0

@Pawlak1992
Jesteś chyba jedynym, który poddaje w wątpliwość fakt tej rozmowy (nie chodzi tu o długość jej trwania). :)

0

@prodigy
Ileż można to samo tłumaczyć..
Decyzją klubu było też sprzedanie Coutinho, Koeman powiedział, że go chce i Cou został. W przypadku Suareza od początku Koeman powiedział, że go nie chce, zadzwonił żeby mu to oznajmić i nie dopuszczał nawet do gierek treningowych z drużyną. Później żeby się media odczepiły powiedział, że to klub (Bartomeu) go chciał sprzedać, bo taka była w sumie prawda, ale pokrywało się to z tym, że Koeman też go nie chciał i nie próbował zatrzymać.

3

@prodigy
A Koeman Suareza mieć nie chciał. :)

0

@Recha_0684
No właśnie, czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem iż stwierdziłeś, ze coś wygramy. :)
Chodzi o to, że jak już poodpadamy z walki o trofea to wyniki przestaną Ci przesłaniać wciąż tak samo słabą grę i rozmowa będzie już wyglądała inaczej. Przestaniesz już wtedy twierdzić, że jest progres.

Co ze mnie za kibic? Taki, który chce dobra drużyny, a nie kolejnego zmarnowanego roku ze słabym trenerem, z którym nic nie osiągniemy.

Bajo.

0

@Recha_0684
Skończenie kursu nie oznacza, że ma się odpowiednie predyspozycje do trenowania, a co dopiero do analitycznego oceniania.. Nie jeden kucharz gotuje tak, że zjeść się tego nie da. ;)
Mogę Ci od razu napisać, że z Koemanem choćby i 10 lat był tu trenerem nie odbudujemy naszej wielkości. Widać to już w tej chwili, że nadaje się co najwyżej na trenera od przygotowania fizycznego w takim klubie jak Barcelona.
Jestem przekonany, że jakby nie wygrane to po ostatnich meczach nie pisałbyś, że gramy lepiej, bo nie gramy.
Proponuję, żebyś nie oglądał następnych kilku meczów, poproś kogoś żeby Ci przygotował po nich nagrania z wyciętymi golami i sam dla siebie spróbuj przewidzieć wyniki. Wtedy zrozumiesz o czym piszę w kwestii jakości naszej gry i ocenianiania podstawie tablicy wyników. Jakbyś taki eksperyment przeprowadził na podstawie meczu z Granadą prędzej byś postawił, ze to Granada wygrała ten mecz niż my, a już 4-0 dla nas to choćbyś tysiącu osobom takie nagranie pokazał nikt by nie obstawił.

Z mojej strony na razie EOT.
Pogadamy za dwa=trzy miesiące, jak już przegramy superpuchar w finale z Realem, odpadniemy z LM z PSG i Atletico odjedzie nam w lidze i gdy lepsze wyniki przestaną przesłaniać wciąż słabą taktycznie grę stanie się jasne, że Koeman w kolejnym klubie zaliczy nie dłuższy niż 1 sezonowy epizod trenerski.

0

@Recha_0684
Zgadza się, ja nie mam optymizmu, bo ja oceniam naszą grę, a nie suche wyniki.
Może z jednej strony zabieram Wam, oglądającym mecze "na livescore" trochę przyjemności, ale z drugiej strony samemu mając podejście analityczne do tego co oglądam, nie potrafię inaczej.
My i tak możemy tu sobie podyskutować i tylko później przekonać się kto miał rację, realnego wpływu na to co się dzieje w klubie nie mamy, więc spoko, poczekaj, przekonasz się o tym co ja już teraz wiem, że niestety niczego nie ugramy z Koemanem, bo Ronald nie potrafi przygotować drużyny pod rywali, którzy się murują, albo po prostu mają dobre defensywy. Mamy bardzo mocny indywidualnie skład, dlatego wygrywamy sporo meczów, ale w meczach, w których do zwycięstwa potrzebny jest trener, tzn. odpowiednia taktyka, wypracowana na treningach gra drużynowa,tracimy punkty, bo my tego nie mamy i z Koemanem mieć nie będziemy.

0

@Recha_0684
Nie przeczę sam sobie, już od dawna widać, że fizyczność dzięki Koemanowi się poprawia i brałem pod uwagę, że jeszcze trochę potrwa zanim będzie na odpowiednim poziomie, co nie zmienia faktu, że wciąż gramy źle taktycznie, a jedynie bardziej intensywnie. Optymizmu nie ma ani o 1% więcej, bo poprawa fizyczności była wkalkulowana, a nic poza nią się nie zmieniło.

3 miesiące temu przegraliśmy z Getafe wyglądając bardzo słabo fizycznie, miesiąc temu przegraliśmy z Cadiz wyglądając już lepiej fizycznie, a za jakiś czas przegramy z kolejnym murującym się słabeuszem wyglądając fizycznie już bardzo dobrze. Dlaczego? Bo dalej będziemy grać tak samo źle od strony taktycznej. W tej kluczowej kwestii wciąż nie ma poprawy, więc i nie ma u mnie większego optymizmu.

0

@Recha_0684
Jest pewien progres, bo być musi w sytuacji gdy Koeman odbudowuje graczy fizycznie, ale zaraz zagramy z jakimiś murarzami i znowu skończy się 0-0 albo 1-1, bo taktycznie gramy mizernie. I to się głównie rzucało w oczy we wczorajszym spotkaniu. Znów nie mieliśmy pomysłu jak zagrozić rywalom, ale ci przypadkiem zagrozili sobie sami.
Poprawiliśmy sytuację punktową w lidze, ale jeśli chodzi o możliwość jej wygrania, wyeliminowania PSG w LM, albo wygrania Superpucharu czy PK optymizmu nie może być nawet o 1% więcej, bo wciąż jesteśmy tak samo słabi i gramy tak samo źle.

0

@Murazor
Gdzie Ty tą dominację widziałeś?
Nie chodzi o ładne gole, tylko o takie, które są wypadkową gry, a nie przypadkiem.
Z pierwszych 3 goli statystycznie najprędzej powtórzy się ten z rzutu wolnego, gdzieś tam na początku przyszłego sezonu. Po wcześniejszej niezauważonej i niepodlegającej varowi ręce strzelimy statystycznie za jakieś 2 sezony, a do naszego stojącego na kilkumetrowym spalonym zawodnika kolejny raz przeciwnik poda jeszcze później. A 3 tego typu gole w jednym meczu to nie wiem czy w tej dekadzie jeszcze strzelimy.
Te gole liczą się tak samo, ale nie były wynikiem dobrej gdy, były przypadkiem.
Przypadek Celtiku jest ekstremalny tak jak nasze wczorajsze 4-0, z tym, że fani Celtiku po tamtym meczu mogli skakać z radości, bo byli w sytuacji gdy jedynie na tego typu wygraną mogli z nami liczyć i trafili swoją "6" w totka, my nie mamy powodów do skakania z radości jeśli w tak nietypowy sposób wygrywamy z Granadą, którą biorąc pod uwagę różnicę klas powinniśmy rzeczywiście zdominować, coś jak Celtic w tamtym meczu.

0

@Recha_0684
Chodzi o to, że mecze, w których oddajemy masę strzałów, a niewiele z nich zamieniamy na gole to nasza niestety norma. Tak było, tak jest i tak będzie. Więc stwierdzanie, że wszystko idzie w dobrym, kierunku, bo trafił się mecz, w którym wygraliśmy 4-0, a każdy celny strzał okazał się golem to oszukiwanie samego siebie.
Po prostu udało nam się wysoko wygrać słaby mecz, w którym skumulowały się niecodzienne sytuacje.

Już wiem skąd to wielkie zdziwienie gdy po wysoko wygranych meczach z Dynamem, Osasuną i Ferencvarosem przyszła porażka z Cadiz, a później Juventus odebrał nam 1 miejsce w grupie LM. Po prostu ludzie nie rozumieją co oglądają, ocena jakości gry jest zawsze taka sama jak ocena wyniku. A w rzeczywistości to nie idzie w parze.

Pamiętacie? https://i.imgur.com/aYFRj.jpg
Ile takich meczów Celtic by z nami wygrał?

Albo inaczej, ile takich meczów przegraliśmy?
Można przegrać po dobrej grze, można wygrać po słabej, ale to są wyjątki.
Nam dziś zdarzył się taki "celtikowy" wyjątek, wysoko wygraliśmy słaby w naszym wykonaniu mecz. Nie oznacza to, że jesteśmy na dobrej drodze, tylko, że musimy się znacznie poprawić, bo tym razem nam się UDAŁO.

0

@Dankhog
Przecież napisałem, że ładnie uderzył. Ale to jedno uderzenie to za mało na MVP. ;)

0

Czytam te komentarze i uwierzyć nie mogę, po jednym ze słabszych meczów w sezonie podjarka jakbyśmy zagrali na poziomie z GD za Pepa, gdy wygrywaliśmy 6-2. :)
Oddaliśmy jedynie 4 celne strzały, jeden po przypadkowym prezencie od rywala gdy Griezmann stał na kilku metrowym spalonym, drugi po akcji której ze względu na wcześniejszą rękę nie powinno być, trzeci po rzucie wolnym, jedynie 4 po ładnie rozegranej akcji.
Jak to wynik zaślepia oczy..

1

@Firestone
Za gola po podaniu rywala gdy stał na kilkumetrowym spalonym? Czy może za podanie do Messiego jakich większość naszych graczy wykonuje po kilka co mecz? No bo samo ładne uderzenie po dobrej akcji gdy rywal już odpuścił to raczej na MVP trochę za mało.

0

@Qaz123
@A_eS

Jakbyśmy po dokładnie takiej samej grze jak dziś osiągnęli zupełnie inny wynik to sami byście byli pierwszymi do narzekań. Bo mimo, że wygraliśmy 4-0 to jakby było 0-0 nie można by było powiedzieć, że niezasłużenie. Zdobyliśmy 4 bramki, 3 w sposób jaki zdarza się od święta, a 4 na koniec gdy rywal już nie walczył. Nas zaś od straty bramki na 1-0 znów uratował MATS. Wszystko mogło pójść w drugą stronę z wynikiem i po takiej samej grze sami byście zupełnie inaczej ten mecz oceniali. Wynik przesłania Wam oczy. Ale cóż, przyzwyczaiłem się, że większość ludzi ogląda mecze na livescore.

0

@Cley72
Nie, nie ma. Oddaliśmy 4 celne strzały, strzeliliśmy 4 gole. W poprzednich meczach kolejno: 9 celnych- 3 gole, 7-1, 5-1, 10-3, 9-2, 4-2, 13-1, 7-0, 8-1..
Dziś jedynie skuteczność była świetna, świetna i wyjątkowa, bo taka zdarza nam się raz na kilkadziesiąt meczów. Granada oddała dokładnie tyle samo celnych strzałów co my. Stworzyła niewiele mniej sytuacji od nas.
Tak więc sama gra bardzo słaba, wynik świetny dzięki skuteczności, której nie powtórzymy już pewnie w tym sezonie.
Proponuję zacząć oglądać mecze patrząc na to co się dzieje na murawie, a nie na to co na tablicy wyników..

0

Na 10 takich meczów w 8 stracilibyśmy punkty.
1 bramka z przypadku jaki zdarza się raz na sezon albo i rzadziej, 2 nieprawidłowa bo po wcześniejszej ręce, 3 po wolnym Messiego- kiedy Leo ostatni raz strzelił? Jedynie ostatni gol, gdy Granada grała już na stojąco i zostawiała dużo wolnych przestrzeni, strzelony po zbudowanej akcji.
W dodatku 2 z tych goli w wykonaniu Griezmanna, który trafia średnio co miesiąc albo i rzadziej.

Inna kwestia, trwa obecnie zajebista podjarka Pedrim, a Puiq po miesiącu siedzenia na ławce wchodzi na 20 minut i prezentuje się w nich lepiej niż Pedri przez wcześniejsze 70.
Nie żebym uderzał w Pedriego, ale on ma ledwie 18 lat, jak na swój wiek gra bardzo dobrze, ale ma jeszcze czas by grać pierwsze skrzypce. Na ten moment Puiq jest sporo ponad nim.

2

@tomasthc
A Puiq na nich kabluje. :)

4

@Avatarr
Oni je mieli obaj, ale myślałem, że tylko na Valverde, a tu jakaś grubsza sprawa jest. Puiq mógłby coś od nich odkupić dla dobra drużyny. ;)

0

@lukasz9197
Przegranego też. :)

3

@Sapos93
Nie będzie narzekania, nikt już nie liczy, że Koeman zmądrzeje i zacznie go wystawiać.

0

@SpyraYT
Antoine Busquets :)

0

@Bojanoo
Depay to lewoskrzydłowy, może grać na innych pozycjach, ale jego podstawową, tą na której gra najlepiej jest lewe skrzydło. Na tej pozycji mamy Fatiego, a lepszy od Depaya na tej pozycji jest też Dembele. Trzeci lewoskrzydłowy nie jest nam potrzebny, zwłaszcza, że jesteśmy na limicie płacowym, potrzebujemy stopera i PRAWDZIWEJ "9". Jeśli przyjdzie Depay zablokujemy sobie jeszcze bardziej budżet płacowy (nie wiem skąd info z tą niską pensją, bo u nas praktycznie każdy zarabia więcej niż zarabiałby w innych klubach), zablokujemy sobie jeszcze bardziej możliwość sprowadzenia nominalnej "9", już w tej chwili mamy kilku takich co tak jak Depay mogą tam zagrać i grają tam słabiej niż zagra tam nominalna "9", stąd nawet słabszy piłkarsko Braitwhite jest lepszą opcją, bo on jest PRAWDZIWĄ "9", mogącą zagrać na innych pozycjach.
Co do tego sprzedawania z plusem jeśli się nie sprawdzi.. kiedy i kogo w taki sposób sprzedaliśmy? Ze względu na to, że płacimy piłkarzom więcej niż inni, a takiemu, który przyjdzie bez kwoty odstępnego trzeba tą pensję z tego powodu jeszcze bardziej podnieść, mamy problem ze sprzedażą kogokolwiek z tych, których nie potrzebujemy. Ot choćby tego lata miałeś przykład jak ładnie szły nam sprzedaże, sam Moder został przez Lecha sprzedany drożej niż naszych 5 czy 6 zawodników, w tym 3 jeszcze w poprzednim sezonie graczy podstawowej 11, Rakitić, Vidal i Suarez.
Napiszę to jeszcze raz, trochę inaczej, może to dokładniej uzmysłowi Ci jak nam idzie sprzedaż graczy, których nie chcemy: zawodnik Lecha Poznań został sprzedany drożej niż w sumie 3 podstawowych piłkarzy Barcelony.
Na czym opierasz wiarę w to, że jak Depay się nie sprawdzi to go sprzedamy z plusem?
A weź jeszcze pod uwagę czas pandemii i w związku z tym problemy finansowe większości drużyn.
Depay się nie sprawdzi, będziemy chcieli się go pozbyć to usłyszymy: "wzięliście za darmo to za darmo oddajcie jak go nie chcecie i jeszcze część pensji mu opłacajcie, bo my tyle co wy nie możemy zaproponować. To wam zależy żeby nie płacić mu wysokiej pensji, skoro i tak u was nie gra, albo gra słabo".

I owszem, pewnie gorszy niż Braitwhite nie będzie, ale jeśli my mamy kupować kogoś bo po prostu nie jest gorszy od Duńczyka, to na powrót na szczyt będziemy czekali wiekami.

0

@LloretDeMar
Wiem, że to nierealne, ale dla mnie idealne, tzn. projekt Fonta z Laportą jako głową tego projektu.

A poważnie i realnie to liczę, że Laporta po objęciu sterów maks po tym sezonie zatrudni Xaviego i choć tyle z projektu Fonta się ziści.

0

Myślę, że Font odnośnie transferów przekazał preferencje Xaviego, Eric Garcia tak, Depay nie. Bardzo mi się to podoba.
Zresztą ogólnie projekt Fonta coraz bardziej mnie przekonuje, zdecydowanie bardziej niż sam Font. Mogliby się dogadać z Laportą, że wprowadzą projekt Fonta ale Laporta (jako bufor bezpieczeństwa) będzie prezydentem, a Font tylko vice.

0

@Marcinss10
Coutinho przychodził jako następca Iniesty, okazało się jednak, że gdy odszedł Iniesta jego pozycja przestała istnieć w taktyce Barcelony, a dla Coutinho nie było miejsca na boisku. Gdy przyszedł Koeman ustawił Coutinho na "10", ten odpłacił mu się dobrą grą, później złapał kontuzje, a po powrocie znów nie było dla niego miejsca.
Jakby Cou miał przychodzić w obecnej sytuacji byłby to transfer bez sensu, ale gdy był sprowadzany jako następca Iniesty był to transfer idealny.
To kolejny powód by zatrudnić Xaviego. On odnowi pozycje Iniesty i w końcu wykorzysta odpowiednio Coutinho.

Gdy tylko pojawiły się informacje o możliwym transferze Griezmanna pisałem, że kupujemy za furę siana chyba najlepszego możliwego zmiennika dla Messiego (który odpoczywa w 2-3 meczach w sezonie), bo tylko na pozycji Leo i z jego rola w drużynie Griezmann się u nas sprawdzi.
Swoją drogą, wtedy też się naczytałem żebym nie oceniał go już przed pierwszym meczem (albo po kilku pierwszych), żebym dał mu czas, że musi się przyzwyczaić do nowego grania, etc. To teraz już mogę pisać to samo co pisałem wtedy, czy jeszcze mam czekać? Ile i na co gdy wszystko było jasne już wtedy?
Tak samo jest teraz z Koemanem, nawet tak samo po jednym lepszym meczu drużyny (tak jak zdarzało się to i Griezmannowi) czytam, że wszystko niby to zaczyna zmierzać we właściwym kierunku, że pojawia się zrozumienie, że zaczyna wyglądać tak jak powinno. . I za chwile mamy kolejny mecz i wszystko wraca do (niestety) nieuniknionej normy.

Piszesz, że jak mamy grać 4-3-3 to nie ma miejsca dla Puiqa bo są Pedri i De Jong. No i właśnie Puiq jako ten trzeci, drugi kreatywny obok Pedriego, a za nimi, na idealnej dla siebie pozycji Busquetsa- De Jong. Pjanić to nieporozumienie, oddaliśmy za gracza schodzącego ze sceny, którego Juventus mocno chciał się pozbyć (ciekawe dlaczego, co?) zawodnika idealnego dla nas, grającego w naszym stylu, regulującego grę, praktycznie nie tracącego piłki. Ostatnio chyba Szczęsny fajnie o Arthurze powiedział, że ludzie narzekają na Arthura, ale dla niego mieć możliwość podania do zawodnika, który wie, że nie straci piłki to idealna sytuacja.
Z De Jongiem sytuacja jest jak z Coutinho, przyszedł jako następca Busquetsa, ale nie gra na tej pozycji i w tej roli do jakiej został sprowadzony.
Narzekamy na Griezmanna- nie gra tam gdzie umie (tu normalne bo gra tam najlepszy piłkarz w historii), narzekamy na Coutinho- nie gra na pozycji, na którą został sprowadzony, narzekamy na De Jonga- nie gra na pozycji, na którą został sprowadzony. Jest jedna i ta sama przyczyna ich słabej gry, przyczyna ta nie leży po ich stronie, a narzekania są w 95% w ich kierunku..

Nie maja siły biegać? To przez kilka meczów z rzędu co 3 dni od pierwszej do ostatniej minuty gdy bili głową w mur ustawionych niemalże całą drużyną we własnym polu karnym rywali mieli siłę pressować, bo wynik niekorzystny, a tu nagle po 45 minutach nie mają siły gdy gra im idzie świetnie i sprawia przyjemność?
Ok, może 90 minut by nie dali radę, ale z pewnością nie po 45 minutach, tuż po tym gdy odpoczęli w szatni. To ewidentna decyzja Koemana, bo ten pressing nie słabł, tylko z niemalże idealnego, już pod polem karnym rywala w jednej chwili zanikł całkowicie i drużyna całą 11 zaczynała bronić od własnej połowy.

Odnośnie Suareza to nadal nie rozbiliśmy kółka wzajemnej adoracji bo są Pique, Busquets czy Alba, pozbyliśmy się za to najlepszego z tego koła poza Messim i jedynego, dla którego nie mamy kompletnie alternatywy.
Wolę już to koło z klasyczną "9" na boisku niż brak koła i brak gry z Griezmannem czy Braithiwtem na szpicy.

Nie wiem co widzisz po naszej grze, ale jakbyśmy dyskutowali po meczu z Eibar, a nie 2 wygranych po tym meczu to wątpię żebyś zdecydował się to napisać. Zaś jeśli chodzi o mimikę to zawsze gdy wygrywamy ta się poprawia, po meczu z Eibarem zawodnicy mieli miny jak po rzezi. Norma i niczego nie zwiastuje, standardowa reakcja po wygranym meczu.

Jak mamy skrzydłem rozbić autobus? Wrzucając z tego skrzydła na głowę Griezmanna, który walczy o górną piłkę z 3 czy 4 o 20 cm wyższymi rywalami? Kreatywność w środku, ruchliwość, szybkie operowanie piłką, przegrywanie piłki ze strony na stronę powoduje ruch rywali w defensywie, a co za tym idzie tworzy dziury do posyłania w nie podań. Wtedy dopiero otwierają się skrzydła, tworzy się możliwość grania 1 na 1, a nie jak obecnie 1 na 3. Obecnie nawet jeśli wygramy pozycję na skrzydle to albo zaraz jest asekuracja, albo nie ma komu podać, bo w środku przeciwnicy stoją i czekają, kontrolując ustawienie naszych zawodników i sytuację na boisku, każdy jest kryty, wszyscy rywale na swoich pozycjach, nie ma dziur w ustawieniu.

Co ma Pirlo do Xaviego? To nie jest reguła, że jak piłkarz był świetnym pomocnikiem to będzie świetnym trenerem. Zobacz, Iniesta grał z Xavim na tym samym poziomie, a jednak o nim nigdy nie mówiło się jako o przyszłym trenerze Barcelony.
Xavi ma to coś, ma te cechy mentalne, charakter, wizję, to nie z jego gry, a wypowiedzi zwiastujących rozumienie przez niego futbolu pochodzi przekonanie, że będzie świetnym trenerem.
Tak jak w przypadku Pique można to samo wywnioskować odnośnie zostania przez niego w przyszłości świetnym prezydentem i najmniejszego wpływu na to nie ma to jak grał i gra i na jakiej pozycji.

0

@Pawlak1992
Mają najwięcej tytułów, a jednak w ostatnich 10 latach tylko 2, za to Al Duhail aż 7 w tym czasie.

Jeśli chodzi o Azjatycką LM to był tam tylko 1 mecz, bez rewanżów, Al Sadd przegrało minimalnie, 1-0 z późniejszym finalistą, który przegrał finał po 2 karnych dla rywali 2-1. To jakbyśmy odpadli z Bayernem 1-0, a nie 8-2, niezależnie od fazy rozgrywek. Wstydu by nie było.

0

@Marcinss10
Daje mi do myślenia jego gra, rozumiem, że mogą być jakieś sprawy pozasportowe, ale jeśli takowe są i mają skreślać Puiqa to nie wiem co on jeszcze robi w klubie, jeśli są i nie skreślają to powinien grać, bo praktycznie za każdym razem gdy gra jest jednym z najlepszych na placu.
Valverde nie dawał gry nikomu z młodych, on by Busquetsem i Rakiticiem mógł grać jeszcze z 10 lat, taki typ (czyt. dzban), Setien na Puiqa stawiał, ale gdy grunt mu się palił pod nogami zaczął stawiać na nazwiska, więc tak naprawdę chodzi tu tylko o Koemana, który choć młodym szanse daje to Puiqa z niewiadomych powodów nie wystawia.

Podkreślam po raz kolejny, Coutinho był w taiej samej sytuacji jak Suarez, obaj mieli odejść, tak zdecydował zarząd, jak podkreśla Koeman. Jednak on sam zablokował odejście Coutinho, ale nie zrobił tego w przypadku Suareza. Co to oznacza? Że go nie chciał, a co za tym idzie zdecydował o jego sprzedaży.
Jakby walczył o pozostanie Suareza, a zarząd i tak by go sprzedał wtedy jego słowa o tym, że to była decyzja zarządu byłyby zgodne s prawdą, obecnie są jedynie głupią wymówką na swoje podejście do tematu "9". Koeman uznał, że takowej nie potrzebuje, ale już po kilku meczach zrozumiał (choć ten jeden) błąd i zaczął grać Braithwhitem, który choć prezentuje poziom co najwyżej ligowych średniaków to stał się u Koemana kluczem, bo jest "9".
Myślę, że jakby Suarez został to w zimowym okienku Koeman za nic w świecie nie zgodziłby się na jego sprzedaż, bo teraz już wie, że potrzebna mu jest "9".
A wystarczyło przed sezonem pogadać z Bartomeu żeby zostawił Suareza, a sprzedał Griezmanna, po czym Francuza potraktować tak jak potraktował Luisa, tzn. pozwolić mu trenować, ale odsunąć od sparingów, nawet tych wewnętrznych. Griezmann sam by sobie znalazł nowy klub, jak to zrobił Suarez.

Jeśli chodzi o Coutinho to jego forma jest wypadkową pozycji na jakiej gra.
Na początku grał jako "10" i to on zjadał Pedriego, później Koeman przestał go tam wystawiać, albo w ogóle, więc można powiedzieć, ze to Koeman zdecydował, że Pedri ma być lepszy, bo jakby to Coutinho grał jako "10" tyle co Pedri, a Pedri siedział na ławce i wchodził czasem na pół godziny na skrzydło to dzisiaj nie pisałbyś, że " postawił na 17 letniego Pedriego a ten odpłaca mu najlepiej jak się da grając rewelacyjnie i obecnie forma zjada brazyliczyka na śniadanie", tylko zupełnie odwrotnie.

Jeśli chodzi o zarządzanie kadrą to rzuca się w oczy ciągłe granie Busquetsem, choć sam Koeman powiedział przed sezonem, że Sergio nie będzie mógł liczyć na tyle minut co wcześniej, ponownie sprawa Coutinho, którego on sam chciał zostawić, nie granie Puiqiem, narzekanie na małą ilość odpoczynku po kontuzji Roberto, a przecież to on go wystawił do gry, to on ma dane odnośnie zmęczenia zawodników, etc.
Jeśli chodzi o taktykę to oceniam co widzę, nie na podstawie domysłów, tylko faktów. Gramy 4-5 meczów pod rząd z murarzami ciągle w tym samym stylu, męczymy się strasznie, przychodzi mecz z ofensywnie nastawionym Sociedad, dalej gramy w tym samym stylu, gnieciemy ich aż miło, taktyka Koemana działa idealnie, nagle po przerwie Koeman zmienia taktykę, wycofuje drużynę z pressingu. Co tu ma do rzeczy to, że on ich widzi na treningach? A w meczu to ślepy jest, nie widzi, że grając tak jak grają kwestią czasu są kolejne gole? Zamiast tego oddaje pole rywalom i ledwie udaje mu się dowieźć wynik meczu..
To jakby na polu walki rzucać się na kolejnych przeciwników ciągle wpadając wilcze doły, a jak się raz trafi na oddział, który nie przygotował wilczych dołów rzucić się na nich, wybić 90% obozu rywala, po czym się wycofać i zacząć samemu kopać wilcze doły, zamiast wykończyć pozostałe 10% rywali. Bezsens.

Koeman zostawi fundamenty w postaci poprawy fizyczności drużyny po 3 latach laby w tej materii za Valverde. Tylko tyle, bo jego sposób grania nijak się ma do tego, który powinniśmy prezentować by regularnie punktować z murarzami, a większość naszych rywali prezentuje właśnie taki styl. Więc Xavi będzie miał jeszcze problem żeby oduczyć naszych graczy zbędnych zachowań wpojonych przez Koemana, takie to będą po nim fundamenty.
Xavi nie przyszedł, bo nie chciał swoim nazwiskiem firmować nieudacznika Bartomeu. Nie chciał mu ratować dupy. To w jakiej sytuacji znajdował się zespół nie ma nic do rzeczy. Zresztą jego powiązanie z Fontem myślę, że dobrze wyjaśnia po jakiej stronie barykady stoi i dlaczego nie przyjął propozycji od Bartomeu.

0

@Marcinss10
Nikt z naszych pomocników nie ma takiej wizji gry, takiej kreatywności jak Puiq. Chłopak bez ogrania wchodzi na 20 minut i jest najlepszy na placu gry. Potencjał ma przeogromny, ale kolejny już trener go marnuje. Jestem niemalże w 100% pewny, że Xavi tego nie zrobi.

Oczywiście, że to wina Koemana, a czyja? Nie ma napastnika? To dlaczego nie zablokował transferu Suareza to jak to robił w przypadku Coutinho? Ma przepłaconego Griezmanna? To dlaczego nie wymusił jego transferu w lecie odsunięciem go od drużyny, tak jak odsunął Suareza?
Nie ma odpowiednich ludzi do swojego systemu? To dlaczego nie dostosuje systemu do ludzi, których ma? Wystawiał na początku sezonu Coutinho w środku pola, ten odpłacał mu się bardzo dobrą gra, to dlaczego później znów wyrzucił go na skrzydło, albo posadził na ławce kosztem 17 latka?
W każdym meczu z lepiej broniącym, albo murującym się rywalem bijemy głową w mur, grając taktyką tysiąca wrzutek na naszych o dwie głowy niższych napastników od obrońców rywali. Mamy mecz z ofensywnie nastawionym przeciwnikiem, czyli idealnym pod granie tego co wprowadza Koeman to nagle w jednym meczu- z Sociedad, najlepsze nasze 45 minut w tym sezonie- Ronald postanawia zmienić sposób grania po przerwie, cofa cała drużynę na własną połowę i zamiast rozjechać rywali kilkoma bramkami, Ter Stegen czubkiem buta broni nas od remisu, a w drugim meczu - z Eibar- od początku wychodzi taktyką z drugiej połowy z Sociedad i tracimy punkty.
Koeman prawie wszystko wszystko robi odwrotnie niż powinien, jeden jego plus jest taki, że w przeciwieństwie do Valverde przykłada wagę do przygotowania fizycznego. Ale do tego ma tak wiele minusów, że nie można mu dawać kredytu zaufania, bo widać od razu, że wszystko zmierza w złym kierunku. I tak, mamy rok przejściowy, ale z Koemanem marnujemy go, zamiast przygotowywać drużynę do przyszłego sezonu.
I nie, nie chodzi o wyniki, tylko o decyzje, sposób zarządzania kadrą, sposób grania, decyzje taktyczne, etc.
Jestem ostatnim, który ocenia na podstawie samych wyników. Valverde niby wyniki miał, Messi w szczytowej formie w pojedynkę mu je zapewniał, ale gdy został zwolniony świętowałem to jak wygranie LM. Koeman jest oczywiście o wiele lepszy od Valverde (gorszych chyba nie ma), ale nie przywróci nas na szczyt, Barca to dla niego za wysokie progi, nadaje się do drużyn słabszych, których rywale nie murują się jak ci Barcelony.

0

@Marcinss10
1. Puiq.
2. Puiq, Pedri, De Jong, po wyleczeniu kontuzji Coutinho w rotacji z Puiqiem i Pedrim.

Głównym problemem nie jest klasyczna "9", czy stoper, tylko sposób grania. Koemam już 3 razy był wyrzucany z klubów po 1 sezonie (nawet niepełnym), z Barcelony też JUŻ powinien wylecieć, piłkarzem był świetnym , ale trenerem jest bardzo słabym.
Jeden lepszy mecz i nagle "wszystko zaczyna dobrze wyglądać", to już było, nawet po 3 dobre mecze były, a później seria murujących się rywali i regularne straty punktów.
W Superpucharze luźno wygramy z Sociedad w półfinale i przegramy w finale z Realem. W lidze już możemy myśleć jedynie o 3 miejscu (zaraz strata punktów z Granadą i sam Koeman znów powie, że Atletico jest za mocne), z LM odpadamy 10 marca, a w PK zależy na kogo trafimy, może się uda gdzieś do półfinału dotrzeć.

1

@Pawlak1992
A dlaczego nie wrzuciłeś jak wyglądała tabela jeszcze sezon wcześniej?
https://zapodaj.net/images/bfbffe1ad254a.png
I ogólnie poprzednich sezonów?
https://zapodaj.net/images/64fa0c22e2ac8.png
W 90% ten sam skład jest tam od x lat, oni nie wygrywają tam sobie ligi na luzie rok w rok, a przede wszystkim nie grali w taki sposób jak obecnie. Xavi nauczył mizernych graczy z Kataru grania na podobieństwo Barcelony Guardioli i wygrywania takim sposobem.
Poza tym w La Liga Xavi też nie ma przejąć najgorszej drużyny i zrobić z niej lidera, tylko ma przywrócić na tron drużynę najlepszą.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?