1

@pax Dlatego Trybunał Stanu jest ciałem martwym. W grę wchodzi polityka. Jeden drugiego nie posadzi, bo ustanowi precedens, który może się na nim odbić za kilka lat. Pamiętasz głośne sprawy na Ukrainie, Tymoszenko? Tam czegoś takiego nie było. Jeśli dobrze pamiętam, podpisała fatalną umowę gospodarczą z Rosją i poszła za kratki. Prawie cała Europa się trzęsła nad jej losem. Bodaj jednym z wymogów UE jest to, że za decyzje polityczne nie wolno wsadzać do pierdla.

5

@pax W razie zmiany władzy tak samo odpowiedzą przed Trybunałem Stanu jak członkowie PO mieli siedzieć. Jedni i drudzy dużo krzyczą, ale robią/zrobią niewiele, ponieważ byłby to dla klasy politycznej niebezpieczny precedens. Okazałoby się, że za złamanie prawa, przekroczenie uprawnień, rażąco złe zarządzanie państwem, podpisywanie niekorzystnych umów gospodarczych, traktatów międzynarodowych itp. można by pociągnąć polityków do odpowiedzialności karnej. Niezależnie od tego której opcji miałoby to dotyczyć. Nie ma na to szans, bo choć formalnie na siebie ujadają w mediach, materialnie istnieje ciche, niepisane porozumienie. W Polsce TS jest na dobrą sprawę ciałem martwym.

W państwach należących do Unii Europejskiej kilka razy zdarzało się, że przewodniczący zwycięskiej partii nie był premierem, a czasami nawet pozostawał tylko posłem. Czy to dobry zwyczaj? Raczej nie. Szef największego ugrupowania powinien brać na siebie odpowiedzialność za państwo. Jeśli nie jako premier, to chociaż w inny oficjalny sposób. Kaczyński postąpił tak a nie inaczej nie dlatego, że boi się odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, bo to mrzonki, lecz z tego powodu, iż usuwając się w cień, a oddając medialną władzę innym, wygrywa wybory. Ma zbyt duży negatywny elektorat, aby będąc twarzą przyszłej egzekutywy mógł zwyciężyć.

1

@Janiama I właśnie o mocny przekaz chodzi i taki jest. Podobny byłby ze strony innych ugrupowań politycznych. Sytuacja fluktuuje, więc rząd też się do niej dostraja. Jedni uważają, że jest zbyt łagodny, drudzy, że za surowy i padnie przez nich gospodarka. To znaczy, że zachowują względny rozsądek. Nie są skrajni, balansują. Nie mów, iż np. koalicja PO-PSL dwa miesiące temu wzięłaby ludzi za twarz i wprowadziła takie lub jeszcze obszerniejsze restrykcje, niż te które są obecnie. Nie ma na to szans.

4

@MrLukass @Janiama Nigdzie nie pisałem o wyborach ani pomysłach gospodarczych. Tylko o "codziennym" bezpieczeństwie obywateli. Jednak oczywiście zaraz znajdą się osoby, które będą temat rozciągać jak gumę w majtkach.

P.S. Rozumiem, że jakby wszystko było zgodnie z Konstytucja, ogłoszono by stan klęski żywiołowej czy tam nadzwyczajny, to nagle dzieje się taki motyw - pach! - i wszyscy grzecznie zachowują odstępy, liczą miejsca w transporcie publicznym, zakładają rękawiczki i tym podobne. Taką to moc ma Konstytucja w sprawach higieny i bezpieczeństwa. Magia!

9

Rząd może być taki, sraki czy owaki, ale w każdej z tych konfiguracji społeczeństwo pozostanie to samo. Jedyne co może zrobić władza przy pandemii wirusa, to tworzyć pewien rodzaj mitu (w dobrym tego słowa znaczeniu), tak aby zaszczepić w obywatelach kwestie ostrożnościowe, dbałość o higienę, żeby w czasie wyjścia na zewnątrz mieć z tyłu głowy zapaloną kontrolkę. Przy uporczywie łamiących zakazy, szkodzących ogółowi, egzekwować kary. Jednak myślenia to nie zastąpi. Niedawno wróciłem ze sklepu. Część ludzi przychodzi w rękawiczkach, maseczkach. Większość robi odstęp między sobą a drugim kupującym. Jednak zdarzają się tacy, (nawet starsi) którzy beztrosko stają bardzo blisko, ktoś tam gołą ręką maca i po trzykroć ogląda ten sam owoc, po czym go odkłada na półkę, przed sklepem kręcą się menele wyciągający dłonie po złotówki i tak dalej. Decyzje danego rządu mają znaczenie, jednak ważniejsza jest postawa ogółu. Pandemia wirusa powoduje, że wymuszanie przez siły porządkowe stosowania się do przepisów w wielu przypadkach jest problematyczne np. liczba osób w transporcie publicznym, dystans między przechodniami. Dlatego nie waliłbym w tej sprawie w polityków, parlamentarzystów, ministrów jak w bęben. PO, SLD, PSL i chyba też Konfederacja wprowadzałyby podobne wymogi bezpieczeństwa, co zresztą wykazuje względny konsensus w Sejmie. Reszta zależy i tak od nas.

0

@koziar Sci-fi przeczytałem całkiem sporo, jednak w tym gatunku wychodzi relatywnie mniej sag/cykli niż w fantastyce. Natomiast jest mnogość świetnych, a nawet wybitnych pozycji, które zapalają w głowie żarówkę do osobistych przemyśleń, powodują efekt "wow!". Gdybyś kiedyś reflektował, z chęcią się tą wiedzą podzielę :)

1

@koziar Na przykład te:
Harry Harrison - Eden; Ku gwiazdom
Philip K. Dick - Trylogia Valisa
Frank Herbert - Kroniki Diuny
Frederik Pohl - Gateway. Heechee Saga.
Isaac Asimov - Fundacja; Roboty; Imperium Galaktyczne
Larry Niven - Pierścień

Polecam Ci przeczytać książkę "Koniec dzieciństwa" Arthura C. Clarke'a.

0

@koziar Jak będziesz chciał więcej cykli z gatunku sci-fi, to mogę Cię nimi zasypać ;)

1

@koziar Kroniki Amberu, Cykl Inkwizytorski, Fundacja.

6

@tobiasson92 *pełną gębą lub w pełnej krasie.

3

@Stoiczkow Brzytwa Ockhama - gdyby chodziło o zdrowie, rząd zamiast podwyższać podatki na produkty szkodliwe, obniżyłby na te jakościowo lepsze np. VAT, tak żeby więcej ludzi mogło sobie pozwolić na ich zakup.

30

Na polskim weselu pewnego razu
Pan młody najadłszy się zrazów
Na toalecie siedział cały spocony
Pstrykając palcem rozochocony
Żeglował nici internetu zawiłą
Wnet do portu swego dopłynął
Na wieści z Brazylii czekał wytrwale
Coby przywitać w czci i też w chwale
Iluzjonistę, czarownika, futbolu maga
Którego zakończyć miała się saga.

Siedzi i czeka, czeka i siedzi
Tymczasem małżonka się biedzi
Bidulka za stołem zmartwiona
Łabędzia swego mocno spragniona
Przez dżunglę par śmiało wyrusza
Taka to z niej odważna dusza
Przebojem pędzi, gości tratuje
Najukochańszemu mknie na ratunek!
Ten zaś zajęty jest inną biesiadą
Po raz setny powtarza: Neymar FISIADO!

3

@gacper Bardzo lubię. Byłem na ich meczu na Stadio Olimpico. Niektórzy kibice są radykalni, ale atmosfera na trybunach jest niezapomniana.

P.S. Przez przypadek (bo kupiłem najtańszy bilet) trafiłem na trybunę ultrasów.

0

@Colon To mogą być w takim razie "żywotne pobudki", "esencja znaczenia", "podstawy istnienia".

0

@Colon Nie oglądałem Westworld, więc nie znam kontekstu, ale wymyśliłem mniej-więcej tyle:

"Kiedyś przeczytałem teorię, że ludzki intelekt był jak pawie pióra. Ekstrawagancki pokaz, który ma przyciągnąć partnera. Cała sztuka, literatura, trochę Mozarta, Williama Szekspira, Michała Anioła, i Empire State Building to po prostu wyszukany rytuał godowy. Może nie ma znaczenia, że osiągnęliśmy tak wiele z najistotniejszych powodów. Ale, oczywiście, paw ledwo lata, żyje w błocie, wydziobując z niego owady, pocieszając się swoim pięknem. Doszedłem do myśli o takiej świadomości jako brzemieniu, ciężarze, i oszczędziliśmy im to. Lęk, nienawiść do siebie, poczucie winy. Gospodarze są tymi, którzy są wolni. Wolni tutaj pod moją kontrolą."

0

@stone80 Pewnie, że nic się nie stanie i nie jest to żadna ujma, ale tym samym, nie zwracaj uwagi @Kote, który notabene prawidłowo użył zwrotu "popełnił".

0

@stone80 @Kote Dobrze napisał. Ty zaś, Szanowny Użytkowniku, naucz się interpunkcji, bo aż w oczy kole jej brak.

4

@SeeleyBooth A jesteś Poirot, więc nikt nie doszedłby jak. Sprytne. Ukłony.

4

@MesQueUnClub_87 To już inna sprawa, ale masz całkowitą rację. Może chodzi o jakieś dowody w sprawie rozwodu?

7

@xofcbxo Mnie najbardziej dziwi, że kobieta nie podeszła do niego i nie zapytała: Kochanie, czy coś Ci się stało?
Człowiek ---> przedmiot martwy.

0

@Colon Nie. Możesz go jeszcze raz podrzucić? Może zerknę.

4

@Colon ostatnio rozpoczął virus content w muzyce. Ode mnie Iron Maiden - Virus.



There's an evil virus that's threatening mankind

Not state of the art, a serious state of the mind

The muggers, the backstabbers, the two faced elite

A menace to society, a social disease



Rape of the mind is a social disorder

The cynics, the apathy one-upmanship order



Watching beginnings of social decay

Gloating or sneering at life's disarray

Eating away at your own self esteem

Pouncing on every word that you might be saying



Rape of the mind is a social disorder

The cynics, the apathy one-upmanship order



Superficially smiling a shake of the hand

As soon as the back is turned treachery is planned



Rape of the mind is a social disorder

The cynics, the apathy one-upmanship order



Watching beginnings of social decay

Gloating or sneering... at life's disarray



When every good thing's laid to waste

By all the jealousy and hate

By all the acid wit and rapier lies



And every time you think you're safe

And when you go to turn away

You know they're sharpening all their paper knives



All in your mind

All in your head

Try to relate it



All in your mind

All in your head

Try to escape it



Without a conscience they destroy

And that's a thing that they enjoy

They're a sickness that's in all our minds



They want to sink the ship and leave

The way they laugh at you and me

You know it happens all the time



All in your mind

All in your head

Try to relate it



All in your mind

All in your head

Try to escape it



The rats in the cellar you know who you are....

Or do you?



Watching beginnings of social decay....

0

@Colon Osobiście bym chciał Ludwika Węgierskiego, a co.

4

Czas na chwilę przystanąć i się zastanowić, co uczyniliśmy z tym naszym poletkiem ziemi, na którym mogło i powstało życie, do czego ten spłachetek doprowadziliśmy, że niejednokrotnie się dusi, rzęzi i w ostrzeżeniu swym nas wypluwa. Jak się rządzimy, duże czy małe z nas dzieci? Startujemy, idziemy, biegniemy, wszystko jest okej. Kiedyś na swoje podobieństwo i obraz zapłodnimy sobą kosmos?


0

@Maker0 Zgadzam się z Tobą. Może mnie nie zrozumiałeś. Nie biorę pod uwagę ISTNIEJĄCYCH kontraktów, a transfery, czyli PRZYSZŁE. Kwoty odstępnego przy deflacji nie będą miały znaczenia - nikt tyle nie da.

0

@PrinceDamon Zgadza się, tylko że teraz może na poważnie do gry wejść La Masia. Trzeba będzie stawiać na wychowanków. Jeżeli posiadamy naprawdę niezłych, wygramy. Jeśli nie - dupa zbita.

5

To jak myślicie, będzie potężna deflacja w piłce nożnej? Ostatnio kwoty transferów i kontraktów rosły niebotycznie, jednak teraz kluby są narażone na gigantyczne straty. Można powiedzieć, hej, będą chciały odzyskać straty, więc powinny jeszcze bardziej wywindować kwoty. Tylko istnieje ten problem, że kto miałby je zapłacić, skoro niemal każdy jest do tyłu? Istnieje finansowe fair play, więc prywatny inwestor nie będzie mógł w nieskończoność pompować kasiutry. Po transferze Neymara rynek stanął na głowie i nawet zaczął tańczyć breakdance'a, teraz najwyraźniej wszystko wróci do normy. Koniec z transferami za 200, 150, a może i 100 mln? Zanim nie nastanie ekonomiczne equilibrium, możemy być świadkami bardzo ciekawego czasu, kiedy kwoty polecą na łeb, na szyję. Szczerze, ciężko przewidzieć, co się stanie - jak bardzo uderzy deflacja. Może powstać gruby galimatias na rynku.

1

@macio_944 Sporo ich utworów przesłuchałem, wszystko się zaczęło właśnie od "Wilczej Zamieci" :)

1

Wszystkim fanom Wiedźmina :)

10

Jeden z ojców literatury fantastyczno-naukowej, Wells, popełnił w 1898 roku powieść "Wojna światów". Zaatakowali nas Marsjanie, karykaturalna rasa quasi-ośmiornic, jednak o wiele bardziej rozwinięta technologicznie. Podbój Ziemi przebiegał bez najmniejszych oporów, wojska były roznoszone w perzynę, a miasta krwawiły pożogą. Cała planeta stanęła w ogniu, rządy upadły, ludzie chowali się po gruzowiskach, żywiąc się zachomikowanymi po piwnicach resztkami. Cóż obroniło kulę ziemską? Mikroby. Układ odpornościowy Marsjan został rozsadzony od środka przez wirusy i bakterie, do których ludzie na przestrzeni dziejów drogą ewolucji się zaadaptowali. Czy wyciągam z tego jakiś jednoznaczny morał? Raczej nie. Taki jest ten pieprzony padół łez, że część człowieczeństwa umrze, aby większość mogła naturalnym sposobem zwalczyć infekcje, zakażenia, zanim nasza technika i medycyna wskoczy level up i da ukojenie milionom. Jednak nawet w tej książce ludzie stawali się bardziej ludzcy. Człowiek człowiekowi nie był wilkiem, z bliźnim się mógł zabliźnić. I schemat powtarza się w naszej historii. Zdarza się, że jesteśmy jak pył na wietrze, niewiele mający do powiedzenia. Jednak przecież my te mikroby zwalczyliśmy. Jesteśmy silniejsi niż niejedna technologia. I wygramy tym razem.

Co mnie osobiście buduje to fakt, że człowieczeństwo przechodzi trudny egzamin, lecz w wielu przypadkach go zdaje, bo zamiast współzawodnictwa wybiera kooperacje i pomoc słabszym, solidarność z pozostałymi. Niech prozaicznym przykładem będą zakupy starszym osobom (brawo Kajtek77), spontaniczne śpiewy Włochów, stosowanie się do twardych reguł, aby innym nie szkodzić, organizowanie się by wspólnie spędzić czas (nawet tutaj gracie w Fifę?, ja z paroma osobami tworzę bandę w Red Dead Online). Dotyka to nas wszystkich, mamy jednego wroga, dzięki temu o wiele łatwiej jest nam spojrzeć sobie w oczy. Czasami się śmiejąc ku pokrzepieniu serc, czasami ze strachu lub szukając mikroratunku. Ten pieprzony czas to dobry test dla nas wszystkich. Mogę się bardzo mylić, ale jednak wierzę, ufam i tak myślę. Może coś z niego wyniesiemy. Wszak wypadałoby.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?