4

Proszę Cię, PSG odpadło z Barceloną, a nie Romą. W dodatku podjęło przez chwilę jakkolwiek walkę strzelając bramkę, a Barcelona wczoraj nie zrobiła dobrze nic.

0

Wszystko wskazuje na to, że Andres odejdzie i od dłuższego czasu się na to przygotowywałem. Dzisiejszy mecz to jeden z wielu jego występów w ostatnich dwóch sezonach, kiedy widać było po prostu wiek. Nie ta szybkość rekacji, nie ta dynamika gry, nie mówiąc o coraz częstszych drobnych urazach i gorszej kondycji. W dodatku, Iniesta nie bardzo pasuje do taktyki Valverde, a był idealny w 4-3-3. Dzisiaj, z przykrością to mówię, był jednym z najsłabszych zawodników na boisku i miałem nadzieję, że kilkoma magicznymi dotknięciami zmieni obraz gry, a to nie miało miejsca. Myślę, że trzeba mu bardzo podziękować za wszystko i pokłonić się w pas, ale to już chyba ten moment na odejście. To może być punkt zapalny w poszukiwaniach rozwiązania dla dużo głębszego problemu, czyli braku alternatywy dla dobrej formy Messiego i jałowej linii pomocy. Mi cały czas brakuje tego, żeby klub obrał bardzo konkretny kurs i zbudował jakiś(!) projekt. Z jednej strony kupują nowych zawodników, a z drugiej trzymają się przeszłości. Barcelona staje się miałka i bezbarwna. To boli, przyznaję.

0

Dalej go brakuje...

0

Suarez, zachowanie typowego młota... żółta karta która nie wniosła zupełnie nic, czyli klasyka gatunku.

1

Krótko mówiąc - koszmar. Na razie jest po prostu bardzo słabo i to w każdej formacji. 35 minut krwawienia oczu. Barcelona nawet nie zbliża się do stworzenia sytuacji podbramkowej. Obrona w całości źle kryje, jest nieskoncentrowana, zawodnicy Romy przestawiają ich jak chcą, pomoc nie pomaga ani w ataku ani w obronie, a Messiego i Suareza jakby w ogóle nie było. Przykro na to patrzeć. A wydaje się, jakby po prostu nie mieli siły i motywacji...

1

Nie można lekceważyć Romy, wiadomo, i zawsze lepiej jest dać silny skład i zmienić kogoś w drugiej połowie, niż ratować wynik zawodnikami z ławki, ale z drugiej strony, 4:1 z pierwszego meczu to na prawdę spora zaliczka, a niektórzy zawodnicy ewidentnie potrzebują odpoczynku, jak choćby Roberto czy Busquets. Rakitić też gra bardzo dużo i w końcu będzie musiał odpocząć, jeśli ma być w dobrej dyspozycji do końca sezonu. Najchętniej zobaczyłbym taki skład : Ter Stegen; Semedo, Vermaelen, Umtiti, Alba; Dembele, Rakitić, Gomes, Iniesta; Messi, Paco.

0

Myślę, że w Barcelonie w najbliższych latach w ogóle będzie duża „wymiana krwi”. Gomesa kupili właśnie na podstawie jego gry w Valencii, ale nawet pomimo dobrych chęci i jego potencjału, powoli przestaje być dla niego miejsce. Arthur jest zaklepany, w rezerwach dobrze spisują się Busquets i Aleña, obserwują też innych młodych pomocników, nie mówiąc o tym, że na miejscu są Busquets, Coutinho, Roberto, świeżo sprowadzony Paulinho i nawet przy możliwym odejściu Iniesty teraz lub za rok, nie ma aż takiego problemu w pomocy, bo jest komu grać. Jeśli kupią Griezmanna, w ataku będzie to samo. Messi, Suarez, Antoine, Dembele, w rezerwach Arnaiz, Abel Ruiz, a przecież mówi się choćby o tym, że Barcelona obserwuje rozwój Justina Kluiverta. Podejrzewam, że za 2-3 lata ten zespół będzie nie do poznania, w porównaniu do Barcelony Enrique, i duża w tym rola Valverde. Rafinha odszedł, bo potrzebuje minut, a w Barcelonie, szczególnie po tylu kontuzjach i miesiącach bez gry nie mógł na to liczyć. Thiago to w ogóle inna sprawa, bo poszedł za Pepem. Barcelona raczej nie chciała g sprzedawać, ale nie miała wyjścia. Szkoda, bo dziś byłby kluczowym zawodnikiem.

3

Nie wiem czy powinni go sprzedawać. Na pewno, jeśli przyjdzie Griezmann, dla niego nie będzie miejsca, bo rozłożenie minut między Messiego, Suareza i Griezmanna tak, że każdy z nich czuł się ważny, to będzie już duże wyzwanie. A jeszcze są inni ofensywni zawodnicy, choćby Dembele i Coutinho, a ilość miejsc na boisku jest ograniczona. Ale patrząc przyszłościowo, to dalej młody i dobry zawodnik, a Suarez już młodziakiem nie jest. Messi też gra coraz głębiej. Może lepiej go wypożyczyć?

0

No to inna sprawa, że nie potrafił zupełnie pokazać swoich umiejętności w meczach, po prostu za słaba głowa, za duże wymagania, „efekciarstwo”, a mała efektywność, powodów jest od groma.

3

No i chyba ma rację w obu kwestiach. De Ligta Barca po prostu nie może odpuścić, bo to obrońca jakby skrojony dla niej, a przy jego talencie, kto wie jak daleko zajdzie. Natomiast Justinowi chyba potrzeba jeszcze dojrzałości. Deulofeu też potrafił podobnie błysnąć od czasu do czasu, ale w piłce na najwyższym poziomie jak na razie sobie nie poradził, bo szybkość, drybling i technika to nie wszystko. Powinien spędzić w Ajaxie jeszcze przynajmniej rok, a kto wie czy po drodze do Barcy nie przydałby mu się jeszcze jeden przystanek, może na poziomie Monaco czy Interu. Bo jednak chciałbym zobaczyć Kluiverta w koszulce Barcelony. Dembele i Justin na skrzydłach, taka przyszłość mnie przekonuje, ale najpierw musi poznać wymagania na najwyższym poziomie, rozwinąć się fizycznie i nabrać doświadczenia. Szkoda by było, gdyby tak utalentowany zawodnik przepadł.

0

Fatalny mecz Roberto, Pique i Paulinho, jak do tego dodamy słabą grę Umtitiego, Iniesty i Suareza, ogólny brak zaangażowania i koncentracji całej drużyny to po prostu nie ma na co liczyć. Z resztą wpasowuje się to w pewną tendencję ostatnich tygodni, czyli granie na minimum i wygrywanie dzięki Messiemu, a nie przez dominację. Widać brak Busquetsa, pomoc praktycznie nie istnieje.

0

Obrona dzisiaj jest żałosna. Roberto miał w dupie, że dwóch rywali lata po polu karnym i stał, Pique zero koncentracji dzisiaj. Umtiti z resztą też niezadowalająco. Niech wchodzi Messi i spróbuje uratować wynik, bo inaczej będzie pierwsza porażka.

0

Czy ja wiem czy są aż tak dużo wyżej, że Icardi nie dostawałby minut? Higuain nie był pod wodzą Sampaoliego jakimś kluczowym zawodnikiem, a od lat trenerom trudno jest ustawić Messiego i Aguero razem na boisku. Moim zdaniem Icardi jeszcze ma szanse pograć na Mundialu, nie mówię, że tak będzie, ale to zależy od jego postawy i tego czy w najbliższych sparingach Argentyna zagra dobrze czy jednak będą musieli dalej szukać.

0

Obserwować zawsze można, fajny obrońca, to na pewno, ale mam wątpliwości jak to poukładać. Po pierwsze, doświadczenie też jest potrzebne i nie jestem przekonany czy Valverde będzie chciał się pozbyć Vermaelena, żeby sprowadzić 19-latka, a 5 stoperów to jednak za dużo. Po drugie, czy już całkiem rezygnujemy ze szkółki? Ostatnio przyszedł Mina, dostaje mało minut, choć pewnie z czasem będzie ich coraz więcej, a w rezerwach dobre opinie zbierają Costas i (przede wszystkim) Cuenca. Przecież transfer Upamecano całkowicie zamyka im drogę do pierwszej drużyny, bo nawet jakby sprzedali Vermaelena, to będzie 4 stoperów, z czego 3 dość młodych i jeden na wypożyczeniu.

0

Oj, wolałbym w półfinale Barca - Real. Akurat Bayernu to bym się trochę bale dwumeczu, a z Realem lepiej grać 2, niż ewentualnie jeden w finale.

1

No Barcelonie z Chelsea nie grało się łatwo.

0

Chciałbym zobaczyć El Clasico w 1/4. To byłaby prawdziwa wojna, ale Barcelona jest skuteczniejsza w tym sezonie, wraca do lepszej, niż ostatnio gry, a Valverde zjada taktycznie Zidane’a, więc myślę, że bylibyśmy dalej. Z pozostałych par, ciekawie zapowiadałby się pojadynek Liverpoolu z Bayernem, szczególnie, że Klopp zna i grał z nimi nie raz. Juventus - Sevilla i City - Roma to wtedy najciekawsze opcje, żeby na 90% w półfinałach grało jak najwiecej faworytów. Chciałbym też zobaczyć parę Bayern - City.

1

Byle nie Juventus. Po pierwsze, już starczy, po drugie, nawet jakbyśmy wygrali, narobiliby problemów, ostra walka, męczarnia przez 180 minut. Chciałbym, żeby Barcelona wylosowała Real, bo dawno już nie było El Clasico w Lidze Mistrzów, a w tym sezonie jesteśmy w stanie wygrać z najlepszymi i właśnie z najlepszymi powinnismy grać. Tak jak w pierwszym sezonie Enrique. Jeśli nie Real, chciałbym zobaczyć dwumecz z Liverpoolem, to mogłoby być bardzo ciekawe.

2

Oj usiadła Chelsea na nas trochę, jeszcze bramki padną w tym meczu. Tak czy siak, dobrze mi się ogląda te ofensywne przebłyski Messiego, Dembele, Suareza i Iniesty. No i trzeba przyznać komentatorom rację, Busquets i Rakitić dzisiaj robią ogromną robotę. Ale żeby nie było, że wszystko idealnie, martwią mnie 3 rzeczy. Po pierwsze, Umtiti się trzymał w okolicach obojczyka i to nie przez chwilę, oby to nie był uraz. Po drugie, karta Roberto tak szybko. Żeby nie złapał jakiejś głupiej drugiej, bo strata zawodnika w takim meczu może dużo kosztować. No i niestety dokładność, szczególnie u Dembele. Tego mu trochę brakuje, niektórych strat mógł uniknąć, czy niecelnych dograń. Podobnie z resztą Messi. No i minus w tym meczu, zdecydowanie sędzia. Te jego decyzje to jakieś farmazony są...

1

KO! Bramka Dembele w rewanżu z Chelsea - marzenie!

0

Bardzo ważna wiadomość! Mam nadzieję, że zagra, bo kreatywność linii pomocy bez niego, Coutinho i najprawdopodobniej Dembele (nie sądzę, że wyjdzie od pierwszej minuty) jest mocno wątpliwa, a defensywna gra z Chelsea ostatnio nie wyglądała zbyt dobrze i gdyby nie bardzo głupi błąd, ten mecz byśmy przegrali.

0

Na początek kwietnia

1

Przepraszam, ale chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem. Nigdzie nie napisalem ani, że Xavi jest niezastąpiony, ani że Arthur nie osiągnie jego poziomu. Napisałem natomiast, że życzę Arthurowi, żeby stworzył własną legendę, bo uważam, że oczekiwanie od zawodnika bycia takim samym jak ktoś z przeszłości nie ma sensu i może nałożyć na niego niepotrzebną presję. Napisałem też, że życzę mu wielkiej kariery, że to świetny ruch i że nawet jakby wszedł na poziom 50% tego co zrobił w Barcelonie Xavi to byłby sukces i to podtrzymuje. Na dzisiaj, nie licząc Iniesty, żaden z naszych pomocników nie może się poszczycić takimi osiągnięciami czy grą jak Xavi, patrząc globalnie na ich kariery. Co do Xaviego, powiedziałem też, że prawdopodobnie jest nie do podrobienia i tak właśnie uważam. Miał unikatowy styl, wykreowany przez szkółkę Barcelony i trenerów z jakimi pracował i w szczycie Barcelony był ich najważniejszym zawodnikiem, ale kiedy mieli problemy, bo drużyna przeciwna dobrze neutralizowała ich styl, Xavi momentami był problemem, bo nie potrafił się przestawić. Nawet Verratti, o którym mówi się, że jest najbardziej podobny, nie gra tak jak on i wiele mu brakuje. Po prostu myśle, że Xavi miał swój styl, tak jak swój styl mieli Ronaldinho, Henry, Ronaldo Nazario de Lima i wielu innych i nie oczekuję od Arthura bycia jego następcą, ale mam nadzieję, że będzie kiedyś dla Barcy równie ważny i zrobi tu wielką karierę. Tyle! Pozdrawiam :)

0

Nie lubię takich porównań, Xavi jest prawdopodobnie nie do podrobienia nigdy, a Arthurowi życzę wielkiej kariery i wyrobienia sobie własnej legendy. Jak dla mnie to świetny ruch Barcelony. MVP Copa Libertadores, cena stosunkowo niewielka, bardzo młody chłopak, z całą karierą przed nim i w idealnym momencie, żeby spróbować się w Europie, z cechami które w Barcelonie są cenione i dużym potencjałem do rozwoju. Nawet jeśli osiągnie 50% poziomu Xaviego to byłby ważnym i wartościowym zawodnikiem w Barcelonie. Mam nadzieję, że latem zwolni się miejsce dla zawodnika spoza Europy i już okres przygotowawczy odbędzie z drużyną.

0

Aż mi się słabo robi jak czytam takie rzeczy... mam wrażenie, że niektórzy oczekują, że Barca będzie ściągała tylko gwiazdy pokroju Suareza, Coutinho, Verrattiego, Griezmanna itp. A z drugiej strony wszechobecny płacz, że nie stawia się na wychowanków i w ogóle gdzie ta Barcelona zmierza. Do tego od 20/21 latków oczekuje dojrzałości i grania na poziomie absolutnych filarów drużyny albo chociaż statystyk przepełnionych bramkami i asystami. Proszę! Gość ma 21 lat, w jego wieku było wielu piłkarzy którzy osiągneli mniej, niż on, a kilka lat później są topowymi piłkarzami w Europie. Choćby Modrić, w jego wieku siedział w Dynamie Zagrzeb. Myśle, że wygranie Copa Libertadores to coś więcej, niż wybijanie się na tle Ligi Chorwackiej. Przechodzi do Europy w najlepszym momencie, jest chwalony przez europejskie media i obserwowali go skauci europejskich gigantów, świetnie grał w kadrach młodzieżowych Brazylii i na dzisiaj jest jednym z kandydatów do dorosłej kadry. W dodatku jak na dzisiejsze realia, kosztował niewiele. Ale! Słabe statystki i brak ogrania w Europie? To musi być drugi Douglas! Przecież nic dobrego nigdy nie wyszło z Ligi Brazylijskiej, nie? A, czekaj... jednak kilku ich było, bez doświadczenia w Europie.

1

Mimo, że nudno to jednak można wyciągnąć dużo pozytywnych wniosków. Po pierwsze, ofensywa pokazała, że Messi nie jest jedynym kreatywnym zawodnikiem w drużynie. Wiadomo, to tylko Malaga, ale i takie mecze trzeba zagrać, więc przyjemnie było zobaczyć, że można je wygrać bez Messiego. Po drugie, gra Coutinho i Dembele. Pierwszy fajnie brał ciężar gry na siebie i w drugiej połowie jako jeden z nielicznych, próbował coś zrobić w ofensywie i zdobyć kolejną bramkę, to się ceni. Dembele takimi meczami może zbudować swoją pozycję w drużynie, nabrać doświadczenia, pewności siebie i pokazać reszcie, że warto dostarczać mu piłki. Pokazał dzisiaj szybkość, świetną wizję gry, umiejętności techniczne i zaangażowanie, a w dodatku nie bał się brać odpowiedzialności na siebie. Nawet ten strzał z dystansu pokazał, że czuje się coraz pewniej. Kolejny plus - Paulinho. Nie jest jeszcze optymalnie, ale znowu zaczyna być groźny i był pod grą, to się bardzo przyda w kluczowej części sezonu. Z dużych plusów, w końcu mecz z Malagą bez kontrowersji, problemów i przede wszystkim straty punktów. Szkoda mi tylko, że nie ma w nich takiego głodu zdobywania bramek i błyszczenia. 2:0 to dobry wynik, wiadomo, ale tak na prawdę w drugiej połowie na boisku byli prawie sami statyści. Coutinho jeszcze coś próbował, Dembele też, kilka prób było, ale to wszystko tak bez nakładu sił i zaangażowania i chociaż rozumiem, że nie ma co marnować sił przed Ligą Mistrzów, to chciałbym zobaczyć taką Barcelonę, która do 90 minuty walczy o kolejne bramki i rozbija swoich rywali. ;) Teraz czekamy co dalej z Roberto. Mam nadzieję, że będzie zdrowy na mecz z Chelsea.

5

Nasze skupienie to chyba nic nie zmieni, my nie gramy ;) Z resztą, to jest news o wykluczeniu Suareza z najbliższego meczu ligowego, mecz z Chelsea nijak się do tego ma. :)

3

Do „najlepszych” dodałbym dobry mecz i kreatywność w ofensywie pomimo braku Messiego. Fajne występy Dembele i Coutinho, Luis był po prostu sobą, Paulinho dziś bardziej groźny i wydać było poprawę. W środku pola spokój, więc obraz gry raczej pozytywny. Trochę szkoda, że to 2:0 im wystarczyło i nie walczyli o więcej, ale rozumiem, że nie było sensu się przemęczać przed rewanżem z Chelsea. No i w końcu mecz z Malagą i bez kontrowersji lub męczarni!

0

No i dobrze, Athletic w tym sezonie to nie to samo co za kadencji Valverde, a jeszcze mecz u siebie. Złapie oddech i wróci na mecz z Sevillą. Ciekawe jak Ernesto ustawi zespół, czy 4-4-2 z Paco w ataku, czy może 4-3-3 z Dembele, Messim i Coutinho w ataku. Nie ukrywam, że chciałbym zobaczyć opcję nr 2. ;)

4

No trzeba przyznać, że Dembele w każdym kolejnym meczu wykonuje następny krok. Dzisiaj mógł się podobać. Wiadomo, nie było idealnie, ale pokazał i szybkość, umiejętności techniczne i to, że dużo widzi. Asysta i bramka Coutinho - miód! W ogóle Coutinho pokazał dzisiaj dwie rzeczy, które bardzo mi się podobały, po pierwsze brak na siebie odpowiedzialność za prowadzenie gry, a po drugie, nawet w drugiej połowie, kiedy Barca grała bardzo „eko”, jemu się chciało i widać, że chciał coś więcej. Ta dwójka będzie kluczowa, mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?