FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
33 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Remontada przegrywając różnicą jednego gola.......
Z Milanem w rewanżowym spotkaniu(po pierwszym meczu przegranym 0:2) w marcu 2013 to była prawdziwa remontada!
Że nie wspomne już remontady z Chelsea z kwietnia roku 2000!
W tym wypadku mamy doczynienia z odwróceniem losu źle układającego się meczu.
0
@BARCA_FOR_EVER Dzięki! Nawet chetnie skorzystam bo akurat nie posiadam.
2
Feliz cumpleaños panie Christo!
8 lutego 1966 r. urodził się Christo Stoiczkow, bułgarski napastnik, którego chyba nie muszę szczegółowo przedstawiać? Bułgara przyuważył w meczu Barçy z CSKA Sofia w ramach Pucharu Zdobywców Pucharów i ściągnął do klubu Johan Cruyff. Na Camp Nou trafił w 1990 r. i z miejsca stał się gwiazdą drużyny a także ulubieńcem cules. Szybko przekonano się także o tym, jak krewki jest to piłkarz, nie bez powodu nazywany ,,Vulgar Bulgar”. Jego współpraca z Cruyffem stawała się coraz trudniejsza i w efekcie w 1995 r. Stoiczkow został sprzedany do Parmy. Jednak wraz z odejściem Cruyffa, powrócił do Barcelony, gdzie jednak pełnił drugoplanowe role i ostatecznie na dobre odszedł w 1998 r. Stoiczkow jest niechlubnym rekordzistą w ilości czerwonych kartek otrzymanych przez piłkarza Blaugrany a mianowicie 11. W barwach Dumy Katalonii rozegrał 336 spotkań strzelając w nich 162 gole. Zdobył 5 mistrzostw Hiszpanii, 2 puchary Hiszpanii, Puchar Europy Mistrzów Klubowych, Puchar Zdobywców Pucharów, 2 Superpuchary Europy oraz 4 Superpuchary Hiszpanii.
3
FC Barcelona dzień po dniu:
6 lutego 1977 r. w meczu FC Barcelona-Malaga CF arbiter Melero Guaza nie odgwizdał dwóch karnych dla gospodarzy i uznał gola dla Malagi strzelonego ręką z pozycji spalonej! Wówczas Johan Cruyff pokłócił się z sędzią i został wyrzucony z boiska, krzycząc: ,,Melero eres un hijo de gran puta!”. Osobiście nie znam języka hiszpańskiego lecz nie trudno się domyślić co mogły oznaczać te słowa? Holender później tłumaczył ironicznie, że mówił jedynie ,,Manolo strzelaj szybko” do swojego kolegi z drużyny. Barça w końcu wygrała ten mecz 2:1 ale Cruyff został zawieszony na 3 kolejki, w których Duma Katalonii zdobyła zaledwie jeden punkt i straciła szanse na mistrzostwo. Wprawdzie dyktator Franco już nie żył lecz tzw. ,,madrycka bezstronność sędziowska” ciągnie się aż po dziś dzień.
1
Robert Lewandowski posiada w swoim dorobku 290 goli na poziomie ligowym a więc tyle samo co... Johan Cruijff. Jednak pamiętajmy iż Johan nie był typowym napastnikiem. Lewy do ,,Gucia'' Warzychy traci 20 goli tak więc jest na bardzo dobrej drodze do pobicia naszego najlepszego strzelca. Dzisiaj okazja aby przegonił Dragana Dżajicia(292 gole).
6
(Nie)zapomniane legendy naszego klubu:
5 lutego 1897 r. urodził się Josep-Climent Gracia. Josep był świetnym napastnikiem, doskonale grającym głową. W 1919 r. wraz z Zamorą trafił do Barçy. W sezonie 1921/22 strzelił aż 59 goli!(w tym 5 goli w meczu z Espanyolem o mistrzostwo Katalonii), co było najlepszym wynikiem w historii klubu aż do czasu genialnego Messiego. Gracia przez 5 lat gry w Dumie Katalonii utrzymał średnią ponad jednego gola na mecz(161 goli w 151 meczach!). Nie zapominajmy iż Josep był członkiem ówczesnej legendarnej linii ataku Blaugrany: Piera, Martinez, Gracia, Alcantara, Sagi-Barba.
Również 5 lutego tyle że 1975 r. urodził się Giovanni Van Bronckhorst, holenderski obrońca, jeden z najlepszych lewych obrońców Blaugrany XXI wieku. Do Barcelony ściągnął go w 2003 r. z Arsenalu Frank Rijkaard na zasadzie wypożyczenia, po czym w ramach wolnego transferu FC Barcelona sprowadziła go na stałe. Z Dumą Katalonii Giovanni wygrał Lige Mistrzów oraz 2-krotnie mistrzostwo Hiszpanii. Feliz cumpleaños Giovanni! Dziękujemy za wszystko.
Jeszcze 5 lutego 1992 r. urodził się Neymar, ale o tym to chyba większość z nas wie? Tak czy inaczej dziękujemy za wkład i poświęcenie FC Barcelonie i Feliz cumpleaños!
1
Widze że redakcja nawet sobie samemu usuwa konta, nie tylko mnie banuje. A to ci numer...
3
Z historii Barçy:
4 lutego 1917 r. po raz pierwszy w historii FC Barcelony odbył się mecz w hołdzie zasłużonemu piłkarzowi. Bohaterem był Ramon Torralba, defensywny pomocnik, który co ciekawe, był wciąż aktywnym graczem. W spotkaniu tym Blaugrana pokonała Terrasse FC 6:2. Dla Torralby zorganizowano również kolejny mecz, który odbył się na stadionie Les Corts 1 lipca 1928 r. na zakończenie jego kariery. Ramon Torralba do lat 60-tych posiadał rekord spotkań w koszulce Barçy wynoszący 475, który pobił legendarny defensor Joan Segarra Iracheta.
0
Wszystko ładnie, pięknie, super ale żeby nie przesłodzić to pamiętajmy że nic jeszcze nie zdobyliśmy. Wczorajszy mecz to był istny rollercoster, owszem z happy endem, lecz kapitalna gra była tylko w dogrywce i przez 4, 5 końcowych 90 minut. Gol na 2:1 był bardzo szczęśliwy a my byliśmy o włos od odpadnięcia. Jeśli linia defensywna się nie ogarnie to możemy nie dojść do finału Copa. W półfinale czekać będzie na nas raczej lepszy przeciwnik. Na razie cieszmy się tym co przeżyliśmy wczoraj.
0
@socha Moderacja, i zawsze ich racja...
0
No cóż, nie dość że klub ma problemy instytucjonalne to jeszcze kontuzje podstawowych graczy i to jak ważnych! Pozostaje nam tylko się modlić i mieć ufność w doktorze Cugat.
11
Feliz cumpleaños panie Gerardzie! Z okazji 34 urodzin oczywiście.
Natomiast ja, jako cule pamiętam o wszystkich legendach, nawet tych największych:
2 lutego 1902 r. w Barcelonie urodził się Josep Samitier, wielce zasłużony dla Dumy Katalonii piłkarz oraz trener. Ponad 100-letnia historia FC Barcelony posiada 4 wielkie symbole: Katalończyka Samitiera, Węgra Kubalę, Holendra Cruyffa oraz Argentyńczyka Messiego. Z nimi zostały zapisane najlepsze rozdziały historii klubu i byli oni bez wątpienia najbardziej emblematycznymi i popularnymi piłkarzami Barçy. Josep Samitier wywarł wpływ na całą epokę i styl gry. Jego sława pokonała granice sportu i stał się legendą podziwianą przez wiele pokoleń. W wieku 11 lat już grał w klubie Internacional, aż do 17 roku życia. W 1919 roku został kupiony przez ,Dumę Katalonii’ otrzymując jako podarunek garnitur i zegarek z podświetlaną tarczą. Los chciał że zadebiutował w drużynie Blaugrany tego samego dnia co jego kolega z drużyny, później rywal na boisku ale zawsze przyjaciel-Ricardo Zamora. Był to drugi mecz pod wodzą byłego piłkarza Azulgrany-Jacka Greenwella trenera, który najdłużej zajmował to stanowisko w FCB. Samitier debiutował w meczu przeciwko drużynie Krajów Sprzymierzonych aby uczcić zakończenie Ι Wojny Światowej. Było to 31 maja 1919r. Josep liczył sobie wtedy 17 lat i w debiucie tym strzelił nawet jednego gola. Pod jego wodzą FC Barcelona stała się naprawdę wielką drużyną zdobywając w tym czasie 10 Pucharów Katalonii, 5 razy Puchar Hiszpanii oraz pierwsze(1929) Mistrzostwo La Liga! Jego sława od czasu debiutu nigdy nie zgasła. Był nazywany ,,Człowiekiem-langustą’’ ze względu na niesamowitą elastyczność ciała oraz ,,Człowiekiem-konikiem polnym’’ z powodu niesłychanej skoczności a także ,,królem piłki ‘’ ale głównie ,,magikiem’’. Jego postać była szeroko rozpowszechniona poza granicami kraju. Europejscy specjaliści od futbolu postrzegali go jako najlepszego piłkarza Europy i zawsze umieszczali go w pierwszej piątce najlepszych na świecie. Samitier ekscytował publiczność fantastycznymi zagraniami i pięknymi golami dzięki swojej zadziwiającej technice i godnym pozazdroszczenia warunkom fizycznym. Jego charyzma i zdolność dokonywania rzeczy niemożliwych przeszły do historii klubu. W barwach FCB w latach 1919-1932 rozegrał 454 spotkania zdobywając 333 gole. W dodatku jego styl gry był niepowtarzalny i miał wszystkie cechy popularnego bohatera jakim dzisiaj jest Leo Messi. Niewielu piłkarzy, którzy grali kiedykolwiek w klubie, na zatrudnienie którego Pep miał decydujący wpływ, miało takie zdolności przywódcze jak grający w Barçy przez 13 lat genialny Samitier. Jego niezwykłe umiejętności piłkarskie łączyły się z osobowością jaka uczyniła go niepodważalnym liderem ekipy, która zdobyła wiele tytułów. Nasz legendarny bohater brał też udział w nocnym życiu miasta. Był bliskim przyjacielem Carlosa Gardela-wielkiego mistrza tanga tragicznie zmarłego w katastrofie lotniczej. Okazał się także jedynym graczem zdolnym przyciągnąć na trybuny genialnego architekta-Antonio Gaudiego, który nie raz gościł na stadionie Les Corts(Gaudi nigdy wcześniej nie był na stadionie zanim nie dostał zaproszenia od Samitiera, któremu nie odmówił). ,,Zostałem zmuszony do odejścia do Realu Madryt’’-wielokrotnie powtarzał Josep(klub pozbył się wówczas innych sław jak Pierę, Masa oraz Sagi Barbę). Konflikty z prezesem a także stałe zainteresowanie jego osobą ze strony Santiago Bernabeu spowodowały odejście Katalończyka do obozu odwiecznego rywala-Realu Madryt co było pierwszą wielką sensacją w klubie. Powodem jego odejścia był rzekomo ,,niski poziom jaki prezentował’’(to słowa prezesa Sarasolsa). Z powodu fali protestów ze strony fanów, którzy byli oburzeni odejściem ich idola, zarząd podał jako przyczynę jego odejścia……wiek(przez pomyłkę przypisano mu 34 lata a miał wtedy 30) i fakt że piłkarz był ,,centrum niezdyscyplinowania’’ drużyny. To było jak odejście z klubu tylnymi drzwiami choć wciąż był on wielkim piłkarzem i większość zawodników była równie niezadowolona z decyzji prezydenta jak i kibice. Był to największy żal wobec klubu jaki miał Samitier-klubu, którego kochał całym sercem. Prawdą jest iż relacje Sarasolsa z Samitierem były złe a do tego po odejściu Katalończyka do Realu prezydent Barçy- Sarasols powiedział: ,,Żaden klub o takim statusie nie będzie kochał piłkarza w jego wieku’’. Właśnie takie słowa spowodowały że legenda Blaugrany zagrała w szeregach największego rywala, gdyż chciał on udowodnić że wciąż nadaje się do gry. Chęć zademonstrowania swoich umiejętności przyczyniła się do zdobycia tytułu mistrza kraju przez ,,Blancos’’ z 9 punktami przewagi nad ukochanym klubem Samitiera-Barçą.
Pomimo iż niektórzy interpretowali to jako zdradę to w rzeczywistości fani zawsze go uwielbiali i podziwiali postrzegając jako symbol i najlepszego gracza jaki zakładał koszulkę w bordowo-granatowych barwach. Wojnę domową spędził na wygnaniu we Francjii gdzie grał przez pewien czas w Olympique de Nice. W 1943 roku zawiesił buty na kołku i wrócił do futbolu aby trenować Atletico Madryt. Po roku wrócił do Katalonii i poprowadził swoją umiłowaną Dumę Katalonii z Cesarem Rodriguezem i Escolą w ataku podbijając ligę w swoim pierwszym sezonie(1944-45) zdobywając po 17 latach Mistrzostwo Hiszpanii! Z pewnością miał olbrzymi wkład w sukces drużyny jakim było mistrzostwo La Liga. Był świetnym psychologiem, który doskonale znał sposób bycia i myślenia każdego z piłkarzy. Zawodników traktował poważnie jednocześnie zachowując poczucie humoru. Stworzył drużynę, która bez piłkarzy światowej klasy ale z mieszanką młodości i doświadczenia pozwalała wiązać ze sobą nadzieje. To była grupa prawdziwych przyjaciół dowodzonych przez opanowanego Pepa, który zawsze nosił ze sobą hawańskie cygaro. Josep Samitier grał futbol totalny znacznie wcześniej niż wymyślili go Holendrzy, za pomocą schematu ,,WM’’ Herberta Chapmana z Arsenalu, który dzięki niemu uczynił z Austrii w latach 30-tych słynny ,,Wunder Team’’. Wycofał jednego z trzech środkowych pomocników do obrony(do tamtego czasu grało się dwójką w obronie) lecz jego zdolności psychologiczne okazały się najważniejsze. Następnie objął stanowisko sekretarza technicznego FC Barcelony. Jego dyplomatyczność i wytrwałość pozwoliły mu na sfinalizowanie trudnego transferu Ladislao Kubali. ,,Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem jak on gra od razu oznajmiłem że stałem przed największym fenomenem jakiego widziałem. Kiedy się dowiedziałem że jego trener jest jego szwagrem zadecydowałem iż transfer trzeba przeprowadzić najpierw zatrudniając…….Daucika-jego szwagra. I tak też się stało. W ten sposób pojawił się Ladislao Kubala. Później podpisał również kontrakt z Alfredo di Stefano ale na skutek problemów politycznych i dziwnych manewrów władz Argentyńczyk wylądował w Realu Madryt. Samitier miał wyjątkowe podejście do transferów. Lista graczy przez niego odkrytych przedstawia się następująco: Evaristo, Villaverde, Martinez i inni. Ostatnie nieoczekiwane posunięcie Samitiera miało miejsce w 1961 roku, kiedy z powodu nieporozumień z trenerem Helenio Herrerą(Samitierowi nie podobał się jego sposób traktowania Kubali) wrócił do Madrytu skąd prawie codziennie Bernabeu wzywał go do objęcia pozycji sekretarza technicznego. Enric Llaudet naprawił ten błąd i legenda Blaugrany wróciła do klubu w 1963 aby objąć ponownie funkcję sekretarza. Josep Samitier zmarł w Barcelonie 5 maja 1972 roku. Jego pogrzeb był manifestacją niezwykłej żałoby. Żaden człowiek przed nim nie potrafił tak idealnie zintegrować się z Dumą Katalonii i jej kibicami. Mało kto miał jego umiejętności i mało kto był obiektem takiego uwielbienia i podziwu. Był geniuszem w każdym znaczeniu tego słowa. Dla uczczenia jego pamięci zostało stworzone ,,Forum Samitier’’-pierwsza taka organizacja w katalońskim i hiszpańskim futbolu.
Cześć i chwała legendom ,,naszego” klubu!
0
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.6.
0
@wpwelement ,,Do tego wiesz jest inny dział"
Gdzie niby jest inny dział o Xavim? O każdej osobistości Barcy jest oddzielny dział? To są jakieś kpiny?
Napisałem to w porannym przeglądzie gdzie jest to wydarzenie klubowe dnia a wy pieprzycie że to nie artykuł o Xavim! Paranoja!
1
@wpwelement No to jestem bardzo ciekaw w jaki sposób ja naruszyłem regulamin? Złożyłem tylko życzenia Xaviemu i opisałem jego życiorys.
6
Widze że ktoś mi usunął ostatni komentarz o urodzinach Xaviego. Kto i dlaczego?
0
@xL4sTx Superpucharu nie oglądałem ale chodziło mi o La Lige badź Lige Mistrzów
0
@xL4sTx Musze odkurzyć bo nie przypominam sobie
0
Jeśli w dzisiejszym meczu będzie podyktowany rzut karny, to jestem ciekaw kto do niego podejdzie? Swoją drogą to nie widziałem jeszcze strzelającego jedenastke de Jonga. A może ter Stegen potrafi strzelać, w końcu nogami gra bardzo dobrze.
0
@MesQueUnClub96 Luisito ma dzisiaj urodziny. Ot to
1
Feliz cumpleaños panie Luisie Alberto!
Dziękujemy ci za te wszystkie gole i trofea. Pozostaniesz w naszej pamięci jako jeden z najlepszych snajperów w historii Barçy. Powodzenia gryzoniu!
1
@Bykunn Źle mnie zrozumiałeś. Pisząc że może będziemy stawiać go za wzór, to była ironia. Natomiast co do wymiaru sprawiedliwości to oczywiście masz rację. Z drugiej jednak strony cała ta ,,afera z Rosellem'' nie wzieła się z powietrza i śmierdzi na kilometr. Z resztą sam fakt podania się do dymisji w połowie kadencji wzbudza ogrom podejrzeń
0
@Bykunn To że nic mu nie udowodniono nie znaczy jeszcze że jest niczemu nie winny. Najwięksi łajdacy zacierają ślady i nigdy się do winy nie przyznają. Może jeszcze będziemy stawiać go za wzór prowadzenia FC Barcelony? Dla mnie łajdakiem był i łajdakiem skończy!
To samo dotyczy się Bartomeu.
0
Dokładnie 6 lat temu, czyli 23 stycznia 2014 r. prezydent FC Barcelony Sandro Rosell podał się do dymisji. Ta informacja była ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich cules(i nie tylko), gdyż nic nie zapowiadało odejścia prezydenta w połowie kadencji. Rosell podkreślał iż jego czas w klubie się skończył a także opowiadał o pogróżkach, które otrzymywała jego rodzina. Sandro tłumaczył się również z nieprawidłowości przy transferze Neymara, które zdaniem wielu komentatorów były głównym powodem jego odejścia. „Nie chce aby niesprawiedliwy atak wpłynął negatywnie na wizerunek klubu”- podsumował.
,Niesprawiedliwy atak’? I on ma jeszcze czelność domagać się sprawiedliwości? Co za łajdak! Kto został jego następcą dobrze wiemy. Jakaż szkoda że w tym 2014 cały zarząd nie podał się do dymisji. Dzisiaj bylibyśmy zapewne w zupełnie innej sytuacji, choćby finansowej…
0
@VamosRakieta Może ty nam geniuszu powiesz?
0
Pomimo kilku błędów i bardzo przeciętnego meczu wygrywamy z Cornella, awansujemy dalej i niby wszystko jest ok. Czy aby na pewno wszystko? W regulaminowym czasie gry nasi „ulubieńcy’’ nie strzelają 2 rzutów karnych! O czym to może świadczyć? No cóż, dwóch naszych profesjonalnych graczy nie strzela karnego przeciw trzecioligowej drużynie i samo to w sobie jest niczym więcej tylko kompromitacją! Ktoś zapyta- dlaczego nie strzelał Griezmann? No tak, kolejny „geniusz od rzutów karnych!’’. Na Boga przecież my nie możemy wiecznie liczyć na Messiego. Ktoś te karne do cholery musi umieć strzelać po ludzku. Mimo że mamy kryzys instytucjonalny, drużyna jest w przebudowie, mamy kontuzje no i w dodatku jest to pierwszy sezon Koemana, lecz to w żaden sposób nie usprawiedliwia postawy strzelania karnych. Ktoś musi do cholery odpowiadać za te zmarnowane jedenastki, zresztą już nie pierwszy raz w tym sezonie. Ter Stegen nam broni karne a zawodnicy z pola je marnują! W końcu to jest FC Barcelona a nie jakaś Foto-Higiena…
0
@kryhaa Trafione w punkt. Nic dodać, nic ująć.
0
Wy się śmiejecie z Realu? Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku-mawia przysłowie. My na dzień dzisiejszy też nie jesteśmy lepsi od nich. Obyśmy już dzisiaj nie płakali po meczu...
3
My prawdziwi cules nie zapominamy:
21 stycznia 1901 r. w Barcelonie urodził się Ricardo Zamora, wielka legenda nie tylko Barçy lecz i światowego futbolu. Jeden z najlepszych bramkarzy w historii tej dyscypliny. Swoją karierę rozpoczynał w Espanyolu. Miał zaledwie 16 lat gdy zadebiutował w zespole lokalnego rywala Barçy. W roku 1919 przeniósł się do FC Barcelony, która wówczas potrzebowała klasowego bramkarza. Jego ojciec poprosił go wtedy aby zawiesił karierę i dokończył studia. Ricardo spełnił życzenie ojca ale wraz z innymi socios założył czwartą drużynę Barçy, która grała co niedziele dla własnej przyjemności. Władze Blaugrany uznały to za marnotrawstwo jego talentu i w końcu udało się namówić piłkarza do powrotu w szeregi pierwszej drużyny. Zamora miał świetne warunki fizyczne(186 cm./82 kg), doskonały refleks, potrafił wyczuć intencje strzelca i rzucić się w odpowiedniej chwili w stronę właściwego słupka. Słynął również z solidności i stalowych nerwów. Bardzo szybko zaczął uchodzić za jednego z najlepszych bramkarzy świata. W Dumie Katalonii Ricardo spędził 3 sezony, dwukrotnie zdobywając Puchar Króla(La Liga jeszcze wówczas nie istniała) i trzykrotnie mistrzostwo Katalonii. W 1922 Zamora opuścił jednak Dume Katalonii, po konflikcie jaki wynikł pomiędzy nim a władzami klubu. Ricardo zażądał od prezydenta Gampera podwyżki, na którą ten się nie zgodził. Wykorzystali to dyrektorzy Espanyolu, którzy proponując zawodnikowi 25 tys. peset za przejście do ich klubu oraz miesięczne pobory w wysokości 1 tys. peset, zapewnili sobie jego powrót. Za ten transfer hiszpańska federacja nałożyła na zawodnika karę. Za opuszczenie Blaugrany bez zgody tegoż klubu Zamora nie mógł występować przez rok. Z Espanyolem zdobył Puchar Hiszpanii a kilka lat później przeniósł się do Realu Madryt gdzie zakończył swoją wielką karierę. Zamora do dziś uważany jest za najlepszego bramkarza swojej epoki. Ponieważ we wszystkich sezonach La Ligi od jej powstania w 1928 r. aż do zakończenia kariery, Zamora był bramkarzem, który miał na koncie najmniej puszczonych goli w każdym z sezonów, to od jego nazwiska nazwano trofeum wręczane co roku najskuteczniejszemu bramkarzowi tych rozgrywek. Mimo że na Camp Nou spędził tylko 3 sezony to jednak cules uważają go do dziś za swoją gwiazde. Rodzinne miasto uczciło Zamore nazywając jego imieniem jeden z placy nieopodal Camp Nou.
3
Czy wiecie że…
Równo 100 lat temu urodził się Telmo Zarra, wybitny baskijski napastnik, 6-krotny król strzelców La Liga. Do 2014 roku rekordzista pod względem strzelonych goli w historii La Liga z 251 golami. Jego rekord pobił dopiero niejaki… Lionel Messi. Popularny ,,La pulga’’ dokonał tego wyczynu strzelając drugiego gola w wygranym 5:1 meczu z FC Sevillą 22 listopada 2014 roku. Do osiągnięcia 251 goli Messi potrzebował 289 spotkań. Natomiast Zarra 251 goli strzelił w 277 meczach. Cóż za snajperzy!