2

Ehh... nieprzyjazny i nieprzyjemny temacik,lepiej pitolić o dokonaniach stricte piłkarskich.

3

Większość piłkarzy ma jakieś problemy emocjonalne,a zwłaszcza po zakończeniu kariery,gdzieś mi się tam obiło o uszy,że Christo nieźle smolił sake...ale na pewno nie tak,jak Garrincha,Best,Sócrates, Gazza czy Mueller, tak mniemam?

5

Oki,rozumiem ogólne pierdolamento odnośnie odejścia Alexisa do Arsenalu,bo co tu dużo mówić i bajdurzyć, ale Alexis był jednym z kluczowych graczy w tym nieudanym dla Barçy sezonie.Wykorzystał swą szansę pod nieobecność kontuzjowanych Lio czy Ney'a, ale żaden trener Barçy to nigdy nie zaczynał od Niego składu wyjściowego Barçy. Gdy przychodziły najważniejsze batalie w sezonie to nie stawiali na Chilijczyka ani Pep,ani świętej pamięci Tito,ani Roura czy Martino.Barça to jest tak specyficznym i wyjątkowym klubem,że się w pale nie mieści,bo najpierw przychodzi jakiś wielki piłkarz,czyli że piękne fotki,niezliczona ilość wywiadów dla mass mediów,wspaniała prezentacja na CN...po czym przeważnie odejście zawodnika cichcem i w niesławie.Jak klub opuszczali chociażby tacy genialni piłkarze jak Maradona (bójka po finałowym meczu z Athletic, z rzeźnikiem z Bilbao),Stoiczkow (zadyma z van Gaalem),Rivaldo (następna ofiara van Gaala,najlepsze jest to,że Rivaldo został kupiony za 27 baniek dolców,a sprzedany do Rossoneri za jedyne 4,5 melona ejro...)Kluivert kupiony za 9 melonów funciaków,po czym oddany przez Rijkaard'a do Newcastle za darmo,Caceres kupiony za 18 melonów z Villarreal,po czym opchnięty za jeno 3 melony ejro do Sevilli.Dobra,kończę ponieważ zabrakłoby strony,żeby wymienić wszystkich graczy.Życzę Alexisowi żeby zrobił taką karierę w Kanonierach jak Henry,Bergkamp czy Overmars, byle nie taką jak Jeffers,Diawara czy Gervinho.

9

Dobry,dobry jest,ja tam od zawsze lubiłem boiskowych świrów i harpaganów,oczywicha, że byleby już nie gryzł swoich przeciwników,co to to nie.Zawsze w drużynie są potrzebni zawodnicy, którzy to nie pierdzielą się w tańcu,jeszcze chciałbym żeby w linii pomocy czy w defensywie to pojawił się jakiś przekozak, przed którym to przeciwnicy czuliby respekt i mores.Gdy faulują Ney'a czy Lio to niekiedy Nasi kapitanowie stoją jak ostatnie łajzy i piczki,oprócz Puyola i Jefecito,a trzeba podbiec do przeciwnika i walnąć z kopary hipertekścior typu;te szmule,co robisz łajzo posrana,jeszcze jeden taki chamski numer i ty będziesz wisiał w powietrzu,i jak trza to mu sru w trąbę.Futbol się robi coraz bardziej chamski i brutalniejszy,czyli trzeba reagować jest akcja,jest reakcja tak to widzę,nie inaczej.

3

Twój genialny wniosek to został przyjęty przez jednomyślną aklamację :)

5

Hehe :)Dobry Jesteś w dowcipnych komentarzach,ale jak to pamięć jest krótka i zawodna,przecież Lio został wybrany 4 z rzędu ZM,cudowna akcja przeciwko Szwajcarii czy Belgii,trenerjo z Nigerii nazwał Lio człowiekiem z Jowisza etc.

2

Lio już jedzie na ostatnich oparach,przecież On jest eksploatawany do granic możliwości, ale Jego cudowne gole to dały awans z grupy,no i w sumie to Lio zainicjował akcję, po której to Higuain strzelił bramkę Belgom,nie mówiąc już o cudownym rajdzie przeciwko Helwetom.Jeszcze będzie przebłysk Jego nadzwyczajnego geniuszu.

3

Italiańce też nie zrobili swoją grą jakiejś wielkiej furory na MŚ w Deutschland, jak się męczyli chociażby z Kangurkami,fakt,ale dokopali Niemiaszkom w półfinale, a to już wielkie coś.Mieli świetną obronę, bo przez całe mistrzostwa to stracili bodajże 2 bramki,ale żeby ich gra powaliła mnie o glebę? Nic z tych rzeczy,ale zostali mistrzami świata,to się liczy.Każdy by chciał świetnego widowiska,ale na MŚ to się naprawdę rzadko zdarza,tutaj nie chodzi o piękno gry,tylko o wynik.

2

Dziwisz się? Nie dość,że grali w 9 na 11 to na dodatek karny z dupy,pamiętam jak Matthäus wymiękł przed karniakiem,że niby ma problem z chodakami,ale podszedł ten świnski blondyn Brehme i pozamiatane :)

2

Di Maria to taki Caniggia,a Claudio nie mógł zagrać w finale w Italii,to było potężne osłabienie dla Albicelestes,podobnie jak teraz brak Fideo,ale jestem dobrej myśli.

3

Pewnie,że zasłużony, przecież repra Oranje miała się przejechać po Albicelestes niczym Sherman M4 i co?Cieniutki van Persie,Robben - wiele hałasu o nic,Sneijder i Kuyt - odgrzewane kotlety,choć Wesley to nadal piłkarz klasy światowej.Mecz nieładny i nieefektowny dla oka,ale mamy dwóch Barcelonismo w finale MŚ...i to jest najważniejsze!

3

Czasami siedzę i myślę, jeżeli chodzi o myślenie to mam z tym kłopoty :)Do czego zmierzam,a mianowicie chodzi mi o to,że przykładowo Diego na MŚ w Italii grał w 1/8 przeciwko reprze Canarinhos, grał cieniutko i słabiuto,Brazylia była o niebo lepsza od Albicelestes,nagle ni stąd,ni zowąd Diego wpadł w pole karne przedryblował i mijał Brazylijczyków jak tyczki slalomowe niczym jak Alberto "La Bomba" Tomba,czyli że minął i zrobił na szaro 5 zawodników Canarinhos... po czym asysta do Caniggii i Goooool - repra Canarinhos musiała się udać na przedwczesne wakacje. Właśnie tak grają tylko najwięksi geniusze jak Lio czy Diego,wystarczy chwila nieuwagi i zawodnikom drużyny przeciwnej pozostaje tylko powrót do domciu.

24

Kurczę pieczone,ale "Marca" byłaby chora,gdyby nie dosrała i nie dopiekła Naszemu Geniuszowi.Oki,fakt, nie był to jakiś czaderski i odlotowy mecz Lio,ale mistrzostwa świata rządzą się swoimi prawami.Kto dzisiaj pamięta o tym,jak zagrał w finale MŚ w '74 r.Cruyff - a zagrał naprawdę słabiutko,kto pamięta jak zagrali w finale MŚ u Jankesów chociażby Romario czy Bebeto - a zagrali dość przeciętnie,ale są mistrzami świata i basta.Nie da się powtórzyć wyczynu Diego z Meksyku nie te czasy,nie ta piłka.Diego huknął 5 goli w Meksyku,a w Italii nie grzmotnął żadnego golazo,a poza tym,to repra Arhentiny dotarła do finału strzelając tylko 5 goli.Każdy zawodnik może zdobyć tytuł danego kraju,puchar kraju czy nawet LM,ale w całej historii mistrzostw to tylko 8 reprezentacji dostąpiło zaszczytu wznosząc do góry Puchar Rimet'a czy Puchar Śwista.Ba - nawet mecze finałowe to się zawsze rozstrzygały pomiędzy największymi potęgami piłkarskimi,no,może oprócz repry Szwecji,Madziarów czy Pepiczków,ale kiedy to było,nawet najstarsi górale tego nie pamiętaju. Konkluzja,wspaniały i genialny występ Jefecito, a jeżeli chodzi o Lio to Go wszyscy mogą w dupę pocałować!!!Sabella dołączył do Bilardo i Menottiego,nie do wiary i nie do uwierzenia - Aplauz i Bravissimo!

8

Dla wszystkich kibiców,którzy to mają jakieś nieuzasadnione pretensje i wielkie halo odnośnie Naszego megacrack'a to tylko powiem tyle,że gdy Diego zdobywał tytuł majstra w Meksyku to sypnął 5 bramek,a gdy zobywał tytuł wicemistrza świata to nie yebnął ani jednej bramki!

2

Czuje,że na niwie reprezentacyjnej to powolutku i mozolnie zbliża się do El Pelusy,został już tylko mały kroczek dla Lio,a jakże wielki krok dla wszystkich Culés i ludzkości - Neil Armstrong Apollo 11,relacja on live :)

2

Dżizas Krajst, ale beka ze mnie, że zapomniałem o Özilu...ups!Emocje biorą górę :)

2

Jefecito mistrz świata w grze wślizgiem ex aequo z Maldinim!

2

Z jednej strony to Alexis będzie miał trochę pociechę, bo będzie grał w jednej drużynie z aktualnym wicemistrzem świata,czyli z Mertesackerem,dobre i to ;)

2

Palacio to naprawdę nieźle harcował w Interze,a tu co wejdzie...to coś spitoli i schrzani,dziwne?

4

I dla Taty Martino,przeca Tata to też pobratyniec :)

3

Romero poszedł w ślady Fillola i Goycochei,tylko raz w historii świata to jeden zawodnik zdominował turniej,wiadomo - Diego!Teraz ten wyczyn jest praktycznie nie do powtórzenia nie te czasy,nie ta piłka.

4

Lionel i spółka to dwukrotnie wracał z mistrzostw świata na tarczy,za każdym razem upokorzony i w dupę od Niemiaszków,ale kuźwa nie tym razem,do trzech razy sztuka!

2

Chciałby,ale nigdy nie będzie!

6

Łysa pała miala dzisiaj zastopować Albicelestes hue,hue :)

8

Chyba pocieszenia!!!

2

Oczywicha, że wszyscy o tym wiedzą,ale warto nadmienić, że drugim graczem,który zdobył bramkę w sześciu różnych rozgrywkach był nie kto inny,jak sam we własnej osobie Leo Messi :)Mniemam i mam taką nadzieję, że ów rekordzik Lio i Pedrito to dłuuugo nie zostanie pobity,chyba że trzepnie go jakikolwiek zawodnik Barçy, wówczas to,to jestem zdecydowanie na duże TAK!

2

Świetna jest również historia legendarnego stadionu Les Corts,bo Joan Gamper kazał zbudować stadion na 25 tys.kibiców,no ale niebywała popularność Barçy to nakazała przebudować stadion na 30 tys.ludzi...to również było za mało jak na ogromną popularność Blaugrany i ponownie doszło do przebudowy stadionu na 60 tys.kibiców...to również było za mało jak na najlepszy klub pod słońcem i niestety,ale kazano zburzyć ten legendarny stadion,na miejscu którego postawiono świątynie futbolu,czyli Camp Nou...ot,taka mała ciekawostka,wybaczcie :)Niestety, ale najlepszym graczem dyńką jakiego widziałem na oczy,to był bez cienia wątpliwości Horst Hrubesch,ciekawe czy również był tak dobry César?Ale człek się już tego nie dowie i nie porówna,bo niby skąd.

2

Chodzi mi o to,że ma prężnego...to znaczy,że cały czas pracuje ciężko nad tym,żeby był bardziej energiczny, prężny,rezolutny i ożywiony na boisku rzecz jasna i oczywista, przecież nie będę wchodził w Jego tajemnice alkowy,nie przystoi.

3

No co Ty!Przecież Shakira to na każdym kroku podkreśla,że Piket w téte-à-téte to ma taki dynamizm i ruchliwość,że nie ma sobie równych niczym jak Dirk Diggler.

2

Najbardziej lubiłem grę w pokera,ale w rozbieranego :)Ja tam wciąż czekam na to,kiedy Piket wystąpi w ociekającym seksem teledysku wraz z Shakirą,no przeca że nie z Rodowiczką.Chciałbym,żeby ten teledysk był coś a'la Beyonce feat.Jay-Z "Drunk in love",czyli wynurzająca się z czeluści oceanu nagusieńka Shakira i czekający na plaży Piket,który to ma na sobie ok.20 kilogramów wszelakiej maści biżuterii niczym jak Jay-Z ew.Mr.T.Hehe :)Piket - Wielki Szu,żeby nie skończył w kontenerze!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?