Rakitić za Iniestę i naprawdę można troszkę jeszcze postrzelać. Jak Rakitić gra w jednym składzie z Iniestą to na pewno nie będzie pokazywał wszystkiego, co umie. Chciałbym go zobaczyć teraz za Iniestę. A jak przypomnę sobie bramkę z Realem, ajajaja. :)
Statystyki nie grają. Nie pamiętam rożnego przeciwko nam, kiedy czułem, że jest Busi i nic złego się nie stanie. A ty bardziej przy naszym rożnym, że jest Busi i może być gol.
mimo wszystko pewnie Lucho nie postawi na dwójkę Pique-Mathieu, ale szczerze nie wiem, bo wtedy można Masche może iść za Busiego, chociaż zobaczyć jeden mecz, jak nie będzie pasowało trenerowi w jego wizji gry to będzie dalej stoperem. Ale Automatycznie wzrastają nasze szanse ze stałych fragmentów gry.... Mimo wszystko liczę, że po raz kolejny Lucho nie pomyli się z wyjściowym składem i wygramy.
Do tej pory popełniliśmy kilka błędów w obronie, dość poważnych, ale drużynom, z którymi graliśmy zabrakło trochę zimnej krwi i trochę umiejętności, by je wykorzystać. PSG zagrało dobry mecz, ale sami trochę im się podłożyliśmy. Na pewno nie wygramy wszystkich meczy, najważniejsze, by zawsze zaprezentować wysoki poziom, a takie błędy na pewno nie będą się zdarzać co mecz. Jestem niezadowolony jedynie z Iniesty, szuka ciągle formy, jest cieniem siebie, ale z utęsknieniem czekam na powrót jego najlepszej wersji i trzymam za niego kciuki. :)
Jednym z baaaaaaardzo pozytywnych akcentów w tym meczu było zdjęcie Alvesa, kiedy drużynie nie idzie i zaganie 3 obrońcami. Naprawdę to może wypalić, tylko zagrać 3 rosłymi obrońcami np. Pique,Bartra i Mathieu, a na DP ustawić Mascherano, a nie Busquetsa. Tacy wahadłowi mogliby dużo wnieść, do tego plusem byłoby to, że świetnie dośrodkowania bije Rakitić, a mając trzy głowy, które potrafią strzelić, zamiast czasami nawet jednej, jak Masche gra na ŚO to różnica. Gra się poprawia, widać świeżość, zaangażowanie, ale czekam na większą rewolucję i sprawdzenie ustawienia 3-5-2, które Lucho lubi.
PS: co się dzieje z Rafinhą? Boję się, że dwoje wychowanków (tj. Deulo i Rafinha) wróciło, wielki optymizm, bo pokazali się z dobrej strony i pierwszy zawiódł już w pre-sezonie, a drugi na początku ligi i przez to trener na na nich nie postawi.
Przestańcie pisać, jak to słabo nie zagraliśmy, bo to już nudne. Oglądałem mecz i PSG strzeliło bramki w sytuacjach, gdzie błędy popełnili raczej indywidualnie gracze, jedynie 3 gol był raczej po perfekcyjnym dograniu i przed tym uchronić się nie daliśmy rady. Ale nasza gra była dobra, rywale w długich okresach czasu nie byli w stanie wyjść z własnej połowy.. był strzał w końcówce z dystansu Munira w słupek, był strzał Alby, który szczęśliwie zablokował Marquinos, były dobre przeszywające zagrania od obu naszych bocznych obrońców, w końcówce sytuacja Sandro... a wszystko wynikało z naszej naprawdę niezłej gry, ale trochę braku szczęścia, a nawet przez pecha, bo przy naszych błędach dwóch straciliśmy dwie bramki, a na dodatek swoich nie wykorzystaliśmy. Ciężko powiedzieć, że był to wspaniały mecz naszych, skoro przegraliśmy. Ale w porównaniu do zeszłego sezonu jest drużyna, która walczy do końca i przede wszystkim wrócił Messi, który naprawdę pracuję, aż miło. :)
Mimo tak cudownych statystyk i tak nie oddają one w pełni wielkości Leo. Statystyki nigdy nie odwzorują tego, jakim jest zawodnikiem. Statystyki nie ukażą tych emocji towarzyszących przy jakimkolwiek dotknięciu piłki przez naszego cracka.
Real zagrał naprawdę słaby mecz, te dwie bramki w zasadzie to tylko błąd bramkarza, bo za bardzo odkrył jeden róg bramki i Modrić strzelił, kiedy wcale się nie zapowiadało na gola i obrońca dał się zastawić Benzemie. Villarreal grał bardzo dobrze, ale niestety bardzo zabrakło skuteczności. Szkoda.
Myślę, że przy utrzymaniu odpowiedniej koncentracji i nie zlekceważeniu rywali w meczu z Rayo i szczególnie Eibarem możemy znowu zagrać na 0 z tyłu. Jest to moim zdaniem jak najbardziej osiągalne. :)
Messi gra genialnie, a oddający strzał tj. Neymar, Munir, Adriano bardzo nie chcą, żeby widać było to w statystykach... przynajmniej 3 asysty dziś. GENIUSZ.
Dlatego, że nie mamy pomysłu, bardziej liczymy na jakieś błędy w obronie, ale... drużyny, z którymi do tej pory graliśmy popełniać ich nie chcą, a my bardziej ich do tego nie zmuszamy. Wszyscy nauczyli się grać z tą Barceloną. Ja najbardziej się zawiodłem, że gdy nie idzie w ataku z drużynami, które nawet nie wychodzą ze swojej połowy nie zmieniamy ustawienia na 3-5-2, a po pre-sezonie i obietnicach Lucho szczerze wiązałem z tym nadzieje. No nic, dajmy im pracować. Oprócz ostatniego spotkania widać było, że zmieniło się nastawienie - GRAMY DO KOŃCA, a to mnie mocno cieszy, bo w tamtym sezonie przegrywaliśmy wygrane mecze.
Mimo, że każdy narzeka na Alvesa i stracił na pewno bezpowrotnie już najlepszą swoją formę, ale ani Montoya ani Douglas nie gra na takim poziomie jak on w ofensywie i taki wahadłowy jest nam najbardziej potrzebny, bo przez takie wejścia w pole karne za najlepszych lat stwarzaliśmy największe zagrożenie. W ostatnim meczu robił to Alba i kilka wejść miał naprawdę udanych. Ale musimy grać naprawdę szybką piłkę, nie wiem czy nie lepszym sposobem jest ustawienie Rakiticia na pozycji Iniesty, bo Don Andres ciągle szuka formy i dużo na tym tracimy. Do tego Mascherano za Busquetsa, ktory jeden dobry występ przeplata 3 złymi. Jest dość wysoki, ale zagrożenia nie stwarza po stałych fragmentach, piłek do przodu też nie transportuje, a Mascherano robi to idealnie.
Bardzo liczę, że Sevilla urwie punkty Atletico, które wypada blado na tle zeszłorocznych dokonań. Villarreal to raczej zależy czy zadowoli ich zdobycie 1 punktu, ewentualnie szukanie swoich szans ze stałych fragmentów, ewentualnie co jakiś czas kontr, które naprawdę sieją spustoszenie w szeregach Realu, bardzo gubią się w defensywie, podobnie jak na początku tamtego sezonu.
Wiadomo, że Lucho przyszedł, powoli chce wdrażać swoją filozofię i będziemy grać perfekcyjnie od razu. Martwi mnie jednak to, że przed sezonem wiele mówiło się o ustawieniu 3-5-2, a jak na razie wcale go nie widać. Mamy problemy ze sforsowaniem autobusów ustawianych przez rywali, a i tak dalej nie oddajemy strzałów z dystansu (oprócz trafienia Rakiticia).
PS: choćby Elche w meczu z nami postawiło autobus, co prawda dostali 3 bramki, ale przez cały mecz się tego trzymali, a w meczu z Realem chcieli grać otwarty futbol wiedząc, że oni najgroźniejsi są z kontr, a nie w ataku pozycyjnym. I tak jest z KAŻDĄ drużyną, z nami - autobus, z Realem - otwarty futbol.
0
Ewidentnie dzisiaj Messi rekordu pobić nie chciał, a szkoda, bo była też okazja ku temu, by zbliżyć się do Ronaldo.
0
Rakitić za Iniestę i naprawdę można troszkę jeszcze postrzelać. Jak Rakitić gra w jednym składzie z Iniestą to na pewno nie będzie pokazywał wszystkiego, co umie. Chciałbym go zobaczyć teraz za Iniestę. A jak przypomnę sobie bramkę z Realem, ajajaja. :)
0
Munir, ładnie przyjął piłkę w towarzystwie dwóch obrońców i z woleja musnął piłkę do Neymara, który bardzo precyzyjnie, przy słupku strzelił.
1
dwie bramki od rekordu :)
0
Statystyki nie grają. Nie pamiętam rożnego przeciwko nam, kiedy czułem, że jest Busi i nic złego się nie stanie. A ty bardziej przy naszym rożnym, że jest Busi i może być gol.
0
3 zawodników, którzy potrafią strzelać gole głową? Do tego słaby w pojedynkach powietrznych, ale wysoki Busi, kiedy coś takiego miało miejsce? :)
0
FC Barcelona: Bravo; Alves, Piqué, Bartra, Mathieu; Busquets, Xavi, Iniesta; Neymar, Messi, Munir
0
mimo wszystko pewnie Lucho nie postawi na dwójkę Pique-Mathieu, ale szczerze nie wiem, bo wtedy można Masche może iść za Busiego, chociaż zobaczyć jeden mecz, jak nie będzie pasowało trenerowi w jego wizji gry to będzie dalej stoperem. Ale Automatycznie wzrastają nasze szanse ze stałych fragmentów gry.... Mimo wszystko liczę, że po raz kolejny Lucho nie pomyli się z wyjściowym składem i wygramy.
2
Fatalne statystyki gdziekolwiek, jeszcze gorsza gra.
0
Do tej pory popełniliśmy kilka błędów w obronie, dość poważnych, ale drużynom, z którymi graliśmy zabrakło trochę zimnej krwi i trochę umiejętności, by je wykorzystać. PSG zagrało dobry mecz, ale sami trochę im się podłożyliśmy. Na pewno nie wygramy wszystkich meczy, najważniejsze, by zawsze zaprezentować wysoki poziom, a takie błędy na pewno nie będą się zdarzać co mecz. Jestem niezadowolony jedynie z Iniesty, szuka ciągle formy, jest cieniem siebie, ale z utęsknieniem czekam na powrót jego najlepszej wersji i trzymam za niego kciuki. :)
0
dzieki. :) bo nigdzie nie widziałem o tym wzmianki.
0
Jednym z baaaaaaardzo pozytywnych akcentów w tym meczu było zdjęcie Alvesa, kiedy drużynie nie idzie i zaganie 3 obrońcami. Naprawdę to może wypalić, tylko zagrać 3 rosłymi obrońcami np. Pique,Bartra i Mathieu, a na DP ustawić Mascherano, a nie Busquetsa. Tacy wahadłowi mogliby dużo wnieść, do tego plusem byłoby to, że świetnie dośrodkowania bije Rakitić, a mając trzy głowy, które potrafią strzelić, zamiast czasami nawet jednej, jak Masche gra na ŚO to różnica. Gra się poprawia, widać świeżość, zaangażowanie, ale czekam na większą rewolucję i sprawdzenie ustawienia 3-5-2, które Lucho lubi.
PS: co się dzieje z Rafinhą? Boję się, że dwoje wychowanków (tj. Deulo i Rafinha) wróciło, wielki optymizm, bo pokazali się z dobrej strony i pierwszy zawiódł już w pre-sezonie, a drugi na początku ligi i przez to trener na na nich nie postawi.
10
Przestańcie pisać, jak to słabo nie zagraliśmy, bo to już nudne. Oglądałem mecz i PSG strzeliło bramki w sytuacjach, gdzie błędy popełnili raczej indywidualnie gracze, jedynie 3 gol był raczej po perfekcyjnym dograniu i przed tym uchronić się nie daliśmy rady. Ale nasza gra była dobra, rywale w długich okresach czasu nie byli w stanie wyjść z własnej połowy.. był strzał w końcówce z dystansu Munira w słupek, był strzał Alby, który szczęśliwie zablokował Marquinos, były dobre przeszywające zagrania od obu naszych bocznych obrońców, w końcówce sytuacja Sandro... a wszystko wynikało z naszej naprawdę niezłej gry, ale trochę braku szczęścia, a nawet przez pecha, bo przy naszych błędach dwóch straciliśmy dwie bramki, a na dodatek swoich nie wykorzystaliśmy. Ciężko powiedzieć, że był to wspaniały mecz naszych, skoro przegraliśmy. Ale w porównaniu do zeszłego sezonu jest drużyna, która walczy do końca i przede wszystkim wrócił Messi, który naprawdę pracuję, aż miło. :)
1
Z Ibrą są zdecydowanie groźniejsi, Ibra to bezdyskusyjnie najlepszy gracz P$G i bez niego chyba łatwiej będzie nam bronić się przed ich atakami.
2
Mimo tak cudownych statystyk i tak nie oddają one w pełni wielkości Leo. Statystyki nigdy nie odwzorują tego, jakim jest zawodnikiem. Statystyki nie ukażą tych emocji towarzyszących przy jakimkolwiek dotknięciu piłki przez naszego cracka.
0
Mimo wszystko, zdarzają się mecze, w których pięknie grać nie będziemy i wtedy dobrze jest postawić na gole, kosztem pięknej gry.
0
Real zagrał naprawdę słaby mecz, te dwie bramki w zasadzie to tylko błąd bramkarza, bo za bardzo odkrył jeden róg bramki i Modrić strzelił, kiedy wcale się nie zapowiadało na gola i obrońca dał się zastawić Benzemie. Villarreal grał bardzo dobrze, ale niestety bardzo zabrakło skuteczności. Szkoda.
0
Myślę, że przy utrzymaniu odpowiedniej koncentracji i nie zlekceważeniu rywali w meczu z Rayo i szczególnie Eibarem możemy znowu zagrać na 0 z tyłu. Jest to moim zdaniem jak najbardziej osiągalne. :)
0
Z taką ambicją, z jak ty Ivan na boisko na pewno o bramki martwić się nie musisz! :)
0
Messi gra genialnie, a oddający strzał tj. Neymar, Munir, Adriano bardzo nie chcą, żeby widać było to w statystykach... przynajmniej 3 asysty dziś. GENIUSZ.
0
Dlatego, że nie mamy pomysłu, bardziej liczymy na jakieś błędy w obronie, ale... drużyny, z którymi do tej pory graliśmy popełniać ich nie chcą, a my bardziej ich do tego nie zmuszamy. Wszyscy nauczyli się grać z tą Barceloną. Ja najbardziej się zawiodłem, że gdy nie idzie w ataku z drużynami, które nawet nie wychodzą ze swojej połowy nie zmieniamy ustawienia na 3-5-2, a po pre-sezonie i obietnicach Lucho szczerze wiązałem z tym nadzieje. No nic, dajmy im pracować. Oprócz ostatniego spotkania widać było, że zmieniło się nastawienie - GRAMY DO KOŃCA, a to mnie mocno cieszy, bo w tamtym sezonie przegrywaliśmy wygrane mecze.
0
Mimo, że każdy narzeka na Alvesa i stracił na pewno bezpowrotnie już najlepszą swoją formę, ale ani Montoya ani Douglas nie gra na takim poziomie jak on w ofensywie i taki wahadłowy jest nam najbardziej potrzebny, bo przez takie wejścia w pole karne za najlepszych lat stwarzaliśmy największe zagrożenie. W ostatnim meczu robił to Alba i kilka wejść miał naprawdę udanych. Ale musimy grać naprawdę szybką piłkę, nie wiem czy nie lepszym sposobem jest ustawienie Rakiticia na pozycji Iniesty, bo Don Andres ciągle szuka formy i dużo na tym tracimy. Do tego Mascherano za Busquetsa, ktory jeden dobry występ przeplata 3 złymi. Jest dość wysoki, ale zagrożenia nie stwarza po stałych fragmentach, piłek do przodu też nie transportuje, a Mascherano robi to idealnie.
0
Bardzo liczę, że Sevilla urwie punkty Atletico, które wypada blado na tle zeszłorocznych dokonań. Villarreal to raczej zależy czy zadowoli ich zdobycie 1 punktu, ewentualnie szukanie swoich szans ze stałych fragmentów, ewentualnie co jakiś czas kontr, które naprawdę sieją spustoszenie w szeregach Realu, bardzo gubią się w defensywie, podobnie jak na początku tamtego sezonu.
1
Wiadomo, że Lucho przyszedł, powoli chce wdrażać swoją filozofię i będziemy grać perfekcyjnie od razu. Martwi mnie jednak to, że przed sezonem wiele mówiło się o ustawieniu 3-5-2, a jak na razie wcale go nie widać. Mamy problemy ze sforsowaniem autobusów ustawianych przez rywali, a i tak dalej nie oddajemy strzałów z dystansu (oprócz trafienia Rakiticia).
PS: choćby Elche w meczu z nami postawiło autobus, co prawda dostali 3 bramki, ale przez cały mecz się tego trzymali, a w meczu z Realem chcieli grać otwarty futbol wiedząc, że oni najgroźniejsi są z kontr, a nie w ataku pozycyjnym. I tak jest z KAŻDĄ drużyną, z nami - autobus, z Realem - otwarty futbol.