1

Jakby nie było kolejna łatka zostanie mu doklejona. Oszust, symulant, nurek, a teraz tylko sprzedawczyk. Ale to nie mój problem, tylko jego.

7

Neymarrrrrze Juniorze kasa to nie wszystko. Od teraz będziesz musiał mierzyć sie z mianem najbardziej znienawidzonego piłkarza na świecie. W najbardziej znienawidzonym klubie świata. No i jeszcze piętno 222 mln euro po każdym nieudanym meczu. Do tego szejk jako szef. Ojcu na orgie przyprowadzą kozy. I to wszystko za kilkanaście baniek rocznie więcej.
Nie chce życzyć mu zle, bo tak się nie robi, ale w otoczeniu wielu pobratymców z wielką kasą, w mieście takim jak Paryż nie czeka go nic dobrego.
A teraz dla rozluźnienia napięcia - transfer nie dochodzi do skutku, Neymar zostaje w Barcelonie. Co dalej? Moja wersja: rok w rezerwach, koniec kariery, umowa z F1, partner Roberta Kubicy, pierwszy dzwon, nieślubne dziecko z córką gangstera, stacja benzynowa i tankowanie LPG za najniższą krajową.

0

Barcelona ma umiejętności, Atletico wielkie serce, a Real jedno i drugie plus mocną ławkę rezerwowych.
Tam na dole padają różne słowa, ale prawda jest taka, że ligę krajową wygrywa drużyna, która ma najwięcej punktów. Tylko i aż tyle. Można przegrać bezpośrednie mecze z wiceliderem, można przegrać nawet ze spadkowiczem. Na końcu liczy się tylko ilość punktów, a za trzy lata o okolicznościach wygranej pamiętać będzie jedynie garstka kibiców.
W Lidze Mistrzów Real pokonał wielki Bayern i równie wielki Juventus. Wyeliminował też nieobliczalne i mocne Atletico. Chyba tylko Barcelona mogła zatrzymać Los Blancos w drodze po historyczną obronę tytułu. Tyle, że w 180 minut nie strzeliła bramki Buffonowi, a Real w 90 pokonał go 4 razy.
Myślę, że lepszej motywacji na kolejny sezon być już nie może. Nowy trener, modyfikacje stylu, konkretne transfery i obsesyjna chęć zdetronizowania Realu. Niech Camp Nou zapłonie wielkimi emocjami i gradem bramek.

0

Nie można traktować poważnie słów osoby, która robi sobie zdjęcia ginekologiczne i wrzuca je do chmury. Wyczuwam przepalone styki w główce.

11

W tym sezonie jeden cud dla Barcelony się już wydarzył, więc drugiego już nie będzie. Oglądam uważnie mecze Realu i nie wypuszczą już mistrzostwa z ręki. Wskoczyli na inny poziom i powinni wygrać pozostałe dwa mecze. Z drugiej strony bardzo chciałbym się mylić.
Jak patrze na grę Asensio i widzę ile za niego Real zapłacił, to czuję najlepszy transfer ostatnich lat w profesjonalnej piłce. Chłopak ma wielki talent i niesamowity ciąg na bramkę. Szkoda, że nie gra w Barcelonie.

0

IR Cama 3 TV transimuje GD dzisiaj?

9

Jak wyglądała gra i czego zabrakło w taktyce to chyba wszyscy widzieli. Nasuwa się jedno pytanie: co by było, gdyby Barcelona miała taką skuteczność pod bramka jak Juve? Pół okazji i gol.
Statystycznie Juventus miał więcej bramek, więcej strzałów celnych i przebiegli więcej km. Poza tym wszystko zbliżone, bądź na korzyść Barcelony. Może po prostu po ludzku zabrakło nieco szczęścia i bramki na 1-1. A była ku temu 100% okazja. Może mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
Nie patrzę na świat w różowych okularach, ale czasami wystarczy nieco szczęścia i wszystko wygląda inaczej. Tylko, że chyba Barcelona w tym sezonie już swoją porcję pewnie wyczerpała.

0

Módlmy się o dobry mecz Ivana i przesunięcie Roberto do linii środkowej. Bez tego Juve zdominuje środek pola i łzy radości zamienią się w łzy rozpaczy.
Lucho ma ostatnią szansę na pokazanie cojones. Nic dwa razy się nie zdarza, a Juve to nie PSG. Wszystko na jedną kartę.

2

Karuzela z nazwiskami się już kręci jak widzę. Rewanż z PSG zszedł na boczny tor ;) Real stracił punkty, ale to też już nie jest ważne.
Szkoda, że Lucho nie wstrzymał się z ogłoszeniem swojego odejścia przynajmniej do konferencji za tydzień, po meczu z PSG. Chyba, że liczy na prezent od swoich piłkarzy. Takie 8-1 albo 12-2.
A wracając już do sedna sprawy. Nawet jakby ten sezon zakończył się brakiem pucharów, to i tak nie zmieni to mojego wielkiego szacunku do Enrique. Lubiłem go, gdy biegał w koszulce Barcelony, lubię nadal, gdy siedzi na ławce trenerskiej. Osiągnął bardzo dużo, zmienił trochę sposób gry, poprawił stałe fragmenty, zawsze mówił szczerze. Charyzmatyczny trener z wizją. Może zmiany nie idą po jego myśli, może faktycznie jest już zmęczony, jakie tam sa relacje z kibicami czy działaczami - nie wiemy.
Skończy się skakanie przez barierkę. Dziękuję za wszystko i powodzenia w dalszym życiu.

1

Czytając wszystkie analizy, opinie i statystyki wychodzi na to, że nie mamy pomocy. Jest to również i moja własna opinia, której nie chciałem głośno mówić. Xaviego nie ma, Iniesta coraz starszy i na boisku spędza mniej czasu. Sergio od dłuższego czasu jest cieniem samego siebie. Rakitić oszczędzany przez Lucho, a przecież tylko grając regularnie jest w stanie pokazać pełnię swoich umiejętności. Za to mamy Gomesa - opinia większości o nim jest negatywna. jak na razie się do niej przychylam. Denis i Rafinha powinni grać więcej, ale to tylko moje zdanie. Można się z tym zgadzać, albo i nie. Takie luźne przemyślenia od kilku ładnych miesięcy krążące po głowie.
Pamiętam jak pisałem, że zapłaczemy za Alvesem. Że nie mamy drugiego skrzydła. Że sam Neymar czy grający za niego Arda z lewej wszystkiego nie wygrają. Chyba trzeba rozejrzeć się za tymi chusteczkami. Diabeł to był diabeł na boisku. Regularnie nawadniał swoim potem murawy stadionów. Szkoda, że do końca sezonu wyleciał Aleix, grał jakby każdy mecz był jego ostatnim. I tego brakuje obecnej Barcelonie. Zaangażowania, alternatyw, szybkich decyzji, nieszablonowości. Czy Lucho jest w stanie coś zmienić? Moim zdaniem tak, tylko czy jeszcze podejmie walkę?

0

Jest finał i trzeba się cieszyć.
Lucho dużo ryzykował wystawiając od pierwszej minuty taką linię pomocy. Wiadomo było, że Atletico będzie chciało opanować środek pola i rzuci wszystkie siły na wysoki pressing. Tym razem się udało.
Na minus głupie zachowanie Roberto i zbyt długie czekanie Lucho z jego zmianą. Piękny Carrasco i jego kompani szukali strony Sergiego przy każdej możliwej okazji. Wiadomo, że nie jest w najwyższej formie, a do tego szybko złapał kartkę. Faulował z kartonikiem na koncie przynajmniej raz na pograniczu wykluczenia. Już wtedy powinien zostać zmieniony. Barcelona uniknęła by zapewne nerwowej końcówki. Ale przed telewizorem wszystko wydaj się łatwiejsze.
Plan minimum na ten sezon wykonany. Czy z Celtą czy z Alaves Barcelona będzie murowanym faworytem i brak zwycięstwa byłby sensacją.
Pora na ważniejsze rozgrywki, gdzie nie ma już żadnego limitu błędu. Sądne dwa miesiące, które pokażą ile tak naprawdę warta jest obecnie Blaugrana.

15

Andres jest chyba jedyną osobą, której osobiście nie znam, a w pełni jej ufam. Nie wiem dlaczego. To znaczy nie da się tego w prosty i jednoznaczny sposób opisać. To jakim jest piłkarzem i człowiekiem nie oddaje w pełni jego wielkości. Takich ludzi jest już coraz mniej w tym chorym świecie.
Ostatnia odpowiedź na pytanie powinna być pokazana Inieście w dniu, gdy skończy swą piękną karierę. To powinien być jego cel - praca z młodymi ludźmi, kształtowanie ich charakterów. Nie ma lepszego wzoru do naśladowania.

16

Mecz z gatunku wyjątkowych. Spektakl jakich mało. Zawsze z wielką niecierpliwością czekam na starcie Barcelony z Atletico. Odkąd jest Simeone, to nawet bardziej wolę te mecze niż El Clasico. Kwintesencja konfrontacji dwóch różnych stylów gry. Zawsze pełne emocji, niespodziewanych zwrotów akcji, wielu kontrowersji. Piękno futbolu zamknięte w 90 minutach heroicznej walki z obydwu stron.
Ewentualny przegrany będzie miał dystans dwóch spotkań do odrobienia w stosunku do Realu, który raczej wygra swój mecz. A nawet w przypadku Atletico trzech. To spora strata na tym etapie. Wiadomo, że do końca sezonu jest jeszcze ponad 30 kolejek i wszystko się może wydarzyć. Ale zrobi się nerwowo już na początku.
Liczę na wygraną Barcelony w bólach. Byle jedna bramka więcej niż Atleti. Będzie ciężko.

3

MATS wróci najwcześniej na Bilbao, pytanie co będzie jak do tego czasu nie wyzdrowieje? Masip? Alves? Nie żebym się obawiał występów tych bramkarzy, ale kontuzja Niemca może się przeciągnąć. Masip przepracował solidnie presezon, jest gotowy do gry, tylko czy na tak gorącym terenie. Alves przyjdzie z marszu, zanim wyjdzie w pierwszym składzie będzie musiał trochę z drużyną popracować. Może być ból głowy. Z drugiej strony Brazylijczyk potrafi bronić fenomenalnie.
Mam cichą nadzieję, że Claudio jednak zostanie tu jeszcze przez sezon. W sumie decyzja należy już tylko i wyłącznie do niego, skoro wszyscy bębnią, że kluby są już dogadane. Bravo to nie gatunek człowieka, który się poddaje. Może będzie chciał udowodnić, że jest jak pantera nie tylko na linii bramkowej.
Jak przyjdzie Alves za Bravo, to płakał nie będę. Tylko trzeba to załatwić jak najszybciej, żeby się nie obudzić z ręką w nocniku.

0

Nawet nie ma się co zastanawiać nad ewentualnym zakupem. Przekona, nie przekona - 5 milionów to kwota niska za młodego perspektywicznego środkowego obrońcę. Kupić, ograć w rezerwach i jest szansa na pierwszy skład. Podobała mi się jego gra, ale mam nadzieję, ze to tylko ułamek jego możliwości.

2

Nie rozumiem tej "jazdy" po Rafie. Ma to coś w sobie, tak po prostu. Żeby pokazać wszystkie swoje zalety musiałby zagrać kilka meczów z rzędu. Pytanie czy dostanie taką szanse w Barcelonie i jak dalej potoczy się jego batalia o zdrowie z własnym organizmem. Jak na razie łapie sporo urazów. Gdy łapał wiatr w żagle i zaczynał grać na miarę swojego talentu, to pokazywał, że zdecydowanie pasuje do Barcelony. Umiejętności ma spore, potrzebuje tylko więcej minut i dużo zdrowia.
Z drugiej strony przyszedł Denis i to on może być pierwszym zmiennikiem środkowej linii. Nie wiem jak Lucho sobie to wszystko poukłada, ale kogoś musi odstawiać regularnie na trybuny.

3

Myślę, że będą stać jak kołki.

31

Po dwóch meczach towarzyskich doszedłem do wniosku, że prawa strona Barcelony już nigdy nie będzie taka sama. Już nie będzie rajdów, dośrodkowań (czasami w trybuny), klepki z Messim, sprintów podczas kontrataków przeciwników, zażartej walki o każdą piłkę. Ktokolwiek zastąpi Alvesa, chyba nigdy mu nie dorówna. Jestem tego prawie pewien.
Dani nieraz irytował, pyskował, szukał spięć. Ale wykonywał tak tytaniczną pracę, że każdy kibic Barcelony powinien być mu dozgonnie wdzięczny. Motor napędowy każdego ataku, zawsze zatankowany, zawsze pod piłką, mistrz gry kombinacyjnej, czujny i gotowy do wojny.
Nie myślałem, że tak szybko za nim zatęsknię. Brakuje mi tej zawsze uśmiechniętej mordy.

3

Masip jest dobrym zmiennikiem, nie ma co do tego wątpliwości. Gdyby miał zostać jako drugi w hierarchii, to wcale by mnie to nie zmartwiło. Pod warunkiem, że broniłby tylko w Pucharze Króla, a pierwszy bramkarz był ciągle zdrowy ;)

1

Nigdy mnie ten chłopak nie przekonywał i nadal nie przekonuje. Nie ta para kaloszy, choć życzę mu, żeby mnie pozytywnie zaskoczył. Barcelona potrzebuje transferu doświadczonego napastnika. Bez tego można tylko liczyć na cud.

3

Padre dokładnie było tak jak napisałeś. Żeby osiągnąć sukces trzeba talentu, ciężkiej pracy i kupy szczęścia. Czasami wystarczy samo szczęście jak u Wojtka Fortuny.

8

Uwielbiam Valdano i jego mądre, rzeczowe wypowiedzi. Perez stracił znakomitego dyrektora.
Zgadzam się co do słowa z wypowiedzią Valdano. Najtrafniej opisał całą sytuację. Bez Messiego Argentyna może zostać co najwyżej mistrzem Argentyny, o ile wygra mecz z reprezentacją olimpijską.

3

Dwa lata temu liczyłem na to, że właśnie Alves, a nie Bravo trafi do Barcelony. Czyżby w tym okienku Diego spełnił swoje największe marzenie?
Wybiegając już zupełnie w przyszłość - odchodzi Bravo, przychodzi Alves. Ter Stegen ma dostać pierwszy skład bez wysiłku? Diego wykorzysta nawet pół okazji i może posadzić Niemca na ławce. Znów Marc będzie się żalił?

2

To jest rozwiązanie dokładnie na jeden sezon. Kosztowałby z 5 baniek, pensja mniej więcej tyle samo i jest dużo czasu na szukanie kogoś konkretnego. W tamtym sezonie 20 bramek i 6 asyst w 31 meczach.

0

A może Eto'o? Czarna Perła jeszcze by pokazała jak się strzela bramki w Barcelonie.

0

Bardziej niż przyjście Gomesa, ucieszyła mnie informacja o przedłużeniu kontaktu z Masche. Tak czy inaczej powodzenia w Barcelonie, przydadzą się jego fizyczne atuty w linii środkowej.
Pozostało tylko czekać na rezerwowego napastnika i kadra jest kompletna. W końcu będzie jakość na ławce.

0

Boje się, że jeden albo drugi się obrazi za brak minut i będzie problem. Z drugiej strony lepiej mieć więcej opcji niż mniej.

0

Po co on potrzebny Barcelonie? Teoretycznie jest 9 pomocników na 3 pozycje. Odpada Masche, bo pozostanie stoperem. Pewnie odejdzie Samper, bo tutaj czekają go tylko trybuny. Roberto na stałe do obrony, Denis/Rafinha/Arda na stałe do ataku? Uszczypnijcie mnie, bo nie wierzę.
Za to w ataku na 3 miejsca jest 3,5 zawodnika. Tak, tak Munir to na razie 0,5 zawodnika. Myślałem, że nie dożyję gorszych czasów. Cuenca, Tello, nawet Afellay i tak dawali drużynie więcej niż Munir. O Bojanie nie wspominam, bo talentem zjadał wszystkich razem wziętych.
Oby nie zabrakło forsy na doświadczonego napastnika. Albo inaczej, żeby ktoś z konkretnych zawodników nie musiał odejść z Barcelony, bo w klubowej kasie pustki jak na dworcu kolejowym w Brzozowie. Dworzec jest, ale linii kolejowej brak.

2

Maszyna to Cristiano Ronaldo ;)

0

Wszystko jasne, ale to jest cena za jednego człowieka. Jednego Homo Sapiens. Fakt faktem może i niezwykle uzdolnionego, ale tylko człowieka. Nie maszyny, której wyprodukowanie kosztuje 300 tys, a sprzedawana jest za 450.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?