0

Niektórzy to by potrzebowali terapii otrzeźwiającej, jakie swoim kibicom fundują np. Arsenal czy Manchester United, żeby zrozumieć pewne rzeczy :)

10

Mówiąc szczerze, to tylko płeć uratowała ją przed poważnym uszczerbkiem na zdrowiu.

1

Masz rację, ale tu nie chodzi o zwalanie winy na sędziów. Nie zamierzam bawić się w te hasztagi #ligarobada jak robili to "redaktorzy" wiadomej strony w zeszłym roku i robić rozliczenia punktowego pod kątem decyzji sędziowskich. Ale trzeba też jasno sobie powiedzieć, że Real był bardzo ciągnięty za uszy w tym sezonie : kuriozalne decyzje arbitrów (przyznanie karnego za sfaulowanie zawodnika Realu przez zawodnika Realu czy chociażby wczorajsze wyrzucenie Aspasa to tylko wybrane przykłady), decyzje "komisji" jak odwołanie kartki dla Nacho albo brak dłuższego zawieszenia dla Ramosa za barbarzyńskie sanki w Messiego, przy jednoczesnym ukaraniu Neymara na 3 spotkania za taką błahostkę jak oklaskiwanie sędziego, to nie jest przypadek.

Jakbym się zastanowił dłużej to zapewne powyciągałbym jeszcze więcej takich spraw, ale tak jak pisałem na wstępie, nie zamierzam robić teraz jakiejś burzy :) mogliśmy wygrać z Alaves czy Deportivo i nie byłoby tematu.

1

Biorąc pod uwagę skandaliczne wypowiedzi właściciela Malagi, oraz to co wyczyniał pan z gwizdkiem we wczorajszym meczu Realu z Celtą, to nie ma na to najmniejszych szans. Ten tytuł został już przyklepany, i to nie na boisku.

1

Nie chodzi o postawę w pojedynczych spotkaniach, słabszy mecz może się trafić nawet najlepszym. Chodzi o postawę w przekroju całego sezonu - np. rok temu mieliśmy już przewagę 12 punktów (wiem że na koniec mocno stopniała, ale to tylko przez nasze rozluźnienie) i piłkarze Realu czy Atletico prawie otwarcie mówili, że już jest po mistrzostwie. Tutaj sprawa była cały czas otwarta do samego końca - w sumie nadal jest, ale chyba nikt się nie łudzi że Malaga zabierze tytuł Realowi, więc używam czasu przeszłego.

A najbardziej pokrzepił mnie na sercu Klasyk o którym wspomniałeś. Pojechać do jaskini lwa, gdzie strata punktowa do lidera była dość spora, i jeszcze tam wygrać - to jest coś :)

2

Bo przecież Real ani razu nie zgubił głupio punktów. Nawet nie liczę na to żebyś zrozumiał, że na finiszu o mistrzostwie decydują detale, ale nazywanie piłkarzy Barcy frajerami możesz sobie podarować. Ja jestem z nich dumny, że siedzieli na plecach Realu przez cały sezon i ani przez moment się nie poddali. Można przegrywać, ale liczy się walka do samego końca.

0

To napisałem jako ogólną zasadę, a w nawiasie napisałem, o co chodzi w tym konkretnym przypadku - jeśli nie rozumiesz tekstu pisanego to rzeczywiście, trudno nawiązać rzeczową dyskusję. Iks de.

6

No zobacz, dziwnym trafem pominąłeś pierwsze zdanie, bo brakowałoby Ci jakiegokolwiek argumentu :)

To Ty robisz z tego ideologiczny problem, nie ja. Obchodzenie dnia Matki jest czymś normalnym, ale zawsze znajdzie się grupa myślących inaczej, która chce na siłę dogodzić wszystkim mniejszościom (w tym przypadku dzieciom bez matek). Otóż - być może zadziwię Twój światły i postępowy umysł - nie da się tego dokonać, bo społeczeństwo jest zbyt zróżnicowane, dlatego zasady ustala się pod większościową grupę, a nie mniejszościową. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że odbieranie większości dzieci możliwości świętowania tego dnia razem z mamą jest dla nich przykre.

23

W takim razie zlikwidujmy dzień Babci i Dziadka, przecież ktoś może już nie mieć dziadków. Dzień Nauczyciela, Górnika itd też powinien zostać wykreślony z kalendarza, żeby nie dyskryminować innych grup zawodowych. Pójdźmy dalej, a co tam - wywalmy także Boże Narodzenie i Wielkanoc, bo ich obchodzenie może urazić wyznawców innych religii. No i nie zapomnij na koniec, żeby nie obchodzić własnych urodzin, żeby przypadkiem komuś nie było przykro że on ich nie ma w danym dniu.

4

Z kolei Real zremisował z Las Palmas a my ich dzisiaj przewieźliśmy 4:1 bez większego trudu. Odpowiadając na Twoje pytanie - nic z tego, ale ta wypowiedź miała pokazać, żeby nie skreślać jeszcze szans Barcy na mistrzostwo, bo Real może przegrać jakiś mecz.

1

Nie wiemy i się tego nie dowiemy, ale nie uważam abyśmy sporo stracili. Zobacz jakie to jest chore - masz gorszy dzień, coś do kogoś odwarkniesz, a nazajutrz okładki gazet już krzyczą jaki to masz potężny konflikt z tą osobą, że postawiłeś ultimatum albo Ty albo on, i tak dalej :) ci ludzie muszą uważać dosłownie na wszystko co zrobią i powiedzą. Dlatego nie ma sensu zajmować się takimi pierdołami i chwytać medialne przynęty, mamy 3 ważne mecze przed sobą i oby wszystkie zakończyły się zwycięstwem ;)

2

Nie było żadnego konfliktu między Messim a Lucho, tylko najprawdopodobniej obaj panowie wygarnęli sobie pewne rzeczy (co nie było dziwne, skoro frustracja w drużynie narastała wskutek coraz gorszej gry i wyników). Jeśli kiedykolwiek uprawiałeś jakikolwiek sport, to wiesz że takie rzeczy są całkowicie normalne. Natomiast na najwyższym poziomie trzeba czasem ukrywać najdrobniejsze zgrzyty, bo media potrafią je rozdmuchać do niebotycznych rozmiarów (co zresztą się stało).

Nie twierdzę, że nic nie zaiskrzyło między Neymarem a Unzue - ale jednocześnie nie wierzę, że wszystkie słowa i zdarzenia były dokładnie takie, jak opisały je media. Dlatego śmieszą mnie wypowiedzi z tak daleko idącymi wnioskami, jak np. ta kolegi na początku dyskusji :)

1

Jeśli zawodnicy/trenerzy zajmowaliby się dementowaniem wszystkiego co napiszą media, to musieliby w zasadzie przez cały czas siedzieć w sali konferencyjnej.

0

Trudno jest przewidzieć co nastąpi gdy legendarny już Argentyńczyk zakończy swą karierę w Barcelonie. Trzeba sprawić, aby przejście z Barcy Messiego do Barcy "zwykłych" piłkarzy odbyło się możliwie najłagodniej. Póki co polityka transferowa nie wygląda dobrze tak jak piszesz, ale trzeba mieć nadzieję że Leo w końcowych latach obecności w klubie zostanie otoczony jak najlepszymi zawodnikami.

37

Lata chude dla Barcelony nie nastaną, dopóki Leo Messi jest w tym klubie - tego jestem stuprocentowo pewien.

38

Nigdy na tej stronie nie widziałem takiej eksplozji zachwytu nad Danim, gdy jeszcze był w Barcelonie. Czytając komentarze utwierdzam się w przekonaniu, że "cudze chwalicie, swego nie znacie" świetnie by tu pasowało :)

0

No, ale okrągłego zera chyba nie będziesz miał, prawda ? :) poczekaj do czerwca, może z tych częściowych rozwiązań poskłada się więcej punktów niż teraz oczekujesz.

Rok temu była trudniejsza, ale wtedy była naprawdę bardzo ciężka (sporym sukcesem był wynik powyżej 50%), dlatego może nieco łagodniej patrzę na tegoroczną. Sporo też zależy od, tak jak piszesz, indywidualnego podejścia - dla jednego maturzysty dany arkusz będzie relatywnie łatwy, dla drugiego już nie, ale gdyby obaj dostali inny arkusz to mogłoby być na odwrót :)

0

Idąc tym tokiem rozumowania, to co po 7 punktach ? :) Każde zadanie się liczy, bo z kilku z nich już można uzbierać całkiem niezły wynik.

Tak jak pisze kolega Kwestionariusz, jeśli rzeczywiście ten arkusz był trudny, to nie ma co się zamartwiać - mało kto napisze go dobrze, więc progi na studia niekoniecznie będą wysokie. Wiele uczelni nie ma z góry założonego progu punktowego, a bardziej próg liczby osób, jaką chcą przyjąć na danych kierunek :)

1

Mówiąc szczerze, to dziwi mnie taka opinia oraz kolegi GenerałXavi - zadania były dość typowe i jeśli nauczyciel w szkole nie cisnął Was z zadań tego rodzaju, to możecie mu tylko "podziękować". Do mnie miesiąc przed maturą rozszerzoną zgłosił się chłopak który przygotowywał się sam, zdążyłem mu pokazać : równanie kwadratowe z parametrem, zadania z wielomianami z parametrem, zastosowania pochodnych (styczna, monotoniczność i ekstrema), motyw z trzema kolejnymi wyrazami ciągu (tam prawie zawsze trzeba użyć wzoru na średnią), równania trygonometryczne, nieco prawdopodobieństwa i to było tyle co z nim zdążyłem omówić, a wszystko dziś się trafiło :)

Mogę jedynie przyznać, że zadanie ze stereometrii było bardzo trudne do rozpoczęcia. Ale w tym roku moim subiektywnym zdaniem arkusz był łatwiejszy, niż w zeszłym :)

0

Nigdzie nie użyłem słowa "głupota", tak że jeśli mnie cytujesz to rób to dokładnie - po prostu wydaje mi się, że kibicując Barcelonie wszyscy lubimy oglądać ładny dla oka futbol, a Atletico Simeone momentami bardziej przypominało intensywnie pracujący tartak niż drużynę piłkarską, dlatego dziwi mnie że na tej stronie jest pewne poparcie dla Argentyńczyka. Generalnie różnica zdań opiera się na tym, że Ty twierdzisz że Simeone zmieniłby się ze swoim stylem przychodząc do Barcy, a ja uważam że pozostałby przy swoim. Pozdrawiam również ;)

2

"Każdy trener ustawia drużynę pod piłkarzy jakich ma" - oczywiście, na przykład Pep Guardiola? :)

0

To prawda, że Simeone ma spory szacunek do Barcy i jej piłkarzy, ale on najzwyczajniej w świecie nie jest odpowiednim trenerem do tej drużyny i do tego stylu gry. Wyobrażasz sobie cały zespół biegający przed linią piłki w obronie? Messiego broniącego na 25-30 metrze? W ataku pozycyjnym opieranie się głównie na dośrodkowaniach i stałych fragmentach gry? Simeone to świetny gość, ale pasuje do Barcy jak pięść do nosa :)

3

Nie obraź się, ale nie wiem jak można być kibicem Barcy (lub chociaż regularnie oglądać jej mecze) i jednocześnie proponować Diego Simeone na stanowisko nowego trenera.

9

Nie przesadzajmy z tą Chelsea. Wiem, że Conte ma teraz uznanie w oczach wszystkich, ale mówimy o lidze w której dosłownie każdy może zostać mistrzem, co udowodnił poprzedni sezon. Zobaczymy co pokaże w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, kiedy terminarz nie będzie wyglądał już tak różowo, a i przeciwnicy w europejskich pucharach będą silniejsi.

16

Patrząc na styl wypowiedzi, to raczej Ty masz z czymś problem niż kolega tomasanet. Po pierwsze to nie zrozumiałeś jego odpowiedzi i strasznie się spiąłeś że nie docenił należycie Twojego idola, po drugie Zidane też nie grał wszystkich spotkań znakomicie (a w finale Mundialu "pomógł" swojej drużynie czerwem), po trzecie to nie rozumiem dlaczego mecze z Brazylią mają być wyznacznikiem jakości piłkarza. No, ale skoro chcesz, to łap :

36

Czułem, że Leo nie poleci do Zurychu. I bardzo dobrze - potrakowali go jak śmiecia, więc niech nie liczą teraz na grzeczność z jego strony.

3

A skąd Ty to możesz wiedzieć? Chłopak dopiero zaczął karierę w najlepszym klubie świata, a Ty już wiesz jak się wszystko potoczy i zakończy. Bawią mnie takie opinie wygłaszane tonem znawcy-jasnowidza.

0

Na pewno pojawi się nierówność kwadratowa (w zasadzie jest co roku w maju), więc opanuj to zagadnienie bardzo dobrze, a będziesz miał 2 punkty za darmo praktycznie :)

0

Pośle dobrą piłkę? Przecież zawodowi piłkarze to nie emeryci Realu Madryt którzy grali może na 30% intensywności, jaka ma miejsce w profesjonalnych meczach. Ronaldinho nie miałby nawet połowy tego czasu co wczoraj, aby podjąć decyzję :)

62

Któryś raz od wczoraj czytam tę bzdurę i mam nadzieję, że to tylko w kategoriach żartu i nie ma osoby która myślałaby tak na poważnie.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?