20

Mnie też na przemian śmieszy, irytuje i męczy to wieczne przypominanie o pisaniu tego nazwiska małą literą. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że niektórzy użytkownicy poprawiają w tym innych z uporem godnym lepszej sprawy, a prawdopodobnie żaden z nich wtedy nie kibicował Barcelonie :) zresztą, wystarczy spojrzeć na rocznik kolegi wojto - miał zaledwie 3 lata gdy Luis Figo przechodził do Realu, a walczy o tę pisownię zupełnie jakby wtedy był socio :)

14

Właśnie problem jest taki, że umiejętności ofensywne Alby kończą się na podłączeniu do akcji. Co prawda z Messim mają przećwiczony do perfekcji schemat krzyżowej piłki, ale co z tego jak Jordi ma skuteczność na poziomie przysłowiowego Torresa - gdyby miał choćby przeciętną, to Leo miałby ze 30 asyst w sezonie :)

23

Właśnie z tych "rogali" zapamiętam Adriano. Jego strzały powinno się pokazywać juniorom na szkoleniach, jak należy uderzać w długi róg :)

5

Mam takie samo zdanie odnośnie życzeń pt. "niech weźmie jakiegoś średniaka i pokaże co potrafi" - po pierwsze, to który z trenerów uznawanych za wielkich tak zrobił, a po drugie to przecież Pep prowadził Barcę B, która zanotowała świetne wyniki pod jego okiem.

Oczywiście, że trenowanie giganta jest sporo trudniejszym zadaniem, a twierdzącym inaczej radzę spojrzeć, ilu trenerów w ostatnich latach sprawdziło się prowadząc Real - przecież to też "gotowa" drużyna :)

5

Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy. Oczywiście obowiązkowy pobór ma sporo wad, o których wspomnieli koledzy powyżej, ale posiadanie armii zawodowej wymaga sporych nakładów finansowych z budżetu państwa i nie wiem, czy Polskę na to stać. Tym niemniej skłaniałbym się ku armii zawodowej - zwłaszcza, że sytuacja polityczna w Europie oraz na Bliskim Wschodzie staje się coraz bardziej napięta i wydatki na wojsko powinny być na liście priorytetów. Si vis pacem, para bellum :)

20

"Każdy z nich dostanie swoją szansę, a co najważniejsze - czas, by w swoim tempie przystosować się do barcelońskiego stylu gry. Zawodnicy ci mają niepowtarzalną szansę, by zgrać się z resztą drużyny na spokojnie i bez presji, z zagwarantowaną statecznością statyczną."

No właśnie - nie oczekujcie, że nowe nabytki z miejsca wskoczą na swoje nominalne pozycje. Trudno będzie aby Umtiti wygryzł ze składu doświadczonego Mascherano, Digne był od razu lepszy od Alby, a Denis Suarez posyłał lepsze podania od Iniesty. Nie bądźcie zawiedzeni, że czasem siedzą na ławce, a jak już wchodzą to nie grają tak, jak tego byśmy oczekiwali. Jak słusznie zauważyła autorka powyższego tekstu, to są transfery perspektywiczne, ci zawodnicy będą musieli wiele się uczyć i podpatrywać swoich kolegów, zanim wejdą w ich buty. Być może to wszystko co piszę jest oczywiste, ale doskonale pamiętam co było z Ardą - w styczniu "to będzie świetny transfer", "zobaczycie jak odpali" itd., a teraz... no, to sami wiecie :)

4

Co do włosów Leo, to chyba transformował się w Super Sayiana - strach pomyśleć, co będzie wyprawiał w nadchodzącym sezonie ;)

1

Poza tym co napisał kolega Ledsbourne, weź też pod uwagę że sponsorzy znacznie inwestują pieniądze w kluby z ligi angielskiej - bez względu na ich poziom piłkarski, te mecze ogląda znacznie więcej ludzi niż mecze w La Liga, gdzie tylko Barcelona i Real są w stanie przyciągnąć sporą liczbę widzów. Tak będzie, dopóki liga angielska jest tak medialna (a nic nie zapowiada, aby to się miało zmienić). Dlatego patrząc pod kątem czysto finansowym, Arsenal w lidze angielskiej może okazać się lepszą reklamą dla potencjalnego sponsora niż Barcelona w lidze hiszpańskiej.

2

Spójrz w komentarze do głównego artykułu o Haliloviciu. Póki co to informacje mediów, nic nie jest potwierdzone, a ludzie już piszą że zarząd to "janusze biznesu" (pomijam już zasadność tego stwierdzenia nawet gdyby prasowe doniesienia były prawdziwe, bo to dłuższa dyskusja). Tam już nawet nic nie pisałem bo szkoda strzępić języka, ale pierdoły na Rambli czyta więcej osób więc postanowiłem zareagować. No nic, tyle z mojej strony na dzisiaj - pozdrawiam :)

4

A zatem reprezentujemy podobne stanowisko, dlatego nie widzę sensu dalszej dyskusji na ten temat. Skomentowałem pierwszy post dlatego, żeby nieco ograniczyć rozmiary propagandowego hejtu na zarząd, bo temat staje się mocno irytujący. Odnoszę czasem wrażenie, że pół tej strony dosłownie czeka aż powinie im się noga żeby móc powiedzieć "a nie mówiłem", zapominając że oni grają do tej samej bramki co piłkarze i my-kibice.

2

Zakładając, że masz rację - uważasz to za porażkę zarządu?

2

Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o pieniądze, to dlaczego przedłużaliby kontrakt tylko o rok? Mogliby to zrobić o kolejne kilka lat. Widocznie QA nie do końca im pasuje (dlaczego - tego nie wiadomo) i postanowili zmienić sponsora.

3

Najczęściej mnie to nie interesuje, podobnie jak kluby reprezentowane przez tych zawodników.

4

Musiałbym być półgłówkiem aby nie wyczuć tutaj żartu, po prostu uważam go za nieśmieszny czy wręcz głupi (mam nadzieję, że mam do tego prawo?). Reaguję podobnie, gdy ktoś niesprawiedliwie obśmiewa zawodników Barcy - jeśli Tobie to nie odpowiada to trudno, taki już jestem, wolę być po tej stronie niż po tej drugiej, bo tam znajduje się dostatecznie wielu ludzi :)

P.S. Jeśli powyższy post zaliczasz do kategorii "informacja", to jestem szczerze zdumiony.

5

Suma o której piszesz była wspomniana przez media, co niekoniecznie musi być prawdą - doskonale wiemy, jakie bajkopisarstwo potrafią uprawiać dziennikarze. Widocznie się nie dogadali, albo może Barca ma już na oku nowego sponsora na przyszły rok... Ciężko powiedzieć co się wydarzyło bo tak naprawdę niczego nie wiemy, ale irytujące jest zakładanie z góry że zarząd Barcy to banda frajerów i dali się wydymać Katarczykom, a niektórzy userzy na tej stronie oczywiście wynegocjowaliby lepsze warunki :)

18

Co to za bzdurny argument? To oczywiste, że jak ktoś coś wrzuca, to znaczy że się z tym zgadza/popiera/uważa tak samo/niepotrzebne skreślić.

47

Słaba próba hejterki obecnego zarządu - jeśli uważasz, że jakakolwiek firma za roczny kontrakt zapłaci np. 70 mln, to mogę się tylko zaśmiać. Wielkie sumy sponsoringu wynikają z gwarancji długoletniej współpracy.

2

Jedna z ostatnich rzeczy jakich bym chciał to relegacja Realu do drugiej ligi, i piszę to zupełnie poważnie. Tracąc tak potężnego przeciwnika, Barca na pewno zanotowałaby obniżkę formy. Ogólnie dobrze jest mieć bezpośredniego rywala na zbliżonym do siebie poziomie, to napędza do dalszego rozwoju. Przykład - spójrz na Celtic i co się z nimi stało po spadku Rangersów do czwartej ligi.

0

To fakt, wielu graczy pretenduje do ścisłej czołówki i często to jest kwestia formy. Np. Aronian czy Kramnik w zeszłym roku spadli na jakieś 2750, z kolei Caruana wszedł na solidne 2800 ale teraz zaczął nieco cieniować (jak na ten poziom rzecz jasna). Tylko numer jeden pozostaje bez zmian :)

Tak z ciekawości, jaki masz ranking?

0

Śledzę. Ogólnie MVL to bardzo solidny gracz i dziwi mnie, że tak długo wdzierał się do TOP5 światowej czołówki. Jest też na czym zawiesić oko, np. partia Kramnika z Buhmannem - kosmiczna pozycja :)

2

Tak się kończy drażnienie lwa (vide Nakamura w pierwszej rundzie) :)

6

Logika jest dość prosta. Polska nie należy do grona ważnych państw europejskich, dlatego nam eurokraci bardzo łatwo zwracają uwagę, bo mogą pokazać jacy są wspaniali i praworządni nie ryzykując utraty jakichś korzyści. Z Turcją jest dużo trudniej (nawet pomimo tego że tam jest dużo większy burdel w porównaniu do Polski), ponieważ Erdogan trzyma Unię w garści jeśli chodzi o problem islamskich imigrantów - dlatego w sprawie Turcji nikt w Europie nawet nie piśnie :)

36

No proszę, przypadkiem natrafiłem na taki filmik :



Gigi Buffon będąc na wakacjach zagrał w piłkę z przypadkowymi chłopakami. Miło z jego strony :)

38

Generalnie szkoda mi czasu na poruszanie tematu islamskich terrorystów w korelacji z napływem ludności muzułmańskiej do Europy (nie da się nikogo przekonać do zmiany zdania, zarówno jednej jak i drugiej strony), ale właśnie trafiłem na coś co wprawiło mnie w osłupienie.

Otóż premier Francji na konferencji prasowej po zamachu w Nicei wypowiedział słowa "Francja będzie musiała nauczyć się żyć z terroryzmem" - czy tylko ja uważam, że po takim tekście obywatele tego kraju powinni go wywieźć na taczkach? To takie jest tam podejście do bezpieczeństwa ludzi - żeby nauczyli się żyć ze świadomością że każde ich wyjście na ulicę może zakończyć się śmiercią? Francuzi zawsze byli narodem cykorów, ale żeby spuścić głowę i dać się zarzynać we własnym kraju to jest dla mnie niepojęte

4

No to skoro bardziej wierzysz dziennikarzom niż w rzetelność zawodnika Barcy, to Twoja sprawa. Chciałbym tylko widzieć Twoją minę, jeśli jednak od sierpnia wszystko zostanie po staremu :)

11

A ja dorzucę jeszcze coś - jak szanować kibica, który jedzie po swoim zawodniku na podstawie dziennikarskich plotek?

6

Moim zdaniem Xavi musiał być mediatorem nie ze względu na skalę wydarzenia, a ze względu na charakter Messiego, typowy dla introwertyka - on normalnie jest cichy i spokojny, ale jak z kimś się poprztyka to nie ma przebacz ;) np. z Weligtonem miał jakąś utarczkę lata temu a pamiętał mu to do zeszłego sezonu kiedy się starli na boisku, istnieje też wiele innych przykładów które mógłbym tu przytoczyć. Lucho był pierwszym trenerem od czasów Rijkaarda który nie jadł Messiemu z ręki i zamierzał go sobie "ustawić", między innymi sadzaniem go na ławce na Anoeta (którego poprzedniego trenera byłoby na to stać?) , więc było do przewidzenia że sytuacja nie rozwiąże się pokojowo. Coś tam się stało na treningu, poprztykali się, Leo się jeszcze obraził nie przychodząc na kolejny trening, a media już pisały że kontaktował się z Bartomeu żeby ten wywalił trenera, bo inaczej odejdzie do Chelsea, i inne cuda na kiju :)

2

Wtedy chodziło o jakąś zwykłą sprzeczkę na treningu, co jest normalne w każdym sporcie od poziomu amatorskiego do klasy światowej. Zdarza się, że powie się pod adresem trenera czy kolegi z drużyny parę ostrych słów i nie ma sensu z tego robić większej afery, tymczasem media rozbuchały tamtą błahostkę do niemożliwych rozmiarów. W ogóle mnie nie dziwi, że wtedy prawie wszyscy piłkarze (poza Mathieu) nabrali wody w usta, bo powiedzenie czegokolwiek publicznie mogłoby wprowadzić mnóstwo kwasu do szatni. Zwróć uwagę na to, co powiedział Alba do dziennikarzy podczas Euro - "to wy tworzycie złą atmosferę, nie my" - i miał absolutną rację.

3

Tylko że w normalnych warunkach to jest zwykłe, proste zdanie "nie czułem się doceniany, więc odszedłem" - a w warunkach barcelońskich od razu po takich wypowiedziach szuka się wydumanych konfliktów czy złych relacji, podobnie jak było w po słynnym meczu Anoeta między Messim a Lucho.

A odnośnie lania wody to wyraźnie napisałem, że chodzi o konferencje - jak jest się w składzie to lepiej uważać na słowa żeby media zaraz tego nie rozdmuchały, Bartra teraz jest poza klubem więc może mówić co chce :)

4

I to jest właśnie powód, dla którego znaczna większość piłkarzy odpowiada dyplomatycznie na wszystkie pytania i "leje wodę" na konferencjach - Bartra powiedział tylko, że woli nie wchodzić w szczegóły i rozgrzebywać swoich prywatnych relacji z trenerem, a w Twoich oczach to już urosło do "mocnego zgrzytu". Strach pomyśleć, co z tej wypowiedzi zrobią dziennikarze MD czy Sportu :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?