0

Spokojnie, to dopiero początek jeśli chodzi o Tello. ;p Będzie można się cieszyć dopiero za dwie-trzy kolejki, jeśli wciąż będzie się tak dobrze prezentował. (Chociaż moim zdaniem w poprzednim sezonie mógł występować więcej i dałby ważne bramki drużynie, bo widać było, że ma to "coś", ale daleki jestem od jakiegokolwiek podważania decyzji Guardioli. :P)

Jeśli potwierdzi swoją formę w ważnych meczach, to da ewidentnie znać, że można na nim polegać. Ja w niego wierzę. :)

0

król strzelców EURO 2012 ? Ronaldo też by chciał... A tu nawet zawodnik, który nie był na mistrzostwach jest lepszy. Jakiś ziomek na kacu podobno stwierdził, że gole Ronaldo były ważniejsze w tym sezonie... beka. h3,h3,h3,h3..

0

0

Wina po stronie Barcelony? Problemem był fakt, że rozgrywki nie nabiorą prestiżu przez absencję wielkich gwiazd, które przykuwają uwagę kibiców i dziennikarzy. Druga sprawa, to zapewne komercja... Sponsorzy są trochę z innej rangi, kiedy grają drużyny rezerw.
Nie zmienia to jednak faktu, że Barcelona zwyczajnie ma prawo zagrać rezerwami, a raczej zawodnikami, którzy nie są dostępni we wszystkich meczach, kiedy tylko chce - równie dobrze w meczach z Realem, czy Milanem w niższych pucharach.

0

Nie chcę być największym pesymistą w kraju, ale o ile udało nam się heroicznie "wywalczyć" remis(!), to ilość strat w środku boiska była dramatyczna. Dokładając do tego to, że czasami nie byliśmy w stanie kontrolować piłki dłużej niż 5 sekund, karkołomnie zauważam, że wcale nie graliśmy cudów. (Wasilewski oczywiście plus wielki, Perquis również, Lewandowski - na swoim poziomie)

0

P.S.: Jeśli im się uda, nawet bez wygranej ligi mistrzów w roku 2012, 2014, 2364, będą legendami. Różnie można patrzeć na tryumfy drużyn... Jedne pozostaną historią, jako dana statystyczna, inne będą tryumfem czegoś więcej, pewnej idei, spełnieniem marzenia, osiągnięciem ambitnego celu. Respekt dla tych, którzy dążą do czegoś, czego inni nawet nie próbują osiągnąć. Przekładając to na polskie realia - można całe życie tyrać na chleb+schabowego i cieszyć się - "mam co jeść!", ale czy można winić tych, którzy dążą do tego, żeby zaznać smak kawioru?

0

Są bezużyteczne jeśli nic z nich nie wynika. Nie wynikało, ponieważ brakowało wychodzenia na czyste pozycje napastników z prawdziwego zdarzenia. Nie jest to jednak wina wymienionej trójki. To POMOCNICY, dodatkowo najlepsi na świecie. Potwierdza to fakt swobodnych podań w polu karnym, gdzie dookoła nich jest tysiąc przeciwników. Oczywiście... można być twardogłowych gburem i powiedzieć: "Na chju mnie te podania Panie! Liczy się pierodlnięcie!", bądź można też próbować zminimalizować przypadkowość praktycznie do zera i unikać podań "na awanturę", oraz strzałów "na oślep". Barcelona, również ta w reprezentacji, gra swoje, dąży do osiągnięcia wyższego poziomu w piłce nożnej. To nie sposób osiągnięcia wygranej jest zły, tylko skuteczność. (Pomijając przypadek Torresa, który po prostu nie jest w dobrej formie) Napastnicy robią co mogą, ogólnie mają mniej sytuacji do "dryblowania" i "dzikich strzałów", ale jak już mają okazję, to jest to okazja stuprocentowa, a taką przewrotnie mówiąc - najtrudniej jest wykorzystać. Zewsząd słychać: "LICZY SIĘ WYNIK, TYLKO WYNIK!". Racja. Historia zapamięta tylko wynik. Jednak jeśli dąży się do osiągnięcia wyższego pułapu, do przejścia na "wyższy poziom", gra nie toczy się o wynik... Xavi i spółka grają o coś więcej, niż wysoki bilans bramek. Takie próby są karkołomne, dla niektórych nieosiągalne, wymagają niemal idealnej techniki, niesamowitej inteligencji boiskowej... No, ale kto jeśli nie Xavi, Iniesta, Mesii, itd ma podjąć wyzwanie? Kto jeśli nie mistrzowie świata i europy?

0

Di Matteo niczego nie wygrał. Chelsea od lat gra w ten sam sposób. Oczywiście to piękna historia, że w końcu zdobyli CL, ale prawdę mówiąc mecze z Barceloną i Bayernem, to zasługa niewykorzystanych sytuacji hiszpanów i niemców. Mieli ogroomne szczęście. Karny Messiego, to był gwóźdź do trumny. To w tamtym momencie Chelsea już była poza ligą mistrzów. Przy 3:0 nie mieliby czego bronić, musieliby atakować, otworzyć się... Nawet przy słabej dyspozycji napastników Barcy wystarczyłoby to "o drobinę więcej miejsca", żeby trafić bramkę. Owszem, to tylko gdybanie, ale nie da się ukryć, że to Barca bardziej przegrała ten półfinał, niż Chelsea wygrała. Tak samo było w finale. To nie pieniądze grają na boiskach!

0

Gracze Chelsea nie mogą grać w naszej drużynie, ponieważ gdy zobaczą dookoła wiele koszulek Barcelony, to zadziała odruch bezwarunkowy - ze strachu staną na linii bramkowej i nie będą się z niej ruszać do końca meczu.

0

Mourinho sika dupom.

0

ależ głupi człowiek z tego trenera... Wnoszę po bezsensownym pytaniu. :)

0

emocjonujący finał się zapowiada:
http://w895.wrzuta.pl/obraz/powieksz/4YLMAOcrmJO

0

Czemu ostatnio w naszym serwisie konferencje prasowe są podawane miesiąc po meczu, a nie od razu? :/ Czekam na nowe newsu związane z wczoraj i się doczekać nie mogę...

0

Barca od kilku spotkań wygląda bezbarwnie... Niestety. Dobry mecz w wykonaniu Realu. Barca słabo w ataku, brak świeżości, zawzięcia, itp, itd... Nie wejdziemy z piłką do bramki, a tak wygląda pomysł na atak obecnie. Villa kontuzja, Pedro bez formy, Fabs kompletnie niewidoczny. Barca wyglądała, jakby potrzebowała policzka na przebudzenie. Oby dzisiejszy mecz był dla drużyny takim policzkiem. Dużo straciliśmy tą porażką, ale wciąż jeszcze możemy wiele zyskać. No, a już na pewno MUSIMY spróbować. Calm down and keep focus Barcelono...

0

Przez cały mecz brakowało ostrych ataków. Bardzo mądrze grała Barcelona, wydawało się, że każde podanie jest idealnie obmyślane. Może było. Prawda jest jednak taka, że gdyby w jednej akcji, Iniesta ściągnął ze 3 obrońców... I nie mówię tu zbiegnięciu do linii bocznej boiska, ale o niesamowitym dryblingu, który by wkręcił w ziemię kilku obrońców, później podał piłkę do Messiego, a ten zrobił coś podobnego... To przy takich chaosie wątpię, żeby obrona Chelsea połapała się co się dzieje. Potrzebne są akcję indywidualne. Jedna osoba swoim rajdem może stworzyć czasem większe zagrożenie, niż tysiąc podań. Czasem wypada zaryzykować i posłać piłkę w pierwsze tempo na "awanturę". Nie jest to najmądrzejsze taktycznie rozwiązanie, ale potrzebne, gdyż zaburza pewien ład wśród przeciwników. Na początku taką osobą wydawał się Fabregas i kiedy grał w środku, to robił niesamowite zamieszanie. Dzisiaj gra, jakby psychopaci porwali mu kogoś z rodzinny i grozili, że jeśli będzie grał za dobrze lub strzeli bramkę, to ta osoba straci życie.

0

Nauczcie się na litość boską: "niewykorzystane", a nie "nie wykorzystane". Jak Wy napiszecie test kompetencji!

0

Nie ma jak się wepchnąć w pole karne, po prostu nie ma jak. Przy takiej defensywie skuteczność poniżej 99% wydaje się zbyt niska. Fabregas... Nie widziałem go w ogóle w pierwszej połowie. Uderzamy głową w mur. Potrzebna jest bardziej agresywna gra z przodu. Gra na Messiego już nic nie daje, bo kryje go 15 osób. Potrzebny jest ktoś, kto zrobi różnicę. Poza tym to przykre, że drużyna grająca w taki sposób jak Levante wygrywa. Niedługo broniące się przed Barceloną zespoły będą stawały na linii bramkowej, byle tylko nie stracić bramki. Drużyny nie są zainteresowane grą - smutne.

0

jak dla mnie świetnie zagrał Alba. Miło się patrzyło na to jak pracuje na boisku defensywnie i ofensywnie. Troszkę jakbym naszego Alvesa widział. :) Ogółem mecz był bardzo ciekawy. Szkoda niewykorzystanych okazji Valencii, ale mimo to zagrali bardzo dobry mecz. Pod koniec wycofali się moim zdaniem trochę wręcz za bardzo. Jeśli o Real idzie, to zabrakło im szczęścia (warto dodać, że za zwyczaj tego szczęścia mieli zbyt wiele). Doby mecz Ozila, dobre wejście Kaki i Di Marii. Sędzia raczej pozytywnie, bez większych błędów. Trudny mecz Realu, miejmy nadzieję, że jeden z pierwszych, bo Madryt jeszcze do arcytrudnych meczów przyzwyczajony nie jest. :)

0

oba karne się należały. Drugi bardziej niż pierwszy... Nie sędziowie pomagają, tylko co trzeba mieć w głowie, żeby we własnym polu karnym trzymać przeciwnika za koszulkę? Bezsensowne zachowanie gracza Milanu i tyle...

0

adamm13: facepalm

0

Barca słabo? Keita źle? Pedro, Iniesta? Kto jeszcze? Messiemu też się pewnie oberwie. Brawo! Bardzo mądrze..

Prawda jest taka, że mecz był do wygrania, głównie za sprawą prawidłowo zdobytej bramki. Zdarza się. Do sędziego moim zdaniem można mieć pretensje nie tyle za pomyłkę przy tamtej akcji, co za pozwalanie graczom Milanu na grę zbyt fizyczną, na bardzo cienkiej granicy faulu. Na początku bałem się, że Messi skończy w gipsie. Xaviemu też się dostało. Myślę, że sędzia mógłby mądrzej pracować gwizdkiem... nie było tragedii, ale mecz mógł być mniej stłamszony przez ostre wejścia Włochów. No i ta murawa... Ale to wszystko pierdoły. Barca nieraz grała takie mecze. Wszystkie były trudne i kończyły się różnie. W dzisiejszych warunkach Guardiola i spółka spisali się na medal - po pierwsze nie przegrali, po drugie bardzo ładnie w defensywie, a po trzecie mogli wygrać (powtórzę: nieuznany gol i w sumie nawet kilka sytuacji, które mogłyby się skończyć rzutami karnymi). Oczywiście niedosyt i lekkie obawy przed rewanżem pozostają, ale tym bardziej mecz na Camp Nou zapowiada się niesamowicie ciekawie. :) Pozdro!

0

0

w sytuacjach takich jak ta wszystko spada na barki wychowanków, byłoby pięknie, gdyby to oni dali Barcelonie "drugą siłę" i przyczynili się do zwycięstwa w lidze. :)

0

@Pingwinek, skoro serio nie wiesz o jakim meczu i związanym z nim sukcesem Mourinho mówię, to z wielką rozkoszą pozostawię Cię w stanie błogiej nieświadomości. :)

0

Ten news to fakt, a takie wypada akceptować, bo krytykując go próbujecie walczyć z rzeczywistością, co jest raczej karkołomne. Messi od 13 miesięcy nie był faulowany w polu karnym - tyle. Dziwne? Owszem. Jednak to są rzeczy na które nie ma się wpływu. Cała napinka na sędziów wśród kibiców jest normalna, kiedy Ci popełniają błędy. Jednak nikt na tej stronie nigdy nie napisał, że Barcelona przegrała, "bo sędzia był zły i to wszystko jego wina", tak samo jak nikt nie napisał, że Real jest najlepszy na ten moment, tylko i wyłącznie dlatego, że sędziowie mu pomagają. Nie wszystko jest tylko czarne, albo białe.

Co do felietonu i tego news'a, to wygląda to tak: Skoro ktoś, kto swój pierwszy wielki sukces zawdzięcza pomyłce sędziowskiej oskarża inną drużynę, o to, że "pomagają jej sędziowie", to czemu ta drużyna nie ma się prawa bronić wysuwając konkretne argumenty?

Z resztą to i tak nie ma znaczenia... Barcelona ma ciężej z różnych względów, to widać z sezonu na sezon, jednak to tylko stwarza doskonałe warunki do rozwoju. Nie ma co narzekać, na zdrowie nam to wyjdzie. ; )

0

Malagi nie ma na boisku od 50 minuty, może wcześniej. Początek ładny w jej wykonaniu, ale z czasem co raz gorzej... Co nie wynikało z jakiejś świetnej gry Realu, a raczej braku charakteru po stronie Malagi. Przegrali na własne życzenie. :)

0

Nie ma się co napinać... chłopak musi mieć jakąś mobilizacje. Jak przegrają następnym razem, to pewnie przez zwiększoną wilgotność powietrza spowodowaną topnieniem lodowców ze względu na ocieplanie klimatu, co z kolei spowodowane jest przez zbyt wysoki poziom zanieczyszczeń, w tym głównie dwutlenku węgla pochodzącego z katalońskich fabryk wytwarzających polimery syntetyczne wykorzystywane do tworzenia nici, którymi wykańczane są siedzenia na Camp Nou...

0

Pedro tylko tak udaje, pewnie ma jakieś cele za bramką... Nowy sposób ćwiczeń by Guardiola. :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?