Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Wielki to był Cruyff czy Rijkaard, a Pep to był gargantuiczny i kolosalnie wielki,bez fagasostwa i włażenia w tyłek,ale już drugiego takiego trenejro w Barçie,to chyba już nigdy nie będzie.To jest po prostu niemożliwe, chociaż zawsze trza sobie zachować margines nadziei :)
2
To prawda,tym bardziej, że już nie jest taki "Groźny",bo Go Lio przegonił w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii La Liga,teraz został jeno Zarra,ale to jest tylko kwestia paru goli,tak więc we wrześniu to Lio zaś będzie na ustach całego świata...rekord Telmo nie został pobity od blisko 60 l.
2
Tutaj masz absolutną rację, wszak niewykorzystany rzut karny Lio w meczyku przeciwko Chelsea, to zapoczątkował tendencję zniżkową Barçy... a może by został Pep,gdybyśmy orżnęli frajerczyków w finale LM,któż to wie?Ale Królowi się wybacza :)
2
Wówczas mój idol,czyli Baggio to przeputał karniaka i Baresi...oczywicha, że megacrack Diego to został zgarnięty przez DEA i po ptokach,trza się było przerzucić z Diego na Roberto,a to było bardzo traumatyczne przeżycie,ale taka dola czy niedola szarego kibica :)
3
Cezar bronił niczym jak Taffarel w finale MŚ u Jankesów przeciwko Squadra Azzurra! Oczywicha, że w konkursie rzutów karnych!
2
Messi będzie miał pomnik przed CN,taki sam jak ma Jordan przed United Center,albo jeszcze bardziej okazalszy...a Alexis będzie grał w Twojej ojczyźnie u The Beatles :)Pzdr.
4
n00stress - to jest adminem jak już, a co się tyczy Alexisa to bardzo dobry występ,ale widziałem lepszego chilijskiego napadziora w akcji,czyli Marcelo "Matadora" Salasa...i jeszcze jednego grajka z Chile,ale nie powiem na głos,bo Ivan "Groźny" reprezentantował barwy los blancos.
2
Nie!!!
2
A gdzie są wielkie mini-gwiazdeczki z BPL,które to mają apanaże oscylujące na poziomie od 150 tys.funciaków za tydzień?Siedzą teraz w pubie i czekają na mecz Chile contra Canarinhos. A niby takie wielkie walczaki i nie do zabiegania czy zajechania,a kolejny blamaż i kompromitacja.Dumni Synowie Albionu,ale odnośnie drugiej wojny światowej,to prawda.Helmuty zawsze tak grały,czyli zero techniki i wirtozerii,ale zawsze znakomicie przygotowani pod względem kondycyjnym i fizycznym oraz taktycznym.Repra Deutschland zawsze była znana z tego,że walczyła do samego końca i obojętnie jaki był wynik na tablicy.Teraz to już mają fajnych graczy odnośnie wyszkolenia technicznego,już nie są tacy toporni i siermiężni jak kiedyś.Dobra,się okaże jaki futbol zwycięży na MŚ,czy atletyczny czy techniczny?
2
Kto tam za parę lat będzie pamiętał o jakiś frajerskich statystykach,gdy Monster-Crack zakończy karierę, a na Jego liczniku będzie tak pi razy oko ok.800 bramek und 400 asyst i niezliczona ilość nagród zarówno indywidualnych,jak i zespołowych.Strzelił Król bramki dla Albicelestes, które to dały awans do następnej rundy?Strzelił!Lio za to płacą,żeby sadził bramki,bo dzięki Jego bramkom to pozostali zawodnicy dostali premię za awans, co nie?Równanie i rozumowanie jest proste,a mianowicie Lio sadzi bramki,bo Mu za to płacą,a leszcze muszą biegać,bo im płacą za bieganie...ot,co!
3
W gwoli ścisłości to meczyk Kolumbia contra Urugwaj poprowadzi Holender - Kuipers.
2
Howard Webb - England.
2
Troszku masz racji,że być może jest za duży pojazd na wszelakie książki itd.Ale pamiętam jak czekałem z niecierpliwością na premierę filmu "Michael Jordan to the Max"...a teraz będzie się czekało na film o Leo.Jednym to wisi koło pisi,a drugim nie...no,ale każdy ma swój punkt widzenia.Tak samo mogę powiedzieć o ludziach,którzy to chodzą na koncerty Disco-Polo,że mają nierówno pod kopułą,mnie musieliby granat wsadzić do cojones,żebym poszedł na taką chałturę.Ale nigdy bym nie nazwał ludzi,którzy chodzą na koncerty metroseksualnych chłopców z superkapeli "Weekend",że są cofnięci w rozwoju,lubią takie bity - to ich brocha.
2
Dokładnie! Wiesz,ja bym mógł jeszcze kupę rzeczy napisać o różnych zatargach i kłótniach w reprze Albicelestes, ale już nie chce gwałcić oczu użytkownikom swoimi wypocinami...ale zadymki były wszędzie i nie trza daleko szukać,bo chociażby u Le Bleus,Oranje,England czy u Helmutów,a nawet teraz u La Furia Roja i świetny tekścior Sfinksa "Ja muszę się przejmować wszystkimi piłkarzami,a każdy piłkarz patrzy tylko na własne dupsko".
2
Soreczka :)Źle trafiłem do dziurki,bo comento miało iść poniżej odnośnie artykułu o niby anarchii panującej w kadrze Albicelestes.
2
Wiesz,może jest troszku ździebka prawdy w tym co piszą,bo od czasów Bilardo to żaden trener Albicelestes nie cieszy się uznaniem i estymą wsród piłkarzy.I na dodatek jest pod takim obstrzałem prasy,że się w pale nie mieści niczym postawiony jak pod pręgierzem.Pomimo tego,że Albicelestes zawsze posiadają/posiadali znakomitych zawodników to nie osiągnęli żadnego sukcesu na arenie międzynarodowej, bo w kadrze panował chaos, każdy chciał grać pierwsze skrzypce,każdy chciał asystować,rozgrywać piłkę czy strzelić golazo etc.Passarella wystartował z nożyczkami do Crespo,Redendo i Batigola albo obetniecie fryzurki,albo nie jedziecie na MŚ do Kogucików.Z kolei Basile dał sobie narzucić reżim Diego,który był już u schyłku swojej kariery i wielgaśna wtopa zarówno Diego (kokaina),jak i repry w meczu z Rumunią na MŚ u Jankesów.Autorytetem nie cieszyli się ani Bielsa, ani Pekerman nawet z Lio doszło do zadymki,bo Lio robił na treningu wiatrak i kołowrotek z Heinze,a ten nie mógł tego zdzierżyć, że taki młokos wystawił go na pośmiewisko,albo inna zadymka odnośnie tego,że Lionel taki młody a został twarzą Adidasa,a Ayala czy Riquelme to chcieli się posrać z zadrości.Diego kiedyś nazwał skurwielem samego Bilardo i dali sobie po plaskaczu w tunele tylko dlatego, że Carlos zdjął z boiska Diego...gdy obaj pracowali w Sewilli.Dobra, taki już mają krewki i porywczy charakter i się nie zmienią,ale po co córuchna Sabelli pitoliła takie kocopoły,dolewając tylko oliwy do ognia.Zresztą każda kadra ma swoje problemy i tyle w temacie.
3
Kapitalne zdjęcie dwóch najlepszych piłkarzy w historii futbolu, czyli Diego i Leo, mogliby kiedyś zagrać razem,tak charytatywnie...po czym do więzienia,lepiej nie.Wówczas to,kiedy grał Diego to spodenki naprawdę mieli niewyjściowe,ale Diego miał potężnie zbudowane uda,podobnie jak teraz Leo,dlatego tak ciężko było powalić na glebę Diego.
4
Boli Cię tytuł artykulika,co nie? :)
3
Taaa,teraz będziemy się przekomarzać i spierać kto miał cięższą grupę, kto ma łatwiejszych przeciwników itd.A prawda jest taka,że to Leo swą fantasy grą dał 9 punkcików reprze Albicelestes i został okrzyknięty człowiekiem z Jowisza i błogosławiony. Co się tyczy Alexisa to dostali reprę Oranje i dostali w dupę, a Alexis zaś tak czadowo nie zagrał,żeby człeka rzuciło o glebę. Dobry Jego występ i tyle.
6
Nie musi być najbardziej utytułowanym graczem w historii, żeby być okrzyknięty najlepszym piłkarzem w historii, co nie?Pewnie,że te tytuły,które to wymieniłeś to byłoby coś pięknego w Jego już przebogatym curriculum vitae... a i muzeum by się powiększyło na CN.Fakt, że gdyby Lio nie zdobył Puchar Świata,to co poniektórzy będą Mu wypominać do końca żywota,że Lio Messi to taki król bez korony,oby Nie! :)
4
Prawdę powiedziawszy to po reprze Portugalii to nie było się czegoś wielkiego spodziewać,przecież oni nie potrafili wyjść z grupy odnośnie eliminacji do owych mistrzostw. Grupa,w której grała repra Portugalii to była tak cienka jak dupa węża,nawet męczarnie z Luksemburgiem czy z Izraelem to mówią same za siebie,a i piłkarzy nie mają jakiś wybitnych,poza paroma grajkami,którzy to prezentują klasę światową, reszta to typowi rzemieślnicy i średniacy.Cris nie powinien mieć żadnych pretensji i rozżalenia do swoich funfli z repry,bo wczoraj sam mógł przesądzić o awansie swojej repry do dalszej fazy mistrzostw, ale jak się nie wykorzystuje tyle 100%-owych sytuacji,to nawet nie ma o czym bajdurzyć i trajlować. Repra Portugalii, podobnie jak chociażby repra England to z dużej chmury mały deszcz...nie było widać u nich jakiejś wielkiej inspiracji,bodźca i motywacji do gry,przeszli przez mistrzostwa na stojaka i bez echa,po prostu zawsze zawodzą i rozczarowywują na dużych dżamprezkach i tyle.A na temat Lio to wolę już nic nie mówić,czekam na rozwój wypadków,choć bardzo mi przypadły do serca i gustu słowa trenera Nigerii,że Leo jest z Jowisza i błogosławiony,ja pierdzielę :)
2
Wybacz Don_Juan de Marco,ale to miało iść do użytkownika El Pelusy :)
2
Ale przyuważ, że Sowieci nie mają jak na chwilę obecną ani jednego piłkarza klasy światowej,ostatnim graczem,który to robił różnicę i grał na wysokim poziomie był Arszawin.A teraz taka posucha i badziewie, że choćby przyszedł najlepszy trener świata,to i tak nic nie zrobi...nie ma utalentowanego i zdolnego pokolenia,Sowieci to teraz leszcze i chłopki do bicia,taka prawda.
2
Żeby było miło i przyjemnie,to trzej najlepiej opłacani trenejro - pakują walizki,czyli Capello ok.11 melonów $,Hodgson ok.5 melonów dularków i Prandelli ok.4 melonów dularków...ciepła posadka,nie ma co.
2
Luis Suarez to nie jest jakimś piłkarzem a nade wszystkim człowiekiem,który jest zezwierzęciały, zdemoralizowany czy wynaturzony, przecież nie jest pedofilem czy gwałcicielem,co nie? Taki krewki charakter, popędliwy i porywczy, odkąd sięgam pamięcią to piłkarze południowoamerykańscy zawsze mieli problemy ze swoim stanem emocjonalnym,kolokwialnie rzecz ujmując to mają nierówno pod sufitem.Często i gęsto to ich przydomki brzmią "El Loco",czyli na nasze tłumaczenie świr czy furiat.Oczywicha, że nie pochwalam jego czynu,bo dość,że osłabił swoją reprezentację to na dodatek po raz kolejny zszargał sobie reputację, nie mówiąc już o samym poszkodowanym,czyli Chiellinim.Żeby nie kitwasić to powiem tylko tyle,że widziałem większych świrów i wariatów w historii futbolu - a jakoś nic im nie zrobili i nie ponieśli żadnych poważnych konsekwencji za swoje występki.Ale jest wina,to musi być kara i tyle.Gentile? Charkał i puszczał flegmy na piłkarzy ile wlezie etc.
2
Lampe jak onegdaj Steve Kerr z Chicago Bulls.Rzęsiste bravissimo dla Macieja oraz całej ekipy Barçy!
3
Po co się przekomarzać, trajlować i gardłować o Złotego Balona lub kto jest lepszy Lio czy CR7, jak cały piłkarski świat od 7 lat jara się wyczynami genialnego Argentyńczyka.Same porównanie Lio do El Pelusy mówi samo za siebie,czyli "Lepszy klon Maradony" to jest tak,jakby przyrównywać jakiegoś koszykarza do Jordana czy któregoś boksera do Alego - co jest ogromnym wyróżnieniem i nobilitacją.Inaczej gra Lio,a inaczej gra Cris.Lio potrafi wejść w skomasowaną obronę przeciwnika,po czym kiwnąć 4/5 przeciwników i przepiękna podcinka nad bezradnym bramkarzem...natomiast Cris to jest bombardier,sadzi na bramkę z każdej pozycji na boisku,jakby mógł to by walił nawet z tunelu etc.Gdy obaj zakończą karierę to Lio będzie stał obok Pelego i "Dziesiątki" a Cris jeden level niżej,czyli "Wiecznie Drugi".Amen!Odnośnie Złotego Ballona to Lio w 2009 r.uzbierał największą ilość głosów w całej historii tej prestiżowej nagrody,czyli aż 98,54%...czy jest ktoś w stanie to przebić?Nigdy.
2
Eee tam,nie dramatyzuj,przecież Tyson zjadł kawałek ucha Evanderowi Holyfieldowi i rozeszło się po kościach,życie toniejebajka :)
3
Szefuncio, zobacz,co odjebało,że się tak nieładnie wyrażę takim świrom jak chociażby Goiko i brutalne faule na Diego czy Schusterze,Cantona jak grzmotnął z chodaka kibica Crystal Palace, zresztą słusznie,bo co cepior będzie obrażał największą legendę ManU, weź takich świrów jak Stiles, Borowka czy Gentile... zawsze w futbolu były postacie na wskroś kontrowersyjne...ale z Lio to Żeś dowalił do pieca,ja jeno pamiętam Jego brutalny faul w meczu przeciwko Madziarom,i na dodatek to był Jego debiutancki występ w kadrze Albicelestes.
9
Wczoraj,Lionel swoim wybornym występem to obwieścił,zakomunikował i dał jasny przekaz,że jest Go cholernie trudno zrzucić z piedestału.Jego występem to można było się delektować i rozkoszować,ale trzeba trochę zejść na ziemię i być realistą,bo teraz tak naprawdę zaczynają się prawdziwe emocje i każdy meczyk pod ogromnym napięciem,a jakie będzie stresiwko,brak słów.Oczywicha, że człek chciałby do końca mistrzostw mieć tylko same pozytywne odczucia,a nie negatywne,się okaże? A już wszyscy eksperci i znawcy futbolu to przewidywali rychłe stoczenie się i upadek Lio,ale nie z Leo takie numery,degrengoladę mózgu to mają ci,którzy tak mówili.Po części to co poniektórzy mają absolutną rację, bo Leo za bardzo się nie wysilał pod koniec sezonu,zresztą jak prawie wszyscy zawodnicy Barçy, ale wieszać psy,tak oczerniać i puszczać tyle hejtów pod adresem Naszego megacrack'a,toć to troszku niegodziwość i nikczemność.Dobra,nie ma co psuć dobrego samopoczucia i humorku,wszak piłka to zawsze była nieprzewidywalna i niczym rollercoaster dzisiaj cię miłują,a jutro gnoją i obrzucają błotem.Coś w tym stylu powiedział najlepszy skrzydłowy w historii futbolu, czyli legendarny Garrincha.Hehe z Jowisza i błogosławiony,trza to puścić w zakładkę :)