Bilans bramkowy z innej epoki

SZUMI

19 stycznia 2009, 19:59

12 komentarzy
Dzięki strzeleniu pięciu bramek drużynie Deportivo La Coruña, licznik strzelonych przez Barçę goli w pierwszej połowie sezonu, zatrzymał się na liczbie 59 w 19 spotkaniach. 59 trafień Barcelony jest wynikiem niespotykanym w lidze hiszpańskiej od lat 60. Aby znaleźć inny zespół o takiej sile ognia, należy cofnąć się o pół wieku.

3,1 bramki na spotkanie

Ze średnią 3,1 bramki na jedno spotkanie, drużyna Pepa Guardioli okazała się lepsza od każdej z La Liga w ostatnich 48 latach. Patrząc w historię Primera Division, można dostrzec, iż dopiero Real Madryt z sezonu 1959/60 mógł pochwalić się podobną średnią na tym etapie rozgrywek (3,2 bramki na mecz).

Lider

Patrząc wstecz można dostrzec jeszcze wyższe średnie bramek strzelanych na mecz. Jednakże tak wynik Realu, jak i wcześniejsze Sevilli z sezonu 1940/41 (4,2 bramki na mecz) czy Athleticu z sezonu 1930/31 (4,1 na mecz) były osiągane w zupełnie innej piłkarskiej epoce. Były to czasy, gdy w defensywie grało mniej zawodników, dlatego w spotkaniach padało zdecydowanie więcej goli.

Drużyna Toshacka

Odkąd zmieniono liczbę drużyn w pierwszej lidze z 18 do 20, takie liczby przestały być codziennością. Najbliższa takiej średniej była drużyna Realu Madryt pod wodzą Johna Benjamina Toshacka w sezonie 1989/90, kiedy to w 19 spotkaniach umieściła futbolówkę w siatce rywali 56 razy. Wyniki te dały wówczas średnią 2,95 bramki na mecz. Obecna Barcelona jest o 3 gole przed legendarną drużyną Blancos.

Rekord Barçy

Swój najlepszy wynik w historii Katalończycy uzyskali w sezonie 1950/51, kiedy w 15 ligowych pojedynkach Kubala, César, Manchón i spółka 53 razy trafiali do bramki rywali. W lidze występowało wówczas tylko 16 zespołów.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze