1

Nie chciał Xavi dać Gaviemu odpocząć, to sędzia się zlitował. :P

31

No to przegonili ich i hasali po murawie jeszcze przez ładnych parę minut. Ten od demolki kamery też pewnie chciał przegonić piłkarzy do szatni. I ci rzucający butelkami i krzesełkami w ochronę chyba też.

I w ogóle czasem lepiej jest nie odzywać się wcale i tylko wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wątpliwości.

2

Ten dodatkowy punkt za zwycięstwo co najmniej trzema bramkami już przerabialiśmy... w Ekstraklasie, w latach 80. Nie zmieniło to nic na lepsze, a wręcz przeciwnie, bo jeszcze szerzej otwierał drzwi potencjalnej lub mniej potencjalnej korupcji.

Zwłaszcza że jednocześnie... odejmowano punkt tej drużynie, która przegrywała trzema lub więcej bramkami. Gdy nie miała już o co konkretnie grać w lidze (środek tabeli czy pewny spadek), handelek wchodził bez żenady.

--------------------------------------
PS. A, przepraszam, Henry mówi o trzech zdobytych golach, a nie o przewadze trzech bramek. To ja tu większego potencjału nie widzę.

1

@FLYP Bardzo ważna, tylko nie do emisji na żywo. Nagrywać trzeba było zdecydowanie, ale co do zasady takich rzeczy nie daje się na antenę.

7

@Magicc89PL Najlepszy był ryplej zdemolowania kamery i śledzenie na żywo tego typa na trybunie. Przecież to jest dziś bohater swojego liceum. :)

Burdy transmitowali jak zwykłą akcję w meczu, gdy najczęściej jest tak, że pokazują losowe obrazki ze stadionu, kiedy w pojedynkę wbiegnie na murawę jakiś Jimmy Jump, a nie zakapturzeni ultrasi. Ot, Hiszpania i jej logika.

0

@kamiVeB W Cornelli jak coś. :P

2

@Sienkiewko Tak, ale najpierw to stewardzi musieli ratować sytuację. Powinno być od razu więcej służb pod młynem Espanyolu, a tak w zasadzie to ochpoziom ochrony wyglądał jak na zwykły mecz z kimkolwiek. Zdumiewające.

0

Bylem zdziwiony, że prawie (albo nawet wcale) policyjnych jednostek prewencji. U nas byłyby pewnie nawet z takiej okazji policjanci konno, a tam „biedni” stewardzi, nieraz z łapanki, ledwo wystarczyli do zablokowania wejścia do tunelu i nie było komu wygonić tej trzody z murawy przez wiele minut.

Przecież to nie był jakiś mecz Getafe – Osasuna w 13. kolejce, tylko derby pełne negatywnej historii i mecz decydując o mistrzostwie (i być może o degradacji).

Mają za to nieraz – dla picu – policjantów z tarczami przy szatniach przed pierwszym gwizdkiem. Czy ktoś widział kiedyś szturm na szatnie przed meczem?

0

@Pele1991 No to trudno, żeby nie chcieli przejść, skoro chcą. :)

0

@tbas Tu w zasadzie jest tylko kwestia tego, czy Laporta mydlił oczy tylko nam, czy Messiemu też. I chyba nigdy się tego nie dowiemy. Bo pewnie rzeczywiście nie miał wyjścia, tylko został niesmak z rżnięcia głupa.

1

„Wszyscy zawodnicy chcą przyjść do Barçy. To jest bardzo ważne”.

No, wszyscy. Oprócz tych, którzy nie chcą. :P
Rozwala mnie czasem to podkreślanie, jak to każde dziecko świata marzy o grze w Barcelonie, albo jak to czasem mówią „jak ktoś mógłby nie chcieć grać dla Barçy?”. Otóż są tacy, co... nie chcą. Taka trochę bufonada typowa dla Barçy i Realu.

8

@Matusiak95 Ale co tam się wydarzyło? Pokazywali trybunom wała? Wyszli gromadą ze środkowymi palcami w górze? Robili z siebie klaunów? Po prostu poskakali sobie na środku boiska i tyle.

0

@kamillek88 No nie to samo, Barcelona co do zasady nie zamyka sektora gości.

0

@wroclawskifan To też w zasadzie niemożliwe, póki Girona jest de facto filią Manchesteru City. ;)

2

Tu nie ma zasady wzajemności. Brakuje odpowiedzi na pierwsze podstawowe pytanie, jakie przychodzi do głowy – dlaczego Espanyol nie wpuszcza do sektora gości?

1

@theOneAndOnlyKing Bartomeu, obawiam się, był tylko wierzchołkiem góry lodowej wieloletniej „niegospodarności” iluś kolejnych zarządów...

9

„Prawdopodobnie mój ojciec nie domagał się takiej ceny, tylko powiedzieli mu „tyle” za „to”.

Niestety patrząc na niektóre ruchy klubu z ostatnich 10 czy tam 15 lat, to jest całkiem prawdopodobne. A już zwłaszcza przy potężnym negocjatorze JMB.

1

Mam nadzieję, że za Zubimendim stoją jednak mocniejsze argumenty niż to, że jest fanem Messiego i Busiego. Już był w Barcelonie taki jeden Quique S., co to ubóstwiał Cruyffa. :)

0

@sepek To akurat położenie stadionu się nie zmienia i teraz też z wyższych poziomów można obserwować miasto czy wzgórza nad miastem. Obawiam się, że to takie trochę marketingowe pitu-pitu.

0

@catalanian09 No tak, oczywiście. Przypuszczam, że kolega @talizmo trochę pomieszał wątki i chodzi o ponad 300 wydarzeń na całym stadionie, co jest zupełnie prawdopodobne.

2

@catalanian09 Koncerty to jakiś malutki procent takich wydarzeń. Konferencje, akcje marketingowe, wystawy, spotkania biznesowe itd.

3

@swer2251 Spokojnie są w stanie zrobić tyle konferencji, wystaw i innych podobnych w ciągu roku. Stadion Narodowy w samych tylko latach 2013–2015 gościł około 1500 wydarzeń. Tu nie chodzi o wydarzenia związane z chowaniem murawy, tylko ogólnie.

7

Jak przedłużą mu kontrakt o cztery lata, to z wszystkich dziesięciu spędzonych w Barcelonie uzbiera mu się wreszcie lącznie z pięć sezonów grania. ;)

1

Busquets nie musiał już dzisiaj nikomu nic ogłaszać, „dobrodusznie” zrobił to już za niego niejaki... Javi Miguel.

Dziad pieroński, nawet tego jeden pismak z drugim nie potrafi uszanować w pogoni za „brejking niusem”, bo tej pogoni oczekuje gawiedź...

0

@PietrasCoelho Tak czy tak przez kilka miesięcy nie miał jaj, żeby w ogóle się do tego odnieść publicznie. Już za samo to wielu ma Lewandowskiego dosyć jako kapitana. Już kij z tym, co negocjował i czy w ogóle.

0

@Tridente2015 Też przeczytałem i tu jest jasno mowa o tym, że pierwszym kapitanem ma być... Sergi Roberto, więc nie wiem, czego kolega @PuszkinFan nie doczytał.

1

@LukaszUH Ale ter Stegen już kapitanem jest, jego nie ma już po co wybierać. ;)

0

@barteq No jak, przecież kiedyś Alba się żalił, że „wszyscy go nienawidzą”. Nie chcieli go wybrać, woleli misia Sergiego R.

1

Aż mi się przypomniał złoty komentarz sprzed paru miesięcy (autora, przepraszam, nie pamiętam).

Szło mniej więcej tak: Sergi Roberto będzie pierwszym w historii kapitanem, który stanie do losowania, wymieni proporczyki, zrobią mu zdjęcie i... żwawym krokiem ruszy w stronę ławki rezerwowych. :)

2

Widzę, że słowo „przyłapać” dość szybko zmienia znaczenie. Jeszcze nie tak dawno przyłapać można było tylko kogoś na robieniu rzeczy wstydliwych i niegodziwych (zdrada, kłamstwo, podrzucanie śmieci do lasu itp.).

Chyba że pojawienie się agentów Alby w biurach Barcelony to też wstyd i niegodziwość. :P

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?