćby od Redbulla czy miał problemy ścigać się z innymi pojazdami z silnikiem Mercedesa, aż tu nagle jeden bolid wystrzelił i nikogo to nie obchodzi. Przypomnę, że w 2019 roku Ferrari jak nagle przyspieszyło, to szybko zostało przez FIA ukrócone, a tam też nie było żadnego przecieku, że robią coś "nielegalnie", po prostu przyspieszyli czym zwrócili na siebie uwagę sędziów, Merca to nie dotyczy i FIA nie reaguje na żadne zgłoszenia nieścisłości z regulaminem.
0
@mercurial2000 Nie jest, po prostu za pierwszą wymianę poza limitem masz +10 miejsc kary, za każdą następną jest już tylko +5 miejsc, więc Mercedes może do końca sezonu wymieniać co weekend silnik.
7
@Getek nie ma forzy na PS4 ani PS5 ani żadne inne urządzenie Sony.
2
Krążą plotki o ponownej wymianie silnika u Hamiltona na najbliższy weekend, znowu otrzyma karę 5 miejsc które nadrobi wysiloną do granic możliwości jednostką.
Oczywiście, wszystko zgodnie ze strategią F1 ekologii i taniości, wymieniać 6 silników w bolidach na przestrzeni 3 miesięcy.
0
@VegetaPolska Obrażam bo co? Nazwanie kaleki kaleką nie jest obrazą, bo on jest kaleką, co z resztą sam przyznaje, bo jego ręka nie ma sprawności jak zdrowa, a brak sprawności w takiej serii jak F1 = strata czasu. Po co to komu?
Po drugie, to że jest lubiany nie ma żadnego znaczenia, zespoły wiedzą jakie ma ograniczenia i ile ma lat i nikt go nie chce. Nie wiem jak ty go widzisz w Astonie, jak masz tam zdrowego i młodszego Vettela, idiotyczna plotka która nie miała nawet grama prawdy, bo jak tylko zaczęło się robić głośno to Stroll z miejsca potwierdził Seba na przyszły rok.
Nikt go nie chce i nikt go na poważnie nie bierze nawet do roli. To jest jedyny w stawce paydriver, który nie ma fotela wyścigowego nawet w takim trupie jak Sauber, gdzie jeździ pijany emeryt i ogór.
A śmieszni ludzie którzy wygadują bzdury, to ci co wierzą w to, że Kubica jest jakkolwiek wartościowym zawodnikiem obecnie, że ktokolwiek o nim myśli, szczególnie gdy F2 jest pełne młodych talentów, które nie jeżdżą bo nie ma miejsc.
0
Komentarz usunięty
0
@Chaoss No nic nie daje, gówno imitacja wyścigu w którym nikt się nie stara. Gdyby nie dyskwalifikacja Hamiltona to miałbyś po prostu krótką procesje, bo nikt tam nawet się ścigać nie próbował poza Perezem.
5
@Ptasior Ale mimo że ironicznie, to gość z góry akurat powiedział prawdę. W krętych sektorach Hamilton nie miał tempa ale na prostej robił inne bolidy jak dzieci, redukując po 0,5 sekundy na jednym odcinku a to wszystko przez to, że jego maksymalna prędkość wynosiła 348 km/h gdy drugi najszybszy bolid na torze robił 336 km/h. Inną kwestią jest, że nikt nie próbował walczyć choć mieli możliwości mimo przewagi prędkości, ale mogli próbować a nie próbowali. Czemu? Bo z całego tego peletonu jedynie Hamiltonowi zależało żeby dojechać wysoko, reszta się o nic nie starała, nic nie robiła, nie podejmowała ryzyka bo nie miało to sensu. Dlatego sprinty powinny zostać zlikwidowane a oni będą ich tylko dokładać.
1
@Allbi Ale o co ci chodzi xD FIA nie miała absolutnie innego wyjścia a i tak podejmowali dość prostą decyzje w 20 godzin. Przeprowadzenie badania luki w skrzydle zajmuje mniej niż minutę, bo się po prostu próbuje przepchnąć 85mm kółko przez skrzydło i jeżeli przejdzie to obligatoryjne DSQ a oni nie wiadomo po co przez 20 godzin obradowali, czy Verstappen palcem nie uszkodził elementu, za który normalnie auto jest ciągane a podczas wyścigu przyjmuje na siebie obciążenie setki kilogramów powietrza. Z prostej sprawy rutynowego badania zrobili zagadnienie na prawie dobę, szukając najmniejszych detali rzeczy oczywistej jak wynik standardowego testu, wzięli ujęcia z kilkunastu kamer czy aby Verstappen na pewno nie ma tytanowych palców i podjęli jedyną możliwą decyzje, bo jakby próbowali czegokolwiek to by masakrycznie stracili wizerunkowo a i tak przegraliby przed trybunałem jakby się RBR odwołało.
Gdyby to był inny samochód, to by dostał DSQ jeszcze wczoraj, jak zrobili z Vettelem, gdzie Aston dostał DSQ za paliwo a potem mogli się najwyżej odwoływać i udowadniać, że przez awarię pomiar jest fałszywy.
1
@Roxi Pozostały 4 wyścigi do końca, TOP 3 to Verstappen - Hamilton - Bottas
2
@joloskyy Nie, bo Hamilton się odkleił. Jako kierowcy walczącego o tytuły można go było nie lubić te 10 lat temu, ale był spoko ziomkiem, potem mu się odkleiło i zamienił się w aktywistę hipokrytę, który jest sztuczny jak miód z biedronki, udaje ekologa i każe ratować świat gdy sam rozbija się drogimi autami, ma samolot, drogie buty z prawdziwej skóry a jego praca polega na spalaniu setek litrów paliwa jeżdżąc bez sensu w kółko po torze. Do tego zaczął oskarżać wszystkich o rasizm, bronił kryminalistę, ćpuna i gwałciciela z USA, kazał wszystkim klękać żeby go uhonorować i wszędzie cały czas widzi systemowy rasizm (bo w F1 nie ma czarnych...). Takich ludzi nie da się lubić po prostu, gdy pod publiczne udają zbawców świata samemu nic nie robiąc, to jakbyś lubił Kaczyńskiego czy Tuska.
A z Vettelem to też ciężka sprawa, bo bardzo ocieplił swój wizerunek, ale podąża drogą Hamiltona i też się zaczyna odklejać w stronę aktywizmu, ostatnio coś się darł o wprowadzeniu ograniczeń prędkości na autostradach.
1
@Worny Po prostu Vettel to miękka fajka a potężny SUPER MAX jedną ręką potrafi połamać skrzydło wytrzymujące ciągłe przeciążenia rządu 5G czy kilkaset kilogramów naporu powietrza przy 350km/h. Ma chłopak moc w łapie.
4
@hayek Żeby to porównanie miało jakikolwiek sens, to raczej trzeba powiedzieć, że Hamilton jest jak Barcelona a Messi to ich bolid. Mieli bezkonkurencyjną przewagę maszyny przez 7 lat, która maskowała wszystkie wady Hamiltona i Mercedesa jako zespołu, więc nie wiem jak można się dziwić, że to Hamilton ma te rekordy, skoro odjeżdżali konkurencji nie wyciskając nawet 100% z silnika (co musieli zrobić dopiero w tym sezonie i się okazało, że mają gówniane silniki, które się rozpadają po kilku wyścigach). A ten sezon to nie spadek formy tylko żywa rywalizacja, której po prostu nie mieli. Jak mu się w 2016 kolega zespołowy postawił to też się okazało, że popełnia dużo błędów i przegrał mistrzostwo, dlatego potem mu wymienili kolegę w zespole na podnóżek.
2
@Encore Nie zrobią? Max dostał karę na Monzy za to, że zderzyli się z Hamiltonem, mimo że ani Hamilton ani Verstappen nie byli bardziej winni, po prostu obaj nie odpuścili i obaj się rozbili.
Ale, że Hamilton dostał karę za rozbicie Verstappena na Silverstone (i to dwukrotnie niższą, niż weekend wcześniej dostał Raikkonen za dużo mniejsze przewinienie zakończone kolizją) to podjęto polityczną decyzję i Maxa ukarano, jako powód podając tak żenujący powód, że nawet Brytyjscy dziennikarze nie zrozumieli o co chodziło (w skrócie uznali, że Max przeszarżował wjeżdżając w pierwszy zakręt, co było gówno prawdą, bo nie da się przeszarżować a jednocześnie idealnie wjechać w zakręt a rozbili się w drugim zakręcie z zupełnie innego powodu, czyli de facto FIA uznała, że gdyby Max na wyścigach się nie ścigał, to by nie doszło do wypadku).
FIA mocno uginała karku dla Mercedesa wielokrotnie, choćby w tym sezonie całkowicie zmieniając procedury sprawdzania tylnego skrzydła, bo Redbull miał legalne według testów ale się uginało więc zwiększono obciążenie testowe w trakcie sezonu, jednocześnie nie odpowiadając na prośbę sprawdzenia przedniego skrzydła Mercedesa które się ugina (a nie powinno). Zmienili procedurę pitstopów bo Redbull miał w tym mistrzostwo i bił Mercedesa na głowę, pod pozorem bezpieczeństwa gdzie RBR nie miało ani razu incydentu a to najpierw Bottas wjechał do garażu McLarena a potem Hamilton przejechał mechanika.
W zeszłym roku FIA wiedziała o DAS i go nie zabroniła, dopiero w trakcie sezonu jak Mercedes pokazał wszystkim tą technologie to ją zbanowali, żeby nikt już jej mieć nie mógł.
Lata temu to Hamilton mógł kontynuować sesje mimo że utknął w żwirze i go obsługa toru wyciągnęła (co jest nielegalne), to Hamilton nie dostał kary za to, że nie zwolnił na żółtych flagach w 2019 roku (bo sytuacja była niejasna) mimo że były zdjęcia, że Hamilton widział żółte tablice. W 2015 roku Mercedes też wystartował w wyścigu mimo niespełniania regulaminowych ciśnień w oponach, za co też nie poniósł żadnej kary. A to tylko z pamięci walę, bo znaleźć można by więcej.
Dlaczego więc dziś Verstappen miałby nie dostać najwyższej kary za złamanie regulaminu a u Hamiltona uznać, że nic nie znaleziono?
0
@Encore Patrząc na poczynania FIA względem Mercedesa i jego rywali, to to brzmi irracjonalnie a jednak jest możliwe (nie wiem czy DSQ, bo nie wiem jaki jest regulamin kar za to przewinienie).