cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Ja może nie zaliczam się do osób które uważają, że bramka nie powinna zostać uznana, ale z pewnością nie miałbym pretensji do arbitra gdyby jej nie uznał. To taka sytuacja 50/50, każdą decyzję można tutaj obronić, ponieważ wszystko rozbija się o interpretację pozycji Suareza - czy przesłaniał bramkarzowi pole widzenia, czy nie.
1
Nie jestem pewien czy Cię dobrze zrozumiałem : piszesz, że można porównać Ronaldo z Messim pod względem rozegrania czy brania gry na siebie dlatego, że obaj mają zbliżone umiejętności w tym zakresie czy dlatego, że po prostu obaj są piłkarzami z pola? Mam nadzieję, że to drugie, bo teraz to już nawet niektórzy kibice Realu dostrzegają, że w tych elementach CR7 nawet nie ma startu do Leo.
0
Nie wiem czy pokazywanie go młodzieży szkolnej jest odpowiednie ze względu na skalę okrucieństwa (czy też w zasadzie brak skali). Ale z drugiej strony młode pokolenia powinny wiedzieć co wydarzyło się na Wołyniu w tamtych czasach, aby nie zginęła pamięć ofiar.
0
Widzę, że faktycznie doświadczyłaś oglądania Leo Messiego na żywo :) niby 21 facetów ugania się za piłką, ale gdy ten dwudziesty drugi ma ją przy nodze, to nagle akcje nabierają większego tempa, a reszta piłkarzy przy nim wydaje się poruszać jakby w zwolnionym tempie. To jest prawdziwa magia, magia Leo - i tak jak piszesz, tego się nie da zobaczyć w telewizji :)
Cieszę się, że trafiłaś na mecz ze znakomitą atmosferą i wypełnionym stadioniem, na pewno zostanie Ci w pamięci na długo. I teraz, mając w myślach obraz tych wszystkich wspaniałych cules bezgranicznie wspierających piłkarzy Barcy bez względu na to czy im coś wyjdzie czy nie (albo i nawet bardziej w tym drugim przypadku), pomyśl jak niektórzy tutaj potrafią jechać po zawodnikach czy trenerze, nie mając zielonego pojęcia o tym co powyżej opisałaś. Mi osobiście strasznie coś takiego działa na nerwy, dlatego może czasem zbyt ostro reaguję na tego typu zachowania ;)
25
Bo kolega prawdopodobnie źle przetłumaczył z angielskiego, gdzie słowo "billion" znaczy miliard :)
1
Masz rację, ale zwróć uwagę że (jak sam zauważyłeś), Arsenal był skazywany na porażkę, więc to po części odbiło się w głowach naszych piłkarzy. Coś jak ostatnio Real z Legią. Wczoraj natomiast było z góry wiadomo, że to będzie ciężki mecz i wiem że Barca grała na 100% swoich możliwości, dlatego napisałem powyżej, że byłem pod wrażeniem gry rywala.
19
Ach, i jeszcze wtrącając swoje 3 grosze w temacie klopsa Bravo - zdziwił mnie nie tyle sam błąd techniczny, co fakt że mając sekundę czy dwie do namysłu (co dla bramkarza jest dość długim czasem na podjęcie decyzji) postanowił blokować rękami strzał Suareza. Dużo lepsze było dopuszczenie do ewentualnego gola i mecz nadal by się toczył, a tak to Claudio poważnie osłabił swoją drużynę i praktycznie zabrał jej szanse na jakikolwiek korzystny rezultat. No, ale może zadziałał instynkt golkipera i nie było to do końca przemyślane, tego już nie wiem.
Co mnie bawi, to święte oburzenie w artykule, gdzie opisywane są okładki angielskich gazet dotyczące tego feralnego zdarzenia. Przecież niedawno na tej stronie leciały komentarze na podobnym rynsztokowym poziomie pod adresem ter Stegena po meczu z Celtą Vigo, a słowa "pajac" użył także w swoim artykule facet będący wyznacznikiem opinii wielu użytkowników tej strony. Chyba zapomniał wół, jak cielęciem był :)
A takie błędy oczywiście będą się jeszcze zdarzały zarówno naszemu byłemu bramkarzowi, jak i obecnemu - obaj grają w systemie gdzie pełnią rolę ostatniego stopera i to generuje tego typu elektryczne sytuacje, więc siłą rzeczy niemożliwe jest, aby zawsze i wszędzie wychodzili z nich obronną ręką. Np. Jan Oblak nie doświadcza takich boiskowych tragedii, bo jego blok obronny jest najczęściej bardzo głęboko cofnięty, dlatego Słoweniec nie ma okazji do interweniowania w ten sposób. Mylić się jest rzeczą ludzką, i zarówno ter Stegenowi jak i Claudio Bravo życzę, aby ich kibice byli pełni zrozumienia w tej kwestii.
11
We wczorajszym meczu City nie było wcale takie słabe, jak mogłoby się wydawać lub jak mógłby sugerować wynik końcowy. Od początku podopieczni Pepa Guardioli byli bardzo zdyscyplinowani taktycznie, skutecznie utrudniali grę naszym piłkarzom, przez co ci rzadko dochodzili do sytuacji - choć minus tej strategii był taki, że gdy już coś się zadziało pod bramką Claudio Bravo, to najczęściej było to dosyć groźne ze względu na ilość pozostawianego miejsca z tyłu.
Tak naprawdę o tym meczu zadecydowały pojedyncze detale, w postaci poślizgu Fernandinho przy pierwszej bramce (aż mi się przypomniał Mascherano z Atletico), no i katastrofalny błąd naszego byłego bramkarza, który całkowicie ustawił nam mecz. Oczywiście, Barca była w tym spotkaniu drużyną pewniejszą, dojrzalszą i lepiej reagującą na przeciwności losu, dlatego jakkolwiek to śmiesznie nie zabrzmi, nieprzypadkowo przypadki działały na naszą korzyść :) ale to nie zmienia faktu, że Pep buduje naprawdę ciekawą ekipę, choć trochę mu to na pewno zajmie ze względu na toporność i złe nawyki piłkarzy z ligi angielskiej. Mimo to zaryzykuję stwierdzenie, że w ostatnich latach nie widziałem, aby którakolwiek inna angielska drużyna na Camp Nou zaprezentowała wyższy poziom futbolu - włączając w to także Manchester City Pellegriniego.
3
Podaj mi choć jeden nagłówek, tytuł artykułu czy wypowiedź, w której jest napisane, że ktoś jest dumny z wyniku 5:1. Przecież tu nikt nie mówi o wyniku (który moim zdaniem jest niesprawiedliwy dla Legii), tylko o grze i odwadze, jakie pokazali w jaskini lwa.
6
Jeśli chodzi o gorące tematy, typu odejście Messiego z reprezentacji czy wojna Pique z Madrytem, to najczęściej zachowuję swoją opinię dla siebie, bo po prostu zbyt mało wiemy o takich sprawach aby móc się o nich obiektywnie wypowiadać.
Co do samych zawodników, potrafię przyznać że ktoś gra słabo, albo że Neymar przesadza z prowokowaniem rywali gdy wynik meczu jest już ustalony, i tak dalej. Ale kiedy taki ter Stegen popełnia błąd i szyderczo śmieje się z niego cały futbolowy świat na czele z kibicami Realu, to nie uważam żeby właściwym zachowaniem dla kibica Barcy było dołączanie do tego tłumu. Właśnie w takich sytuacjach (czy jak ostatnio z Paco Alcacerem) trzeba stać murem za zawodnikiem, zamiast mieszać go z błotem jak ostatniego śmiecia.
7
Trochę zerojedynkowo patrzysz na te kwestie - albo obiektywny, albo fanatyzm. Jest coś pośrodku, i w mojej opinii właśnie ten kompromis można nazwać kibicowaniem.
Co do pierwszego zdania Twojej wypowiedzi, przeczytaj sobie to : http://footroll.pl/barcelona-ruda-a-tego-pajaca-bramce/
Dla dzieciaków ten facet jest autorytetem, i dlatego jak się naczytają takiego szajsu to później powtarzają to samo na tej stronie. Łatwo to było zauważyć po meczu z Celtą.
14
Posłuchaj, jeśli dla Ciebie nazywanie zawodnika Barcy (cytuję) pajacem, kretynem i idiotą jest zdystansowane i obiektywne, to masz jakieś dziwne definicje tych słów. Bo dla mnie to zwykłe buractwo i frajerstwo niegodne kibica (a ten gość się określa kibicem Barcy), które niestety jest tutaj kopiowane, bo rzesza dzieciaków i umysłowej gimbazy podąża za tym "trendem". Żeby było jasne, ja rozumiem ZDROWĄ krytykę, ale bluzganie zawodników w taki sposób to jest już rynsztok.
A z tym obiektywizmem, to śmieszy mnie jak niektórzy próbują się na niego silić, żeby pokazać jacy to nie są fajni i bezstronni (tylko pytanie dlaczego mają tacy być, skoro bycie kibicem właśnie oznacza bycie po jednej ze stron), a później kończy się to tak, jak opisałem w akapicie powyżej. Podam może przejaskrawiony przykład, ale na pewno zrozumiesz o co chodzi - jeśli Twój brat spowodowałby wypadek śmiertelny i ukrywał się gdzieś przed wymiarem sprawiedliwości, to wydałbyś go policji? Przecież "obiektywnie" zasłużył na karę ;)
5
W zasadzie niczego nie muszę pisać na temat tego człowieka, bo opisałeś wszystko dokładnie tak jak ja myślę. Dodam tylko od siebie, że wchodząc na Ramblę po meczu w którym padł niekorzystny dla Barcy wynik, łatwo zauważyć, jak bardzo opiniotwórcze są jego artykuły czy wypowiedzi wśród młodzieży.
Jeśli o mnie chodzi, to ten cały dissblaster stracił u mnie resztki szacunku tym paszkwilem, jaki wyprodukował pod adresem ter Stegena po przegranym meczu z Celtą Vigo. Miałbym to względnie w nosie, gdyby był bezstronnym komentatorem - ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że on się mieni kibicem Barcelony (czego w ogóle nie widać po jego słowach i zachowaniach), wobec czego rzesza jego fanów traktuje go jak swego rodzaju wzór do naśladowania w tej materii.
2
Oprócz Camp Nou polecam najbardziej park Gaudiego, wzgórza Tibidabo i oczywiście La Ramblę :)
1
Jeśli chodzi o maturę, to zdecydowanie polecam zbiór Andrzeja Kiełbasy, nie wiem czy gdzieś jest dostępny w .pdf ale jeden tom kosztuje maksymalnie 20zł (przez Internet chyba nawet mniej), tak że kupno dwóch tomów nie jest zbyt kosztowną inwestycją :)
1
Dlatego możesz też próbować liczyć zadania maturalne, aby wpasować się mniej więcej w specyfikę tych zadań. Ogólnie zawsze jest tak, że na początku liczy się ciężko i siedzi się bardzo długo nad jednym zadaniem, ale bardzo ważne jest to, aby się nie poddawać i starać się za wszelką cenę zrobić je samemu. Wówczas następny taki przypadek zrobi się szybciej, później jeszcze szybciej... i tak dalej. Zresztą, pewnie sam to zauważyłeś jeśli pracujesz nad sobą :) powodzenia w dalszym rozwoju!
2
Generalnie najlepszym sposobem który zawsze propaguję, jest liczenie jak najwięcej zadań. To coś jak trening fizyczny, im więcej powtórzeń wykonasz, tym lepsze będą Twoje mięśnie - tak samo jest w matematyce, im więcej rozwiążesz zadań (samodzielnie rzecz jasna), tym więcej schematów będzie rozpoznawał Twój umysł i tym szybciej będziesz wpadał na pomysły w zadaniach, które pozornie będziesz widział po raz pierwszy.
To, co napisałem, obowiązuje nawet na poziomie olimpijskim :)
13
Twój komentarz nijak się ma do mojej wypowiedzi, więc nawet nie mam co odpowiedzieć :)
34
O Alcacera nie ma co się martwić, podobnie jak Luis Suarez posiada szósty zmysł do odnajdowania się w polu karnym i piłka go szuka. To czysto psychologiczna blokada, i tak jak piszecie, z pewnością da jeszcze Barcelonie wiele bramek.
Przy okazji - serce rośnie gdy widzę, jaki odsetek komentarzy dodaje otuchy Paco Alcacerowi i ile te komentarze mają poleceń. A jeszcze jakiś czas temu proporcje między pozytywnymi a negatywnymi wypowiedziami na jego temat byłyby odwrotne. Cieszę się, że to zmienia się na lepsze i tylu z Was rozumie że gole naszego napastnika są kwestią czasu. Pozdrawiam Was wszystkich, tak trzymajcie :)
0
Z Twojego opisu wynika, że Lewandowski wczoraj był słabym piłkarzem, któremu wyszły 2 akcje na krzyż, dlatego może pominę ten fragment milczeniem, bo osobiście widziałem coś zupełnie innego. Wkład Kuby Błaszczykowskiego w ostatnią akcję nie może pozostać niezauważony, ale przecież nie twierdzę że tylko i wyłącznie dzięki Robertowi Polska wygrała ten mecz - w każdym razie nasz kapitan walnie się do tego przyczynił i dlatego nazwałem go bohaterem spotkania.
20
Odnośnie wczorajszego meczu naszej reprezentacji, zgadzam się z opinią że gra była fatalna (prawdopodobnie wynikało to ze zlekceważenia rywala przed meczem i rozprężenia po czerwonej kartce), ale fakty są takie że 3 punkty zostały na polskiej ziemi. Gdyby futbol był sprawiedliwy, to Barcelona miałaby 2 Ligi Mistrzów z rzędu za Pepa Guardioli, Atletico wygrałoby 2 finały Ligi Mistrzów, EURO nie wygrałaby reprezentacja która wyszła z trzeciego miejsca w grupie, a Polska po meczach z Kazachstanem i Armenią miałaby 3 punkty zamiast czterech (wczoraj należała nam się porażka, a wcześniej zwycięstwo). Tak że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)
Ostatnia kwestia to Robert Lewandowski. Głosy pretensji po meczu, jakoby to nasz kapitan rozegrał słabe spotkanie, wprawiły mnie w osłupienie. Dla mnie Robert był bezapelacyjnie bohaterem spotkania, mając udział przy pierwszej bramce, zdobywając drugą na wagę zwycięstwa i zagrzewając do boju swoich kolegów przez cały czas gdy na tablicy widniał remis. Zastanawiam się, co ten chłopak jeszcze musiałby zrobić, żeby po meczu nie było krytycznych głosów pod jego adresem, ale to już chyba taki argentyński syndrom Messiego.
2
Ja oglądam Argentynę tylko i wyłącznie dla Messiego, i nie uważam tego za coś wstydliwego. Po prostu korzystam z kolejnej okazji do zobaczenia w akcji najlepszego piłkarza jakiego miałem przyjemność oglądać, zanim będzie już za późno i zostaną po nim tylko filmy na YouTube. Dla takich rzeczy warto wstawać w środku nocy ;)
1
Niezbyt mi pomogłeś, ale dziękuję za chęci ;)
0
Tak nieco poza tematem, czy ktoś zna tytuł utworu który leci w tle skrótu tego meczu? :)
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
11
Neymar ma czucie gry i przegląd pola na wybitnym poziomie, dlatego jest w stanie (przynajmniej w pewnym stopniu) zastąpić Barcelonie Messiego. Problem w tym, że zbyt często wdaje się w indywidualne potyczki z rywalami, zapominając o dobrze drużyny, lub przypominając sobie o nim za późno. Neymar ma w sobie trochę takiego brazylijskiego pierwiastka który skłania go do zabawy, natomiast Messi na boisku jest bezduszną maszyną zaprogramowaną na wygrywanie meczów - i dlatego właśnie Leo jest bardziej efektywny od swojego młodszego przyjaciela :)
2
Nie przegraliśmy tylko przez Marca (podkreślam trzecie słowo), a jak słusznie zauważyłeś, tezy żadnej nie postawiłem, więc to nie argument.
Nie musisz mi tłumaczyć, dlaczego nie byłoby debaty, ja to doskonale rozumiem. Jestem dostatecznie długo na tej stronie, aby wiedzieć że spora część użytkowników często po porażce wiesza kamień na szyi tylko temu zawodnikowi, który zawinił w najbardziej widoczny sposób. A już najbardziej śmieszy mnie wyciąganie daleko idących, często pochopnych wniosków : np. dzisiaj się dowiedziałem, że ter Stegen jest jak Pinto, że nie umie grać nogami (!), że specjalnie pajacuje, że wcale nie wyciąga wniosków i się popisuje. Czy gdyby ten gol padł z Celticem, to padłoby choć jedno takie określenie? Wątpię. I tylko to miałem na myśli, tworząc ten przykład i hipotezę ;)
1
Ja nie twierdzę, że to jest argument, tylko zauważenie pewnego faktu. Ty nazwałeś to argumentem, więc pytam jaką tezę popiera, skoro to jest argument wg Ciebie.
1
Przede wszystkim : Twoim zdaniem to jest argument popierający jaką tezę? A po drugie, oczywiście ze moment błędu jest bardzo ważny, ponieważ nadaje mu wagi. Tylko że to nie zmienia faktu, że w obu przypadkach jest to dokładnie to samo zagranie - ni mniej, ni więcej, tylko to chciałem pokazać.
15
Kurczę, to jak ta przeciętna Barcelona rozwaliła Real 0-4 na Bernabeu, to zastanawiam się co będzie z Realem :)