0

@kabaretknl to go podejmij. Mam tak ze dwa promile we krwi, a w tym stanie przeradzam się w polemiczne monstrum:)

3

@Chwytliwy Nie nazwałem cię ćwierćgłówkiem. Nie mam ochoty ci tłumaczyć, dlaczego zagłosuję na Dudę. Jesteś wbity w transzę frontu wojny polsko-polskiej. Trzymaj się, zdrowia życzę. No i kiedyś wytrzeźwienia.

8

@Chwytliwy W Twoim i jak mówisz paxa sposobie myślenia gnieździ się ta nieznośna dychotomia totalnego podziału politycznego Polszy na przebrzydły Pis i cnót pełen wszelakich nieprzebrzydły anty-Pis. Albo z nami, albo przeciw nam. Żadnych odcieni szarości, protokołów rozbieżności, marginesów sprzeciwu. Albo Kaczor zły albo Kaczor dobry, reszta zbędną gadką-czkawką, wszystko inne wymazane jest ze znaczeń, wstrętną jest utratą czasu. Ja od lat głosuję na Konferansjerów i bliskie im strukturalnie i ideologicznie, mniej lub bardziej mimetyczne polityczne fluktuacje. I tak, zagłosuję w II turze na Andrzeja Dudę, bo w tym wyborze upatruję w obecnej sytuacji skonkretyzowania kategorii "zła mniejszego". I nie życzę sobie, by tylko na tej podstawie (a właśnie na niej swój samosąd opierasz) nazywać mnie" kryptopisem". A nie życzę sobie nie dlatego, że kalasz tym mój majestat i plugawisz jego cokół, lecz że głupie to i prymitywne jest ćwierćgłówką niby-to-myślenie, kalką zżęte z nasączanych jadem gryzipiórków kart Lisweeka i GW, w swej reproduktywności masie paraliżujące debatę publiczną w Polsce, tarasujące drogę jej rozwoju w stronę realnego starcia idei i konkretnych środków ich implementacji na danym nam w historycznym procesie terenie od Karpat po Bałtyk, pomiędzy bagnem Biebrzy a estuarium Odry. Zreasumowawszy: ani Kaczor taki zły jak o tym jątrzy dzień w dzień w środkach seryjnego przekazu propagandy Kurski "anty-pis", ani taki dobry jak wbija Polakom do łbów od rana do nocy dłutem, młotem i kilofem Kurski "pro-pis". A ja, jak i przygniatająca większość ludzi wspierających w Polsce opcje czysto prawicowe, nie jesteśmy żaden "kryptopis".

2

@masq Pierwsza Bosak, druga Duda. ZaPOra zaora nam państwo. Do imentu.

1

@Cochise Patrick Kluivert na Euro 2000 w koncertowej formie występujący w zjawiskowej drużynie Oranjes, który oddał przyznaną mu bramkę na wagę zdobyczy indywidualnego tytułu króla strzelców turnieju powiadamiając po ćwierćfinałowym meczu, że piłka przed wpadnięciem do bramki dotknęła kulasa jakiegoś zapomnianego we mgle historii Jugosłowianina (na niwie dzisiejszych zasad gola i tak zdobył Kluivert) i który bohatersko poległ wraz z kompanią w patologicznym półfinale rodem z Kosmicznego Meczu, ścierając się na zacier w krwistej bitce z bandą degeneratów spod Apenin. Holandię w tych czasach reprezentowali też bracia de Boer, Zenden, van Bronckhorst, Cocu i Reiziger, więc pomarańczowa familia królowała wtedy na Camp Nou i jak widzę teraz przywiodła mnie tu ich czereda i gen szczególnej interpretacji futbolu, ale na pchlim targu będąc z ojcem targałem mu ramię i wskazywałem palcem do zakupu tylko koszulinę z sakramentalnym napisem "Kluivert" na jej tyle, nie bacząc na skandalicznie nieautentyczne, srebrzystoszare barwy i niezbyt dobrany rozmiar (obiekt szyderstw kolegów z podwórka w zgrabnie podrobionych strojach Manchesteru lub Milanu i zielonych butach Diadora). Pytasz i wiesz!

1

@contowsky no to sobie nie przypisuj. Nie ma to żadnego znaczenia.

0

@tomas150 O tak. Oł jea. Si senor.

2

Wspaniała wiadomość. Z Firpo Barcelona nie ma lewej flanki. Z Albą ma potężną. Taka to różnica.

6

Przydałoby się, by najpierw przekonał do biegania własnych piłkarzy. A potem zmuszał do niego rywali.

4

Pan z Eibaru też jest widzę fanem teorii, że Messi się nie liczy i Barcelona oszukuje, mając go w składzie, bo tak naprawdę jest słaba, tylko że ten Messi...

1

@Batys A jak B to I i tak DALej...

0

Kpina, nie zawodnik. Choć utalentowana.

0

@panczo poprzez stwierdzenie "obecności Rakitica nawet nie będę komentował" obecność tę skomentowałeś, w dodatku negatywnie. Chcesz bana?

1

Szkoda, że nie wróciła i jeszcze długo nie wróci jakakolwiek wersja Luisa Suareza. Kontuzja Luisito spadła na Camp Nou jak grom z jaskrawego nieba i unosi się posępnym prospektem nad losami biegnącego sezonu. Oby cztery miesiące okazały się trzema i Gryzoń wrócił na decydujące o powodzeniu Barcelony mecze. I oby miał do czego wracać.

3

Nie mogę. Się. Doczekać.

6

Pochettino to by była bajka. I zapewne jest, w znaczeniu wydumania z palca rozgrzanego dziennikarzyny. Maurico to kawał chłopa i ideologa futbolu, który potrafi podwładnych jednocześnie zainspirować i usystematyzować. Xavim to natomiast jak na razie wielka menedżerska niewiadoma, której rozwiązania jestem tak ciekaw, jak i pełen co do niego obaw. Valverde zaś wiele razy w duchu lub na forum tym broniłem, wiele aspektów jego kadencji nikogo obrony nie potrzebuje, bo tylko zacietrzewiały ślepiec pozytywów i jakości jego pracy nie dostrzega, jednak Barcelona A.D 2020, dźgnięta w samo serce klątwami porażek na Anfield i Stadio Olimpico, ciężko ubodzona kontuzją Suareza - potrzebuje nowego impulsu i wystrzelenia z bloków startowych nowego roku z czystym kontem, bez obciążeń skomplikowanej przeszłości. Dlatego, mimo że beznamiętnie, zakrzyknę teraz razem z bracią tę nie do końca przez jej podmiot zasłużoną, lecz w obliczu całego rachunku krzywd coraz bardziej już zasadną mantrę: VALVERDE WON!

8

Oczywiście, że ponosi. Barcelona na 10 minut ustawiła korytarz życia dla Vitolo i Correi na swojej połowie boiska. Trener powinien już po pierwszej, ostrzegawczej jeszcze akcji Atletico wykorzystującej rozgardiasz w defensywie Barcelony skorygować jej ustawienie.

0

@kimpanjest ale bym za ten komentarz minusów miał w starym systemie... Ugh (wzdrygnięcie)...

0

Bo to bardzo dobry trener jest. A kibicowska swołocz to zła kobieta była...

0

@FDJ Prawda ci to, prawdy przecedzone sito...

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Co to jest za pytanie - ile w tym Barcelony, a ile Messiego? Messi nie unosi się nad Camp Nou jako święta instancja i deus ex machina, nie jest trzynastym po kibicach zawodnikiem FC Barcelony, tylko jest jej fundamentalną częścią i orbitą jej wartości. Rozgraniczanie jakości prezentowanej przez Leo i jego zespołu jest niczym nieuzasadnioną durnotą, namolnie multiplikowaną tu na powielaczu pseudomyśli, destrukcyjną bzdurą. To jest tak jaby zapytać, ile w smaku schabowego jest smaku mięsa, a ile schabowego? Albo ile piękna fresku na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej jest w jego centralnej części, a ile w pięknie całości... Dajcie spokój i przestańcie.

0

Uwielbiam Samuela i gdybym wierzył w Boga, modliłbym się również o jego biedne, schorowane nóżki. Lenglet zastąpił go co prawda wyjątkowo godnie (kolejny kamyczek do ogródka przeżartych bezrozumnym malkontenctwem krytyków polityki transferowej barcelońskich rządców), ale Umtiti dla koneserów sztuki gry w defensywie ma wielkie przewagi w estetyce uskutecznianych odbiorów, kompozycji gry swym potężnym, a zadziwiająco skoordynowanym cielskiem, inteligentnej agresji w przejęciach "na wyprzedzenie". To jest po prostu sztukmistrz w swoim fachu, przepiękny obrońca, cudowna hybryda Mascherano i Erica Abidala. Niech już w końcu powróci na dobre!

0

Rakietę trzeba utrzymać w zespole i straszyć nim Busquetsa, szczególnie że ten ostatni rozgrywa najsłabszy sezon od dawna. Każdy z piłkarzy Barcelony jest obecnie pod formą, ale skład jest szeroki i pełen czystej jakości. I musi w końcu wskoczyć na wyższy bieg. Oby w drugiej połowie sezonu, tak jak w najlepszej kampanii pod batutą Enrique.

1

Oj, chlusnął wylew frustratu prosto z śliwowicy gardła. Chlust ewidentnie niekontrolowany, obryzgujący wszystko wokół równomiernie według zasad ślepej sprawiedliwości rzeczy bezrozumnych. A ja to na przykład sobie siedzę, czekam i zawijam w sreberka co niektóre wernyhorne tu pomsty do nieba na świętą pamiątkę.. Taki ze mnie ten, osesek...

1

Byłoby zabawnie, gdyby teraz na drugą połowę z tunelu zamiast Sevilli wyszedł Liverpool.

24

A gdy przyjdzie Var, przez lata Ligi Mistrzów nie zdobędziesz... Gdyż kantowałeś ile wlezie i darów losu przebrała się miara! A w łysego maga wniwecz obróci się wiara... A linia pomocy rok za rokiem bardziej stara... a głównego rywala coraz straszliwsza cię gonić będzie mara... i na nic ci się zda półokich i zmamionych srebrem sędziów chmara!

1

@Migel polecam jeszcze tak przydatne sformułowania jak "melioracja pola karnego rywala" lub "dekonstrucja konsystencji systemów obronnych przeciwnika"

0

Bardzo mnie ciekawi ostateczny kształt środka pomocy zawartego w once de gala tego sezonu. Stawiam na personalne ustawienie Busquets-De Jong-Arthur. Ale Roberto mnie w tym meczu zaskoczył, to był chyba jego najlepszy mecz na środku boiska w ustawieniu 4-3-3 i snadny akces do walki o miejsce w podstawowej jedenastce - przy awansie z pracowitego żuczka latającego po wahadle na dyspozytora obrotu piłką z prawdziwego zdarzenia. Najważniejsze jest, by dwójka bardziej ofensywnie usposobionych i uzdolnionych pomocników miała za sobą polisę ubezpieczeniową w postaci Busquetsa lub Rakitica - wtedy Barcelona będzie w stanie narzucić rywalowi swoje warunki gry, uporządkować taktyczne środowisko pojedynku i przekazać piłkę atakującej piątce do rozgrywania partii - tak wielbionej na tej stronie, aż do irracjonalnej przesady - futbolowej wariacji na kanwie tenisa stołowego.

7

Dobry chłopak był i mało pił... to dobry chłopak był i mało mało pił pił!

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?