cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
41
Dajcie już sobie spokój z dziwnymi tekstami o balonikach. Takie pozytywne budowanie presji pomaga choć trochę uwierzyć w to, że naprawdę możemy awansować do ćwierćfinału - i ta wiara jest bardzo ważna, zwłaszcza w głowach zawodników którzy słyszą i czytają takie rzeczy.
22
Wiem że wszyscy są uniesieni dzisiejszym spektaklem, ale ja do akapitu "najgorsze" niestety dodałbym liczbę sytuacji stworzonych przez Celtę, i to pomimo tego że byli stłamszeni przez praktycznie cały mecz. Mieli spokojnie 2-3 setki, i gdyby wykorzystali choć jedną (a PSG by wykorzystało i tego jestem pewien), to wynik na tablicy nie dawałby awansu w środę. Dodam jeszcze, że PSG na pewno nie odda aż tak pola Barcelonie, jak dzisiaj zrobiła to Celta.
Żeby nie było, oczywiście wierzę w awans. I na trzeźwo myśląc, uważam że nawet takiej drużynie jak PSG można wpakować 4 gole. Pytanie tylko, czy zachowamy przy tym czyste konto ;)
30
Płaczki, cicho tam już ;)
0
1. Możesz iść tak 30-40 minut wcześniej, jeśli chcesz załapać się na rozgrzewkę (polecam), a co do samego meczu to możesz przyjść 5 minut przed meczem i też nie będzie problemu, jest wiele bramek i wpuszczanie kibiców przebiega bardzo sprawnie.
2. W przypadku zwycięstwa to do jakiegokolwiek baru w pobliżu stadionu, jest ich trochę ;)
44
Fajnie, że pojawiły się dodatkowe okładki z Vigo. Redakcja podnosi sobie i tak już bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę - teraz niech zabraknie takiej okładki w dniu meczu z innym rywalem, to na pewno znajdzie się ktoś kto będzie o to burczał ;)
2
Ależ ja nie twierdzę, że każdy piłkarz ma być krystalicznie czysty. To męski sport i każdemu mogą raz kiedyś puścić nerwy, jak Messiemu czy choćby ostatnio Bale'owi. Problem w tym, że zachowania które wymieniłem są u Ronaldo standardem, a nie wypadkiem zdarzającym się raz na kilka sezonów.
16
Ronaldo jako człowieka nie oceniam, bo go po prostu nie znam. Ale czy zasługuje na szacunek jako piłkarz? Tu bym mógł podyskutować. Bicie przeciwników pięściami po twarzy, kopanie ich bez piłki, obsceniczne gesty w kierunku sędziego, żałosne symulki po praktycznie każdej stracie, a to wszystko okraszone narcystycznymi wypowiedziami na swój temat lub bardzo kontrowersyjnymi na temat rywali, głównie po odniesionej porażce (przypominam tylko słynne pójście do więzienia za Złotą Piłkę Mundialu dla Messiego, a było tego znacznie więcej). Uważasz, że to przystoi komuś uprawiającemu sport zawodowo (a zwłaszcza na takim poziomie), będącego idolem wielu ludzi na całym świecie?
Prawda jest taka, że gdyby poziom sportowy Ronaldo nie był tak wysoki, gdyby nie zdobył tylu nagród i gdyby jego postać nie została wykreowana na piłkarskiego półboga - czyli gdyby był zwykłym, przeciętnym piłkarzem - to nosiłby łatkę chama i prostaka, który nie umie przegrywać. Trudno postawić Ronaldo w jednym szeregu z takimi piłkarzami jak Iniesta, Buffon czy Raul. Na szacunek trzeba sobie zapracować.
58
Tamto mówił Luis Suarez Miramontes, hiszpański piłkarz który grał głównie w latach 60-tych. Warto czasem przeczytać więcej niż nagłówek :)
33
Naprawdę uważasz, że to było aż takie "mocne" i chamskie? To po normalnym treningu w Polsce chyba byś popełnił samobójstwo ;)
31
Gratuluję użytkownikowi KamQiX za świetny dobór piłkarzy na tapetę, zwłaszcza Andre Gomesa który stał się kozłem ofiarnym dla wielu użytkowników tej strony. Brawo za odwagę i własne zdanie wbrew owczemu pędowi :)
2
Oczywiście Jorge Sampaoli jest pierwszym nazwiskiem jakie przychodzi na myśl - ze słabiutkiego Chile zrobił ekipę zdolną do wygrywania turniejów i pokonywania wielkich drużyn, a teraz po przejściu do Europy radzi sobie tak samo dobrze w Sevilli, pomimo tego że wielu krytyków wróżyło mu spadek z wysokiego konia. Ponadto wyznaje on filozofię gry pokrywającą się z barcelońskim modelem.
Mam jednak pewne obawy. Kiedyś Leszek Orłowski słusznie zauważył, że zazwyczaj najlepszym trenerem jest ten, który ma charakter przeciwny do poprzedniego szkoleniowca. Czyli po twardzielu powinien przyjść dobry wujek, i na odwrót - spójrzcie jak to zadziałało w Realu, kiedy po Mourinho przyszedł Ancelotti, a po Benitezie zatrudniono Zidane'a. Z tego względu mam wątpliwości, czy Sampaoli jako drugi pod rząd trener z ostrym podejściem nie wywrze efektu odwrotnego do zamierzonego.
Dlatego jeśli to nie charyzmatyczny Argentyńczyk zostanie misterem Barcy, postawiłbym na Koemana, który zna klub jak własną kieszeń, jest jego boiskową legendą i z urzędu miałby posłuch w szatni, a na dodatek sprawia wrażenie miłego i spokojnego faceta :)
1
Też tak sądzę. Kto wie, może to nawet było zamierzone - taki ostateczny impuls przed rewanżem z PSG :)
29
Giggs poza boiskiem był dżentelmenem? Biorąc pod uwagę, że miał romans z żoną swojego brata, to ciekawą masz definicję dżentelmena ;)
6
Hahaha, no to chyba jest już jakiś żart :D najpierw jest tyle gadania że mógłby nie czekać do ostatniej chwili żeby klub mógł się przygotować na jego odejście, teraz że źle bo są ważne mecze przed nami - wam, ludzie, to serio nie da się dogodzić ;)
2
Najlepsze są 3 złote punkty - i nic nie zepsuje ich blasku, nawet słaba gra czy brak formy pomocników :)
29
Dociera do Ciebie, że Lucho na konferencjach niekoniecznie mówi to co myśli naprawdę? Może chce zdjąć presję z zespołu przed ważnym meczem? Od wczoraj czytacie konferencje Lucho że piszecie tak negatywne komentarze? Śmieszne i żenujące zarazem jest to, jak bardzo na tej stronie ocena wypowiedzi trenera zależy od wyników drużyny.
0
Możesz wnieść co chcesz, o ile zmieści się to w plecaku. W zasadzie tam nie ma jakiegoś przeszukiwania przed wejściem ;)
7
Chyba nie ma sensu przewidywać które mecze będą trudne a które nie. Ten i poprzednie sezony jasno pokazały, że Barca i Real potrafią tracić punkty z każdym zespołem, a to zjawisko nasila się w końcowej fazie sezonu. Po prostu trzeba wygrywać swoje spotkania i czekać na ich potknięcie.
41
Ale nie strzelił tak jakby mu to było obojętne, wręcz przeciwnie - i to jest najważniejsze.
0
Już wyjaśniłem, jaki jest sens - przykładowo Suarez może nic nie grać przez cały mecz a potem dostać piłkę i strzelić gola z niczego. Jego zmiennik, Paco Alcacer, takim piłkarzem nie jest. Zostawienie gwiazd na boisku jest swego rodzaju ryzykiem, bo nigdy nie wiadomo czy za chwilę nie błysną - i Lucho to ryzyko podejmuje. Zresztą potrafił sadzać na ławce każdego z MSN więc nie rozumiem zarzutu pt."boi się kogoś ruszyć".
1
Tylko że Messi, Suarez i Neymar są piłkarzami takiego formatu, że mogą "nic nie grać" przez cały mecz, a jedną akcją indywidualną zadecydować o wyniku spotkania. Dlatego trener często zostawia ich do samego końca licząc właśnie na taki obrót sprawy.
Zarzut pod adresem Lucho, że boi się kogoś "ruszyć", jest bzdurą - kontrprzykładów mogę podać naprawdę wiele. Ja wiem że teraz trener jest u Was na cenzurowanym, ale chociaż próbujcie pisać z sensem.
1
Mi było wstyd dlatego, że to byli Polacy, a nie dlatego, że to byli kibice polskiego klubu.
Piłkarze w klubie grają głównie dla pieniędzy. W reprezentacji grają dla orzełka na piersi i dla nas wszystkich, dlatego jesteśmy zobowiązani im kibicować. Oczywiście nie tylko powinniśmy, ale i chcemy to robić :)
2
Dlatego, że - z przyczyn oczywistych - wśród kibiców Legii najliczniejszą grupą narodowościową są Polacy. Poza tym niedzielni kibice, którzy nie interesują się zbytnio piłką nożną, utożsamiają się z Legią bo pochodzi z miasta z naszego kraju.
Odjidja-Ofoe, Guilherme, Kazaishvili - to też "nasi" ?
Odpowiadając na Twój drugi post : oczywiście, ze lepiej dla polskiej piłki jeśli więcej polskich klubów będzie na europejskich salonach. Z tego względu w tym meczu moja sympatia jest po stronie Legii. Ale na pewno moja narodowość nie zobowiązuje mnie do kibicowania temu klubowi.
7
Że co? Klub piłkarski nie reprezentuje kraju w którym jest zarejestrowany. To firma sportowa, zatrudniająca pracowników o wielu narodowościach, nastawiona głównie na zyski finansowe. Polskę reprezentuje tylko i wyłącznie reprezentacja narodowa. Polacy nie mają żadnych zobowiązań co do kibicowania Legii Warszawa.
4
Od porażki z PSG co jakiś czas widzę negatywne komentarze pod adresem obecnego zarządu i nie potrafię zrozumieć, co tacy ludzie jak Ty mają w głowach pisząc te bzdury. Chcesz powiedzieć, że to Bartomeu kazał trenerowi nie powoływać piłkarzy ze szkółki? Przecież tutaj prezes się w ogóle nie wtrąca do poczynań Lucho, miał całkowicie wolną rękę, ile razy było mówione że ten czy tamten transfer był na życzenie Luisa Enrique. Ludzie, ochłońcie trochę.
Przy okazji - Laporta przegrał wybory dlatego, że jego główną "bronią" było obrzucanie błotem obecnie urzędującego prezydenta i wyliczanie jego błędnych decyzji. Nie proponował w zamian żadnych konkretów. Nic dziwnego, że ludzie nie chcieli wybrać takiego człowieka na sternika klubu.
1
Generalnie możesz jechać autokarem jak proponuje kolega wyżej, ale osobiście to odradzam - jechałem tak na mecz do Mediolanu (a Barcelona jest jeszcze dalej), i wyszło ponad 20 godzin jazdy w jedną stronę. Wiadomo, integracja po drodze przebiega świetnie, ale po pewnym czasie każdy ma już dosyć podróży i chce po prostu dojechać na miejsce. Do tego dochodzi jeszcze powrót rzecz jasna. Bardzo, ale to bardzo męcząca opcja.
Dlatego polecam podróż samolotem. Do Barcelony leci się dwie godzinki z okładem czyli niezbyt długo. Pierwszy lot w życiu bywa stresujący, ale pomyśl że i tak kiedyś będziesz musiał go zaliczyć. Dasz radę, to nic takiego :)
9
Przecież w lecie nastąpiło sprowadzenie kilku młodych, perspektywicznych zawodników. Jest Umtiti, Andre Gomes, Denis Suarez, Rafinha, Paco Alcacer, Sergi Roberto - to mało? A to, że nie są "na poziomie Barcy", wynika z tego, że trener nie może dawać im pierwszego składu w każdym meczu aby się ogrywali, bo musi zaspokajać nienasycone dzioby roszczeniowych kibiców, którzy w każdym sezonie wymagają trypletu. Gdyby to była drużyna niższej klasy, to byłby czas na wprowadzanie młodzieży i budowanie składu od nowego pokolenia - a tak to nie ma na to czasu. I tak podziwiałem Guardiolę i po części Luisa Enrique, że potrafili wprowadzać do składu młodych zawodników pomimo tak ogromnej presji na wyniki i trofea.
0
Coś Ci się pomyliło - nikogo nie zwalniam ani nie karmię się żadną papką. Odnośnie wczorajszego meczu, to nie chcę powtarzać tego co pisałem już gdzieś indziej, więc moje stanowisko możesz poznać w tym wpisie : http://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-5081945.html
Oczywiście, że Barcelona różni się od Realu, Manchesteru, Bayernu, Atletico itd. Mamy swoją filozofię i unikalny, ofensywny styl gry - dlatego uważam, że coś takiego jak wczoraj nie ma prawa się zdarzyć. Wcale nie mówię o wyniku 4:0, nie to jest na głównym planie - tylko o tym, że drużyna złożona z najlepszych techników na świecie miała problem np. z wyprowadzeniem akcji z własnej połowy.
43
Trafiłeś jak kulą w płot, bo bywam na meczach Barcy, a także jestem członkiem penyi. A wartości kibica nie oceniam po "obecności na forum", czy liczbie obejrzanych spotkań na stadionie (tak jak Ty), tylko po tym co dany kibic pisze. Wartość tego co piszesz wynosi okrągłe zero, ale w porządku - pogrążaj się dalej :)
4
Ty przesadzasz w drugą stronę. Owszem, porażki są częścią każdego sportu i to normalna sprawa że Barca przegra mecz, ale jeśli Twoim zdaniem taka gra jak wczoraj ma prawo "się zdarzyć", to chyba mamy zupełnie inne wyobrażenie o tym zespole.