0

Może akurat ta wypowiedź to owszem, ale jak przewiniesz 2 strony komentarzy poniżej, to człowiek się zastanawia czy oglądał inny mecz, czy ludzie to po prostu takie betony...

23

Zejdźcie już z tego Gomesa. Chłop wreszcie rozegrał przyzwoity mecz w tym sezonie, a zjazd po nim jest taki jak zawsze. Rzygać się chce jak się czyta te durnowate wypociny.

7

Płaczki, poczekajcie chociaż do meczu, wtedy wylewajcie to błoto w komentarzach :)

9

Aha, to teraz "nie wygląda" w ogóle? Z pierwszym miejscem w lidze i przyjemną przewagą nad Realem, oraz pierwszym miejscem w grupie Ligi Mistrzów?

Poza tym śmieszne jest takie myślenie, że lekiem na całe zło będzie ściągnięcie nowych zawodników. Tu nie ogród zoologiczny tylko klub piłkarski, i oprócz posiadania wielkich nazwisk trzeba mieć jeszcze taktykę, która te nazwiska poukłada na boisku i wyciągnie z nich maksimum.

17

Za popchnięcie przeciwnika, który chwilę wcześniej go sfaulował. Inna sprawa, że typ dodał sporo od siebie, ale Neymar w odwrotnej sytuacji na pewno zrobiłby tak samo ;)

8

Wydaje mi się, że Ty i wiele innych osób tutaj przesadzacie z krytyką poziomu gry obecnej Barcy. Może jestem jakiś ślepy, ale cały czas utrzymuję, że na poziomie taktycznym wygląda to całkiem nieźle, tylko brakuje konkretów pod bramką (co nie jest dziwne, poprzez ogromny spadek jakości po odejściu Neymara oraz tragiczną formę Suareza) i dlatego gra zespołu wydaje się mało przekonująca.

Przypomnij sobie końcówkę zeszłego, ostatniego sezonu Lucho - mieliśmy problem, żeby w ogóle wyprowadzić piłkę spod własnej bramki, wystarczyło że przeciwnik podszedł odpowiednio blisko. I to nie byli jacyś giganci futbolu, tylko ligowe średniaki. Do tego w środku pola często ziała wielka, czarna dziura. Dzisiaj nie ma takich problemów, piłka chodzi płynnie i docieramy z nią pod bramkę rywala bez większego trudu (gdzie później nie ma komu wykończyć akcji lub podkręcić jej tempa, ale to inna para kaloszy).

10

Jestem zniesmaczony wczorajszym sędziowaniem. Myślę, że mecz byśmy wygrali i tak bez tego gola-widmo, a tak to madrycka prasa ma o czym trąbić od rana. Czy w Hiszpanii naprawdę nie ma arbitrów na chociażby przeciętnym poziomie? I co jeszcze musi się wydarzyć, żeby władze La Ligi wyszły z jaskiń i wprowadziły technologię video?

Co do samego spotkania, to co prawda było bardzo senne, ale warto po raz kolejny wyróżnić Paulinho - zazwyczaj po przejściu do nowego klubu (zwłaszcza takiego jak Barca) zawodnik bywa nieco zagubiony, a on po prostu wchodzi i gra, jakby był tutaj już któryś sezon z rzędu. Imponująca jest ta jego pewność siebie :)

10

Tęsknię za czasami, kiedy to były moje największe problemy :)

32

Najbardziej u Paulinho zaskoczyła mnie jego umiejętność znajdowania się w odpowiednim miejscu i czasie na boisku. Jeśli trzeba wspomóc środek pola, zawsze krąży gdzieś wokół Busquetsa i Iniesty. Gdy akcja przenosi się blisko bramki przeciwnika, wówczas Brazylijczyk wyrasta jak spod ziemi w polu karnym w sprzyjającym momencie. Zachodzę w głowę, jak mu się udało tak szybko to wszystko ogarnąć :)

0

Konkurencji z Albą na pewno nie wygra, ale powinien grać częściej żeby Alba mógł oszczędzać siły na kluczową fazę sezonu - jak się kursuje po całej lewej flance przez 90 minut, to na pewno długofalowo jest to bardzo obciążające.

0

Do tej pory myślałem, że tylko Neymar uporczywie pomija Lucasa Digne we wspólnej grze na lewym skrzydle, ale dzisiaj zarówno Iniesta, jak i Messi dość często (w mojej opinii zbyt często) pomijali go przy posyłaniu podań do kolegów. Nie rozumiem tego dziwnego zjawiska, zwłaszcza że Francuz rozegrał dzisiaj bardzo dobre spotkanie : cierpliwie pokazywał się do gry w ofensywie, zaliczył parę niezłych odbiorów, włożył serce i walkę w ten mecz, no i występ okrasił golem.

Mam nadzieję, że ten stan rzeczy wreszcie się zmieni, bo wg mnie Digne zasługuje na częstszą grę - a już na pewno w obecnym modelu taktycznym, w którym Alba ma do dyspozycji praktycznie całe lewe skrzydło i na pewno nie wytrzyma kondycyjnie ponad 50 spotkań w sezonie biegając po całym boisku, dlatego powinien być odciążany przez zmiennika.

26

Jak możesz pisać posty na fcbarca, to znaczy że nie jest tak źle :)

0

Niech żałują ci, co śpią :) D10S w czystej postaci.

1

Albo Leo włączy tryb boski, albo... no, aż trudno sobie to wyobrazić.

1

Ja myślę, że konflikt pomiędzy nim a Hiszpanami (kibicami) zaszedł tak daleko, że nie da już się tego odkręcić. Czy powinien odejść, tego nie wiem - ale jeśli by to zrobił, to znacznie oczyściłby atmosferę wokół drużyny i zaoszczędziłby sobie przykrych incydentów jak ten dzisiejszy. Sportowo w tej drużynie zrealizował się całkowicie, więc po co ma tam dalej tkwić na siłę?

1

Co tam, że burdel i zamieszki na ulicach Barcelony, że nie wiadomo było czy mecz się w ogóle odbędzie - zawsze można ponarzekać na skład :)

0

Czego nie rozumiem? Katalonia łamie konstytucję, więc według autora tego posta przywoływanie interwencji unijnej jest tożsame z życzeniem źle Katalonii. W Polsce pewne środowiska także przywołują interwencję unijną przeciwko łamaniu prawa przez partię rządzącą, więc pytam czy to jest życzenie źle Polsce. Jaka jest Twoim zdaniem różnica między tymi przypadkami?

0

"Jeśli ktoś przywołuje Unię żeby interweniowała na łamanie konstytucji, to życzy źle Katalonii."

Czyli - analogicznie - jeśli ktoś przywołuje Unię, żeby interweniowała w Polsce, to życzy źle Polsce?

0

Cały czas nie rozumiesz w jakim kontekście napisałem słowo "bzdura" - dobra, nieważne, nie chce mi się już tego tłumaczyć :)

Oczywiście, że uwzględniłem 2 posty wcześniej, nawet napisałem czego to wina moim zdaniem. To kolejna rzecz której nie chce mi się robić, czyli powtarzać się.

Podsumowując - gdyby ten mecz był rozgrywany w kwietniu 2018, to byłbym bardzo niezadowolony. Dzisiaj jestem umiarkowanie zadowolony, bo uważam, że na tym etapie sezonu z nowo zatrudnionym trenerem i przewietrzoną szatnią należy doceniać fakt, że są odpowiednie wyniki. Na temat całej reszty będzie można wyciągać wnioski po odpowiednio dłuższym czasie. Dobranoc :)

0

Tak, bo odpowiadając musiałby nie przyznać że cokolwiek było dobrze, więc to byłoby bzdurą. Ty za to spytałeś, gdzie w jego już napisanym poście są bzdury, tak że nietrafione było to pytanie.

No nie był to wybitny mecz Messiego, ale też nie jakiś słabiutki z tych przechodzonych - rzekłbym, że po prostu średni. Sporting wycofany? To chyba inny mecz oglądaliśmy, bo ja widziałem drużynę naciskającą nas nawet na naszej tercji :)

Co do ofensywy to w pierwszej połowie podobało mi się jak był uruchamiany Alba, jak Iniesta kręcił zawodnikami Sportingu, i jak wychodziliśmy raz za razem spod pressingu w środku pola. Później szczęśliwie padł gol i tempo z naszej strony znacznie spadło, co było oczywiście błędem, bo Sporting nie odpuścił do końca. Wydaje mi się, że te ostatnie 30 minut było opiniotwórcze u większości narzekających. Moim zdaniem walka była wyrównana, a my mieliśmy zwyczajnie więcej piłkarskiego szczęścia i dlatego wywozimy 3 punkty.

0

W zasadzie to odsyłam do komentarza powyżej, ale dodam jeszcze że nie mogę się zgodzić że zagraliśmy fatalnie, bo mi się podobała gra w pierwszej połowie, głównie w środku pola - mogę się za to zgodzić ze stwierdzeniem, że od momentu wyjścia na prowadzenie zjeżdżaliśmy po równi pochyłej. Tyle, że to chyba wiemy nie od dziś, że jak Barca wygrywa to zaczyna grać na pół gwizdka?

0

Nie użyłem słowa "bzdura" w odniesieniu do jego słów, tak że to pytanie jest raczej nietrafione. Ale skoro wyciągasz temat, to nie zgadzam się ze stwierdzeniem że Messi był przewidywalny do bólu, skoro np. (podkreślam, na przykład) pierwsza piłka jaką dostał nie mając na sobie plastra, zakończyłaby się golem gdyby nie minimalny spalony.

Druga rzecz z jaką się nie zgadzam, to sformułowanie "beznadziejna intensywność z ofensywie", skoro tak dobrej gry w środku pola nie widziałem od przynajmniej roku. Konstruowaliśmy akcje szybko i dynamicznie, jedynie pod bramką brakowało konkretów, co można zapisać na konto tragicznej formy Suareza i braku trzeciego napastnika/skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia, co w praktyce oznaczało że mogliśmy liczyć tylko na Messiego.

Nie twierdzę, że wszystko było pięknie i miód malina. Ale rozśmiesza mnie, gdy po meczu wygranym na bądź co bądź ciężkim terenie więcej widzę komentarzy negatywnych niż pozytywnych. Jak w zeszłym sezonie Real wygrywał po niezbyt przekonującej grze, to ludzie tu wypisywali, że Barcelona mogłaby się od nich uczyć tej umiejętności. Teraz wygrywamy 1:0 i mamy komplet punktów mając skład i taktykę w fazie budowy - ale i tak jest źle :)

0

Pytam grzecznie dlaczego Twoim zdaniem wygraliśmy. Nie udzielasz odpowiedzi, bo musiałbyś napisać jakąś bzdurę, albo zaprzeczyć własnym słowom - to logiczne, ale nie zasłaniaj się jakimś odparciem argumentów, bo nawet żadnej tezy nie postawiłeś :)

0

Rozumiem. Czyste konto przez 90 minut to także fart?

5

Na razie nie będę komentował wartości merytorycznej Twojej wypowiedzi, ale mam jedno pytanie - to skoro wszystko było tak źle, to dlaczego wygraliśmy?

4

Ja tego tak nie odebrałem. W tamtym meczu zawaliła cała obrona, a Mathieu nie skarży się na nich, tylko na fakt że jemu oberwało się zdecydowanie najbardziej. Inna sprawa, że ja ogólnie nie popieram takich szczerych do bólu wypowiedzi w wywiadach :)

10

Barcelona ma ligę w garści? Nie bądź śmieszny. Skoro Real stracił 7 punktów przez 5 kolejek, to równie dobrze my możemy je stracić przez następnych 30. Wiem, że Real tracił punkty z niezbyt silnymi zespołami, ale po pierwsze nam to też się zdarzało w zeszłym sezonie, a po drugie to na przykład oni już wygrali na Anoeta, a my jeszcze nie (i co roku mamy z tym wyraźny problem). Już niejednokrotnie te rozgrywki udowodniły, że sytuacja może zmienić się o 180 stopni w przeciągu paru tygodni, dlatego na otwieranie szampana jest zdecydowanie zbyt wcześnie. Co oczywiście nie oznacza, że nie możemy się cieszyć z potknięć naszego odwiecznego rywala :)

10

Ja mam przeciwne zdanie. Skład w budowie, taktyka tym bardziej, w 30.minucie wypada nam zawodnik robiący różnicę, a mimo to udało nam się wyszarpać 3 punkty na - bądź co bądź - trudnym terenie. W dodatku wielkim pozytywem tego meczu jest intuicja Valverde - nasz nowy trener pokazał, że potrafi dokonać nieoczywistych zmian (Denis za Iniestę czy wprowadzenie Paulinho na koniec, myślę że każdy z nas był tym nieco zdziwiony), które przeważyły o wyniku meczu.

23

To chyba bogatszego, a nie silniejszego? Bo inaczej te 2 zdania się nie wiążą ze sobą :)

1

Widzisz, ja tutaj wchodzę raz na kilka dni, bo oczy bolą od tego spamu - dlatego mogłem tysiąckrotnie przeoczyć tak istotną informację :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?