1

Moim zdaniem w rewanżu z Valencią partnerem Umtitiego w obronie powinien być Busquets, a jego miejsce w środku pola mógłby zająć Ivan. To będzie bardzo ciężki i intensywny mecz, którego stawką jest awans do finału, dlatego lepiej nie ryzykować wystawianiem nieogranego Miny. Poza tym jeśli Kolumbijczyk zaliczyłby słaby występ (co nie byłoby niczym dziwnym, biorąc pod uwagę rangę spotkania i klasę przeciwnika), to jego pewność siebie może znacznie spaść i wówczas trudno mu będzie grać na swoim najlepszym poziomie. Yerry mógłby śmiało zadebiutować z Getafe.

0

Nijak, bo teraz największym problemem jest cieszynka Pique przecież :)

1

Wydaje mi się, że właśnie to było kluczowe że Sergi cofał nogę przed zderzeniem z zawodnikiem Valencii - gdyby wszedł wyprostowaną, to czerwo jak nic.

4

Hmm, wchodzenie w taką dyskusję jest mniej więcej jak tłumaczyć komuś, że Messi jest lepszy od Ronaldo - albo ktoś ma oczy i to widzi, albo nie ma to sensu :)

Jeśli uważasz, że gorszy futbol graliśmy tylko za Taty Martino, to odpal sobie kilka meczów chociażby z poprzedniego sezonu. Co do taktyki i ogólnie obrazu gry to gramy o wiele, wiele lepiej. Valverde przywrócił równowagę w grze, nie jest już tak jak w ostatnim sezonie Lucho że co drugi przeciwnik przyciskał Barcę na jej własnej połowie do tego stopnia, że ter Stegen musiał ratować się bezładnymi wykopami, dominujemy praktycznie w każdym spotkaniu (i dlatego nie bez powodu odnieśliśmy tylko jedną porażkę od połowy sierpnia!), a Ty piszesz że tylko za Taty graliśmy gorszy futbol. Wybacz, ale ręce mi opadają jak coś takiego czytam :)

19

Nie wierzę, że można taki komentarz napisać na poważnie (zwłaszcza pierwsze zdanie). Może wytrzeźwiej, prześpij się albo coś innego i wtedy wróć :)

12

Myślę, że kibice Realu z pocałowaniem ręki wzięliby taki "słaby" mecz w wykonaniu Ronaldo jak dzisiaj ten Messiego :)

1

Jak miałem przeczytać jego biografię w 2014 roku ? Chyba nie zrozumiałeś do końca mojej wypowiedzi.

75

Gdyby klub nie brał pod uwagę głównie aspektów czysto piłkarskich, to Luis Suarez nigdy by do nas nie trafił będąc na cenzurowanym po ugryzieniu Chielliniego. Ja na przykład byłem przeciwnikiem jego transferu w 2014 roku, uważałem go za niezrównoważonego psychicznie i obawiałem się, że narobi nam wstydu na boisku. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna i bardzo szybko przekonałem się do Luisito. Po co to wszystko piszę? Bo tak naprawdę nikt nie wie, jak będzie zachowywał się dany piłkarz po transferze, dlatego takie podejście jakie proponujesz jest moim zdaniem nieco na wyrost.

167

To potencjał na miarę Messiego czy CR7? Bo nie sprecyzowałeś.

0

Nie ma, a to taki problem?

7

Ludzie, zainstalujcie sobie Sopcasta albo Acestreama i skończą się Wasze wieczne problemy z linkami do transmisji :)

5

To nie Liverpool w pigułce tylko ogólnie Premier League w pigułce. Losowy futbol, to i losowe wyniki ;)

2

Jak sam napisałeś, ciężko porównać tych 2 piłkarzy ze względu na sporą dysproporcję w ich czasie gry dla Barcelony. Każdy na pewno będzie zapamiętany, Ronaldinho przywrócił na Camp Nou uśmiech, a Messi go utrzymał i wprowadził Barcelonę na stratosferyczny poziom. Co do przydatności dla drużyny to na pewno Messi jest lepszy, ale to żadna niespodzianka bo mówimy tutaj o piłkarskim cyborgu zaprogramowanym na wygrywanie meczów, i nikt nie może się z nim równać pod względem jakości wprowadzanej do gry drużyny.

53

Gdyby Dembele miał w sobie tyle pozytywnego myślenia co wy, to rzeczywiście stałby się drugim Bale'em.

45

Jakbyś wszedł wczoraj w przerwie meczu na Ramblę i poczytał tę patologię w komentarzach, to miałbyś zupełnie inne wrażenie ;)

0

Gramy całkiem nieźle tylko zwyczajnie mamy pecha. Nie beczcie już tak.

9

Oczywiście że są inne tematy, wystarczy spojrzeć powyżej lub poniżej na Rambli. Po prostu nic tak nie bawi jak butnie wygłaszane "proroctwa", które po czasie okazują się stać w idealnej sprzeczności z rzeczywistością. Takie rzeczy wręcz trzeba wyśmiewać ;)

141

Ależ futbol uczy pokory. Jeszcze w sierpniu po bolesnej porażce w Superpucharze Hiszpanii pewien "redaktor" z bożej łaski ironicznie zalecał nam transfery twierdząc, że inaczej ten sezon nie będzie miał sensu; jeszcze miesiąc temu Marca pisała "ten świat jest za mały" o niby to wszechmocnej drużynie Realu ( http://uploads.fcbarca.com/uploads/files/przeglad-prasy/17-12-17/marca.jpg ) , jeszcze niedawno pewien zawodnik chełpił się, że jest najlepszy w historii.

Tymczasem sezon nie ma sensu dla Realu, za mało dla nich to ewentualnie może być miejsc premiowanych awansem do Ligi Mistrzów, a wyżej wymieniony piłkarz jest karykaturą samego siebie z czasów świetności, śrubując coraz to nowe niechlubne rekordy i statystyki najgorsze z możliwych. Pokora - to jest coś, czego warto się nauczyć :)

3

Już pomijam to, że do kilku Twoich ocen można mieć poważne zastrzeżenia, ale mecz piłkarski to nie jest równanie matematyczne w którym istotne są tylko wartości pojedynczych zmiennych. Najważniejsze jest to, jak te indywidualności zgrają się na boisku, a tego przed meczem nie wie nikt.

0

"W sezonie 2012/2013 drużyna prowadzona przez Tito Vilanovę zdobyła w pierwszej części rozgrywek 57 punktów na 59 możliwych (96,49%), a jej jedyne potknięcie to 2:2 w El Clásico na Camp Nou."

Chyba 55 punktów na 57 możliwych ? :)

3

W sumie to tak bardzo życzyłem Realowi dobrania paryżan, że nawet jestem zadowolony z losowania pomimo tego że my mamy Chelsea :)

26

"Skończ waść wstydu oszczędź" - czyli że ma Ciebie zabić? Bo chyba nie do końca rozumiesz znaczenie tego cytatu.

3

To prawda że Barca nie zaprezentowała się zbyt dobrze w drugiej połowie, ale nie zmienia to faktu, że strzeliła dzisiaj o jedną bramkę więcej od rywala. Podobnie było tydzień temu z Valencią. Sędziom udało się zabrać nam 4 punkty w 2 kolejki - całkiem niezły wynik, nic tylko powinszować :)

32

Oczywiście sugestia z meczami towarzyskimi jest żenująca i śmieszna, ale trzeba też sobie szczerze powiedzieć że nie reprezentujemy poziomu na absolutny światowy top. Myślę, że nie muszę tego specjalnie argumentować. Ale zanim się wyleje fala hejtu na hiszpańskich dziennikarzy, przypomnijcie sobie ile razy tu wyśmiewano jakąś drużynę czy pojedynczego piłkarza że na coś nie zasłużył, że fartem się gdzieś wślizgnęli itd. A teraz jak jest o naszej reprezentacji, to nagle zmiana podejścia. Taka trochę moralność Kalego :)

101

Porażką to jest Twój roszczeniowy komentarz. Masz konto i dostęp do wszystkich artykułów za darmo, a jeszcze walisz jakieś fochy bo przegląd prasy jest nie o tej godzinie co byś chciał. Usiądź i zrób sam zamiast narzekać, może wtedy dotrze do Ciebie że w Redakcji też są ludzie którzy mają własne sprawy i obowiązki od rana.

0

Patrzę na to mniej więcej podobnie, więc nie muszę się rozpisywać. Póki co to trzeba gromadzić punkty w lidze i wyjść z grupy Ligi Mistrzów z 1.miejsca, a najważniejsze rzeczy przyjdą dopiero na wiosnę - wówczas wróci Dembele, indywidualna forma Suareza czy Pique na pewno podskoczy, elementy taktyki będą współgrały dużo lepiej niż teraz i powinno być dobrze :)

15

W świetle tego że Atletico jest praktycznie za burtą Ligi Mistrzów, a Real najprawdopodobniej ukończy grupę na 2.miejscu, to nieco śmiesznie wygląda niedawne burczenie na naszej stronie, że Barca śmiała zremisować mecz na wyjeździe i ma "tylko" 10 punktów :)

1

No i co, przed sezonem były narzekania jak to wielki Real ma potężną ławkę i wspaniałą młodzież, a my zrobiliśmy beznadziejne transfery, straciliśmy Neymara i nie mamy pomysłu na grę. Rzeczywistość szybko zweryfikowała jak jest naprawdę, bo aktualnie po 2 miesiącach z Valverde gramy lepiej niż Real po 2 latach z Zidanem. Oczywiście sytuacja może się jeszcze odwrócić, ale to pokazuje że w piłce nie ma co ferować wyroków za szybko i skazywać się na porażkę.

14

Generalnie masz rację, ale zdecydowanie nie zgadzam się ze sformułowaniem, że Ronaldo był jednym z najlepszych piłkarzy w tym roku. Nie był nawet w TOP3 Realu Madryt, a co dopiero mówić o całej Europie. I to widzą nawet niektórzy kibice Realu :)

26

Podobała mi się większość wczorajszego spotkania. Było zaangażowanie i walka, do tego w pierwszej połowie tworzyliśmy akcje po bardzo ładnej dla oka zespołowej grze. Prócz świetnego występu ter Stegena i innych, warto odnotować że Andre Gomes zagrał bardzo przyzwoite zawody. Zawsze irytuje mnie tą swoją ciapowatością i brakiem przekonania w grze, ale wczoraj widziałem zupełnie innego piłkarza - grał znacznie szybciej, walczył z Baskami z całych sił, momentami prezentował naprawdę fajne zagrania (najbardziej spodobało mi się, gdy wychodziliśmy z kontrą spod własnego pola karnego i wówczas okręcił wokół siebie zawodnika Bilbao wypuszczając Albę na lewym skrzydle) - gdyby tak grał zawsze, byłoby pięknie :) no i 3 punkty w jaskini lwów zawsze cieszą.

Tymczasem po meczu wchodzę na tę stronę i co widzę? Słaby mecz, graliśmy "kupę", standardowe pojazdy po Gomesie niemające nic wspólnego z rzeczywistością i mnóstwo innych idiotyzmów. Nie przeczę że w drugiej połowie było 20-30 minut kiedy Baskowie przyparli nas do muru, ale zastanawiam się dlaczego to takie dziwne że jedna z lepszych i charakternych drużyn w lidze stwarza sobie przewagę na własnym boisku. Może wyobrażaliście sobie, że strzelimy im 3 bramki w pierwszej połowie i zamkniemy mecz, a na koniec Gomes przyniesie wam frytki przed monitory? Choć w sumie do tego pierwszego niewiele brakowało, bo gdyby nie słupek i poprzeczka to po pierwszych 45 minutach wynik byłby ustalony.

Ludzie, opamiętajcie się. Jest dopiero październik, a wy wymagacie niestworzonych rzeczy. Moim zdaniem gra pozycyjna już teraz wygląda lepiej niż w maju, kiedy Lucho nie miał już kompletnie żadnego pomysłu na grę, a wiadomo że z czasem będzie coraz lepiej. Do tego zanotowaliśmy świetny start w sezonie jeśli chodzi o punkty, ale niektórym nadal mało...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?