osa91
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@KamQiX Jest spory. Ja mam służbowy Huawei Mate 20 Lite, który ma 6,3 cala (niewiele więcej niż ten Xiaomi) i naprawdę nie da się go nosić w kieszeni wygodnie.
0
@Kleps0n Idealny przykład okropnej polityki imigracyjnej opartej na socjalu. Dajmy bo są biedni i mają fatalnie w kraju. Sorry ale jak ja chciałbym pojechać do pracy do Holandii to nie dostanę mieszkania, sam muszę zarobić na wynajem. Tak samo powinno to działać zawsze. Ograniczy to powstawanie całych biednych, imigranckich dzielnic oraz przyzwyczajenie ludzi do "jak nie mam to nie muszę walczyć by mieć, państwo mi da". Z tym że nie jest to argument przeciwko imigrantom, a przeciwko fatalnie prowadzonej polityce migracyjnej opartej na dobrym serduszku, a nie racjonalnych przesłankach. Mamy dość własnych nierobów i patoli, by przyjmować obcych. Natomiast tych którzy chcą ciężko pracować i mieć po prostu normalne życie, którego nie mają u siebie... Przyjmę w każdej ilości. Naprawdę wolę aby leczył mnie dobry lekarz z Syrii niż konował, który został lekarzem mimo absolutnej głupoty i tylko dlatego rodzice tak chcieli, bo też są lekarzami.
0
@Chwytliwy Zgadzam się z Tobą, że to strategia polityczna. A do tego działa. Z tym że to nie jest problem Europy, a świata generalnie. W USA Trump też wygrał mówiąc o budowie muru na granicy z Meksykiem, w Indiach rządzący też zbijają kapitał na nienawiści do Pakistanu. Hitler zdobył kapitał na Żydach, a Filip Piękny na Templariuszach. Apelowanie do uprzedzeń i podsycanie strachu czyni Cię rycerzem i obrońcą narodu. Sądzę że taka polityka niestety działa już od 5 tysięcy lat i jeszcze co najmniej kolejne 5 tysięcy będzie działać.
0
@panczo Jeżeli Twoje pytania dotyczą tego, czy Europa potrzebuje migracji to odpowiadam... Potrzebuje. Mamy niż demograficzny, emerytów do wyżywienia i bardzo chciałbym aby załatwiły to programy socjalne promujące dzietność, ale to nie działa. Bogate i mocno socjalne kraje skandynawskie mają ogromne problemy z dzietnością i to... paradoksalnie właśnie przez bogactwo. Dzieci kiedyś były potrzebne żeby na starość nie umrzeć z głodu. Teraz w Europie mało kto ma taką wizję, bo socjal, emerytury, państwa opiekuńcze. Po prostu gospodarka europejska potrzebuje migracji, tak samo z resztą jak USA (kiedyś Irlandczycy, Włosi, Żydzi, potem Polacy, teraz Meksykanie, Muzułmanie, Hindusi).
Natomiast jeśli Twoje pytania dotyczą tego, czy Europa dobrze prowadzi politykę migracyjną to też odpowiadam... Prowadzi ją fatalnie. Zróżnicowanie narodowościowe jest za małe (w Polsce akurat jest ok... głównie Ukraińcy i Hindusi, ale nie ma ogromnego napływu jednej kultury), nie dba się o asymilację i budowanie przywiązania do narodu (w USA imigranci z Meksyku, Żydzi, Hindusi, Muzułmanie... wszyscy czują się Amerykanami związanymi z nową ojczyzną), a przede wszystkim pozwala się na powstawanie biednych, imigranckich dzielnic, gdzie szerzy się przestępczość, ale spowodowana biedą, a nie religią, czy narodowością. Do tego Europa nie ma surowej polityki migracyjnej, okresów próbnych i bezwzględnej deportacji przestępców. Jesteśmy głupi i zbyt miękcy jeśli chodzi o imigrantów. Mi nie przeszkadza to, że wyznają inną religię, mają inną kulturę i generalnie się różnią. Zgadzam się że to wzbogaca Europę kulturowo. Natomiast jak popełniają przestępstwa to traktuje się ich jak każdego innego obywatela. Sorry... Nie dostosowujesz się? Wracaj skąd przybyłeś. Nie potrzeba nam w Europie "elementu" tylko ludzi, którzy faktycznie chcą lepszego jutra, chcą pracować, uczyć się, zakładać rodziny i żyć spokojnie.
Europa ma też słabe służby, bo Unia jest za słaba. Z jednej strony swoboda przepływu ludzi (która jest świetna), ale w z drugiej brak ogólnoeuropejskich służb, które by nad tym panowały. Są miejsca, które są czynnikami ryzyka i niestety, ale są związane głównie z religią. Inwigilacja niestety jest potrzebna w takich miejscach. Jeśli w meczecie nawołują do dżihadu to trzeba z tym walczyć, jeśli w kościele nawołują do nienawiści w stosunku do islamu - dokładnie tak samo. Trzeba walczyć z szerzeniem nienawiści w każdym jej aspekcie. Nie obchodzi mnie, czy ktoś krzyczy "tępić innowierców", "tępić gejów", "kobiety do kuchni", czy "czarni na plantacje". Trzeba z tym walczyć, ale Europa tego nie robi, bo to zamach na wolność, prywatność i prawa człowieka. W USA, gdzie wolność słowa jest święta, każdy rozumie co to jest "national security" i że w imię tego trzeba poświęcić pewne prawa i zaufać służbom, że będą uczciwe i skuteczne. Chcą czytać moje maile? Ależ proszę. Nie mam nic do ukrycia. Zakładam że nie obchodzą ich moje nagie fotki tylko raczej umawianie się z kolegą, że "jutro po zamachu pójdziemy na kremówki".
1
@Chwytliwy Europa Zachodnia nie jest teraz bezpieczna. To nie tylko kwestia zamachów, ale też pospolitej przestępczości. Natomiast nie ma co tego demonizować. O ile zamachy są motywowane religijnie to pospolita przestępczość wynika nie z pochodzenia, narodowości, czy religii, ale głównie z ubóstwa (poza przestępczością na tle seksualnym, która wynika z różnic kulturowych i to jest największy problem). Czyli z tego co zawsze. Tak jak w USA w "czarnych gettach" nie jest bezpiecznie, tak samo w Berlinie nie jest bezpiecznie w dzielnicach imigranckich, bo żyjący tam ludzie są ubodzy. Kolor skóry, czy religia nie determinuje tego, czy ktoś popełnia przestępstwa.
Natomiast płacząc nad zagrożeniem zamachami w Europie radziłbym porównać to z poziomem zagrożenia strzelaninami, napadami z bronią, czy masowymi mordami w USA. W Europie szaleniec (też na gruncie religijnym) nie ma tak łatwego dostępu do broni jak tam i to jest zbawienie. Nie znam danych, ale wydaje mi się, że ilość aktów terroru w Europie w ostatnich 10latach jest mniejsza niż ilość masowych strzelanin w USA w ciągu roku.
Co ciekawe w USA nie są winni imigranci, bo prowadzona jest tam lepsza polityka imigracyjna (większa dywersyfikacja imigrantów, nie są tworzone imigranckie dzielnice, kładzie się nacisk na mądrą asymilacje - nie zmusza się do porzucenia kultury, czy religii, ale też dba się o to by osoby takie czuły się obywatelami i patriotami).
1
@Coutinho007 Todibo nie zagrał dobrego meczu, ale nie ma się co spodziewać, że będzie błyszczał w pierwszych meczach. Jak Puyol był wprowadzany do zespołu to też nie był gwiazdą, ale miał mega charakter. Z Pique też się śmialiśmy, że wraca bo w ManU nie poszło, niezły sezon w Zaragozie zagrał i na początku nie był super pewnym punktem obrony. W sumie tylko Busi wszedł do zespołu razem z drzwiami i posadził Yaye. Warto dawać młodym minuty, szczególnie jeśli prowadzimy wysoko albo gramy u siebie z łatwym rywalem. Obrońcy jednak będą dostawać mniej szans, bo zwykle się ich nie zmienia w trakcie meczu i to jest uważane za zmarnowaną zmianę, bo nie daje świeżości w ofensywie. A patrząc na Todibo to jeszcze nie jest on (Araujo pewnie też) gotowy na 90min w PD.
3
@Values Jest jeszcze Cuenca, który jest regularnie powoływany do młodzieżowej reprezentacji, a warto też śledzić rozwój Chumiego, czy Minguezy. Naprawdę mamy młodzież i jak widać da się im dawać czas na boisku bez ryzykowania wyniku.
0
@Rudi35 Kolejny pogrom Sevilli. Czytanie ze zrozumieniem się kłania :)
1
@michal26 Dzięki... Łamiesz mi serce
0
@Colon Pewnie Lewica.
0
@voytoos1989 Nigdy w życiu nie zagłosowałem na PO. Taki ze mnie POwiec. Jeśli chcesz to mogę sięgnąć pamięcią i powyliczać na kogo głosowałem. Nie mam z tym problemu. Jeśli pojawi się tam ktoś z PO to ewentualnie w wyborach samorządowych, ale nawet tu pewności nie mam, że była taka osoba.
Nie twierdzę, że TVP było wtedy bezstronne i całkowicie nieukierunkowane. Nie było natomiast tubą propagandową jak obecnie. Jeśli ktoś nie widzi różnicy między lekkim ukierunkowaniem, a propagandą na poziomie Joachima G. to sorry. Wtedy w TVP nie było przy każdej okazji pasków "kłamliwa opozycja chce zniszczyć dobrobyt Polaków" itd.
A sądzisz że ta repolonizacja to będzie przebiegać w sposób pluralistyczny, czy PiS odda media tym, których ma po swojej stronie? Naprawdę nie widzę różnicy, czy TVN stanie się rządowy, czy przejmą go Karnowscy. Ten sam przekaz dnia. Każdy ogląda media jakie chce, każde media manipulują. Natomiast nie obchodzi mnie w czyich są rękach. Jestem w stanie myśleć i sam dokonywać ocen, więc nie mam poczucia, że ktoś mi coś narzuca. Natomiast wolałbym mieć media od prawa do lewa, a nie obsadzone Ziemkiewiczami, Karnowskimi i innymi tego typu osobami, bo wtedy przekaz będzie jeden. Wtedy przekaz będzie jeden i ten sam w każdej stacji i nie będzie porównania. Wyobraź sobie że obecnie masz tylko Trwam, TVP i wSieci. Nie usłyszysz nigdzie o aferach PiS, o pedofilach w kościele, czy o ataku na paradę równości. No... Może w jakichś niezależnych mediach internetowych o zasięgu 10tys osób. Poza tym sorry ale nie widzę by TVN, czy Wyborcza pchały czyjąś agendę... TVN należy do amerykańskiego Discovery, a jakoś Trumpa nie oszczędzają. Onet który jest w rękach niemieckiego Axel Springer też wcale nie pieje z zachwytu nad Nord Stream 2, a to byłoby w interesie Niemiec. A wiesz dlaczego? BO TO NIE SĄ MEDIA PAŃSTWOWE. Nie pchają agendy krajów, a jedynie są ukierunkowane światopoglądowo tak jak ich matczyne koncerny (czyt. są liberalne).
A czy ja gdziekolwiek powiedziałem, że PO nie podnosiło podatków i spełniało obietnice? Nie głosuję na PO, bo uważam że ich obietnice, nawet jeśli mi się podobają, to puste słowa. Różnica jest taka, że PO podniosło np VAT w czasie kryzysu, przychody wydawało na inwestycje (średnio udanie, głównie infrastruktura, ale trzeba im oddać, że przed ich rządami w Polsce mieliśmy A4 Kraków-Katowice, a teraz autostradami się śmiga naprawdę nieźle). Do tego ich podatki były ludziom sprzedawane wprost. Podnosimy VAT, każdy wie co to oznacza. Natomiast PiS podnosi daniny w sposób ukryty (obciążają bogatych, przedsiębiorców, korporacje, wielkie sklepy... zwykły człowiek nie widzi od razu, że to wali w niego jak w bęben, bo przecież te wielkie korporacje nie pochylą głów i nie stwierdzą, że taki mamy klimat... po prostu podniosą ceny żeby wyjść na swoje), a do tego wydaje kasę na socjal, bo to daje im głosy. Kondycja państwa? Cóż... Przedstawili budżet bez deficytu, który jest albo cudem albo fikcją czekającą na poprawki po wyborach. Kowalski się bogaci za kasę innych, ale jakoś ostatnio nie widzę działań rządu napędzających gospodarkę, czy zwiększających stopę inwestycji.
Podniesienie wieku emerytalnego nie było złamaniem żadnego prawa. Jak prawa nie znasz to nie oceniaj, ok? Zostaw to komuś kto ma jakąś wiedzę. Ja do mechanika nie idę i nie mówię, że "to na bank tuleja, a nie amortyzator", bo znam się na tym jak na fizyce kwantowej. To była trudna zmiana, źle przedstawiona ludziom, ale zmiana konieczna. ZUS to studnia bez dna, mamy niż demograficzny, którego w Europie się nie zatrzyma. System emerytalny jest słaby, kasy jest coraz mniej, a emerytów coraz więcej. Sorry ale jak ludzie będą za 15lat dostawać 1000zł emerytury to nie wyżyją, a wtedy będzie larum dlaczego państwo na to pozwala. Ano dlatego, że nie ma kasy, bo polski mężczyzna nie chciał pracować dwa lata dłużej. A co do "kontraktu" jak to nazwałeś... Rozumiem że jak zaczynasz prace teraz to masz "dogadany kontrakt", że płaca minimalna jest taka jak dziś, więc jak będą podnosić to też tylko dla nowych pracowników, nie? To działa w dwie strony. Mnie system emerytalny ani ziębi, ani grzeje... Jestem przedsiębiorcą i odprowadzam minimalny ZUS, bo nie liczę na emeryturę od państwa. Odkładam na nią we własnym zakresie. Natomiast każdą osobę na umowie o pracę powinno jednak interesować, czy będzie dostawać emeryturę, która pozwoli mu żyć.
Z tym że ja nie mówię o marnowaniu głosów, czy koalicji. Ja mówię tylko, że PiS będzie rządził samodzielnie nawet jak nie będzie miał głosów. Dlaczego? Bo sobie stanowiskami podkupi te głosy. Tu kogoś z PO, tu kogoś z PSL, tu kogoś z Kukiza... Żona zostanie kuratorem oświaty, syn dostanie robotę w Orlenie, albo poseł zostanie przewodniczącym komisji. Zmienią obóz i tyle. Nie będzie żadnej koalicji i to czy będziemy mieć 15, czy dwie partie nie sprawi, że PiS nie będzie rządził sam. Jedyna szansa jest taka, że blok opozycyjny będzie miał razem 51% miejsc w parlamencie i będzie w stanie się dogadać. Wtedy PiS nikogo nie podkupi, bo posłowie nie będą mieć wizji siedzenia w opozycji przez kolejną kadencję. Natomiast moja wiara w to, że Lewica i Konfederacja się dogadają jest taka jak w Latającego Potwora Spaghetti.
Nie twierdzę, że będę głosować na "partie lewicowe" tylko na Lewicę. Mamy taką siłę w wyborach, w której skład wchodzi Razem, SLD i Wiosna. To nazwa własna.
A tak btw... To po tym co zrobił PiS, bez obietnic socjalnych i sypania kasą już wyborów nie wygrasz. Też chciałbym żyć w kraju prawicowym gospodarczo (nawet leseferystycznym), ale ten statek już odpłynął. Jak Ci obiecują określoną kasę do ręki to przemawia to bardziej niż nawet dwa razy wyższe oszczędności w budżecie domowym. Lepiej widać przelew na 500zł co miesiąc niż niższy PIT raz w roku. Pamiętasz ile zapłaciłeś PIT za zeszły rok? Ja nie. 99% Polaków też nie. Natomiast to, że co miesiąc dostajesz kasę na konto widzisz i pamiętasz. To lepiej przemawia do wyobraźni.
Swoją drogą... Czytając Twoje argumenty, stanowisko i retorykę... Pokuszę się o zgadywankę... Konfederacja, co?
1
@kerouac Czuję się wywołany do tablicy ;)
Do pewnego stopnia się z Tobą zgodzę, bo PiS przekroczył granicę, której nikt nie miał odwagi naruszyć. Teraz już nie ma granicy. Sądzę że PO nie posunie się tak daleko jak PiS, ale na pewno już NIGDY nie wrócimy do stanu państwa prawa jaki mieliśmy.
Co zrobiła opozycja? Niewiele. Są nieudolni. Programy mają czasami nawet fajne, ale szans na realizację brak. Lewica jest ok, ale większość zdobędzie może w 2050. PO ma program niezły, ale sorry... Już kiedyś też mieli i brakło im jaj żeby go realizować. Teraz też braknie. Poza tym są tam ludzie od prawa do lewa, więc na odważne decyzje braknie im nie tylko jaj, ale też... szabel ;)
Szabel w sensie głosów, a nie niczego innego... Zboczeńce!
3
@voytoos1989 Jedni i drudzy są słabi. Z tym że jedni są groźni dla demokracji, a drudzy nie byli... Podkreślam że nie byli, bo PiS przesunął nienaruszalną granicę. Kiedyś małe zło byłoby aferą, teraz małe zło w porównaniu z działaniami PiS będzie pomijalne. Oczywiście cały czas mówię tylko o kwestiach ustrojowych, nie oceniam innego "zła" jakie wyrządzono. Władzę nawet złą można wykopać ze stołka w demokratycznym kraju, w autorytarnym (np: Turcji) nie można. A do tego idziemy obecnie. PO miało granice (nie znam ich motywacji, znam skutek), a PiS przekroczył Rubikon i doszedł już do Rzymu.
TVP za czasów PO było nudne, bezpostaciowe i niekontrowersyjne. Dość rzetelne, ale niezbyt twarde dla rządzących. Flaki z olejem. Media publiczne zawsze będę chorągiewką dopóki są tak zarządzane jak są, czyli politycznie. Natomiast nie ma porównania z poziomem propagandy jaki jest teraz... Wystarczy poczytać paski. Dodatkowo PO nie mówiło o "repolonizacji" mediów prywatnych, co oznacza nic innego niż "wszystkie media będą mówić to czego chce rząd".
PO podnosiło daniny publiczne bez owijania w bawełnę. Twardo mówili, że jest to konieczne i musicie to przełknąć. Czy było? Nie wiem. W sumie kryzys był, więc może tak. W końcu jednak nas nie dotknął jakoś dramatycznie mocno. PiS ukrywa podwyżki, mówi o dobrobycie i dokopuje nam za plecami. Mniej mi się to podoba, ale ok. Może to też podwyżki konieczne? Tylko że idą na socjal i konsumpcję, a to mi się nie podoba. Serio... Na służbę zdrowia? Edukację? Drogi? Dla mnie ok. Rozumiem to. Nawet na socjal chętnie, ale rozsądny. Dla potrzebujących. A nie kasa dla każdego za nic i bez powodu! Da się to zrobić lepiej i efektywniej, ale wtedy nie da tyle głosów co żywa gotówka...
Akurat ja jestem zwolennikiem prywatyzacji, ale nie wgłębiałem się na ile rynkowa była ta prowadzona przez PO i czy wartości były wystarczające. Nie skomentuję.
Ja też nie zagłosuję na PiS, ani PO. Pewnie na Lewicę, bo jestem liberałem światopoglądowym, chociaż ich propozycje socjalne mnie bolą. Przynajmniej są mądrzejsze niż te PiS, bo kierunkowe, a nie "sypanie hajsem". Natomiast nie miej złudzeń, że nasz głos na partię, która nie wygra coś zmieni. PiS będzie miał większość, a jak nie będzie to podbierze ludzi z PO, z Konfederacji, z PSL albo od Kukiza. Nie zablokujemy niczego o ile nie będzie w parlamencie jednego frontu (np: Lewica, PO, PSL + Kukiz), który będzie mieć 231 posłów łącznie i nie rozpadnie się w dwa miesiące.
Szczerze? Ja bym nie wracał na Twoim miejscu. Jakby nie mój zawód, który mnie wiąże z Polską to już bym mieszkał w Amsterdamie i miał wszystko w dupie. PiS wygra wybory i będzie tylko bliżej komunizmu niż kiedykolwiek (pod względem socjalnym oraz ustrojowym).
1
@kerouac Oglądałem, interesowałem się... Sorry ale nadal nie wierzę. Nie ma żadnych dobrych dowodów na jakieś prowokacje. To nie policjanci nosili krzyże celtyckie, nie oni palili tęczę, nie oni tłukli się z policją i rzucali kostką brukową.
Wejście było do siedziby wprost i było absolutnie uzasadnione. Media zrobiły larum, że zamach na media, bo to w ich interesie. Natomiast chodziło o aferę podsłuchową, gdzie podsłuchiwane były najważniejsze osoby w państwie. Ludzie... To jest skandal, a nie to co mówili. Faktycznie tylko teoretyczne państwo jest w stanie pozwolić na podsłuchanie premiera i ministrów. Nie dziwię się służbom, że chciały złapać winnych wszelkimi sposobami. Przecież to jest możliwe szpiegostwo i zagrożenie bezpieczeństwa państwa. W wielu krajach o takich ludziach by słuch zaginął. Pewnie nawet w USA...
Natomiast o aferach rozmawiać nie chcę, bo w większości nie ma żadnych dowodów na winę kogokolwiek. Ani Amber Gold, ani OFE, ani Srebrna Towers... Po prostu nie ma niezbitego dowodu na winę, więc mnie to nie obchodzi. Oceniam realia, a nie teorie. Głosuję głową, a nie emocjami.
A różnica jest prosta. Jedni słabi i drudzy słabi. Z tym że jedni nie naruszali ustroju państwa, a drudzy tak. PO zawsze można było w wyborach odsunąć od władzy, a PiS... Cóż... Już teraz jest ryzyko, że takie wybory mogą okazać się nieważne przez największe fałszerstwo w historii (czyt. porażkę PiS). Wątpię w to, ale to nie jest wykluczone, a 5 lat temu nie było absolutnie możliwe. Jeszcze "znacjonalizują" media i będziemy żyć jak za komuny.
1
@Karzel Ja nie widzę dla siebie jako prawnika żadnego zagrożenia większego niż dla Ciebie. Ba... Ja nawet do sądu nie chodzę i nie mam z nimi do czynienia, bo mam inny charakter pracy. Ani mnie to zawodowo ziębi, ani grzeje.
Natomiast rozumiem sens tych zmian i szczegółowo wytłumaczyłem je powyżej. Skupienie całej i nieograniczonej władzy w swoich rękach. Sorry ale niezależnie od tego czy jestem prawnikiem, lekarzem, nauczycielem, czy bezrobotnym to wolałbym żyć w kraju demokratycznym niż w Rosji. A nie w tą stronę to idzie w wykonaniu PiS.
Ja się z Tobą zgadzam, że dla przeciętnego Polaka nie ma różnicy. Ba.. Pewnie nawet mu lepiej za obecnych rządów. Tylko to jest spojrzenie krótkowzroczne i bez potrzeby sięgania dalej niż swój portfel i płot.
Nie oceniam tego jak się żyje, bo na mnie za bardzo to jeszcze nie wpłynęło. Nie odczuwam różnicy w portfelu, swojej wolności. Nie mam na co narzekać, nie? A jednak narzekam, bo sięgam dalej. W geopolitykę, w standardy demokracji. Patrzę na Turcję i nie chcę żyć w Turcji, gdzie improwizują zamach stanu żeby zrobić czystkę polityczną. Za Gierka też się dobrze żyło podobno, ale jednak jakoś Polacy nie chcieli czerwonych tylko demokracji.
Prawnicy protestują nie z powodu zagrożenia dla nich personalnie. Po prostu rozumieją wagę problemu i widzą do czego to idzie. Są w stanie ocenić jak działają ustrojowe organy państwa, jakie są zależności, do czego dąży PiS. Po prostu nie patrzą właśnie na "czubek własnego nosa" tylko patrzą w skali makro. Nie patrzą też jak żyje się Kowalskiemu. Boją się natomiast, czy za 10-15 lat Kowalski będzie mógł iść głosować i czy jego głos będzie miał sens. Boją się czy Kowalski jak pójdzie do sądu przeciwko państwu będzie miał jakiekolwiek szanse. To jest myślenie o demokracji w Polsce, a nie o tym jak żyje się ludziom. Zagrożenie nie jest personalne dla 99% Polaków, zagrożenie jest ustrojowe.
0
@fcbarcafan19 Ani trochę mnie nie bulwersowały. No dobra... Trochę prostactwo, ale tak szczerze nie spodziewałem się o wiele więcej. Alarmujące były kwestie prywatyzacji Ciechu, ale rozumiem że nie ma tam afery, bo PiS zrobiłby z niej polowanie na czarownice, gdyby miał punkt zaczepienia. A to że ludzie po latach pracy nie do końca pochlebnie wyrażają się o miejscu swojej pracy i tym jak wygląda sytuacja? Nie wstrząsa mną to. Ja wiem że to mało patriotyczne wypowiedzi, ale naprawdę większości ludzi zdarza się w niewybredny sposób narzekać na swój kraj i na poziom jego ogarnięcia. W tym nie ma nic szokującego. Że robimy laskę amerykanom o wszystko? Nihil novi.
Naprawdę znalazłbym w PO gorsze rzeczy niż te taśmy. Nie mówiąc o PiS, gdzie Kaczyński wprost mówił o załatwianiu kredytów z PKO po znajomości. To są przerażające rzeczy... Nie ośmiorniczki, nie prostackie teksty, nie przekleństwa. Szukajmy afery która szkodzi państwu i nam, a nie czepiajmy się bzdur typu "niepochlebne wypowiedzi o Polsce przy wódce". Dzisiaj piątek, napiję się, gwarantuję, że padnie hasło od kogoś, że "ten kraj to jeden wielki burdel". Zbulwersuje mnie to tak samo jak wypowiedzi na taśmach, czyli wcale.
0
@July_6_BcN Ja to wiem, ale nie każdy musi, więc staram się być precyzyjny :)
0
@Ramos9248 Zgadzam się z Tobą całkowicie. Zawsze będą zadymy i zamieszki, z którymi trzeba walczyć. Natomiast nie można tego bronić jak to zrobili ludzie PiS. Na pewno były jakieś głosy broniące napastników z Białegostoku na twitterze, ale nie wiem dokładnie czyje wpisy. Może ludzi z PiS? Może prawicowych publicystów? Może to były wypowiedzi hierarchów kościoła? Nie pamiętam, nie chce mi się szukać, nie wytykam palcem. Natomiast na pewno dokładnie w ten sposób wypowiedział się wojewoda podlaski z ramienia... PiS oczywiście. Coś o tym że nigdy nie powinno być zgody na marsz i to wina prezydenta miasta, bo jakby nie było marszu to by ludzi nie prowokowali, więc by nie było incydentu. Czyli wina nie tych co biją, a tych co są bici oraz tych co zgodzili się na to żeby była wolność zgromadzeń.
0
@BarcaFan17 Nie. To była hiperbola i rozmowa kumpli przy kolacji. A Ty uważasz, że wszystko działa w nim jak powinno, jest efektywne, stabilne i ma regulacje prawne pozwalające na sprawne zarządzanie nim? Bo o to właśnie chodziło. Też pewnie czasami mówisz, że to państwo to pies j...ł itd. Dokładnie taka sama wypowiedź.
1
@kamyk_23 Nie no pls... Nie obrażaj kolegi. Ewidentnie ma swoje zdanie, ma coś do powiedzenia i coś kuma w tym temacie. Ma inne zdanie niż Ty? Szkoda, ale ma takie prawo. Natomiast nie jest ignorantem w przeciwieństwie do 90% społeczeństwa.
0
@Karzel Bo się znam na tym temacie i coś rozumiem z tego co się dzieje, czy po prostu jestem przedstawicielem nadzwyczajnej kasty trzymającej władzę?
0
@kolagadawid Tak, nie powstał bez przyczyny. Powstał z głupoty, braku zainteresowania i zrozumienia tego co się dzieje. Czy PO jest dobre? Nie. Czy PiS jest dobry? Nie. Czy PiS w przeciwieństwie do PO skupia władzę w swoich rękach i chce kontrolować wszystko? Tak. Streszczenie specjalnie dla Ciebie :)
1
@Ramos9248 Nie wiem do końca jak zareagowała policja, czy faktycznie wszystkich wyłapali i ukarali. Natomiast nigdy w życiu bym się nie spodziewał, że jak kogoś skopią po twarzy albo obleją moczem to wyjdzie polityk i powie, że "ja go rozumiem, sprowokowali go".
Na marszach niepodległości była zadyma, ale gdzie tu wina rządzących? Nie wierzę w teorie spiskowe, że to prowokacja z podpaleniem tęczy, samochodu TVN, czy budki strażnika pod ambasadą Rosji. Ja rozumiem że to był odsetek osób które tam szły, ale jednak uczestnicy, a nie prowokacja policyjna. To Ci sami ludzie co odpalają race na stadionach, idą na kremówki jak papież, a potem bić gejów. Teraz się to nie dzieje, bo tego rządu nie chcą "obalać kibole". Ten rząd jest im na rękę i nawet ich chroni. Policja reagowała wtedy na przejawy nienawiści oraz hasła i symbole rodem z III Rzeszy. Na to nie może być zgody. Jak antifa wyjdzie z sierpem i młotem głosząc hasła, że "katole do piachu" albo "zakaz wierzenia w bajki" to też ich trzeba tępić. Natomiast jak chcą sobie paradować geje, feministki, antyszeczepionkowcy i organizacje pro-life to niech sobie demonstrują w jakiej formie chcą. Nie musi mi się to podobać, ale mają do tego prawo dopóki nie chcą nikogo wieszać, palić żadnych kukieł, czy w inny sposób obrażać. Co ludzie o tym pomyślą, czy sprawdzą prawdziwość haseł, czy materiałów, czy przeanalizują zagadnienie i się zastanowią... Ich sprawa. Wolność słowa i zgromadzeń jest ważna.
4
@Ramos9248 Oczywiście, że to że kogoś biją za poglądy to chore. To nie kwestia naszego społeczeństwa, tylko wszędzie tak jest. KKK to nie nasz pomysł :) Natomiast kiedy takie rzeczy działy się wcześniej to interweniowano, potępiano, szukano rozwiązań... Jak takie rzeczy działy się ostatnio w Białymstoku to rządzący starali się usprawiedliwiać, że biednych ludzi "sprowokowano". Come on... Jak nie tolerujesz laktozy to nie pijesz mleka, a nie golisz łba i nie biegasz z cegłówką krzycząc "j...ć krowy".
3
@Ramos9248 Więc stać Cię na to aby Twoja drabinka płacowa w firmie zaczynała się od 4k brutto w górę? A jeśli jesteś jednoosobowym przedsiębiorcą to naprawdę uważasz, że możesz bez problemu płacić dwa razy wyższy ZUS w imię tego żeby sąsiad, który pił całe liceum, nie poszedł na studia i teraz ma fatalną pracę dostawał socjal? Nie będzie Cię stać albo nie będziesz chciał być biedniejszy skoro wszyscy się bogacą (nawet Ci głupi i leniwi). Podniesiesz ceny. Wtedy to bogacenie się ludzi stanie się fikcyjne, bo co mi z tego że zarabiam dwa razy więcej skoro płacę za wszystko dwa razy więcej?
22
@Ramos9248 Ja się nie interesuję jakoś nadmiernie, ale lubię wolność. Chciałbym móc iść na skręta do parku i kupić go w sklepie. Chciałbym nie dostać w ryj od naziola albo antify, bo akurat bliska mu partia rządzi i czuje się bezkarny. Nie chcę pocieszać kolegi geja, bo go szykanują za orientację, ani też kolegi katolika, bo go szykanują za religię. Chciałbym móc wydawać swoją kasę i pomagać charytatywnie jak mogę, a nie z przymusu w podatkach. Do pewnego stopnia Twoje bogactwo zależy od Ciebie, ale od państwa też. Jak od dochodów powyżej 10k dowalą podatek 90% to żadna praca nie sprawi, że będę bogaty. To oczywiście fikcja, ale podniesienie ZUS pod sufit naprawdę da mi (i wielu osobom tutaj) po kieszeni. A to już rzeczywistość i niedaleka przyszłość.
0
@kenneth99 Nigdy w życiu. Syf taki, że szkoda gadać. Kasa... Jeśli jesteś szarakiem, to jesteś maszynką do głosowania za średnią kasę. A jeśli kimś ważnym to za takie pieniądze nigdy bym nie zapieprzał tak jak to jest wymagane (taki Piechociński to sypiał po 4 godziny dziennie i to nie przez Netflixa) i nie był prześwietlany co rano przez wszystkie media. Naprawdę to nie jest zdrowe środowisko.
0
@Szicek10 Z takich marek? Nie opłaca się. Płacisz za logo i szpan, a nie jakość. Nie mówię, że są złe. Są świetne jakościowo. Po prostu znajdziesz równie dobrą jakość w firmach, których logo nie krzyczy "stać mnie na wydanie majątku na bzdurę!". Chociaż na pewno marką zrobisz wrażenie na dziewczynie :) może to jest warte ceny?
0
@msmsms Wody zdatnej do picia, czy drzew na papier też braknie. Nie przejmuj się.
71
No dobra... La Rambla zrobiła się polityczna przed wyborami (nawet to fajne, przynajmniej widać że interesuje nas więcej niż piłka) to i ja dorzucę coś od siebie.
Bardzo mnie bawią wszelkie komentarze (najpewniej zwolenników Konfederacji) o treści "PO i PiS to dokładnie to samo". Większej bzdury nie czytałem, a nie jestem wyborcą żadnej z tych partii. Ok... PO święte nie było, ich rządy cechował brak odwagi w reformach, trudne czasy kryzysu i słaba komunikacja z ludźmi (np: reforma emerytalna - konieczna, ale ludzie nie rozumieją tego, bo im nikt nie wytłumaczył w sposób zrozumiały). Afer też się nie ustrzegli... Chociaż zabawne jest to, że najgorsza była dla ludzi ta taśmowa, gdzie w sumie poza kilkoma przekleństwami nie było NIC szokującego.
Natomiast porównywanie tego do PiS to ogromne nadużycie. Jako prawnik trochę wiem jak wygląda system konstytucyjny w kraju i jakie organy są od czego także skupię się nie na aferach, czy personaliach, a właśnie zagadnieniach ustrojowych. Zacznę też od konkluzji, a potem uzasadnię. Konkluzja jest taka... Witamy ciepło władzę autorytarną. Erdogan i Putin gratulują dołączenia do klubu.
Tak, tak mocne stwierdzenie, ale czym poparte? Jakieś dowody? Ależ proszę!
- zaczęło się od TK. PO chciało zagrać nieczysto i obsadzić nowych sędziów przed terminem, czyli jak jeszcze rządzili. Obsadzili więc stanowiska wolne i przy okazji wybrali kilku na stanowiska niedługo zwalniające się (czego zrobić nie mogli). TK (w starym składzie) delikatnie poinformował, że chyba na głowy upadli, więc PO stwierdziło "ok, dobra... TK tak mówi to sprawa zamknięta. Tylko że sytuację wykorzystał PiS i obsadził wszystkie stanowiska obsadzone przez PO (a nie tylko te obsadzone wadliwie). Dlaczego? Bo chciał mieć większość w TK. Większość wybrała prezesa - wadliwie bo głosowali ludzie, którzy nie są sędziami TK (powołani na zajęte miejsca). O jakości intelektualnej "pani prezes" nie wspomnę, bo to chodząca porażka. Mierna, ale wierna. Oceniam to jako prawnik, ale też sugerując się przebiegiem kariery "pani prezes", która była oceniana negatywnie. Zmieniono tez regulamin żeby prezes mógł decydować o obsadzeniu spraw sędziami. Sprawa mało ważna? Mogą orzekać "starzy". Sprawa ważna i polityczna? Będzie orzekać skład wierny rządowi. PiS naopowiadał, że TK blokowałby 500+ i inne reformy. Oh tak... Blokowałby reformy. Wszystkie niekonstytucyjne, których PiS trochę nazbierał. A po co bujać się z TK i zastanawiać się co powie jak można mieć go na własność? Teraz prezydent może wysyłać do TK wszystko przed podpisaniem i mieć dupokrytkę, bo wyrok będzie i tak dokładnie taki jak chcą.
- ułaskawienie Kamińskiego. Ułaskawia się osobę skazaną. Nie sprawia to, że nie jest winna tylko nie odbywa kary. Natomiast jakby był pan Kamiński winny to by nie mógł być ministrem. Dlatego "ułaskawiono" go w toku procesu żeby ten się nie skończył i nie był pan Kamiński prawomocnie winny. Obecnie korzysta z domniemania niewinności, więc póki nie jest prawomocnie skazany to nie zrobił nic złego. Easy.
- kolejna sprawa to KRS. Do tej pory sędziów nie wybierali politycy, bo KRS miał znaczną przewagę osób wybranych przez sędziów, więc władzę niezależną od polityków. Tak dla PiS być nie mogło, bo mogłyby być niekorzystne dla nich wyroki. Dlatego teraz sędziów wybierają politycy. Pozdrawiam każdego kogo będa wywłaszczać pod drogę, kto nie dostanie pozwolenia na budowę, będzie chciał odszkodowania od państwa albo zwolni go niesłusznie spółka skarbu państwa. Ta osoba ma ogromne szanse wiedząc, że sędzia został wybrany przez polityków rządzących.
- sam wybór sędziów to jednak mało, przecież teraz jest masa sędziów niewybranych przez polityków. Dlatego też pozmieniano prezesów sądu. Co z tego że pracownik bezstronny skoro jego szef stronniczy? Dołożono też nowych rzeczników dyscyplinarnych. Sędzia też człowiek, można go postraszyć odpowiedzialnością jeśli orzeka nie tak jak widzi się partii rządzącej.
- PiS przegrał częściowo batalię o SN. Co chciał zrobić? Czystkę kadrową. Po co? No wiadomo... SN to najwyższa instancja. Nic Ci nie dadzą stronniczy albo zastraszeni sędziowie w rejonie albo okręgu skoro SN może to uchylić. Ta czystka udała im się tylko częściowo. Problem jednak rozwiązali. Stworzyli dwie nowe izby w SN i obsadzili swoimi ludźmi. Jedna ma dyscyplinować sędziów (orzekać o odpowiedzialności zawodowej) w celu, o którym pisałem wyżej. Druga będzie dostawać "skargi nadzwyczajne". A co to jest? Nie podoba Ci się wyrok (nawet prawomocny, nawet wyrok SN). Składam skargę nadzwyczajną. Tam siedzą ludzie, którzy każdy wyrok mogą zmienić tak żeby był "jak trzeba". Jak wspominałem ludzie obsadzeni politycznie. Ah i jeszcze taki drobiazg... Wiecie kto rozstrzyga o ważności wyborów? SN. A wiecie która izba? Kiedyś izba pracy, a teraz... Tak, dokładnie! Jedna z nowych, politycznie obsadzonych. Czy jak PiS przegra to wybory będą sfałszowane i nieważne? Nie wiem, ale wykluczyć się tego nie da.
- NIK. Tu jest grubo. Naprawdę. Prezesem NIK, czyli instytucji, która ma kontrolować przestrzeganie prawa przez najważniejsze organy jest gość, który ma powiązania z krakowskimi przestępcami. Nie chcecie mi chyba wmówić, że wierzycie, że on nie wie co tam się dzieje, a potem i tak jakoś "dzwonią do Banasia" dość... szemrane typki. No bez jaj... To trochę jakby Al Capone został prezesem instytucji odpowiadającej za pilnowanie przestrzegania prohibicji. W pale się nie mieści.
- obsadzanie stanowisk. Generalnie jak ktoś wygrywa konkurs albo jest wybrany na jakieś stanowisko to jego formalne powołanie jest formalnością. Niezbędną i o walorach czysto wizerunkowych, ale formalnością. Nie teraz. Teraz jak wygrałeś konkurs, ale nie wybrał Cię organ obsadzony przez PiS to nie dostaniesz powołania. Jeszcze byś był niezależny... Come on.
- TVP. Po prostu je włączcie i zobaczcie. A jak uważacie, że TVN jest taki sam to poszukajcie mojego innego posta z dzisiaj. Pisałem o tym i nie będę się powtarzał. Manipulacja ideologiczna, a dziarska propaganda to dwie różne rzeczy. Nie wspominając o tym, że TVP jest oczywiście obsadzone przez PiS, zrobiono czystkę z ludzi, którzy mogliby być niezależni i obsadzono swoimi, a my za to jeszcze płacimy. Mmmm... Yummy.
Rozpisałem się jak nigdy, a to wierzchołek góry lodowej i zagadnienia tylko ustrojowe (a nawet tylko główne i kluczowe z nich). Także jak ktoś nie wierzy w autorytaryzm i twierdzi, że PiS i PO to dokładnie to samo... To niech pomyśli raz jeszcze. Na PO nie zagłosuję, ale naprawdę wolałbym umrzeć niż zagłosować na PiS. To trochę jak wstąpić do PZPR... Także niezależnie od tego czy jesteś lewicowy czy prawicowy, liberalny czy konserwatywny, socjalny czy wolnorynkowy... PiS jest opcją dla Ciebie tylko jeśli patrząc na Rosję, Turcję, czy Węgry myślisz "ah... Ci to mają fajnie... taka silna władza, która może wszystko".
Ah i nie zapominajcie... Za te prezenty od rządu w formie kasy płacimy my wszyscy. Za socjal dla rodziny z niskim dochodem, która ma taki dochód, bo olali edukacje, nie robili nic poza minimum, nie są przedsiębiorczy, a pracować im się nie chce (albo nawet chce, ale kto ich weźmie bez kwalifikacji?) płacimy my. Im więcej pracowałeś na siebie, im więcej się uczyłeś, im więcej pracujesz i im więcej udało Ci się zarabiać... Tym więcej płacisz. Jesteś przedsiębiorczy i masz swoją firmę? Niedługo będziesz musiał płacić sprzątaczce 4k brutto, więc pomyśl ile będziesz musiał zapłacić komuś z kwalifikacjami. Masz działalność jednoosobową jak na przykład ja? Niedługo Twój ZUS skoczy w górę astronomicznie, bo obniżenie wieku emerytalnego i trzynaste emerytury nie są za darmo. Uważasz że opodatkowanie wielkich korporacji i marketów przyniesie zyski państwu ich kosztem? Nie bądź naiwny. Te podatki zapłacisz w cenach za usługi i produkty. Nie stać Cię z Twoją pensją na życie przez miesiąc w Monachium? To niedługo takie ceny będą w Polsce, bo przecież chcemy zarabiać tyle co Niemcy. Oni tam nie mają takich cen z kosmosu, mają je bo je na nich stać. Znaczy się Ty nie będziesz tak zarabiać, bo nie dostaniesz podwyżki, ale Twój sąsiad, który odbębnia 8 godzin w byle jakiej robocie, do której nie potrzeba kwalifikacji dostanie 4k brutto, więc będzie zarabiać tyle co Ty po latach nauki i ciężkiej pracy. Niemcy nie zarabiają 4k brutto tylko trochę więcej, więc ceny też nie będą jak tam, ale skoczą... Odczujesz na własnych 4 literach.
Pozdrawiam każdego kto dożył na tyle długo, by doczytać do tego zdania :)