0

no i aż się prosi Dybala zamiast Lanziniego...Lepszy Dybala na PP niż jego absolutny brak.

0

no czas pokaże, kto ma rację. Moim zdaniem 4-0 nie będzie. 4-2/ 4-3 dla którejś drużyny. Z tymże Cavs jak wygrają, to raczej tylko w 7 meczu.

0

Cavs też grali bez Kevina Love w 7 meczu i wygrali.
Zabawne jest to, jak wszyscy skreślają Cavs.
Pragnę przypomnieć, że gra tam gościu, który notorycznie zbiera double-double i rzuca 30+ pkt co mecz praktycznie. Gościu 8 rok z rzędu ciągnie swoją drużynę do finału. W tym roku naprawdę niemal w pojedynkę. Irving w Bostonie i tylko LeBron rozgrywa. Love kontuzjowany, ale czytałem, że wyrobi się na finały.
Rozumiem mieć opinię i stwierdzać, że Warriors wygrają, ale twierdzić, że rozbiją z całą pewnością.Kawalerzystów i że nie mają szans w starciu z wojownikami, to istna buta i brak pokory.

0

4-3 Cavs.
Wszyscy skreślają Kawalerzystów, a ja przewiduje niespodziankę. Już Boston miał pokazać Cavs, gdzie ich miejsce. LeBron, to LeBron. W jakiej drużynie, by nie grał, to tej drużyny nie można skreślać.

0

przecież porównałem ich tylko w jednej rzeczy...Obaj wymuszają decyzję sędziów i mimo atletycznosci - grają bardzo pod faul. Lekkie dotknięcie i łapy do góry.
LeBron jednak dominuje. Coś jak Messi. Potrafi też jak nikt inny wziąć na swoje barki ciężar gry i przechylić losy spotkania. Dzisiaj to udowodnił. Życzę Mu czwartego trofeum, bo zasługuje na nie. Aż dziś, że do tej pory zdobył "jedynie" trzy. Coś jak Messi z 4 LM. Obaj powinni mieć po 6-7 w całej karierze :)

0

Cleveland zgodnie z moimi przewidywaniami - wygrało ten mecz! Mamy pierwszego finalistę NBA tego sezonu!

Dodam tylko, że jest to...ósmy finał NBA z rzędu LeBrona Jamesa..nieprawdopodobne!

0

3 kwarta właśnie się zakończyła i 59-56 dla Cavs. No no. Niezwykle ciekawie się robi :)

0

Cavs, to taki trochę Real. Niby grajo jedno wielkie G, sędzia im sprzyja w kluczowych momentach, a LBJ szarogęsi się jak CR7 i koniec końców wygrywają najważniejsze trofeum w sezonie :D
Różnica jest taka, że LBJ'a po prostu lubię i cenię, a CR7 jedynie cenię :P

1

bardzo ciekawy mecz w Bostonie. Tak, jak się spodziewałem - Kawalierzy nie odpuszczają. Liczę na podobne widowisko jutro :)

0

nie zdziwi mnie, bo wiem jak to działa i wiem też, że UE może nam zrobić tyle co nic. i tak mamy państwa, które będą chciały z nami handlować, itp.

Poza tym...ludzie głosowali ze wejściem do wspólnoty europejskiej a nie do UE (oficjalnie). UE powstała 1.12.2009

0

no a co zrobił Polski rząd, by temu zapobiec? Przecież nie może być tak, by prawo unijne było ponad naszym..
Unia nakazała, a nasze wilki z wiejska street, nigdzie problemu nie widzą...

0

no mają. Te uczciwe mają po prostu zbędne procedury na głowie, a te nieuczciwe nadchodzące sprawy karne i koniec el dorado.
także coś za coś.
jak dla mnie można było to trochę inaczej rozwiązać. No, ale trudno.
Grunt by nie przegapić jakiejś ustawy, która pewnie na dniach wejdzie a będzie przytłumiona przez Rodo i tych niepełnosprawnych

0

nie do końca. Mój Tato pracuję w BRW (meble) i już tam miesiąc temu wprowadzili zmiany. Muszą trzymać projekty w szafkach (na klucz) i jak odchodzą od komputera, to muszą zamykać go ;) Bezsens totalny.

Tyczy się to nie tylko internetu, ale szeroko pojętej bazy klientów, w tym także serwery stacjonarne, papierologia różna, etc. ;)

0

Pierdalamento rządowe, by ci na górze, co nami rządzą, mogli po cichu wprowadzić inną ustawę, która zabierze nam kolejne kilkanaście złotych z portfela co miesiąc ;)

Zamiast przejmować się takimi pierdołami jak RODO, bo praktycznie NIC to nie zmienia, to powinniśmy raczej skupić się na konfliktach zbrojnych i podwyżce cen paliw, bo pierwsze nas może dotknąć, a drugie dotyka (wszystko drożeje i realnie mamy mniej kasy).

A co do meritum, to RODO w teorii powinno uniemożliwić nękające nas telefony z Orange, BZ WBK, Netii i innych tego typu firm.

A mi na ten przykład utrudni pracę, bo w mojej pracy wymaga się kopii dokumentów, jak dow. os., czy dow. rej. auta ;) A utrudni, bo ludzie będą bardziej roszczeniowi.

0

Bayern nie gra bardzo podobnej piłki do nas. Grał za Guardioli, podobną do...Barcy Guardioli. Bayern preferuję grę opartą o skrzydła, a my o zagęszczenie środka pola. To jest główna różnica. Jak wrzucamy piłkę, to raczej na wbiegających Messiego, czy Coutinho, ew. Suareza a nie stojących już w polu Lewego ;)

0

nie. Nie będzie taki sam sens. Xavi i Iniesta odeszli ze względu na wiek. Nie czuli się na siłach, by grać na tak wysokim poziomie. Ich w pełni rozumiem. Pedro zwyczajnie po przyjści Neymara był nr2 na skrzydle i grałby bardzo sporadycznie, co zresztą miało miejsce w sezonie 14/15, gdzie większość meczy rozpoczynał na ławce.

Eto'o był wrogiem nr 1 Guardioli i dlatego odszedł. A był obok Suareza - najlepszą "9" w historii tej drużyny i taka jest prawda. Odszedł zaraz po najlepszym sezonie w swojej karierze. Do dzisiaj pamiętam ten kompromitujący, najgorszy w historii transfer, czyli Ibry do Barcy za 40 mln euro (dzisiejsze 100 mln euro..) + Eto'o. Hańba. No, ale było minęło.

Wracając do meritum. Nie. Nie jest to ten sam sens.

2

jak my Pedro, czy Etoo? takie gadanie. Czasami tak jest, że dany piłkarz nie pasuje już do drużyny i trzeba go sprzedać.

Suárez i Messi też pokazali z Romą jakimi są piłkarzami tak?

Thiago to jest Thiago. Ma wahania formy, ale piłki jakie posyła, to potrafi może kilku piłkarzy na świecie
Takiego piłkarza nam POTRZEBA.

1

Thiago nie jest już piłkarzem szklanym. Szklany to jest Vermaelen, czy Bale, czy Reus...poza tym. Vermaelen nie raz nam tyłek ratował i nawet jak połowę meczów rozegra, to i tak rewelacja.

Griezmann jest nam konieczny, Arthur już zaklepany i do tego Thiago też by się przydał. potrzebujemy mieć bardziej kreatywną pomoc.

0

no to wolny transfer. Ja bym Go widział w Chicago.

0

Ja na Cleveland Houston.
Jestem fanem talentu LBJ i życzę Mu przynajmniej 5 pierścieni. Ma już 3 na swoim koncie, a w tym sezonie jest na dobrej drodze po 4.

Liczę też na trade do innej drużyny. Cleveland niestety to LBJ i długo długo nic.

0

szybkie pytanie. Boston czy Cleveland?

0

dzięki :)

Generalnie już i tak sobie poradziłem w taki sposób, że pousuwałem zbędne pliki, poprzenosiłem co nie co na inne partycje, ccleanerem podziałałem oraz pogrzebałem gdzie nie gdzie (między innymi ustawienia przywracania systemu dałem na 5%, żeby mi nie żarło więcej) i jakieś systemy bezpieczeństwa, hibernacje, itp.
Obecnie mam już 23,5 GB wolnego!! Teraz cisnę wymazywanie wolnej przestrzeni w ccleanerze, ale jeszcze zrobię defragmentację w nocy i może zejdzie nawet do 30 GB :)

tak czy siak. Dziękuję wszystkim za pomoc :) pół roku spokojnej pracy mam teraz :P

0

Bracia i Siostry.
Potrzebuję pomocy technicznej.
Przeszukałem google i nie znalazłem odpowiedzi.

Do rzeczy.
Mam zawaloną partycję C. Mam 100 GB HDD z czego wolnego miałem dzisiaj...0 bajtów. Najśmieszniejsze jest to, że pliki zajmują mi może 40 GB. Gdzie te 60 ja się pytam?

Najwięcej zajmuje mi folder Gigabyte (tak mam nazwany folder użytkownika. Nie wiedzieć czemu, ale tak jest). Kiedy daję właściwości - pokazuje, że zajęte 44 GB. Kiedy wchodzę i zaznaczam wszystkie pliki, daję właściwości...17 GB. Gdzie te 27 GB?

Komputer muli nieziemsko, a jest mi niezbędny, gdyż pracuję z domu i służy mi on głównie do pracy właśnie.

Zmniejszałem już pamięć podręczną, system przywracania systemu i tryb hibernacji. Udało mi się odzyskać... 4 GB. Sęk w tym, że za chwilę z powrotem będzie 0 bajtów (dzisiaj już miałem 3 GB, bo usuwałem pliki. Pomogło na kilka godzin).

ktoś coś?

6

Przestańcie wszyscy lamentować z tym Griezmannem.
Ile można?
Jeden szmatławiec napisze in plus to skaczecie tak, że głową w sufit uderzacie. Jak in minus, to płacz i skowyt.

Póki nie ma oficjalnej informacji, to można co najwyżej poinformować o tym, co kto pisze, a nie analizy jego przyjścia czy nie przyjścia pisać.

Zwracam się oczywiście do pelikanów, którzy to łykają jak leci plotki Asa, Mundo Desportivo, czy jakichś lokalnych gazet, dziennikarzy.
Rozumiem pisać, że AS poinformował, że...ale nie przyjmować tego jak prawdę objawioną.
Niektórzy wczoraj się urodzili chyba. Dzisiaj nie ma rzetelnych mediów. Bodaj Radio Cope informowali, że Cou przyjdzie latem. Rzekomo Tier 1. Tyle w temacie.

0

to ja zakończę tym:



:D

Ten kawałek pochodzi z mojej ulubionej kreskówki (dodam, że mam 24 lata i wciąż uwielbiam ją :P )

Nic tak nie poprawia nastroju, jak właśnie tego typu klimaty :)

0



Mnie nastawiają dobrze do życia takie klimaty :D

0

Ale ja nie rozumiem tego problemu z kibolami. Powiem Wam, że tutaj nawet nie trzeba siły użyć (a kusi, by karabiny poszły w ruch na takie bydło).

Kary finansowe, praca społeczna, więzienie.

Jak takiemu wlepi się 100 koła za zdemolowanie stadionu, zamieszki, posiadanie niebezpiecznych narzędzi, itp.
Dorzuci się pół roku karnej pracy. Jak nie zapłaci, to 8 lat więzienia, w ramach którego będzie pracował społecznie, aż spłaci.
Skończy się raz na zawsze problem..

8

Tak teraz patrzę...a tu Barca B 3 do 0 prowadzi. W końcu się obudzili. Zostały ten i jeszcze 2 mecze. Do zdobycia zatem 6 pkt, bo tego meczu nie wypuszcza raczej. Tracą 2 pkt do 18 drużyny, czyli do pierwszej, która jest "bezpieczna".
Dadzą radę chłopaki!

1

Dlatego to jednorazowa próba :) chciałem zobaczyć dwie rzeczy. Ile pali przy ekonomicznej jeździe oraz to, czy ja jestem w stanie jeździć jak James May, bądź jak stereotypowy właściciel Volvo :D

24

Muszę się Wam pochwalić pewnym osiągnięciem.

Otóż jestem kierowcą typu "jeżdżę bezpiecznie, ale szybko i pewnie". Znacie na pewno taki typ kierowców. Krótko mówiąc. W mieście jeżdżę jak należy, bo ktoś wyjdzie i amen. Ale w trasie to skracam czas jak mogę :D hołduje zasadzie, że "prędkość nie zabija, lecz gwałtowna jej utrata". Kto oglądał Top Gear, ten wie o co chodzi.
Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Nie zapieprzam 200, tam gdzie 70 jest. Ale jak 2 pasmowa, ograniczona pasem zieleni, dobra nawierzchnia i nie pada, to cisne nie 90 a 160.

Ale do rzeczy.

Nie jestem typem ekonomika.
Dzisiaj jednak postanowiłem zrobić sobie test minimalnego spalania. Pierwszy w życiu a jeżdżę od 6 lat.
Mam Audi A4 B5, 1.9 TDI 116 KM.
Z reguły spalanie 6-7l/100.
Bak 55l starcza mi na 800-900km. Czasem na 700 z wiadomych przyczyn.
Tym razem, stosując lekcję pokory i niesprzyjającą aurę, jechałem 80-90 na godzinę. Kulturalnie, bez szarżowania. Trasa 100km. Udało mi się zejść do średniego spalania 3,40l/100 km :D
Nawiew a nie klima, hamowanie silnikiem i średnio dynamiczne przyspieszanie.
Zasięg 1600km na jednym baku.

Jestem z siebie...dumny :P

Tak. Jest to pierdoła i zapewne wielu uzna to za nic nie warty tekst. Musiałem się jednak tym z Wami podzielić :)

Dobrej nocy Culés :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?