YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
14
Czyli jeśli Valverde wygra Ligę Mistrzów to będziesz niezadowolony? Doprawdy, niewielu zrozumie taką spiralę niedorzeczności. Byle przeciw Ernesto, reszta się nie liczy. Wiesz, znalezienie arcywroga i przypisywanie mu wszystkich nieszczęść to objawy manii.
0
Zgadzam się, ale mam ból dupy o to, że gdyby VAR był rok temu, to w meczu z PSG prześcieradła miałyby bramkę mniej. W ogóle bardzo mi dzisiejsze spotkanie przypomina to zeszłoroczne i boję się, że po raz kolejny moje nastawienie "w tym roku już nie wygrają" się nie sprawdzi.
1
Cóż, z tym nie mogę się nie zgodzić ;)
Ja pamiętam do dziś na jakim pierwszy meczu zasnąłem - Inter Mediolan. Byłem jeszcze szczawiem i nie wiedziałem, że futbol może być tak nudny
1
Swoją drogą po dzisiejszym dniu można sobie wyobrazić co będzie, gdy Barca wpadnie na Man City w LM...
0
"No i co z tego, parafraza ma zachować sens, zmieniając formę. Same orły z polskiego :D "
"Ale forma może ulec modyfikacji o ile mi wiadomo drogi Kolego"
Dziękuję drogi Kolego.
5
Jeszcze śmieszniejsze - na prawdę piszą
0
No i co z tego, parafraza ma zachować sens, zmieniając formę. Same orły z polskiego :D
0
Widać nie masz historii oglądania Serie A.
Styl Velverde to nie jest to, czego byśmy chcieli, ale zwalanie na trenera takiej niedomogi piłkarzy zalatuje wysadzeniem Mourinho przez piłkarzy United.
Niedokładne podania, brak cierpliwości, brak ruchu bez piłki - to nie jest wina trenera.
0
Po to zatrudniasz takiego agenta, żeby wiedział lepiej od Ciebie. Sytuacja analogiczna jak z prawnikiem, czy lekarzem. Podejrzewam, że u kogoś takiego jak Raiola posłuszeństwo jest warunkiem wstępnym :)
0
Ja nie mówię o gospodarce, co najwyżej w kontekście komentarza @KaszaBMWFCB - że im dużo taniości zawdzięczamy. Mi chodzi o to państwo jako o piekło dla ludzi i cenę dla zachodniej cywilizacji nie do przyjęcia za ten gospodarczy sukces. Pierwsza gospodarka świata za 1,2 mld ludzi wplecionych w tę machinę? No brawo. A mówienie, że "sytuacja się poprawia" i to nie są aktualne argumenty jest puste.
0
Jeśli mogę oddać połowę t-shirtów i jeden samochód za to, żeby w Chinach nie łamano praw człowieka, to z dumą podjąłbym się takiej transakcji. Niestety takie coś się nie wydarzy, ale myślę, że nie będzie minimum przyzwoitości mówić prawdę o tym państwie i innych Tajlandiach i Kambodżach posiadając te parę śmieci wyprodukowanych tam za grosze. Chociażby po to, żeby więcej osób zdawało sobie z tego sprawę i samemu sobie o tym przypominać.
0
Gdyby nie on, nie byłoby wczoraj bramki.
0
Ogólne wrażenia z meczu - tak słabej gry obronnej jak w ostatnich miesiącach nie pamiętam. Nie chodzi o brak jakości, a skupienia. Drużyna, która rok temu przegrała jeden mecz w lidze, teraz robi babole jak amatorzy. W LM to się zemści.
Co do Arthura - niesamowita jest jego umiejętność utrzymania się przy piłce, zastanawiam się czy da mu się ją odebrać. Czego mi natomiast brakuje, to kluczowych zagrań. Środek, który utrzyma posiadanie i odegra do skrzydła, żeby to ono robiło zamęt, to nie do końca to, co bym chciał oglądać. Mam nadzieję, że będzie z czasem więcej gry do przodu.
Malcom świetnie. Semedo wprost wspaniale, ale ten drugi mnie nie zadziwił, od dłuższego czasu prezentuje wysoki poziom i oby tak dalej.
6
Nie ma rotacji. Za dużo rotacji.
Barcelona musi grać na trzech frontach. Nie da się grać na trzech frontach.
Olewa CdR, wywieźć go na taczkach. Silny skład na CdR - zaniedbuje Ligę.
Nie grają wychowankowie, skandal. Dwóch takich gra tylko za to, że jest wychowankami.
Największy problem tego trenera, to że nazywa się Valverde, a nie Guardiola albo Enrique :)
0
Na przykład jaki trener? Pokaż mi, który klub walczy za wszelką cenę na trzech frontach. Real wygrał 3xLM pod rząd i pewnie 99% kibiców Barcy dałaby się pociąć, żeby to była Barca, ale możemy się pocieszać, że chociaż dajemy najsilniejszy skład na ćwierćfinał CdR xD
1
Jeśli to jest prawda, to żenujące zachowanie klubu. Szczególnie, że i tak mało gra i nie jest materiałem na pierwszy skład, o czym wszyscy wiedzą. Mam nadzieję, że to tylko dziennikarskie domniemania.
0
I niepotrafiącymi wymienić celnych podań na swojej połowie, bo Valverde
0
I jeszcze ten Enrique, farbowany lis :)
0
Niecałe dwa? Zamierzchłe czasy
0
1) dyskusja jak łapanie węgorza, ze wszystkiego się wywinie, bo wszystko jest "relatywne". Relatywizm moralny = domorosła filozofia, a przynajmniej takie używanie pojęcia relatywizmu moralnego. Żyjemy w tym samym kręgu kulturowym co 90% świata topowej piłki, więc daruj sobie.
2) Kibicuje graczom, których styl gry podziwiam, tak to się trafiło że gromadzi ich przy sobie klub FC Barcelona. Nie muszę zgadzać się z działaniami klubu, skoro podoba mi się gra piłkarzy. Podejrzewam nawet, że wraz z kompletnym wygaśnięciem obecnej generacji moje śledzenie poczynań drużyny będzie zmierzać do końca.
3) Oczywiście że nie, ale co to zmienia? Tym sposobem odrzucasz każdy autorytet moralny, sądownictwo, religię, etykę, filozofię. Złączysz to z relatywizmem moralnym i nie da się oceniać żadnego postępowania. Robisz z ludzkiej cywilizacji jakąś papkę, która nie trzyma się na żadnych fundamentach. Dziw, że przetrwała tak długo.
Nie ma sensu rozmowa z Tobą. Jakbyś się pomylił w obliczeniach i ktoś próbowałby Ci wykazać błąd, mierzyłbyś swe argumenty w aksjomaty matematyki. Obalmy zasady, każdy argument będzie po naszej stronie.
0
Moment, moment. Uważasz, że nie są moralne ani dobre, ale dla Ciebie zrozumiałe, czyli dozwolone. Ja uważam przeciwnie, czyli uważam że są dla mnie niezrozumiałe, czy dla mnie niedozwolone? Obje opcje nie mają kompletnie żadnego sensu, bo czy coś jest dozwolone, czy nie, nie jest przedmiotem rozmowy.
Cel uświęca środki - ale jaki wyższy cel tu osiągnięto, żeby mógł on usprawiedliwić wątpliwe postępowanie? Zysk? Serio? Chyba nie o to chodziło w tym stwierdzeniu.
Taka żonglerka terminami to bełkot, nie usprawiedliwianie czegokolwiek. Lekceważysz moralność, bo wybrałeś jako uzasadnienie ideologię. Spoko, masz do tego prawo, ale nie ma sensu ciągnąć dalej żadnej dyskusji, bo to po prostu wypięcie się na wszelkie rozważania o etyce, nie polemika w jej ramach.
Ale martwisz się tylko o to, żebym nie okazał się hipokrytą...
To, że nie krytykuje się tutaj Barcelony jest chyba nie do pojęcia, umysł fizyka rakietowego tego nie ogarnie.
0
Serio? Twój argument na nazywanie czegoś niemoralnym to stwierdzenie, że wszystko jest niemoralne? Kapłan zgwałcił dziecko? Niemoralne? To w religii jest coś moralnego? To biznes i tyle. Nauczyciel uderzył ucznia? Niemoralne? To w edukacji jest coś moralnego? To biznes i tyle. Policjant przyjął łapówkę? Niemoralne? To biznes i tyle.
To w żaden sposób nie jest merytoryczny argument po prostu stwierdzić, że to o czym mówi rozmówca jest nieistotną kwestią. To, że Barcelona postępuje niemoralnie również niczego nie zmienia i jest karygodne.
Mówienie, że takie zachowania są "normalne" albo, że czegoś nie da się "w dzisiejszych czasach" stworzyć w uczciwy sposób jest po pierwsze nieprawdziwe z historycznego punktu widzenia, a po drugie jest samospełniającą się przepowiednią. Jak dasz się tak traktować, to będziesz tak traktowany.
A ten ostatni akapit to jakiś ogólny konsensus pracodawców, przyjęta reguła prawna czy może myślenie życzeniowe?
0
Mam problem z Twoją wypowiedzią - po pierwsze oczywiście, że ma prawo, ale nie zawsze to co możemy zrobić, jest właściwe pod względem moralnym, prawda? Po drugie zwolnienie ze świadczenia pracy nie może być elementem szykany ze strony pracodawcy. Nie mnie to oceniać pod kątem prawnym, ponieważ nie mam takiego wykształcenia, ale z laickiego punktu widzenia - biorąc pod uwagę specyfikę pracy piłkarza, zależność wartości rynkowej od aktualnych występów, długość trwania kariery i temu podobne rzeczy, zachowanie PSG w tym przypadku jest moim zdaniem niewłaściwe.
@hycek - z całym szacunkiem, ale co to znaczy "naszej pracy"? Ktoś, kto otrzymuje pensję minimalną i jego perspektywy rozwoju zawodowego są żadne, może tak sobie mówić o pracy piłkarza, jak i o mojej. Nie jest moją intencją robić z siebie króla życia, ale pewny rzeczy są wspólne. Rok bez pracy wpłynąłby znacznie na moją wydajność, a siedzenie w domu i doczytywanie książek nie zastąpiłoby nawet w ułamku pełnej puli obowiązków pod względem edukacji. Z jednej strony ja nie będę się czuł pewnie po rocznej przerwie, z drugiej gdy przyszły pracodawca dowie się, że przez ostatni rok zbijałem bąki, będzie wolał innego pracownika, a moje szanse na ambitniejszą, bardziej przyszłościową posadę, spadną.
Tylko, że ja mogę pracować do 70-75 rż, a Rabiot zapewne tak długo swojej kariery nie pociągnie. Dlatego jeśli jego usadzenie na ławie będzie trwało do maja + przerwa między sezonami, ucierpi większy procent czasu jego kariery, niż w analogicznej sytuacji u mnie, dlatego cały ten powyższy scenariusz wydłużmy do 3,5 roku mojej absencji. Byłbym już całkiem blisko utraty prawa wykonywania zawodu.
3
Jeśli przekazałbyś szefowi, że nie przedłużasz umowy i będziesz pracował do wygaśnięcia kontraktu, to oczekiwałbyś, że odetnie Cię od Twojej pracy i pozwoli Ci gnić z obowiązkami godnymi ułamka Twoich kompetencji? Ja nie bardzo, dla mnie każdy dzień w pracy to nauka i zdobywanie doświadczenia, potraktowałbym to jako sabotowanie mojej kariery. PSG karze Rabiota, bo nie chce już u nich grać, nie ma tu nic do usprawiedliwienia, haniebne zachowanie ze strony pracodawcy i mam nadzieję, że odbije im się to czkawką.
0
Nie no co Ty, że randomowy gość w Internecie nie ma pojęcia jak organizować czas boiskowy sportowca z najwyższej światowej półki?
0
Czyli wszystko zostało dobrze zrobione, ale nie przyniosło efektu. Tak też się zdarza w medycynie ;)
0
Zrobię Ci ćwiczenie umysłowe, może rozrusza trochę neurony.
Przyjmujesz pacjenta, u którego stwierdzasz trzeszczenia w płucach z niską saturacją. Stwierdzasz obrzęk płuc. Znasz algorytm postępowania:
https://adst.mp.pl/s/empendium/img_zoom/B16_2017/016_7618.jpg
Podałeś furosemid w dawce 40 mg oraz zastosowałeś 100% tlen przez maskę twarzową, w odpowiedzi na nadpobudliwość ruchową pacjenta podałeś morfinę w dawce 5g.
Mimo prawidłowego postępowania stan pacjenta pogarsza się. Pomiar ciśnienia wykazał niskie wartości, rozpoczynasz terapię dobutaminą.
W tym czasie przychodzi jakiś randomowy typ i mówi "trzeba było od razu podać lewonor". I mu się wydaje, że ma rację, bo przecież dotychczasowa terapia nie zadziałała, a może podanie lewonoru teraz poprawi stan pacjenta.
I co? I nic. Postępowanie było zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Randomowy typ nie ma pojęcia o medycynie i jego zdanie nie powinno mieć znaczenia, choćby nawet trafił z tym lewonorem, to był on bardzo złą odpowiedzią 20 minut temu.
Mam nadzieję, że skumasz metaforę.
0
80/90, może 60/70 albo 50/60? Kiedyś to było xD
0
Jak już pękło to nie miało większego znaczenia, czy dogra do końca, i tak trzeba zrobić rekonstrukcję
0
Bo w pachwinie to zerwałeś ścięgno, nie więzadło. Poza tym jest różnica między więzadłem krzyżowym, a więzadłem w stawie skokowym, które się zrywa przy "zwykłym" skręceniu III stopnia.