1

@lukkobe I tak i nie - jaki ma związek problem finansów Barcelony z brakiem pomysłu na kształtowanie kadry? Wielokrotnie rezygnowaliśmy z lepszych piłkarzy kosztem doświadczenia i wyższych pensji takich piłkarzy oraz wielokrotnie woleliśmy sprowadzić piłkarzy za grube miliony niż ich odpowiedników sprowadzić za darmo i na każdej pozycji byli piłkarzy pasujący do naszego klubu.
Nie pisz że Real jest gotowy jak przed rozpoczęciem sezonu rok temu absolutnie każdy w Madrycie mówił że to będzie sezon przejściowy i nie ma presji wygrywania - Ancelotti całe przygotowania do sezonu poświęcił na zbodowanie formy fizycznej oraz rozwój piłkarzy w trakcie sezonu, a to że zatrybiło i zdobyli Mistrzostwo Hiszpanii oraz Ligę Mistrzów to bonus, gdyż nikt się tego nie spodziewał, że się uda. Wyobraź sobie jak Real może być mocny posiadając w formie Mbappe i jeszce 2 wzmocnienia... To będzie potwór i nie ma powodów do porównywania ich z Barceloną bo tam każdy transfer jest przemyślany i plan przebudowy zespołu jest bezwzględnie kontynuowany. W Barcelonie kibice chcą Nico - super, walimy budowanie kadry bo Nico chce grać w Barcelonie :)))) Tak to wygląda że sprowadzamy piłkarzy którzy chcą tu grać a nie jakich potrzebujemy. Flick nie będzie budował zespołu na 10 lat, a skupi się na robieniu wyniku sportowego bo cały piłkarski świat nie daje wiary że jest dobrym trenerem. Oby było dobrze, ale nie można pomijać faktów i czasem warto zdjąć różowe okulary. Działania Laporty, który chciał szybko wyniku sportowego spowalniają nasz powrót do dobrego stanu finansowych o 4-5 sezonów, zatem nie ma co się cieszyć. Oby do tego czasu udało się coś osiągnąć na arenie międzynarodowej bo ciężko by było stracić Yamala.

3

@Ryoumen a umiejętność czytania ze zrozumieniem poszła do latu czy masz lato?
Mbappe zarabiał w PSG 72mln brutto + około 20mln dodatku wynikającego z rozliczeń 50% praw wizerunkowych. PSG posiadało 50% i wysoka pensja wynikała z zysku generowanego przez piłkarza - gdyby Mbappe nie generował zysków to by PSG miał rozwalony cały FFP. W Realu Perez nie chciał zaburzać systemu pensji w klubie i wolał zrezygnować z praw wizerunkowych aby obniżyć pensję piłkarza, ale sumarycznie to jeden kit.
W PSG Mbappe generował 100-110mln euro z tytułu praw wizerunkowych oraz przyczyniał się do zwiększonych przychodów ze sprzedaży koszulek 15mln czystego zysku oraz przyciągał sponsorów szacowane na dodatkowe 24mln euro z nim w klubie. Podsumowując PSG zyskiwało 50-55mln z praw wizerunkowych, 15mln odzież sportowa, 24mln sponsorzy i dawało to łącznie 89-94mln zysku od którego trzeba było odjąć koszty utrzymania piłkarza o których pisałem na początku. Można powiedzieć że PSG płaciło w ostatniej fazie współpracy Mbappe bardzo dużo, ale nie dokładało do interesu.
Przychodząc do Realu marka osobista Mbappe z pewnością może się rozwinąć z poziomu 100-110mln do nawet 150mln w pierwszym sezonie z tego co rozmawiałem z PRowcem ze swojego klubu, zatem 20% praw do wizerunku Realu z miejsca daje 30mln, poziom sprzedaży koszulek otworzy nowe rynku dla Realu gdzie Mbappe jest drugim po niegdyś Messim czyli Kanadę, Francję i Azję dając około 15mln w odzieży sportowej, a te 5mln to Perez wydusi od pierwszego lepszego sponsora i masz 50mln generowane przez Mbappe i to w wersji bardzo skromnej, gdyż zdaniem wielu wskoczenie na pułap marketingowy Realu to całkowicie nowe realia.
PS: ci absolutnie topowi piłkarze pomimo tego że świetnie zarabiają z grania w piłkę to zdecydowanie więcej zarabiają sprzedając swój wizerunek.

2

@cules100pro Piszesz że wychodzi 80mln euro rocznie, a to nie jest prawda bo biorąc pod uwagę wartość marketingową, wartość sportową oraz przychody które generował we Francji (w Realu będą to jeszcze większe kwoty) to w skali sezonu będzie do Realu wracało około 50mln euro.
Księgowo wygląda to tak i są to już dane zweryfikowane: https://www.capology.com/player/kylian-mbappe-36149/ - 31,5mln brutto to 15mln netto.
Tutaj nie ma filozofii - robisz bilans przychodów i kosztów, a ja policzyłem jedynie skalę z liczb jakie generował w Ligue 1 (te 50mln) - jeśli w Realu będzie generował jeszcze więcej pieniędzy a bardzo jest to możliwe to jego realny koszt utrzymania w klubie będzie jeszcze niższy patrząc na kontrakt jaki podpisał. Perez genialnie wykorzystał okazję bo Mbappe był pod ścianą a jeszcze 1-2 sezony temu na nieporównywalnie gorszych warunkach mógł go sprowadzić. I tak jest win-win zarówno z punktu widzenia klubu jak i piłkarza, ale realny koszt Mbappe na poziomie średniego piłkarza w zespole to mistrzostwo w wykonaniu Pereza.

3

@cules100pro Chłopie premia za podpis to rozłożony w czasie zwrot z zysków z 20% praw do wizerunku. W moim archiwum możesz znaleźć rozbicie na czynniki pierwsze tego bo odnosiłem się do liczb sponsorskich jakie generował we Francji.
Perez genialnie sponsoring podzielił na osobne rozliczenie i nie zaburzył drabinki płacowej w zespole - jak generujesz inne źródła przychodów to oddzielasz je od pensji aby było poczucie sprawiedliwości w zespole że zarabia się proporcjonalnie do wkładu sportowego. Na palcach jednej ręki możesz policzyć piłkarzy do których kluby nie dopłacają ze względu na inne przychody i takim piłkarzem jest Mbappe bo ma rozbudowaną siatkę sprzedażową we Francji, Kanadzie i Azji.

0

@krol211 nie - zarabia 10.42mln euro, a z drugiej strony jaka różnica jak w Barcelonie będzie zarabiał więcej :)
https://www.capology.com/player/nico-williams-37449/

8

@Iniesta997 Trzeba było zrobić jak Real - zagrać 1-2 sezony piłkarzami jakich się posiada, spłacić długow ile się da i potem znowu zacząć sprowadzać piłkarzy.
Można był też sprowadzać darmowych piłkarzy zamiast płacić miliony - przykładowo Cruyff miał klepniętego za darmoszkę Kolo Muaniego, a Laporta chciał wydać dziesiątki milionów na Lewego plus wielki kontrakt. Nawet nie chcę myśleć jak dużo tańsza by była jego pensja a profilem idealnie pasował do Barcelony (gdy grał jeszcze jako środkowy napastnik). Klub nie musiał sprowadzać wiecznie połamanego Martineza - również za darmo był dostępny Ndicka, który dzisiaj profilem idealnie by pasował do zespołu Flicka pod nieobecność Araujo. Laporta mógł też nie zasypywać gigantycznymi pieniędzmi dzieciaków wykorzystując argument że mają szansę grać w wielkim klubie. Bez problemu można było ukształtowac kadrę bo Barcelona to nadal magnes - jeśli Gundogana namówiliśmy żeby rezygnował z wygrywania trofeów to piłkarzy mniejszego kalibru ale rozwojowych również byśmy przekonali.

1

@blakkudium Bądźmy poważni - już z klubu wychodziły przecieki że będzie miał pensję progresywną i liczne bonusy. Sumarycznie obstawiam że kontakt 5-letni będzie na poziomie 100mln euro brutto co daje 20mln brutto na sezon. Kwotę 10,4mln brutto to ona zarabia w Bilbao..., a dla Barcleony co najwyżej zrezygnuje z premii za podpis bo zażyczył sobie od Chelsea ponoć 30mln i zrezygnowali.

6

@Iniesta997 transfery od kiedy przejechali się na Hazardzie i jednocześnie sezony od kiedy wrócił Laporta:
Real 20/21 - wydatki: 0 (bilans +108,2mln)
Real 21/22 - wydatki: 31mln (bilans +47mln)
Rea; 22/23 - wydatki: 80mln (bilans +12,15mln)
Real 23/24 - wydatki: 129,5mln (bilans -122,5mln)
Barcelona 20/21 - wydatki: 111,94mln (bilans +42,46mln)
Barcelona 21/22 - wydatki: 69,5mln (bilans +1,26mln)
Barcelona 22/23 - wydatki: 158mln (bilans -118,5mln)
Barcelona 23/24 - wydatki: 43,3mln (bilans +64,04mln)
Kto jest w kryzysie? Może Barcelona żyje ponad stan? Podsumowując 4 sezony Real bilansowo jest na plusie 44,85mln, a Barcelona na minusie 10,74mln. Tu chodzi o rozsądne wydawanie pieniędzy bo jeśli wydłużamy w czasie o kilka sezonów wyjście z problemów finansowych to kadra Barcelony powinna być kształtowana w taki sposób aby na przestrzeni 2-3 sezonów nie szukać nowych piłkarzy, a skonstruowane to wszystko zostało w taki sposób że co chwilę będą odchodziły jak nie talenty to weterani i luki w kadrze bez względu na system gry. Lepiej wydawać mniej i oszczędzać jak Real niż kupować piłkarzy na siłę, którzy nie są przyszłością lub przynajmniej nie gwarantują tych 5 sezonów spokoju.

6

@Faro ja tutaj w 100% zgadzam się z @Rewolucja123 - nie mamy najmniejszych szans zbliżyć się finansowo.
Odnośnie talentów to nie porównuj ich do gotowych piłkarzy z wyrobionym nazwiskiem. Możesz wymienić i 20 piłkarzy Barcelony którzy są talentami, ale znajdź jednego który zbliża się wiekowo do U23 i jego kariera w klubie nie stoi pod znakiem zapytania ze względu na kontrakt lub czy nie ma problemów zdrowotnych. Jeśli Barcelona nadal będzie tak zarządzana to Yamal też nie będzie tutaj chciał grać wiecznie bo będzie potrzebował wyzwań jeśli jakimś cudem go nie zajedziemy - tutaj zgodzę się z ekspertami, czyli ma kontrakt do 2026, dojdzie jedno przedłużenie do 2029 lub 2030 i robi out jeśli Laporta podtrzyma idiotyczną drabinkę płacową, a klub nic nie będzie grał w Europie.
PS: Real wychodzi dużo taniej na transferach niż my na talentach przy drabince płacowej Laporty. Real kupuje jednego piłkarza jakiego potrzebuje załóżmy za 50mln, a Barcelona oplaca 5 piłkarzy wielomilionowymi kontraktami przez wiele lat, gdzie żaden nie jest gotowy do gry, żaden nie ma doświadczenia oraz żaden w piłce jeszcze nic nie wygrał. Przez kolejnych załóżmy 5 sezonów Real będzie miał piłkarza jakościowego i spokój na pozycji którą obstawił, a my 2 potraktujemy jak wieczne talenty, 2 się połamie po drodze, a może jeden wypali lecz na pozycji którą mamy mocno obstawioną. Żeby była jasność Real znacząco odmłodził kadrę w krótmik czasie bez dokonywania głupich i niepotrzebnych transferów stawiając na największe talenty świata, a Barcelona zamiast robić to samo to sprowadzała za grube miliony kontraktowe weteranów oraz zawodników, gdzie oczywistym było że nie będą równolegle z młodymi piłkarzami się rozwijać wiele lat. My przez kolejnych kilka sezonów będziemy zastępować weteranów i walczyć z FFP, a Real rewolucję kadrową kończy w 2025 roku.

1

@Khajio Nie znasz realiów szkolenia młodych piłkarzy - Freiburg nie był idealnym miejscem do szkolenia piłkarza na tej pozycji. Co prawda Barcelona też nie była lecz to "Barcelona" i brzmi kusząco jeśli ma się mental zwycięzcy i chce się tu grać.
Jeśli bym nie wiedział jak to wygląda od środka to może też bym tak uważał, ale nie znasz warunków decyzji na podstawie której chłopak podjął decyzję. Fakt jest jednak taki że miniony sezon wg doniesień klubowych przeszedł zgodnie z planem pomimo tego że kibice może chcieli aby więcej grał. Wspominany plan to jest kluczowa kwestia, a z góry założyłeś że plan nie został zrealizowany. Gdy Tel przechodził formalnie z rezerw Rennes do Bayernu za grube miliony (20mln + gigantyczne bonusy) to cena spowodowana była tym że nie grał w pierwszym zespole a przechodził proces rozwojowy i praca była skupiona na rzemiośle i treningach. Był monitorowany przez większe kluby, a każda osoba nie znająca się na piłce by powiedziała spoko że ma opinię talentu, ale więcej niż 5mln euro bym za niego nie zapłacił. Każdy piłlkarz ma inny proces rozwojowy bo gdyby trafił do pierwszego zespołu zamiast przechodzić procesu rozwojowego to pewnie by wyglądał jak Fort po pracy z Xavim (zajechany, zniszczony, do odbudowy sportowej i mentalnej), a będąc w wieku Gulera czy Roque od każdego z nich jest więcej wart.
Ja liczę że właśnie tak będzie z Darvichem bo chłopak w rezerwach non stop miał dodatkowe zajęcia i różne osoby sportowo mu doradzały aby był lepszym piłkarzem - w maju Marquez mówił: "Jest bardzo młody i oczywiście trzeba uzbroić się w cierpliwość, dać mu czas na przystosowanie się, także do środowiska, metodologii gry, kultury, języka… To nie jest wcale łatwe, trzeba dać mu czas na stopniowe oswajanie się, ponieważ to zawodnik o dużej jakości". Wygląda na to że wszystko szło zgodnie z planem a trener zapytany czy z perspektywy sezonu coś by zmienił - dał więcej lub mniej szans komuś to powiedział że jedynie Dani Rodríguez mógł grać więcej (to opinia zapewne była też spowodowana ruchami transferowymi w rezerwach, gdzie możliwe że już wiedział że Guiu i Victora może już nie być w kolejnym sezonie).

0

@Khajio Minuty to nie wszystko - klucz to adaptacja, szkolenie i rozwój. Nie wiesz czy by się rozwinął jakby został - hipotetycznie mógłby zostać i zagrać w kilku meczach końcówkę i co by mu to dało? Gdyby po sezonie trafił hipotetycznie do Barcelony nadal by potrzebował miesięcy na adaptację, a pod okiem Marqueza nawet rezerwowi ciężko pracowali na treningach bo przy gigantycznej ilości kontuzji absolutnie wszyscy musieli zapieprzać przez cały seozn. Gdyby miniony sezon był zmarnowany przez Darvicha to za same nazwisko by Flick go nie wziął na treningi - to wynika z pracy oraz postępu i adaptacji którą przeszedł w bieżącym sezonie. Kibice mszą kiedyś zrozumieć że najważniejszy jest rozwój piłkarza, a nie jakieś minuty gry, które są ważne ale przy pracy indywidualnej z piłkarzem to nawet nie 20% sukcesu. Szlifowanie techniki, praca mentalna, praca fizyczna, praca nad adaptacją taktyczną czy ogrywanie z dorosłymi piłkarzami w rezerwach też miały sens i nikt w klubie nie panikował że dzieje się coś nie tak. To że trafił do Hiszpanii zamiast zostać w swoim klubie dobrze się stało - można rozważać czy wypożyczenie do ogrywania w hiszpańskiej piłce mogło nie być lepsze, ale z punktu widzenia interesu Barcelony nieporównywalnie lepiej się stało że trafił pod rękę Marqueza niż miałby zielony przylecieć do Barcelony przykładowo teraz.

1

@Comentateiro 1) Zdecydowanie uczę kultury np. ciebie - to tobie są usuwane komentarze za mowę nienawiści, obrażanie innych użytkowników czy promowanie patologii lub patologicznych przekonań
2) Oczywiście że jestem postacią z kreskówki - żółtym buldożkiem, który zwraca ci uwagę że jesteśmy wolnymi ludźmi i każdy może mieć swoje zdanie bez potrzeby atakowania się nawzajem i katowania swoimi przekonaniami. Nawet jeśli masz wąskie i zaściankowe spojrzenie na świat to ja to szanuję i nie atakuję cię bo rozumiem że możesz pochodzić ze środowiska dla którego to normalne lub ktoś zrobił ci kiedyś krzywdę i nienawidzisz ludzi bądź Polaków - nie wnikam. Każdy powinien mieć swobodę wypowiedzi bez atakowania innych lub robienia im krzywdy.
3) Wiem że nie potrafisz stosować argumentów w dyskusji i jeśli kogoś obrazisz, wyśmiejesz lub porównasz do kogoś nie sprawia że masz rację - osiągasz wręcz odwrotny efekt. Jeśli chcesz ze mną dyskutować to tylko na argumenty, a jak nie potrafisz to czasami milczenie jest prawdziwą szansą.

0

@Khajio jego jedyny błąd to było nie zdecydowanie się na wypożyzenie rok temu - wiedział że profilem nie pasuje do systemu gry w Barcelonie - zarówno w pierwszym zespole jak i rezerwach które odwzorowywały ten system. Teraz być może Flick chce grać inaczej niż Xavi i jego szanse rosną (pomimo tego że musiał się dostosować do hiszpańskiej piłki, a Marquez nikogo nie oszczędzał szkoleniowo).

0

@Comentateiro może trochę kultury prostaku?

0

@Kgorecki2500 żadnej taryfy ulgowej - bez względu na sympatie polityczne trzeba jechać ze zdrajcami - teraz z Błaszczakiem, a za 4 lata gdy zmienią się rządy z Tuskiem za umowę z Ukrainą.

0

@Bogan De Zerbi poddał się z dawaniem szans na grę Fatiemu w końcówce sezonu, ale z tego co dowiedziałem się od znajomych z Brighton to na treningach bardzo dobrze się prezentował, a pod względem motorycznym to była czołówka w zespole. Jego jakość na wielu piłkarzach i sztabie szkoleniowym robiła wrażenie. Problem pojawiał się, gdy wchodził na boisko bo nie pokazywał nawet 50% tego co na treningach. De Zerbi nigdy nie powiedział że jest niezadowolony z ciężkiej pracy na treningach Fatiego - po prostu kibice Barcelony źle zrozumieli słowa trenera z końcówki sezonu, gdy powiedział że musi pokazać więcej. Trenerowi chodziło o to by pokazał więcej na boisku, a to nie ma nic wspólnego z treningami bo Flick ponoć też jest pozytywnie zaskoczony tym co pokazuje Fati na treningach (tak samo jak De Zerbi rok tomu).
Sam Fati powiedział że on od roku jest w 100% zdrowy - u niego problem siedzi w głowie. Ja nie traktuję tego jak cudu - widzę 50% szans na odblokowanie głowy, ale nie wiemy kiedy to się stanie. To jak z Guirassy'm, którego Rennes sprzedało do Stuttgartu - piłkarz na 10-15 goli w sezonie, który miał dużo większy potencjał ale też miał jakiś problem mentalny aby zrobić przeskok do wyższego poziomu - w poprzednim sezonie zdobył 30 goli, ale odblokował się mając już 28 lat. Obiektywnie gdyby Fati odblokował się teraz, za rok czy za 2 lata to nadal jest młodym piłkarzem, ale nie wiemy kiedy to się stanie i czy w ogóle.

4

Bardzo dobra decyzja, czasu na odpoczynek ,regenrację oraz oczyszczenie umysłu między rozgrywkami zawsze jest bardzo mało.
Nie zgadzam się z twierdzeniami w komentarzach że Lopez czy Torres mogliby jechać na presezon bo mniej grali - utrzymanie gotowości sportowej poprzez cięższe treningi dla wielu piłkarzy może być cięższe niz gra sama w sobie bo fizycznie i mentalnie trzeba być gotowym, a to też męczy.
Dobrze że wszyscy dostali wolne bo dzięki temu pozostali zawodnicy, głównie z rezerw będą mieli szasnę się pokazać. Dla Fatiego to też może być szansa pomimo tego, że do oceny piłkarza wystarczy trening, ale on potrzebuje weryfikacji boiskowej (na treningach w Brighton wyglądał super a gdy wchodził na boisko był problem).

3

Świetny materiał.
Co prawda nie ta skala i nie ci przeciwnicy, ale zauważyłem że Bernal ma lepszy procent udanych dryblingów niż Nico czy Yamal podczas EURO :) Potrafi chłopak utrzymać się przy piłce, nie powiem :)

0

@cules100pro ja nie zgodzę się żę się mocno przeliczył - po prostu nie zapłacił więcej niż jest wart.
W Realu transfery to zimne kalkulacje bez historii typu że prezydent lub jakiś dyrektor kogoś lubi. Do 40mln euro to była rozsądna kwota, a każda kwota powyżej to już szaleństwo.

2

@Kgorecki2500 Piękne podsumowanie - Miller wybrał język rozsądku i faktów.

0

Załóżmy że powyższy artykuł jest prawdą - jeśli w tak szybkim czasie po Xaviem teraz Flick skreślił piłkarza to czyjaś głowa w Barcelonie powinna polecieć...

13

Obiektywnie najbardziej na złotą piłkę zasługuje Carvajal - forma życia i absolutnie fundamentalna postać zarówno w klubie jak i reprezetnacji.
W tym roku EURO raczej nie będzie niosło zwycięzców do złotej piłki ze względu na to że cały turniej stał na bardzo niskim poziomie, zatem decydująca będzie LM, czyli jedyna niewiadoma to kwestia który piłkarz Realu zdobędzie złotą piłkę.

2

@MajkiYB nie - gdyby Araujo poszedł do Bayernu, MU czy Liverpoolu to dostałby kontrakt odpowiadający realiom klubu, a w Barcelonie dostał będąc niedoświadczonym piłkarzem gigantyczny kontrakt ponad stan.
Tu chodzi tylko i wyłącznie o to żeby zarabiać więcej będąc doświadczonym piłkarzem niż w czasach kiedy zaczynało się przygodę z pierwszą drużyną i kontrakt pierwszy raz został przedlużony. Tu chodzi o tą konkretną zasadę, a nie kwoty same w sobie bo irracjonalność kontraktów młodych piłkarzy którą wprowadził Laporta psuje piłkarzy. Teraz gdy jest doświadczonym piłkarzem inne kluby mogą zaoferować zapewne podobne pieniądze, ale Barcelona musi zapłacić więcej ze względu na właśnie tą zasadę oraz fakt dodatkowy podatek za posiadanie sporej części głupich kibiców i opłacanych dziennikarzy, którzy niszą PR piłkarzy na życzenie klubu. Barcelona musi płacić więcej niż inni, ale dzięki Laporcie musi płacić dużo więcej (dlatego gdy krokolwiek jest sprzedawany to pokawia się problem wielkiego kontraktu).
PS: użyłes określenia "honorowo" - nie stawiajmy takich wartości jak honor i zarobki na równi - nie ma związku - to tylko praca i pracownik ma prawo zgodzić się na warunki pracodawcy albo nie. Zbyt emocjonalnie kibice podchodzą do kontraktów bo równie dobrze Pedri, Gaci czy Balde absolutnie niczym nie różnią się od Araujo. Bądź czujny jeśli będziesz czytał o przedłużeniu kontraktu Yamala - to dopiero będzie cyrk jak sugerują eksperci, gdyż może być to największe wyzwanie całej prezydentury Laporty bo chodzą słuchy że ojciej Yamala prawdopodobnie będzie uważał że jego syn powinien zarabiać nie gorzej niż niegdyś Messi. Tą samą retorykę będziesz mógł zastosować, zatem bez emocji - to tylko praca.

4

@pacior95 "Jeszcze gdyby nie było z jego strony gierek,że może zostanę a może jednak pójdę gdzieś" - z tego co pamiętam przy wcześniejszych przedłużeniach kontaktu również tak było i nie dotyczy to tylko Araujo, a zdecydowanej większości piłkarzy Barcelony. Myślisz że negocjacje Gaviego, Balde, Pedriego różnią się od Araujo? Niczym się nie różnią z tą różnicą że Urugwajczyk ma bardziej negatywną prasę, co można jednoznacznie odczytywać jako presję ze strony klubu, który wykorzystuje opłacanych dziennikarzy. Wszelkie przecieki wychodzą ze strony klubu, a nie piłkarza.
PS: Jego zachowanie boiskowe być może ma związek z frustracją wynikającą z tego jak jest traktowany przez Barcelonę, ale z drugiej strony powinien być przyzwyczajony bo większość piłkarzy Barcelony jest traktowana przez klub jak śmieci przy podpisywaniu nowych umów - po prostu Laporta nie potrafi inaczej. Twoje przekonanie stworzone przez media nie jest słuszne - to iluzja, a fakty są takie że w większości przypadków nowe kontrakty piłkarzy Barcelony to pośrednio szantaż emocjonalny ze strony klubu połączony z wypadkową idiotycznej drabinki płacowej którą stworzył Laporta dając dzieciakom bez doświadczenia wielomilionowe kontrakty, a potem zdziwienie gdy są już doświadczeni piłkarze i nie chcą zarabiać mniej niż wtedy gdy stawiali pierwsze kroki w drużyine.

20

Gratulacje dla Hiszpanii!
Dzisiaj jak i z perspektywy turnieju w pełni zasłużyli na zwycięstwo.
PS: spodziewanie i niespodziewanie Luis de la Fuente stał się trenerem turniejowym - wygrał EURO U19, EURO U21, Ligę Narodów i teraz EURO 2024.

6

Zawiało pudelkiem - tak to jest gdy lewicowe oszołomy starają się na siłę szukać pozytywów swojego istnienia, a w Hiszpanii jest najwyższe bezrobocie w UE i gospodarka szoruje.

0

@Iberatista Bycie w tłumie to nie tłuczenie się z kibicami i nie ma też dowodów na to aby aby z kontuzją robił jakieś "wygibasy". Sztuczne robienie problemu tam gdzie nie ma przez media i tyle.

12

"Drugą sprawą niepokojącą Barcelonę jest kwestia zachowania Araujo" - nic bardziej mylnego - nie ma na ten moment żadnych dowodów na to że zrobił coś złego, a jeśli jakakolwiek by go dopadła kara to w ramach Conmebol, czyli najwyżej nie pojedzie na jakieś zgrupowanie kadry raz czy dwa. Mnie wcale nie niepokoi ta sytuacja.
Zdecydowanie bardziej niepokoi brak wiedzy na temat jego spuchniętego uda - pozostaje czekać aż będzie możliwość przeprowadzenia badania.
PS: co było tego już nie ma - jest teraz Flick, a Araujo jeśli zostanie w Barcelonie będzie dla niego absolutnie fundamenalnym piłkarzem bo jest najlepszym SO w Barcelonie. O braku uderzenia się w klatę po boiskowych błędach powinniśmy jak najszybciej zapomnieć - Xavi usprawiedliwiał wszystko i wszystkich non stop, pozwalał piłkarzom na takie zachowanie, a sygnały oburzenia z szatni ignorowal. Nie ma co wybielać, ale nie ma też co ganić bo kilka tygodni słabszej gry nie może przekreślac wieloletniej postawy - ja liczę że wróci silniejszy, a Flick i sztab sportowy pozwoli mu się rozwinąć.

2

No nie ma problemu - 31.07 gramy z City i można decydować do dnia później :))))
Ja osobiście liczę bardzo na Valle, zatem mam nadzieję że będzie na treningach rył murawę :)

0

@Mavcin1980 sam sobie zaprzeczyłeś bo piszesz że nie dostał szansy, ale nie wiesz jak wyglądały treningi - jak poszukasz w necie informacji to znajdziesz że pomimo tego że Xavi nalegał na Laportę aby przyspieszył jego sprowadzenie do klubu to jednak nie był zadowolony z tego co piłkarz prezentował na treningach - zerowe rozumienie taktyki oraz odstawanie na treningach w porównaniu do pozostałych atakujących był decydujący. Ze sztabu szkoleniowego szło dużo sygnałów że jest totalnie surowy.
Biorąc pod uwagę że dostał minuty aż w 14 spotkaniach ligowych oraz w 2 spotkaniach Pucharu Króla to obiektywnie BARDZO DUŻO dostał czasu na pokazanie czegoś więcej niż na treningahc. Co miał Xavi grać w 10 wystawiająć go od początku? U trenerów typu Guardiola czy Klopp może dostał by szansę wejść w ostatnim meczu ligowym i to na ostatnie 5 minut bo brak rozumienia taktyki żaden trenerski wyjadacz by mu nie dał więcej pograć.
Oby do presezonu był dobrze przygotowany... chociaż mam pewne obawy sugerując się tym jak to niby świetnie miał być przygotowany przychodząc do Barcelony.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?