Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Gdyby doszło do takich pojedynków jakie zapodałeś,to nihil novi...z kolei to Superclasico światowego futbolu, czy na chwilę obecną to można sobie wyobrazić lepsze megahiciory,chyba nie :)Ale jest spora grupa użytkowników, która by widziała reprę Chile,Kolumbii czy Kogucików.Ale ja widzę Twoją drabinkę turniejową,po której to na samą myśl mam drżączkę i podnietę... Wow! :)
3
Jako że nie jestem do końca taką kreaturą na jaką wyglądam i mam odrobinkę savoire vivre,to nie wypada Ci nie podziękować za to,że chociaż Tobie się podoba moje ecie-pecie... dziękować Ci :)
4
Fajne info z Twojej strony,najwyraźniej widać tendencję zwyżkową,mniemam, że w meczu przeciwko Helwetom to tempo wzrośnie do 1,99 m/s,oby!Co się tyczy Aleksia to On jest taki walczak i szybkonogi, że mógłby biegać na boso niczym jak Bikila Abebe,a i tak Jego tempo byłoby niesamowite.Trochę szkoda, że Chile wpadło na Canarinhos, ale z kolei to chilijscy piłkarze to są takie harpagany i charciory,że mogą zgotować niezły koncert reprze Canarinhos, czyli Red Hot "Chile" Peppers...mogą dać po garach.
4
Seniorito?Dlaczego wprowadzasz Kolegę w błąd,przecież Albicelestes nie zagrają ze Szwajcarią,lecz z Helwetami!Poważny błąd,a Jesteś tak uznaną firmą na tej stronie,ale każdemu może się przytrafić błąd.Leo i Jefecito to rozjadą Helwetów w drebiezgi :)
5
Przyjęte do wiadomości, ale co ja zrobię jak mam pokręconą dyńkę i takie mi przychodzą skojarzenia. W sumie to są dość częste słówka używane w polskim języku...Masopust to słał piłki na tzw.praską uliczkę i dzięki tym zagraniom to Pepiczki wywalczyli tytuł wicemistrza świata.Tylko nie myśl,że piszę pod publikę, bo jak można pisać w neciorze pod publiczkę,będąc anonimowym typkiem w cyberprzestrzeni,toć to oksymoron?Jeżeli chodzi o mój bełkot i werbalizm... to naprawdę jest się ciężko odzwyczaić od takiego jęzora,jakiego używam na co dzień.Ale raczej użytkownicy to czają i kumają moje komentarze. Ale wezmę pod rozwagę Twoje uwagi,choć jestem niereformowalnym użytkownikiem.
3
Prawdę powiedziawszy to już nie ma za bardzo coś sensownego spłodzić na temat fenomenu Lio,bo niby co napisać za comento, żeby oddało to,co wyprawia na boisku genialny i niepowtarzalny Leo Messi?Walnąć comento coś a'la kwieciście,bombastycznie czy emfatycznie, przecież to cuchnie na odległość sztampą i sztucznie.Mam tylko nadzieję, że nie dojdzie do tego,co doszło na poprzednich MŚ,gdzie Lionel wraz z Albicelestes to odpadli z owych mistrzostw przegrywając dwukrotnie z reprą Deutschland. Dzisiaj Lio pokazał,że w dalszym ciągu jest na szczycie światowego futbolu, cudowne dryblingi,piękne zagrania w uliczkę a'la Masopust,główny kreator gry Albicelestes, no i oczywiście genialne rzuty wolne w Jego wykonaniu,czyli piłkarz kompletny i doskonałość w każdym calu.Świetny występ Jefecito oraz Di Marii i kapitalne wejście Lavezziego...Bez cienia wątpliwości to jak dotąd najlepszy występ Arhentiny oraz Lio i Jefecito, ale nie ma co się za bardzo egzaltować i podniecać,bo tak naprawdę to teraz zaczynają się prawdziwe mistrzostwa, margines błędu jest zerowy.Zobaczymy, co dalej?Życzę z głębi serducha,ażeby to Lio wzniósł do góry Puchar Świata - 13 lipca na Maracanie,oby!Piękny prezent sobie sprawił na swoje 27 urodziny :)
3
Poniekąd wypada się zgodzić ze słowami dziadka Lio,przecież nie będzie się wyrażał w samych superlatywach,gdy Lio miał troszku słabszy sezon w Barçie. Ale akuratnie odnośnie mistrzostw świata to dziadzia się myli,bo Lio jest kluczową i niezastąpioną postacią repry Albicelestes.Może Lio jest więźniem własnego geniuszu,bo wyznaczył nową jakość we współczesnym futbolu, a Jego rekordy strzeleckie to będą niepobite przez kilkadziesiąt lat...dlatego tak ciężko się utrzymać na absolutnym topie,przecież Lio gra na kosmicznym poziomie od pamiętnego meczu na Stamford Bridge, czyli od 2006 r.Czy da się grać przez całą swoją karierę niebiańsko i bajecznie, to jest niemożliwe i nie do zrealizowania.Z całym szacunkiem dla dziadziusia Lio,to dziękujemy za wywiad...a teraz trza zażyć leki i już więcej nie puszczać hejtów na swojego oszałamiającego i niezwykłego wnuczusia.
3
No to gitareso-ukulele, również miłego oglądania,liczę na kunszt i wirtuozerię Nadprzyrodzonego :)
2
Looozik :)Wiem,że wiedziałeś tylko tak się podpiąłem pod Ciebie, żeby pocisnąć bajerkę, taka ze mnie stara pierdoła dzień dobry,czekam na mecz Albicelestes i zabijam czas popierdółką :)
2
Bravo,czyżby uczeń samego Chilaverta,przecież Chilavert nie dość,że sadził bramki z rzutów karnych czy wolnych,to jeszcze był świetnym dryblerem,raz to nawet sypnął hat-tricka...ale niestety przebił Go Rogerio Ceni,ale po to są rekordy,żeby je pobijać.Fajna opowiastka odnośnie Bravo.
3
Trza przyznać szczerze, że Falcao to jest metroseksualny i nad wyraz przystojnym faciem,oczywicha,że nie jestem gejem czy dark queen i za bardzo nie znam się na urodzie męskiej,ale moje córy mówią,że Radamel to jest takie latynowskie bóstwo...a Cris to jest taki pizdusiowaty i lalusiowaty.Wiadomo,że to nie ma żadnego znaczenia,ale dupencie będą tłumnie gościły na SB,żeby zobaczyć prawdziwego macho.Dla mnie Radamel,to jest najlepszą "9" od czasów Nazario,no i Ibra rzecz jasna i oczywista.Ciężko mu będzie powrócić do formy sprzed kontuzji casus Derrick'a Rose czy Bryanta-Brylanta,którzy od dwóch lat nie mogą powrócić do pełni sił i zdrowia,bardzo ciężka kontuzja.Karim - to typowy rzemieślnik i nic poza tym,nie ma tego błysku geniuszu i chyba już mieć nie będzie, chociaż trza przyznać,że ma haubicę w kopytkach, to prawda.
2
Ojeju, soreczka, bo piszę z mobilnego i nie wiem czy ktoś podkręca do mnie bajerkę, czasami trza wejść na nową wersję, bo człek może dostać internetowego kopniaka w zęby,looozik :)
2
Ja też cierpię na deifikację i ubóstwienie Lio Messiego, gdy Go oglądam to mam drżączkę i dreszcze, tak więc dokop dzisiaj Afrykanom,bo My,naród Polski - to cierpimy na murzyńskość :)Kiedyś, gdy Demichelis grał jeszcze w Maladze,to gdy był meczyk Barça contra Malaga to Martin zapodał hipertekścior,a mianowicie taki, że chciał stanąć na boisku i bić brawo,bo tak przepięknie grała Barça tiki-takę,przynajmniej tak mówił Leszek Orłowski,ja mu wierzę.
2
Przecież napisałem Panie Kolego,że nie wiadomo co mu jest,troszku poniżej to bzyknąłem comento, że gościu dąży do samodestrukcji i samodegradacji.Nawet mnie ździwko chapło,że Giorgio Mu nie zapalił kopala w dupala i klapsa w zęby.Ja na pewno nie będę Mu adwokatował,bo czyn niegodny jak na sportowca przystało...tym bardziej, że to recydywa!Musi się udać do naprawdę dobrego specjalisty.
3
Przypadek Suareza jest bardzo złożony i wielowątkowy,bo tak jest najłatwiej i najprościej wyzwać Go od debila,przygłupa czy niedorozwoja.Nikt nie wie o tym,jakie demony Go nawiedzają,niepokoją i prześladują,bo niby skąd? Jego temperament i adrenalina podczas każdego meczyku to osiąga punkt wrzenia,czasami gdy patrzę na Jego grę i zachowanie to On się tak zachowuje jakby był w jakimś amoku i dostawał ataku szału.Dobra, pójdzie do psychiatry czy psychologa,a ten Mu przepisze stymulanty czy barbiturany,przecież po nich się nie da uprawiać futbolu, ponieważ po paru minutach na boisku to by usnął na amen.Co ma się położyć na kozetce,tak jak Matt Damon w filmie "Buntownik z wyboru" i pitolić o swoich problemach jednym to pomaga,a drugim Nie!Co mają Mu założyć na twarz taką maskę jaką miał chociażby Hannibal Lecter?Oczywicha, że mi szkoda zarówno Luisa, jak i graczy przez Niego pogryzionych,ale nie On pierwszy i ostatni sportowiec,który ma poważne problemy ze swoją psychiką.Weźmy na przykład Mullera,Sócratesa czy Gascoigne lub Nykaenena (alkoholicy), czy nawet naszego Endriu Gołotę,który zamiast walić Bowie po kufie,to walił po jajach.Oczywiście, że nie chcę demonizować i przejaskrawiać sytuacji,bo każdy przypadek sportowca jest inny i oddzielny,tak więc mam nadzieję, że Luis znajdzie wyjście z tej sytuacji,bo szkoda by było żeby taki świetny napadzior przeputał sobie karierę.
2
To prawda,jego dążenie do samodestrukcji i samodegradacji jest wprost nie do uwierzenia,rozumiem, że jest impulsywny i popędliwy,ale żeby nie potrafić utrzymać nerwy na wodzy i troszku przystopować, toć to największa głupota.Napadzior wyśmienity i znakomity,ale jak tak dalej będzie odwalał manianę, to sobie przeputa karierę, że też Giorgio mu nie wysadził w trąbę za ten numer,przecież italiańce to też naród krewki i zapalczywy,a jednak się Chiellini potrafił opanować.
6
A Godina zakontraktować na CN,fakt,że to niezły hultaj i huncwot, ale stoper klasy światowej,a jego gra dyńka i w powietrzu to czysta forma poezji.Nie dość, że załatwił Barçę to na dodatek Squadra Azzurrę,prawdziwy kat i oprawca.Wziąłbym go w ciemno i bez chwili wahania,powaga.
2
Wiesz,ja doskonale wiem o tym,że piłkarze Hiszpanii są spełnieni i zaspokojeni zawodowo by tak rzec.Ale klub to klub,a repra to repra,gdy są MŚ to calusieńki naród ma niesamowitą podnietę i jest w stanie euforii, czasami to tak wygląda,jakby to była sprawa najwyższej rangi państwowej,czyż nie jest tak?.Fakt faktem,że kibice hiszpańscy są za bardzo rozpieszczeni ostatnimi wielgaśnymi sukcesami repry La Roja,ale czuję, że piłkarze Hiszpanii po wylądowaniu w ojczyźnie, to czmychną ukradkiem i chyłkiem do swoich domków,bo dali dupy na maksa i zawiedli na całej linii. Pechowy i cieniuśki ten rok dla piłkarzy Barçy zarówno w sezonie klubowym,jak i w reprze,kto by się tego spodziewał,ale na szczęście nie wszystek stracone,bo mam przeczucie, że któryś z grajków Barçy to wzniesie Puchar Świata do góry,oby!
3
Jest, jest tylko się dokładnie przyjrzyj.Teraz czas na trenera Barçy,ale tutaj nie ma się nad czym za bardzo zastanawiać i nurtować,bo albo Pep czy Johan lub Rijkaard?
2
Hehe :)Można by rzec,że jeszcze Giuseppe Meazza.
2
To już prędzej Ashley Cole czy Campbell lub Baggio ew.Moller.
2
Takie wejście na parę minut,tak symbolicznie.
3
A dlaczegóż to Romario?To już prędzej Lucho, Schuster czy Laudrup, znajdź miejsce dla Juliano Bellettiego :)
3
Podobnie jak Schuster,Nazario czy Laudrup lub Lucho :)Ja bym chciał zobaczyć w akcji tych starszych graczy Barçy m.in.Cruyffa,Neeskensa,Bakero czy Salinasa...a w los blancos m.in.Sępa,Hierro,Carlosa czy Zizou?Bo zapewne zagrają Christo,Pep czy Koeman, a może zagrają ten jeden jedyny raz m.in.Diego,Romário czy Rivaldo :)
2
Dziwna sprawa z Don Andrésem,przecież przez cały sezon to Don Andrés nie grał na jakimś oszałamiającym i morowym poziomie,nawet powiem więcej,że był jakiś taki chimeryczny, chwiejny i forma nieustabilizowana. A jednak co klasa to klasa,jako jedyny gracz La Furia Roja nie zawiódł i zagrał naprawdę fajne meczyki,no cóż,jeżeli gracze Hiszpanii nie potrafili wykorzystać tyle 100%-owych okazji,to czas na przedwczesne holiday.Dobrze,że chociaż pokonali Socceroos w meczu pożegnalnym na MŚ,bo byłaby kapa i beka nieziemska,taką jaką zrobili chociażby Dumni Synowie Albionu.
2
No cóż, ciężko mi cośkolwiek napisać o grze numero "8" w Barçie, bo obejrzałem wówczas raptem parę meczyków legendarnego Dream-Teamu,a po kij kłamać i pociskać kity z satelity.Najbardziej zapamiętałem Jego grę w reprze Bułgarii,a zwłaszcza czaderski i wystrzałowy występ Christo na MŚ u Jankesów,a Jego fantasy golazo przeciwko reprze Deutschland to obrosło legendą.Zawsze niesamowita zadziorność i czupurność, kapitalne rajdy lewą flanką,świetny egzekutor rzutów wolnych i pierwszy do jakiejkolwiek zadymki,czyli gdzie była chryja na boisku,wiadomo, tam musiał być Christo. Wiem,że poszedł na udry zarówno z Cruyffem,jak i van Gaalem, ale miał również gesty dobrej woli i nie skąpił grosza,gdy trzeba było zabulić za prawa telewizyjne po to,by naród bułgarski mógł obejrzeć finałowy meczyk Pucharu Europy,czyli sławetne spotkanie Barça contra Sampdoria,miał gest!Zaciekły antimadridista,a Jego wystrzałowy tekścior przeszedł do kanonów "Złotych Myśli" - "Naprawdę nie lubię o nich rozmawiać,ponieważ kiedy to robię, chce mi się rzygać",cie choroba,ale pojechał po los blancos. Co się tyczy Lio i Albicelestes, to wiadomo, że liczy się kolektyw i zgranie zespołu,futbol to sport zespołowy a nie skoki narciarskie czy łyżwiarstwo figurowe.Lubię artykuliki o starych wiarusach piłki nożnej :)
3
Wiesz,liczę na drugi sezon Ney'a w Barçie, myślę, że w następnym sezonie to pokaże całą gamę swoich nieprzeciętnych i niepospolitych umiejętności,jeżeli ma ktoś zrzucić z piedestału Lio,to niechże to zrobi Ney - nikt inny.À propos Lio ,oczywiście nie brakowało zarzutu, że gdy Messiego nie było - cała drużyna i Alexis grali wyśmienicie. Najprościej jest obarczyć JEDNEGO (to jest właśnie śmieszne) zawodnika odpowiedzialnością za straty punktów, podczas gdy co najwyżej Leo był współwinny, gdy zdarzało mu się kitowo grać i nie angażować/ mało angażować w mecz. I znowu poprzez małe zaangażowanie w mecz kibice tu rozumieją głównie to, że mało biegał i się nie wracał. Okej, jest to zarzut, ale czepianie się co chwilę tego i nie dostrzeganie tego, co i tak, mimo słabszej formy, Leo robi nawet tymi podaniami na skrzydła, jest dziecinne. Rozumiem krytykę zdrową, że chce się po prostu lepszego Leosia, tak jak i my go krytykujemy.Dobra,dzisiaj na stronce króluje Ney,bo jest za co...a jutro może znowu triumfować Lio i tak wszystko zostaje w rodzinie,czyli w Barçie :)
20
Wiesz,ja bardzo cenię Ney'a,zresztą szanuję każdego grajka Barçy,ale Lionel jest samolubny i egoistyczny?Na 354 goli zdobytych w Barçie ma aż 132 asysty,to mało?Ile razy je marnowali zwyczajnie, proste sytuacje, SETKI! No aż się pięść zaciskała i krzyczałem często do tv, gdy Leo był w swojej najlepszej życiowej formie, np. w 2010 czy 2011 r. LEO! Nie podawaj! Weź to sam strzelaj! .... Podał... a szkoda, bo mogła być bramka... albo, dobrze, że strzelił, a Leo sam mógł też to kończyć. Wiele razy tak było! Jasne, że to zespół i trzeba podawać, ale często mam wrażenie, że Leo sobie myśli, że jak sam ma 60% szans na gola, to woli wyłożyć komuś bliżej bramki, albo bardziej na środku, który ma 90% szans na bramkę. A co się okazywało często? Leo jest takim hitmanem, że 60-tka Leo to większe szanse na bramkę niż 90-tka kolegi. :) Wiesz, może Leo po prostu posyła te piłeczki, jak w tym meczu z Levante do Tello, i mówi: a, macie, uczcie się wy też hehehe. W drużynie nie tylko ja muszę umieć strzelać, jak mamy zajść na szczyt, to drużyna musi być kompletna, więc Tello, Alexis, Pedro i inni - ładujta i jedziemy.
2
Ty złośliwcze jeden..:)
10
W moim osobistym odczuciu i osobistym rankingu ew.hierarchii klubowej,to Don Andrés zajmuje 3 miejsce ex aequo z Xavim i Cruyffem,bo 1 jest Lio a drugi Ronaldinho. Don Andrés - co za kunszt i wirtuozeria,szanuję Go za to,że nigdy nie był na czołówkach tabloidów odnośnie jakiegoś niesportowego zachowania czy hulaszczego trybu życia,wzór do naśladowania i profesjonalista całą gębą,Yo!