2

To ogólnie te czasy, ale Arocha przeszedł do Atletico kilka lat wcześniej. Zresztą zginął właśnie podczas wojny domowej.

2

Ależ ja jestem ścisłowcem z krwi i kości;)

8

Co do kolejnego odcinka "Barcelony w sepii" chyba jeszcze na razie nie zdradzę bohatera:) Pojawi się już niedługo, więc potrzymam Was w niepewności;)

5

Myślę, że za plus minus tydzień:)

11

Nie wiem czy Cię zawiodę, czy wręcz przeciwnie, ale wszystkie te szczegóły są autentyczne. Główną kopalnią są dla mnie właśnie archiwa hiszpańskich dzienników, które czasami sięgają początku XX wieku. Także wszystkie detale są wygrzebane z rozmaitych źródeł, wszystkie dialogi przytoczone przez świadków etc.

Oczywiście w opisach pozwalam sobie na odrobinę beletrystyki, ale nigdy nie jest ona wyssana z palca. Na wszystko o czym wspominam znalazłam potwierdzenie w źródłach a i te przesiewam dość ostro pod względem wiarygodności. Także w większości są to relacje współczesnych. Podsumowując: Angel Mur miał bardzo długi język;)

PS. Będzie saga. Takie są plany:)
PPS. Standardowo dziękuję za miłe słowa:)

2

Jedno morderstwo było w związku z drugim (tzn. zabicie Calvo Sotelo w związku z zamordowaniem Castillo). Wspomniałam o tym drugim tylko ze względu, że było ono późniejsze i bezpośrednio poprzedzało zamach stanu.

Faktycznie zabicie Castillo było przyczyną bardziej pierwotną, ale jedno i drugie wydarzenie były de facto jedynie pretekstami do rozpoczęcia konfliktu. Także Calvo Sotelo pojawia się w leadzie ze względu na to, że była to ostatnia iskra przed wybuchem.

1

Radosna katalońska emigracja w Meksyku, prawda? ;)

7

Dziękuję:) "Barcelona w sepii" pojawi się i to już niedługo:)

0

W canterze Pique grał przez jakiś czas jako środkowy napastnik, także trochę nawyków pewnie jeszcze ma.

Tu powinna być próbka umiejętności Pique w ataku:

0

Dokładnie tym była w calcio pozycja libero w calcio pozycja libero: jeden zawodnik między bramkarzem a obroną, który nie miał narzuconych zadań krycia indywidualnego, tylko był ostatnią linią obrony, gdyby ktoś wyżej popełnił błąd. To oznaczało, że de facto libero jako jedyny w drużynie krył strefowo.

W sumie można tę pozycję określić mianem stopera, ale to może nieco mylić, bo obowiązki miał raczej zbliżone do dzisiejszego... defensywnego pomocnika. Tyle że przy zmianie sposobu krycia zmieniło się usytuowanie libero na boisku. Wysunął się zza obrony, przed nią. Jeśli chodzi o obszar boiska zajął właśnie miejsce, w którym kiedyś operował regista. W tym momencie regista to na dobrą sprawę środkowy pomocnik. Zresztą nazwa mówi wszystko, regista - reżyser gry.

8

Też byłam pod wrażeniem tłumacząc. Nawet pod względem językowym, bardzo elokwentny człowiek. Niemal osiemdziesiąt lat a jego odpowiedzi są konkretniejsze i bardziej merytoryczne, niż wielu ludzi w sile wieku, których wywiady było mi dane tłumaczyć.

1

Tego pana pożegnaliśmy na zawsze i tym zakończyliśmy tę owocną dyskusję;)

3

Jeśli chodzi o pieniądze to pomimo faktu, że Jimmy nie ma, a przynajmniej nie przyznaje się do posiadania żadnego dobroczyńcy finansującego te akcje, to nie zmienia to faktu, że ma rzesze fanów. Ludzie tworzą na portalach społecznościowych całe fankluby i grzywny Jimmy'ego zwykle opłacane są z takich zrzutek.

Zresztą jak sam wspomniał rzadko za cokolwiek płaci - nawet wejściówki i hotele.

0

Nie udalo sie. Twoj wpis ma sens, choc nie sprawdza sie w kazdej sytuacji. Ale tyle samo zwiazku z artykulem co wpis przedmowcy - touche. Juz czyscimy:)

0

Przyznam, że wybrałam po prostu pierwsze przykłady, które mi wpadły do głowy i wcale się są to te najostrzejsze. Po prostu ilustracja. Jakbyśmy chcieli dodać wszystkie, albo nawet większość to pewnie cały ten tekst byłby linkami;) Co do Undiano - zdecydowana zgoda. I dzięki za miłe słowa;)

2

A ja myślałam, że to n00stress w grafice szalał :O

7

W latach 40. i 50. standardowym wzorem materaca w Hiszpanii był biały w czerwone pasy. Jak barwy Atleti. Legenda głosi, że swego czasu z braku materiału na koszulki (co faktycznie było częstym problemem w wielu klubach) Atletico skorzystało z materiału przeznaczonego właśnie na materace i to z niego uszyto stroje.

1

A dziękujemy, panie kierowniku! ;) Przyznam, że miałam poważny moment autorefleksji, gdy policzyłam pęd Andone...

1

Szczerze mówiąc miałam na myśli to, ze w Atletico (czytaj: zespole z Vicente Calderon) to juz taka "nowa świecka tradycja", że pojawia się zawodnuk, ktory zostaje wiodącym snajperem. Stwierdzenie ogólne, nie dotyczyło meczu z Realem. Mysle, że kolejne zdanie to rozjaśnia bez wątpliwości ;)

5

Fixed. Przerosło mnie liczenie do pięciu;)

3

Ponieważ dopiero niedawno nasi użytkownicy wyszperali go i dowiedzieliśmy się o tym, że taka analiza powstała.

28

W kwestii ZP to ta analiza została stworzona tego lata.

3

Szkopuł w tym, że trafił tam właśnie jako uciekinier z takiego kraju. Wizę i status uchodźcy uzyskał w Austrii, co automatycznie otworzyło mu drogę do innych krajów.

Mimo to jeszcze przez długi czas niektórzy hiszpańscy dziennikarze prowadzili na niego nagonkę z tego powodu. Twierdzono, że "nie potrzeba w Hiszpanii piłkarzy, których ukształtował komunizm". Ale dla większości Kubala był jednak symbolem sprzeciwu wobec komunizmu, więc łatwo się odnalazł w ówczesnych realiach.

3

Jeśli dobrze rozumiem i powątpiewasz w to, że Kubala jest legendą Barcy to zadam tylko jedno pytanie: ten pomnik przed Camp Nou to przypadek i uhonorowanie jakiegoś randomowego grajka z lat pięcdziesiątych?

Co do tego, że Barcelona w sepii jest o legendach. Bynajmniej. Na początku cyklu nawet specjalnie wspomniałam, że będę w nim przybliżać sylwetki zawodników bardziej, ale też mnie znanych. Co nie zmienia faktu, że jeśli chodzi o Kubalę to największy piłkarz w historii FCB, ramię w ramię z Cruyffem.

0

Rozitsky'ego mam na liście - kiedyś dużo użytkowników zgłaszało mi o kim chcieliby przeczytać w tej serii. Także prędzej czy później na pewno się pojawi:)
A hiszpańskie archiwa internetowe to cudowna kopalnia. Nawet z XIX wieku można znaleźć dużo świetnych źródeł:) Dzięki.

0

Widzę, że nie przekonam, choćby nie wiem co:) Także odpuszczam.
Przypomnę tylko, że historia pociągowa też wypłynęła z klubu, bodajże od Angela Mura, ale nie chcę skłamać bo nie pamiętam w tej chwili. W wolnym momencie znajdę zdjęcia z podpisania kontraktu. Może to będzie mieć szansę obalić mit;)

0

Taka figura retoryczna. Tylko tyle.

0

To czy jest prawdziwa czy nie wiadomo, polecam jednak przeczytać ten akapit i argumentację:) O transferze parę lat później opowiadało kilka osób z klubu, w tym Enric Marti, ówczesny wiceprezydent.
Jeśli chodzi o sam moment podpisania kontraktu to miał on miejsce w czerwcu 1950, nie w maju. I jest udokumentowane znacznie lepiej niż tylko ustnymi relacjami, więc co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

2

Jest o tym w akapicie pod tytułem legendy. Na samym początku. Historia fajna, ale niestety nieprawdziwa.

0

Podobno spodobał się Pepowi w Brescii. Ale to chyba taka pół-legenda i nigdy nic konkretnego prócz "spodobał" nie padło.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?