kimpanjest
Dołączył/a: marzec 2013
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
"Kładę dłoń na rumplu wehikułu czasu(...)" - łał-oł-jea, tchnie przepowiednią - pisaną jednak chyba po zaistniałym fakcie, co lekko jej własności uchybia. Ja, z czystej megalomanii, pozwolę sobie jeszcze raz.
Post z 2 grudnia 2014.
Myśli Luisa Enrique koniem pod góre płyną, choć z chaosu i barłogu poprzedniego miesiąca wyłoniły się właśnie skrawki metody. Być może Enrique traktuje początek sezonu tak, jak preludium widzi kompozytor, a wytwórnia filmowa trailer. Miesza składem jak rozwydrzony bachor z epilepsją, by na ostatnie miesiące drużyna była pogrążona we wspomnianej przez niego powyżej utopii. Barcelona musi przeżyć do stycznia, wtedy, mam nadzieje, jej boiskowe ustawienie nabierze kształtu i ostatecznych ideałów, a piłkarze, wszyscy w jednej kupie, staną w blokach formy ze spiżu i skały. Bo takie bzdety i uryniczne pomysły, jak zagonienie na środek pola Busquetsa i Mascherano naraz, można postrzegać tylko i wyłącznie w perspektywie projektowania na oczach cules wyjściowego garnituru bez skazy, mającego wytrzymać zawirowania wiosennej pogody. Pełnej pucharów, mam nadzieje.
Kim jest szwajcarski przedsiębiorca?
0
Chciałbym, ale nie chce mi się.
2
zrobił mi dzień, czyli mejd maj dej - piękny przykład frazeologicznego makaronizmu.
56
Oczywiście, że oczywista - nie wierzyłem, gdy widziałem, co ten Torres najlepszego wyprawia - bramkę ustrzelił i z nagła, jakoby szaleju nażarty, kosy z lewej i prawej zaczął rozdawać, krwiożerstwem opętany o czerwo błagał - i błyskawicznie je otrzymał. Oczywista prawda jest też taka, że Suarez lekko zmurszał i skorzeniał, ale co to kogo ma prawo obchodzić, jak piłka od konara odbija mu się prosto w siatkę albo - ni z bambusa, ni z eukaliptusa - copacabana mu się przypomina, wykoślawionym bergkampem zgrywa piłkę do Alvesa, a wrzutkę jego kończy głową chwilowo przekształconą w procę. Ale i tak herosem najszczytniejszym dzisiejszej nocy jest Luis Enrique - wysłał on na szturm po pierwszej połowie armię podkomendnych z rozmachem iście napoleońskim, rozrzedził pięknie simeoński rygiel bezlitosnym ostrzałem niby-obrońców z obu flanek - te dwie brameczki - zanim padły, w jego błogosławionej łepetynie się zrodziły, za co hołd jemu należny oto przed Waszecią składam.
0
Tak. Wszyscy. I Ty też zaczniesz, składnię tak ci popapramy, że nie będziesz wiedzieć już, gdzie podmiot i orzecznik, gdzie kropka i przecinek, kto mamcia twoja, a kto papcio..... Uważaj lepiej zatem, powieczkami oczka do ściany mroku przytwierdź, pytań nie zadawaj, nogi za pas chwytaj i zmykaj-zmykaj-zmykaj!
2
Meczu nie oglądałem, ale z ocen i wyniku wyłania mi się taki jego obraz: ciekawy i niejednostronny był to pojedynek, Arsenal niby coś tam mógłby być w stanie więcej ugrać, a na koniec końców taki glejt w mordę otrzymał, że truchło swoje pokracznymi nóżętami przykrył i rejteradę za kanał La Manche czym niezwłoczniej uskutecznił. Wiktoria Barcelony oczywista była od dnia losowania, teraz czas złudne nadzieje biało-czerwonych terroristas w proch i pył obrócić.
0
Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Bum - shaka - bumbum!
16
Znamienici Redaktorzy i Dostojne Redaktorki - prośbę wielką jako sama Czomolungma do Waszeci najsampierw ja sam jeden, wart tyle co prochu napłakał, azaliż kieruję! Znajdźta gdzieś ten artykulik okładkowy ze Sportu, a pokażta ludu prostemu, a pobłogasławieni po wieki będzieta i hej!
0
Vidal to moim zdaniem dostał od Enrique przysłowiową "wędkę", a to w katalońskiej rzeczywistości jest kruk biały albo sroka, i na pewno rzecz podkreślenia warta.
0
43 mecze, Juventus Comte z sezonu 2011/2012. Kolega Pitbull popełnił dość powszechny błąd wzięcia pod uwagę serii meczów bez porażki w jednych i tych samych rozgrywkach - tak samo ludzie często wspominają przy okazji tego rekordu Arsenal z Piresem, Vieirą i Henrym i mówią jak to, przecież The Invincibles i w ogóle...
1
"Potwierdza się stara prawda, że jedyne co może przeszkodzić Daniemu w optymalnej dyspozycji, to brak odpowiedniej motywacji."
"Takie haniebne pajacowanie i symulowanie zasługuje na potępienie."
"Serce i płuca tej ekipy, zaś o jego inteligencji taktycznej można napisać książkę."
"(...)widzimy, że Król jest tylko jeden."
Dycha dla Pana Ściaha!
0
Aurier to piękny grajek i słusznie go do Paryża przywołano - tylko że publiczne samobójstwo trzepnął i tyle go widzieli... Marquinhosa lubię i podoba mi się, ale w przyszłości zakotwiczy się na pozycji stopera.
2
Fajnie grają ci chłopcy z Islamabadu, ale prawda jest jedna i kole ona w wyłupiaste oczy ropoidalnych inwestorów z Parc des Princes - przenigdy nie wygrają oni Ligi Mistrzów z Davidem "Kanał" Luizem na środku obrony, a Thiago Mottą i Matuidim dzielącym piłki w środku pola. Za krótkie nóżki do haftu spodni, za małe stópki do krawędzi buta, za wąska grdyka do węzła krawata - i tak dalej - tym podobne. Barcelona to by ich z dniem dzisiejszym tak przećwiczyła z różnego typu trójkącików i prostopadłościanów, że według oświeconych zasad "foot-political correctness" pół tygodnia należałoby trąbić o "barbarzyństwie, moralnym dnie i czystej chamówie". A Chelsea - cóż, kryzys gołym okiem widoczny trawi ich niemiłosiernie, pustka ideologiczna w ataku jest wszechobecna, szaruga indywidualnych umiejętności każdym nieomal zagraniem udowadniana. Na koniec, pomimo krytyk z katalońskiego szczytu zaobserwowanych: poważne to było widowisko, pełne kontentu w dobrze zarysowanym konspekcie.
0
Specjalista o wielkiej charyzmie, inteligencji i pewności siebie. Katalończyk z krwi i kości, perfekcjonista i diabelnie skuteczny motywator. Taktyk najwyższej próby, znawca ludzkiego ciała i maestro sportowej rywalizacji. WIELKI TRENER. Ale też organizator zbiorowego samobójstwa, dokonanego przez Barcelonę w pojedynku z Bilbao o Superpuchar Europy - to taki (mikroskopijnych wymiarów) kamyczek do ogródka, wypielęgnowanego jak buźka Putina po kolejnym liftingu.
1
Ja też! Ja też! Urażony, napastowany i znieważony się czuję, zdeptane zostały uczucia moje - w oniemieniu tkwię, uciemiężony jako te dziecko we mgle osierocone... Chlip, chlip.
0
Kacperku-ratlerku, mordeńko kaprawa, co cudze chwalisz, a swojego nie znasz albo nie szanujesz, a wydawać mi się zaczyna, że nie szanuje ten, co nie zna właśnie, więc alternatywa z powyższego zdania przestaje obowiązywać i następuje znaczenia koniunkcja, ale nadchodzi inna (taka z wołaczem, w trybie wiadomym) - albo poznaj i szanuj, albo pryszczatkę swoją domknij, a ciszy nie żałuj.
2
"Takie ekonomiczne i pragmatyczne podejście do wyniku może i bywa momentami irytujące, ale to wszystko jest wymierzone w końcowy cel jakim jest zdobycie trofeów..."
To podejście przede wszystkim jest genialne, czyż nie?
"Myślę, że nie tylko Valencia zostałaby wczoraj tak rozniesiona, przecież Nietoperze nawet pomimo słabej formy słyną z tego, że nie przegrywają wysoko."
To już nie jest Valencia Santo, a wcześniej Emery'ego. To jest Valencia przedstawiciela myśli szkoleniowej Futbolowego Ciemnogrodu, na ratunek którego wyrusza właśnie Ogolony Pionier. Wystawienie Santo do luftu to był czystej wody sabotaż, bezbrzeżny debilizm, rekord prostaty mózgu, szybko w dodatku pobity selekcją jego następcy.
0
"Siedem goli i pogrzeb" - wypięknisty tytulik. A pod spodem internetowo - portalowa zagrywka spod znaku białego prześcieradła, czyli ojciec Neymara przyznał się, bo dostał, a dostał niemało, a jak chcesz wiedzieć, o co chodzi, to obliż palca i przewróć stronę.
17
To jest tak naprawdę jedyny kontekst, w którym można rozpatrywać ewentualność porażki tej drużyny na którymkolwiek z frontów. Jedyny, niemniej jednak dość niepokojący. Ku pokrzepieniu serc: jeśli nie podołają ONI, to podołać nie zdołałby nikt.
1
Jak przegryzie mu wiązania, to na pewno.
5
Po pierwsze: bezczelnością jest nazywać wynik tego meczu szczęśliwym. Po drugie: obie drużyny do pewnego momentu prezentowały futbol kosmogoniczny. Po trzecie: Suarez chyba w przedbiegach pozamiatał w konkurencji "Padolino Roku". Wystrzał w powietrze: 10/10. Grymas: 10/10. Turlu-turlu: 10/10.
1
W tej sytuacji widać jak na dłoni dwie z miliona patologii współczesnego świata: zarobki piłkarzy i system podatkowy.
0
Komisja Przeciwko Przemocy powinna przede wszystkim ukarać piłkarzy Espanyolu.
5
Jak wykonuje się interwencje w ofensywie?
10
Ja potrafię: mecz z Valencią w rundzie rewanżowej poprzedniego sezonu ligowego, rozpoczęty bramką Suareza. Oba pojedynki łączy ponadto brak Rakitica w podstawowej jedenastce i jego zbawienny wpływ na płynność gry drużyny po wejściu na boisko.
0
Nie pamiętam, co mówił dokładnie. Sens był taki, jakim ci go przytoczył.
1
Orłowski niedawno rozjechał swojego współkomentatora, kiedy ten pozwolił sobie na tekst typu "Neymar cham i prostak, boiskowy przestępca, ciemniak i profan". Orłowski szybko typka-niewydymka do musztry przywołał tyradą o szaleństwie politycznej poprawności i jego nieżyczliwego do niej stosunku. Nie obrażaj więc Pana z Muszlą na Czole, gdyż w nieuprawnieniu tkwisz to czyniąc.
1
Bardzo dobry piłkarz ten Chorwat. Bardzo dobry mecz tego Chorwata.
0
Piękne podsumowanie katalońskiej wszechpotęgi.
2
Szkoda, że ty taki nie jesteś, nazywając Lewandowskiego pseudo-kapitanem.