4

Nie wierzę w ten transfer - o niebo lepszy Summerville trafi do PSG za kwotę blisko 40mln euro, zatem to raczej przyjacielska gra portugalskich agentów na podbicie ceny i zainteresowanie rynku piłkarzem jednocześnie.

2

@Zoker szczerze to nie daję gwarancji czy w tym przypadku wiśnie z kompotu będą git bo właśnie ten słowko-kwaśny sok ze świeżych lub mrożonych owoców może robić robotę w połązeniu z bezą i kremem. Daj znać jak się zdecydujesz i czy wyszło :)

4

@don'T.R.I.P.e Również mi się tak wydaje - szkoda że Laporta nie robi IRL'a gdy wychodzi na miasto :)

1

@Zoker bierz się za Zemstę teściowej - masz składniki które łatwo zamienić na niskokaloryczne np. cukier na ksylitol i masz ciasto w wersji fit.

1

@takisobiektos Demiral nie będzie zawieszony bo nie jest w Niemczech zakazany ten gest, zatem po co te idiotyczne przytaczanie Fracji czy Austrii? Na świecie masz blisko 200 krajów i zapewne w każdym z nich jakieś gesty rękami mogą coś oznaczać lub nie muszą - jakei to ma znaczenie?
Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu - jeśli masz coś wartościowego do napisania to napisz, a nie ograniczaj ludziom wypowiedzi bo nie jesteś od tego. Trzeba być tolerancyjnym, zatem gesty które nie są zakazane w Niemczech nie sprawią że piłkarz będzie zawieszony. Prędzej reprezentacja Turcji nie wyjdzie na następny mecz EURO niż jakakolwiek kara spotka piłkarza za coś takiego. Jeśli uważasz inaczej to napisz jakies argumenty albo zamilcz bo nic nie wnosisz do dyskusji.

2

Gdy pieniądze leżą na ziemi, wystarczy się po nie schylić i szczerze nawet średnio rozgarnięta osoba mogła się domyśląć efektownego debiutu XDD na NewConnect ze względu na medialność Mentzena, ale żeby aż tak pozamiatać...


2

Komentarz usunięty

1

@BorzyKrzys kto na tym spotkaniu reprezentował Polskę?

6

Ja bardzo wierzę w Faye i Valle - mam nadzieję że Flick zobaczy w nich wielki potencjał, gdyż są niezwykle dobrze rokującymi piłkarzami patrząc na to co pokazali w ostatnim sezonie. Można powiedzieć że presezon dla nich będzie kluczowy, ale chyba na rękę Barcelony by było gdyby Valle wygrał rywalizację z Julianem Araujo, gdyż Meksykanin rozegrał niezły sezon na wypożyczeniu w Las Palmas i można by było go dobrze spieniężyć.
PS: w przypadku Valle chyba będzie tak że jeśli po 1 sierpnia będzie uznany za zawodnika pierwszego zespołu to jego klauzula będzie wynosiła 30mln euro, a gdyby tak się nie stało to spadnie do 3mln (z 8mln).


0

Pytanie należy zadać jaka by była strategia sprowadzenia piłkarza do Barcelony - sama przynajmniej jedna wielka sprzedaż to może być zbyt mało, gdyż zespół z Bilbao nie chce rozkładać płatności na raty, a potencjalnych kupców po EURO może nie brakować. Paradoksalnie im Hiszpania będzie dłużej grałą na EURO tym nieustępliwość zespołu z Bilbao będzie jeszcze większa - nawet jak go przetrzymają na kolejny sezon u siebie (a niemal pewne jest że honor zabroni mu robić z tego powodu fochy) to za rok również będą nieustępliwi w negocjacjach.
Osobiście uważam że jeśli Nico trafi do Barcelony to w najlepszym wypadku za rok - klub będzie gotowy na taką transakcję zbierając gotówkę, a medialny szum działa bardzo niekorzystnie na ewentualne bieżące sprzedaże, gdyż łatwo będzie gigantycznie zbijać cenę jeśli Barcelona będzie potrzebowała sprzedawać bez rozkładania na transze płatności innym zespołom.

1

Szok i niedowierzanie, że nie trafił do Barcelony po tym jak jakiś internetowy random zestawił jego zdjęcie z La Masii i napisał że Barcelona o niego zawalczy... a hiszpańskie media zaczęły wymyślać.

0

@macio_944 Mam wrażenie że trochę nie wiesz o czym piszesz - Social Media Specialist bez udokumentowanego wykształcenia oraz udokumentowanych prowadzonych kampanii to prawie jak płatna praktyka dla osoby która sprawnie porusza się po social mediach i potrafi robić podstawowe pliki multimedialne. Kasa w postaci 5-7tyś zł brutto dla młodej osoby, która skończyła liceum i chce sobie znaleźć pierwszą pracę jeśli późno zaczyna na rynku pracy to spoko pieniądz aby zdobyć doświadczenie i być wartościowym na rynku pracy. Na Śląsku mój brat prowazdzi mi bardzo małą agencję reklamową i IT, gdzie w tygodniu tych 5-10 CV wpływa od ludzi którzy stawiają pierwsze kroki w branży "internetowej", a umiejętności w zakresie social mediów mają gigantyczne.
Dla ludzi, którzy są ambitni to będą celowali w firmy, w których przede wszystkim czegoś będą mogły się nauczyć i im większa marka oraz im większy zakres obowiązków to tym lepiej bo szybciej można osiągnać bardzo wysokie zarobki w branży. To jak w piłce nożnej - wybierasz albo rozwój albo kasę i nie ma półśrodków bo firmy które gwarantują rozwój nie dają najwyższych stawek na rynku. Ja lata temu wolałem po studiach iść do pracy w wielkiej firmie dla cennego doświadczenia, a były to czasy kiedy za darmo się to robiło. Nie mówmy że praca dla każdego młodziaka na rynku pracy powinna zaczynać się od 10k zł bo tak bym nie widział Polaków pracujących na zachodzie. Zapewne 95 na 100 osób woli siedzieć w pracy na YT, IG lub TikToku niż wykładać towar w Biedronce bo mówimy o ludziach, którzy startowo mają podobne umiejętności, zatem trochę odleciałeś z tymi wymaganiami albo nie wiesz o czym piszesz.

0

@draxidox prawdziwe życie może tak wygląda, ale czy to normalne? Wracasz po 2 latach do domu i witasz 3-miesięczne dziecko? Tutaj matematyka się kłania :)))

6

@Ajan123 Wg mnie są plusy i minusy takiego rozwiązania:
1) Wszystko co zrobił w rezerwach Marquez ze swoim sztabem jest święte - od kosztu utrzymania po zrobienie wyników indywidualnych piłkarzy, a kończąc na zespole nikt nie zrobił lepszej roboty lekko od kilkunastu lat. Pomimo tego że Barcelona jest zarządzana w sposób beznadziejny to zarządzający klubem nie są aż tak głupi aby nie przejść obojętnie w stosunku do tego jaką "rewolucję" wykonano w rezerwach na płaszczyźnie trenersiej - nikt już nie ma wątpliwości że sposób wdrażania młodych piłkarzy do dorosłej piłki Marqueza jest świetny, zatem klub stara się już teraz wyprodukować jego następcę na sezon 25/26, który będzie kontynuował jego prace. Belletti może być za rok następcą Marqueza jeśli wykaże się na poziomie zespołu prowadzonego przez Lopeza - facet zbiera pozytywne opinie, ale pomimo tego że jest trenerskim świeżakiem to już ma opinię trenera rozwijającego mlodych piłkarzy i dostosowującego ich do gry w dorosłej piłce (nie trenera stricte wynikowego czy trenera stricte młodzieżowego jak Lopez).
2) Nie wierzę do końca w plotki że Lopez został zwolniony za niezadowalające wyniki - jeszcze parę miesięcy temu był nazywany perłą trenerską La Masii a piłkarze jak Gavi, Yamal czy Curbarsi przeszło przez jego ręce. Wg mnie Lopez nie nadaje się do trenerski gdzie trzeba zestawiać wynik sportowy i jednoczesny rozwijać młodych na tle dorosłych przeciwników, ale jest świetnym specjalistom do trenowania młodszych roczników w La Masii. Ja obstawiam że Lopez chciał mieć normlaną pensję, Barcelona pozbyła się go rynkowej pensji specjalisty na rzecz kosztu miski ryżu dla Bellettiego, który zapewne jak Marquez aby mieć możliwość rozwoju zgodził się na pensję sprzątaczki z Camp Nou. Strata Lopeza to cios z punktu widzenia szkolenia w La Masii, ale już nie z punktu widzenia szukania następcy Marqueza. Wg mnie Lopez miał większe ambicje trenerskie i nie godził się na brak awansu w swojej karierze trenerskiej czego mogą dowodzić słowa o Valle że klub powinieni na niego postawić - to pokazuje że chciał wpływać na decyzje trenerskie ważniejszych od niego. Praca którą wykonywał Lopez była bardzo dobra, ale rozumiem jego koniec współpracy z Barceloną - być może szkółka stała się zbyt ciasna dla niego - szybko rozwija się szkółka Realu Sociedad i jest wzorem dla innych hiszpańskich klubów - tam go bym widział dzisiaj.

0

@Jackazz zdecydowanie ok postawa, a co do starań Barcelony to nie ma na nie dowodów, a jedynie rynkowe plotki że Barcelona prosi go o pozostanie w klubie do 2025 roku aby wtedy go wykupić. Wg mnie nie ma logicznych szans na jego pozyskanie bez wielkich transferów wychodzących.

2

Ehhh gdyby Nico był niewdzięcznym sprzedawczykiem to by był idealny - litości, nie ma takich ludzi którzy mogą być aż tak ograniczeni

2

@krol211 koszt wynajęcia lepszego mieszkania z opłatami itp. - często to bariera nie do przeskoczenia :)

1

@Emhyr Idąc tym tokiem rozumowania Gundo, Christensen czy Martinez z pewnością się obłowili premiami za podpis z Barceloną... no tak ani rusz bez premii za podpis w dzisiejszych czasach :) a jeszcze agenci dostali kaskę pod stołem hahahahaha - nadal mówimy o transferze w Europie czy gdzieś na afrykańskich sawannach lub południowoamerykańskich fawelach? Dyrektorzy klubów sprowadzających piłkarzy z własnych pieniędzy dokładają pod stołem aby przekonać piłkarzy do siebie:))))) Halo ziemia :) Ufff dobrze że Fati, Pedri, Gavi, Araujo czy Balde grają w Barcelonie za poklepanie po plecach i nigdy nie stawiali na ostrzu noża pozostania w Barcelonie :))))

7

ehhh cisną mi się pewne słowa na usta ale przemilczę bo jak każdy rozgarnięty kibic zapewnie wie to większość klubów specjalizujących się we wprowadzaniu młodych piłkarzy do dorosłej piłki walczyła o niego bo miała go przeanalizowanego w jednym palcu... powiem tyle - taktyka Bacelony polegająca na zlewaniu piłkarzy długimi miesiącami, a gdy zbliża się termin absolutnie końcowy na negocjacje to pojawia się prośba o wysiłek finansowy bez podania najmniejszego pomysłu na rozwój sportowy to jest żart. Od kiedy szkółka i rezerwy nie posiadają autonomii kontraktowania piłkarzy takie cyrki się dzieją. Widzę że po Guiu można jechać bo trafił do Chelsea i dostanie wyższą pensję niż oferowała Barcelona, ale po Natalim już nie można? Obydwaj wybrali zespoły które mają na nich pomysł, ale nie oszukujmy się że pieniądze mają znaczenie - Natali z wyjątkiem projektu sportowego dla niego wybrał... opłacone przez klub mieszkanie na czas pobytu w Leverkusen. To są realne niuanse transferowe tak młodych piłkarzy i nawet jeśli jest to jeden z największych talentów świata to przyslowiowe miłe słowo ze strony klubu i 3-4tyś euro miesięcznie decyduje gdzie tak wielki talent może grać.

3

To już było wiadomo od kilku tygodni zaraz po wygranym EURO U17 - szkoda bo ze szkółki dochodziły przez ostatnie niemal 2 sezony że jest największym talentem i nikt do niego nie miał podjazdu.
Teraz zachowam się jak przeciętny internetowy płaczek: widzisz Natali, a mogłeś być nadal największym talentem świata z rocznika 2008 obok Mokio, a teraz już nie jesteś wielkim talentem przypominającym krzyżówkę Araujo i Christensena, a do tego sprzedawczykiem. Będziesz grzał ławę i już nigdy się nie rozwiniesz bo tylko w Barcelonie miałeś szansę :)

10

"Według Bernabéu pierwsza propozycja za Williamsa opiewała na 40 milionów euro w dwóch ratach po 20 milionów, a do tego Barcelona chciała włączyć do operacji Iñigo Martíneza. Dziennikarz twierdzi, że klub nie otrzymał odpowiedzi, ale czuje, że ta pierwsza propozycja zostanie odrzucona, i dlatego przygotowuje drugą, znacznie poprawioną. Ma opiewać na 55 milionów (też w ratach na 30 i 25 milionów) + 10 milionów zmiennych." - nie wiem co jest bardziej abrsurdalne - oferta czy strategia negocjacyjna :) Jeszcze dziennikarz swoim nazwiskiem się podpisał.

11

Tak trochę ku pokrzepieniu serc bo łatwo przedłużyć kontrakty piłkarzy którzy dostają szanse w pierwszym zespole i to tak dużego klubu (np. Cubarsi) lub gdy zaprzyjaźniony agent reprezentuje piłkarza (np. Fort), ale jakość pracy dyrektora sportowego wychodzi gdy udaje mu się przekonać piłkarza, który balansuje pomiędzy pierwszym zespołem a rezerwami (np. Guiu) czy pomiędzy La Masią a rezerwami (np. Natali). To w takich sytuacjach dyrektor sportowy musi wykazać się sprytem, elastycznością budując relacje z piłkarzami i ich reprezentantami oraz zabezpieczając interes klubu przekonując piłkarza możliwą ścieżką rozwojową lub mając jakiś plan na awans sportowy jeśli piłkarz będzie się rozwijał. Jeśli piłkarz rzucany jest po 3 zespołach i przez prawie cały sezon nikt nie ma na niego pomysłu jak może się dalej rozwijać, a dostaje jakąś ofertę i nawet na nią nie odpowiada to raczej znaczy że nawet nie podjęto realnej próby utrzymania go w zespole, a piłkarz był sfrustrowany sytuacją w której cały czas był olewany.
Wg mnie nie ma do końca sensu porównywać piłkarzy z dalekiej przeszłości na zasadzie "odszedł i sobie nie poradził a miał większy talent" - bardziej miarodajne by było porównanie piłkarzy, których sezon wcześniej przygotowywał do dorosłej gry Marquez bo to jest całkowicie inne podejście do piłki, wielki nacisk kładziony jest na rozwój piłkarzy, a nie wynik sportowy. Patrząc na historię trenerów rezerw cofając się aż do czasów Guardioli był Barjuan, Pimienta, Lopez, Eusebio i Enrique (pomijam epizody Vinyalsa i Capellasa) - mamy samych trenerów wynikowych, starających się być wynikowymi jednocześnie się ucząc trenerki oraz specjalizujących się w szkoleniu tylko młodzieży, ale nie stricte w rozwijaniu piłkarzy do gry w dorosłej piłce. Nie liczy się sam talent - większe szanse na wielką karierę ma średniej wielkości talent z takim Marquezem, który wprowadza piłkarza do dorosłego futbolu niż wielki talent z trenerem którego interesuje tylko wynik sportowy. Historia pokazała że talenty małe i duże, które odeszły z Barcelony, ale wprowadzane do dorosłej piłki przez Marqueza radzą sobie całkiem nieźle w dorosłej piłce, a ich wartość rośnie - Akhomach (Villareal z 3mln na 15mln), Riad (Betis z 0.5mln na 15mln), Tenas (PSG z 1mln na 5mln), Pedrola (Sampdoria z 0.5mln na 3mln), Valle (Levante z 0.5mln na 2.5mln), Barbera (FC Brugge z 0.5mln na 0.7mln, ale wielka trauma odejścia z Barcelony ponoć już za nim i w klubie wierzą żę w nowym sezonie zatrzęsie ligą). Tutaj chodzi o to że ilość piłkarzy, ktorych wartość rynkowa rośnie jest jednoznaczna w interpretacji - za czasów innych trenerów odchodziło po 15 piłkarzy z klubu i prawie nikt rynkowo nie znaczył więcej, można było liczyć na palcach jednej ręki piłkarzy którzy gdzieś tam sobie radzili.
"Zadaniem Deco, dyrektora sportowego, nie jest z pewnością bezpośrednie negocjowanie z młodymi zawodnikami szkółki, dlatego obwinianie go o odejścia niektórych graczy akademii jest wyjątkowo na wyrost" - chwila chwila to by mogło tak być gdybyśmy mówili o normalnym klubie - przecież Xavier Budo, czyli osoba odpowiedzialna absolutnie za wszystko co dobre się działo w szkółce ostatnimi czasy, od scoutingu po metodologie szkolenia, a kończąc na procesach przyspieszonego awansu do profesjonalnych sekcji sportowych odszedł z La Masii. Catalunya Ràdio podawało że "kością niezgody okazała się kwestia kierowania La Masią, Budó miał czuć się rozgoryczony limitowaniem jego kompetencji przez Joana Laportę", a plotki do dzisiaj huczą że Deco przekracza swoje kompetencje przy przedłużaniu umów młodych piłkarzy. To by było też spójne z odejściem Budo bo w jego przypadku spekulowało się, że nie niał swobody przy podejmowaniu decyzji od kiedy szkółka zaczęła wypluwać hurtowo talenty dzięki jego zmianom, które wprowadził.
Dla mnie historia Guiu niemal 1:1 przypomina mi historię Akhomacha, który poinformował Barcelonę że odchodzi wraz z końcem kontraktu bo nie widzi szans na grę w pierwszym zespole. Sposób w jaki postępowano z Guiu przez cały sezon również mogło przekonać piłkarza do myślenia że nie będzie miał szans na grę w pierwszym zespole, ale zbudowany przez Marqueza wiedział że będzie gotowy rozwijać się w innym klubie na poziomie pierwszoligowym. Zarówno na Akhomacha jak i Guiu klub nie miał pomysłu i nie mógł im nic zaoferować w kontekście pierwszego zespołu, dostali jakieś propozycje pozostania ale na zasadzie "jak chcesz", a różnica w interpretacji przez kibiców ich zachowań oraz decyzji polega na tym że dzisiaj po beznadziejnym sezonie pierwszego zespołu wszyscy patrzą na cuda robione przez Marqueza, a rok temu nikt nie interesował się gdy odchodziło wiele talentów, a garstka kibiców pisała nawet, że Villareal dla Akhomacha to i tak za wysokie progi - no to pokazał że pnie się w górę i zwiększył swoją wartość rynkową 5-krotnie.
Totalnie nie zgadzam się że Guiu chciał więcej pieniędzy - gdyby tak było to by określił swoje oczekiwania finansowe, a medialnie klub to wykorzystał w narracji, a wiele źródeł wskazuje że interesowało go tylko bycie w szerokim składzie Barcelony. Nawet nie odpowiedział na ofertę bo nie było sensu odpowiadać - co miał negocjować jeśli prawdopodobnie i tak wykluczono mu bycie w szerokim składzie - przecież nie trudno uzyskać sygnały z obozu trenera nawet jak jest nowy. Ja mam kontakt z młodymi piłkarzami i wiem że dla wychowanków, którzy dobrych parę lat życia spędzili w szkółce to decyzja o odejściu z własnej woli w sytuacji gdy klub oferuje przedlużenie umowy to jest to wielki dramat który nie tylko muszą sobie poukładać w głowie ale być również niezwykle silni psychicznie oraz pewni swoich umiejętności. Nie sprowadzajmy każdego piłkarza który chce odejść do sprzedawczyków jak Moriba czy Simons - oni jednoznacznie określali swoją cheć pozostania w Barcelonie podając oczekiwania finansowe tak samo jak niegdyś Balde, Gavi czy Araujo - klub dokonał wyboru. Tutaj piłkarz dokonał wyboru bo oferta sportowa ma wielkie znaczenie i nie każdy przypadek jest taki sam. Jeśli wrzucamy wszystkich do jednego wora to Olmedo czy Prim mogą już odchodzić z klubu bo będzie 1:1 ta sama sytuacja co z Guiu - ta sama agencja, która nie ma żadnych układów z Deco i Laportą i kończy im sie kontrakt z końcem przyszlego sezonu.
Życie - 6mln euro na ziemi nie leży, a chłopakowi należy życzyć powodzenia w karierze i tyle.

0

@Emhyr , @TaleOfUs , @antimadridista76
panowie kolejne doniesienia was wyjaśniają "Barça upiera się na 15 milionach euro i to do 30 czerwca, a Porto nie ma takich pieniędzy. Od 1 lipca Barcelonie nie będzie się już spieszyć, a Faye uda się z drużyną na tournée do USA. " - jak widzicie miałem rację bo 15mln to promocyjna cena nie do końca zbliżona do rynkowej. Nie ma co się podniecać taką kwotą bo Barcelona potrzebuje pieniędzy i stąd taki ruch. Późniejsza sprzedaż to opcja zdecydowanie większej kwoty gdyby został.

@comtedurgell owszem - każdy kto interesuje się rezerwami tak samo uważa.

0

@BORO_12 To nie są grosze - 15mln to bardzo dużo pieniędzy. Wszystko zależy od punktu widzenia bo gdyby Barcelona miała dobrą sytuację finansową to być może utrzymałaby go w kadrze - wtedy by w przyszłym sezonie zagrał w kilku spotkaniach i sprzedałaby go później za 30mln lub by został jeśli by był na tyle dobry.
Teraz gdy Barcelona nie ma pieniędzy to trzeba podejmować takie decyzje jeśli piłkarze jak Fati mają gwiazdorskie kontrakty, a Mendes wciska swoich piłkarzy. Jakby nie patrzeć jak zostaną wydane te pieniądze (obstawiam że będą przepalone) to sprzedaż pozytywnie wpływa na FFP.
PS: brzmi strasznie ale Faye będzie sprzedany za kwotę tylko troszeczkę wyższą od rocznej pensji brutto Fatiego :)

12

Czy Barcelona zrobi interes na zasadzie kupić tanio i drogo sprzedać? TAK
Czy sprzedaż piłkarza z rezerw za taką cenę jest ok? Zdecydowanie TAK
Czy Porto specjalizuje się w kupowaniu tanio i sprzedawaniu drogo? Zdecydowanie TAK
Czy Barcelona jest pod ścianą i potrzebuje pieniędzy? TAK
Czy piłkarz w krótkim czasie może być wielokrotniej więcej warty (1-3 sezony w zależności od szybkości rozwoju) ? Biorąc pod uwagę potencjał i profil zdecydowanie TAK (pomimo ryzyka zdrowotnego)

Nie będę bił się w pierś i pisał że to świetny interes, ale też nie będę pisał że to mało bo to godny zarobek dla klubu w sytuacji Barcelony - mam mieszane uczucia biorąc pod uwagę jaki profil piłkarzy lubi Flick na SO oraz fakt, że ma chłopak potencjał do tego aby jego wartość rynkowa bardzo szybko i mocno rosła.
Ja rozumiem że ktoś mi powie że kilka dni temu Renens sprzedało Belociana to Leverkusen za 15mln euro + XX% od kolejnej sprzedaży - zgadza się i mówimy o środkowym obrońcy o nawet podobnym profilu, podobnym wieku i podobnych umiejętnościach, ale jest pewien detal który robi różnicę - my sprzedajemy Belociana za tą cenę bo od pół roku się nie rozwija, a stosowane metody nie działają jak powinny i chcemu dać mu szansę na rozwój w innym klubie, a Barcelona sprzedaje być może nawet na gorszych warunkach takiego samego piłkarza, który nieustannie się rozwija (pomijając wahania formy co jest normalne w tym wieku) i zdecydowanie nie widać piku rozwojowego. No mam mieszane uczucia.

5

Zachowajmy jakiś obiektywizm - przecież Deco nawet nie mógł mu zaoferować bycia w szerokim składzie pierwszego zespolu (nie chodzi o gwarancje grania, a bycie w pierwszym zespole). Z informacji rynkowych pomysł na rozwój Guiu miały Chelsea i Bayern.
Obiektywnie Barcelona może żałować, że nie zabezpieczyła zawodnika wyższą kwotą wykupu:
1) nie zrobiła tego przed debiutem w pierwszej drużynie
2) nie zrobiła tego 8 miesięcy temu gdy piłkarz w debiucie strzelił zwycięskiego gola
3) nie zrobiła tego w styczniu gdy kluby z Europy się o niego pytały

Patrząc na cały sezon mijały grube miesiące a chłopak był rzucany po treningach aż 3 zespołów co jest dowodem na to, że nie posiadali na niego pomysłu rozwojowego albo bali się że Xavi wyżej będzie go cenił od Roque, co by kompromitowało bardzo drogi transfer Deco i Laporty.
Wbrew pozorom to były bardzo ciężkie miesiące dla Guiu bo nikt go nie chciał i nie miał agenta zaprzyjaźnionego z Deco i Laportą, który by o niego walczył w Barcelonie. Teraz gdy Barcelona chciała przedłużyć umowę to piłkarz miał pewność że to tylko papier zabezpieczający interesy klubu przy nieuchronnej sprzedaży, a nie szansa na rozwój w Barcelonie (dlaczego wybrał Chelsea i nie chodzi tylko o pieniądze co opisałem w jednym z komentarzy w archiwum).
Życzę powodzenia Guiu bo nie ma powodu aby mu źle życzyć - może na 3-4% wychowanków Barcelona zarabia jak chodzi o odejścia, zatem on będzie jednym z nich. Dodatkowo życzę Deco zwolnienia, a 6mln zawsze się przyda chociaż boli że to jedynie ułamek jego wartości - nie pierwszy i nie ostatni talent odchodzi za półdarmo lub za darmo (np. kilka dni temu genialny Natali) - życie.

0

@heniusss dobra tu podaje 0 - https://www.sofascore.com/player/vinicius-junior/868812 - a jak kliknie się w mecz to podaje 6 - dziwne, że te dane nie są zsynchronizowane.

0

@Vampir707 Wg mnie nie ma sensu zakrzywiać rzeczywistość statystykami:
1) "tylko jedną udana próbę dryblingu" - sugerujesz jakby probowali dryblować wiele razy, a łącznie była jedna próba i była udana Raphinhii (1/1) - Vini i Rodrygo wcale nie dryblowali.
2) "za to zaliczyli łącznie 50 strat XD" - zawodnicy atakujący mają często straty - ostatni mecz Nico 19 strat w 78min gry, a Yamal 8 strat w 19min gry. Messi również miał wiele strat bo nie traci piłkek ten co nie stara zaskoczyć czymś przeciwnika.

1

@Pawwwweeeell świetna dezycja De Zerbiego - może sobie niemal jak w grze zbudować od nowa cały zespół i ma wielki budżet transferowy, zatem pole do uprawiania trenerki i dalszego rozwoju jesst bardzo duże. Zauważ że przykładowo Flick w Barcelonie będzie rozliczany za wynik sportowy w sytuacji gdy nie ma absolutnie nic do powiedzenia przy transferach (Deco i Laporta chce Felixa i Cancelo i kolejne koty w worku z Brazylii za miliony, media sobie wymyśliły Nico i Kimmicha a nasz trener chce Frimponga). Dla porównania De Zebi będzie rozliczany za stworzenie nowoczesnego zespołu bo do Ligue 1 coraz bardziej zbliżają się wielcy inwestorzy - co się wydarzyło zaraz po zakontratoraniu trenera? Przychodzi świetny Brassier, a od razu prawdopodobnie sprzedawany jest przehajpowany Ndiaye. Projekt sportowy klubu jest rewelacyjny - najbardziej lubiany klub we Francji z największą bazą kibiców i cel powrót na szczyt i przygotowanie zespołu pod wielkich inwestorów.

1

@Ronad10 Jeśli Barcelona by chciała grać na 3xSO to potrzebuje mieć dostępnych 6 obrońcow, a jeśli założyć że Flick będzie chciał grac wysoko ustawioną linią obronną to mamy Araujo, Christensena, Kounde, Cubarsiego i brakuje 2 obrońców. Iniga i Garcia nie będą nadawali się do systemu gry Flicka, a Faye klub chce spieniężyć, zatem w rezerwach i szkółce warto by było mieć przynajmniej tych 5-6 talentów aby któryś znich wypalił.

@ACRAB95 pożyjemy zobaczymy, ale fakty są takie że na ten moment w szkółce nie widzę nawet jednego piłkarza który mółgby mieć talent jak Mokio czy Natali. Oby było dobrze, ale Deco będzie tak długo jak będzie Laporcie potrzebny - to jego tarcza.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?